Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ABS

Featured Replies

Napisano

Hejka

Jak wam sie jezdzi z tym wynalazkiem?

Mam Puga 206 obecnie, wlasnie na nim testowalem sie ostatnio (mimo ze aut z ABSem ujezdzalem juz sporo). Zauwazylem, ze jesli nie chce go uruchomic podczas hamowania - nie robie tego. Da sie zahamowac z ABSem na granicy przyczepnosci tak, zeby nie zareagowal. Fakt - trzeba miec wyczucie do danego pedalu.

Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci bez ABSu do hamowania z ABSem hmm.gif Pisze o suchym i morkeym asfalcie, nie mialem okazji testowania w innych warunkach - na lodzie i tak lepiej auto byloby postawic chyba na blokach niz uzywac ABSu (jesli chodzi o droge hamowania)...

Napisano

> Da sie zahamowac z ABSem na granicy przyczepnosci tak, zeby nie

> zareagowal. Fakt - trzeba miec wyczucie do danego pedalu.

> Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci

> bez ABSu do hamowania z ABSem

Na pewno lepiej Ci zachamuje przy pełnym hamowaniu z ABS-em.

Ale na równej nawierzchni bo na polskich dziurach to loteria crazy.gif

Napisano

> Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci

> bez ABSu do hamowania z ABSem Pisze o suchym i morkeym

> asfalcie.

Na granicy przyczepnosci bez ABS bedzie lepszy efekt hamowania niz z pedalem wcisnietym do konca przy ABSie.

Jednak nie jest takie proste i wymaga wiele godzin cwiczen.

Napisano

> Hejka

> Jak wam sie jezdzi z tym wynalazkiem?

> Mam Puga 206 obecnie, wlasnie na nim testowalem sie ostatnio (mimo ze

> aut z ABSem ujezdzalem juz sporo). Zauwazylem, ze jesli nie chce

> go uruchomic podczas hamowania - nie robie tego. Da sie

> zahamowac z ABSem na granicy przyczepnosci tak, zeby nie

> zareagowal. Fakt - trzeba miec wyczucie do danego pedalu.

> Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci

> bez ABSu do hamowania z ABSem Pisze o suchym i morkeym

> asfalcie, nie mialem okazji testowania w innych warunkach - na

> lodzie i tak lepiej auto byloby postawic chyba na blokach niz

> uzywac ABSu (jesli chodzi o droge hamowania)...

Dzisiaj Lacettim potrenowałem sobie i rzeczywiście jak się wyczuje pedał, to ABS nie zadziała. Ale znów jak się wciśnie do oporu, to bardzo ładnie samochód wytraca prędkość.

IMHO w takiej jak dzisiaj brei, ABS daje radę i droga hamowania jest wystarczająco krótka ... czy krótsza byłaby bez ABSu ... ciężko powiedzieć.

W Lacettim mam pedał hamulca o długim skoku i łatwo dawkować siłe hamowania. Za to w Clio hamulce biorą od razu mocno i ostatnio jak jechałem rano, gdy złapał przymrozek, to w kilku przypadkach nie sposób było uniknąć włączenia się ABSu. Co nie zmieniało faktu, ze hamowało skutecznie.

Oba auta na przyzwoitych zimówkach.

Poprzednio miałem auta bez ABSu i też dawałem sobie rade, choć trzeba było pamiętać o odblokowywaniu kół, gdy auta dostawały uślizgu w bok smile.gif

Napisano

> Hejka

> Jak wam sie jezdzi z tym wynalazkiem?

> Mam Puga 206 obecnie, wlasnie na nim testowalem sie ostatnio (mimo ze

> aut z ABSem ujezdzalem juz sporo). Zauwazylem, ze jesli nie chce

> go uruchomic podczas hamowania - nie robie tego. Da sie

> zahamowac z ABSem na granicy przyczepnosci tak, zeby nie

> zareagowal. Fakt - trzeba miec wyczucie do danego pedalu.

> Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci

> bez ABSu do hamowania z ABSem Pisze o suchym i morkeym

> asfalcie, nie mialem okazji testowania w innych warunkach - na

> lodzie i tak lepiej auto byloby postawic chyba na blokach niz

> uzywac ABSu (jesli chodzi o droge hamowania)...

nie widze różnicy w hamowaniu na granicy przyczepności jak to mówisz włączania się abs, jak i w aucie bez abs...

poprostu delikatnie z pedałem, a nie hebel w podłoge, chociaż jak co niektórzy piszą, jak abs ma działać i skutecznie hamować to tylko hebel w podłoge

za to na lodzie... i z abs i bez polecisz tak samo, nawet skręcać nie będzie bo przyczepności żadnej, za to w śniegu kopnym, rzeczywiście czasami przydaje się auto w którym można zablokować koła, robiąc tzw. bandę śnieżną przed przednimi kołami... sprawdzone organoleptycznie skromny.gif

Napisano
  • Autor

> nie widze różnicy w hamowaniu na granicy przyczepności jak to mówisz

> włączania się abs, jak i w aucie bez abs...

Pisalem o hamowaniu na granicy wlaczenia ABS (czyt na granicy przyczepnosci) i hamowaniu z ABS (czyt z jego ingerencja)

> poprostu delikatnie z pedałem, a nie hebel w podłoge, chociaż jak co

> niektórzy piszą, jak abs ma działać i skutecznie hamować to

> tylko hebel w podłoge

No wlasnie chyba za delikatny jestem, bo nawet przy ostrym hamowaniu rzadko go uruchamiam - a jest sprawny na 100%

> za to na lodzie... i z abs i bez polecisz tak samo, nawet skręcać nie

> będzie bo przyczepności żadnej, za to w śniegu kopnym,

> rzeczywiście czasami przydaje się auto w którym można zablokować

> koła, robiąc tzw. bandę śnieżną przed przednimi kołami...

To samo z piachem ok.gif

> sprawdzone organoleptycznie

nie raz zlosnik.gif

Napisano

> Na pewno lepiej Ci zachamuje przy pełnym hamowaniu z ABS-em.

> Ale na równej nawierzchni bo na polskich dziurach to loteria

Racja, na dziurach i w kopnym śniegu ABS nie daje rady crazy.gif

Napisano

> Hejka

> Jak wam sie jezdzi z tym wynalazkiem?

Zrobiłem dziś po Warszawie ze 40 km, jeżdżąc znacznie szybciej niż reszta "patafianów" ... ABS włączył mi się raz i to wtedy, gdy go potrzebowałem waytogo.gif

Napisano

> Jednak nie jest takie proste i wymaga wiele godzin cwiczen.

no co Ty stary to proste ... na AK są ludzie którzy hamują pulsacyjnie szybciej niż ABS hehe.gifwink.gif

HanYs

Napisano

> Hejka

> Jak wam sie jezdzi z tym wynalazkiem?

> Mam Puga 206 obecnie, wlasnie na nim testowalem sie ostatnio (mimo ze

> aut z ABSem ujezdzalem juz sporo). Zauwazylem, ze jesli nie chce

> go uruchomic podczas hamowania - nie robie tego. Da sie

> zahamowac z ABSem na granicy przyczepnosci tak, zeby nie

> zareagowal. Fakt - trzeba miec wyczucie do danego pedalu.

> Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci

> bez ABSu do hamowania z ABSem Pisze o suchym i morkeym

> asfalcie, nie mialem okazji testowania w innych warunkach - na

> lodzie i tak lepiej auto byloby postawic chyba na blokach niz

> uzywac ABSu (jesli chodzi o droge hamowania)...

Bardzo fajnie się jeździ.

Można spokojnie hamować na granicy przyczepności, tak żeby się nie włączył, można też wyczuć moment kiedy auto hamuje na granicy włączenia się ABSu - najczęściej jest tak, że przy takim hamowaniu ABS co jakiś czas "bzyknie" na jednym z kół - przecież przyczepność nigdy nie jest taka sama po obu stronach.

Można tak, ale po co? Jeszcze fajniej ABS rozleniwia. Np. dojeżdżamy równocześnie do skrzyżowania: ja i auto na pasie obok bez ABSu. Zmienia się na pomarańczowe. Facet obok ma "ABS w nodze" ( wink.gif) i hamuje pulsacyjnie, kombinuje, koryguje tor jazdy itp. żeby ładnie wyhamować i zmieścić się na swoim pasie. Ja w tym czasie wciskam pedał w podłogę i zajmuję się czym innym, np. bawię się radiem. Efekt? Obaj zatrzymujemy się w tym samym miejscu. On - dumny z siebie i zadowolony ("tak ślisko a ja wyhamowałem"), ja - co najwyżej znudzony. ABS najbardziej przydaje się leniom. grinser006.gif

Napisano

> Zrobiłem dziś po Warszawie ze 40 km, jeżdżąc znacznie szybciej niż

> reszta "patafianów" ...

Czyli jak ktos jezdzi wolniej to jest patafianem hmm.gif

Napisano

> Czyli jak ktos jezdzi wolniej to jest patafianem

No Redachtur jest "miszczem kerownicy formuły pierszej".

Nie zauważyłeś jeszcze ?

Napisano

> Zrobiłem dziś po Warszawie ze 40 km, jeżdżąc znacznie szybciej niż

> reszta "patafianów" ... ABS włączył mi się raz i to wtedy, gdy

> go potrzebowałem

Czyli co - na "czerwonych" bez ABS-u przejeżdżałeś - a te wszystkie patafiany czekały.....

Napisano

> Można spokojnie hamować na granicy przyczepności, tak żeby się nie

> włączył, można też wyczuć moment kiedy auto hamuje na granicy

> włączenia się ABSu - najczęściej jest tak, że przy takim

> hamowaniu ABS co jakiś czas "bzyknie" na jednym z kół -

Gratuluje wszystkim którzy twierdzą że są lepsi od ich ABSu!!! a to że we wszsytkich szkołach jazdy mówią żeby mając ABS hamować do końca i mocno to pewnie dlatego że uczą kiepskich kierowców a nie takich 'miszczów' jak tu są. I nie ważne że argumenty tych szkolących są takie że takie hamowanie na granicy ABSu go ogłupia i przy dociśnięciu mocniejszym może on zmniejszyć cisnienie i hamowanie będzie kiepskie. Jak jesteście takimi rajdowcami to wyciągnijcie bezpiecznik od ABSu albo poodcinajcie czujniki 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Jak jesteście takimi

> rajdowcami to wyciągnijcie bezpiecznik od ABSu albo poodcinajcie

> czujniki

Kiepskie rozwiązanie, bo ABS pełni także funkcję korektora siły hamowania. Efekt: po "sztucznym" odłączeniu ABS tylne koła mogą się blokować jak przy zaciągniętym ręcznym.

Napisano

> Gratuluje wszystkim którzy twierdzą że są lepsi od ich ABSu!!! a to

> że we wszsytkich szkołach jazdy mówią żeby mając ABS hamować do

> końca i mocno to pewnie dlatego że uczą kiepskich kierowców a

> nie takich 'miszczów' jak tu są. I nie ważne że argumenty tych

> szkolących są takie że takie hamowanie na granicy ABSu go

> ogłupia i przy dociśnięciu mocniejszym może on zmniejszyć

> cisnienie i hamowanie będzie kiepskie. Jak jesteście takimi

> rajdowcami to wyciągnijcie bezpiecznik od ABSu albo poodcinajcie

> czujniki

No i zostałem "miszczem". winner.gif

Przykro mi, ale mój ABS niestety nie chce się dać ogłupić. Jakoś sobie radzę na drogach, różnymi autami zrobiłem trochę kilometrów - z pozytywnym skutkiem. Lepiej mi się jeździ z ABSem niż bez. Czasem sobie hamuję bez włączania ABSu, czasem na granicy a kiedy indziej jeszcze z włączonym ABSem. Wszystko zależy od sytuacji.

Przykro mi też, ale nie poodcinam czujników mojego ABSu - bo go lubię. smile.gif

Napisano

> Gratuluje wszystkim którzy twierdzą że są lepsi od ich ABSu!!! a to

> że we wszsytkich szkołach jazdy mówią żeby mając ABS hamować do

> końca i mocno to pewnie dlatego że uczą kiepskich kierowców a

> nie takich 'miszczów' jak tu są. I nie ważne że argumenty tych

> szkolących są takie że takie hamowanie na granicy ABSu go

> ogłupia i przy dociśnięciu mocniejszym może on zmniejszyć

> cisnienie i hamowanie będzie kiepskie. Jak jesteście takimi

> rajdowcami to wyciągnijcie bezpiecznik od ABSu albo poodcinajcie

> czujniki

jak jesteś taki "mondry" to wiedz, że po odpięciu czujnika bądź wyjęciu bezpiecznika traci się korektor siły hamowania w aucie z abs smirk.gif

Napisano

> Na pewno lepiej Ci zachamuje przy pełnym hamowaniu z ABS-em.

> Ale na równej nawierzchni bo na polskich dziurach to loteria

a to ABS skraca droge hamowania?

Napisano

> jak jesteś taki "mondry" to wiedz, że po odpięciu czujnika bądź

> wyjęciu bezpiecznika traci się korektor siły hamowania w aucie z

> abs

A to w takim razie na jakiej zasadzie dziala ta emulacja korektora sily hamowania przez abs, skoro rzeczywiscie go niema.

Czy to znaczy ze efekty blokowania i odblokowywania kol na tylne kola zaczyna sie wczesniej?

Napisano

> No Redachtur jest "miszczem kerownicy formuły pierszej".

> Nie zauważyłeś jeszcze ?

Do tego jeszcze strzelcem wyborowym i lyzwiarzem figurowym.

Leszku... kazdy jezdzi tak jak potrafi... jezeli potrafisz szybciej, to droga wolna.

Ja jak jestem normalnie wypoczety, to tez swiety nie jestem i nieraz wykraczam poza ogolnie przyjete normy i nakazy/zakazy. Natomiast jak mam 12 godzin jazdy za soba i zaczynaja sie trudne warunki to, znajac swoje spowolnienie reakcji, zaczynam sam byc zawalidroga... tak jest bezpieczniej dla mnie i dla innych.

Napisano

> A to w takim razie na jakiej zasadzie dziala ta emulacja korektora

> sily hamowania przez abs, skoro rzeczywiscie go niema.

Bardzo prosto... zapobiega blokowaniu tylnych kol podczas hamowania, czyli spelnia role korektora.

> Czy to znaczy ze efekty blokowania i odblokowywania kol na tylne kola

> zaczyna sie wczesniej?

Tak wlasnie jest.

Napisano

Teoretycznie najskuteczniej hamuje sie z 20% poslizgiem na tzw. granicy przyczepnosci. ABS natomiast zwieksza i zmniejsza sile hamowania a wiec zmniejsza skutecznosc hamowania, bo nie utrzymuje caly czas optymalnej sily. Podaczas hamowania z ABSem mamy jednak zachowana kierowalnosc pojazdem, co zasadniczo wplywa na bezpieczenstwo.

Nie ma kierownika, ktory bylby w stanie idealnie wyczuc ten 20% poslizg i reagowac odpowiednio szybko na jego zmiany podczas hamowania.

Smiem twierdzic, ze w moim przypadku ABS wydluza droge gwaltownego hamowania na suchym asfalcie i betonie oraz piasku natomiast skraca na wszytskich innych nawierzchniach.

Mam ABS i go nie wylaczam.

drive.gif

Napisano

> Hejka

> Jak wam sie jezdzi z tym wynalazkiem?

> Mam Puga 206 obecnie, wlasnie na nim testowalem sie ostatnio (mimo ze

> aut z ABSem ujezdzalem juz sporo). Zauwazylem, ze jesli nie chce

> go uruchomic podczas hamowania - nie robie tego. Da sie

> zahamowac z ABSem na granicy przyczepnosci tak, zeby nie

> zareagowal. Fakt - trzeba miec wyczucie do danego pedalu.

> Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci

> bez ABSu do hamowania z ABSem Pisze o suchym i morkeym

> asfalcie, nie mialem okazji testowania w innych warunkach - na

> lodzie i tak lepiej auto byloby postawic chyba na blokach niz

> uzywac ABSu (jesli chodzi o droge hamowania)...

czasem w nie przewidzianej sytuacji nie jestes w stanie zahamowac

na granicy przyczepnosci, odruchowo wciskasz hamulec w podloge.

Napisano

> Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci

> bez ABSu do hamowania z ABSem Pisze o suchym i morkeym

ABS właśnie pozwala hamować na granicy przyczepności ok.gif

Napisano

> ABS właśnie pozwala hamować na granicy przyczepności

Nic podobnego. ABS zwieksza i zmniejsza sile hamowania. Tzn raz kolo wogole nie hamuje. Potem plynnie zaczyna coraz barzdiej hamowac, az do momentu zablokowania kole, a nastepnie znowu zmniejsza sile hamowania az przestanie hamowac.

Dlatego na graniczy przyczepnosci hamuje tylko przez jakistam ulamek czasu calego hamowania.

Wiec hamowanie caly czas na granicy przyczepnosci jest skuteczniejsze.

Napisano

> Tzn raz kolo

> wogole nie hamuje.

BZDURY!

Sila hamowania zmienia sie kilkanascie razy na sekunde i jest tak utrzymywana zeby kolo bylo na granicy zablokowania. Kolo STALE hamuje, tyle ze raz mocniej raz slabiej.

Napisano

> BZDURY!

> Sila hamowania zmienia sie kilkanascie razy na sekunde i jest tak

> utrzymywana zeby kolo bylo na granicy zablokowania. Kolo STALE

> hamuje, tyle ze raz mocniej raz slabiej.

No dobrze. rzeczywiscie zle napisalem.

Co nie zmienia faktu ze ciagle utrzymywanie kol na granicy poslizgu jest bardziej efektywne niz ciagla zmiana pomiedzy zbyt mocnym hamowaniem, odpowiednim i zbyt slabym.

Napisano

> No dobrze. rzeczywiscie zle napisalem.

> Co nie zmienia faktu ze ciagle utrzymywanie kol na granicy poslizgu

> jest bardziej efektywne niz ciagla zmiana pomiedzy zbyt mocnym

> hamowaniem, odpowiednim i zbyt slabym.

Musialbys miec 4 nogi do tego - ABS kontroluje kazde kolo osobno...

Napisano

> Musialbys miec 4 nogi do tego - ABS kontroluje kazde kolo osobno...

No to jest dobry argument. Wsumie nie do przebicia.

Bardzo czesto jednak jest tak ze hamujemy wszystkimi 4 kolami na takiej samej nawierzchni.

Pozatym testy mowia same za siebie

Quote:

Magazyn samochodowy Finnish testował VW Golf V w 3 warunkach.

Droga hamowania przy zmianie prędkości 80-0 km/h: Zablokowane koła ABS

sucha jezdnia 45 m 32 m

śnieg 53 m 64 m

lód 255 m 404 m


Tylko na suchej jezdni lepiej bylo z ABSem.

Napisano

> No to jest dobry argument. Wsumie nie do przebicia.

> Bardzo czesto jednak jest tak ze hamujemy wszystkimi 4 kolami na

> takiej samej nawierzchni.

> Pozatym testy mowia same za siebie

> Quote:

> Magazyn samochodowy Finnish testował VW Golf V w 3 warunkach.

> Droga hamowania przy zmianie prędkości 80-0 km/h: Zablokowane koła

> ABS

> sucha jezdnia 45 m 32 m

> śnieg 53 m 64 m

> lód 255 m 404 m

> Tylko na suchej jezdni lepiej bylo z ABSem.

To wyniki sprzed 20 lat kiedy byly jeszcze powolne, dwukanalowe ABS'y i beznadziejne czujniki obrotow kola?

Doczytalem ze to Golf V - z tego wynika ze zastosowano jakis badziewiasty modul...

Napisano

W tej całej batalii w tym wątku można się pogubić. Może to tylko zbędny badziew, za który firmy motoryzacyjne wyciągają kasę od ludzi. Teraz już nie wyciągną więcej bo w UE od kilku lat nowe auta muszą mieć w standardzie ABS.

Skoro mam ABS to pozwalam mu na reakcję i nie muszę o tym myśleć że się koła zablokują. Przecież to ma pomagać i w jakiś sposób chronić i bynajmniej nie mam ochoty kontrolować siły hamowania samemu.

Wydaję mi sie że, ABS zapobiega blokowaniu się kół i droga hamowania faktycznie się skraca, wiele testów to potwierdza. Można nawet rzec że to ABS wyręcza kierowce przed "kontrolowanym" hamowaniem na granicy przyczepności. Wiele firm stosuje wspomaganie wysokociśnieniowe gdzie pedał o małym skoku działa niemal jak przełącznik 2-pozycyjny. Jezdziłem troszkę Cytrynka XM Break.

Z resztą reakcja ABS i tak jest szybsza niż człowiek jest w stanie przez swój mózg przepuscić informacji. A hamowanie pulsacyjne ? Jeśli ktoś potrafi kilkanaście razy na sekundę posługiwać się pedałem hamulca - wielkie bow.gif

ABS to takie lekkie obejście zasady bezwładności smile.gif

Owszem na śliskich nawierzchniach nie naciska się mocno na hamulec ale i można skuteczniej hamować silnikiem. zwłaszcza klekotem smile.gif

Napisano

> To wyniki sprzed 20 lat kiedy byly jeszcze powolne, dwukanalowe ABS'y

> i beznadziejne czujniki obrotow kola?

> Doczytalem ze to Golf V - z tego wynika ze zastosowano jakis

> badziewiasty modul...

ABS ma zapewnic kierowalnosc pojazdy w przypadku braku przyczepnosci a nie skracac droge hamowania.

Napisano

> Nic podobnego. ABS zwieksza i zmniejsza sile hamowania. Tzn raz kolo

> wogole nie hamuje. Potem plynnie zaczyna coraz barzdiej hamowac,

> az do momentu zablokowania kole, a nastepnie znowu zmniejsza

> sile hamowania az przestanie hamowac.

> Dlatego na graniczy przyczepnosci hamuje tylko przez jakistam ulamek

> czasu calego hamowania.

> Wiec hamowanie caly czas na granicy przyczepnosci jest

> skuteczniejsze.

screwy.gif

Napisano

> Pozatym testy mowia same za siebie

> Quote:

> Magazyn samochodowy Finnish testował VW Golf V w 3 warunkach.

> Droga hamowania przy zmianie prędkości 80-0 km/h: Zablokowane koła

> ABS

> sucha jezdnia 45 m 32 m

> śnieg 53 m 64 m

> lód 255 m 404 m

> Tylko na suchej jezdni lepiej bylo z ABSem.

Naucz się rozumieć co czytasz. Koła zablokowane a nie na granicy przyczepności, jak wcześniej pisałeś

Napisano

> Naucz się rozumieć co czytasz. Koła zablokowane a nie na granicy

> przyczepności, jak wcześniej pisałeś

No wlasnie. A na granicy przyczepnosci moze byc tylko lepiej...

Napisano

> No wlasnie. A na granicy przyczepnosci moze byc tylko lepiej...

no właśnie nie

Napisano

> Owszem na śliskich nawierzchniach nie naciska się mocno na hamulec

> ale i można skuteczniej hamować silnikiem. zwłaszcza klekotem

Musze Cie zmartwic, ale hamowanie silnikiem nie polega na tym ze samochod wyrzuca kotwice, ale na tym ze hamuje JEDNA osia. Hamulce sa nadal lepsze...

Napisano

> Musialbys miec 4 nogi do tego - ABS kontroluje kazde kolo osobno...

ale chyba siłę hamowania dobiera na oś. jakoś widzę już niezły poślizg jak nawierzchnie lewo/prawo mają różną przyczepność.

Napisano

> ale chyba siłę hamowania dobiera na oś. jakoś widzę już niezły

> poślizg jak nawierzchnie lewo/prawo mają różną przyczepność.

Czterokanalowy ABS dobiera sile hamowania na kazde kolo osobno. Trzykanalowy ma osobno na przednie + razem na tylnia os.

Napisano

...panowie (i panie). To już któryś wątek o ABS'ie i w każdym można wyczytać uparcie powtarzane bzdury... oslabiony.gif

Więc krótkie, encyklopedyczne, info:

1) ABS nie ma skracać drogi hamowania, tylko nie dopuścić do zablokowania się kół. A to ma teoretycznie zachować możliwość kierowania hamującym pojazdem (niestety, ten efekt jest mocno przereklamowany, bo wcale nie jest tak różowo) oraz nie dopuścić do sytuacji, w której raz zablokowane koło już się nie chce z powrotem "rozkręcić" (co się zdarza w specyficznych warunkach).

2) ABS nie czeka na zablokowanie się koła, tylko porównuje prędkość obrotową wszystkich kół. I jak stwierdzi, że jedno z nich kręci się wolniej, niż reszta, odpuszcza tam hamulec. Teoretycznie więc jest możliwe zablokowanie wszystkich kół w tym samym ułamku sekundy i jazda na blokach mimo ABS'u. Oczywiście jest to nie do wykonania w praktyce... wink.gif

3) ABS czasem skróci drogę hamowania, czasem wydłuży. To zależy od warunków na drodze, kondycji technicznej samochodu oraz od kierowcy.

4) Generalnie im lepszy kierowca, tym mniej mu się ABS przydaje. Bardzo dobry kierowca (ale naprawdę bardzo dobry, nie gawędziarz, np. kierowca testowy w koncernie samochodowym, kierowca rajdowy/wyścigowy z najwyższej półki, etc.) w sprawnym samochodzie W KAŻDYCH warunkach wyhamuje szybciej bez ABS'u, niż z ABS'em. To, czy będzie hamował na granicy przyczepności, czy pulsacyjnie, czy po prostu zablokuje koła, zależy od warunków - doświadczony kierowca ma znacznie lepszy osąd sytuacji, niż układ elektroniczny.

5) Im gorszy kierowca, tym ABS jest bardziej przydatny. Pozwala zredukować do minimum konsekwencje panicznego wdepnięcia hamulca w podłogę, różnic w przyczepności kół, braku umiejętności skutecznego hamowania, etc.

6) ABS ma dwie przewagi nad człowiekiem: rozdział siły hamowania na poszczególne koła oraz możliwość zmiany siły hamowania. Są one tym istotniejsze, im kierowca ma mniej wprawy/refleksu/umiejętności/wyćwiczonych odruchów. Wyżej wymieniony "bardzo dobry kierowca" poradzi sobie bez pomocy elektroniki mimo wszystko lepiej.

To chyba tyle. Może mi się coś przypomni jeszcze... smile.gif

Napisano

> Hejka

> Jak wam sie jezdzi z tym wynalazkiem?

> Mam Puga 206 obecnie, wlasnie na nim testowalem sie ostatnio (mimo ze

> aut z ABSem ujezdzalem juz sporo). Zauwazylem, ze jesli nie chce

> go uruchomic podczas hamowania - nie robie tego. Da sie

> zahamowac z ABSem na granicy przyczepnosci tak, zeby nie

> zareagowal. Fakt - trzeba miec wyczucie do danego pedalu.

> Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci

> bez ABSu do hamowania z ABSem Pisze o suchym i morkeym

> asfalcie, nie mialem okazji testowania w innych warunkach - na

> lodzie i tak lepiej auto byloby postawic chyba na blokach niz

> uzywac ABSu (jesli chodzi o droge hamowania)...

Wiesz z tym absem to jest różnie bo jest jak sie okazuje abs i abs. Jak jeżdże almą to tam nie trudno aby sie włączył i to jeżdzenie jest dość szarpane IMO za wcześnie łapie natomiast w mojej 206 ten abs działa wyśmienicie raz łapie mocniej raz słabiej jeśli tylko chcesz to można tak hamować aby sie nie włączył. Zatem nie bez znaczenia jest wydajność układu hamulcoweg. W sumie przewaliłem już sporo aut i obecne hamulce sparwiają mi największą przyjemność z użytkowania ok.gif

Napisano

no właśnie - panowie (i panie) wkuć na pamięć i zapamiętać ! ABS trzeba rozumieć i wiedzieć jak działa.

Napisano

Na suchym nie testowalem bo mi szkoda opon ale w chwili obecnej jest niezla slizgawka.Wiec przynajmniej w moim berlingo hamujac tak by nie wlaczyl sie abs (jak to mawiacie na granicy) wyhamuje szybciej niz z wcisnietym na maxa pedziem by abs robil swoje. Napewno nie skraca drogi hamowania ale pozwala wyminac przeszkode, bez niego na sliskiej nawierzchni wystarczy chwilowy poslizg kol i mozemy sie znalezc na przeciwleglym pasie, z abs droga sie wydluzy ale mozemy jechac prosto badz np uciec na pobocze ( nie polecam gdy sa drzewa wink.gif )

Napisano

> Hejka

> Jak wam sie jezdzi z tym wynalazkiem?

> Mam Puga 206 obecnie, wlasnie na nim testowalem sie ostatnio (mimo ze

> aut z ABSem ujezdzalem juz sporo). Zauwazylem, ze jesli nie chce

> go uruchomic podczas hamowania - nie robie tego. Da sie

> zahamowac z ABSem na granicy przyczepnosci tak, zeby nie

> zareagowal. ok.gif Fakt - trzeba miec wyczucie do danego pedalu.

> Zastanawia mnie jak sie ma droga hamowania na granicy przyczepnosci

> bez ABSu do hamowania z ABSem

uwazam ze na sliskiej nawierzchni np ubity snieg lepiej jest hamowac na granicy przyczepnosc ok.gif kiedys sie troche bawilem w testy zlosnik.gif i jadac po ubitym sniegu zahamowalem wlasnie na granicy przyczepnosci zeby abs sie nie wlaczyl i auto dosc skutecznie wytracalo predkosc po wcisnieciu pedalu do oporu auto znacznie slabiej zwalnialo oslabiony.gif predkosc byla nieznaczna ok 30km/h, ale uwazam ze przy wiekszym predkosciach abs jest nie zastapiony bo nie zawsze uda sie szybko wyczuc moment zerwania przyczepnosci

> Pisze o suchym i morkeym

> asfalcie, nie mialem okazji testowania w innych warunkach - na

> lodzie i tak lepiej auto byloby postawic chyba na blokach niz

> uzywac ABSu (jesli chodzi o droge hamowania)...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.