Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Luźny wątek o jeździe nie EV

Featured Replies

Napisano

Ostatnio z różnych powodów miałem okazję jeździć kilkoma spaliniakami:

- Kia Picanto (wypożyczalnia, nie wiem jaki silnik, ale stawiam na podstawę jakieś 70KM)

- Skoda Octavia 1.5 150KM

- VW Tiguan 2.0TDI 150KM

 

Wszystkie to automaty.

 

I problem/nie problem jest taki, że po jeździe elektrykami czy chociaż czymś co jest wspomagane mocno prądem (Golf GTE), te auta jeżdżą dla mnie w sumie tak samo. Tzn jeden wielki muł. No nie ma różnicy.

 

Jeździł z Was ktoś ostatnio jakąś spalinówką, która miała odczuwalnie spoko osiągi? Nie w tabelce, ale tak zwyczajnie, czuć, że naciskamy lekko gaz i auto jedzie jak ma jechać?

 

Nie wiem czy to kwestia eko kagańców. Chętnie bym spróbował czegoś starszego mocniejszego, ale dostępu nie mam.

Napisano
10 minut temu, kravitz napisał(a):

Jeździł z Was ktoś ostatnio jakąś spalinówką, która miała odczuwalnie spoko osiągi? Nie w tabelce, ale tak zwyczajnie, czuć, że naciskamy lekko gaz i auto jedzie jak ma jechać?

 

Nie wiem czy to kwestia eko kagańców. Chętnie bym spróbował czegoś starszego mocniejszego, ale dostępu nie mam.

 

Miałem identyczne wrażenia po jazdach 1.0 i 1.5 TSI, jakoś tak je muliło. A muli je skrzynia DSG, każdy Ci powie że trzeba od razu w tryb sport wtedy jest jak ma być albo przeprogramować i zmienić shift moment czy coś ;] Po prostu inaczej się jedzie, wróć na ziemię ;)

Napisano

Auta ciężkie, silniki ekologicznie stłumione, więc rewelacji nie ma.

Trochę pomaga włączenie trybu sport.

Trzeba też popatrzeć w menu, by ten tryb włączyć we wszystkich komponentach, do których można.

 

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, komor napisał(a):

 

Miałem identyczne wrażenia po jazdach 1.0 i 1.5 TSI, jakoś tak je muliło. A muli je skrzynia DSG, każdy Ci powie że trzeba od razu w tryb sport wtedy jest jak ma być albo przeprogramować i zmienić shift moment czy coś ;] Po prostu inaczej się jedzie, wróć na ziemię ;)

 

W Skodzie nie włączałem, ale w Tiguanie już tak.

Efekt był jakiś, ale nadal było "mocno średnio".

 

Ta Picanto miała jeszcze ten problem, że skrzynia to jakiś moim zdaniem zrobotyzowany manual, bo były długie przerwy między biegami, ale to już szczegół.

Napisano
25 minut temu, kravitz napisał(a):

Jeździł z Was ktoś ostatnio jakąś spalinówką, która miała odczuwalnie spoko osiągi? Nie w tabelce, ale tak zwyczajnie, czuć, że naciskamy lekko gaz i auto jedzie jak ma jechać?

Jak porównujesz do elektryków to zapomnij. Przynajmniej nie w normalnych pieniądzach.

Napisano

Well, po dłuższej jeździe elektrykiem, szczególnie mocniejszym elektrykiem, jedyna rzecz do której można wrócić do "drze mordę i nie jedzie". Jeśli chodzi o jazdę nie ma na ulicy żadnej konkurencji dla samochodów elektrycznych. Jest na torze :hush:

Napisano
26 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Jak porównujesz do elektryków to zapomnij. Przynajmniej nie w normalnych pieniądzach.

 

W nienormalnych pieniądzach też nie ma do czego porównywać, bo cały czas BEV o tych samych parametrach, szczególnie w odczuciach tzw dupohamowni, będzie 2-3 razy tańszy od swojego spalinowego odpowiednika. Popatrz gdzie trzeba sięgnąć żeby znaleźć auto mocniejsze od byle Tesli Model 3 Performance.

Za zeperf.com:

leETqaO.jpeg

 

Najbliżej cenowo jest chyba e63 AMG i M5/M6.  e63 już nie produkują, a znacznie słabsze e53 kosztuje 600+. BMW nie chce mi się sprawdzać, bo wstyd mi wchodzić na ich stronę.

 

Napisano
34 minuty temu, format napisał(a):

Well, po dłuższej jeździe elektrykiem, szczególnie mocniejszym elektrykiem, jedyna rzecz do której można wrócić do "drze mordę i nie jedzie". Jeśli chodzi o jazdę nie ma na ulicy żadnej konkurencji dla samochodów elektrycznych. Jest na torze :hush:

 

Ja się zgadzam, że w większości przypadków auto spalinowe jest głośniejsze i ma denerwująco wręcz słabe osiągi w porównaniu z elektrykiem. Ale ja akurat miałem okazję porównywać auto premium spalinowe i auta niepremium elektryczne. Dodatkowo, ja jeżdżę w trasy. No i podczas jazdy autostradowej w takim spalinowym premium potrafi być nawet ciszej niż w elektryku. Chętnie natomiast bym się przejechał takim np. EQS lub BMW i7 żeby było miarodajne porównanie, bo porównania między klasami są bez sensu.

:ok:

 

 

Napisano
32 minuty temu, format napisał(a):

 

W nienormalnych pieniądzach też nie ma do czego porównywać, bo cały czas BEV o tych samych parametrach, szczególnie w odczuciach tzw dupohamowni, będzie 2-3 razy tańszy od swojego spalinowego odpowiednika. Popatrz gdzie trzeba sięgnąć żeby znaleźć auto mocniejsze od byle Tesli Model 3 Performance.

Za zeperf.com:

leETqaO.jpeg

 

Najbliżej cenowo jest chyba e63 AMG i M5/M6.  e63 już nie produkują, a znacznie słabsze e53 kosztuje 600+. BMW nie chce mi się sprawdzać, bo wstyd mi wchodzić na ich stronę.

 

 

Tylko że większość pokazanych wyżej samochodów nie służy do tego żeby było taniej. One służą do tego, żeby było drożej. I nie służą też do szybkiej jazdy tylko do stania w korku pod kasynem w Monako w oczekiwaniu na parkingowego. Porównujemy nie to co trzeba.

:ok:

 

 

Napisano
33 minuty temu, format napisał(a):

W nienormalnych pieniądzach też nie ma do czego porównywać, bo cały czas BEV o tych samych parametrach, szczególnie w odczuciach tzw dupohamowni, będzie 2-3 razy tańszy od swojego spalinowego odpowiednika. Popatrz gdzie trzeba sięgnąć żeby znaleźć auto mocniejsze od byle Tesli Model 3 Performance.

No dokładnie tak. Jeszcze przed pandemią przewieźli mnie w Norwegii Teslą. Podobno tą najmocniejszą. Naprawdę trudno opisać jakie to uczucie i porównywać z czymkolwiek spalinowym.

Napisano
4 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Ja się zgadzam, że w większości przypadków auto spalinowe jest głośniejsze i ma denerwująco wręcz słabe osiągi w porównaniu z elektrykiem. Ale ja akurat miałem okazję porównywać auto premium spalinowe i auta niepremium elektryczne. Dodatkowo, ja jeżdżę w trasy. No i podczas jazdy autostradowej w takim spalinowym premium potrafi być nawet ciszej niż w elektryku. Chętnie natomiast bym się przejechał takim np. EQS lub BMW i7 żeby było miarodajne porównanie, bo porównania między klasami są bez sensu.

:ok:

 

 

Porównujemy odczucia. A elektryk nie jest na trasę z czym się akurat chyba wszyscy zgadzają.

Napisano
2 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

Porównujemy odczucia. A elektryk nie jest na trasę z czym się akurat chyba wszyscy zgadzają.

 

Tak ale argumentem jest najczęściej ładowanie. Mało kto natomiast zauważa, że auto spalinowe może być też lepiej wyciszone*.

 

 

 

* Oczywiście raczej nie auto tej samej klasy więc piszę to jako ciekawostkę a nie poważny argument.

:ok:

Napisano
12 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Tylko że większość pokazanych wyżej samochodów nie służy do tego żeby było taniej. One służą do tego, żeby było drożej. I nie służą też do szybkiej jazdy tylko do stania w korku pod kasynem w Monako w oczekiwaniu na parkingowego. Porównujemy nie to co trzeba.

:ok:

 

 

 

No to wyprowadź nas z błędu. Rzuć no z 5 przykładów tańszych spalinówek o podobnych osiągach :jem:

Rozzbroimy szybko tę moją kłamliwą tezę 

Napisano
11 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Porównujemy odczucia. A elektryk nie jest na trasę z czym się akurat chyba wszyscy zgadzają.

 

Ale ważne żeby sobie przypomnieć, bo cóż więcej mógłby do tego wątku dodać @Ryb?

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, format napisał(a):

"drze mordę i nie jedzie".

 

O, to to.

Też zacząłem zwracać na to uwagę, że czasem coś śmignie, ale tak mało godnie. Drze strasznie, cholera wie po co

Napisano
38 minut temu, format napisał(a):

 

No to wyprowadź nas z błędu. Rzuć no z 5 przykładów tańszych spalinówek o podobnych osiągach :jem:

Rozzbroimy szybko tę moją kłamliwą tezę 

 

Ja nie o tym. Chciałem zauważyć, że większość z wymienionych aut kupuje się nie dla ich osiągów ale jako symbol statusu. Bo z tych osiągów się zwykle nie korzysta. 

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
  • Autor
52 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Ja się zgadzam, że w większości przypadków auto spalinowe jest głośniejsze i ma denerwująco wręcz słabe osiągi w porównaniu z elektrykiem. Ale ja akurat miałem okazję porównywać auto premium spalinowe i auta niepremium elektryczne. Dodatkowo, ja jeżdżę w trasy. No i podczas jazdy autostradowej w takim spalinowym premium potrafi być nawet ciszej niż w elektryku. Chętnie natomiast bym się przejechał takim np. EQS lub BMW i7 żeby było miarodajne porównanie, bo porównania między klasami są bez sensu.

:ok:

 

 

 

Ja nie piszę o ekstremalnych osiągach, ale takiej swojej własnej dupohamowni.

Elektryk wcale nie musi być jakis super szybki, aby jazda nim była satysfakcjonująca. 

Wrócę do sytuacji jak pojechałem na jazdę testową Audi A4, 2.0TFSI 204KM. Pojechałem tam eGolfem.

Audi w papierach 6s do setki, eGolf 10s. Zaokrąglam już.

Audi było zwyczajnie mułowate.

 

Właśnie nie wiem co by trzeba było mieć w spaliniaku, aby to odczucie nie było takie okrutne po przesiadce po dłuższej jeździe z elektryka.

Może jakieś wolnossące 3.0 w manualu? Nie mam jak sprawdzić.

Napisano
38 minut temu, format napisał(a):

 

Ale ważne żeby sobie przypomnieć, bo cóż więcej mógłby do tego wątku dodać @Ryb?

 

No coś musiałem przecież. Nie płacą mi za siedzenie cicho. 

:skromny:

Napisano
10 minut temu, kravitz napisał(a):

 

Ja nie piszę o ekstremalnych osiągach, ale takiej swojej własnej dupohamowni.

Elektryk wcale nie musi być jakis super szybki, aby jazda nim była satysfakcjonująca. 

Wrócę do sytuacji jak pojechałem na jazdę testową Audi A4, 2.0TFSI 204KM. Pojechałem tam eGolfem.

Audi w papierach 6s do setki, eGolf 10s. Zaokrąglam już.

Audi było zwyczajnie mułowate.

 

Ale ja się z tym zgadzam. Reakcja na ruch nogą się liczy.

 

 

10 minut temu, kravitz napisał(a):

Właśnie nie wiem co by trzeba było mieć w spaliniaku, aby to odczucie nie było takie okrutne po przesiadce po dłuższej jeździe z elektryka.

Może jakieś wolnossące 3.0 w manualu? Nie mam jak sprawdzić.

 

Dużo momentu z dołu. Samochód mojej żony ma maksymalny moment od 1300rpm (i to w benzynie!) co sprawia, że reakcja na gaz przy ruszaniu jest lepsza niż w niejednym dieslu nawet (podobnej wartości moment miałem w Outlanderze 2.2l diesel ale przy wyzszych obrotach). BTW, za to swego czasu ludzie najbardziej lubili diesle. Teraz elektryki wyniosły te odczucia z jazdy na jeszcze wyższy level. Jeśli masz do dyspozycji 500+ Nm od zerowych obrotów to nic się z tym nie może równać.

 

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
38 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Ja nie o tym. Chciałem zauważyć, że większość z wymienionych aut kupuje się nie dla ich osiągów ale jako symbol statusu. Bo z tych osiągów się zwykle nie korzysta. 

 

 

 

Ale skoro nie rozmawiamy akurat tym razem o zasięgu na trasie, komforcie i luksusie twojego dieselka, to jesteś w stanie coś do tego wątku dodać, czy wyczerpałeś swój potencjał? ;)

Napisano
21 minut temu, format napisał(a):

 

Ale skoro nie rozmawiamy akurat tym razem o zasięgu na trasie, komforcie i luksusie twojego dieselka, to jesteś w stanie coś do tego wątku dodać, czy wyczerpałeś swój potencjał? ;)

 

Trochę mi się nie chce bo majówka i dlatego te moje posty takie mało spektakularne ale napiszę, że elektryczne auta są najtańszym sposobem na dużą moc układu napędowego co oczywiście jest truizmem. Jeśli ktoś akurat chce dużej mocy i chce wydać jak najmniej to nie ma nic lepszego. Ale nie wszyscy chcą dużej mocy i nie wszyscy chcą wydać jak najmniej.

:ok:

 

 

PS. Oglądałem z bliska Forda Bronco. To nie jedzie, hałasuje okrutnie, nie prowadzi się, nie skręca, nie hamuje, jest ciasne, ekstremalnie niewygodne, materiały wykończeniowe ma z dupy, człowiek brzydzi się czegokolwiek dotykać, cena przy tym z sufitu, ogółem - zbiór wad. I strasznie mi się spodobał, jeździłbym. Tak więc nie tylko zbiór mierzalnych parametrów decyduje o fajności auta.

Edytowane przez Ryb

Napisano
7 minut temu, Ryb napisał(a):

Ale nie wszyscy chcą dużej mocy i nie wszyscy chcą wydać jak najmniej.

:ok:

No z sąsiedniego wątku - żeby się jeszcze tanio jeździło.

Ups - tu też chyba elektryk lepszy ;]

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał(a):

No z sąsiedniego wątku - żeby się jeszcze tanio jeździło.

Ups - tu też chyba elektryk lepszy ;]

 

Zależy czy tankujesz pod domem z fotowoltaiki czy na szybkiej ładowarce przy autostradzie. Wszystko determinuje sposób użytkowania.

:ok:

Napisano

Jeżdżę opelkiem 1.6t 200KM, przepaści na korzyść ariyi nie ma. 

Jest po prostu wygodniejsza zwłaszcza po mieście. Problemu z brakiem mocy nie odczuwam w obu przypadkach, jak się wciśnie to raczej brakuje trakcji niż mocy. Ale też nie oczekuję sportowych osiągów, bo oba auta nie do tego służą, a prawko można stracić szybko w obu. 

Napisano
3 minuty temu, iwik napisał(a):

Jeżdżę opelkiem 1.6t 200KM, przepaści na korzyść ariyi nie ma. 

Jest po prostu wygodniejsza zwłaszcza po mieście. Problemu z brakiem mocy nie odczuwam w obu przypadkach, jak się wciśnie to raczej brakuje trakcji niż mocy. Ale też nie oczekuję sportowych osiągów, bo oba auta nie do tego służą, a prawko można stracić szybko w obu. 

 

Sporo czasem zależy od trybów jazdy. W trybach komfortowych niektóre elektryki reagują na gaz bardziej liniowo i nie ma aż takiego efektu "wow" po jego naciśnięciu. Poza tym w mocnych autach człowiek szybko przyzwyczaja się do delikatnego operowania gazem.

 

 

Napisano
3 godziny temu, kravitz napisał(a):

Ostatnio z różnych powodów miałem okazję jeździć kilkoma spaliniakami:

- Kia Picanto (wypożyczalnia, nie wiem jaki silnik, ale stawiam na podstawę jakieś 70KM)

- Skoda Octavia 1.5 150KM

- VW Tiguan 2.0TDI 150KM

 

Wszystkie to automaty.

 

I problem/nie problem jest taki, że po jeździe elektrykami czy chociaż czymś co jest wspomagane mocno prądem (Golf GTE), te auta jeżdżą dla mnie w sumie tak samo. Tzn jeden wielki muł. No nie ma różnicy.

 

Jeździł z Was ktoś ostatnio jakąś spalinówką, która miała odczuwalnie spoko osiągi? Nie w tabelce, ale tak zwyczajnie, czuć, że naciskamy lekko gaz i auto jedzie jak ma jechać?

 

Nie wiem czy to kwestia eko kagańców. Chętnie bym spróbował czegoś starszego mocniejszego, ale dostępu nie mam.

 

ja!

BMW 335i po chipie i na sport mode ;]

jedyne 350 KM, dobrze ze tego slimaka sprzedalem ;]

 

 

Napisano
21 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Zależy czy tankujesz pod domem z fotowoltaiki czy na szybkiej ładowarce przy autostradzie. Wszystko determinuje sposób użytkowania.

:ok:

 

wyzej napisales ze auta elektryczne sa do jazdy po miescie a nie w trasy to po co szybka ladowarka na autostradzie ??? ;]

EV sa najlepsze, dla biedakow tesla dla bogaczy kiepskie BMW EV. nie ma co naginac rzeczywistosci, spalinowki tylko dla tych co robia duzo km w trasach.

Napisano
9 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Sporo czasem zależy od trybów jazdy. W trybach komfortowych niektóre elektryki reagują na gaz bardziej liniowo i nie ma aż takiego efektu "wow" po jego naciśnięciu. Poza tym w mocnych autach człowiek szybko przyzwyczaja się do delikatnego operowania gazem.

 

Ariya jest przednionapędowa, więc nie daje całego momentu od razu na koła, tylko płynnie zwiększa wraz z prędkością (pewnie żeby nie mielił kołami od startu). Tryb eco jest, ale nie używam, bo pedał przyspieszenia bardzo nieliniowo działa - zakres 0-50% wywołuje niewielką reakcję, potem dopiero coś sie dzieje. 

W obu autach jest 300Nm także też dlatego porównywalnie jadą pewnie. 

Tylnonapedowki ev zapewne dają mocniejszy masaż pleców. 

Napisano
9 minut temu, PawelWaw napisał(a):

 

wyzej napisales ze auta elektryczne sa do jazdy po miescie a nie w trasy to po co szybka ladowarka na autostradzie ??? ;]

EV sa najlepsze, dla biedakow tesla dla bogaczy kiepskie BMW EV. nie ma co naginac rzeczywistosci, spalinowki tylko dla tych co robia duzo km w trasach.

 

Wokół komina sam bym chętnie poruszał się elektrykiem. Muszę się przejechać tym hybrydowym Rangerem jak już trafią pierwsze egzemplarze do Polski. Cenowo to wychodzi podobnie jak diesel V6.

:ok:

Napisano
26 minut temu, iwik napisał(a):

Jeżdżę opelkiem 1.6t 200KM, przepaści na korzyść ariyi nie ma. 

Jest po prostu wygodniejsza zwłaszcza po mieście. Problemu z brakiem mocy nie odczuwam w obu przypadkach, jak się wciśnie to raczej brakuje trakcji niż mocy. Ale też nie oczekuję sportowych osiągów, bo oba auta nie do tego służą, a prawko można stracić szybko w obu. 

 

Ariya to też przód ośka, c'nie?

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

Wokół komina sam bym chętnie poruszał się elektrykiem.

 

kup uzywke tesle za jedna pensje i zobaczysz co to najlepszy EV na swiecie :jem:

Napisano
9 minut temu, PawelWaw napisał(a):

 

kup uzywke tesle za jedna pensje i zobaczysz co to najlepszy EV na swiecie :jem:

 

Tesla mi się nie podoba. Myślałem o Mustangu lub Q8 ale dałem radę jakoś to rozchodzić i mi przeszło. 

;]

 

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

 

Tesla mi się nie podoba. Myślałem o Mustangu lub Q8 ale dałem radę jakoś to rozchodzić i mi przeszło. 

;]

 

 

czyli nadal mozesz byc ekspertem od EV na AK :jem:

Edytowane przez PawelWaw

Napisano
8 minut temu, PawelWaw napisał(a):

 

czyli nadal mozesz byc ekspertem od EV na AK :jem:

 

To był jeden z powodów żeby nie kupować. Straciłbym ciężko wypracowany status eksperta.

:skromny:

 

Napisano
26 minut temu, format napisał(a):

 

Ariya to też przód ośka, c'nie?

Moja tak, ale są też czterołapy. 

Napisano
4 minuty temu, iwik napisał(a):

Moja tak, ale są też czterołapy. 

 

Podratujesz trochę lepszą oponą bo tam pewnie oemowo dają jakiś plastikowy szajs, ale spektakularnie nie będzie.

Napisano
5 godzin temu, kravitz napisał(a):

Ostatnio z różnych powodów miałem okazję jeździć kilkoma spaliniakami:

- Kia Picanto (wypożyczalnia, nie wiem jaki silnik, ale stawiam na podstawę jakieś 70KM)

- Skoda Octavia 1.5 150KM

- VW Tiguan 2.0TDI 150KM

 

Wszystkie to automaty.

 

I problem/nie problem jest taki, że po jeździe elektrykami czy chociaż czymś co jest wspomagane mocno prądem (Golf GTE), te auta jeżdżą dla mnie w sumie tak samo. Tzn jeden wielki muł. No nie ma różnicy.

 

Jeździł z Was ktoś ostatnio jakąś spalinówką, która miała odczuwalnie spoko osiągi? Nie w tabelce, ale tak zwyczajnie, czuć, że naciskamy lekko gaz i auto jedzie jak ma jechać?

 

Nie wiem czy to kwestia eko kagańców. Chętnie bym spróbował czegoś starszego mocniejszego, ale dostępu nie mam.

Jeździłem ostatni weekend, swoim C4. Szczególnie bez dachu daje odczucie niesamowitego przyspieszania ;). Takiego, że przy dwóch pierwszych biegach strach mocniej wciskach gaz, żeby nie polecieć bokiem tam gdzie nie trzeba ;).

Jeździłem też ostatnio Mustangiem nowszym, nawet nie GT, bardzo fajnie się zbiera.

W tabelkach te auta może nie mają szału, coś koło górnego 5s do 100, ale pytałeś o odczucia.

Napisano
4 godziny temu, kravitz napisał(a):

 

Ja nie piszę o ekstremalnych osiągach, ale takiej swojej własnej dupohamowni.

Elektryk wcale nie musi być jakis super szybki, aby jazda nim była satysfakcjonująca. 

Wrócę do sytuacji jak pojechałem na jazdę testową Audi A4, 2.0TFSI 204KM. Pojechałem tam eGolfem.

Audi w papierach 6s do setki, eGolf 10s. Zaokrąglam już.

Audi było zwyczajnie mułowate.

 

Właśnie nie wiem co by trzeba było mieć w spaliniaku, aby to odczucie nie było takie okrutne po przesiadce po dłuższej jeździe z elektryka.

Może jakieś wolnossące 3.0 w manualu? Nie mam jak sprawdzić.

Odczucia w spalinowym i EV to dwa różne światy. One sa takie same po przesiadce do EV. Wysiadasz ze spalinowca majacego np 6 do 100, wsiadasz do EV mającego 7 i masz wrażenie ze on ma 4.

Napisano
2 godziny temu, Rado_ napisał(a):

Odczucia w spalinowym i EV to dwa różne światy. One sa takie same po przesiadce do EV. Wysiadasz ze spalinowca majacego np 6 do 100, wsiadasz do EV mającego 7 i masz wrażenie ze on ma 4.

 

Musisz sobie kiedyś zobaczyć co robi z dupohamownią EV który ma 2 ;)

Napisano
13 godzin temu, kravitz napisał(a):

Ostatnio z różnych powodów miałem okazję jeździć kilkoma spaliniakami:

- Kia Picanto (wypożyczalnia, nie wiem jaki silnik, ale stawiam na podstawę jakieś 70KM)

- Skoda Octavia 1.5 150KM

- VW Tiguan 2.0TDI 150KM

 

Wszystkie to automaty.

 

I problem/nie problem jest taki, że po jeździe elektrykami czy chociaż czymś co jest wspomagane mocno prądem (Golf GTE), te auta jeżdżą dla mnie w sumie tak samo. Tzn jeden wielki muł. No nie ma różnicy.

 

Jeździł z Was ktoś ostatnio jakąś spalinówką, która miała odczuwalnie spoko osiągi? Nie w tabelce, ale tak zwyczajnie, czuć, że naciskamy lekko gaz i auto jedzie jak ma jechać?

 

Nie wiem czy to kwestia eko kagańców. Chętnie bym spróbował czegoś starszego mocniejszego, ale dostępu nie mam.

 

Byłem zaraz po świętach na bagnach - dostałem z wypożyczalni Polo 1.0 115KM. 

 

Boże złoty - jak to nie jedzie... Jak to się męczy... 

Napisano

Najnowsza camry hybryda daje poczucie fajnej dynamiki

Ta nowa ecvt inwieksze aku naprawdę daja rade

Nie jest to 1:1 co mam w EV bz4x ale nie dużo gorzej a napewno najlepiej z tej półki cenowej „spaliniakow”


Wysłane za pomocą Tapatalk

Napisano
13 godzin temu, format napisał(a):

 

Musisz sobie kiedyś zobaczyć co robi z dupohamownią EV który ma 2 ;)

jak bedzie taka okazje to chętnie😉

Napisano
W dniu 30.04.2025 o 11:45, kravitz napisał(a):

Ostatnio z różnych powodów miałem okazję jeździć kilkoma spaliniakami:

- Kia Picanto (wypożyczalnia, nie wiem jaki silnik, ale stawiam na podstawę jakieś 70KM)

- Skoda Octavia 1.5 150KM

- VW Tiguan 2.0TDI 150KM

 

Wszystkie to automaty.

 

I problem/nie problem jest taki, że po jeździe elektrykami czy chociaż czymś co jest wspomagane mocno prądem (Golf GTE), te auta jeżdżą dla mnie w sumie tak samo. Tzn jeden wielki muł. No nie ma różnicy.

 

Jeździł z Was ktoś ostatnio jakąś spalinówką, która miała odczuwalnie spoko osiągi? Nie w tabelce, ale tak zwyczajnie, czuć, że naciskamy lekko gaz i auto jedzie jak ma jechać?

 

Nie wiem czy to kwestia eko kagańców. Chętnie bym spróbował czegoś starszego mocniejszego, ale dostępu nie mam.

Od 5 lat o tym co jakiś czas wspominam bezpośrednio lub między słowami 😁👍

 

Od dłuższego czasu łatwiej jest mi śledzić rynek motoryzacyjny i typować kolejne wybory, bo śledzę już tylko rynek EV. 
 

Miałem niedawno nówkę Sportage spalinowego zastępczaka, jakieś 160 kzł, tragedia to mało powiedziane, jazda po moich okolicznych górkach to katorga.

To samo jak chwilę miałem 2.0 TDI Karoqa. 
Pomijam już aspekt ekonomiczny i spalania rzędu 7-8 litrów przy baaardzo spokojnej jeździe. 

Wsiadasz z powrotem do EV, choćby 12 letniego złomka Leafa i robi się miło :) 
 

 

Napisano
W dniu 30.04.2025 o 11:58, rwIcIk napisał(a):

Auta ciężkie, silniki ekologicznie stłumione, więc rewelacji nie ma.

Trochę pomaga włączenie trybu sport.

Trzeba też popatrzeć w menu, by ten tryb włączyć we wszystkich komponentach, do których można.

 

Jak pojeździ się EV to conajwyżej może pomóc 300+ KM ;) 

Napisano
W dniu 30.04.2025 o 13:06, marcindzieg napisał(a):

Porównujemy odczucia. A elektryk nie jest na trasę z czym się akurat chyba wszyscy zgadzają.

Nie zgadzam się.

Leaf czy inny przeciętny EV owszem. 
 

Ale jest już sporo EV, które sobie w trasie radzą przyzwoicie. 

Napisano
W dniu 30.04.2025 o 13:55, Ryb napisał(a):

 

Ja nie o tym. Chciałem zauważyć, że większość z wymienionych aut kupuje się nie dla ich osiągów ale jako symbol statusu. Bo z tych osiągów się zwykle nie korzysta. 

 

 

Ja korzystam, a inni w takim razie mają problem ze sobą, nie z autami 👍

Napisano
W dniu 30.04.2025 o 15:35, iwik napisał(a):

 

Ariya jest przednionapędowa, więc nie daje całego momentu od razu na koła, tylko płynnie zwiększa wraz z prędkością (pewnie żeby nie mielił kołami od startu). Tryb eco jest, ale nie używam, bo pedał przyspieszenia bardzo nieliniowo działa - zakres 0-50% wywołuje niewielką reakcję, potem dopiero coś sie dzieje. 

W obu autach jest 300Nm także też dlatego porównywalnie jadą pewnie. 

Tylnonapedowki ev zapewne dają mocniejszy masaż pleców. 

FWD w EV mocniejszym niż 100-150 KM to nieporozumienie. 

Napisano
Jak pojeździ się EV to conajwyżej może pomóc 300+ KM [emoji6] 

Ale tu nawet i 500km nie pomoże

W EV wrażane potęguje NATYCHMIASTOWĄ reakcja. Żadnych redukcji, pompowania turbo, przestawiania rozrządu itp

Danego w brew pozorom słabsza hybryda czy plug in. Da odczuwalne lepsze poczucie reakcji porównywalnej do EV niż twin turbo 2.0

Lex v6 hybryda bardzo przyjemnie się odpycha

I ww nowa camry 2.5 teraz jest bezkonkurencyjna w tej klasie cenowej spaliniakow


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
1 godzinę temu, mrBEAN napisał(a):

FWD w EV mocniejszym niż 100-150 KM to nieporozumienie. 

Wiadomix, że nie może strzelić od startu 300Nm na koła, musi trochę płynniej dawkować. Ale już jak jedzie te 60-70 jest ok (przynajmniej na suchym 😉). 

Napisano
12 minut temu, ppmarian napisał(a):


Ale tu nawet i 500km nie pomoże

W EV wrażane potęguje NATYCHMIASTOWĄ reakcja. Żadnych redukcji, pompowania turbo, przestawiania rozrządu itp

Danego w brew pozorom słabsza hybryda czy plug in. Da odczuwalne lepsze poczucie reakcji porównywalnej do EV niż twin turbo 2.0

Lex v6 hybryda bardzo przyjemnie się odpycha

I ww nowa camry 2.5 teraz jest bezkonkurencyjna w tej klasie cenowej spaliniakow


Wysłane za pomocą Tapatalk

A to nie wiedziałem 😁👍

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.