Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.06.2026 w Odpowiedzi

  1. 6 punktów
    Wymóg jest: posiadać, nic więcej
  2. Po testach Rangera Wildtraka w dieslu, Rangera Wildtraka PHEV mogę dopisać kolejny odcinek - tym razem Ranger Raptor 2.0 diesel biturbo. Auto ma już miesiąc, zrobiło ponad 7kkm więc można coś więcej napisać. Nadwozie: Auto wygląda o tak: Moim skromnym zdaniem pod względem wyglądu nie ma sobie równych na rynku pikapów (i nie tylko pikapów). I rzeczywiście, mało kto przechodzi obok niego obojętnie, ludzie zaczepiają, pytają, pokazują kciuki w górę z mijanych samochodów. Trudno się w nim wtopić w tłum i pozostać niezauważonym. Użytkowo jest to 5,4m długości, ponad 2m szerokości (aż o 17cm więcej niż w standardowym Rangerze, który przecież nie jest małym autem), 1,93cm wysokości. Ledwo się mieści na podziemne parkingi, ledwo się mieści na miejscu parkingowym, ze względu na prześwit trzeba korzystać z progów przy wsiadaniu/wysiadaniu (próba pominięcia progu kończy się wypadnięciem na pysk ku uciesze gapiów), promień skrętu ma jak tankowiec - gdyby ktoś nie zauważył auta wcześniej, to po tym jak zablokuje ono pół parkingu zostanie zauważone na pewno. Plus, że są kamery z każdej strony, można sobie zobaczyć co lub kogo się właśnie przejechało. Podwozie: Prześwit około 29-30cm, ogromne koła z oponami AT BFG KO2, porządne, stalowe opancerzenie, można nim jeździć w kopalni. Aleeee... To, czym się Raptor różni od innych pikapów to właśnie bycie Raptorem. Czyli wzmocniona rama, wzmocnione wahacze i inne elementy zawieszenia, wzmocnione gniazda amortyzatorów, wzmocnione wszystko. Do tego wyczynowe zawieszenie FOX i mamy to, z czego słyną Raptory. Nie, nie umiejętność skakania - choć jej oczywiście nie brakuje. Coś innego - prowadzenie i jazdę po nierównych nawierzchniach. Jaka by droga nie była dziurawa, z jakich płyt nie poskładana, jak by nie byli pijani drogowcy, jakich by progów zwalniających nie nastawiali - Raptor ma na to jedną odpowiedź: szybciej! Im auto jedzie po dziurach szybciej, tym jest bardziej komfortowo i sprawia więcej frajdy. Brzmi to bez sensu i jest wbrew logice ale tak właśnie jest. To pierwsze w życiu auto, którym celowo i dla zabawy jeżdżę szybko po dziurach. Mam w okolicy pofałdowaną i dziurawą drogę - dali tam "30" bo przy większej prędkości urywasz koło albo chociaż zderzak. Raptorem przejechałem tam 90km/h i auto chciało więcej. To jest nie do opisania co to zawieszenie potrafi, polecam każdemu się przejechać. Dodatkowo dzięki temu, że auto ma takie zawieszenie również z tyłu (zamiast resorów piórowych, które są we wszystkich pozostałych wersjach Rangera), po normalnych drogach prowadzi się jak luksusowy SUV - pewnie i niezwykle komfortowo. Spokojnie pod względem komfortu może się mierzyć z pneumatyką w takim GLS czy X7. Trudne do uwierzenia co oni tam zrobili. Ale żeby nie wyszła taka laurka to trochę o wadach - takie GLSy czy X7 oprócz bycia komfortowymi potrafią też skręcać. Raptora nie wyposażono w tę funkcję, przynajmniej na asfaltowych drogach. Na szutrowych zakręty najlepiej brać bokami, wtedy się sprawdzi. Ale na normalnych, krętych drogach czuć ogromną masę i terenowe opony. Czuć to też przy hamowaniu (zwłaszcza na mokrym), lepiej żeby wszelkie przeszkody schodziły Wam z drogi zamiast sprawdzać czy się zatrzymacie - bo mogą się zdziwić. Bagażnik, możliwości przewozowe: Paka ma ok. 1,5x1,5m ale ładowność na tym zawieszeniu jest ograniczona z niemal tony do "zaledwie" 700kg. To i tak więcej niż normalny człowiek załaduje a do wożenia cegieł na budowę są normalne wersje Rangerów. Mniejsza jest też masa przyczepy - zamiast 3,5t Raptor pociągnie tylko 2,5t. Moja wersja miała elektryczną, sterowaną z pilota roletę ale ją zdemontowałem i założyłem zabudowę, przekształcając auto w ogromne kombi. Aha, auto fabrycznie nie ma relingów dachowych i nie są dostępne nawet w opcji. Ale jak ktoś jest uparty (znaczy ja) to można dokupić i zamontować relingi ze zwykłej wersji bo dach jest ten sam. Wnętrze: Poza wyglądem zewnętrznym Raptor "kupił mnie" właśnie wnętrzem. Megawygodne, usportowione fotele (wiem co mówię, zrobiłem już nim trasy po 1500km na raz), równie fajnie wyprofilowana tylna kanapa, sportowa (naprawdę sportowa!) kierownica, bardzo przyzwoite materiały. Skóra może i sztuczna ale dość przyjemna w dotyku, na desce coś, co przypomina piankę do nurkowania (fajny materiał), punkty gdzie auta dotykamy dość miękkie, trudno się przyczepić. Minus to brak wentylacji foteli w tej wersji auta. Plus to elektryczne ich sterowanie i duży zakres regulacji. Bardzo dobre multimedia, wielki, pionowy ekran na środku i bardzo duży ekran elektronicznych zegarów (co ciekawe, zwykłe wersje mają mały ekran pod daszkiem zegarów - duży jest zarezerwowany tylko dla wersji Platinum oraz Raptora). Do tego bardzo poprawnie grające audio (nie jest to Meridian z Jaga ale też nie ma się czego wstydzić) i mamy zadziwiająco komfortowe miejsce do podróżowania. Co ciekawe, dzięki temu wykończeniu i fotelom kabina jest bardzo wygodna i przytulna. Siedzi się nisko, wrażenie jest jak w sportowym aucie - takie Porsche Macan by się nie powstydziło. Jazda: Auto ma wszystkie współczesne systemy pomagające w jeździe. Samo trzyma pas ruchu, dobry aktywny tempomat ze wspomaganiem jazdy w korku, świetne światła (Raptor ma seryjnie matrixy). Nie ma systemu BlueCruise (ten będzie dostępny dopiero za pół roku i nawet nie wiadomo czy też w Raptorach) więc trzeba trzymać kierownicę palcem. Auto jeździ absurdalnie wręcz komfortowo w stosunku do tego, czego się spodziewamy patrząc na nie z zewnątrz. Żaden Jeep Wrangler, żaden Bronco, żaden LandCruiser nie mogą się równać. Ba, nawet nie musi konkurować z terenówkami czy SUVami, wśród aut klasy D nie ma się czego wstydzić. I gwóźdź programu: wyciszenie! Ja mam pewne doświadczenia z Rangerem (120kkm w poprzedniej wersji), nawet z tym samym silnikiem. Mam też doświadczenia z cichymi samochodami (Jaguar). Ale tego się nie spodziewałem - poza wyraźnie większymi niż w normalnym samochodzie szumami powietrza (fizyki nie oszukasz) cała reszta jest wyciszona wręcz wyśmienicie. Największe wrażenie robi to, że nie słychać tych wielkich, terenowych opon oraz bardzo słabo słychać silnik, który w poprzedniku był przecież dość głośny. Serio, po długiej podróży autostradą nie wysiadam z niego bardziej zmęczony niż z Jaga. Oczywiście jest tu pewne zastrzeżenie, to wszystko dzieje się tak do prędkości ok. 150km/h. Powyżej (auto ma Vmax 180km/h) już fizyka wygrywa i nie ma się co dziwić. Ale ponieważ ja jeżdżę po autostradach z V=130km/h to auto jest mega komfortowe w pełnym zakresie używanych przeze mnie prędkości. Napęd i spalanie: Pod maską siedzi ten sam, stary dobry, dwulitrowy, podwójnie doładowany diesel, którego miałem w poprzednim Rangerze. W Raptorze można mieć też podwójnie doładowane, benzynowe V6 ale to wciąga tyle paliwa, że nie ma sensu w aucie na trasy, gdzie chcemy mieć zasięg większy niż kierowcy elektryków. O kosztach nie wspominając. Tak więc mamy do dyspozycji 210KM i 500Nm momentu. Demon prędkości to nie jest ale dziesięciobiegowa skrzynia z Mustanga (nareszcie poprawili jej oprogramowanie, działa o niebo lepiej niż w poprzedniku) i dużo momentu na samym dole zapewniają zupełnie bezstresowe przemieszczanie się bez konieczności wciskania pedału zbyt głęboko. Nawet potrafi niektórych zadziwić, zwłaszcza zmiany prędkości odbywają się bardzo sprawnie. Gdybym nie wiedział to bym nie uwierzył, że to ten sam silnik, bo rozwija moc harmonijniej niż poprzednik i jest przy tym nieporównywalnie cichszy. Spala mi toto jak na razie średnio 10,3l/100km co uważam za niezły wynik jak na te gabaryty. Pełny bak wystarcza na 700-800km. Koszty: Auto z dieslem jest trochę tańsze od benzyny ale ceny i tak zaczynają się powyżej 300k. Na szczęście Ford potrafi dawać fajne rabaty. Niestety zabudowa czy inne dodatki też swoje kosztują i w sumie trzeba się liczyć, że auto na gotowo wyjdzie w pobliżu tych 300k. Serwis w tym dieslu jest co 20kkm, co jest plusem, bo inne wersje mają co 15kkm. Podsumowując: Nieślubne dziecko Bojowego Wozu Piechoty i Porsche 911. Przez wszelkie przeszkody przejeżdża jak ten pierwszy ale daje przy tym tyle dziecięcej, głupiej radości z prowadzenia co to drugie. IMO nie ma chyba na rynku auta, które w bardziej absurdalny sposób łączyłoby dwa z pozoru niemożliwe do połączenia światy, a przy tym pozostawało całkiem wygodnym towarzyszem podróży. Nie jest to najlepsze auto na świecie - jest to zlepek najlepszych cech różnych samochodów na świecie, który został podany w zadziwiający sposób. Nie każdemu musi takie danie smakować ale trudno odmówić mu oryginalności. Fajnie, że w świecie zalewanym podobnymi do siebie chińskimi mydelniczkami niektórzy producenci mają jeszcze odwagę zrobić coś tak szalonego i fascynującego zarazem. Taka powinna być motoryzacja dla ludzi, którzy ją kochają. Reszta niech jeździ mydelniczkami.
  3. 3 punkty
    Tak, miałbyś 4, w tym 2 na tym widelcu na pieszych...
  4. Czyli podsumowując, ekonomia Pandy z LPG, właściwości terenowe Sherpa N1200, komfort Maybacha, osiągi Porsche, zasięg na jednym tankowaniu na poziomie Airbusa A350-1000... Czyli jak każdy Twój samochód, po prostu najlepszy. Zdziwilibyśmy się gdyby było inaczej Enjoy
  5. Wiadomo, wewnątrz Polo to tak pomiędzy segmentem D i E
  6. @zenek111 przekonał do Xpenga?
  7. Można, a jeśli ładunek wystaje z tyłu na więcej niż 0,5 metra, musisz go odpowiednio oznaczyć. Stosuje się do tego pasy w kolorach białym i czerwonym (umieszczone na końcu ładunku lub na specjalnej tarczy) albo czerwoną chorągiewkę o wymiarach co najmniej 50 × 50 cm. Taka opuszczana klapa czy split gate w SUVach to super rzecz. W Disco można zostawić otwarty dół i wozić coś dłuższego, albo zamknąć dół i otworzyć górę np. do filmowania. Dlatego właśnie TopGear czy inne ekipy filmowe używają Discovery 3/4.
  8. Poległ chłop czyli 😁👍
  9. 2 punkty
    Od czasu do czasu kupuję nową. Nie spinam się by zawsze mieć aktualną datę ważności, raczej by gaśnica była "w miarę świeża". Jakiś czas temu uzbierało się 5 starych, to se z córką urządziliśmy na podworku dzień strażaka. Zadziałało 4, w tym jakaś ponad 20-to letnia, któraś z w miarę młodych nie.
  10. 2 punkty
    jakby co to kupować na szybcika nie trzeba: https://www.gov.pl/web/infrastruktura/informacja-ws-apteczek-samochodowych Ministerstwo Infrastruktury dementując nieprawdziwe doniesienia medialne, informuje, że od 1 czerwca 2026 r. nie wchodzi w życie obowiązek wyposażenia samochodów osobowych w apteczki pierwszej pomocy.
  11. Lubią im uszczelki wyskakiwać tym chińczykom.
  12. No to skończyłem (no prawie, jeszcze trochę muszę dopieścić szopkę na narzędzia): Machnąłem też poliwęglan na taras: Muszę jeszcze się pobawić z obróbkami blacharskimi, itp.
  13. Zapytajmy niezależnych ekspertów :) Temu człowiekowi chodzi głównie o nieufność wobec trwałości akumulatorów w samochodach elektrycznych. W skrócie jego wywód jest taki: Ma doświadczenia z akumulatorami litowo-jonowymi (telefony, ogniwa 18650, baterie laptopów, rowery elektryczne) i zauważył, że z czasem wszystkie tracą pojemność, nawet jeśli są rozsądnie użytkowane. Uważa, że chemii i fizyki nie da się oszukać – każde ogniwo starzeje się zarówno podczas używania, jak i podczas leżenia. Przyznaje, że akumulatory w autach elektrycznych są lepiej zarządzane (chłodzenie, ogrzewanie, kontrola ładowania), ale mimo to nie wierzy, że będą trwałe przez bardzo długi czas. Sam trzyma samochody długo (około 10 lat), więc interesuje go nie to, jak auto działa po 3–4 latach, tylko jak będzie wyglądało po 8–12 latach. Obawia się, że: małe akumulatory będą szybciej się zużywać, długie postoje (3–6 tygodni) mogą szkodzić baterii, zimą zasięg mocno spadnie, ogrzewanie będzie dodatkowo zużywało energię, po latach zasięg może stać się niewystarczający do codziennego użytkowania. Dlatego dochodzi do wniosku, że elektryk nie jest dla niego oczywistym wyborem. Mimo to rozważa zakup EV, bo ma fotowoltaikę, ale raczej: używanego, a nie nowego, żeby nie ryzykować dużej utraty wartości i ewentualnych problemów z baterią po wielu latach. Krótko mówiąc: jego główny argument brzmi „wszystkie baterie się starzeją, więc dlaczego miałbym wierzyć, że bateria w elektryku po 10 latach nadal będzie wystarczająco dobra?”. To nie jest krytyka samych elektryków jako takich, tylko obawa o długoterminową degradację akumulatora i związane z tym koszty. Częściowo ma rację, ale miesza ze sobą kilka różnych zjawisk i wyciąga z nich zbyt daleko idące wnioski. Gdzie ma rację ✅ Baterie litowo-jonowe starzeją się niezależnie od używania. To prawda. Zachodzi tzw. starzenie kalendarzowe. Nawet ogniwo leżące na półce po kilku latach będzie miało mniejszą pojemność. ✅ Wysoka temperatura szkodzi bateriom. To jeden z głównych czynników degradacji. Dlatego aktywne chłodzenie baterii w samochodzie jest bardzo ważne. ✅ Szybkie ładowanie przyspiesza zużycie. Przyspiesza, ale zwykle znacznie mniej, niż wielu osobom się wydaje. Nie jest to różnica typu „bateria umrze po 5 latach zamiast po 15”. ✅ Zimą zasięg spada. To fakt. Przy mrozach rzędu -10°C do -20°C spadek zasięgu o 20–40% nie jest niczym niezwykłym. Gdzie przesadza ❌ Porównuje baterię samochodu do baterii telefonu. To największy błąd. Bateria w telefonie: jest mała, często pracuje między 0 a 100%, nagrzewa się, nie ma aktywnego chłodzenia, wykonuje setki pełnych cykli rocznie. Bateria w nowoczesnym EV: ma ogromny bufor energetyczny, zwykle nie widzi faktycznego 0% i 100%, jest monitorowana przez zaawansowany BMS, jest chłodzona i ogrzewana, przy codziennych przebiegach wykonuje stosunkowo niewiele pełnych cykli. To trochę jak porównywanie silnika kosiarki z silnikiem ciężarówki. ❌ „Postój szkodzi bardziej niż lekkie używanie”. Nie bardzo. Dla współczesnego EV dużo gorsze jest: stanie przez miesiące na 100% naładowania, stanie w upale. Natomiast postój 3–6 tygodni przy 40–60% naładowania jest praktycznie normalnym scenariuszem. Wiele samochodów stoi tyle na parkingach dealerskich albo lotniskowych i nic złego się nie dzieje. ❌ Małe baterie z początku ery EV potwierdzają, że elektryki źle się starzeją. To wybiórczy przykład. Rzeczywiście pierwsze: Nissan Leaf, Mitsubishi i-MiEV, Citroën C-Zero potrafiły tracić pojemność szybciej, zwłaszcza Leaf bez aktywnego chłodzenia baterii. Ale współczesne konstrukcje są znacznie lepsze. Co pokazują dane z rzeczywistej eksploatacji Dla większości nowoczesnych EV obserwuje się: około 5–10% utraty pojemności przez pierwsze lata, potem tempo degradacji zwykle zwalnia, po 8–10 latach często zostaje 80–90% pojemności. Wiele egzemplarzy Tesla Model 3 i Tesla Model S po przebiegach 250–400 tys. km nadal ma ponad 80% pierwotnej pojemności. Gdzie trafia w ważny problem Jest jedna rzecz, którą często bagatelizują entuzjaści EV. Jeżeli ktoś: robi małe przebiegi, trzyma auto 10–15 lat, kupuje nowe za własne pieniądze, nie zmienia aut co 3–4 lata, to degradacja baterii rzeczywiście ma dla niego znaczenie. Dla takiej osoby pytanie nie brzmi: tylko: To całkowicie rozsądne pytanie. W jego konkretnym przypadku Jeżeli żona dojeżdża 50 km dziennie, a on 30 km, to nawet auto, które po 10 latach straci 20% pojemności, prawdopodobnie nadal spełni te potrzeby. Przykładowo: nowy EV ma realnie 350 km zasięgu, po 10 latach zostaje 280 km, zimą zostaje np. 180–220 km. Przy codziennych trasach 30–50 km nadal jest ogromny zapas. Dlatego powiedziałbym, że jego obawy są oparte na prawdziwym zjawisku (degradacji baterii), ale skala problemu w nowoczesnych samochodach elektrycznych jest prawdopodobnie dużo mniejsza, niż sobie wyobraża. Najbardziej myli go utożsamianie doświadczeń z telefonami, laptopami i pojedynczymi ogniwami 18650 z dużymi, aktywnie zarządzanymi bateriami trakcyjnymi.
  14. Pewnie tylko żartował
  15. Z tak silną aurą jest jak z mocą - ma wielki wpływ na Kosmos i nie da się jej w pełni kontrolować. Skutkiem ubocznym dla obcujących z nią może być ucieczka z całego kontynentu (Chevrolet), ograniczenie oferty i połączenie z Francuzami (Mitsubishi), upadek firmy i zmiana nazwy żeby pozbyć stresu pourazowego (SsangYong -> KGM) lub nawet całkowita rezygnacja z produkcji jakichkolwiek samochodów i przejście na weganizm oraz transseksualizm (Jaguar).
  16. Ja z tego wywodu zrozumialem, że najważniejsze w nim jest to, że inni ludzie nie mają szans przegapić go na parkingu (i to bez skolimowego koloru).
  17. ZTCP to oznacza się jeśli ładunek wystaje poza samochód. Ale otwarta klapa jest technicznie wciąż jeszcze samochodem. Liczy się więc dopiero to, co wystaje poza klapę. Dlatego w pikupach nie oznacza się samej klapy i jeśli motocykle nie wystają poza nią (a nie wystają) to nic nie trzeba robić.
  18. Da się i jest to w 100% legalne. Pikapy mają światła z boku a tablicę poza klapą żeby można było jeździć bez niej lub z otwartą. W niektórych krajach nawet są specjalne akcesoria ułatwiające taki przewóz motocykli. Aleee... Można też przewozić tak - i nawet bez wystawania:
  19. Jak zwykle nie wszystko prawidłowo zrozumiałeś. Ale pozwól, że pomogę. Różnica polega na tym, że ten akurat był najlepszy już na długo zanim był mój.
  20. Życie jest za krótkie żeby jeździć nudnymi autami.
  21. Czytałem jakieś głupie forum i tam ktoś pisał, że to będzie dobry pomysł. Niech no ja go dopadnę... A serio - to mój najlepszy zakup motoryzacyjny ever. W życiu nie miałem takiej zabawki, chce się tym jeździć w nieskończoność. Obawiam się, że tu się szykują jakieś absurdalne roczne przebiegi.
  22. W tak krótkim czasie się nie udało zrobić więcej, przecież 90% tego czasu spędził pod ładowarką.
  23. 1 punkt
    PIerwsza próba, pierwszy raz w życiu...
  24. 1 punkt
    Przy baaaardzo ostrożnym obchodzeniu sie z gazem i po dluuuuuzszym czasie, zbliża sie do 30 Przyjąłem, ze licznik oszukuje ;) No ale tam podobno skompletowali wszystkie minusy Używa skrzynie w czasie jazdy, podgrzewa silnik i skrzynie (no bo wiadomo, V8 od bmw nie lubi zimnych nagłych startów) Na plus jest tylko to, ze jest wyjątkowo lekki ;)
  25. O volvo i kia, nie ja zacząłem A Swift jest taki sam D, jak i POLO miedzy D a E, uczę się od najlepszych
  26. 1 punkt
    To jest genialne. Muszę młodemu dać się wyszaleć tym bardziej że lubi bawić się w strażaka Sama ;)
  27. Nie da się legalnie kupić, chyba że masz sąsiada rolnika, który kupi dla Ciebie ;) Nie zakopujesz tego głęboko. Odkrywasz ten kopiec, aby znaleźć dziurę do korytarza. Do dziury wsypujesz 1-2 "dropsy" i kreta nie ma juz na drugi dzień. Tego kreta i jego całej rodziny. Dziury nie zasypujesz. Tam ma być cug. Sprawdzone wiele razy. Powiedzmy, że mam jeszcze zapas z czasów kiedy to było legalne. Niebezpieczne dla psa. Jak to zacznie wąchać, to spotka go los jak kreta. Psy należy zamknąć na 3-5 dni. Później tą dziurę można zakopać i już gaz się nie będzie wydobywał
  28. Ja zawsze podchodziłem do EV bardzo entuzjastycznie.
  29. Wynająć na dwa-trzy lata, oddać i włala. Z braku na rynku kolejnych Jagów zaczynamy się z żoną zastanawiać nad wynajmem elektrycznej mydelniczki*. * Nie, nie Tesli. Aż tak nisko nie upadliśmy.
  30. 1 punkt
    Ciągnąc przyczepę trzeba mieć obowiązkowo dwa trójkąty. Jeden dla przyczepy.
  31. bierz bmw, przeciez moc jest dla ciebie niewazna, nawet jej nie wymieniles wyzej. masz sasiadow ? to teraz sobie odpowiedz na pytanie czego beda bardziej zazdroscic BTW zasieg realny to pewnie z 250 km
  32. 1 punkt
    Twingo obecnie pokazuje 10.2-10.6 podczas korzystania dookoła komina (klima non stop na auto) Pokrywa się to w realu bo mama spokojnie kręci +180 pomiędzy ładowaniami Wysłane za pomocą Tapatalk
  33. 1 punkt
    Ja mam zamknięte i sprawny filtr Hepa, na dworze zbyt mocno śmierdzi ze spalinówek
  34. 1 punkt
    Jakby ktoś to czytał jeszcze. Przy 86kkm wjechały nowe letnie opony, Continental PremiumContact 6, poza tym jeździ, całkiem mało pali na tych oponach, tzn. na trasie Bratysława Warszawa średnia 110km/h spalił 7.3l, więc całkiem przyzwoicie. W mieście pali nieco powyżej 6l, więc jest git. Dalej zaraz serwis, olej, olej w skrzyni po raz drugi, świece pewnie. Dalej bym go kupił, i dalej szkoda że nie Galaxy. ;) A no i przebił 90kkm.
  35. 1 punkt
    Ciekawostka - przy ocenie opon ludzie z pianą na pyskach udowadniają, że dwa metry hamowania decydują o życiu dziecka na pasach, ale już auto o 200 kg cięższe, które hamuje o 3 metry dłużej niż wersja nie-PHEV jest ok, nic się nie dzieje
  36. 1 punkt
    Cos duzo te 200. Chyba, ze jakas duza bateria? Ale w czym? M5 ma 18,6kWh? Nie chce mi sie szukac w innych markach - CRV PHEV ma baterie 17,7kWh. HEV ma 1.1 kWh - roznica w masie przy tej samej wersji wyposazenia 111kg. Duzo ale jednak mniej niz 200
  37. Ja tak robię od czasu aneksji Krymu.
  38. Id3 ma napęd na tył. Podstawowa wersja polo pewnie dostanie w PL cenę 99.900 jak ev2. Zabawa się znacznie jak Chińczycy wprowadzą nowe małe auta (byd, chery i leap już zapowiadają na przyszły rok konkurentów polo).
  39. nieswiadomie mozna kupic przypadkiem ruskie produkty ale jak juz sie dowiem ze cos ruskie to raczej nie chce dokladac reki do zabijanych dzieci na ukrainie.
  40. Bo to PZU, ciesz się, że z nimi likwidujesz szkodę
  41. Na wąskie drzwi wystarczy otwierana. Na szerokie mam przesuwaną.
  42. Wymieniałem już czujniki w B47 i chyba tylko w tych silnikach. Jeden był już zalany ropą, ale nie poszło jeszcze do sterownika. Nowy czujnik coś ok 700 zł kosztował.
  43. Dzwonił właśnie głupek z pzu z propozycją ugody na 7k
  44. U mojego blacharza mieli młotek 5kg zwany złotówą, którego używali do optymalizacji zniszczeń przed przyjazdem rzeczoznawcy.
  45. Pierwsze 1000 mil - jak na razie zero problemów, wszystko działa, aktualizacja oprogramowania zainstalowała się bez problemów.
  46. W sumie kosztował więcej niż Tesla Model X…
  47. No co, moja z 1999 roku odpala od strzału nawet po dwóch miesiącach stania na podjeździe. No ale nie ma tylu lampek
  48. Najlepszy wóz na autostrady no i prowadzenie jak w gran turismo.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.