Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Problem pod sprzedaży samochodu do komisu

Featured Replies

Napisano

Witam. 10 sierpnia rano sprzedałem samochód do komisu samochodowego, dzień później właściciel komisu samochodowego, który kupił samochód dzwoni i mówi mi, że skrzynia biegów szarpie po rozgrzaniu (mi niczego takiego nie wykazywała, aczkolwiek malo co jeździłem juz tym samochodem) i proponuje, żebyśmy sprawe załatwili polubownie i podzielili koszty na pół. Jego mechanik sugeruje, że to kosz forwardu jest pęknięty (skrzynia automatyczna)i samo wyjecie skrzyni, to koszt 2000 zl, a jesli jego diagnoza sie potwierdzi, to koszt naprawy ok 5-6 tyś. Dodam, że umowę, którą spisywaliśmy należała do komisu i jest w niej zapisek "kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu będącego przedmiotem umowy I nie zgłasza do niego zastrzeżeń. W związku z powyższym strony wyłączają uprawnienia kupującego do dochodzenia roszczeń z tytułu wad pojazdu ujawnionych po dniu zakupu." Auto zostało sprzedane za 11 tyś, jest z 2004 r. I ma na liczniku 325 tyś km. Dzien po zakupie zdążył je już wystawic za 17 800 zł, jeszcze zanim do mnie zadzwonił. Co mam zrobić w tej sytuacji? Sprzedałem auto taniutko, bo potrzebowałem gotówki, a gosciu wystawił je o 6800 zł drożej u siebie na komisie i jeszcze chce, abym pokrył połowę kosztów naprawy, gdzie mi skrzynia nie szarpała... 

Napisano
  • Popularny post
10 godzin temu, Satynov12 napisał(a):

Co mam zrobić w tej sytuacji?

 

Zablokować jego numer telefonu. 

Napisano
  • Popularny post
11 godzin temu, Satynov12 napisał(a):

Witam. 10 sierpnia rano sprzedałem samochód do komisu samochodowego, dzień później właściciel komisu samochodowego, który kupił samochód dzwoni i mówi mi, że skrzynia biegów szarpie po rozgrzaniu (mi niczego takiego nie wykazywała, aczkolwiek malo co jeździłem juz tym samochodem) i proponuje, żebyśmy sprawe załatwili polubownie i podzielili koszty na pół. Jego mechanik sugeruje, że to kosz forwardu jest pęknięty (skrzynia automatyczna)i samo wyjecie skrzyni, to koszt 2000 zl, a jesli jego diagnoza sie potwierdzi, to koszt naprawy ok 5-6 tyś. Dodam, że umowę, którą spisywaliśmy należała do komisu i jest w niej zapisek "kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu będącego przedmiotem umowy I nie zgłasza do niego zastrzeżeń. W związku z powyższym strony wyłączają uprawnienia kupującego do dochodzenia roszczeń z tytułu wad pojazdu ujawnionych po dniu zakupu." Auto zostało sprzedane za 11 tyś, jest z 2004 r. I ma na liczniku 325 tyś km. Dzien po zakupie zdążył je już wystawic za 17 800 zł, jeszcze zanim do mnie zadzwonił. Co mam zrobić w tej sytuacji? Sprzedałem auto taniutko, bo potrzebowałem gotówki, a gosciu wystawił je o 6800 zł drożej u siebie na komisie i jeszcze chce, abym pokrył połowę kosztów naprawy, gdzie mi skrzynia nie szarpała... 

 

Komis jako profesjonalista nie ma szans wygrać czegokolwiek z osobą fizyczną jeśli nie udowodni oszustwa, co jest niezwykle trudne. Jeśli więc nie oszukałeś go celowo to możesz spokojnie zaproponować mu oddalenie się truchtem w kierunku najbliższego drzewa.

:ok:

 

Napisano
32 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Komis jako profesjonalista nie ma szans wygrać czegokolwiek z osobą fizyczną jeśli nie udowodni oszustwa, co jest niezwykle trudne. Jeśli więc nie oszukałeś go celowo to możesz spokojnie zaproponować mu oddalenie się truchtem w kierunku najbliższego drzewa.

:ok:

 

Nawet jak celowo oszukał to niech spada. 

Napisano
3 minuty temu, wujek napisał(a):

Nawet jak celowo oszukał to niech spada. 

 

Jeśli oszukał to jest przestępstwo i zastosowanie mają inne przepisy.

 

Napisano

Jakie to polskie, oszukawanie przez hadnarza to na stryczek ale oszukać handlarza to można :)

Napisano
3 minuty temu, Truecolor napisał(a):

Jakie to polskie, oszukawanie przez hadnarza to na stryczek ale oszukać handlarza to można :)

 

Handlarz zajmuje się tym zawodowo i ponosi ryzyko biznesowe. Skoro nie potrafi zbadać stanu technicznego auta przed zakupem to może niech zmieni zawód (o ile to można nazwać zawodem). Oszukiwać nie wolno żadnej stronie (chociaż przyznaj, handlarzom zdarza się to jakby nieco częściej), ale o ile samochód nie ma wad prawnych (kradziony i takie tam) to do bramy i się nie nie znamy (sprzedaż do handlarza), takie jest prawo i to ma sens, coś za coś.

Napisano
  • Popularny post
8 minut temu, Truecolor napisał(a):

Jakie to polskie, oszukawanie przez hadnarza to na stryczek ale oszukać handlarza to można :)

Oszukać handlarza to jak wygrać z kręcącym trzema kubkami.😅

Napisano
33 minuty temu, Truecolor napisał(a):

Jakie to polskie, oszukawanie przez hadnarza to na stryczek ale oszukać handlarza to można :)

 

Jeśli handlarz został oszukany to ma obowiązek zawiadomić organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa a nie próbować się układać z oszustem. Jeśli Ci ktoś ukradnie samochód to dzwonisz na Policję a nie próbujesz ze złodziejem się dogadać, żeby Ci odpalił połowę kasy, którą dostanie od pasera.

Biorąc pod uwagę, że handlarz jest profesjonalistą (autokomis) i doskonale zna przepisy można tu z dużym prawdopodobieństwem założyć, że ze strony komisu mamy tu próbę wyłudzenia dodatkowej kasy, a nie reklamację. Zwłaszcza że wystawił ewentualny dowód przestępstwa na sprzedaż, i to za cenę wyższą niż kupił. Ciekawe czy w ogłoszeniu napisał o problemach ze skrzynią.

 

Napisano

Nie będę bronił handlarza ale przecież tu łatwo zweryfikować czy auto rzeczywiscie jest uszkodzone (było w momencie sprzedazy) - wystarczy oddać do niezaleznego mechanika i potwierdzić usterkę. Chyba nie sugerujesz że handlarz w nocy przełożył skrzynie na uszkodzoną i teraz chce kasę? Wiadomo że przed sądem będzie miał umiarkowane szanse ale na pewno nie zerowe bo zgłosił problem na następny dzień po zakupie i nie jest to usterka która mogła wystapić nagle. Wszystko oceniłby biegły bo jest to do ustalenia - oczywiscie po otwarciu skrzyni.

Napisano
Cytat

Oszukiwać nie wolno żadnej stronie (chociaż przyznaj, handlarzom zdarza się to jakby nieco częściej)

Zgoda, przeważnie handlarz jest wyspecjalizowany w ukrywaniu usterek, ale obecne przepisy stawiają go na przegranej pozycji, dlatego większe wałki zdarzaja sie coraz rzadziej. Nie rozumiem dlaczego mam bronić osobę ktora oszukała handlarza który zostałby oszukany w podobny sposób. Nie mówie że tak było w tym przypadku ale usterki skrzyni biegów nie zawsze są oczywiste i nie zawsze ujawniają sie w każdych okolicznościach. Czasami nawet temepratura i gęstosc oleju w skrzyni może je ukryć. Czy według ciebie takiego człowieka można dowolnie naciągać bo zajmuje sie handlem ?

 

Cytat

Ciekawe czy w ogłoszeniu napisał o problemach ze skrzynią.

To nie lata 90te czy wczesne dwutysieczne. Teraz ludzie lecą do handlarza po kasę nawet jak im pasek piszczy dwa miesiace po zakupie albo auto nie przejdzie przeglądu pół roku później.  Obstawiam że jakby zauważył usterkę skrzyni to auta wcale by nie kupił. Teraz 95% handlarzy naprawia takie rzeczy albo podmienia skrzynie bo 90% kupujacych po ujawnieniu usterki przyjdzie po kasę a co gorsza sama naprawi w drogim serwisie i przyniesie fakture do zapłaty.

Edytowane przez Truecolor

Napisano
12 minut temu, Truecolor napisał(a):

Nie będę bronił handlarza ale przecież tu łatwo zweryfikować czy auto rzeczywiscie jest uszkodzone (było w momencie sprzedazy) - wystarczy oddać do niezaleznego mechanika i potwierdzić usterkę. Chyba nie sugerujesz że handlarz w nocy przełożył skrzynie na uszkodzoną i teraz chce kasę? Wiadomo że przed sądem będzie miał umiarkowane szanse ale na pewno nie zerowe bo zgłosił problem na następny dzień po zakupie i nie jest to usterka która mogła wystapić nagle. Wszystko oceniłby biegły bo jest to do ustalenia - oczywiscie po otwarciu skrzyni.

 

Ale przecież skoro w umowie potwierdził, że "kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu będącego przedmiotem umowy I nie zgłasza do niego zastrzeżeń. W związku z powyższym strony wyłączają uprawnienia kupującego do dochodzenia roszczeń z tytułu wad pojazdu ujawnionych po dniu zakupu" to pozamiatane, koniec tematu (poza wadami prawnymi o których mógł nie być świadomy). Tu nie ma mowy o żadnej rękojmi, bo kupującym jest handlarz. Sprawdził stan, potwierdził to pisemnie i koniec sprawy. I nieważne że być może skrzynia miała wady w momencie sprzedaży, handlarz zaakceptował ten stan podpisując umowę. To on ponosi ryzyko biznesowe swojej niechlujności czy niefachowości.

Edytowane przez wladmar

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał(a):

 

Ale przecież skoro w umowie potwierdził, że "kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu będącego przedmiotem umowy I nie zgłasza do niego zastrzeżeń. W związku z powyższym strony wyłączają uprawnienia kupującego do dochodzenia roszczeń z tytułu wad pojazdu ujawnionych po dniu zakupu" to pozamiatane, koniec tematu (poza wadami prawnymi o których mógł nie być świadomy). Tu nie ma mowy o żadnej rękojmi, bo kupującym jest handlarz. Sprawdził stan, potwierdził to pisemnie i koniec sprawy. I nieważne że być może skrzynia miała wady w momencie sprzedaży, handlarz zaakceptował ten stan podpisując umowę. 

Ten zapis nie chroni w przypadku ukrytych wad których kupujacy nie miał szansy ujawnić bo pojawiają sie okresowo np niskich/wysokich temperaturach. I o których sprzedający wiedział ale celowo je zataił. 

Napisano
5 minut temu, Truecolor napisał(a):

Ten zapis nie chroni w przypadku ukrytych wad których kupujacy nie miał szansy ujawnić bo pojawiają sie okresowo np niskich/wysokich temperaturach. I o których sprzedający wiedział ale celowo je zataił. 

 

W przypadku umowy handlarz - osoba fizyczna chroni jak najbardziej. Celowe zatajenie trzeba udowodnić w sądzie. Praktycznie nierealne. Człowiek stwierdzi że może coś i szarpało, ale przegląd techniczny przeszło, więc jest ok, on się na tym nie zna. Dla zwykłego użytkownika wiążący jest przecież przegląd rejestracyjny. Pojazd przeszedł przegląd = jest sprawny.

Edytowane przez wladmar

Napisano
16 minut temu, Truecolor napisał(a):

Nie będę bronił handlarza ale przecież tu łatwo zweryfikować czy auto rzeczywiscie jest uszkodzone (było w momencie sprzedazy) - wystarczy oddać do niezaleznego mechanika i potwierdzić usterkę.

 

Handlarz i niezależny mechanik. :lol:

Poza tym wyłączyli w umowie odpowiedzialność sprzedającego. Na piśmie. Kropka.

 

 

16 minut temu, Truecolor napisał(a):

Chyba nie sugerujesz że handlarz w nocy przełożył skrzynie na uszkodzoną i teraz chce kasę? Wiadomo że przed sądem będzie miał umiarkowane szanse ale na pewno nie zerowe bo zgłosił problem na następny dzień po zakupie i nie jest to usterka która mogła wystapić nagle. Wszystko oceniłby biegły bo jest to do ustalenia - oczywiscie po otwarciu skrzyni.

 

Ale to nie ma żadnego znaczenia, bo skrzynia albo nie jest uszkodzona albo handlarz wciśnie uszkodzoną następnemu klientowi i zgarnie marżę.

 

 

 

Napisano
4 minuty temu, Ryb napisał(a):

Ale to nie ma żadnego znaczenia, bo skrzynia albo nie jest uszkodzona albo handlarz wciśnie uszkodzoną następnemu klientowi i zgarnie marżę.

 

A ponieważ wygląda na to, że ten handlarz jest niezbyt bystry, prawdopodobnie jeszcze zapłaci za naprawę z tytułu rękojmi następnemu właścicielowi ;] Bo on się akurat nie wykręci, na to paragrafy są. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
21 minut temu, Truecolor napisał(a):

To nie lata 90te czy wczesne dwutysieczne. Teraz ludzie lecą do handlarza po kasę nawet jak im pasek piszczy dwa miesiace po zakupie albo auto nie przejdzie przeglądu pół roku później.  Obstawiam że jakby zauważył usterkę skrzyni to auta wcale by nie kupił. Teraz 95% handlarzy naprawia takie rzeczy albo podmienia skrzynie bo 90% kupujacych po ujawnieniu usterki przyjdzie po kasę a co gorsza sama naprawi w drogim serwisie i przyniesie fakture do zapłaty.

 

Zastosujmy logikę zatem, bo handlarz albo:

 

1. Naprawił skrzynię i wystawił auto 6k drożej

2. Podmienił skrzynię i wystawił auto 6k drożej

3. Wystawił auto 6k drożej

 

W przypadku 1 i 2 trudno żeby jeszcze jakieś roszczenia kierować skoro manipulował przy samochodzie i jego działania są nieweryfikowalne. Może sam podmienił na zepsutą? W przypadku trzecim trudno będzie mu udowodnić jakąkolwiek szkodę bo kupił auto taniej a sprzedaje drożej więc będzie miał zysk a nie szkodę.

 

 

 

PS. Co do samodzielnego naprawienia i przyniesienia faktury to pozostaje się zaśmiać, bo taki sposób załatwienia sprawy oznacza, ze handlarz już nic nie musi.

;l

Napisano
8 minut temu, wladmar napisał(a):

 

A ponieważ wygląda na to, że ten handlarz jest niezbyt bystry, prawdopodobnie jeszcze zapłaci za naprawę z tytułu rękojmi następnemu właścicielowi ;] Bo on się akurat nie wykręci, na to paragrafy są. 

 

Obaj wiemy, że albo skrzynia jest sprawna albo kolejny kupujący będzie miał na fakturze zaniżoną kwotę i w razie roszczeń handlarz zaproponuje zwrot samochodu. Przecież z daleka widać, że to jakiś cwaniaczek.

 

Napisano
19 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Obaj wiemy, że albo skrzynia jest sprawna albo kolejny kupujący będzie miał na fakturze zaniżoną kwotę i w razie roszczeń handlarz zaproponuje zwrot samochodu. Przecież z daleka widać, że to jakiś cwaniaczek.

 

 

Tak czy owak z punktu widzenia sprzedającego sprawa jest czysta, zablokowałbym numer i zapomniał o tym. 

Napisano
28 minut temu, wladmar napisał(a):

Tak czy owak z punktu widzenia sprzedającego sprawa jest czysta, zablokowałbym numer i zapomniał o tym. 

 

BTW, skoro wystawił auto na sprzedaż to można by zadzwonić z innego numeru i popytać, udając potencjalnego klienta. Zapytać w jakim stanie jest karoseria, wnętrze, silnik i oczywiście skrzynia biegów. Rozmowę nagrać, bo podejrzewam, że padną zapewnienia, że wszystko jest w najlepszym porządku.

;l

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano

ja widzę to tak:
- handlarz frajero bo podsunął umowę niezabezpieczającą jego interesy.

- sprzedający - typowa gadka potrzebuję szybko gotówki, nic nie stuka nic nie puka, skrzynia ok aczkolwiek mało jeździłem więc nie pamiętam ;l 
Gdyby to był samochód za 300 kPLN to rozumiem że potrzebuję szybko gotówki trwa wolniej niż mogłoby się wydawać ale auto niewiadomo jakie za 11 kPLN - gotówkę można załatwić w kilka godzin bez sprzedaży auta tracąc 50% wartości. 
Trafił swój na swego. 

Napisano
37 minut temu, Ryb napisał(a):

 

BTW, skoro wystawił auto na sprzedaż to można by zadzwonić z innego numeru i popytać, udając potencjalnego klienta. Zapytać w jakim stanie jest karoseria, wnętrze, silnik i oczywiście skrzynia biegów. Rozmowę nagrać, bo podejrzewam, że padną zapewnienia, że wszystko jest w najlepszym porządku.

;l

 

 

 

Filtry na otomoto (rocznik, cena, automat) i wyskakuje tylko jedno auto ;]

https://www.otomoto.pl/osobowe/od-2004?search[filter_enum_gearbox]=automatic&search[filter_float_price%3Afrom]=17800&search[filter_float_price%3Ato]=17800&search[filter_float_year%3Ato]=2004&search[order]=relevance_mobile

Napisano

Zakładacie że handlarz jest oszustem bez żadnych przesłanek. A z dostarczonego opisu jest co najwyżej średnim specjalistą a być może po prostu oszukanym, nawet jeśli nieświadomie przez autora wątku.

 

Cytat

Co do samodzielnego naprawienia i przyniesienia faktury to pozostaje się zaśmiać, bo taki sposób załatwienia sprawy oznacza, ze handlarz już nic nie musi.

Znam przypadek że komis jednak zapłacił za taką fakturę i to ponad 80% jej wartości. Wczesniej był tylko telefon że auto zapsuło sie na wakacjach i że albo zgadza się na naprawę albo wzywają lawetę i odwożą do domu a potem do niego a sami biorą auto zastępcze. Naprawdę handlarzom coraz rzadziej chce sie ryzykować i grube usterki raczej naprawiają.

Edytowane przez Truecolor

Napisano
3 minuty temu, wladmar napisał(a):

 

Tylko przebieg się zmniejszył poniżej psychologicznej granicy 300kkm. 

:lol:

 

Napisano
2 minuty temu, Truecolor napisał(a):

Zakładacie że handlarz jest oszustem bez żadnych przesłanek. A z dostarczonego opisu jest co najwyżej średnim specjalistą a być może po prostu oszukanym, nawet jeśli nieświadomie przez autora wątku.

 

Nie. Zakładamy, że handlarz chce przerzucić swoje ryzyko biznesowe na klienta, a to jest niezgodne z prawem.

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

 

Tylko przebieg się zmniejszył poniżej psychologicznej granicy 300kkm. 

:lol:

 

 

Równiutkie 299000 ;] Niesamowite.

Napisano
3 minuty temu, Truecolor napisał(a):

Zakładacie że handlarz jest oszustem bez żadnych przesłanek. A z dostarczonego opisu jest co najwyżej średnim specjalistą a być może po prostu oszukanym, nawet jeśli nieświadomie przez autora wątku.

 

Nie ma czegoś takiego jak nieświadome oszustwo Watsonie.

:skromny:

 

 

3 minuty temu, Truecolor napisał(a):

Znam przypadek że komis jednak zapłacił za taką fakturę i to ponad 80% jej wartości. Wczesniej był tylko telefon że auto zapsuło sie na wakacjach i że albo zgadza się na naprawę albo wzywają lawetę i odwożą do domu a potem do niego a sami biorą auto zastępcze. Naprawdę handlarzom coraz rzadziej chce sie ryzykować i grupe usterki raczej naprawiają.

 

Tak. :palacz:

 

 

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał(a):

 

Równiutkie 299000 ;] Niesamowite.

 

To jest być albo nie być w wyszukiwaniu.

;]

Napisano
Godzinę temu, wladmar napisał(a):

Ale lalka :jem: trzeba być niespełna rozumu ze taki wóz reklamować. A sąd pewnie by się uśmiechnął i oddalił sprawę. 

Napisano
3 godziny temu, lucash napisał(a):

ja widzę to tak:
- handlarz frajero bo podsunął umowę niezabezpieczającą jego interesy.

 

Handlarz nie ma możliwości fizycznemu podsunąć innej umowy.

:ok:

 

 

3 godziny temu, lucash napisał(a):

- sprzedający - typowa gadka potrzebuję szybko gotówki, nic nie stuka nic nie puka, skrzynia ok aczkolwiek mało jeździłem więc nie pamiętam ;l 
Gdyby to był samochód za 300 kPLN to rozumiem że potrzebuję szybko gotówki trwa wolniej niż mogłoby się wydawać ale auto niewiadomo jakie za 11 kPLN - gotówkę można załatwić w kilka godzin bez sprzedaży auta tracąc 50% wartości. 
Trafił swój na swego. 

 

Sprzedający ma prawo nie powiedzieć nic. Handlarz niech bierze jak chce albo nie. Jest profesjonalistą, to jest jego ryzyko. Jeśli nie ma ochoty ryzykować może się przerzucić na hodowlę jedwabników, tam nie ma takich dylematów.

 

BTW, widać w ogłoszeniu jak pięknie handlarz przerzuca ryzyko na kogoś innego.

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
2 godziny temu, wujek napisał(a):

Ale lalka :jem: trzeba być niespełna rozumu ze taki wóz reklamować. A sąd pewnie by się uśmiechnął i oddalił sprawę. 

 

Handlarz przeciw fizycznemu nie ma z czym iść do sądu.

 

Napisano
38 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Handlarz przeciw fizycznemu nie ma z czym iść do sądu.

 

ale pewnie prawda lezy gdzies po srodku

Napisano
2 minuty temu, deszczowyRoman napisał(a):

ale pewnie prawda lezy gdzies po srodku

 

W oszukanego handlarza uwierzę jak sam zobaczę. Co ciekawe, jeśli tam na tym ogłoszeniu jest samochód autora wątku to handlarz już zdążył przekręcić licznik. Bardzo to dobrze świadczy o jego uczciwości.

:skromny:

Napisano
 
Zastosujmy logikę zatem, bo handlarz albo:
 
1. Naprawił skrzynię i wystawił auto 6k drożej
2. Podmienił skrzynię i wystawił auto 6k drożej
3. Wystawił auto 6k drożej
 
W przypadku 1 i 2 trudno żeby jeszcze jakieś roszczenia kierować skoro manipulował przy samochodzie i jego działania są nieweryfikowalne. Może sam podmienił na zepsutą? W przypadku trzecim trudno będzie mu udowodnić jakąkolwiek szkodę bo kupił auto taniej a sprzedaje drożej więc będzie miał zysk a nie szkodę.
 
 
 
PS. Co do samodzielnego naprawienia i przyniesienia faktury to pozostaje się zaśmiać, bo taki sposób załatwienia sprawy oznacza, ze handlarz już nic nie musi.
;l
Opcja 4:
Ściemnia co do skrzyni - po prostu nie zarobił na aucie tyle ile by chciał i teraz szuka innego zarobku [emoji16][emoji848]

Wysłane z mojego RMX3393 przy użyciu Tapatalka

Napisano
Zakładacie że handlarz jest oszustem bez żadnych przesłanek. A z dostarczonego opisu jest co najwyżej średnim specjalistą a być może po prostu oszukanym, nawet jeśli nieświadomie przez autora wątku.
 
Co do samodzielnego naprawienia i przyniesienia faktury to pozostaje się zaśmiać, bo taki sposób załatwienia sprawy oznacza, ze handlarz już nic nie musi.
Znam przypadek że komis jednak zapłacił za taką fakturę i to ponad 80% jej wartości. Wczesniej był tylko telefon że auto zapsuło sie na wakacjach i że albo zgadza się na naprawę albo wzywają lawetę i odwożą do domu a potem do niego a sami biorą auto zastępcze. Naprawdę handlarzom coraz rzadziej chce sie ryzykować i grube usterki raczej naprawiają.



Bidulka niech się weźmie za prawdziwą robote, bo wszędzie na niego niebezpieczeństwa czyhają. W drewnianym kościele cegła mu na łeb spadnie.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka


Napisano

Panowie miarkujcie porady prawne, nie będąc prawnikami. Owszem gdzieś racja jest ale nie do końca. I kolejna sprawa, podchodzimy z dystansem do tego co piszą osoby nowe. 

 

Napisano
1 minutę temu, r1sender napisał(a):

I kolejna sprawa, podchodzimy z dystansem do tego co piszą osoby nowe. 

Dokładnie.

 

Jednostrzałowiec był i się zmył.

Napisano

Złość przez was przemawia bowiem sami zostaliście oszukani albo znacie kogoś kto takim został przez panów z komisów. A nie wszyscy tacy są.

Ale nie o tym jest ten wątek. Już bardziej o tym, że po drugiej stronie czyli (niehandlarzy) też zdarzają sie oszuści lub naciągacze i wcale ich nie mało. I to jakoś już usprawiedliwiacie bo nie robią tego zawodowo (więc niby mogą). Dla mnie niepojęte.

Edytowane przez Truecolor

Napisano

Ale jako handlarz bierze to ryzyko jako zawodowe. Ciekawe czemu mało kto ich chwali, a 99% jest napie.dalania. 15 lat temu kupowałem auto 10cio letnie z komisu. Z wyglądu igła, także brałem pod uwagę, że coś może wyjść. I parę kilometrów od komisu już check się zaświecił, na następny dzień klima nie działała. Check był od uwalonego EGRa, który się zaświecił jak się auto dobrze rozgrzało, a z klimy czynnik przez chłodnicę spier.olił, bo była dziura. Wykonałem telefon do samego szefa tego komisu, ze 100 aut tam stało. Ten mi powiedział że mam oszacować koszt naprawy i wyśle mi przelew. Także to jedyne pochlebne słowa jakie mogę o handlarzach powiedzieć, bo to był grubas, któremu zależało na dobrej opinii.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka



Napisano
W dniu 11.08.2025 o 21:09, Satynov12 napisał(a):

Witam. 10 sierpnia rano sprzedałem samochód do komisu samochodowego, dzień później właściciel komisu samochodowego, który kupił samochód dzwoni i mówi mi, że skrzynia biegów szarpie po rozgrzaniu (mi niczego takiego nie wykazywała, aczkolwiek malo co jeździłem juz tym samochodem) i proponuje, żebyśmy sprawe załatwili polubownie i podzielili koszty na pół. Jego mechanik sugeruje, że to kosz forwardu jest pęknięty (skrzynia automatyczna)i samo wyjecie skrzyni, to koszt 2000 zl, a jesli jego diagnoza sie potwierdzi, to koszt naprawy ok 5-6 tyś. Dodam, że umowę, którą spisywaliśmy należała do komisu i jest w niej zapisek "kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu będącego przedmiotem umowy I nie zgłasza do niego zastrzeżeń. W związku z powyższym strony wyłączają uprawnienia kupującego do dochodzenia roszczeń z tytułu wad pojazdu ujawnionych po dniu zakupu." Auto zostało sprzedane za 11 tyś, jest z 2004 r. I ma na liczniku 325 tyś km. Dzien po zakupie zdążył je już wystawic za 17 800 zł, jeszcze zanim do mnie zadzwonił. Co mam zrobić w tej sytuacji? Sprzedałem auto taniutko, bo potrzebowałem gotówki, a gosciu wystawił je o 6800 zł drożej u siebie na komisie i jeszcze chce, abym pokrył połowę kosztów naprawy, gdzie mi skrzynia nie szarpała... 

Przecież ewidentnie chce jeszcze ugrać parę tysięcy.

Kolega miał identyczną przygodę. Sprzedał do komisu, a na drugi dzień miał telefon, że łożyska wyją jak się po autostradzie jedzie. Kolega powiedział żeby sobie wymienił i się rozłączył. I to było tyle.

 

Argumenty, które przedstawił handlarz są dziecinne, a skrzynia na pewno działa baz problemów.

Nie daj się wciągnąć w te zagrywki i jakieś zastraszanie.

Być może będzie jakiś czas wydzwaniał i straszył, a gdy zobaczy, że jest ignorowany to odpuści.

Napisano

Nasz forumowy kolega zawodowo parał się handlem używanymi autami i też mu się mina trafiła. Trochę czasu i pieniędzy go to kosztowało ale nieuczciwy sprzedawca poniósł konsekwencje. Jak dobrze poszukacie to znajdziecie.

Napisano
Godzinę temu, r1sender napisał(a):

Nasz forumowy kolega zawodowo parał się handlem używanymi autami i też mu się mina trafiła. Trochę czasu i pieniędzy go to kosztowało ale nieuczciwy sprzedawca poniósł konsekwencje. Jak dobrze poszukacie to znajdziecie.

Ale tam była dosyć ewidentna sprawa i zdołał to bez problemu udowodnić. A tu chyba będzie trudno.

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał(a):

Ale tam była dosyć ewidentna sprawa i zdołał to bez problemu udowodnić. A tu chyba będzie trudno.

 

No i przypuszczam, że nasz forumowy kolega wchodząc w spór z nieuczciwym kontrahentem raczej nie próbował jednocześnie sprzedać auta przemilczając wadę, doliczając do ceny grubą marżę i przekręcając licznik.

:hmm:

 

 

Napisano
W dniu 11.08.2025 o 21:09, Satynov12 napisał(a):

Witam. 

Czasami to nie handlarz z Żyrardowa?

Jakiś czas temu opisywałem, że założyłem pozew przeciw niemu właśnie o pad skrzyni AT.

2 tyg temu dzwoni do mnie handlarzyna czy mogę podać mu nr tel do tego genialnego prawnika co mu proces wytoczył bo też zaliczył wtopę na aucie.

Nosił wilk razy kilka....

Raczej jako profesjonalny pośrednik w obrocie autami nic nie ugra wg prawa.

Napisano
W dniu 11.08.2025 o 21:09, Satynov12 napisał(a):

Witam. 10 sierpnia rano sprzedałem samochód do komisu samochodowego, dzień później właściciel komisu samochodowego, który kupił samochód dzwoni i mówi mi, że skrzynia biegów szarpie po rozgrzaniu (mi niczego takiego nie wykazywała, aczkolwiek malo co jeździłem juz tym samochodem) i proponuje, żebyśmy sprawe załatwili polubownie i podzielili koszty na pół. Jego mechanik sugeruje, że to kosz forwardu jest pęknięty (skrzynia automatyczna)i samo wyjecie skrzyni, to koszt 2000 zl, a jesli jego diagnoza sie potwierdzi, to koszt naprawy ok 5-6 tyś. Dodam, że umowę, którą spisywaliśmy należała do komisu i jest w niej zapisek "kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu będącego przedmiotem umowy I nie zgłasza do niego zastrzeżeń. W związku z powyższym strony wyłączają uprawnienia kupującego do dochodzenia roszczeń z tytułu wad pojazdu ujawnionych po dniu zakupu." Auto zostało sprzedane za 11 tyś, jest z 2004 r. I ma na liczniku 325 tyś km. Dzien po zakupie zdążył je już wystawic za 17 800 zł, jeszcze zanim do mnie zadzwonił. Co mam zrobić w tej sytuacji? Sprzedałem auto taniutko, bo potrzebowałem gotówki, a gosciu wystawił je o 6800 zł drożej u siebie na komisie i jeszcze chce, abym pokrył połowę kosztów naprawy, gdzie mi skrzynia nie szarpała... 

 

Zrób tak, zapisz sobie ogłoszenie z jego ofertą i opisem jaki tam zamieścił. Jeżeli to ten mercedes podlinkowany to w zasadzie temat jest zamknięty. Oddzwoń i powiedz, że zapisałeś jego ogłoszenie, w którym pisze o bardzo dobrym stanie auta, więc potwierdza, że nie ma żadnej usterki. Tyle. 

Napisano
2 godziny temu, spad napisał(a):

 

Zrób tak, zapisz sobie ogłoszenie z jego ofertą i opisem jaki tam zamieścił. Jeżeli to ten mercedes podlinkowany to w zasadzie temat jest zamknięty. Oddzwoń i powiedz, że zapisałeś jego ogłoszenie, w którym pisze o bardzo dobrym stanie auta, więc potwierdza, że nie ma żadnej usterki. Tyle. 

Akurat tam napisal chyba,  ze "szczegóły przez telefon" więc rozmowa sie przyda.

Napisano
3 godziny temu, spad napisał(a):

zapisałeś jego ogłoszenie, w którym pisze o bardzo dobrym stanie auta, więc potwierdza, że nie ma żadnej usterki

 

Cytat

Jak przystało na ponad 20 letnie auto znajdzie się parę rzeczy do poprawy więcej informacji pod nr.tel

 

Napisano
2 godziny temu, swienty napisał(a):

 

 

 

I przez telefon powie, że skrzynia jest do naprawy, drobnostka, do poprawy, 5-6 kzł ;] Trzeba wpisać do naszego żargonu AK obok "awarii" i "usterki" jeszcze "do poprawy". Np. do poprawy silnik (nie trzyma kompresji i żre olej), do poprawy klimatyzacja (do wymiany sprężarka), do poprawy szyba (pęknięta) :hehe:

Napisano
2 godziny temu, wladmar napisał(a):

skrzynia jest do naprawy

 

Jak to było @fred77 ?

Do naprawy czy do remontu?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.