Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzedaż auta do AAA Auto

Featured Replies

Napisano

Powiedzcie mi jak wygląda sprawa ze sprzedażą auta do AAA Auto?
Otóż planuje wystawić auto za 85 tyś bo tak chodzi, pomyślałem zanim wystawie wyślę prośbę do wycenę do AAA Auto może dadzą 80 i nie będę się bawił w sprzedawanie. Dzwoni następnego dnia pani i tam coś pyta i pyta ile oczekuje, ja jej mówię że 85. Ona odpowiada że "okej ta kwota jest dla nas osiągalna". Pyta czy przyjadę. No to jej mówię okej przyjadę i tam wybrałem jakiś termin. Ale jakoś za łatwo poszło. Mam do nich 200 km i jak się okaże że pojadę i zamiast tych 85 powie mi że 65 albo 70 to szkoda jechać.

Tylko z drugiej strony dlaczego ma mi powiedzieć mniej niż 85 skoro powiedzieli że to dla nich ok kwota a w aucie nie ma się do czego przyczepić. Ma 70 tyś przebiegu i nic tam nie ma żadnych obcierek czy coś więc na czym mieliby załóżmy spuscic tą cenę. Jest sens tam jechać

Napisano

Znasz ceny transakcyjne?

Przecież oni nie działają charytatywnie, muszą zarobić :old:

Jak auto w porządku, to wystaw za nieco ponad średnią na otomoto i pójdzie szybko.

BTW, ile jest warte do ubezpieczenia?

Napisano
6 minut temu, Sono223x napisał(a):

Jest sens tam jechać

Poszukaj w archiwum bo już o tym pisano. 

Napisano
6 minut temu, janusz napisał(a):

Poszukaj w archiwum bo już o tym pisano. 

 

Tutaj nie ma reguly, znam 2 przypadki gdzie auta zostaly sprzedane do AAA w naprawde dobrej cenie.

Aczkolwiek 200km bym na pewno nie jechal, ma 20 ;]

Napisano
8 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

Tutaj nie ma reguly, znam 2 przypadki gdzie auta zostaly sprzedane do AAA w naprawde dobrej cenie.

Aczkolwiek 200km bym na pewno nie jechal, ma 20 ;]

O tym też pisano :smirk:

Napisano

Sprzedałem 7 lat temu Astrę J

Wystawiłem za 26, kupili za 24. Najpierw wystawili za 33 później zeszli na 29. Oględziny były szybki i krótka jazda próbna. Ten co oglądał czekał na tel od kierownika za ile mogą kupić.

Zawsze muszą coś urwać.

200km bym do nich w życiu nie jechał.

Napisano
  • Autor
55 minut temu, rwIcIk napisał(a):

BTW, ile jest warte do ubezpieczenia?

Na polisie ac? 75

Napisano

Jak lubisz wycieczki i kilka godzin czekania na szokująco niską ofertę, to życzę szerokiej drogi. :oki:

 

 

 

 

Już kiedyś pisałem o swoich doświadczeniach-zaczęło się dokładnie taką samą rozmową. 

Potem dostałem propozycję na ok 60% tej ceny. Znaleźli rysę na zderzaku. W 12-to czy 13-to letnim aucie.

Napisano
Godzinę temu, Sono223x napisał(a):

Na polisie ac? 75

To bardzo wątpię że ktoś Ci da 85, a na pewno nie handlarz. 

Napisano

Na 99% tak zrobią opowiadajac bajkę, że właśnie 2 takie same kupili ostatnio albo coś w tym stylu.

A jak już wszystko dogadacie i przyjdzie do podpisywania papierow to sie bezczelnie zaputaja, czy te 700 albo jakoś tak za oględziny, wycenę to placisz karta, gotowka czy od ceny auta maja odjac. Bez bejsbola bym tam nie jechał bo lubia :sex:

Napisano

Tam trzeba twardo negocjować. Potrafią zachowywać się jak chamy, wręcz krzyczeć na klienta. Nie do wiary w 21 wieku, a jednak ;]
 

Kiedyś skończyłem negocjować i odjechałem, po 2 minutach dzwonili żebym wrócił i jednak przyjmują moją ofertę :hehe: Wtedy podbiłem stawkę i finalnie wyszedłem na swoje. Ale nie każdy ma takie nerwy :phi:

 

Napisano
30 minut temu, FrugOs napisał(a):

Kiedyś skończyłem negocjować i odjechałem, po 2 minutach dzwonili żebym wrócił i jednak przyjmują moją ofertę :hehe: Wtedy podbiłem stawkę i finalnie wyszedłem na swoje. Ale nie każdy ma takie nerwy :phi:

 

Do internetu dostały się nagrania z Twojej ostatniej randki :serducha:

 

 

Napisano
17 minut temu, format napisał(a):

 

Do internetu dostały się nagrania z Twojej ostatniej randki :serducha:

 

 


No co ja mogę :dziekidzieki:

Napisano

Trzy razy robiłem u nich wycenę auta. Pierwszy raz w głębokim covidzie, dali  wycenę po bandzie, ale zaznaczyli, że takie czasy, wielka niewiadoma, nie sprzedałem. Drugi raz przy końcówce covidu jak inflacja się rozkręcała i dali mi cenę niewiele niższa od mojej z ogłoszenia. Auto sprzedałem im, choć już przy finalizacji zagrali śpiewkę, że wycena kosztuje 700 zł i odejmą od ceny. Powiedziałem żeby spadali, finalnie chyba 100 zł za to policzyli. Trzecia wycena ponad rok temu mocno niższa od mojej oczekiwanej, choć finalnie jeszcze dwa inne ASO wycenili podobnie. Sprzedałem w tej samej cenie gdzieś indziej ale w zamian salon miał inne auto w dobrej cenie, więc wyszedłem na swoje.

Tak więc nie ma reguły, ale licz, że zaproponują jakieś 5-7 tysiaków mniej. W sumie zobacz za ile sami sprzedają podobne modele, odętej ceny odejmij piątkę i mniej więcej tyle ci zaproponują.

Edytowane przez spad

Napisano
8 godzin temu, Sono223x napisał(a):

Powiedzcie mi jak wygląda sprawa ze sprzedażą auta do AAA Auto?
Otóż planuje wystawić auto za 85 tyś bo tak chodzi, pomyślałem zanim wystawie wyślę prośbę do wycenę do AAA Auto może dadzą 80 i nie będę się bawił w sprzedawanie. Dzwoni następnego dnia pani i tam coś pyta i pyta ile oczekuje, ja jej mówię że 85. Ona odpowiada że "okej ta kwota jest dla nas osiągalna". Pyta czy przyjadę. No to jej mówię okej przyjadę i tam wybrałem jakiś termin. Ale jakoś za łatwo poszło. Mam do nich 200 km i jak się okaże że pojadę i zamiast tych 85 powie mi że 65 albo 70 to szkoda jechać.

Tylko z drugiej strony dlaczego ma mi powiedzieć mniej niż 85 skoro powiedzieli że to dla nich ok kwota a w aucie nie ma się do czego przyczepić. Ma 70 tyś przebiegu i nic tam nie ma żadnych obcierek czy coś więc na czym mieliby załóżmy spuscic tą cenę. Jest sens tam jechać

To realnie dostaniesz 10% poniżej dolnego progu na Otomoto, jeśli wszystko będzie ok.

Co to za pojazd? 

Napisano

Raz do mnie przyjechali, jak sprzedawalem kijankę. Auto prawie igła. Spec z aaa prawie nic nie znalazl, ale trzeba przyznać że wiedzial jak  i gdzie szukać. Przypadkowi studnci tam nie robią. Chcialem chyba 30k, rynkowo auta byly po 26-32. Zaproponowali (po rozmowie z kierownikiem) - 24k. Szkoda nerwów. Sprzedalem dwa dni pozniej chyba za 29. 

Kolega mial prawie identyczną sytuacje, podobne spiewki, podobne zaniżone stawki. 

Napisano
Godzinę temu, Truecolor napisał(a):

Raz do mnie przyjechali, jak sprzedawalem kijankę. Auto prawie igła. Spec z aaa prawie nic nie znalazl, ale trzeba przyznać że wiedzial jak  i gdzie szukać. Przypadkowi studnci tam nie robią. Chcialem chyba 30k, rynkowo auta byly po 26-32. Zaproponowali (po rozmowie z kierownikiem) - 24k. Szkoda nerwów. Sprzedalem dwa dni pozniej chyba za 29. 

Kolega mial prawie identyczną sytuacje, podobne spiewki, podobne zaniżone stawki. 

 

Rok temu kupowałem używane BMW X1 od dealera a on skupował ode mnie Golfa VII. Chciałem tam mocniej ponegocjować kwotę dopłąty do BMK-i i gość pokazał mi na wyliczeniach ile oni muszą doliczyć podatków i opłat tylko po to, żeby potem sprzedaż to na fakturę VAT a kupują od fizola, oraz jeszcze na tym zarobić chociaż dwa tysiaki. Powiem ci, że zdziwiłem się, że właśnie z takiej różnicy 5-6 kPLN o której piszesz dochód na czysto dla takiego komisu to coś w okolicy tysiaka- dwóch bo jeszcze klient coś będzie negocjował. Wiadomo, że chcemy żeby takie AAAAuto odkupiło od nas auto po naszej cenie, ewentualnie tysiaka taniej, ale niestety nie da się jeżeli oni mają mieć ceny konkurencyjne.

Edytowane przez spad

Napisano

Ta "firma" to jedna z najgorszych z jaką miałem do czynienia... Raz jako wycena auta gdzie przez telefon oni dadzą tyle i tyle, a okazało się że dadzą połowę. Dobrze że mam blisko...

Druga akcja nie dawno. Chciałem przymierzyć żonę do jednego auta, doprosić się nikogo nie można było... Już mieliśmy odjechać... Masakra i jeszcze raz maskara, dodatkowo doliczają różne ubezpieczenia itd. 

Napisano
Godzinę temu, spad napisał(a):

żeby potem sprzedaż to na fakturę VAT a kupują od fizola

Auta kupione od fizola idą raczej na VAT-marża, a to już dla nich nie taki problem jak pełen VAT 23%.

Napisano
2 godziny temu, spad napisał(a):

 

Rok temu kupowałem używane BMW X1 od dealera a on skupował ode mnie Golfa VII. Chciałem tam mocniej ponegocjować kwotę dopłąty do BMK-i i gość pokazał mi na wyliczeniach ile oni muszą doliczyć podatków i opłat tylko po to, żeby potem sprzedaż to na fakturę VAT a kupują od fizola, oraz jeszcze na tym zarobić chociaż dwa tysiaki. Powiem ci, że zdziwiłem się, że właśnie z takiej różnicy 5-6 kPLN o której piszesz dochód na czysto dla takiego komisu to coś w okolicy tysiaka- dwóch bo jeszcze klient coś będzie negocjował. Wiadomo, że chcemy żeby takie AAAAuto odkupiło od nas auto po naszej cenie, ewentualnie tysiaka taniej, ale niestety nie da się jeżeli oni mają mieć ceny konkurencyjne.

 

Przecież nie sprzedają tego na Fakturę VAT, tylko Fakturę VAT Marża... To spora różnica - VAT dolicza się tylko do tego, ile od siebie dołożą. 

 

Zrobił Cię tak jak na szkoleniach się uczył :)

Edytowane przez grogi

Napisano

Ale oni płacą tylko 23% od róznicy w cenie czyli od marży. Placą tez 2% PCC jak kazdy kupujący  i to wszystkie ich koszty jesli nic przy aucie nie naprawiają, ale AAA nie kupuje aut przy ktorych trzeba się narobić. 

Edytowane przez Truecolor

Napisano
10 minut temu, Truecolor napisał(a):

AAA nie kupuje aut przy ktorych trzeba się narobić. 

Oni kupią wszystko jak klient odda tanio.

 

A aut nawet nie wyczyszczą porządnie przed wystawieniem na plac.

Mają zarówno świeże, drogie auta jak i tanie gruzy w stanie dalekim od ideału.

Napisano
7 godzin temu, grogi napisał(a):

 

Przecież nie sprzedają tego na Fakturę VAT, tylko Fakturę VAT Marża... To spora różnica - VAT dolicza się tylko do tego, ile od siebie dołożą. 

 

Zrobił Cię tak jak na szkoleniach się uczył :)


No okej. To teraz policzmy na przykładzie autora postu. Wystawia za 85 kPLN. Żeby taki komis chciał zarobić na czysto 3 tysiaki to musi kupić auto za jakieś 79 kPLN. 1600 leci na PCC, 3600 zysk z VATem, plus jakieś pole do negocjacji przez nowego kupującego. Więc taki komis nie zapali się na to żeby odkupić za 83 tysiaki po prostu. 

Napisano
7 godzin temu, spad napisał(a):

No okej. To teraz policzmy na przykładzie autora postu. Wystawia za 85 kPLN. Żeby taki komis chciał zarobić na czysto 3 tysiaki to musi kupić auto za jakieś 79 kPLN. 1600 leci na PCC, 3600 zysk z VATem, plus jakieś pole do negocjacji przez nowego kupującego. Więc taki komis nie zapali się na to żeby odkupić za 83 tysiaki po prostu. 

 

No oczywiście że nie. Ale to PCC jest naciągane - bo oni sprzedają na fakturę, więc kupujący już PCC płacić nie będzie - auto o tyle może być droższe niż od prywaciarza. 

AAA auto kupują za 80.000 - tak jak OP chciałby. Sprzedają za 86500 (~85275 + 1225 VAT). Kupili za rozsądne 80000, zarobili 5275... 

 

 

Ja wiem - tu jest dużo kosztów, ryzyko, uwiązanie gotówki itd. Ale nie o prowadzeniu biznesu rozmawiamy, tylko o dymaniu klientów: damy 80k, a nie - damy 65k. 

Edytowane przez grogi

Napisano
6 godzin temu, grogi napisał(a):

No oczywiście że nie. Ale to PCC jest naciągane - bo oni sprzedają na fakturę, więc kupujący już PCC płacić nie będzie

Nie zrozumiałeś. 
AAA płacą PCC od kupionego auta od Kowalskiego. 

Napisano
4 minuty temu, ghost2255 napisał(a):

Nie zrozumiałeś. 
AAA płacą PCC od kupionego auta od Kowalskiego. 

 

Zrozumiałem dobrze. 

Kowalski sprzedaje auto Nowakowi za 80000 PLN. Koszty dla Nowaka = 80000 + PCC = ~81500 PLN
AAA sprzedaje auto Nowakowi auto za 81500 PLN. Koszty dla Nowaka = 81500 PLN.

AAA może zatem sprzedać auto drożej, a finalny koszt dla klienta jest i tak taki sam. To PCC które płacą Kowalskiemu mogą więc spokojnie wrzucić w cenę - Nowak na tym nic nie traci w porównaniu z kupieniem bezpośrednio od Kowalskiego. Jedyna wada to taka, że cena wywoławcza jest wyższa - ale finalny koszt klienta taki sam.

 

Napisano
11 minut temu, grogi napisał(a):

AAA może zatem sprzedać auto drożej, a finalny koszt dla klienta jest i tak taki sam. To PCC które płacą Kowalskiemu mogą więc spokojnie wrzucić w cenę - Nowak na tym nic nie traci w porównaniu z kupieniem bezpośrednio od Kowalskiego. Jedyna wada to taka, że cena wywoławcza jest wyższa - ale finalny koszt klienta taki sam.

Ty strasznie mieszasz.

 

Wyszliśmy od wyliczenia kosztów przy zakupie za 79

i sprzedaży za 85 a ty nagle wyskakujesz, że jak dochodzi 1600zł kosztów, to można dołożyc do końcowej ceny żeby to zniwelować. 

 

Ale zupełnie nie o tym była dyskusja. 

 

W ten sposób można tylko udowodnić, że dokładając 8000zł marży zarobisz więcej, niż dokładając 2000zł marży.  

 

14 minut temu, grogi napisał(a):

To PCC które płacą Kowalskiemu mogą więc spokojnie wrzucić w cenę

Może nie bardzo ogarniasz PCC. To podatek od czynności cywilno-prawnych płaconych do Urzędu Skarbowego przy zakupie od osoby fizycznej. Płacą go zarówno firmy, jak i ludzie kupujący prywatnie.

Napisano

Nie jestem za AAA auto, choć jedno auto im sprzedałem kiedyś w spoko cenie, później byli u mnie też coś wyceniać ale już się fajnie sprzedać nie udało.

 

Wyliczenia dotyczą mojej działalności - AAA to jakaś spółka więc tam koszty będą inne - pewnie trochę niższe - licząc tylko te bezpośrednie.

 

Kupuję auto od Kowalskiego za 80 tys. zł - płacę PCC 2% - 1600 zł

Sprzedaję auto na FV marża za 87 tys. zł

każdy myśli że 7 tys. to zarobek 

Ale 7000 - 1600 koszt podatku = 5400 - VAT 23% = 4390 zł i od tego 19% podatku liniowego i 4,9% składka zdrowotna - zostaje mi jakieś 3 340,97 zł w kieszeni!!!!

 

Czyli niby zarobiłem 7000 zł a tak naprawdę 3340 zł!!! 

Z tych 7000 zarobku muszę oddać w różnych podatkach ponad połowę kwoty!

 

Jak kupuję na Fakturę VAT 23% to jest o tyle lepiej że nie płacę 2% PCC więc z 7000 brutto zostaje mi w kieszeni 4 330,90 zł.

 

Jeszcze trzeba odliczyć minimum 60 zł za rejestrację bo bez wymiany tablic tyle to kosztuje, często dochodzi jakieś ubezpieczenie ok 50 zł/miesiąc o naprawach i myjni już nie wspominam bo to dodatki których teoretycznie nie trzeba robić, ale w praktyce ZAWSZE coś wychodzi i koszty rosną. 

 

Spółki mają niższy CIT ale wiadomo że kosztów innych jest cała masa, lokale, pracownicy, reklama itp.

Edytowane przez paulluck

Napisano
21 godzin temu, paulluck napisał(a):

Z tych 7000 zarobku muszę oddać w różnych podatkach ponad połowę kwoty!

 

Ale co - mają podatku nie płacić czy co?!

 

Wszyscy rozumieją, że kupując od firmy będzie drożej. Nie ma natomiast tolerancji na robienie ludzi w ciula.

 

Przez telefon 80.000zł, a po przyjeździe na miejsce 65.000zł. Bo my mamy koszty, albo przebieg duży... Przez telefon kosztów nie mieliście?! Przebiegu klient nie podał czy o co chodzi?!

Edytowane przez grogi

Napisano
2 godziny temu, grogi napisał(a):

 

Ale co - mają podatku nie płacić czy co?!

 

Wszyscy rozumieją, że kupując od firmy będzie drożej. Nie ma natomiast tolerancji na robienie ludzi w ciula.

 

Przez telefon 80.000zł, a po przyjeździe na miejsce 65.000zł. Bo my mamy koszty, albo przebieg duży... Przez telefon kosztów nie mieliście?! Przebiegu klient nie podał czy o co chodzi?!

 

Oczywiście tego nie neguję.

Ja mam non stop klientów którzy przez telefon biorą za X a jak przyjadą (pomimo że nic nie znajdą w aucie na minus) proponują - 2000 czy nawet - 5000 tys. to działa w obie strony, wiadomo każdy chce kupić taniej.

Często sprzedający przez telefon twierdzi że auto jak nowe i mówią mu 80 tys. a jak przyjedzie na oględziny się okazuje że jak nowe nie jest...

Na pewno jak kupowałeś auto to często się okazywało że to co mówi właściciel przez telefon czy jest w ogłoszeniu delikatnie mówiąc nie zgadza się z prawdą.

 

Podkreślam, nie jestem za AAAauto, nie bronię ich i wiem że mają duuuużo za uszami, ale to jest biznes....

 

Ja przedstawiłem moje koszty bo wiem że sporo ludzi nie zdaje sobie sprawy że trzeba płacić jakieś podatki, myślą kupił za 80 - sprzedał za 87 to zarobił 7 tys. i koniec!!!

Napisano
W dniu 6.07.2025 o 12:43, paulluck napisał(a):

Nie jestem za AAA auto, choć jedno auto im sprzedałem kiedyś w spoko cenie, później byli u mnie też coś wyceniać ale już się fajnie sprzedać nie udało.

 

Wyliczenia dotyczą mojej działalności - AAA to jakaś spółka więc tam koszty będą inne - pewnie trochę niższe - licząc tylko te bezpośrednie.

 

Kupuję auto od Kowalskiego za 80 tys. zł - płacę PCC 2% - 1600 zł

Sprzedaję auto na FV marża za 87 tys. zł

każdy myśli że 7 tys. to zarobek 

Ale 7000 - 1600 koszt podatku = 5400 - VAT 23% = 4390 zł i od tego 19% podatku liniowego i 4,9% składka zdrowotna - zostaje mi jakieś 3 340,97 zł w kieszeni!!!!

 

Czyli niby zarobiłem 7000 zł a tak naprawdę 3340 zł!!! 

Z tych 7000 zarobku muszę oddać w różnych podatkach ponad połowę kwoty!

 

Jak kupuję na Fakturę VAT 23% to jest o tyle lepiej że nie płacę 2% PCC więc z 7000 brutto zostaje mi w kieszeni 4 330,90 zł.

 

Jeszcze trzeba odliczyć minimum 60 zł za rejestrację bo bez wymiany tablic tyle to kosztuje, często dochodzi jakieś ubezpieczenie ok 50 zł/miesiąc o naprawach i myjni już nie wspominam bo to dodatki których teoretycznie nie trzeba robić, ale w praktyce ZAWSZE coś wychodzi i koszty rosną. 

 

Spółki mają niższy CIT ale wiadomo że kosztów innych jest cała masa, lokale, pracownicy, reklama itp.

Myślę, ze problemem nie jest cena jaka oferują tylko sam sposób działania. Bo przez tel mowia jedno a na miejscu zupełnie co innego. Liczą, ze skoro ktos sie pofatygował, często niemało km, to machnie ręką i sprzeda. A z tą dodatkową opłatą za pseudo oględziny to juz kompletne przegięcie.

Napisano
21 godzin temu, zinger napisał(a):

Myślę, ze problemem nie jest cena jaka oferują tylko sam sposób działania. Bo przez tel mowia jedno a na miejscu zupełnie co innego. Liczą, ze skoro ktos sie pofatygował, często niemało km, to machnie ręką i sprzeda. A z tą dodatkową opłatą za pseudo oględziny to juz kompletne przegięcie.

 

Dokładnie tak jest, kiedyś jeszcze było coś takiego jak 123 by Otomoto czy coś takiego - byłem tam na wycenie, mało ze śmiechu nie padłem jak usłyszałem różnicę między tym co mówili przez telefon a tym co zaproponowali po oględzinach. To jest jawne walenie w...

 

Tak samo mnie denerwuje działanie elektro marketów - w promocjach cuda, prawie za darmo a jak przyjedziesz to właśnie się skończyło, ale może Pan weźmie "wyższy" model trochę drożej i jeszcze z dodatkową gwarancją i innymi ubezpieczeniami za grubą kasę.

 

Taki niestety mamy teraz klimat, żeby się nie dać zrobić w balona to naprawdę mocno trzeba się doszkolić z każdej dziedziny, żeby kupić coś dobrego a przy tym w realnej cenie.

  

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.