To nic Ci nie da, każdy ma inaczej zrobione ogrzewanie, inne straty, itd.
Niestety regulacja podłogówki to złożony i długi proces. Ja bawiłem się cały sezon. Początkowo robiłem błąd, że zmieniałem nastawy, mierzyłem i dalej regulowałem. Całośc nie zdążyła się ustabilizować (mam b. dużą pojemność cieplną), więc jak poczytałem regulowałem co 2-3dni. Niestety u siebie musiałem rozpocząć od wymiany chrl rotametrów na firmowe, po tym jak dwa zostały mi w palcach a pozostałe nie do końca chciały współpracować.
Do regulacji bardzo przydaje się pirometr, możesz wcześniej wychwycić problem z rozpływem ciepła. U siebie mam zwykłą pompę obiegową i nie mam odczytu z niej, więc zakładam, ze labo działa albo nie. Zacząłem od łazienki, żeby mieć daną temp a potem przykręcałem resztę aby uzyskać odpowiedni rozkład temperatur. Przy okazji musiałem niwelować błędy hydraulika w instalacji. Bardzo ważne jest też odpowiednia regulacja rotametru, czasem drobny ruch (1/2 obrotu) zmienia wiele. Tak, ze co kilka dni chodziłem z kluczem i korygowałem rozpływy. Finalnie doszedłem do tego czego oczekiwałem i tak mam od 8lat.