Zawartość dodana przez gilbert3
-
Sierpień - spam wątek
Cześć, właśnie wróciłem z wakacyjnego wojażu w okolice Szklarskiej Poręby. Dla mnie polskie góry to nowość, którą jestem zachwycony i nie pojadę już więcej nad zasyfione i zatłoczone morze, o nie. Odwiedziłem również śliczne Skalne Miasto w Adršpach w Czechach. Tania i niezwykle urokliwa atrakcja, polecam. Croma dzielnie zniosła drogę razem 1200 km, w tym trudne górskie trasy, 60km w ulewie, gdzie nie nadążały wycieraczki, bez najmniejszego problemu. Nasuwa mi się jeden wniosek: nigdy nie kupię auta z górskiej okolicy, sprzęgło i hamulce chodzą non stop, a rajdowa jazda miejscowych krętymi i górskimi drogami z początku przyprawia o palpitację serca, chociaż po dwóch dniach wprawki już śmigałem razem z nimi. Już latem trudno sobie wyobrazić jak się tam jeździ zimą, choć mam świadomość, że to nie są zbyt wysokie góry. Zapragnąłem szczerze z >= 200 KM i automatycznej skrzyni biegów, bo wachlowanie gałką to katorga. Bezcenny komentarz córki lat 7: "tata, tu sami didżeje jeżdżą" (rejestracje zaczynające się na "DJ" z Jeleniej Góry) Próbka ze Skalnego Miasta:
-
Sierpień - spam wątek
@@tom111 Bo o czym tu pisać, nie psującej się Cromie, albo o spadających cenach na rynku wtórnym, że szkoda sprzedać takie fajne auto za takie grosze... Aż mnie kusi, żeby poszukać wersję po lifcie 200KM, bo co oglądam na Otomoto to zmienić nie ma na co... a jak jest na co, to cena w stosunku do tego co mam w Cromie do tego co mogłoby być w tym innym aucie, jest stanowczo zawyżona.
-
Przegrzany olej?? STILO
Jeśli nie ubywa lub przybywa płynu chłodniczego i nie zmienia on barwy, to dymek oznacza nic innego jak spalanie oleju, którego musi w tej sytuacji trochę ubywać. Czyli po prostu zużycie silnika, zacząłbym od pomiaru kompresji. Napisałeś, że występuje to tylko po odpaleniu i obrotach max, mam nadzieję, że nie gazujesz na max zimnego silnika
-
Croma lusterko prawe od Anglika
Ok, kupiłem lusterko z 7 pinami od anglika, udało się nawet trafić w kolor, więc nie potrzebna była zmiana nakładki, wszystko działa, lusterko daje się normalnie ustawić. Co mnie zdziwiło osobiście to fakt, że w podstawę lusterka wlany jest jakby beton, a przynajmniej przypominający beton materiał. Jak ktoś nie ma składanych lusterek polecam wlać jakiś smar, ponieważ w środku dostaje się woda. Największym problemem jak zwykle były "wynalazki" Opla, czyli śruby torx, do których nie miałem klucza i nie dało się ich ruszyć zwykłym imbusem, więc w ruch poszła wiertarka z wiertłem do metalu.
-
Croma lusterko prawe od Anglika
@@sakul to cenne info, dzięki, jeśli kąt lusterka prawego nie odbiega od lusterka lewego, tylko regulowany jest wkład lusterka, to myślę, że można zaryzykować zakup "anglika". Zaletą zamawiania przez internet jest prawo do zwrotu bez podawania przyczyny, więc chyba spróbuję.
-
Croma lusterko prawe od Anglika
Jakiś kochany rodak lub inny uchodźca urwał mi lusterko prawe. Większość ofert z allegro to lusterka od wersji brytyjskiej. Będzie pasować po przełożeniu wkładu czy szukać wersji polskiej? Edit: niektóre są z 5 pinami, a niektóre z 7, czy 7 to z grzaniem a 5 bez grzania czy inaczej?
-
LIPIEC - czyli spam wakacyjny
Wyznaję zasadę, że nie ma znaczenia co jest pod maską, byle zapewniło mi odpowiedni komfort użytkowania. Duże auto, w które zamieszczę rodzinę i bagaże, na tyle mało jeżdżę, że mogę sobie pozwolić na diesla Lepiej jest móc i nie chcieć, niż chcieć i nie móc. Wysłane z wyobraźni Antoniego M
-
LIPIEC - czyli spam wakacyjny
Mój robi jeszcze mniej. Nie mam przymusu ani ochoty jeździć jakąś zamuloną wolnossącą benzyną, a turbo benzyny Fiat nie robił w Cromie, więc... kto bogatemu zabroni?
-
LIPIEC - czyli spam wakacyjny
@@Fox03 Po tym jak zobaczyłem kolektor po 140 kkm przebiegu to cud, że to jeszcze działało. A jeździłem z bezklapowym kolektorem w bagażniku blisko rok, bo zawsze było coś ważniejszego niż Croma. Polecam http://www.auto-krak.pl/- wyślą ci kolektor a jak odeślesz swój to zwracają kaucję. Cała przyjemność około 500 zł, a jaki spokój ducha.
-
12 apostołów
Pytanie czy możemy żałować czegoś, czego nigdy nie będziemy mieć? To znaczy na pewno nie silnika wolnossącego 1.4... ale tych potworów na kołach, o których napisałeś. To nie są rzeczy dla zwykłych ludzi, przynajmniej nie tak zwykłych jak ja jestem. I już dzisiaj mogę oświadczyć, że jako ekstrawaganckie niedzielne jeździdło wolałbym Teslę Model S, bardzo wolno niessącą .
-
Mandat z Niemiec
Jak to nie wiedzą, to od czego oni są? Otwórz bezpłatne konto walutowe, zakup walutę na cinkciarzu czy gdziekolwiek i zapłać tyle ile trzeba.
-
Blokada na koło w świetle przepisów
W drodze do garażu przechodzę obok samochodu (z obcą rejestracją), który posiada założoną blokadę na koło. W sumie auto nikomu nie przeszkadza, miejscowi też tam parkują w nocy, widocznie komuś przeszkadzał Punciak, zgłosił na SM, a ci przyjechali, blokadę założyli i... auto dalej stoi już czwarty dzień. Co więc zyskali tą blokadą, jeśli komuś auto przeszkadzało to i dalej przeszkadza, a właściciel nie specjalnie się tym przejmuje? Czy auto stojące w niedozwolonym miejscu nie powinno być przypadkiem po prostu odholowane?
-
Służbowym samochodem do Niemiec, Danii, Szwecji
Naklejka na szybę żeby wjechać do miasta (Niemcy). Wysłane z wyobraźni Antoniego M
-
Fiat 1.6mjtd 105KM opinie?
Mam w firmie Doblo 2 sztuki z tym silnikiem. Jedna sztuka 250 tysięcy przebiegu a druga 350 tysięcy przebiegu. Z silnikiem to nie za wiele się dzieje, obie wersje bez DPF. Turbo nie ruszane, jedyne co w tym bardziej zajechanym pękł rozrząd, ale to było przy 290 przebiegu z tego co pamiętam wskutek zatarcia się jakiegoś łożyska. W każdym razie silnika nie zmieliło i po wymianie paska i wadliwego osprzętu jeździ dalej. Co ciekawe, w obu nie ubywa ani trochę oleju, wymiany regularnie co około 15 tysięcy. Jak na 105 koni to nawet jedzie, w porównaniu do benzyny 103 konie to ogień w szopie. Źle wchodzą biegi w jednym i drugim (czasem na dwa razy, czasem zgrzytnie, czasem jakoś tak dziwnie na pół sprzęgle wchodzi na swoje miejsce), nie wiem czy to nie ta "słynna" Oplowska M32, bo wsteczny tak jak w Oplu, ale nie demonizowałbym, bo oba samochody jeżdżą do dziś bez żadnej ingerencji w skrzynię pomimo, że wady te występują odkąd pamiętam. To samochody bez przypisanej osoby na stałe, więc traktowane bardzo źle. Sam cisnąłem tym licznikowe 170 na autobanie, więcej nie poleci, nawet z górki. może Bravo inaczej, choć w Polandi to i tak nie ma gdzie tyle pojechać.
-
CZERWIEC - zapomniany
U mnie wymieniony mieszek od skrzyni (trochę się nastrachałem jak mi ten dynks od wstecznego wpadł do środka ) 10 minut roboty. Tak w ogóle to w szoku byłem, że fabrycznie to tylko skaj tandetny. Tapicerka wyprana Cyclo Max Clean, zwłaszcza boczki bo już były czarne. Zaraz się przyjemniej jedzie i mocy jakby więcej.
-
Fiat Croma 1,8 140 km kod silnika 939A4000
Polecam 1.9 jtd 16v. Wywaliłem klapy wirowe za około 500 zł (razem z wymianą) i w tym momencie to tak samo awaryjny silnik jak 1.9 8v, tyle że mocniejszy . Z kolei benzynowy 1.8 na testach przed zakupem nie wypadł za dobrze, może to kwestia egzemplarza, nie wiem, sam pojedź i sprawdź, bo każdemu różnie pasuje. Ile pali Croma... hmm.... można powiedzieć, że ile wlejesz, tyle spali. Moja pali w mieście od 8.5 do 11 w zależności jak cisnę, ale mnie to generalnie gila ile samochód pali. Croma to nie jest samochód do miasta, trzeba to sobie powiedzieć wyraźnie, chociaż pewnie są i tacy, co powiedzą coś zupełnie innego. W porównaniu np. do Avensis 2.0 125KM skrzynia w Cromie jest gorzej zestopniowana, na jedynce i dwójce Avensis ucieka do przodu, mimo iż mocy i momentu ma dużo mniej. Na trójce to już jest ogień w szopie i Avensis zostaje, ale pod względem akurat skrzyni biegów to Avensis podoba mi się bardziej. Tym bardziej, że skrzynia M32 niestety ma tą samą przypadłość co w Bravo, bo to ta sama skrzynia. Mi brakuje w tym aucie schowków, z miłą chęcią dodałbym kilka koni, ale nie wiem co na to powie skrzynia M32, nie można mieć wszystkiego, każde auto to sztuka kompromisu, zwłaszcza jak jest to auto używane.
-
Auto-Fred Bydgoszcz - bezwypadkowe.
Od Auto-Freda biorą tylko desperaci. Nikt z ludzi nie kontroluje co ma na placu, byle przemiał był. Więcej tam szpachli niż stali, wszyscy chyba w Bydgoszczy to wiedzą. IMHO.
-
Franscuskie 1.5dCi od 2010 w górę
F1 twierdzi, że jeden na kilkunastu miał obróconą panewkę. To oznacza, że statystycznie mniej niż 10% użytkowników może mieć problem ten problem. No cóż, rosyjska ruletka jest nieco niebezpieczniejsza, mimo to uważam, że to kpina z użytkowników. Nawet jeśli wiele nowszych silników "dorównało" do "legendarnej" trwałości 1.5 dCi, ja bym nie kupił, choćby go poprawili całkowicie. Głównie z szacunku dla tych, którzy wydali grube tysiące, żeby jeździć.
-
Przepisy odnośnie fotelików 0-13
Nigdy nie ryzykowałem przewozu dziecka w foteliku na przednim siedzeniu, pomimo wyłącznika poduszki pasażera. Ważniejszy od przepisów jest zdrowy rozsądek. Po pierwsze - nie ma innej możliwości niż wypadek, żeby sprawdzić czy rzeczywiście wyłącznik poduszki działa. Po tdrugie - dziecko absorbuje, a rodzic ma prowadzić i skupić się na drodze, a nie na dziecku i coś przy nim grzebać prawą ręką. Naprawdę lepiej jest gdy cało dojedziemy do celu niż byśmy mieli co chwilę zerkać na dziecko i przez to przywalić. Zapinamy dziecko z tyłu, sprawdzamy czy pasy nie są za luźne ani za ciasne, wcześniej sprawdzamy pieluchę czy sucha i w drogę. Dziecko nie umrze od tego, że nie widzi kilka(naście) minut swojego rodzica, a może umrzeć, gdy w coś przywalimy za bardzo absorbując się dzieckiem, które zawsze wymaga od nas uwagi, obojętnie czy siedzi z przodu czy z tyłu. Jeśli dziecko jest na tyle małe, że drze się i nie wiadomo o co chodzi, to i tak musisz się zatrzymać, żeby sprawę wyjaśnić, więc co to za różnica czy jedzie z przodu czy z tyłu.
-
Croma II - Kochajcie swoje progi bo tak szybko odchodzą
Ponieważ nie wkleiłeś zdjęcia to zapytam: Czy chodzi o tą plastykową końcówkę z nakrętką na końcu progu od strony tylnego koła?
-
Croma II - Kochajcie swoje progi bo tak szybko odchodzą
Wrzuć na jakąś chmurę i daj linka. Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka
-
Croma II - Kochajcie swoje progi bo tak szybko odchodzą
Ja też musiałem próg dać zrobić, ale nie zapytałem o uszczelnienie, dlatego zdjęcia co i jak mile widziane Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka
-
Wtryskiwacz czy przewód? Croma 1.9 16V
Dziękuję kolego za odpowiedź, ale sztukowanie przewodów to nie dla mnie zajęcie, jestem umówiony z mechanikiem w poniedziałek, mam nadzieję, że dojadę. Udało mi się wczoraj wyjąć wtyczkę i trochę się zdziwiłem, ponieważ wygląda tak, jakby była mokra w środku coś mi się wydaje, że właściciel przede mną użył po prostu kontakt spray. A dzisiaj uświadomiłem sobie, że chyba źle liczę cylindry (wstyd się przyznać, coś mi się ubzdurało, że cylindry liczymy od prawej) i idę dzisiaj jeszcze sprawdzić ten właściwy - trzeci cylinder licząc od lewej stojąc przed otwartą maską. Edit: dobra, znalazłem naderwany przewód. Dzięki @@jaro190 !
-
Wtryskiwacz czy przewód? Croma 1.9 16V
No to przylazło do mnie fatum. Najpierw wylazła ruda na progu, potem obtarłem bok o niewidzialny słupek, a teraz wtrysk... chyba wtrysk? Czy może raczej obwód elektryczny? Google mówi o problemie elektrycznym, a nie mechanicznym. Ruszając wtyczką niewiele się da wywnioskować. Boję się wypiąć wtyczkę, bo ten plastyk nie wygląda na taki, co wytrzyma choć jedno wypięcie, nie chciałbym zostać z połamanym plastykiem w ręku. Na zimnym wszystko OK, po rozgrzaniu wyskakuje check engine, zaczyna bardzo szarpać autem i FES pokazuje błąd: 1: P0203 - Injector Cylinder 3 (1) Injector Circuit Malfunction - Cylinder 3 The reason for this fault is that ECU did not receive signal from the sensor. The fault is not detected now, but it is stored in memory. Clear fault codes, and observe for future appearance of the same fault. Dashboard warning light was activated for this fault. Skasowanie błędu oczywiście nic nie daje. Pojutrze jadę do mechanika, ale nie chciałbym, żeby mi wcisnął jakiś kit, dlatego wolę zapytać czy to na pewno problem elektryczny a nie mechaniczny?
-
Ktoś już pisał o nie odpuszczającym hamulcu w Cromie
Piszę informacyjnie, jakby ktoś miał ten problem: okazało się, że hamulce działały mocniej jednak po skosie a nie tylko po prawej stronie z przodu. To było złudzenie, ponieważ po prostu tył działa słabiej, stąd słabsza różnica pomiędzy prawą i lewą stroną. Jadąc czwarty raz z tym do mechanika uparłem się, żeby przed wymianą pompy jednak podłożyć podkładki pod nią (początkowo mechanik nie chciał się zgodzić na taką manufakturę, ale w końcu zmiękł) i nie mogę wprost w to uwierzyć - pomogło! Znów mam prawie normalne hamulce Mówię "prawie", gdyż od ideału dzieli mnie już naprawdę niewiele, ale już nie jest źle - nie mam już efektu hill holder po mocnym hamowaniu i bezczelnie głośnego pisku trącego klocka po ruszeniu. Leciutko jeszcze popiskuje prawa strona przy skręcaniu, choć może po prostu musi się jeszcze raz ułożyć lub po prostu pojadę na drugą podkładkę.