Zawartość dodana przez lukasz1t
-
Który Mercedes W124 z silnikiem benzynowym?
> rzucilem jako przyklad, bo juz dawno wyroslem z kupowania tanio i dokladania drugie tyle na > podstawowe remonty Z jednej strony racja, ale tu akurat przykład na zbyt wygórowaną cenę za takie auto. Warto dać więcej za dobre auto, ale też nie ma co bez sensu przepłacać. Sądzę, że znalazłoby się parę sztuk na alledrogo, które można byłoby umyć, odkurzyć, wyprać i ewentualnie parę detali zmienić, do tego porządnie zrobione zdjęcia i wyglądałyby równie dobrze co ten egzemplarz
-
Honda Legend III
> a jakie to są lata produkcji? > Bo kolega z pracy zanabył takie coś jakieś pół roku temu , bodajże 99r produkcji. > Na razie trochę mało czasu by coś powiedzieć o awaryjności - ale jak masz jakieś konkretne pytania > to dzwon lub pisz > pozdr Konkretnie to na oku mam z 1998 roku, silnik 3,5 V6 z automatem (chyba z resztą nie było innych konfiguracji). Szkoda tylko, że to nie włoszczyzna
-
Fiat 126 do oceny
Tak jak pisze Tomo, pewnie uszczelniacz wału korbowego, ewentualnie może być uszczelniacz w skrzyni Co to za końcówka wydechu?
-
Odpalanie unikatowego 126 personal
> po 25 latach w irlandzkiej szopie A myślałem, że mój jest zardzewiały Coś pompka paliwa słabo śmiga, powinna momentalnie wyciągnąć całą benzynę z butelki
-
Honda Legend III
Pozwolę sobie odkopać ten wątek, bo interesują mnie opinie na temat tytułowego auta. Nie chodzi o żaden konkretny egzemplarz (link z pierwszego posta na szczęście jest już nieaktualny - może to nikogo nie wprowadzi w błąd), tylko po prostu o Hondę Legend trzeciej generacji, lub jak kto woli KA9 Ktoś miał, jeździł, coś może powiedzieć na ten temat? Warto/nie warto się w coś takiego pchać? Bo póki co widzę tu tylko dwie zwięzłe opinie, a może ktoś jeszcze miał
-
[?] Ile może być warta
> Jest jakiś problem z odpalaniem. Pierwsze odpalenie dłuuuuugo trwało. Kręciłem długo i nie chciał > załapać ani na ssaniu, ani bez, ani z wduszonym gazem. Po wielu próbach zaskoczył. Po > rozgrzaniu chodzi równo i nie gaśnie. Zaraz po wyłączeniu odpala od dotknięcia. > Niestety po krótkim postoju znów jest problem z odpaleniem. > Co to może być? Pompa paliwa, gaźnik, sterowanie zapłonem, podciśnienia? > PZDR Mi to wygląda na problem z pompą paliwa - zaworki w głowicy już nie trzymają i paliwo szybko wraca do zbiornika. Po zgaszeniu silnika obserwuj poziom paliwa w filtrze. U mnie w starej pompie po około 15 minutach filtr i przewody były puste, nowa bez problemu kilka dni trzyma. Poza tym Łady mają te pompki z wajchami do ręcznego pompowania paliwa - przed odpaleniem spróbuj ręcznie dopompować paliwo do gaźnika, jeśli to pomoże to będziesz miał winowajcę. P.S. Jeśli okaże się, że to pompa to szukaj oryginalnej, może być ciężko taką zdobyć, ale warto. Zamienniki to straszny szajs...
-
Skoda S100 - płyn hamlcowy
Lepiej niż nówka Szkoda będzie jeździć...
-
Skoda S100 - płyn hamlcowy
Płyny R3 są jeszcze bez problemu dostępne. Chociaż jak się dobrze przyjrzeć co producent napisał na etykiecie, to w wielu przypadkach się okaże, że to DOT3
-
Polski Fiat 125
> Ten jest z 1976 r. Tylne nadkola ma wymienione na nie oryginalne tzn z mlodszego rocznika. W prawym > tylnym slupku rdza o wym 3x5 cm. > Lewe tylne drzwi maja szpare na powloce lakieru i dlugosci 20-30 cm i szerokosci 5 mm. > Oprocz tego porwany fotel i felgi do odnowienia. > Calosc do polerowania. cena 2700. "Tylne nadkola z młodszego rocznika"? O co chodzi, ktoś mi roztłumaczy? Bo nie kojarzę nic, co mogłoby się tam zmienić przez 23 lata produkcji
-
Polski Fiat 125
> Myślisz, że da się znaleźć nie zardzewiałego i nie remontowanego blacharsko 125p > Przecież najmłodszy będzie miał prawie 25 lat i w zasadzie to już nie będzie 125p tylko FSO 1,5ME > Osobiście miałem takie auto z rocznika 1990 a kupiłem je roczne (byłem drugim właścicielem). Nowe > było konserwowane w ASO a ja potem jeszcze ze 2-3 razy bawiłem się w konserwację. Niestety, > gdzieś po 10 latach już było widać korozję. później było tylko gorzej > Może jak by trzymać je cały czas w garażu i nie jeździć Da się znaleźć Na pewno trzeba będzie na to poświęcić sporo czasu, ale ogólnie jest to do zrobienia. Chociaż zależy do czego ktoś potrzebuje takie auto, czy do stania w garażu pod kocem, czy może do nieco częstszych wyjazdów, do używania codziennie, czy może do jakichś przeróbek. Generalnie zawsze oryginał będzie lepszy, chociaż naprawiany też może zdać egzamin, ale zależy to od jakości naprawy, a z tym różnie bywa...
-
Polonez MR88
> prosszzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Dzięki Tylko że mi potrzebny lewy przód No ale nic, przynajmniej będę wiedział czego szukać. Swoją drogą ciekawe rzeczy tam są i w ciekawych cenach...
-
Polski Fiat 125
> Pytanie za 100 punktów. > Jest sens kupować auto po remoncie? Wymienione progi i wszystko co było pognite i położony nowy > lakier. Zostały jakies tam drobbne poprawki w tym poler lakieru. > Jak się schyliłem było widać w nadkolach ślady spawania, oczywiście wewnątrz. Wszystko zależy od ceny, ale generalnie lepiej poszukać takiego samego egzemplarza w oryginale
-
Tatra 613
> Takie cudo ? Widzieliście w Pl na ulicach? > Tatra 613 Bardzo fajne auta Ja niestety na żywo żadnego nie spotkałem, chociaż mi się bardziej podoba 603 albo 87
-
Polonez MR88
> Szyba jest w prowadnicach... pordzewiał cały ten uchwyt/ rynienka / wspornik z gumą w który jest > osadzona szyba... uchwyt sobie a szyba sobie... juz w necie znalazłem ten wspornik nowy za 5zł Można jakiegoś linka prosić? Ja też bym potrzebował coś takiego, bo u mnie szyba w zasadzie nie jest połączona z mechanizmem, tylko się na nim opiera Sądziłem, że tego nie można oddzielnie dostać, że to jest w zasadzie jeden element razem z szybą...
-
Buick Riviera 1964
Całkiem fajny, ale jednak to nie to co boat-tail
-
Prośba o wycenę maluszka
> Nie, to realna wartość malucha w stanie ze zdjęć. Nie ma co robić z niego zabytku, bo to samochód > do generalki. 200-300 zł to suma sprawnych części znajdujących się w tym rdzewiejącym > nadwoziu. > Autoszrot nie jest wyznacznikiem wartości rynkowej. Na autoszrocie za zardzewiały słupek silnika > 1100 z seicento bez osprzętu i głowicy zażyczyli sobie 1100zł.... Myślisz, że to wyznacznik > wartości takiego silnika? Teoretycznie masz rację, ale kto o zdrowych zmysłach sprzedałby komuś auto za 200 - 300 zł, jeśli na szrocie dadzą więcej... Zgoda, że ten maluch jest mniej więcej tyle warty, ale realnie można byłoby próbować go sprzedawać za jakieś 600 zł, czyli tak pi razy oko 50 - 100 zł więcej niż dawaliby na szrocie.
-
"gratem" na wakacje
FSO Polonez, rocznik 1983, w 2011 roku (czyli miał wtedy 28 lat) pojechał nad Morze Czarne w Bułgarii i wrócił. Łącznie ok. 5 tys. km w 10 dni Jedyna awaria wymagająca interwencji to złapana guma
-
Polonez MR88
> Długi łykend wykorzystany na wymiane przednich lamp... z R2 na H4... Muszę jeszcze dokupić gumowe > kapturki na lampy.. bo woda się do środka leje... I jak różnica w świeceniu? > Wymienione lusterko na pasujące do tego rocznika... > Wymienione halogeny na żółte... stare niestety mocno zeżarte przec rudą małpę... > Lakier przetarty pastą Tempo... z matowego zrobił się wreszcie jaśniejszy i błyszczący... > Do zrobienia jeszcze mam odświeżenie felg bo są zniszczone... nie wiem jak to logistycznie > zorganizowac bo nie mam mozliwosci postawienia go na "cegłach" i pojechania z samymi > felgami... W zasadzie to możesz pojechać na szrot, przeszukać alledrogo - tych felg jest pełno i można sobie coś znaleźć, na spokojnie odnowić i założyć do auta. Owszem, koszt będzie nieco większy, ale auto nie będzie stało na cegłach > i kolejne gadżety od Stelli... full wypas radio, gałeczka i atlas samochodowy z polonezem "Do > użytku w siłach zbrojnych PRL"... Pozostała jeszcze do wymiany żarówka do podświetlenia kierunku nawiewu - ta po lewej stronie - jest taka sama jak w zegarach Poza tym jest git
-
Wysokie przebiegi, a rzeczywistość
> sugerujesz że jest to wada fabryczna i producent móglby tego w pozniejszych fazach produkcji > samochodu nie wyeliminować? Tak, aczkolwiek silnik, który wymieniłem, został później nieco poprawiony i problem z uszczelką pod głowicą zdarzał się rzadziej
-
Wysokie przebiegi, a rzeczywistość
> To uchyl rąbka tajemnicy co takiego zrobiłeś, że poleciała Ci UPG skoro miałeś sprany układ > chłodzenia, miałeś w nim odpowiedni poziom płynu i nie stałeś w 2 godzinnym korku przy + > 40st.C na zewnątrz pełzając na 1szym biegu. Są silniki, które po prostu mają kiepską konstrukcję i zdarza się, że uszczelkę pod głowicą szlag trafia i bez przegrzania (np. K-series firmy Powertrain), chociaż na pewno przegrzanie znacznie przyspiesza ten proces
-
MZ ETZ 502
Co to za model? Ktoś sobie dwie 251 "skleił"?
-
Aparat zapłonowy w Maluchu.
> Jak to czemu? Bo tak > U mnie ciągle styki przerywacza wypalało - niewłaściwa przerwa, - nierównoległe płaszczyzny, - walnięty kondensator
-
Polonez MR88
> A nieprawda - otwór w trójkątnej blasze w lewych drzwiach od początku był przystosowany pod > regulację od wewnątrz i miał średnicę ok 40 mm, natomiast w prawych drzwiach (w moim roczniku > 86') miał ok. 20 mm. Tak się składa, że jednak nie U mnie (rocznik '83) w lewych drzwiach również był mały otwór i musiałem go powiększać pod lusterko ze sterowaniem od wewnątrz
-
Polonez MR88
> Do pełni szczęścia zamontuj spojler pod zderzakiem (oryginalny). Trochę inaczej się prowadził z tym > spojlerem i było zdecydowanie lepiej pod kątem ochlapywania przedniej szyby w czasie jazdy w > deszczu. Ciekawe rzeczy piszesz O tym lepszym prowadzeniu ze spojlerem już coś gdzieś słyszałem, ale nie wyobrażam sobie jaki to mogłoby mieć wpływ Słyszałem, że ponoć poprawiał również ekonomikę auta Natomiast odnośnie jazdy w czasie deszczu to pierwsze słyszę - chyba sobie taki kupię, zamontuję i sprawdzę - tyle pozytywnych opinii, a i bardziej rasowo będzie wyglądał
-
Polonez MR88
> Wczoraj stałem się szczęśliwym posiadaczem Poldka rocznik 88 Gratulacje > Kupiony od drugiego właściciela... Stan blachy oceniam na 4+. Są w kilku miejscach wypryski rdzy i > trzeba sie będzie uśmiechnąć do lakiernika. > Widać że wszystkie błotniki były wymieniane... bo maja delikatnie inny kolor... Rzuć okiem dokładnie, bo można się zdziwić. Mój na pierwszy rzut oka wyglądał nieźle, na drugi również. Konstrukcyjnie trzyma się całkiem dobrze, ale poszycie tu i tam ruda wcina jak się patrzy Chociaż muszę przyznać, że w zimie też jeździłem U ciebie coś jest nie halo z miejscem do podnoszenia auta z prawej strony (przynajmniej tak to na obrazku wygląda)... > Do zrobienia na juz mam elektryke halogenów... no nie świeco dziady jedne... Banał, ale z drugiej strony może się okazać, że jak rozbierzesz to już nie złożysz, moje się po prostu rozsypały przy próbie rozebrania Może twoje będą w lepszym stanie > Wymiana pękniętych kierunkowskazów bocznych... > Tylni nosek... czy jak to się tam nazywa... tez by wypadało wymienić bo pokrzywiony jakis taki... Z tym to jest masakra, używany w dobrym stanie bardzo trudno dostać, a i tani nie jest, a jeśli już ktoś ma nieużywany, to cena może osiągnąć nawet i 500 zł > Przebieg 91.000km > Założony elpidżi ale będzie wywalony. > W planie był "borewicz"... ale jeszcze na głowę nie upadłem, żeby płacic za niego 8000 -15000pln Jak dobrze, że ja swojego kupiłem tuż przed tym szałem na Borewicze > Fotki z otomoto bo wczoraj już za ciemno było... zeby robic fotosesję Się wszyscy nagle rzucili żeby stare graty kupować, co to się porobiło EDIT: Przedni nosek masz jeszcze starszy, ten od Coupe, nieco rzadszy