Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nie trzeba będzie świecić?

Featured Replies

Napisano

> Zreasumujmy.

> Nie ma rzadnych przekonujących statystyk potwierdzających, korzyści z jazdy na światłach w

> dzień.Nie ma też badań potwierdzających ich szkodliwość.

Jakto niema statystyk.

Oczywiste jest ze dzieki swiatlom samochody sa lepiej widoczne. Tego nie mozna zaprzeczyc. Jednak czy jest to warte swojej ceny?

Bo z drugiej strony oczywiste jest, ze jezdzac w ruchu gdzie wszystkie pojazdy mechaniczne swieca swiatlami, inni uczestnicy ruchu (ktorzy nie swieca - czyli np rowerzysci i piesi) sa zdecydowanie mniej widoczni.

Jake ze mieszkam w Irlandii i co jakis czas odwiedzam Polske, mam okazje jezdzic i wsrod swiecacych i wsrod nieswiecacych.

I musze przyznac, ze lepiej mi sie jezdzi wsrod nieswiecacych.

Owszem - podczas wyprzedzania trudniej jest rozpoznac jak daleko jest auto z naprzeciwka i jak szybko sie zbilza. Ale zato latwiej sie skupic na drodze i na wszystkim co sie na niej znajduje a nie tylko na tym co swieci.

Napisano

Co do rowerzystów i pieszych.

Razem z przepisem o światłach powinien zostać wprowadzony obowiązek jazdy na rowerze w kamizelce odblaskowej lub z opaska na ręce czy nodze (co rozsądniejsi rowerzyści tak robią) dla pieszych tak samo (oczywiście poza terenem zabudowanym lub oświetlonym) i tego powinna pilnować policja.

Dla tych co zaczną biadolić ,że kamizelki i opaski śą drogie - można znaleźć sponsora lub rozdawać elementy odblaskowe z zaznaczeniem ,że ten i ten dostał i jak zostanie przyłapany bez to dostaje mandat 200pln.

Napisano

> Co tam będę pisał, sami przeczytajcie.

> Przecież nikomu nie karzą jeździć na światłach mijania, teraz można sobie założyć dzienne i tylko

> nimi świecić bez całego innego zbędnego oświetlenia.

> Ogólnie śmiechu warte.

Tak więc chyba światła w dzień będzie można wyłączyć, ale znając pomysłowość naszych ustawodawców, w zamian za to karzą jeździć cały czas z włączonymi wycieraczkami i klaksonem hehe.gif

Napisano

zachowam sie jak ignorant ale co tam napisze. My chyba mamy naród ślepców, dlaczego w takich krajach jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, Austria oraz Chorwacja nikt nie biadoli że auta nie widać bez światlem ze coś tam bla bla bla. Austria dodaktowo zniosla zakaz i tam tez nikt nie biadolil.

Poza tym w kwestii bezpieczeństwa, każdy pisze, że jest mniej wypadków (będzie) że coś tam i tam a ja znalazłem takie coś :

Quote:

Natomiast wiele krajów pozaeuropejskich, takich jak np. USA, Japonia, Australia rozważało wprowadzenie takiego nakazu, jednak wycofało się z tego pomysłu. Wyniki badań amerykańskiej Rządowej Agencji ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) oraz austriackiego Instytutu Kompleksowego Badania Wypadków i Bezpieczeństwa EPIGUS stwierdzają bowiem wyraźnie, że światła używane w ciągu dnia nie mają żadnego pozytywnego wpływu na bezpieczeństwo. Mogą za to prowadzić do dekoncentracji, odwracają uwagę od obiektów niewyposażonych w światła, takich jak piesi, czy rowerzyści oraz trudniej przez nie ocenić odległość nadjeżdżającego z przeciwka pojazdu.


zaraz pewnie odezwą się głosy że jakaś tam agencja to bujda bla bla bla, my wiemy lepiej

Napisano

Quote:

oraz trudniej przez nie ocenić odległość nadjeżdżającego z przeciwka


Trudniej ocenić sytuację - dziwne bo wg mnie i osób z którymi poruszałem ten temat ( wszyscy to doświadczeni kierowcy którzy na co dzień dużo jeżdżą autkami) mają odrębne zdanie na ten temat. Nam to ułatwia ocenę sytuacji na drodze. Co do rozpraszania- jak ktoś wpatruję się w lamy auta jadącego z naprzeciwka to rzeczywiście może to rozpraszać, ale robi to celowo albo jest w silnym strachu prowadząc auto Dla mnie jest to niezrozummiałe niewiem.gif

Napisano

> a bolą cie te światła jakoś? nie rozumiem o co tyle hałasu, ani nie musisz pedałować zeby sie

> świeciły ani nosić kapelusza wstydu

> cała zadyma ze swiatlami to moim zdaniem takie czysto polskie - nie bo nie i juz

Może ja pomogę Ci zrozumieć. Chyba nie chciałbyś otrzymać mandatu za jazdę samochodem w kolorze jaki posiadasz bo ktoś stwierdzi, że go nie widać? Tak samo jest ze światłami przy dobrej widoczności, coś trafia człowieka jak za taką bzdurę otrzymuje mandat przy znakomitej widoczności (tym bardziej, że kilka lat temu nie było tak żałosnego przepisu). Niestety, ale takie przypadki się zdarzają.

Napisano

prawda jest taka że dopóki nie zmieni sie mentalność kierowców jak i kultura na drodze to i światła nie pomogą żeby wypadków było mniej

Napisano

> Co do rowerzystów i pieszych.

> Razem z przepisem o światłach powinien zostać wprowadzony obowiązek jazdy na rowerze w kamizelce

> odblaskowej lub z opaska na ręce czy nodze (co rozsądniejsi rowerzyści tak robią) dla pieszych

> tak samo (oczywiście poza terenem zabudowanym lub oświetlonym) i tego powinna pilnować

> policja.

Takie kamizelki pomagaja, ale tylko gdy jest jest ciemno, sciamnia sie lub jest bardzo pochmurny dzien.

W normalnej slonecznej pogodzie nic nie daja

Napisano

> Tak więc chyba światła w dzień będzie można wyłączyć, ale znając pomysłowość naszych ustawodawców,

> w zamian za to karzą jeździć cały czas z włączonymi wycieraczkami i klaksonem

"karzą" (od czasownika "karać") czy "każą" (od czasownika "kazać")?

Napisano

> W normalnej slonecznej pogodzie nic nie daja

Czy jaskrawożólty kolor jest wg. Ciebie tak samo widoczny jak zielona lub szara kurtka pad.gif

Napisano

> a bolą cie te światła jakoś? nie rozumiem o co tyle hałasu, ani nie musisz pedałować zeby sie

> świeciły ani nosić kapelusza wstydu

> cała zadyma ze swiatlami to moim zdaniem takie czysto polskie - nie bo nie i juz

Moim zdaniem nie powinno być nakazu stosowania świateł w ciągu dnia. Jest to tylko po to, aby w razie ich nie włączenia, można było dostać mandat skromny.gif.

Kto chce- niech jeździ z włączonymi i tyle ok.gif.

Napisano

> "karzą" (od czasownika "karać") czy "każą" (od czasownika "kazać")?

Ananas:"Tak więc chyba światła w dzień będzie można wyłączyć, ale znając pomysłowość naszych ustawodawców,

> w zamian za to karzą jeździć cały czas z włączonymi wycieraczkami i klaksonem"

W tym zdaniu nie pasuje słowo "karać" skromny.gif

Napisano

> Moim zdaniem nie powinno być nakazu stosowania świateł w ciągu dnia. Jest to tylko po to, aby w

> razie ich nie włączenia, można było dostać mandat .

> Kto chce- niech jeździ z włączonymi i tyle .

A moim zdaniem to właśnie jest najgorsza z możliwości. Wśród wielu samochodów ze światłami, ten bez świateł będzie gorzej widoczny, mniej się na niego będzie zwracało uwagę.

Ja jestem zwolennikiem rozwiązań - można powiedzieć: skrajnych:

Albo jeździjmy na nich cały czas, albo nie jeździjmy wcale jeśli warunki tego nie wymagają (również w okresie zimowym).

Napisano

> kolego nie wyskakuj z populistycznymi tekstami...

> Masz wyraźnie określone warunki używania świateł i tego się należy trzymać.

> Tą samą plagę i głupotę, nieumiejętność oceny warunków użycia świateł należy stosować zarówno do

> świateł głównych (dziennych/mijania) co do p.mgielnych.

> Jak ktoś nie umie ocenić czy już wystarczająco pada, lub jest wystarczająco ciemno aby włączyć

> mijania to nie będzie umiał ocenić czy jest widoczność poniżej 50m dla tylnego p.mgielnego.

No właśnie. Mieliśmy przepisy regulujące kiedy należy używać swiateł a kiedy nie.

Żądanie od wszystkich żeby światła paliły się latem w dzień przy dobrej pogodzie tylko dlatego, że ktośtam nie zapala świateł w deszczu jest głupotą.

Bo idąc tym tropem można nakazać jeżdżenie 24/7 na przeciwmgłowych, bo ktośtam nie zapala ich we mgle.

Napisano

> No właśnie. Mieliśmy przepisy regulujące kiedy należy używać swiateł a kiedy nie.

> Żądanie od wszystkich żeby światła paliły się latem w dzień przy dobrej pogodzie tylko dlatego, że

> ktośtam nie zapala świateł w deszczu jest głupotą.

> Bo idąc tym tropem można nakazać jeżdżenie 24/7 na przeciwmgłowych, bo ktośtam nie zapala ich we

> mgle.

po raz kolejny piszesz populistycznie.

W odróżnieniu od świateł mijania NIE MA obowiązku świecenia świateł p.mgielnych podczas mgły/ograniczonej widoczności. W PoRD są podane tylko minimalne wymagania aby takie światła MOŻNA było włączyć.

Napisano

> Co do rowerzystów i pieszych.

> Razem z przepisem o światłach powinien zostać wprowadzony obowiązek jazdy na rowerze w kamizelce

> odblaskowej lub z opaska na ręce czy nodze (co rozsądniejsi rowerzyści tak robią)

Po to robią odblaskowe ubranie na rower, żeby nie pocić się w jakiejś durnej kamizelce no.gif W nocy jeździ się z lampkami i żadna kamizelka nie jest potrzebna.

> dla pieszych tak samo (oczywiście poza terenem zabudowanym lub oświetlonym) i >tego powinna pilnować policja.

A może auta ubrać w kamizelki, będą lepiej widoczne dla pieszych?

> Dla tych co zaczną biadolić ,że kamizelki i opaski śą drogie - można znaleźć > sponsora lub rozdawać elementy odblaskowe z zaznaczeniem ,że ten i ten dostał > i jak zostanie przyłapany bez to dostaje mandat 200pln.

Najlepiej wpisać mu to w dowód osobisty i jak na weselu będzie bez, to 500 i 10pkt karnych hahaha.gif

Napisano

> Po to robią odblaskowe ubranie na rower, żeby nie pocić się w jakiejś durnej kamizelce W nocy

> jeździ się z lampkami i żadna kamizelka nie jest potrzebna.

tak, lampka rowerowa w nocy jest idealnym odnośnikiem wielkości i oczywiście wszyscy jeżdżą w odblaskowych ciuchach...

Nie chodzi o to co będzie odblaskowe, a o to że coś MUSI być odgórnie nakazane

> A może auta ubrać w kamizelki, będą lepiej widoczne dla pieszych?

tak, pieszy jest tak intensywnym źródłem światła, że będzie oświetlał elementy odblaskowe na aucie rotfl.gif

Racz zwrócić uwagę, że np naczepy tirów, ze względu na gabaryt, mają obrysówki/odblaski nakazane.

> Najlepiej wpisać mu to w dowód osobisty i jak na weselu będzie bez, to 500 i 10pkt karnych

a czemu by nie zlosnik.gif

Napisano

> po raz kolejny piszesz populistycznie.

Tak. Bo uprawiamy tu populizm. Jak inaczej nazwać decyzję o jeżdżeniu na światłach 24/7 wspartą argumentem, że niektórzy nie włączają świateł w warunkach pogorszonej widoczności?

> W odróżnieniu od świateł mijania NIE MA obowiązku świecenia świateł p.mgielnych podczas

> mgły/ograniczonej widoczności. W PoRD są podane tylko minimalne wymagania aby takie światła

> MOŻNA było włączyć.

Owszem. Ale włączone przeciwmgielne podnoszą bezpieczeństwo zwiększając widoczność pojazdu.

A ich przydatność w warunkach normalnej przejrzystości powietrza jest taka sama jak przydatność świateł mijania w słoneczny dzień.

Napisano

> No właśnie. Mieliśmy przepisy regulujące kiedy należy używać swiateł a kiedy nie.

> Żądanie od wszystkich żeby światła paliły się latem w dzień przy dobrej pogodzie tylko dlatego, że

> ktośtam nie zapala świateł w deszczu jest głupotą.

> Bo idąc tym tropem można nakazać jeżdżenie 24/7 na przeciwmgłowych, bo ktośtam nie zapala ich we

> mgle.

Jesteśmy ludźmi - i ludzkie ograniczenia (także intelektualne) musimy zaakceptować.

Faktem jest, że część osób nie będzie włączać świateł w warunkach pogorszonej widoczności. To źle - ale sam fakt, że to źle, tego nie zmieni.

Czy nie lepiej byłoby napisać w kodeksie "że należy jechać z bezpieczną prędkością" i nie wprowadzać żadnych ograniczeń? Jeśli każdy kierowca byłby rozsądny i jechał z odpowiednią prędkością to byłoby chyba lepiej. Ale nie wszyscy tacy są (czego dowodem są m.in. niektóre wypowiedzi na AK). Nie zmienimy tego - nawet bardzo głośno tupiąc nogami wykrzykując, że powinni być...

Ja już wolę zapanować nad tą nierozgarniętą częścią narodu nakazami i zakazami, niż udawać, że nie ma braku zdrowego rozsądku, sklerozy czy wszystkich innych ludzkich niedoskonałości.

Napisano

> Czy nie lepiej byłoby napisać w kodeksie "że należy jechać z bezpieczną prędkością" i nie

> wprowadzać żadnych ograniczeń? Jeśli każdy kierowca byłby rozsądny i jechał z odpowiednią

> prędkością to byłoby chyba lepiej. Ale nie wszyscy tacy są (czego dowodem są m.in. niektóre

> wypowiedzi na AK). Nie zmienimy tego - nawet bardzo głośno tupiąc nogami wykrzykując, że

> powinni być...

> Ja już wolę zapanować nad tą nierozgarniętą częścią narodu nakazami i zakazami, niż udawać, że nie

> ma braku zdrowego rozsądku, sklerozy czy wszystkich innych ludzkich niedoskonałości.

Zle porownanie.

Przepis nakazujacy jazde na swiatlach podczas zlych warunkow atmosferycznych (opady, mgla, itp) jest wystarczajacy. Jedyne co trzeba to egzekwowac ten przepis.

Wymaganie od wszystkich swiecenia nonstop tylko poto zeby ludzie nie zapominali wlaczyc swiatel podczas deszczu to spora przesada.

To tak samo jak wspomniane przez ciebie ograniczenia. Poco robic rozne ograniczenia na roznych drogach, w roznych miejscach. Przeciez ludzie sie w tym pogubia. Latiwej wszedzie wprowadzmy ograniczenie do 40km/h, to nie bedzie problemu z tymi co zapominaja sobie ze wjechali do zabudowanego.

Napisano

> Zle porownanie.

> Przepis nakazujacy jazde na swiatlach podczas zlych warunkow atmosferycznych (opady, mgla, itp)

> jest wystarczajacy. Jedyne co trzeba to egzekwowac ten przepis.

> Wymaganie od wszystkich swiecenia nonstop tylko poto zeby ludzie nie zapominali wlaczyc swiatel

> podczas deszczu to spora przesada.

> To tak samo jak wspomniane przez ciebie ograniczenia. Poco robic rozne ograniczenia na roznych

> drogach, w roznych miejscach. Przeciez ludzie sie w tym pogubia. Latiwej wszedzie wprowadzmy

> ograniczenie do 40km/h, to nie bedzie problemu z tymi co zapominaja sobie ze wjechali do

> zabudowanego.

claps.gifok.gif

Napisano

> Zle porownanie.

> Przepis nakazujacy jazde na swiatlach podczas zlych warunkow atmosferycznych (opady, mgla, itp)

> jest wystarczajacy. Jedyne co trzeba to egzekwowac ten przepis.

> Wymaganie od wszystkich swiecenia nonstop tylko poto zeby ludzie nie zapominali wlaczyc swiatel

> podczas deszczu to spora przesada.

Przecież świecenie 24/7 jest obowiązkowe z zupełnie innego powodu...

Widoczność auta na światłach jest zawsze >= widoczności auta bez nich, więc żeby było bezpieczniej kazali je włączyć. Tylko tyle i aż tyle. Światła są w każdym samochodzie więc o ich włączenia nikomu korona z głowy nie spadnie, a jak mu przeszkadza zużycie prądu/żarówek to może założyć dzienne i już.

Jakoś sensu świateł stopu nikt nie neguje, a zasada jest jak dla mnie podobna. Przecież bez nich też widać że koleś przed nami zwalnia wink.gif

Napisano

> Tak. Bo uprawiamy tu populizm. Jak inaczej nazwać decyzję o jeżdżeniu na światłach 24/7 wspartą

> argumentem, że niektórzy nie włączają świateł w warunkach pogorszonej widoczności?

> Owszem. Ale włączone przeciwmgielne podnoszą bezpieczeństwo zwiększając widoczność pojazdu.

> A ich przydatność w warunkach normalnej przejrzystości powietrza jest taka sama jak przydatność

> świateł mijania w słoneczny dzień.

Co z tego, że dzień słoneczny jak jedziesz zacienioną drogą w szpalerze drzew? Też auto bez świateł jest tak samo widoczne jak na światłach? I nie pisz mi, że to zależy od koloru samochodu bo w tych ''wymaganiach'' używania świateł zaczynacie (Ci kombinujący kiedy są, a kiedy nie, potrzebne) dochodzić do granic absurdu.

Z jednej str wszyscy chcą jasnych, czytelnych, zrozumiałych przepisów, a z drugiej punktują kiedy i co jest bez sensu, choć nikomu szkody nie przynosi. Wyliczenia ile to 'straty' jest przez światła to czysta hipokryzja.

Napisano

> Zle porownanie.

> Przepis nakazujacy jazde na swiatlach podczas zlych warunkow atmosferycznych (opady, mgla, itp)

> jest wystarczajacy. Jedyne co trzeba to egzekwowac ten przepis.

> Wymaganie od wszystkich swiecenia nonstop tylko poto zeby ludzie nie zapominali wlaczyc swiatel

> podczas deszczu to spora przesada.

To idąc tą drogą powinny być ograniczenia dla drogi suchej, trochę mokrej, mokrej, bardzo mokrej, trochę śliskiej, śliskiej, bardzo śliskiej i lodu...

BO przecież ludzie sami sobie stwierdzą jadąc jakie warunki panują i dostosują prędkość - tak?

A jednak ograniczenia wszędzie przyjęło się stawiać tak, aby były dostosowane do przekrojowych warunków, możliwie szerokiego spektrum. Nikt nie zakłada, że droga będzie zalodzona tak samo jak nikt nie zakłada, że mgła będzie non stop.

Stąd w PoRD warunki kiedy włączać światła p.mgielne, bo kiedy masz zwolnić ze wzg na śliską drogę powinieneś wiedzieć sam.

Zresztą tak samo jak kierowcy nie lubią regułki - "Niedostosowanie prędkości do warunków na drodze" - tak samo by przeklinali - "Niedostosowanie oświetlenia zewnętrznego do warunków przejrzystości powietrza".

Napisano

> Widoczność auta na światłach jest zawsze >= widoczności auta bez nich,

No owszem temu nie da sie zaprzeczyc.

> więc żeby było bezpieczniej kazali je włączyć.

No a z tym to juz nie do konca mozna sie zgodzic.

Bo to ze auto sa lepiej widoczne to jedna sprawa, a to ze jest bezpieczniej to druga sprawa. I jedno z drugim bardzo czesto nie ma nic wspolnego.

Napisano

> Co z tego, że dzień słoneczny jak jedziesz zacienioną drogą w szpalerze drzew? Też auto bez świateł

> jest tak samo widoczne jak na światłach?

Juz to ktos napisal wczesniej - oczywiscie ze tak samo widoczne lub nawet lepiej jest auto ze swiatlami.

Ale co z tego? Co to daje kierowcom?

Moim zdaniem daje cos takiego.

Gosc chce wyprzedzic, wychyla sie na przeciwny pas, widzi swiatla z naprzeciwka wiec wie ze cos jedzie i sie chowa.

Za chwile to samo, wychyla sie jeszcze raz, patrzy - nie ma zadnych swiatel z naprzeciwka wiec gaz w podloge i wyprzedza. I wtedy sie okazuje, ze z naprzecika jedzie rowerzysta i tragedia gotowa.

A gdyby nie bylo obowiazku jazdy na swiatlach, to czlowiek by sie porzadnie przyjrzal zanim zacznie wyprzedzac, i spokojnie by zauwazyl zarowno auto bez swiatel jak i rowerzyste.

> Z jednej str wszyscy chcą jasnych, czytelnych, zrozumiałych przepisów, a z drugiej punktują kiedy i

> co jest bez sensu, choć nikomu szkody nie przynosi. Wyliczenia ile to 'straty' jest przez

> światła to czysta hipokryzja.

Straty jest bardzo duzo.

Wieksze zuzycie paliwa, szybsze zuzycie akumulatora, alternatora, instalacji elektrycznej, zarowek, odblysnikow etc.

Oczywiste jest, ze nie sa to jakies zatrwazajace straty, ale podsumowujac wszyskie samochody w kraju przez kilka lat wychodzi naprawde spora sumka.

Switla to ponad 150W mocy. Tyle co 2 zarowki 75W. Czy czesto zostawiasz wlaczone swiatlo w 2 roznych pokojach ot tak, zeby sie swiecilo?

Napisano

> Przecież świecenie 24/7 jest obowiązkowe z zupełnie innego powodu...

> Widoczność auta na światłach jest zawsze ...

wszyscy argumentujący ZA włączaniem swiatel uzywaja tego argumentu jakby to byla kwestia binarna - widac/nie widac... a przeciez to ze ktos jedzie bez swiatel, nie znaczy ze jego auto staje sie niewidzialne... co wiecej - im blizej jest, tym lepiej go widac - nie wazne czy ze swiatlami czy bez.

idąc tym tokiem rozumowania auto z dodatkowymi 8 reflektorami i "ijoijo" na dachu jest bardziej widoczne od tego co ma 2 zwykłe włączone... niech wszyscy założą reflektory i koguty na dachy!

do tego obowiązkowo trąbią na bardzo niskiej częstotliwości, zeby było czuć ze nadjeżdzają, a noz znajdzie się delikwent 1 na 100 w słuchawkach na uszach z zamkniętymi oczami... przynajmniej poczuje ze nadjedzam...

popadanie w skrajnosci nie jest zbyt zdrowe...

Jakoś sensu świateł stopu nikt nie neguje, a zasada jest

> jak dla mnie podobna. Przecież bez nich też widać że koleś przed nami zwalnia

no nie bardzo to samo... auto nie znika bez swiatel... jest prawie tak samo widoczne, jak swiecace... zwlaszcza jesli jestes blisko... a jak ktos Ci zahamuje przed nosem awaryjnie bez stopów to 1? 0,5 sekundy spoznienia z reakcją (porownanie odległości) moze Cie zycie kosztowac...

Napisano

I wtedy sie okazuje, ze z naprzecika jedzie rowerzysta i tragedia

> gotowa.

Jakbybyl sugerowanej juz przeze mnie jaskrawej kamizelce ,ktora jest wg. Ciebie bez sensu to kierowca by go zobaczyl baa dzieki zapalonym swiatlom bylaby jeszcze bardziej widoczna.

Napisano

> Juz to ktos napisal wczesniej - oczywiscie ze tak samo widoczne lub nawet lepiej jest auto ze

> swiatlami.

> Ale co z tego? Co to daje kierowcom?

> Moim zdaniem daje cos takiego.

> Gosc chce wyprzedzic, wychyla sie na przeciwny pas, widzi swiatla z naprzeciwka wiec wie ze cos

> jedzie i sie chowa.

> Za chwile to samo, wychyla sie jeszcze raz, patrzy - nie ma zadnych swiatel z naprzeciwka wiec gaz

> w podloge i wyprzedza. I wtedy sie okazuje, ze z naprzecika jedzie rowerzysta i tragedia

> gotowa.

> A gdyby nie bylo obowiazku jazdy na swiatlach, to czlowiek by sie porzadnie przyjrzal zanim zacznie

> wyprzedzac, i spokojnie by zauwazyl zarowno auto bez swiatel jak i rowerzyste.

> Straty jest bardzo duzo.

akurat jadąc po zacienionej drodze w słoneczny dzień nie zobaczysz ani auta bez świateł, ani rowerzysty...

> Wieksze zuzycie paliwa, szybsze zuzycie akumulatora, alternatora, instalacji elektrycznej,

rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

błagam nie rób tak bo zejdę ze śmiechu...

Żadne z w/w komponentów nie ma zwiększonego zużycia z powodu włączenia świateł.

Każde z w/w komponentów tak samo, pod kątem zużycia, można przykleić do klimy, radia, podgrzewania szyb, lusterek i każdego, dowolnego udogodnienia elektrycznego w aucie. Czy to znaczy, że mamy jeździć taczkami z silnikiem, bez grama luksusu?

> zarowek,

> odblysnikow etc.

no te dwa ewentualnie się szybciej zużywają, ale jak Ci to przeszkadza -> światła dzienne, jeżeli Twój rachunek pokazuje Ci, że tak będzie taniej kto Ci broni?

> Oczywiste jest, ze nie sa to jakies zatrwazajace straty, ale podsumowujac wszyskie samochody w

> kraju przez kilka lat wychodzi naprawde spora sumka.

> Switla to ponad 150W mocy. Tyle co 2 zarowki 75W. Czy czesto zostawiasz wlaczone swiatlo w 2

> roznych pokojach ot tak, zeby sie swiecilo?

A lodówkę też wyłączasz jak wychodzisz z domu? Temp utrzyma jak jej nikt nie będzie otwierał, więc możesz wyłączyć.

Tak samo TV w standby też zużywa prąd, ale czy go wyłączasz przyciskiem, czy pilotem - z lenistwa palacz.gif

Napisano

> akurat jadąc po zacienionej drodze w słoneczny dzień nie zobaczysz ani auta bez świateł, ani

> rowerzysty...

teraz to ja zejde ze śmiechu, nie pisz tak hehe.gifhehe.gif

Napisano

> teraz to ja zejde ze śmiechu, nie pisz tak

polecam przejażdżkę drogą między jaworznem a bukownem, las, droga przecinana promieniami słońca czasami przekonasz się.

Ja się nie raz przekonałem, że można wtopę tam zaliczyć ok.gif

Napisano

> polecam przejażdżkę drogą między jaworznem a bukownem, las, droga przecinana promieniami słońca

> czasami przekonasz się.

> Ja się nie raz przekonałem, że można wtopę tam zaliczyć

Nie wytlumaczysz robocopom wink.gif oni maja wzrok jak T1000 hehe.gif

Napisano

> Nie wytlumaczysz robocopom oni maja wzrok jak T1000

nie mam wzroku jak napisałes T1000 ale nie płaczę i lamentuje że mi sie auto z drzewami i asfaltem zlewa i że go nie widac,

Napisano

> nie mam wzroku jak napisałes T1000 ale nie płaczę i lamentuje że mi sie auto z drzewami i asfaltem

> zlewa i że go nie widac,

Widać mało jeździsz waytogo.gif

Napisano

> Widać mało jeździsz

no Ty sie akurat możesz w tej kwestii wypowiedzieć ok.gif

Napisano

> no Ty sie akurat możesz w tej kwestii wypowiedzieć

Jakbyś dużo jeździł to spotkałbyś się z sytuacją gdzie rowerzysta ubrany na szaro zielono może sie zlewać z lasem no ale T1000 widzi w podczerwieni hehe.gif

Napisano

> Jakbyś dużo jeździł to spotkałbyś się z sytuacją gdzie rowerzysta ubrany na szaro zielono może sie

> zlewać z lasem no ale T1000 widzi w podczerwieni

To, co wypisujesz w tym poście, połączone ze świadomością że też poruszasz się po drogach napawa mnie trwogą zlosnik.gif. Nie ogromną, bo na szczęscie jesteś daleko od miejsc w których ja się poruszam ok.gifhehe.gif

Napisano

> Pierwszy zgaszę żarówki w swoim samochodzie... wreszcie.

Nie mów hop hehe.gif

Napisano

> nie mam wzroku jak napisałes T1000 ale nie płaczę i lamentuje że mi sie auto z drzewami i asfaltem

> zlewa i że go nie widac,

Wjedź z nasłonecznionego pola w las czy między drzewa i powiedz, że auto jadące z przeciwka widziałeś doskonale. A jadąc np. przez Mazury takie sytuacje to codzienność.

Jeśli nie potrafisz wyobrazić sobie podobnych sytuacji to świadczy wyłącznie o tym, że jeździsz po mieście i nigdzie poza tym.

Napisano

> Co z tego, że dzień słoneczny jak jedziesz zacienioną drogą w szpalerze drzew? Też auto bez świateł

> jest tak samo widoczne jak na światłach? I nie pisz mi, że to zależy od koloru samochodu bo w

> tych ''wymaganiach'' używania świateł zaczynacie (Ci kombinujący kiedy są, a kiedy nie,

> potrzebne) dochodzić do granic absurdu.

Nie. Ale jazda w szpalerze drzew to specyficzne warunki. Jeżdżąc przez las zapalałem światła wiele lat wcześniej zanim mądre głowy "pomogły" mi przepisem.

Ale dlaczego nie można zgasić tych świateł PO wyjechaniu ze szpaleru drzew? Albo w mieście?

> Z jednej str wszyscy chcą jasnych, czytelnych, zrozumiałych przepisów, a z drugiej punktują kiedy i

> co jest bez sensu, choć nikomu szkody nie przynosi. Wyliczenia ile to 'straty' jest przez

> światła to czysta hipokryzja.

Ale ja nawet nie myślę o stratach. Bardziej martwi mnie, że ustanawianie na wszystko absurdalnych przepisów to wylewanie dziecka z kąpielą.

Bo oducza myślenia i samodzielnego podejmowania decyzji, zwalnia z odpowiedzialności. I nie dziwi mnie, że kierowcy z pokolenia "światła 24/7" nie potrafią odróżnić potem dobrych warunków od złych, nie umieją używać przeciwmgłowych itd. Bo nauczeni są, że ktoś za nich wymyśli i zrobi przepis. A jak nie ma przepisu - to nie trzeba. I hodujemy potem sobie rzesze szympansów.

Napisano

> I wtedy sie okazuje, ze z naprzecika jedzie rowerzysta i tragedia

> Jakbybyl sugerowanej juz przeze mnie jaskrawej kamizelce ,ktora jest wg. Ciebie bez sensu to

> kierowca by go zobaczyl baa dzieki zapalonym swiatlom bylaby jeszcze bardziej widoczna.

W dzien przy dobrej widocznosci?

Kamizelka odblaskowa (jak sama nazwa wskazuje) odbija switla w nia swiecace. Dlatego idealnie sprawuje sie gdy jest ciemno.

W sloneczny dzien kamizelka odblaskowa nie rozni sie niczym od zwyklej zoltej (czy tam pomaranczowej) kurtki.

Napisano

> akurat jadąc po zacienionej drodze w słoneczny dzień nie zobaczysz ani auta bez świateł, ani

> rowerzysty...

No wiec skoro nie zobacze ani jednego ani drugiego, to co za roznica czy auto z naprzeciwka bedzie miec wlaczone swiatla czy nie?

I tak nie bede mogl wyprzedzac, wlasnie dlatego zeby przypadkiem rowerzysty nie stracic.

> błagam nie rób tak bo zejdę ze śmiechu...

> Żadne z w/w komponentów nie ma zwiększonego zużycia z powodu włączenia świateł.

> Każde z w/w komponentów tak samo, pod kątem zużycia, można przykleić do klimy, radia, podgrzewania

> szyb, lusterek i każdego, dowolnego udogodnienia elektrycznego w aucie. Czy to znaczy, że mamy

> jeździć taczkami z silnikiem, bez grama luksusu?

Hola hola... zagalopowales sie.

Klima raczej zbyt wiele pradu nie potrzebuje. Radio - hmm. 150W to bedzie pobierac przy max volume, a tak sluchaja bys ogluchl doszczetnie w miesiac. Podgrzewanie szyb, lusterek - owszem - jest pradozerne, ale to sie stosuje po kilka czy tam kilknascie minut, a nie nonstop.

Nie zmienie zdania - uwazam, ze dodatkowe 150W pobierane nonstop podczas uzytkowania auto na dluzsza mete powoduje pewne spustoszenie w samochodzie.

> no te dwa ewentualnie się szybciej zużywają, ale jak Ci to przeszkadza -

> A lodówkę też wyłączasz jak wychodzisz z domu? Temp utrzyma jak jej nikt nie będzie otwierał, więc

> możesz wyłączyć.

> Tak samo TV w standby też zużywa prąd, ale czy go wyłączasz przyciskiem, czy pilotem - z lenistwa

Tylko ze lodowka pobiera kilka Wat. Telewizor na standby (przynajmniej moj) pobiera mniej niz 3W. A my tutaj rozmiwamy o 150W.

A moze ty poprosu nigdy nie wylaczaj telewizora nawet pilotem. Wkoncu to tylko z 75W. Wiecej - mozesz trzymac 2 TV wlaczone nonstop. Przeciez 150W to nic takiego.

Napisano

> W dzien przy dobrej widocznosci?

> Kamizelka odblaskowa (jak sama nazwa wskazuje) odbija switla w nia swiecace. Dlatego idealnie

> sprawuje sie gdy jest ciemno.

> W sloneczny dzien kamizelka odblaskowa nie rozni sie niczym od zwyklej zoltej (czy tam

> pomaranczowej) kurtki.

W lesie przy grze swiatla i cienia - piekny sloneczny dzien ...

Napisano

> Nie. Ale jazda w szpalerze drzew to specyficzne warunki. Jeżdżąc przez las zapalałem światła wiele

> lat wcześniej zanim mądre głowy "pomogły" mi przepisem.

> Ale dlaczego nie można zgasić tych świateł PO wyjechaniu ze szpaleru drzew?

Ty jesteś jeden a banda idiotów ,ktorzy nie zapala bo mysla ,ze maja wzrok na podczerwien albo szkoda im 50gr to tysiące!

Albo w mieście?

A w mieście to nie ma drzew ? Zapraszam do Szczecina na ul.Miodowa , Spacerową baa Wojska Polskiego...

> Bo oducza myślenia i samodzielnego podejmowania decyzji, zwalnia z odpowiedzialności. I nie dziwi

> mnie, że kierowcy z pokolenia "światła 24/7" nie potrafią odróżnić potem dobrych warunków od

> złych, nie umieją używać przeciwmgłowych itd. Bo nauczeni są, że ktoś za nich wymyśli i zrobi

> przepis. A jak nie ma przepisu - to nie trzeba. I hodujemy potem sobie rzesze szympansów.

I myślisz ,że taki problem mają tylko kierowcy szkoleni po 2007 - nawet nie chcesz wiedzieć w jak wielkim błędzie jesteś no.gif

Napisano

> No wiec skoro nie zobacze ani jednego ani drugiego, to co za roznica czy auto z naprzeciwka bedzie

> miec wlaczone swiatla czy nie?

> I tak nie bede mogl wyprzedzac, wlasnie dlatego zeby przypadkiem rowerzysty nie stracic.

Różnica polega na tym że rowerzysta nie jedzie zwykle środkiem pasa, nie porusza się z prędkością 100km/h i znajduje się znacznie bliżej niż ewentualny samochód. A rzeczy położone bliżej łatwiej jest zauważyć.

Druga sprawa że światła pomagają nie temu który wyprzedza, tylko temu który jedzie z naprzeciwka, bo to właśnie on ma największe szanse stać się mimowolnie ofiarą kogoś kto popełni błąd. Nie każdy jest mistrzem kierownicy i kierowcą idealnym, a ostatnie dni pokazują że wypadek może zdarzyć się dosłownie każdemu.

> Klima raczej zbyt wiele pradu nie potrzebuje. Radio - hmm. 150W to bedzie pobierac przy max volume,

> a tak sluchaja bys ogluchl doszczetnie w miesiac. Podgrzewanie szyb, lusterek - owszem - jest

> pradozerne, ale to sie stosuje po kilka czy tam kilknascie minut, a nie nonstop.

> Nie zmienie zdania - uwazam, ze dodatkowe 150W pobierane nonstop podczas uzytkowania auto na

> dluzsza mete powoduje pewne spustoszenie w samochodzie.

że niby jakie spustoszenie, kabelki się stopią? grinser006.gif To może wogóle silnika nie włączać, bo spalanie benzyny to dopiero robi spustoszenie w cylindrach spineyes.gif

Przy dzisiejszej liczbie i mocy odbiorników prądu w samochodach 150W to wcale nie jest tak dużo. Włączona klima zabierze jakieś 10x więcej mocy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.