Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Z serii kupujemy nowe do 215 tys brutto.

Featured Replies

Napisano
35 minut temu, Piotrus napisał:

Dla Twojej informacji, jakbyś chciał liczyć udział% raty wynajmu od ceny katalogowej na wspomniane auto z przykładu, to te 1370 PLN to jest 0,9% od 155 kPLN netto (tyle wychodzi z konfiguracji). Więc jak to się ma do tej magicznej reguły 1%?

Napisałem, że jest to ZAZWYCZAJ 1%, a nie że jest to stała wszechświata i innej wartości nie może być.

35 minut temu, Piotrus napisał:

Jeśli koszty eksploatacji przez 5 lat przykładowego BMW z przebiegiem 30tyskm/rok  liczysz jako koszty swojego Superba naprawianego poza ASO, w którym przez 150kkm nie wymienisz nawet klocków hamulcowych i opon to tak, masz rację.

Cholernik nie chce się psuć, opony nie chcą się zdzierać, a mechanik przy 85 tys. przebiegu stwierdził, że klocki są zużyte lekko ponad połowę.

To co mam robić? Wymieniać żebyś miał rację? Postaw się w mojej sytuacji.

Napisano
11 godzin temu, Polarny napisał:

Przede wszystkim policzyłeś wynajem od innej ceny bazowej. Zazwyczaj liczą 1% miesięcznie od katalogowej, czyli mielibyśmy 1516 netto na miesiąc, a nie 1370. Różnica 60 mies. x 146 = 8760. Netto.

Czyil koszt wynajmu to 91 tys.netto.

 

Ja po pięciu latach jeszcze opon nie wymieniam - musiałem dokupić jedynie zimówki na początku.

Klocki, tarcze - oryginalne. Generalnie 0 kosztów związanych z naprawami (jedyna awaria zrobiona na gwarancji). Jeden przegląd w ASO - pozostałych koszt to ok. 300 PLN. W sumie pesymistycznie 5 tys. kosztów z oponami.

Zatem z 4200 robi się nam różnicy więcej o 7 (różnica w koszcie eksploatacji) + 8760 (koszt kwoty bazowej). W sumie nie 4200, lecz prawie 20 tys., czyli 4 tys. rocznie.

 

Generalnie należy wszystko policzyć dla każdego przypadku i po prostu porównać. Bo jak ci policzą ratę od innej kwoty bazowej, to wszystko może się zmienić.

 

 

 

czytam Twoją twórczość na Motokąciku i generalnie nie wiem o co chodzi. Wielokrotnie zabierasz głos i mentorskim tonem wypowiadasz się na tematy, o których nie masz pojęcia. Powyższy post jest tu doskonałym przykładem, choć było też wiele innych. Wszystko wiesz najlepiej i jesteś zaimpregnowany na każdy argument. Przyznam, że od czasów Sibuia nie widziałem takiej osoby, choć dla odmiany Sibui miał pojęcie o czym pisze, natomiast też był odporny na argumenty.

 

Odnośnie wynajmu, żeby było merytorycznie:

- w profesjonalnym wynajmie nie funkcjonuje nic takiego jak przelicznik % na miesiąc. Kalkulacja opiera się na wyliczonej wartości rezydualnej, polityce rentala w zakresie rodzajów auta (często kierują się trendami, np. teraz wiele firm daje lepsze warunki na benzynę niż na diesla), łatwości odsprzedaży auta oraz kosztu pieniądza, doliczając do tego swoją marżę. To jest tzw. czynsz finansowy.

- w zależności od rodzaju wynajmu jest inna część czynszu, tzw. serwisowa, w którą jest wliczona obsługa serwisowa, opony, ubezpieczenie, auto zastępcze, czy dodatkowe serwisy takie jak telematyka, karty paliwowe, itp.

 

Napisano
11 godzin temu, Pyrekcb napisał:

 

ALD? ;]

ING Car lease = Alphabet ;) 

Napisano
5 godzin temu, Polarny napisał:

Napisałem, że jest to ZAZWYCZAJ 1%, a nie że jest to stała wszechświata i innej wartości nie może być.

 

Zacząłeś wyliczać koszty wynajmu  auta które dałem jako przykład, opierając się na tezie że rata miesięczna ZAZWYCZAJ wynosi 1% od CENY KATALOGOWEJ, po czym sam udowodniłeś że to bzdura wklejając ofertę wynajmu która nie pasuje do tej tezy. Oferta którą wrzuciłem również nie pasuje do Twojej tezy, więc chyba możemy uznać to o czym mówiłem na początku - nie masz o tym najmniejszego pojęcia.

 

Jak się  kalkuluje wyceny bardzo łopatologicznie opisał Ci kolega Bergerac, nawet ktoś bardzo odporny na wiedzę powinien nie mieć kłopotu z przyswojeniem tej wiedzy.

 

5 godzin temu, Polarny napisał:

Cholernik nie chce się psuć, opony nie chcą się zdzierać, a mechanik przy 85 tys. przebiegu stwierdził, że klocki są zużyte lekko ponad połowę.

To co mam robić? Wymieniać żebyś miał rację? Postaw się w mojej sytuacji.

 

Niewątpliwie jest to bardzo adekwatny przykład kosztów eksploatacji dla BMW 320d z przebiegiem 150kkm .

 

Napisano
Dnia 20.04.2018 o 21:01, bergerac napisał:

Odnośnie wynajmu, żeby było merytorycznie:

- w profesjonalnym wynajmie nie funkcjonuje nic takiego jak przelicznik % na miesiąc. Kalkulacja opiera się na wyliczonej wartości rezydualnej, polityce rentala w zakresie rodzajów auta (często kierują się trendami, np. teraz wiele firm daje lepsze warunki na benzynę niż na diesla), łatwości odsprzedaży auta oraz kosztu pieniądza, doliczając do tego swoją marżę. To jest tzw. czynsz finansowy.

- w zależności od rodzaju wynajmu jest inna część czynszu, tzw. serwisowa, w którą jest wliczona obsługa serwisowa, opony, ubezpieczenie, auto zastępcze, czy dodatkowe serwisy takie jak telematyka, karty paliwowe, itp.

Fajnie, że nie rozumiesz, co czytasz.

Nie piszę, że jest coś takiego jak % na miesiąc. Piszę, że w praktyce tak to wychodzi. Najtańszy przykład to 0,9% / miesiąc, najdroższy wyraźnie ponad 1%.

 

Jeżeli masz problemy z moją "twórczością" tutaj, to jest na to prosta rada:

- albo ją ignoruj

- albo czytaj dokładnie, o co mi chodzi

Napisano
Dnia 20.04.2018 o 21:43, Piotrus napisał:

Zacząłeś wyliczać koszty wynajmu  auta które dałem jako przykład, opierając się na tezie że rata miesięczna ZAZWYCZAJ wynosi 1% od CENY KATALOGOWEJ, po czym sam udowodniłeś że to bzdura wklejając ofertę wynajmu która nie pasuje do tej tezy.

Nie rozumiesz, co czytasz.

Nie jest moją tezą to, że miesięczna rata to 1,000000% z dokładnością do kwintyliona miejsc po przecinku.

Moją tezą jest to, że wynajem jest NIEOPŁACALNY. Jednym z powodów jest wysokość raty.

To, że podałem przykład wyższej raty, tylko potwierdza moją tezę.

 

Ale ty za to podałeś przykład raty niższej - i co? I NADAL jest to nieopłacalne, mimo że przyjąłeś z sufitu założenia o nierealnych kosztach, których niby uniknąłeś. Gdybyś te koszty urealnił, to nieopłacalność byłaby większa.

Wg mnie wynajem powinien wychodzić taniej niż zakup w salonie - ale pewnie długo tak nie będzie, to zawsze znajdzie się ktoś tak matematycznie obyty jak ty, kto i tak przepłaci i będzie walczył jak lew, że warto było.

Dnia 20.04.2018 o 21:43, Piotrus napisał:

Niewątpliwie jest to bardzo adekwatny przykład kosztów eksploatacji dla BMW 320d z przebiegiem 150kkm

Trzeba by pewnie dorzucić do tego komplet opon, bo moje pewnie do 150 tys. km nie dojadą. Ale klocki hamulcowe - jak najbardziej.

Napisano
  • Autor

Troche podsumowania.

 

Na tapecie zostaje audi a5 2.0 tfsi lub bmw 520.

 

Audi a6 odpada ponieważ w lipcu wchodzi z tego co się orientuje nowy model.

Mercedes E klasa skreślony ze względu na wygląd, sedan jest okropny, sytuacje ratuje troche wersja kombii ale nowe auto musi być sedanem.

 

Troche rozbawił mnie sprzedawca bmw, dostał informacje że obecnym autem jest mazda 6, że nowe ma być sedanem to wyskoczył z propozycją zakupu x2.

 

 

Napisano
2 godziny temu, Polarny napisał:

Fajnie, że nie rozumiesz, co czytasz.

Nie piszę, że jest coś takiego jak % na miesiąc. Piszę, że w praktyce tak to wychodzi. Najtańszy przykład to 0,9% / miesiąc, najdroższy wyraźnie ponad 1%.

 

Jeżeli masz problemy z moją "twórczością" tutaj, to jest na to prosta rada:

- albo ją ignoruj

- albo czytaj dokładnie, o co mi chodzi

Ignoruję w 99,9% bo tego co tworzysz się nie da czytać, tu się wypowiedziałem, bo zwyczajnie wprowadzasz innych w błąd. Z Twojego kolejnego postu wynika, że dalej nie kumasz jak to działa i robisz jakieś błędne i wymyślone przez siebie założenia do mechanizmu wynajmu.

 

Z mojej strony EOT.

Napisano
28 minut temu, bergerac napisał:

Z Twojego kolejnego postu wynika, że dalej nie kumasz jak to działa i robisz jakieś błędne i wymyślone przez siebie założenia do mechanizmu wynajmu.

Człowieku, zacznij rozumieć, co sam czytasz. Ty na pewno odpowiadasz na mój post, czy wkleiłeś przez pomyłkę rozmowę z teściową?

Co tu mają mechanizmy do rzeczy? Porównuje się dwie ceny i to cała filozofia.

Przecież sam dyskutant przyznał, że wychodzi mu DROŻEJ. Mimo na siłę wprowadzanych kosztów, których uniknął.

Ode mnie rada - ignoruj to, co piszę, jeżeli tak podstawowych kwestii nie potrafisz sobie z tekstu pisanego przyswoić.

 

Napisano



Troche po
 
Troche rozbawił mnie sprzedawca bmw, dostał informacje że obecnym autem jest mazda 6, że nowe ma być sedanem to wyskoczył z propozycją zakupu x2.
 
 


Co to znaczy X2?

...

Napisano
17 minut temu, Fili_P napisał:


 

 


Co to znaczy X2?

...
 

 

bmw-x2-1.1200.jpg

Napisano

 

7 godzin temu, Polarny napisał:

Nie rozumiesz, co czytasz.

Nie jest moją tezą to, że miesięczna rata to 1,000000% z dokładnością do kwintyliona miejsc po przecinku.

 

Czyli to nie Ty napisałeś o tym że zazwyczaj koszt wynajmu to 1% od ceny katalogowej gdy próbowałeś podważyć kalkulację którą zaprezentowałem? Robi się ciekawie...

 

7 godzin temu, Polarny napisał:

Moją tezą jest to, że wynajem jest NIEOPŁACALNY. Jednym z powodów jest wysokość raty.

Jest postęp, wreszcie wyartykułowałeś o co Ci chodzi gdy zapytałeś się czy wynajem wychodzi drożej niż zakup.

 

To teraz zdefiniuj jak rozróżniasz w przypadku którym omawiamy kiedy coś jest opłacalne. Bo to ze za wynajem zapłacimy więcej to już wiadomo od początku, tylko gdzie jest ta granica pomiędzy jazdą nowym autem co roku vs eksploatacja tego samego przez 5 lat.

 

 

No chyba że to jest definicja opłacalności ? :

 

7 godzin temu, Polarny napisał:

Wg mnie wynajem powinien wychodzić taniej niż zakup w salonie

 

7 godzin temu, Polarny napisał:

jest to nieopłacalne, mimo że przyjąłeś z sufitu założenia o nierealnych kosztach, których niby uniknąłeś. Gdybyś te koszty urealnił, to nieopłacalność byłaby większa.

 

Tak, tak- oczywiście znasz się na kosztach serwisu BMW w ASO czy nadal estymujesz ile by to mogło kosztować na podstawie doświadczeń ze swoim autem naprawianym u jakiegoś Janusza bo było szkoda kasy na ASO?

 

7 godzin temu, Polarny napisał:

Trzeba by pewnie dorzucić do tego komplet opon, bo moje pewnie do 150 tys. km nie dojadą. Ale klocki hamulcowe - jak najbardziej.

 

I na tej podstawie chcesz kwestionować koszty serwisu czyjegoś auta, bo zrobisz swoją Skodą 150 tys km na 1 kpl klocków? Odważna strategia 

Edytowane przez Piotrus

Napisano
Dnia 18.04.2018 o 21:43, mjstyle napisał:

 

 

Zapomniałem dopisać, nowe auto nie może być mazda. Obecna 6 mimo 5 lat, przebiegu prawie 72 000km wymagała już 2 razy wymiany cewek, łożysk mcpersonów. 

W podobnej cenie biorę teraz na firmowe Arteona. Nie mam wyboru, ale auto dość ładne i w miarę szybkie. 

Przejedź się. 

Napisano
6 godzin temu, Polarny napisał:

 

Ode mnie rada - ignoruj to, co piszę, jeżeli tak podstawowych kwestii nie potrafisz sobie z tekstu pisanego przyswoić.

 

Proponuję wziąć coś w najem, leasing operacyjny (w rozumieniu rachunkowym), finansowy, kredyt i za gotówkę. 

Najlepiej różne segmenty. 

Parę osób tutaj coś o tym wie i dzieli się swoim zawodowym doświadczeniem. IMO warto "posłuchać". 

Złotą regułą jest porównanie jabłka do jabłka, a tego tu brakuje. Serwis poza ASO obniża mocno RV. 

 

I szczerze nie wiem jak przy 85 kkm kolega ma świetne opony i tarcze. Ja opony właśnie kończę a tarcze i klocki leci drugi komplet. 

Podobna klasa auta i moc. 

 

 

 

Edytowane przez bnow

Napisano
33 minuty temu, Piotrus napisał:

Czyli to nie Ty napisałeś o tym że zazwyczaj koszt wynajmu to 1% od ceny katalogowej

Napisałem to i podtrzymuję. To, że ZAZWYCZAJ koszt raty to 1% ceny katalogowej nie oznacza, że zawsze jest to 1% z dokładnością to kwintyliona miejsc po przecinku.

Naprawdę takie to trudne, że trzeba to tłumaczyć?

34 minuty temu, Piotrus napisał:

Jest postęp, wreszcie wyartykułowałeś o co Ci chodzi gdy zapytałeś się czy wynajem wychodzi drożej niż zakup.

Artykułowałem to od początku, tylko ty dopiero zajarzyłeś, o co chodzi. Jest postęp.

35 minut temu, Piotrus napisał:

gdzie jest ta granica pomiędzy jazdą nowym autem co roku vs eksploatacja tego samego przez 5 lat.

Porównuję koszt wynajmu na 5 lat - tego jeszcze nie zdążyłeś odkryć? Ale poczekamy - może będzie znowu postęp.

36 minut temu, Piotrus napisał:

nadal estymujesz ile by to mogło kosztować na podstawie doświadczeń ze swoim autem naprawianym u jakiegoś Janusza bo było szkoda kasy na ASO?

Po tym poznaje się tępaka, że ile razy by mu wprost czegoś nie napisać, to ten będzie powtarzał w kółko swoje.

Pisałem wyraźnie, dlaczego nie serwisuję w ASO - tu możesz swoją niedziałającą domyślność i wnioskowanie śmiało wyłączyć.

37 minut temu, Piotrus napisał:

I na tej podstawie chcesz kwestionować koszty serwisu czyjegoś auta, bo zrobisz swoją Skodą 150 tys km na 1 kpl klocków?

Chodzi bardziej o twoje z (censored) wyssane bzdury, że opony zmienia się co półtora roku.

 

Kombinowałeś, kombinowałeś, a i tak wyszło drożej niż gdybyś po prostu auto kupił.

I to było do udowodnienia. Właściwie sam to sobie udowodniłeś, ale jednocześnie temu zaprzeczasz. Ciekawy przypadek.

 

 

Napisano
3 minuty temu, bnow napisał:

Proponuję wziąć coś w najem, leasing operacyjny (w rozumieniu rachunkowym), finansowy, kredyt i za gotówkę. 

Najlepiej różne segmenty. 

To mam kupować 5 aut?

4 minuty temu, bnow napisał:

Serwis poza ASO obniża mocno RV. 

Jest grupa osób, które patrzą na prawdziwy stan auta, a nie na papierki. Zresztą - na swoje auta zawsze mam chętnych wśród rodziny lub znajomych. Płacą mi nawet więcej, niż średnia w ogłoszeniach.

5 minut temu, bnow napisał:

I szczerze nie wiem jak przy 85 kkm kolega ma świetne opony i tarcze. Ja opony właśnie kończę a tarcze i klocki leci drugi komplet. 

Podejrzewam, że to kwestia przewidywania sytuacji na drodze. Pasażerowie mający porównanie stwierdzają, że mało hamuję mimo że prędkości mam większe od średniej.

 

Napisano
9 minut temu, Polarny napisał:

Napisałem to i podtrzymuję. To, że ZAZWYCZAJ koszt raty to 1% ceny katalogowej nie oznacza, że zawsze jest to 1% z dokładnością to kwintyliona miejsc po przecinku.

Naprawdę takie to trudne, że trzeba to tłumaczyć?

Jednak jesteś nieprzemakalny.

 

10 minut temu, Polarny napisał:

Artykułowałem to od początku, tylko ty dopiero zajarzyłeś, o co chodzi. Jest postęp.

To chyba zapomniałeś o tym napisać. 

 

Dalej nie napisałeś tej definicji opłacalności którą się kierujesz. Porównujesz koszty wynajmu na 5 lat i co dalej, kiedy wynajem byłby opłacalny wg Ciebie?

14 minut temu, Polarny napisał:

Chodzi bardziej o twoje z (censored) wyssane bzdury, że opony zmienia się co półtora roku.

 

Kombinowałeś, kombinowałeś, a i tak wyszło drożej niż gdybyś po prostu auto kupił.

I to było do udowodnienia. Właściwie sam to sobie udowodniłeś, ale jednocześnie temu zaprzeczasz. Ciekawy przypadek.

 

Przecież od początku napisałem że wychodzi drożej, tylko że różnica jest tak mała że bardziej opłaca się wziąć 5x kontrakt na rok niż kupić i utrzymywać to auto przez 5 lat. Opłaca się bo jeżdżę autem które ma cały czas mniej niż 12 miesięcy i mniej niż 30tys km za śmieszną kwotę w stosunku do jego wartości.

 

Co do opon i innych kosztów serwisowania to nie każdy lubi podcierać d... szkłem. W firmie przerobiliśmy kilka modeli finansowania aut służbowych i na realnych liczbach,  opcja najmu na 1-2 lata wychodzi nam najkorzystniej, ale suma kosztów nie jest jedynym kryterium.

Napisano
35 minut temu, Polarny napisał:

To mam kupować 5 aut?

Jest grupa osób, które patrzą na prawdziwy stan auta, a nie na papierki. Zresztą - na swoje auta zawsze mam chętnych wśród rodziny lub znajomych. Płacą mi nawet więcej, niż średnia w ogłoszeniach.

Podejrzewam, że to kwestia przewidywania sytuacji na drodze. Pasażerowie mający porównanie stwierdzają, że mało hamuję mimo że prędkości mam większe od średniej.

 

Kupiłem do tej pory dwie floty, jestem w trakcie zakupu 3 ciej. Nie są jakieś mega duże - ot 20-30 aut o wartości za 2-3 mln.

Nie jestem zawodowym zakupowcem. Po prostu w firmie, której pracuję podpięto to pod mój obszar (finanse).

I choć jakieś doświadczenie mam, to baaardzo daleko mi do autorytarnego wypowiadania się na ten temat. Wiele się tu zmienia i co kilka lat temat wygląda inaczej.

 

W kwestii serwisu. Ok, kolega sprzedaje powyżej średniej. Super. Ja mam zawsze w prywatnych, używanych autach ceny najwyższe na otomoto. I zawsze jak mam takie auto, z kompletem dokumentów z ASO sprzedaję je bardzo drogo. I z niemałą satysfakcją. Czy wychodzę na tym lepiej - trzeba by porównać ile "dopłacam" za ASO i ile odzyskuję przy sprzedaży.

 

Co do stylu jazdy, to wiadomo, że przy koledze to na bank jeżdżę jak dupa :-)

 

 

 

Napisano
33 minuty temu, Piotrus napisał:

Co do opon i innych kosztów serwisowania to nie każdy lubi podcierać d... szkłem. W firmie przerobiliśmy kilka modeli finansowania aut służbowych i na realnych liczbach,  opcja najmu na 1-2 lata wychodzi nam najkorzystniej, ale suma kosztów nie jest jedynym kryterium.

Koszt musi być optymalny, czyli możliwie niski przy określonych założeniach.

Ale clue leży w tym by był przewidywalny, a to główna zaleta najmów.

 

Napisano
10 godzin temu, mjstyle napisał:

Troche podsumowania.

 

Na tapecie zostaje audi a5 2.0 tfsi lub bmw 520.

 

Audi a6 odpada ponieważ w lipcu wchodzi z tego co się orientuje nowy model.

Mercedes E klasa skreślony ze względu na wygląd, sedan jest okropny, sytuacje ratuje troche wersja kombii ale nowe auto musi być sedanem.

 

Troche rozbawił mnie sprzedawca bmw, dostał informacje że obecnym autem jest mazda 6, że nowe ma być sedanem to wyskoczył z propozycją zakupu x2.

 

 

 

Ciekawe ze bierzesz pod uwagę A5 i BMW serii 5 - samochody z zupełnie innej klasy. Odpowiednikiem A5 jest BMW 3. 

Napisano
Dnia 20.04.2018 o 09:28, Piotrus napisał:

Przede wszystkim to nie masz o tym pojęcia.;l

 

 

W załączniku przykładowa wycena a nie baśnie z mchu i paproci o 1% od ceny katalogowej.

 

bmw1.jpg

 

jak to od strony podatkowej ?

vat od calej faktury odliczamy ?

Napisano
10 minut temu, PawelWaw napisał:

 

jak to od strony podatkowej ?

vat od calej faktury odliczamy ?

Są różne interpretacje, jedna jest taka że przy wynajmie powinno się robić kilometrówkę, wiec skoro i tak ją mamy to łatwo można zrobić 100% odliczenia.

 

 

Napisano
11 godzin temu, Florydziak napisał:

 

Ciekawe ze bierzesz pod uwagę A5 i BMW serii 5 - samochody z zupełnie innej klasy. Odpowiednikiem A5 jest BMW 3. 

 

A4 ~= 3-er.  A5 ~= 4-er.

Napisano
13 godzin temu, Piotrus napisał:

Jednak jesteś nieprzemakalny.

Czyli wg ciebie stwierdzenie, że coś jest ZAZWYCZAJ takie a nie inne oznacza, że musi być takie a nie inne bez najmniejszych odstępstw.

13 godzin temu, Piotrus napisał:

Dalej nie napisałeś tej definicji opłacalności którą się kierujesz. Porównujesz koszty wynajmu na 5 lat i co dalej, kiedy wynajem byłby opłacalny wg Ciebie?

No tak - nie wytłumaczyłem, że wtedy, gdy koszty wynajmu byłyby niższe. I zdecyduj się, czy piszesz o wynajmnie na 5 lat, czy o 5x wynajmie na rok.

 

 

13 godzin temu, Piotrus napisał:

Przecież od początku napisałem że wychodzi drożej, tylko że różnica jest tak mała że bardziej opłaca się wziąć 5x kontrakt na rok niż kupić i utrzymywać to auto przez 5 lat.

Różnica jest mała, bo zignorowałeś fakt, że podałeś zawyżone koszty.

Druga sprawa - co z tego, że jeździsz rocznym autem cały czas? Przez te 5 lat auto i tak będzie bezproblemowe.

 

13 godzin temu, Piotrus napisał:

Co do opon i innych kosztów serwisowania to nie każdy lubi podcierać d... szkłem.

Ty najwyraźniej lubisz, bo chcesz zmieniać opony co 1.5 roku. No i jeździć nie potrafisz, skoro tak szybko zdzierasz klocki i tarcze. A oddawanie auta do rzeźników z ASO to już w ogóle totalna głupota.

 

13 godzin temu, Piotrus napisał:

opcja najmu na 1-2 lata wychodzi nam najkorzystnie

Najkorzystniej w porównaniu do kupowania nowego i sprzedawania go po 1-2 latach. Ale nie tak korzystnie, jak kupowanie auta na 5 lat.

 

Napisano
13 godzin temu, bnow napisał:

z kompletem dokumentów z ASO sprzedaję je bardzo drogo.

To tak jak ja, tylko że bez dokumentów z ASO. Ostatnio sprzedałem za 16500 auto, które wg eurotaxu było warte 12500.

13 godzin temu, bnow napisał:

Co do stylu jazdy, to wiadomo, że przy koledze to na bank jeżdżę jak dupa :-)

Zależy, co rozumiesz pod tym pojęciem. Bo wg niektórych to właśnie moja jazda jest dupowata - przyspieszenia delikatne, rzadko kiedy wciskam gaz więcej niż do połowy, mało hamowania. Nudna jazda - tylko że średnia prędkość wychodzi całkiem spora.

Jeżeli więc masz na myśli brak zdolności przewidywania, to być może z tym samokajaniem się trafiłeś.

 

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał:

To tak jak ja, tylko że bez dokumentów z ASO.

Spróbuj sprzedac 5 letnie A6, 5er czy Lexusa robione poza ASO i takie robione w ASO. I porównaj uzyskane ceny. 

 

Co to było i ile miało lat? 

Napisano
6 minut temu, bnow napisał:

Spróbuj sprzedac 5 letnie A6, 5er czy Lexusa robione poza ASO i takie robione w ASO. I porównaj uzyskane ceny. 

 

Co to było i ile miało lat? 

Klienci tzw. premium mają trochę inne wyobrażenie o motoryzacji. U nich bardzo liczą się pozory - bardziej niż rzeczywistość. Nawet cena na fakturze za wymianę kół musi być "premium".

Zgadzam się tu z tobą, że w przypadku takich aut klientela wymaga "asowości", jakkolwiek bzdurne by to było. Ale to już urok klienteli.

 

Sprzedawałem 7-letnią fabię znajomemu.

 

Napisano
3 godziny temu, Polarny napisał:

Czyli wg ciebie stwierdzenie, że coś jest ZAZWYCZAJ takie a nie inne oznacza, że musi być takie a nie inne bez najmniejszych odstępstw.

 

Nie, ja cały czas piszę o tym że sam sobie strzeliłeś w kolano, podając zasadę wyliczeń czynszu wynajmu od czapy co już zostało dowiedzione w dyskusji, ale dalej brniesz w tą głupotę bo nie potrafisz się przyznać do błędu.

 

4 godziny temu, Polarny napisał:

No tak - nie wytłumaczyłem, że wtedy, gdy koszty wynajmu byłyby niższe. I zdecyduj się, czy piszesz o wynajmnie na 5 lat, czy o 5x wynajmie na rok.

 

Przecież od początku pisałem o wynajmie nowego auta co rok vs kupna jednego na 5 lat.Wracając do Twojej definicji opłacalności o której mówisz, przecież od początku napisałem że u mnie różnica wychodzi 4200 na korzyść zakupu, więc nie bardzo rozumiem w jakim celu zacząłeś podważać moje wyliczenia skoro od początku Twoja tez została dowiedziona?

 

Dnia ‎2018‎-‎04‎-‎19 o 22:38, Piotrus napisał:

Opcja wynajmu to 1370 netto x 12mcx5lat=82200

 

Opcja zakupu:po 5 latach wartość takiego auta to 65 kPLN brutto/53 netto, czyli utrata wartości wynosi 66000, do tego trzeba będzie wymienić opony letnie (pewnie z 3 kpl)klocki,tarcze,rozrząd,olej w AT, coś w zawieszeniu-zakładam optymistycznie że wydamy 12kPLN.

 

Różnica 4200 PLN w ciągu 5 lat na korzyść zakupu, co daje  koszt poniżej 1000pln na rok więcej za to że jeździmy autem które ma cały czas mniej niż 1 rok.

 

 

 

4 godziny temu, Polarny napisał:

Różnica jest mała, bo zignorowałeś fakt, że podałeś zawyżone koszty.

Podałem koszty które ponieśliśmy w firmie w przeszłości na takich autach jak przykładowe, zakładam że skoro zobaczyłeś prawdziwą wycenę to domyśliłeś się że koszty też są prawdziwe.

 

4 godziny temu, Polarny napisał:

Druga sprawa - co z tego, że jeździsz rocznym autem cały czas? Przez te 5 lat auto i tak będzie bezproblemowe.

 

Tak, tak - przez 5 lat/30kkm na rok w aucie nie wymieniamy nic oprócz oleju i fitra oraz 1 kpl opon  i ma dokładnie taką samą niezawodoność jak to które ma mniej niż 12 miesięcy.  Co ciekawe dzisiaj mój komp pokazuje że za 20kkm mam zmienić klocki hamulcowe (czyli na kpl przejadę 50 tys km), rozumiem że doradzasz że miałbym to zignorować?

 

4 godziny temu, Polarny napisał:

No i jeździć nie potrafisz, skoro tak szybko zdzierasz klocki i tarcze. A oddawanie auta do rzeźników z ASO to już w ogóle totalna głupota.

 

Kolejne ciekawe teorie by Polarny.

 

2 godziny temu, Polarny napisał:

Sprzedawałem 7-letnią fabię znajomemu.

 

Znowu mamy adekwatny przykład do wątku w którym zaszczyciłeś nas swoją obecnością i mądrością

 

Dziękuję Ci za dostarczenie niezłej rozrywki na początek tygodnia, naprawdę to doceniam.

 

 

Napisano
16 godzin temu, Piotrus napisał:
21 godzin temu, Polarny napisał:

Czyli wg ciebie stwierdzenie, że coś jest ZAZWYCZAJ takie a nie inne oznacza, że musi być takie a nie inne bez najmniejszych odstępstw.

 

Nie, ja cały czas piszę o tym że sam sobie strzeliłeś w kolano, podając zasadę wyliczeń czynszu wynajmu od czapy co już zostało dowiedzione w dyskusji, ale dalej brniesz w tą głupotę bo nie potrafisz się przyznać do błędu.

Ale żebym sobie strzelił w kolano, musisz przyjąć, że stwierdzenie iż ZAZWYCZAJ rata najmu wynosi 1% wartości auta oznacza iż nie może być od tego żadnych odstępstw.

Poproś kogoś, żeby ci to wytłumaczył, bo mnie nudzą darmowe korepetycje - zwłaszcza że za twój przypadek musiałbym brać podwójną stawkę.

16 godzin temu, Piotrus napisał:

Podałem koszty które ponieśliśmy w firmie w przeszłości na takich autach jak przykładowe

W takim razie jesteście po prostu szczylami upalającymi auta, skoro tak zdzieracie opony i klocki. No ale przecież firma płaci ...

W sumie jest to możliwe - znam osobnika, który jest przeciwnikiem całorocznych, bo i tak po jednym sezonie letnim lub zimowym wyrzuca opony.

 

16 godzin temu, Piotrus napisał:

Znowu mamy adekwatny przykład do wątku w którym zaszczyciłeś nas swoją obecnością i mądrością

Sprzedałem auto nieserwisowane w ASO dużo drożej niż cena wg Eurotaxu - ponad 30% drożej. Masz z tym jakiś problem?

Napisano
1 godzinę temu, Polarny napisał:

 

 

Sprzedałem auto nieserwisowane w ASO dużo drożej niż cena wg Eurotaxu - ponad 30% drożej. Masz z tym jakiś problem?

Sprzedałeś tani, mały i dość stary samochód.

W wątku jest o aucie za 200+ koła. Sprzedaj po 3-4 latach leasingu, taki samochód serwisony poza ASO za taką samą cenę jak serwisowany w ASO. I nie mówimy tu o żadnym super premium, bo to może być VW, czy Alfa Romeo. 

 

To, że Tobie wychodzi przy Twojej jeździe i przypadku Twojej Fabii, tak a nie inaczej to nie jest reguła, którą jesteś w stanie przełożyć na firmę.

Kombinujesz tak, że Ci wychodzi korzystnie. Super.

 

Niemniej jednak przełożenie Twoich patentów:  

1. Naprawa nie w ASO - tylko gdzie jak masz 50-60 aut rozsianych po całej Polsce. Kwestia rozliczeń, faktur itp.

2. Założenie niskiego zużycia opon i klocków - praktyka na wielu autach pokazuje, że te niszczą się szybciej niż u Ciebie.

3. Sprzedaż aut serwisowanych poza ASO - auta sprzedaje się pakietami, a brak historii w ASO uwierz mi jest problemem i sporo obniża RV.

 

Do czego zmierzam.

Możesz mieć rację w kontekście swojego przypadku.

W przypadku flot potrzebujesz rozwiązań kompleksowych i Twoje podejście tam nie zadziała, bo musiałbyś mieć sztab ludzi do obsługi tego, a to też kosztuje.

 

Napisano

@bnow

Nie będę cytował fragmentami - odpowiem po kolei.

 

Sprzedawałem też nowsze (1.5 roku), też nieserwisowane w ASO i też drożej niż średnia rynkowa. W książce były wpisy, co było robione. Każdemu to wystarczało, nikt nie kręcił nosem.

Jak już pisałem, klienci aut premium znają się na motoryzacji jak przysłowiowa świnia na gwiazdach, więc dla nich liczy się wpis z ASO - tu się zgadzam. Głupie to, ale w praktyce tak to działa i nie będę z tym polemizował.

 

Na swój samochód (prawie 5 lat) już mam chętnych, pytających co kilka miesięcy, czy sprzedaję. A wiedzą, że jest serwisowany poza ASO.

 

Co do floty i nie-ASO - są firmy, które mają podpisane umowy z niezależnymi warsztatami, które robią to samo co ASO, tylko że taniej i ... LEPIEJ. Faktury są jak najbardziej wystawiane (sam też zawsze biorę). Da się?

Czy kupujący taki pakiet będzie narzekał, że coś zostało zrobione lepiej? Być może - tu sytuacja może być podobna jak z klientami premium. Ja swojego auta nie zamierzam psuć, więc od ASO trzymam się z daleka.

W twojej sytuacji może korzystniej jest je trochę popsuć i sprzedać dzięki temu finalnie drożej - nie mam zamiaru dyskutować z rzeczywistością.

 

Klocki i opony - tak, u innych niszczą się szybciej. Ale nie aż tak szybko, jak u upalaczy, o których pisał niejaki Piotrus.

56 minut temu, bnow napisał:

W przypadku flot potrzebujesz rozwiązań kompleksowych i Twoje podejście tam nie zadziała, bo musiałbyś mieć sztab ludzi do obsługi tego, a to też kosztuje

Do obsługi serwisowania w sieci warsztatów nie trzeba sztabu ludzi.

 

BTW. Podoba mi się wątek OZI'ego nt. sklepów Toyoty w NZ. Pokazuje, że przy pewnych rozwiązaniach systemowych da się robić to samo znacznie taniej.

Podobnie jest z przypadkiem, o którym piszesz. Pierwszy etap to odrzucenie mentalnej skamieliny "bez ASO się nie da".

Czasami, gdy widzę, jak firmy wyrzucają pieniądze w błoto, to aż się dziwię, że przy takim zarządzaniu utrzymują się w ogóle na rynku.

 

Napisano
3 godziny temu, Polarny napisał:

Ale żebym sobie strzelił w kolano, musisz przyjąć, że stwierdzenie iż ZAZWYCZAJ rata najmu wynosi 1% wartości auta oznacza iż nie może być od tego żadnych odstępstw.

 

Strzeliłeś sobie w kolano bo argumentujesz swoją teorię w absurdalny sposób. Zresztą, ja od początku twierdzę że zazwyczaj rata wynajmu jest różna od 1% wartości od ceny katalogowej, a nawet jakbyś znalazł ratę równą dokładnie 1% to nic nie oznacza bo przecież mogą być odstępstwa od tej reguły więc moje twierdzenie jest prawdą. Nawet sam to udowodniłeś  wrzucając przykładową ofertę która je potwierdza, co dowodzi że pisząc o tym że rata równa się 1% ceny katalogowej nie masz pojęcia o wynajmie długoterminowym o czym mówię od początku a Ty nie masz odwagi się do tego przyznać.

3 godziny temu, Polarny napisał:

Poproś kogoś, żeby ci to wytłumaczył, bo mnie nudzą darmowe korepetycje - zwłaszcza że za twój przypadek musiałbym brać podwójną stawkę.

Już drugi raz próbujesz mnie ściągnąć do swojego poziomu dyskusji, co - brakuje argumentów ?

 

3 godziny temu, Polarny napisał:

W takim razie jesteście po prostu szczylami upalającymi auta, skoro tak zdzieracie opony i klocki. No ale przecież firma płaci ...

 

Nie jesteśmy tak zajebiści jak Ty, jakbyśmy mieli Superby 1.8T to nie paliłyby nam 8,5 l/100 pod pełnym butem, nie przejeżdżalibyśmy nimi 150kkm na jednym komplecie klocków, jesteśmy frajerami bo serwisujemy w ASO i nie udało nam bym się dokonać jeszcze kilku osiągnięć tego co Ty twierdzisz że jest normą. Krótko mówiąc jesteśmy największymi przegrywami.

;l

 

 

Napisano
2 minuty temu, Piotrus napisał:
3 godziny temu, Polarny napisał:

Ale żebym sobie strzelił w kolano, musisz przyjąć, że stwierdzenie iż ZAZWYCZAJ rata najmu wynosi 1% wartości auta oznacza iż nie może być od tego żadnych odstępstw.

 

Strzeliłeś sobie w kolano bo argumentujesz swoją teorię w absurdalny sposób. Zresztą, ja od początku twierdzę że zazwyczaj rata wynajmu jest różna od 1% wartości od ceny katalogowej, a nawet jakbyś znalazł ratę równą dokładnie 1% to nic nie oznacza bo przecież mogą być odstępstwa od tej reguły więc moje twierdzenie jest prawdą.

I to właśnie napisałem. Używając słowa ZAZWYCZAJ, które oznacza, że nie musi to być wcale 1%, ale że ta wartość oscyluje blisko 1%.

Wg ciebie chyba jedynego we Wszechświecie słowo ZAZWYCZAJ oznacza, że rata ma być równa dokładnie 1% z dokładnością do kwintyliona miejsc po przecinku.

Niemożliwe, żebyś był tak głupi, żebyś tego nie rozumiał.

 

6 minut temu, Piotrus napisał:

Nie jesteśmy tak zajebiści jak Ty, jakbyśmy mieli Superby 1.8T to nie paliłyby nam 8,5 l/100 pod pełnym butem, nie przejeżdżalibyśmy nimi 150kkm na jednym komplecie klocków, jesteśmy frajerami bo serwisujemy w ASO i nie udało nam bym się dokonać jeszcze kilku osiągnięć tego co Ty twierdzisz że jest normą. Krótko mówiąc jesteśmy największymi przegrywami.

I nie rozumiecie, co oznacza słowo ZAZWYCZAJ. Przy tym powyższe wady to pikuś.

Napisano
4 minuty temu, Polarny napisał:

to właśnie napisałem. Używając słowa ZAZWYCZAJ, które oznacza, że nie musi to być wcale 1%, ale że ta wartość oscyluje blisko 1%.

Wg ciebie chyba jedynego we Wszechświecie słowo ZAZWYCZAJ oznacza, że rata ma być równa dokładnie 1% z dokładnością do kwintyliona miejsc po przecinku.

Niemożliwe, żebyś był tak głupi, żebyś tego nie rozumiał.

 

Tylko że rata wynajmu nie wynosi 1%  i nie jest liczona od ceny Katalogowej jak uparcie twierdzisz od początku, jak jest liczona ładnie opisał Ci Bergerac - chyba ciężko zrobić to prościej ale jak widać po Tobie jednak nie każdy jest w stanie to sobie przyswoić. I bronisz nadal swojej tezy niczym obrona Częstochowy nie mając żadnych argumentów żeby ją udowodnić, odciągając temat na bok od meritum sprawy jaką jest opłacaloność wynajmu vs zakup.

 

Co do ostatniego zdania to właśnie udowodniłeś wszystkim jakim jesteś prostakiem. Z mojej strony EOT.

 

 

Napisano
52 minuty temu, Piotrus napisał:

Tylko że rata wynajmu nie wynosi 1%  i nie jest liczona od ceny Katalogowej jak uparcie twierdzisz od początku

Gdybym twierdził, że zawsze rata wynosi 1% ceny katalogowej, to nie użyłbym słowa ZAZWYCZAJ.

Piszę ci nawet wprost, co to słowo oznacza, a ty dalej mantrujesz jak zacięta płyta, że wg mnie musi być 1% i nie może być inaczej.

Idź poupalaj nowe auta za nie swoje pieniądze - może uda ci się doprowadzić do wymiany opon co 3 miesiące.

 

BTW. Ostatnie zdanie, na które się obraziłeś, było raczej pochwałą. Ale nawet tego nie pojąłeś. Więc cofam to zdanie - jednak to fatycznie głupota jest przyczyną twojego nierouzumienia.

 

 

Edytowane przez Polarny

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał:

I to właśnie napisałem. Używając słowa ZAZWYCZAJ, które oznacza, że nie musi to być wcale 1%, ale że ta wartość oscyluje blisko 1%.

Wg ciebie chyba jedynego we Wszechświecie słowo ZAZWYCZAJ oznacza, że rata ma być równa dokładnie 1% z dokładnością do kwintyliona miejsc po przecinku.

Niemożliwe, żebyś był tak głupi, żebyś tego nie rozumiał.

 

I nie rozumiecie, co oznacza słowo ZAZWYCZAJ. Przy tym powyższe wady to pikuś.

 

Za Słownikiem Języka Polskiego: zazwyczaj - w większości przypadków. Już Ci pokazano - jest zupełnie odwrotnie: rata zazwyczaj nie wynosi 1% ceny katalogowej.

 

I proszę, przestań krzyczeć. Robisz z siebie histeryka. 

Edytowane przez grogi

Napisano
Godzinę temu, Piotrus napisał:

 

Tylko że rata wynajmu nie wynosi 1%  i nie jest liczona od ceny Katalogowej jak uparcie twierdzisz od początku, jak jest liczona ładnie opisał Ci Bergerac - chyba ciężko zrobić to prościej ale jak widać po Tobie jednak nie każdy jest w stanie to sobie przyswoić. I bronisz nadal swojej tezy niczym obrona Częstochowy nie mając żadnych argumentów żeby ją udowodnić, odciągając temat na bok od meritum sprawy jaką jest opłacaloność wynajmu vs zakup.

 

Co do ostatniego zdania to właśnie udowodniłeś wszystkim jakim jesteś prostakiem. Z mojej strony EOT.

 

 

 

Jestem pelen podziwu, ze jeszcze chce Wam sie dyskutowac ;]

 

Napisano
3 godziny temu, Polarny napisał:

@bnow

Nie będę cytował fragmentami - odpowiem po kolei.

 

Sprzedawałem też nowsze (1.5 roku), też nieserwisowane w ASO i też drożej niż średnia rynkowa. W książce były wpisy, co było robione. Każdemu to wystarczało, nikt nie kręcił nosem.

Jak już pisałem, klienci aut premium znają się na motoryzacji jak przysłowiowa świnia na gwiazdach, więc dla nich liczy się wpis z ASO - tu się zgadzam. Głupie to, ale w praktyce tak to działa i nie będę z tym polemizował.

 

Na swój samochód (prawie 5 lat) już mam chętnych, pytających co kilka miesięcy, czy sprzedaję. A wiedzą, że jest serwisowany poza ASO.

 

Co do floty i nie-ASO - są firmy, które mają podpisane umowy z niezależnymi warsztatami, które robią to samo co ASO, tylko że taniej i ... LEPIEJ. Faktury są jak najbardziej wystawiane (sam też zawsze biorę). Da się?

Czy kupujący taki pakiet będzie narzekał, że coś zostało zrobione lepiej? Być może - tu sytuacja może być podobna jak z klientami premium. Ja swojego auta nie zamierzam psuć, więc od ASO trzymam się z daleka.

W twojej sytuacji może korzystniej jest je trochę popsuć i sprzedać dzięki temu finalnie drożej - nie mam zamiaru dyskutować z rzeczywistością.

 

Klocki i opony - tak, u innych niszczą się szybciej. Ale nie aż tak szybko, jak u upalaczy, o których pisał niejaki Piotrus.

Do obsługi serwisowania w sieci warsztatów nie trzeba sztabu ludzi.

 

BTW. Podoba mi się wątek OZI'ego nt. sklepów Toyoty w NZ. Pokazuje, że przy pewnych rozwiązaniach systemowych da się robić to samo znacznie taniej.

Podobnie jest z przypadkiem, o którym piszesz. Pierwszy etap to odrzucenie mentalnej skamieliny "bez ASO się nie da".

Czasami, gdy widzę, jak firmy wyrzucają pieniądze w błoto, to aż się dziwię, że przy takim zarządzaniu utrzymują się w ogóle na rynku.

 

 

(1)

Zgadzam się, że poza ASO serwis może być lepszy i nigdzie tego nie neguję. 

Ale znam też ASO, które są wybitne i żaden "Heniek" tego poziomu nie osiągnie.

Lexus'a, którego miałem prywatnie jako używany 4 latek - serwisowałem tylko tam. Tanio nie było, ale samochód był zrobiony perfekcyjnie. A do aut mam podejście pedantyczne.

Prywatnie preferuję segment premium i nie uważam się za laika motoryzacyjnego.

Serwisowanie aut premium w ASO jest pochodną skomplikowania tych samochodów, a nie tego, że kupujący te auta to idiota i laik motoryzacyjny. 

"Know-how" dociera do nieautoryzowanych serwisów dopiero po kilku latach. Dlaczego? Dlatego, że importer szkoli mechaników tylko dla ASO - tylko tam udostępnia/sprzedaje oprogramowanie i sprzęt diagnostyczny.

Prostsze auta (np. taka Fabia) mają sprawdzoną i znaną technologię, którą łatwiej serwisować poza ASO.

 

(2)

"Do obsługi serwisowania w sieci warsztatów nie trzeba sztabu ludzi."

No to ilu trzeba?

Przy flocie ca 30 aut mamy jedną osobę, która ogarnia temat przeglądów, myjń itp. A auta są robione w ASO. Mało jaki warsztat ma takie pokrycie jak ASO. Bo do NorAuto  bym floty nigdy nie oddał. Jest co robić jeżeli chcesz użytkowników odciążyć z takich zajęć i dać im się skupić na właściwej robocie.

Przy 50 autach może jeszcze 1 uciągnie, a co jak będzie chora?

 

W prowadzeniu biznesu należy znaleźć złoty środek między ceną za usługę, a tym jej wykonanie zabiera czasu pracownikom - bo to też jest pieniądz.

 

(3) NZ Toyota 

Coż jest to jakaś koncepcja. Ale tam wiele spraw wygląda inaczej, albo wyglądało kiedyś (spędziłem parę msc na kontrakcie w NZ). 

Koncepcja łańcucha producent-importer-dealer opiera się na standaryzowaniu obsługi kilenta, wyglądu salonów, dostępności produktów itp.

Eliminacja, ograniczenie jednego z ogniw ma swoje zalety, ale może mieć i wady. Dla mnie wygląda to na szukanie przez Toyotę oszczędności w łańcuchu dostaw, oszczędności, których na pewno nie przełożą 1:1 na klienta końcowego. Czyli na końcu zapłaci podobnie, a będzie miał gorszą obsługę.

Ale jak będzie pokaże czas i rynek w NZ.

 

  


 

 

Napisano
3 godziny temu, Piotrus napisał:

 

Tylko że rata wynajmu nie wynosi 1%  i nie jest liczona od ceny Katalogowej jak uparcie twierdzisz od początku

 

 

Owe 1% było przez jakiś czas lansowane przez AUDI.

Tyle, że to 1%*kwota brutto -> dawało cenę netto najmu :-), czyli to nie było 1%....

W praktyce nigdy to nie będzie 1% tylko sporo więcej. Owe 1% przez 3 lata dałoby 36% za najem. A przeciętnie auto traci 40-50% w pierwszych 3 latach. A gdzie serwis, ubezpieczenie... W życiu nie spotkałem się z realnym 1%, nawet w super korzystnych dealach "spod" stołu.

Edytowane przez bnow

Napisano
3 godziny temu, bnow napisał:

Owe 1% było przez jakiś czas lansowane przez AUDI.

Tyle, że to 1%*kwota brutto -> dawało cenę netto najmu :-), czyli to nie było 1%....

W praktyce nigdy to nie będzie 1% tylko sporo więcej. Owe 1% przez 3 lata dałoby 36% za najem. A przeciętnie auto traci 40-50% w pierwszych 3 latach. A gdzie serwis, ubezpieczenie... W życiu nie spotkałem się z realnym 1%, nawet w super korzystnych dealach "spod" stołu.

Moją tabelkę chyba widziałeś, jakby liczyć od ceny z konfiguratora (cos ponad 180k) to czynsz z ubezpieczeniem wychodzi 1,2%. Ciekawe za ile puścił by ją dealer bez finansowania- tak pewnie ma buy back i liczy że jeszcze raz na niej zarobi.

 

Kontrakt na 2 lata był tylko 50 pln tańszy, także wolę na rok bo mniejsze ryzyko że powstaną jakieś drobne uszkodzenia które policzą jako ponadnormatywne zużycie i większa elastyczność jakby coś trzeba przeorganizować.

Napisano
Dnia 22.04.2018 o 16:12, Polarny napisał:

Wg mnie wynajem powinien wychodzić taniej niż zakup w salonie

że niby dla czego?

jak by wynajem był tańszy (bardziej opłacalny), to kto w miare myslacy kupował by nowe lub nawet uzywane samochody na własność?

 

 

Napisano

Panowie, każdy z Was jest blisko prawdy, ale chyba na siłę chcecie się spierać.

 

Faktem jest, że część finansowa raty za wynajem rzeczywiście oscyluje wokół 1% wartości początkowej. Oczywiście to zależy od konkretnego modelu (różne tempo utraty wartości) oraz zadeklarowanego przebiegu, ale gdyby to uśrednić to nie widzę niczego nieprawdziwego w stwierdzeniu, że finansowa część raty wynosi właśnie tyle.

Napisano
Dnia 23.04.2018 o 13:18, Polarny napisał:

Klienci tzw. premium mają trochę inne wyobrażenie o motoryzacji. U nich bardzo liczą się pozory - bardziej niż rzeczywistość. Nawet cena na fakturze za wymianę kół musi być "premium".

Zgadzam się tu z tobą, że w przypadku takich aut klientela wymaga "asowości", jakkolwiek bzdurne by to było. Ale to już urok klienteli.

 

Sprzedawałem 7-letnią fabię znajomemu.

 

Nie sadze zeby to cena grala role. Klienci premium zazwyczaj nie maja czasu na doktoryzowanie sie z wymiany opon w internecue wiec ufaja ze aso zrobi to dobrze. Wiesz, jak aso bierze za to jakies pieniadze i jest firmowane znaczkiem marki to powinno to byc na najwyzszym poziomie. Jesli nie jest, to jest to oszustwo a nie regula ze aso to zlo i taka powinna byc prawda objawiona ze aso to miejsce gdzie wg wytycznych producenta jest wszystko robione.

Napisano
Dnia 25.04.2018 o 08:50, akisel napisał:

że niby dla czego?

jak by wynajem był tańszy (bardziej opłacalny), to kto w miare myslacy kupował by nowe lub nawet uzywane samochody na własność?

 

Właśnie - GDYBY. A że wynajem nie jest bardziej opłacalny, to ludzie kupują auta na własność.

Dnia 28.04.2018 o 11:09, lisik napisał:

Klienci premium zazwyczaj nie maja czasu na doktoryzowanie sie z wymiany opon w internecue wiec ufaja ze aso zrobi to dobrze.

A na czym to doktoryzowanie się miałoby polegać?

Przyjeżdżam do ASO / Heńka na wymianę kół / opon.

Napisano
Dnia 18.04.2018 o 22:28, Łukasz___F napisał:

Audi a6 Full wersja za taka kasę :ok:

full wersja to Audi ... A3 będzie w tej kasie.

 

ja bym polecił Lexusa GS - silnik wybierz sobie, automat wszędzie jest. roczny/dwuletni z gwarancją, moze nawet 450h by się znalazł.

Napisano
3 godziny temu, Polarny napisał:

Właśnie - GDYBY. A że wynajem nie jest bardziej opłacalny, to ludzie kupują auta na własność.

A na czym to doktoryzowanie się miałoby polegać?

Przyjeżdżam do ASO / Heńka na wymianę kół / opon.

 

Jade do Aso, nie zastanawiam sie. Jade do Henka i zaczynam myslec czy ten pracownik przypadkiem nie zmienia kol od wczoraj (bo zmiana opon to praca sezonowa) czy na pewno wie za co podniesc to auto, czy na pewno wie jak ustawic zawieszenie przy podnoszeniu i czy na pewno ma komplet maszyn czy na pewnym etapie bedzie improwizowal, czy nie oszczedzal na kalibracji i czy na pewno dobrze dokrecil kola

Napisano
9 minut temu, lisik napisał:

 

Jade do Aso, nie zastanawiam sie. Jade do Henka i zaczynam myslec czy ten pracownik przypadkiem nie zmienia kol od wczoraj (bo zmiana opon to praca sezonowa) czy na pewno wie za co podniesc to auto, czy na pewno wie jak ustawic zawieszenie przy podnoszeniu i czy na pewno ma komplet maszyn czy na pewnym etapie bedzie improwizowal, czy nie oszczedzal na kalibracji i czy na pewno dobrze dokrecil kola

a wiesz że ASO uczniami i stażystami stoi? ja się "zastanawiam" zawsze, ZWŁASZCZA w ASO, gdzie przemiał jest w skali małej fabryki. Heniek ma 2-3 pracowników. ścieżka od "okienka" do wykonawcy jest u Heńka dużo krótsza, anonimowość mniejsza. no i clue sprawy: można mieć swojego Heńka i "znać" jego mechaników. Jak masz "swoje ASO" to i tak nie masz pojęcia kto będzie grzebał :)

ASO unikam zazwyczaj, powody były tutaj wielokrotnie omawiane. Korzystam tylko na gwarancji i jak latam autami w leasingach. a tych ostatnio nie mam - to z ulgą jezdze do zaufanych "nieautoryzowanych" serwisów :)

Napisano
34 minuty temu, jimbo22 napisał:

full wersja to Audi ... A3 będzie w tej kasie.

 

 

Nieprawda :skromny: oczywiscie jeśli mowa o aucie z silnikiem 2l

Napisano
Godzinę temu, lisik napisał:

 

Jade do Aso, nie zastanawiam sie. Jade do Henka i zaczynam myslec czy ten pracownik przypadkiem nie zmienia kol od wczoraj (bo zmiana opon to praca sezonowa) czy na pewno wie za co podniesc to auto, czy na pewno wie jak ustawic zawieszenie przy podnoszeniu i czy na pewno ma komplet maszyn czy na pewnym etapie bedzie improwizowal, czy nie oszczedzal na kalibracji i czy na pewno dobrze dokrecil kola

Podobnie bywa w ASO ;]

Tam też pracują "młodzi" za grosze ...

Napisano
Godzinę temu, lisik napisał:

 

Jade do Aso, nie zastanawiam sie. Jade do Henka i zaczynam myslec czy ten pracownik przypadkiem nie zmienia kol od wczoraj (bo zmiana opon to praca sezonowa) czy na pewno wie za co podniesc to auto, czy na pewno wie jak ustawic zawieszenie przy podnoszeniu i czy na pewno ma komplet maszyn czy na pewnym etapie bedzie improwizowal, czy nie oszczedzal na kalibracji i czy na pewno dobrze dokrecil kola

No to kiedyś się zdrzerzysz z rzeczywistością, bo Heniek zmienia koła / opony w sezonie non-stop i zależy mu na klientach, a praktykant w ASO może ci najprędzej coś spierniczyć.

 

Wszystkie Heńki, u których wymieniałem, pytały np. czy życzę sobie ciśnienie inne niż znamionowe, wszystkie Heńki pod koniec sprawdzają dokręceniu kół kluczem dynamometrycznym.

Kiedyś mnie podkusiło, żeby w ASO wymienić opony - jedna była niedopompowana (1.3 zamiast 2.2). U Heńków ZERO wpadek.

 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.