Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

bezwypadkowy

Featured Replies

Napisano

Ludzie szukaja jeleni. Auto rzeczywiscie ladne, proste blachy, lakierek lsni... Pukasz w blache - wysokie brzmienie ...czyli cieniutka blacha (nieoryginalna). Otwieram drzwi - niedomalowane lakierem bezbarwnym - od srodka cale w macie. Podchodze z drugiej strony - z calym bokiem to samo! Auto wjechalo chyba miedzy tiry. Podobno sprowadzil w calosci - mowil mi to jeszcze w oczy. Gosc wielce zdziwiony jak to wszystko pokazywalem. Wiem, ze wiekszosc handlarzy to oszusci, ale dzisiejszy przypadek........

Napisano

> Ludzie szukaja jeleni. Auto rzeczywiscie ladne, proste blachy,

> lakierek lsni... Pukasz w blache - wysokie brzmienie ...czyli

> cieniutka blacha (nieoryginalna). Otwieram drzwi - niedomalowane

> lakierem bezbarwnym - od srodka cale w macie. Podchodze z

> drugiej strony - z calym bokiem to samo! Auto wjechalo chyba

> miedzy tiry. Podobno sprowadzil w calosci - mowil mi to jeszcze

> w oczy. Gosc wielce zdziwiony jak to wszystko pokazywalem. Wiem,

> ze wiekszosc handlarzy to oszusci, ale dzisiejszy

> przypadek........

klamia w zywe oczy,

kiedys pojechalem obejrzec fieste rocznik 91 ( chcialem ja kupic w 2005), super stan bezwypadek

no handlarz mial racje bo po tylu latach lsnila jak prosto z salonu by wyjechala zlosnik.gif reszty sie sam domysl

Napisano

> nie Ty to innego klienta trafi

> bezwypadkowy to i on może jest tutaj mógł pan nie kłamać co innego

> jakbyś zapytał się czy pokolizyjny

dla jednych wypadek to jak stłuką lampe a dla innego dopiero jak auto nie da się poskładać a jak jeździ to nie bity rotfl.gif

ja już wole szukać czegoś na czym widać ewentualne poprawki wtedy przynajmniej wiesz że tylko to było robione.

Z drugiej strony, na liczniki już przestało się zwracać uwagę bo na 10 aut może 1 ma niekorygowany, ale co do bicia to sam nie wiem, ja miałem rozbite lewe drzwi i kawałek błotnika, drzwi oryginalne ze szrotu założone, błotnik reperaturka, hmm ciekawe czy jakbym miał tylko drzwi wymienione na oryginał to mógłbym mówić nie bity?

Napisano

> dla jednych wypadek to jak stłuką lampe a dla innego dopiero jak auto

> nie da się poskładać a jak jeździ to nie bity

> ja już wole szukać czegoś na czym widać ewentualne poprawki wtedy

> przynajmniej wiesz że tylko to było robione.

> Z drugiej strony, na liczniki już przestało się zwracać uwagę bo na

> 10 aut może 1 ma niekorygowany, ale co do bicia to sam nie wiem,

> ja miałem rozbite lewe drzwi i kawałek błotnika, drzwi

> oryginalne ze szrotu założone, błotnik reperaturka, hmm ciekawe

> czy jakbym miał tylko drzwi wymienione na oryginał to mógłbym

> mówić nie bity?

jest róznica pomiędzy kolizją, a wypadkiem, większość ludzi nie zdaje sobie z niej sprawy i jak usłyszy bezwypadkowy to w ciemno bierze. Najprościej kolizja, to gdy nie ma ofiar w ludziach, uszkodzeń ciała itp. , wypadek przeciwieństwo tego.

Napisano

> nie Ty to innego klienta trafi

Dokładnie na to liczą sprzedawcy i faktycznie autka im schodzą. Szczególnie przy kręconych licznikach.

Ja ostatnio miałem "przygodę" z handlarzem, który mi wprost powiedział że jestem osobą naiwną, sądząc, że można nabyć autko młode i małym przebiegiem, ze nieduże pieniądze. A autko miało w ogłoszeniu 66000, a faktyczny przebieg dwa razy większy (no niestety chciało mi się sprawdzić historie auta w systemie głównego dystrybutora). No i dowiedziałem się że przebieg 120 tyś. (w dwa lata) jest jeszcze rozsądnym przebiegiem. To ja się pytam, skoro auto jest z takim przebiegiem całkiem dobre, to po cholere oni kręcą liczniki?? Żeby frajerzy się cieszyli że kupili auto nówkę prawie nie śmiganą??

A teraz już szukam tylko ogłoszeń w serwisach niemieckich i wole dać trochę więcej za auto, ale mieć większą pewność co się z nim działo. Bo wszystkie ogłoszenia które widziałem w internecie w Niemczech miały wyższe ceny niż porównywalnych aut w Polsce.

Napisano

> większość ludzi nie zdaje sobie z niej sprawy i jak usłyszy bezwypadkowy to w ciemno bierze. Najprościej kolizja, to gdy nie ma ofiar w ludziach, uszkodzeń ciała itp. , wypadek przeciwieństwo tego.

no właśnie tylko że bezwypadkowy to różnie bywa, słyszałem że VW prowadzi bazę aut czyli co gdzie i kiedy było z nimi robione oczywiście w serwisach, dobrym rozwiązaniem było by wbijanie do karty pojazdu adnotacji "po kolizji" i zaznaczone co było robione, wtedy można by było ukrócić oszustów, chociaż częściowo

Napisano

> A teraz już szukam tylko ogłoszeń w serwisach niemieckich i wole dać

> trochę więcej za auto, ale mieć większą pewność co się z nim

> działo. Bo wszystkie ogłoszenia które widziałem w internecie w

> Niemczech miały wyższe ceny niż porównywalnych aut w Polsce.

Niemcy chyba się nie bawią w kręcenie licznika, wolą sprzedać auto byle poszło i kupić następne, co kraj to obyczaj, ale niestety smutna rzeczywistość jest taka że u nas ciężko znaleźć uczciwego sprzedawcę, ja swojego kupiłem z przebiegiem coś 169tys jako 14 latka, wg briefu (brifu czy jak to sie pisze) ostatnie 3 lata stał wyrejestrowany i miał 3 właścicieli, 2 kobiety a ostatni dziadek, więc sądzę że przebieg miał uczciwy jak na 11 lat jazdy

Napisano

> A teraz już szukam tylko ogłoszeń w serwisach niemieckich i wole dać

> trochę więcej za auto, ale mieć większą pewność co się z nim

> działo.

hahaha.gif

Na kilka moich przywiezionych ostatnio z niemcowa wszystkie mialy krecone liczniki clown.gifzlosnik.gif

Napisano

> Niemcy chyba się nie bawią w kręcenie licznika,

Od poltora roku jest tam z tym mega ostra jazda clown.gif

Napisano

> Niemcy chyba się nie bawią w kręcenie licznika, wolą sprzedać auto

> byle poszło i kupić następne,

Hehehehe, dobre, dobre

Myślisz, że wałki na autach to polski wynalazek ?

Napisano

> Niemcy chyba się nie bawią w kręcenie licznika,

kręcą frown.gif

Napisano

> Dokładnie na to liczą sprzedawcy i faktycznie autka im schodzą.

> Szczególnie przy kręconych licznikach.

> Ja ostatnio miałem "przygodę" z handlarzem, który mi wprost

> powiedział że jestem osobą naiwną, sądząc, że można nabyć autko

> młode i małym przebiegiem, ze nieduże pieniądze. A autko miało w

> ogłoszeniu 66000, a faktyczny przebieg dwa razy większy (no

> niestety chciało mi się sprawdzić historie auta w systemie

> głównego dystrybutora). No i dowiedziałem się że przebieg 120

> tyś. (w dwa lata) jest jeszcze rozsądnym przebiegiem. To ja się

> pytam, skoro auto jest z takim przebiegiem całkiem dobre, to po

> cholere oni kręcą liczniki?? Żeby frajerzy się cieszyli że

> kupili auto nówkę prawie nie śmiganą??

jest duzy napływ uzywanych aut, rynek wymusza takie zabiegi, ludzie patrza na tylko licznik, a nie na stan blush.gif

Napisano

> kręcą

wiesz.... sa niemcy i niemcy smile.gif tak samo jak polacy i polacy zeby.GIF

a czasem sie jakis niemiecki turek trafi z placem, to ma tylko niebite i niejezdzone auta u siebie zeby.GIF

Napisano

> Na kilka moich przywiezionych ostatnio z niemcowa wszystkie mialy krecone liczniki

Mówisz że oni też już się w to bawią?? No rzesz ku.... sciana.gif

A kupowałeś w komisach czy od prywatnych osób?

Napisano

> Niemcy chyba się nie bawią w kręcenie licznika,

no nie bylbym taki pewien. Ogladam czesto program "auto-motor und sport" na tv VOX i pamietam odcinek sprzed kilku lat - pokazywali jak bez problemu mozna u nich zamówic goscia z laptopem do przekrecenia licznika... gościu sie tylko pytal "ile ma być" i po sprawie . Kilka minut roboty

Napisano
  • Autor

Turcy, to owszem...

Napisano

teraz to juz kazdy zaczyna kombinowac frown.gif

natura czlowieka jest taka ze mimo ze wie ze to nie mozliwe i wogole to chce kupic samochod z malym przebiegiem i silnikiem czysciutkim. handlarz o tym wie dlatego na sprzedaz tak przygotuje auto ze ciezko jest cokolwiek stwierdzic, wychodzi to dopiero po jakims czasie eksploatacji icon_eek.gif

Napisano

> Niemcy chyba się nie bawią w kręcenie licznika, wolą sprzedać auto

> byle poszło i kupić następne, co kraj to obyczaj, ale niestety

> smutna rzeczywistość jest taka że u nas ciężko znaleźć uczciwego

> sprzedawcę, ja swojego kupiłem z przebiegiem coś 169tys jako 14

> latka, wg briefu (brifu czy jak to sie pisze) ostatnie 3 lata

> stał wyrejestrowany i miał 3 właścicieli, 2 kobiety a ostatni

> dziadek, więc sądzę że przebieg miał uczciwy jak na 11 lat jazdy

to się możesz zdziwić, też miałem takie podejście, u Niemców jest tylko minimalnie większa szansa, ze auto nie ma kreconego licznika i nie było uszkodzone ale tylko minimalnie.

Napisano

> Mówisz że oni też już się w to bawią?? No rzesz ku....

> A kupowałeś w komisach czy od prywatnych osób?

Zawsze się w to bawili. Tam wszystko funcjonuje dokładnie jak u nas. Dlatego kupowanie aut prze komisy/handlarzy itp. obojetnie gdzie, jest nieporozumieniem.

Jak ktoś koniecznie chce auto sprowadzic (ja nie widze wogóle sensu) to najlepiej jechać osobiście i kupic od osób prywatnych i lepiej mysleć o Szwajcarii niż o Niemczech.

Napisano

> Jak ktoś koniecznie chce auto sprowadzic (ja nie widze wogóle sensu) - ja widzę, bo auto które mnie interesuje jest w PL dostępne praktycznie tylko jako sprowadzone przez handlarzy, auta w kupione w PL jako nowe bardzo rzadko pojawiają się w ofertach.

>to najlepiej jechać osobiście i kupic od osób prywatnych i lepiej mysleć o Szwajcarii

A znasz jakieś serwisy internetowe szwajcarskie z ofertami?

Napisano

> Ludzie szukaja jeleni. Auto rzeczywiscie ladne, proste blachy,

> lakierek lsni... Pukasz w blache - wysokie brzmienie ...czyli

> cieniutka blacha (nieoryginalna). Otwieram drzwi - niedomalowane

> lakierem bezbarwnym - od srodka cale w macie. Podchodze z

> drugiej strony - z calym bokiem to samo! Auto wjechalo chyba

> miedzy tiry. Podobno sprowadzil w calosci - mowil mi to jeszcze

> w oczy. Gosc wielce zdziwiony jak to wszystko pokazywalem. Wiem,

> ze wiekszosc handlarzy to oszusci, ale dzisiejszy

> przypadek........

jak ostatnio szukałem autka dla siebie to oczywiście wszystkie bezwypadkowe.

a na zdjęciach widać że coś było robione. na pytanie czy coś było malowane to oczywiście że nie.

dopiero na konkretne pytanie a tam z prawej to co było to sę przypomina "a no tak, żona wjechała w słupek"

Napisano

> pytam, skoro auto jest z takim przebiegiem całkiem dobre, to po

> cholere oni kręcą liczniki?? Żeby frajerzy się cieszyli że

> kupili auto nówkę prawie nie śmiganą??

bo ogólna opinia jest że silnik wytrzyma 200kkm bez remontu

Napisano

> no właśnie tylko że bezwypadkowy to różnie bywa, słyszałem że VW

> prowadzi bazę aut czyli co gdzie i kiedy było z nimi robione

> oczywiście w serwisach, dobrym rozwiązaniem było by wbijanie do

> karty pojazdu adnotacji "po kolizji" i zaznaczone co było

> robione, wtedy można by było ukrócić oszustów, chociaż częściowo

tak jak książka pojazdu kradzieże grinser006.gif

Napisano

> kręcą

ale to nie niemcy tylko turki i polaczki co handluja furkami

Napisano

> ale to nie niemcy tylko turki i polaczki co handluja furkami

tak, prawdzimy Niemiec nie jest zdolny do takich rzeczy, cwaniak to cwaniak, bez znaczenia jakiej narodowości, a że Polska wiedzie w tym prym to już inna historia

Napisano

> to się możesz zdziwić, też miałem takie podejście, u Niemców jest

> tylko minimalnie większa szansa, ze auto nie ma kreconego

> licznika i nie było uszkodzone ale tylko minimalnie.

średni przebieg u nas liczono swego czasu 10tys/rok w Niemczech 20tys/rok, owszem można trafić na auto z małym przebiegiem a wiekowe ale to żadkość, teraz więcej aut ma 200-300k w pierwsze 5 lat, myślę że ta mania patrzenia na liczniki to pozostałość po mało wytrzymałych silnikach z minionych lat kiedy to jeździły fiaty, syrenki itp

Napisano

> tak jak książka pojazdu kradzieże

fakt zapomniałem że można dorobić książkę zeby.GIF w takim razie niech prowadzą centralny rejestr historii pojazdu, ciekawe czy WK na prośbę potencjalnego kupującego ujawni informację o historii auta, oczywiście informacje o kolizji mają tylko wtedy gdy został zatrzymany DR, bo "lekkie otarcia" to pan Miecio w garażu zrobi po cichu

Napisano

> Mówisz że oni też już się w to bawią?? No rzesz ku....

ano 270751858-jezyk.gif

> A kupowałeś w komisach czy od prywatnych osób?

tu i tu.

Napisano

> myślę że ta mania patrzenia na liczniki to pozostałość po

> mało wytrzymałych silnikach z minionych lat kiedy to jeździły

> fiaty, syrenki itp

ale autko to nie tylko silnik wink.gif

zawiecha, napęd, karoseria, wnętrze itd - nie zużywa się ???

kupijąc autko z nalotem 200kkm wnętrze będzie powycierane/trzeszczące, a zawieszenie, sprzęgło itp też mogą się dość szybko upomnieć o swoje ...

Trudno jest znaleźć autko z przebiegiem rzędu 10-15kkm rok, ale trafiają się rodzynki - na pewno nie u handlarzy wink.gif

znajomu już 3 miesiąc szuka diesla z przebiegiem poniżej 100kkm wink.gif

i do tej pory na kilkadziesiąt oglądniętych autek, trafił jedno mondeo, którym jeździła kobitka, ale zanim się namyślił, auto kupił ktoś z sąsiadów grinser006.gif

Napisano

sam mam kilka tego typu przypadkow w mojej krotkiej karierze motoryzacyjnej sick.gif

kilka lat temu szukalem czegos wiekszego by zamienic mmojego cieniaska. znalazlem ladna fieste. krajowa bezwypadkowa i w ogole.

pojechalem zobaczylem i - tragedia.

wlasciciel komisu u ktorego to autko stalo nawet nie poraczyl sie by zdjac folie zakrywajaca dziury, poza tym autko nie mialo w ogole spasowanej maski wzgledem porzednich reflektorow, a golym okiem dalo sie zauwazyc ogrom kitu jaki na tym aucie byl

Sytuacja sprzed kilku tygodni: szukalem malego diesla. pojechalem w okolice Katowic po znalezieniu tam VW Polo 1.4 TDi na zdjeciach cud malina, przebieg jedyne 107 tysiecy, bezwypadek i w ogole. przynajmniej wlasciciel nie sciemnial ze auto nie bylo sprowadzane. z odleglosci nawet 200 metrow jak gosciu podjezdzal autko sprawialo pozytywne wrazenie. blizej juz nie oslabiony.gif bite przynajmniej z trzech stron co sie dalo juz zauwazyc na pierwszy rzut oka. ale nie poddalismy sie z kolegami bo hmm moze to jakas mala stluczka byla. dalej ogladalismy autko i hmm nastepne oznaki partactwa lakierniczego to zacieki z farby na slupkach bocznych a takze baranek na progach, czego lakiernik nawet nie wyrownal tylko poprostu zamalowal icon_eek.gif większosc spawow jak i srub rowniez nie byla oryginalna. poza tym po sladach uzytkowania to jest wytarciu kierownicy i foteli auto zdradzalo raczej przebieg podchodzacy pod 250 tysiecy km a nie 107 yikes.gif

na szczescie udalo mi sie w dosc krotkim czasie dorwac sprawdzone autko ktore sprzedawal dziadek znajomego mojego dobrego kolegi. autko nie bite, serwisowane w ASO, krajowe i nie kręcone. Musze przyznac ze w tym wszystkim mialem niezlego farta ze tak szybko udalo mi sie znalezc dobre auto ale fakt faktem ze znalezienie dobrego egzemplarza graniczy teraz z cudem...

Napisano

> ale autko to nie tylko silnik

> zawiecha, napęd, karoseria, wnętrze itd - nie zużywa się ???

zawieszenie po mniej więcej co 100kkm trzeba robić więc nie ma różnicy czy 100 czy 200 czy 300

karoseria raczej nie od przebiedu się niszczy

wnętrze na dużych przelotach na trasach napewno znacznie mniej się zużyje

> kupijąc autko z nalotem 200kkm wnętrze będzie

> powycierane/trzeszczące, a zawieszenie, sprzęgło itp też mogą

> się dość szybko upomnieć o swoje ...

to wszystko to eksluatacja więc tak czy inaczej trzeba to robić co jakiś czas.

sprzęgło na trasie styknie na 200kkm a w miescie i na 70 może styknąć

> Trudno jest znaleźć autko z przebiegiem rzędu 10-15kkm rok, ale

> trafiają się rodzynki - na pewno nie u handlarzy

więc co powiesz na auto ze średnim przebiegiem 10kkm. pierwsze 2 lata w firmie rocznie po 60kkm a później 5kkm rocznie.

> znajomu już 3 miesiąc szuka diesla z przebiegiem poniżej 100kkm

> i do tej pory na kilkadziesiąt oglądniętych autek, trafił jedno

> mondeo, którym jeździła kobitka, ale zanim się namyślił, auto

> kupił ktoś z sąsiadów

Napisano

nie ma też co popadać w paranoje, najważniejsze, zeby nie kupic totalnego gówna, dwa dzwony, przebieg 250 kkm a na liczniku z 100 kkm. Tak na prawde nie ma już wiele aut na ulicach, które nie miało naprawy bo było tak czy inaczej uszkodzone. Poza tym to tylko samochów, sa ważniejsze sprawy w życiu.

Napisano

> zawieszenie po mniej więcej co 100kkm trzeba robić więc nie ma

> różnicy czy 100 czy 200 czy 300

chyba jednak jest, miałeś auto z przebiegiem 300kkm ???

mam autko które zrobiło 200kkm i wiem co robiłem, a co jest do zrobienia.

Szczerze wątpię, że ktoś wymienia całe zwieszenie co 100kkm

pewne elementy rzeczywiście wymienia się cyklicznie co 50/100/150kkm, ale są takie (droższe) które zrobią i 300

> karoseria raczej nie od przebiedu się niszczy

wyrabiają się zamki/zawiasy, odpryski od kamieni, rysy, itd - uszkodzenia typowe użytkowe, które nie powstają jak auto stoi w garażu

> wnętrze na dużych przelotach na trasach napewno znacznie mniej się

> zużyje

co znaczy mniej się zużyje ???

tzn że auto które w trasie zrobiło 200kkm nie ma wytartej kierownicy/gałki/pedałów, nie ma wytartych/wygniecionych siedzeń ???

> to wszystko to eksluatacja więc tak czy inaczej trzeba to robić co

> jakiś czas.

oczywiście, tylko możesz znaleźć autko które nie było intensywnie eksploatowane ...

> sprzęgło na trasie styknie na 200kkm a w miescie i na 70 może styknąć

no ale co to zmienia???

jeżeli auto było tłuczone po mieście, będzie też bardziej zniszczone wewnątrz, mimo małego przebiegu ...

> więc co powiesz na auto ze średnim przebiegiem 10kkm. pierwsze 2

> lata w firmie rocznie po 60kkm a później 5kkm rocznie.

rozumiem że 2latek miał 120kkm - kupił bym, ale tylko gdyby cena była atrakcyjna

co z tego że potem robił 5kkm - żeby średnia wyszła 10kkm to ile będzie miał lat ... 15, 17 - i przebieg 200kkm - takie auto wiek dyskwalifikuje ...

nie kupił bym auta starszego niż 5lat, ale zastanowił bym się nad 3latkiem ze 125kkm na blacie wink.gif

Napisano
  • Autor

Owszem, ale mozna naprawic "fachowo". Osobiscie mialem 2x robione auto w ASO - pelen profi. Nawet bys nie poznal...

Napisano

> A znasz jakieś serwisy internetowe szwajcarskie z ofertami?

Nie znam, bo nie uznaje aut sprowadzanych. Ale znam całkiem sporo osób ktore tam auta kupiło i twierdzą, że nieporównywalnie lepszy stan niż w Niemczech, Holandii czy Włoszech, ceny też wyższe ale coś za coś.

Pisze oczywiście o rocznikach max kilkuletnich, bo 10 letnie auta to zawsze będzie loteria.

Napisano

> totalnego gówna, dwa dzwony, przebieg 250 kkm a na liczniku z

> 100 kkm. Tak na prawde nie ma już wiele aut na ulicach, które

250kkm to nie problem, większość aut ma przebiegi w okolicach 350-400kkm i trzeba mieć tego świadomość!

Ostatnio pod Holandią był podniszczony Golf III 1.9 TD z przebiegiem ponad 600kkm i niech to da, co niektórym do myślenia.

Pzdr!

Napisano

> ale autko to nie tylko silnik

> zawiecha, napęd, karoseria, wnętrze itd - nie zużywa się ???

> kupijąc autko z nalotem 200kkm wnętrze będzie

> powycierane/trzeszczące, a zawieszenie, sprzęgło itp też mogą

> się dość szybko upomnieć o swoje ...

Hmmm... Moje auto ma 196kkm. Wnętrze nie jest wytarte, nic nie trzeszczy, nie stuka, nie puka. W zawieszeniu wymieniłem jak na razie końcówki drążków kierowniczych (40kkm temu) i gumki stabilizatora (20kkm temu). Z pozostałych wymian i napraw to akumulator (tej zimy) i siłowniki centralnego zamka. Z 4 części wydechu wymieniłem 2. Wymieniłem też skraplacz klimy.

To wszystko.

Auto nie sprawia wrażenia jakby jutro miało się rozlecieć a wszystkie części upomnieć o wymianę. Jak przekręcę licznik do 70kkm to nikt się nie zorientuje.

Więc nie demonizowałbym aut z nalotem 200kkm. O ile te, które mają 200kkm nie są przekręcone z 400kkm na przykład. grinser006.gif

Napisano

> sam mam kilka tego typu przypadkow w mojej krotkiej karierze

> motoryzacyjnej

> kilka lat temu szukalem czegos wiekszego by zamienic mmojego

> cieniaska. znalazlem ladna fieste. krajowa bezwypadkowa i w

> ogole.

> pojechalem zobaczylem i - tragedia.

> wlasciciel komisu u ktorego to autko stalo nawet nie poraczyl sie by

> zdjac folie zakrywajaca dziury, poza tym autko nie mialo w ogole

> spasowanej maski wzgledem porzednich reflektorow, a golym okiem

> dalo sie zauwazyc ogrom kitu jaki na tym aucie byl

> Sytuacja sprzed kilku tygodni: szukalem malego diesla. pojechalem w

> okolice Katowic po znalezieniu tam VW Polo 1.4 TDi na zdjeciach

> cud malina, przebieg jedyne 107 tysiecy, bezwypadek i w ogole.

> przynajmniej wlasciciel nie sciemnial ze auto nie bylo

> sprowadzane. z odleglosci nawet 200 metrow jak gosciu podjezdzal

> autko sprawialo pozytywne wrazenie. blizej juz nie bite

> przynajmniej z trzech stron co sie dalo juz zauwazyc na pierwszy

> rzut oka. ale nie poddalismy sie z kolegami bo hmm moze to jakas

> mala stluczka byla. dalej ogladalismy autko i hmm nastepne

> oznaki partactwa lakierniczego to zacieki z farby na slupkach

> bocznych a takze baranek na progach, czego lakiernik nawet nie

> wyrownal tylko poprostu zamalowal większosc spawow jak i srub

> rowniez nie byla oryginalna. poza tym po sladach uzytkowania to

> jest wytarciu kierownicy i foteli auto zdradzalo raczej przebieg

> podchodzacy pod 250 tysiecy km a nie 107

A co powiesz na auto, które przy lekkim obtarciu błotnika, było w 3/4 całości malowane przez ASO, bo były różnice i są do tej pory (auto wygląda jakby było z 3 stron walnięte i malowane przez partacza smirk.gif ) ?

Widzę, że na tym forum to sami znawcy blacharstwa i lakiernictwa rotfl.gif bez urazy oczywiście ;-D

Napisano

> Ludzie szukaja jeleni. Auto rzeczywiscie ladne, proste blachy,

> lakierek lsni... Pukasz w blache - wysokie brzmienie ...czyli

> cieniutka blacha (nieoryginalna). Otwieram drzwi - niedomalowane

> lakierem bezbarwnym - od srodka cale w macie. Podchodze z

> drugiej strony - z calym bokiem to samo! Auto wjechalo chyba

> miedzy tiry. Podobno sprowadzil w calosci - mowil mi to jeszcze

> w oczy. Gosc wielce zdziwiony jak to wszystko pokazywalem. Wiem,

> ze wiekszosc handlarzy to oszusci, ale dzisiejszy

> przypadek........

Aaaa takich jest i to sporo, pojechalem z kumplem jakis czas temu ogladac ASTRE, przez telefon sie pytalismy czy napewno nie bita itp bo mielismy spory kawalek drogi, po przyjezdzie na miejsce i dokladnym obejrzeniu okazalo sie ze byla malowana, jeden reflektor nie dopasowany, latal, w srodku na przednim pasie widac bylo slady po wyciaganiu i wiele innych rzeczy jeszcze sie znalazlo. a gosc sie klocil ze on uwaza ze to auto bezwypadkowe bo on nie wierzy zeby mialo wypadek itp.. myslalem ze mu wyjade z banki jak tak powiedzial zlosnik.gif

porazka sciana.gif

Napisano

> Aaaa takich jest i to sporo, pojechalem z kumplem jakis czas temu

> ogladac ASTRE, przez telefon sie pytalismy czy napewno nie bita

> itp bo mielismy spory kawalek drogi, po przyjezdzie na miejsce i

> dokladnym obejrzeniu okazalo sie ze byla malowana, jeden

> reflektor nie dopasowany, latal, w srodku na przednim pasie

> widac bylo slady po wyciaganiu i wiele innych rzeczy jeszcze sie

> znalazlo. a gosc sie klocil ze on uwaza ze to auto bezwypadkowe

> bo on nie wierzy zeby mialo wypadek itp.. myslalem ze mu wyjade

> z banki jak tak powiedzial

> porazka

Już przy umawianiu się przez telefon trzeba ostrzegac, że przyjeżdżasz w niedzielę rano z nerwowym szwagrem (byłym zapaśnikiem/bokserem - byle nie w kat. koguciej biglaugh.gif), a on (szwagier) w ndz rano jest zawsze na kacu...

"Normalny" się przyzna, desperat umówi na spotkanie... wink.gif

Napisano

> Hmmm... Moje auto ma 196kkm. Wnętrze nie jest wytarte, nic nie

> trzeszczy, nie stuka, nie puka.

waytogo.gif ale jaką masz gwarancję że za 10-20-30kkm nie zacznie coś pukać ???

też mam auto które ma prawie 200kkm i jeździ, ba nawet go nie zamierzam sprzedawać

(zwłaszcza po oglądnięciu co poniektórych autek w komisach - niby młodsze a stan gorszy)

ale mam wytartą kierownicę, mam poobijany lakier od kamieni,

mam sprężyny i amorki do wymiany, w każdej chwili może się sypnąć sprzęgło, UPG itd ...

> Jak przekręcę licznik do 70kkm to

> nikt się nie zorientuje.

jak będzie "zielony" to może ...

> Więc nie demonizowałbym aut z nalotem 200kkm. O ile te, które mają

> 200kkm nie są przekręcone z 400kkm na przykład.

to raz, a dwa mówię o kupnie "nowego" wink.gif

trochę bezsensu ładować się w auto które będzie niedługo wymagało inwestycji (być może dość sporych)

a tak może być jak się kupuje auto które ma 200-300kkm na liczniku ...

sam rozglądam się za autkiem dla żonki i wcale nie przeraża mnie przebieg 60kkm w dwuletnim "maluchu", byle by był dobrze utrzymany ... i trochę tańszy od tego który ma 20kkm grinser006.gif

Napisano

>Wiem,

> ze wiekszosc handlarzy to oszusci, ale dzisiejszy

> przypadek........

Zwyła polska rzeczywistość. Zastanawiam się ile jeszcze lat musi minąć, żeby u nas w końcu bylo w miarę uczciwie i normalnie. niewiem.gif

Napisano

> ale jaką masz gwarancję że za 10-20-30kkm nie zacznie coś pukać ???

Oczywiście nie mam, ale też nie boję się że nagle się z niego "skarbonka" zrobi. Ot, normalna eksploatacja. Coś się zużyje to wymienię.

> też mam auto które ma prawie 200kkm i jeździ, ba nawet go nie

> zamierzam sprzedawać

> (zwłaszcza po oglądnięciu co poniektórych autek w komisach - niby

> młodsze a stan gorszy)

Właśnie - ile one mają naprawdę kkm?

> ale mam wytartą kierownicę, mam poobijany lakier od kamieni,

> mam sprężyny i amorki do wymiany, w każdej chwili może się sypnąć

> sprzęgło, UPG itd ...

Kierownicy nie wytarłem. Lakier mam obity, ale to wada fabryczna niektórych Lanosów. Mi akurat wszystko jedno - nie jeżdżę lakierem.

> jak będzie "zielony" to może...

Komis by pewnie go z łatwością komuś wcisnął. Ale ja też nie mam zamiaru sprzedawać.

> to raz, a dwa mówię o kupnie "nowego"

> trochę bezsensu ładować się w auto które będzie niedługo wymagało

> inwestycji (być może dość sporych)

> a tak może być jak się kupuje auto które ma 200-300kkm na liczniku

> ...

ok.gif Racja - ja nie boję się MOJEGO auta, które ma 200kkm. Ale w komisie auta z takim nalotem bym nie wziął. Głównie dlatego, że nie uwierzyłbym w te 200kkm. Błędne koło - ciekawe jak kiedyś sprzedam moje auto - bez kręcenia licznika nikt go nie weźmie. hehe.gif

> sam rozglądam się za autkiem dla żonki i wcale nie przeraża mnie

> przebieg 60kkm w dwuletnim "maluchu", byle by był dobrze

> utrzymany ... i trochę tańszy od tego który ma 20kkm

ok.gif

Napisano

> Już przy umawianiu się przez telefon trzeba ostrzegac, że

> przyjeżdżasz w niedzielę rano z nerwowym szwagrem (byłym

> zapaśnikiem/bokserem - byle nie w kat. koguciej ), a on

> (szwagier) w ndz rano jest zawsze na kacu...

> "Normalny" się przyzna, desperat umówi na spotkanie...

oj trzeba chyba tak robic zlosnik.gif

Napisano

Jezeli mowa o polo 6n2 to sa dwie wersje progow- jedne waskie w gorszych wersjach- gladkie i jedne szerokie w lepszych wersjach wlasnie na dole maja baranek.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.