Cóż, gdzieś z 4 czy tam 5 lat temu pisałem, że jeśli się koledzy nie ogarną to niemiecka motoryzacja przestanie istnieć.
W ciągu tego czasu kupiłem dwie Tesle, trójkę dlatego że europejski rynek nie miał zupełnie niczego do zaoferowania w tej kategorii, właściwie to dziś chyba tylko i4m50 się jakoś zbliża do tego. No i kupiłem eSkę, gdy już VAG był technologicznie bardzo blisko Tesli (głównie za sprawą tego że od kilku lat Tesla stoi w miejscu), dlatego że Porsche przy zakupie jakiegokolwiek samochodu wymaga od swojego klienta by "zaśpiewał i zatańczył". Zapłacił $, a następnie czekał nie wiadomo ile na samochód, z zaznaczeniem że zamówienie auta do niczego Porsche nie zobowiązuje, mogę czekać 1.5 roku, a następnie dostać mejla że moje zamówienie zostało anulowane, bo Hans tak chciał. Za wysokie progi jak dla mnie, szczególnie że zwykłem chodzić do salonów krótkich spodenkach lub dresie, a oni z takimi to w ogóle nie chcą gadać
Podsumowując. Dzisiaj Porsche to value / money Astona Martina i mniej więcej takiego wolumenu sprzedaży samochodów należy się w najbliższych latach u nich spodziewać. Robi doskonałe samochody pod tor i ja bardzo chciałbym sobie takie GT3 RS czy 718 GT4 kiedyś kupić, ale torowe auta nie uciągną kosztów utrzymania tej marki, bo modele masowe przegrywają ze współczesnym światem.
PS. Kupiłem też CX60, co akurat było błędem wynikającym z sentymentu do marki, ale to inna historia.