Zawartość dodana przez alastair
-
No to gul mi skoczył. Nowy Type-R 300 KM
> No to w toyobaru raczej nie popiszcza. No i tez moga sie slabo miescic piszczenie niekoniecznie generuje VTEC, moze byc tez jezdzenie bokami A co do scisku to nie pamietam jaka byla duza (a raczej mala) tylna kanapka Do tego celu o wiele fajniejszym wozem jest RX8 ale tu znowu silnik nie pasuje do koncepcji auta do cidziennej jazdy > Uzywalem 2 lata na codzien S2000. W zimie tez. Momentami wcale nie bylo zabawnie i odechciewalo sie > tego samochodu. Oczywiscie toyobaru az tak ekstremalne nie jest ale roznica nie jest wcale tak > duza. wlasnie dlatego pewne auta lepsze sa jako dodatkowe - jezdzisz kiedy masz ochote. Wczesne AP1 jest na pewno o wiele dziksze niz GT z trzystopniowym ESP czy jak on tam sie nazywa. Wrocmy jednak do tematu turbotajpera Ja tam chetnie zapisze sie na jazde probna jak sie pokaze
-
No to gul mi skoczył. Nowy Type-R 300 KM
> W ktorym wszystko jest swietne poza silnikiem > Autentycznie nie rozumiem koncepcji silnika wysokoobrotowego, ktory nie ma gory. W ten sposob nie > ma ani dolu, ani srodka, ani gory. W Hondzie VTEC to przynajmniej te ostatnie 2kRPM sie > dzialo, a w Toyobaru nic. tyz prowda, mnie tez ten silnik srednio podchodzi. Ale ja to tratuje jako podstawowa wersje dla ludzie ktorzy chca miec po prostu ladne coupe. Cos powiedzmy jak prelude z silnikiem 2.0. Powinna byc jeszcze ostrzejsza wersja, ktora jest od pewnego czasu zapowiadana. Druga mozliwosc - to auto to wersja saute, do samodzielnego dopracowania. Bo po dolozeniu kompresora to juz jakos chodzi ew. opcja bieda czyli remap. Fakt ze jak na cos takiego GT jest deko droga a i za remap sporo wolaja. Zobaczymy, moze turbo vitek baj Hunda bedzie lepsze
-
No to gul mi skoczył. Nowy Type-R 300 KM
> I jest. Dopoki Cie jakis van w dieslu nie objedzie po drodze do tego marketu. Co przy osiagach GT86 > jest bardzo realne. No i wypada tez moc czasem zapakowac jakies wieksze zakupy...a HH ma > normalny bagaznik i normalna praktycznosc. Mozesz mi wierzyc, ze jezdzenie na zmiane opon na 2 > razy (bo sie naraz mieszcza tylko 2 kola) wcale takie fajne nie jest. Przezylem niepraktyczne > RWD na codzien...i tu tez jest pies pogrzebany - jak nim jezdzisz wszedzie i codziennie to ta > frajda powoli umyka. jak ktos przezywa spiecie ze jakies auto go objechalo to faktycznie takie Toybaru jest bez sensu. Ale jak ktos chce miec to auto dla wlasnej frajdy to istnienie krawaciarzy w sluzbowych tedeikech ma w nosie. Z tymi wiekszymi zakupami czasem nie przesadzasz? Ja nie pamietam ile lat temu cos wiekszego wiozlem, za to dwojke dzieci woze regularnie i nikt nie narzeka, wrecz piszcza z radosci jak tatus vteca zapnie - autentyk Niepraktyczne auto to jest np. MX5 szczegolnie pierwsza wersja NA ale nawet ostatnia NC z twardym dachem szalu nie robi. Twarda, glosna, 2-osobowa. Mimo to 4 kola + corke z foteliku nia kiedys wiozlem. Ale nie chcialbym tego auta uzywac na codzien - a ze sa tacy co uzywaja, ba nawet jezdza w dluuuugie trasy - dlatego do dupowozenia mam stare coupe
-
No to gul mi skoczył. Nowy Type-R 300 KM
> Golf VII GTI - od 4700 do 6200rpm. I > wtedy do testow CO2 liczy sie wartosc 4700. co wiecej - plaski przebieg mocy daje lepsze przyspieszenie. Ale przynajmniej dla mnie taki przebieg jest subiektywnie, tzn. dla mojej 4-literowej hamowni, mniej fajny. Na szczescie nie wszedzie jeszcze siedza ksiegowi, w Subaru i Toyocie jeszcze paru entuzjastow zostalo i zrobili Toyobaru
-
No to gul mi skoczył. Nowy Type-R 300 KM
> 6500 to zadna gora ale tez nie popadajmy w belkot niby techniczny a tak naprawde marketingowo-oglupiajacy. Moc/elastycznosc/moment/obroty sa nierozerwalnie zwiazane. Jesli mamy naprzyklad silnik ktory ma (strzelam) 300Nm@3000rpm i 300KM@6000rpm a chcemy by ciagnal powiedzmy do 9000rpm to juz nie bedzie mial on 300KM tylko raczej 400. Jesli zas upirzemy sie by bylo nadal 300KM ale koniecznie przy 9000rpm to nie bedzie z kolei 300Nm@3000. Tzn na upartego mogloby byc ale chka silnika bylaby dziwna np. mocny dol i dretwa gora - a raczej nie o to tygrysom chodzi
-
Emblematy na kołpakach
> to ja założę odwrotnie, do BMW znaczek z Wartburg'a calkiem oryginalnie i obecnie zapewne trudniej zdobyc znaczek Wartburga niz beemki tez kiedys jezdzilem zima bez kolpaxow i tez mialem nielichy problem zeby kolo zdjac gdy zlapalem gume. Po zalozeniu kolpaxow z poworotem problemu juz nie bylo. Wiec cos w tym moze i jest
-
No to gul mi skoczył. Nowy Type-R 300 KM
> No ale my tu piszemy o Type-Rze z silnikiem 2-litrowym, no miejmy nadzieje, bo byla zdaje sie wczesniej mowa o 1.6
-
Mini test: Pospolita Toyota Corolla 1.8l MY14
> Spalanie w miescie ktore osiagnalem z jednego baku to 6.9l/100km jesli to realne a nie z kompjutera to wrecz podejrzanie dobry wynik jak na wolnossace 1.8 Ile to auto wazy?
-
Luźne rozważanie - samochód, który nie straci na wartości?
> a może faktycznie coś "polskiego" jakas wołgę, warszawę czy małego fiata? nie wiem jak Ty ale ja mam uraz do polskich wynalazkow, w szczegolnosci 126p - zbyt wiele lat bylem nim wozony. Poza tym ceny troche ladniejszych egzemplarzy juz zdrowo poszly do gory. nie dales linka do przykladowej MX5 wiec ja to zrobie: http://otomoto.pl/mazda-mx-5-miata-roadster-1-6i-90km-C27963202.html
-
Luźne rozważanie - samochód, który nie straci na wartości?
> Co można polecić? Jakieś młode klasyki? Coś co nie zgnije? cokolwiek byle bylo i w dobrym stanie np. MX5 NA (1989-97), Hondy: Prelude III, Integra I,. Owszem gnija ale jaki to problem jesli stoja w garazu? Moze jakas BMW 7 ? Jakas Alfa? Albo Saab? Sam kupilem z podobnym zamiarem MX5: wiosna/lato/jesien do jezdzenia dla przyjemnosci a na zime do garazu. Radocha z jazdy, nawet z najslabszym silnikiem (ktory zawsze mozna poprawic) jest duuuuuza, nawet 90KM na mokrym szybko uczy czlowieka pomyslunku
-
Klocki/tarcze - corolla e12
> TRW/Lucass > (chyba taki zestaw otrzymałem) do niczego się nie nadaje i nie wytrzymuje 30 tysięcy km... jak dla mnie miedzy 30 tys km a nic jest pewna roznica. zanim zaczniesz na kims psy wieszac upewnij sie ze z zaciskami i prowadnicami jest wszystko ok. poza tym nie wiem jak tojota ale niektore auta zzeraja szybciej klocki/tarcze z tylu niz z przodu
-
klocki hamulcowe textar - opinie
mialem kiedys w Renowce i bylem zadowolony
-
Problemy z honda
> kolejna honda odeszla masz chlopaku talent mnie jak dotad udalo sie tylko wylupac kawalek felgi + troche demolki w zawieszeniu gdy trenowalem Mazda drifty na mokrym
-
Lancer VIII "modół" sterowania wiatrakami
> Chodzi mi o tą małą czarną skrzyneczke przy wielkim wentylatorze zdemontuj modul i zajrzyj do srodka (albo jesli nie czujesz sie na silach daj jakiemus koledze elektronikowi), wyglada na rozbieralny Nie podejrzewam zeby w srodku byla jakas wielce skomplikowana elektronika nie do zastapienia.
-
HONDA zmiana oleju z 10w40 na 5w50
> chodzi o to że mam taki olej w garażu do wykorzystania akurat o takich parametrach 5w50 a szkoda mi > wywalać 4L nierozpieczętowanej bańki a przecież nikt nie kupi... > bardziej obawiam się przejścia z półsytetyku na syntetyk (na 1 sezon) co prawda niskiej jakości a > tak musiałbym kupować > silnik lekko się poci z okolic miski olejowej... lej 5W50 i nie mysl nad tym za dlugo, nic sie nie stanie. Pare razy przechodzilem z polsyntetyka na syntetyk, raz nawet z minerala na syntetyk - i to w Polonezie ktory nigdy szczelnoscia, dokladnoscia wykonania ani trwaloscia nie grzeszyl i nic sie nie stalo. wbrew pozorom jednak na 5W50 silnik nie bedzie mial wiele lzej na mrozie - wystarczy dokladnie przeczytac parametry lepkosciowe obu olejow. Owszem przy przechodzeniu z 10W40 na 5W40 albo 10W30 bylaby roznica, jednak moim zdaniem niespecjalnie warta nakladow. Raz eksperymentalnie przeszedlem (w Mitsubishi) na 1 sezon z Valvo SynPower 5W40 na 5W30. Jedynym plusem bylo faktycznie chetniejsze krecenie przy -25, poza tym NIC. Zuzycie paliwa dokladnie identyczne. Byly za to minusy - szybko (5-7kkm, nawet przy max. poziomie oleju) zaczely klekotac samoregulatory, przy 5W40 bylo to blizej 15kkm i minimum stanu czyli generalnie wymiany. Strasznie mnie to wkurzalo wiec wiecej tego rzadkiego guana moj silnik nie dostanie. Ale w Hondzie te problem masz z glowy bo tam jest normalna regulacja na srubki.
-
Mamy tu kogoś z SX4 1.5 ?
chyba 1.6 ?
-
2020r.... koniec diesla...
> Bo wiara nie rozumie (a góra nie ma zamiaru prostować), że CO2 w spalinach to w sumie najmniej > ważny syf... ale to nie wiara wymysla nowe idee dałnsajzingu, emisji co2 i testow w ktorych auta nic nie pala w rzeczywistosci tylko gora, politycy i ekodebile ...
-
2020r.... koniec diesla...
> Auta sa opodatkowane w zaleznosci od emiscji CO2. Diesle maja mniejsza niz wiekszosc benzynowych, > wiec dlatego bardziej sie oplacaja bo sa tansze. oprocz kosztow zakupu (a te raczej od benzyny nizsze nie beda), paliwa i podatkow sa jeszcze koszty serwisu a te w nowych dyszlach bywaja spore.
-
Jakie miękkie klocki
> Miałem Jurid, teraz mam TRW, oba uważam za dosyć twarde klocki. ponoc klocki Jurid sa montowane w Mitsubishi na pierwszy montaz. Moje wymienilem przy chyba 108kkm a jeszcze sporo zostalo, do 120 co najmniej bym dojezdzil a co ciekawe auto glownie po miescie jezdzi. Za to tarcze byly juz pogiete w chinskie osiem i moim zdaniem jest to wlasnie zasluga tych klockow Co ciekawe w kolejnej (tj. obecnej) wersji Lancera klocki sa identyczne pod wzgledem rozmiaru ale juz znacznie bardziej miekkie i tarcze sie az tak bardzo nie gna. Ale kto je produkuje Ja standardowo polecam Ferodo Premier, jeszcze sie na nich nie zawiodlem
-
Dlaczego zawsze nowe klocki do nowych tarcz hamulcowych?
> jak nie chce zejsc to sporo wkretakiem udarowym ja a jesli to nie wystarczy -> wiertarka. Wiekszym problemem bywa zdjecie tarczy z piasty jak sie dobrze do niej "przyspawala" ale i na to sa sposoby np. sruby powoli wkrecane w specjalnie przygotowane w tarczy otwory dla mnie zmiana klockow z powodu zmiany tarcz to bzdura. Zakladam nowe tarcze, klocki lekko przeszlifowuje i jazda. Z poczatku jakies 20-50 km (powinno sie troche wiecej ale ja tyle nie wytrzymuje ) - po miescie bez szalenstw zeby sie wstepnie klocki ulozyly i dotarly, potem wykonuje standardowa procedure docierania gdzie klocki dostaja troszke po tylku - a musza dostac by nastapil transfer materialu na tarcze - i to tyle. Nie dajmy sie oglupiac.
-
Dwa małe teściki. Fajna Dacia i fajne Suzuki.
mnie nazwa Lodgy kojarzy sie z lodowka a Suzuki za 94 tysie z wolnossacym 1.6 to faktycznie tanio jak niewiem co Dobrze ze choc skrzynie sie nauczyli robili acz wrrrrroc - jakie dzwieki owa skrzynia wydaje? Bo w Swicie ktorego mialem 1ka przywolywala wspomnienie Malucha
-
(KzAK )Kia Picanto po 2004r benzyna
> O widzisz, a dla mnie nie ma nic lepszego. Półeczkę z siatką już na początku użytkowania sobie > zdjąłem i duże rzeczy wkładam od tyłu. ok ale po co wtedy druga para drzwi? Po otwarciu raz ze natykamy sie na jakis pałąk przez co nawet srednia paczka potrafi nie chciec przejsc. A jakby sie uprzez zeby tamtedy wbic sie do auta to usiasc nie ma gdzie chyba ze na "podlodze bagaznika"
-
Lekarze informują o chorobach Wydziały Komunikacji?!
> jest mozliwe ale jest utrudnione - trzeba zmieniac punkt widzenia > doskonale widac to u ptakow ktore by dokonac takiej oceny musza patrzec z roznego punktu - czyli > ruszaja glowa > zrob maly eksperyment<CIACH> osoby ktore maja slabe widzenie stereoskopowe od urodzenia - o czym moga nawet nie wiedziec - sa do tego przyzwyczajone i w jezdzie to nie przeszkadza, wymaga jedynie zachowania zwiekszonej ostroznosci a w miare przybywania przejechanych km za kolkiem zaczyna pomagac doswiadczenie.
-
Lekarze informują o chorobach Wydziały Komunikacji?!
> znalazłem takie info tu jest cały tekst o tym i nieco mnie to zastanowiło. Po jakie licho to > robią a nawet jak już robią, to co z tego wynika. Spotkaliście się z czymś takim? slyszalem o tym juz pare lat temu. Wydaje mi sie ze jak zwykle pomysl jest dobry ale uderzy nie w tych w ktorych powinien najbardziej.
-
Test Forda Focusa AD. 2103 - 1.0 Ecobost w wersji[?] UK
> Nie wiem o czym piszesz, 1.2 TSi jeździ sprawniej niż można się spodziewać, a turbo dziura > użytkując ten samochód zgodnie z rzemiosłem jest wręcz niezauważalna, należy tylko używać > skrzyni biegów najwyrazniej nie rozumiesz pojecia turbodziury. 1.2TSI ciezko jest normalnie ruszyc z miejsca, mega leniwie mozna, ostro pewnie tez. Jak juz turbina zalapie to jest ok acz moim zdaniem wlaczanie sie jest dosc gwaltowne czego ja nie lubie. Dobrze wiem co to skrzynia biegow ale nie zmienia to fasktu ze jestem przyzwyczajony do wolnossakow i ich sposobu rozwijania mocy. 1.2TSI ma turbodziure i juz. Naprawde mialem problem gdy przyjechalem na jazde probna Rapida Lancerem zony - ja Rapidowi na gaz a on nic!! drugi raz i ledwo drgnal, dopiero za 3 razem i konkretnym wcisnieciem gazu udalo sie ruszyc. Poza tym przy turlaniu sie po miescie na niskich obrotach gaz jest bardzo gumowy - to jest wlasnie turbodziura i w 1.2 TSI wystepuje. Dlatego z ciekawoscia sprawdze kiedys 1.0 Ecoboosta jesli bedzie taka okazja