Dodam od siebie, że elektrycznej klapy mogę nie mieć nawet za dopłatą. Strasznie mnie irytuje to powolne działanie, wrażenie "zaraz zepsucia", a jak otwieram bagażniki klientów np podczas szukania nasadki zabezpieczającej pod podłogą, to zawsze mam obawy, czy mnie zaraz nie przyciśnie, jak zanurkuję w bagażniku. Z rzeczy must have obecnie chyba tylko tempomat obojętnie jaki. ASB mi nie robi, jak byle jaka, to wolę manual. Napęd bez znaczenia, auto na daily nie musi mieć 4x4, w końcu zimy u nas nie ma jak to mówią zwolennicy opon wielosezonowych, a podczas deszczu fwd daje radę zrobić setkę w jakieś 6.5 sekundy, więc dramatu nie ma. Większość aut na mieście rusza tak, że po 10 sekundach mają 50 km/h. A w zimę? No przecież zim u nas nie ma Grzane siedzenia mocno doceniam, używam 5 mcy w roku każdego poranka, kierownica też się grzeje conajmniej przez 4 mce. Zestaw bluetooth przydaje się całkiem dobrze, leci Spotify, czy telefon hands free. AA rozwiązuje to z nawiązką, ale ma też swoje wady, korzystam głównie z powodu ostrzeżeń o niebezpieczeństwie i policji dzięki Waze, nie muszę wyjmować tel z kieszeni, ale czasem wolę w dluższej trasie tel przyczepić na uchwyt i z niego puścić Waze, a AA wyłączyć, żeby muza szła lepszej jakości ze Spotify. Bardzo cenię sobie ciszę w codziennym krótkim jeżdżeniu, więc auto słabo wyciszone musi być od razu z dołożoną izolacją akustyczną.