Marka chyba u nas zupełnie nieznana. Wypożyczyłem ostatnio takie cudo na wyjeździe wakacyjnym. Nie wiem ile to kosztuje, może to jakaś chińska marka premium. Dla mnie kompletna tajemnica. Przejechałem 1500km, po miastach, drogach lokalnych, ale i w terenie. Właśnie, w terenie, bo jak ktoś bierze 4x4 z wypożyczalni, a nie Camry czy Corollę, to pewnie gdzieś będzie jeździł. I taki był nasz zamiar. Teren nie ciężki, ale ostro wytrzęsło jednak. A dlaczego o tym piszę? Bo podczas naszego najmu, w aucie wskoczył przebieg 70kkm. Nie wiem ile lat to auto miało, ale przysięgam, że w środku było jak nowe, nic nie napieprzało na wyrypach i nic nie odpadało. Nic, zero, null! Wnętrze robiło wrażenie na pewno droższego niż tańszego. Może tak. Wnętrze Tesli czy Dacii to przy tym ascetyzm. Wnętrze Sportage czy Tiguana to przy tym poziom niżej. Tymi autami ostatnio jeździłem (oprócz Dacii, ale w niej siedziałem). Nie wiem jaki silnik miałem, ale za słaby. Na oko ze 150KM. Skrzynia była nie wiem jaka. Na moje oko to było CVT z wbitymi zaprogramowanymi biegami, ale może się mylę. W trybie jazdy Normal, było mega gumowe, ale tak gumowe jak tylko można sobie to wyobrazić. But w podłogę na autostradzie (włączenie się na szybszy pas) i czekasz. 1, 2, 3 sekundy i dopiero reakcja. Ruszasz pod światłami, chcesz w miarę dynamicznie. Wciskasz pedał gazu do połowy, a auto się zbiera jakby mu zapłon wypadł (ale nie to że szarpie, tylko bez efektu przyśpieszania), jak osiągnie prędkość 20km/h, a nogę na gazie nadal trzymam w jednej pozycji, nagle się wyrywa. Efekt taki, jakby początkujący kierowca wsiadł do zwykłego auta. Tak, to jest tam mocno do poprawy i tego nie widziałem ani w Tiguanie ani w Sportage. Napęd 4x4 jest. Nie jestem ekspertem. Pod ostre górki na szutrze mocno nierównym i piasku wjeżdżał. Ja więcej nie potrzebowałem. Średnie spalanie moim zdaniem wysokie jak na to co jeździłem. To jednak Oman, więc nigdy nie było ruszane poniżej temperatury 20 stopni na plusie, ograniczenia na autostradach 120km/h. No serio nie szalałem, a średnie wyszło tak z 8.5/100. jeździłem spokojnie. Teren nie wpłynął na średnią, bo było go może 40km, a liczę średnią z głowy, bo po dłuższym postoju średnia się kasowała (pewnie gdzieś była jakas globalna, ale nie znalazłem i nie chciało mi się szukać). Dla porównania Sportage z kawałkiem jazdy na łańcuchach, dłuższej jazdy w mocnym śniegu i po górach, a później ekspresówki i A po Polsce, do 130km/h spalił około 7/100. Tak, nie miał 4x4 Jeśli by to auto weszło do Polski i miało dobrą cenę, to ja nie widzę powodu aby go nie kupić. Tzn może powodem jest zachiowanie skrzyni, ale sprawdziłem w necie i widzę że są dostępne jakieś hybrydy, a to pewnie naprawia sporo tą niedogodność z zachowaniem pedału gazu. Trochę to jest smutne, bo autentiko, jak bum cyk cyk, wsiadasz do "chinola" i nim jeździsz i nie wiesz jak to się stalo, że europejska motoryzacja jest w czarnej d..., a o Chińczykach powiedzieć że nadgonili, to jakby nic nie powiedzieć. W środku było na pewno więcej miejsca niż w Tesli Y, Sportage, Tiguan czy Mazdzie CX60. Jak zrobiłem pomiar? Moim synem, który ma 2m wzrostu. Ten Haval to jedyne auto z wymienionych, gdzie syn miał z tyłu zarówno miejsce na nogi jak i na głowę. System bezkluczykowy moim zdaniem identyczny jak w VW. Auto się otwiera jak łapiesz za klamkę, a zamyka jak przyłożysz dłoń do zewnętrznej strony klamki. Tzn w VW można ustawić jeszcze żeby sie otwierał jak podchodzę do auta. Nie wiem czy tak się dało w Haval. System tabletowy lepszy niż w VW. Działa szybciej i płynniej. Może ekran gorszej jakości, ale z drugiej strony oceniam to przy omańskim słońcu i może dlatego wydawał się bardziej taki wyblakły. Pełno fizycznych przycisków na kierownicy i tempomat jak w "starych dobrych czasach", na dodatkową wajchę po lewej stronie na dole, pod kierunkami. Kiedyś było tak w VW, a jedyne auto jakie miałem z czymś taki, to AR159. I wiem że jest super rozwiązanie. Aha, audio było słabe. Jak ktoś chciał minus to go ma ;) Drugi minus? Apple CarPlay tylko na kablu. I jest to duży minus, bo wtyk USB jest na dole przy tunelu środkowym, z boku, pod konsolą. Trzeba wtykać kabel na kolanach, na asfalcie, schylonym do auta. Innego sposobu nie znalazłem aby trafić w dziurę. Robi się to w sumie raz i kabel już zostaje.