Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dodge Charger - test #2

Featured Replies

Napisano

Trafił mi się znowu do pojeżdżenia Dodge Charger, znowu niestety w wersji SXT (3.5L V6). Ale tym razem było lato + byłem sam = mogłem sobie poszaleć.

Najpierw zdjęcia:

- spory samochód - parkowanie tym czołgiem nie jest łatwe, szczególnie że promień zawracania jak ciężarówka:

dsc00357c.jpg

- konsola - żadnych rewelacji, radio satelitarne, CD, klima i kilka nie działających guzików (bo nie zamontowano danej opcji)

dsc00358bd.jpg

- zegary - ktoś je przetarł brudną ścierą frown.gif

dsc00359sa.jpg

- plastik ze starych butelek po Coca Coli zmieszanych z zmielonymi oponami. Mały kawałek plastiku pokryty farbą aluminiowo-podobną.

dsc00360oz.jpg

- morze taniego plastiku

dsc00361hs.jpg

- tylna kanapa wystarczająco duża do wykonania orgii

dsc00362le.jpg

- brzydkie (i brudne) przełączniki do otwierania okien i włączania świateł

dsc00363x.jpg

- olbrzymi bagażnik. Spokojnie 3 trupy wchodzą.

dsc00365hj.jpg

Wrażenia z jazdy - przerażające. Okazuje się że da się zrobić tylnonapędowy samochód który jest naprawdę niemiły w jeżdżeniu. Kierownica z szalonym wspomaganiem, co przydaje się na parkingach (małym palcem kręcimy bez wysiłku), ale jadąc 140 km/h takie wspomaganie jest wręcz przerażające - lekkie drgnięcie ręki powoduje praktycznie zmianę pasa jezdni. Do tego samochód jedzie gdzie ma ochotę i nieustannie trzeba go naprowadzać na właściwy tor. Przejazd przez centrum Atlanty z prędkościami dobrze powyżej 100 km/h, w gęstym ruchu na 16-sto pasmowej autostradzie przysporzył mi niezapomnianych wrażeń. Do tego balonowe opony powodują że samochód się huśta na wszystkie strony w każdym zakręcie. Na szczęście hamulce dobre a inni kierowcy uważni i odsuwali się grzecznie gdy walczyłem z utrzymaniem go na jednym pasie ruchu. Przyspieszenie - dodge zaprogramował tak przepustnicę że nawet delikatne jej wciśnięcie daje "gaz do dechy" = ma się wrażenie że samochód jest zrywny. Tyle że jak się wciśnie gaz do dechy to okazuje się że więcej mocy nie ma. Do tego zryw jest tylko na jedynce (która jest bardzo długa, bo skrzynia ma tylko 4 biegi!). Jak już wskoczy dwójka to koniec przyspieszenia.

Biorąc pod uwagę jakość wnętrza i zachowanie na drodze, uważam że Dodge'a należy omijać z daleka.

Napisano

> - spory samochód - parkowanie tym czołgiem nie jest łatwe, szczególnie że promień zawracania jak

> ciężarówka:

IMHO w USA bez znaczenia

> Wrażenia z jazdy - przerażające. Okazuje się że da się zrobić tylnonapędowy samochód który jest

> naprawdę niemiły w jeżdżeniu.

Zrobilem taka wersja sporo km i nie mialem problemu z trafieniem w pas ruchu. No bez przesady to jest tanie duze wozidlo ( przynajmniej w tej wersji) a nie auto sprotowe. Zupelnie neutralne w prowadzeniu i przewidywalne.

Napisano
  • Autor

> IMHO w USA bez znaczenia

Mi sporo problemów sprawiał, szczególnie z parkowaniem.

> Zrobilem taka wersja sporo km i nie mialem problemu z trafieniem w pas ruchu.

Poprzednim egzemplarzem też nie miałem problemów. Ale poprzedni miał 3000 mil na liczniku a ten 20000 - może z przebiegiem robi się coraz bardziej luźny?

Napisano

> Poprzednim egzemplarzem też nie miałem problemów. Ale poprzedni miał 3000 mil na liczniku a ten

> 20000 - może z przebiegiem robi się coraz bardziej luźny?

IMHO ma cos z zawieszeniem, moj prowadzil sie calkiem niezle. Mial chyba cos okolo 30k mil na dodatek company car wiec nikt go nie oszczedzal.Oprocz morza plastiku nie mialem zadnych zastrzezen. Oczywiscie jak na ta klase samochodu.

Teraz zarezrwowalem sobie Ford Escape Hybrid i torche sie go boje bo moze byc za maly niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> Teraz zarezrwowalem sobie Ford Escape Hybrid i torche sie go boje bo moze byc za maly

Za mały na co?

Miałem kiedyś takiego wypożyczonego - bardzo fajny samochód. Będziesz tak skoncentrowany uzyskiwaniem najlepszego możliwego zużycia paliwa, że nawet nie zauważysz taniego plastiku w środku.

Napisano

> Za mały na co?

> Miałem kiedyś takiego wypożyczonego - bardzo fajny samochód. Będziesz tak skoncentrowany

> uzyskiwaniem najlepszego możliwego zużycia paliwa, że nawet nie zauważysz taniego plastiku w

> środku.

Mam zamiar troche pozwiedzac przy najblizszej delegacji do USA i 4 osoby + bagaz moze byc kiepsko hmm.gif

Napisano

> - plastik ze starych butelek po Coca Coli zmieszanych z zmielonymi oponami. Mały kawałek plastiku pokryty farbą aluminiowo-podobną.

> - morze taniego plastiku

Miałem chrapkę na Chargera. Ale stwierdziłem, że jego wnętrze jest zbyt przerażające. Nie wiem czy nie bardziej od wnętrza Lancera. crazy.gif

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Mam zamiar troche pozwiedzac przy najblizszej delegacji do USA i 4 osoby + bagaz moze byc kiepsko

4 + bagaż będzie ciężko. Bagażnik w Escape Hybrid jest szczególnie mały bo część zajmują baterie. A wożenie bagażu między nogami to meksykowo.

Napisano

> Miałem chrapkę na Chargera. Ale stwierdziłem, że jego wnętrze jest zbyt przerażające. Nie wiem czy

> nie bardziej od wnętrza Lancera.

IMO jedynym atutem Chargera jest genialne brzmienie V8. Pozostałe wersje silnikowe są przyćmione prostotą wykonania.

No i ewentualnie chęć poruszania się autem o gabarytach czołgu. zlosnik.gif

Napisano

> IMO jedynym atutem Chargera jest genialne brzmienie V8.

Buda mi się strasznie podoba.

mar00ha

Napisano
  • Autor

> IMO jedynym atutem Chargera jest genialne brzmienie V8.

Niestety w testowanym egzemplarzu wsadzono anemiczny V6 frown.gif

> No i ewentualnie chęć poruszania się autem o gabarytach czołgu.

Lubię duże samochody, ale ten był po prostu nieporęczny.

Napisano
  • Autor

> Nieporęczny to jest Magnum.

Zauważyłem że są namiętnie przerabiane na pojazdy do przewozu trumien smile.gif

Napisano

> Kierownica z szalonym wspomaganiem, co przydaje się na

> parkingach (małym palcem kręcimy bez wysiłku), ale jadąc 140 km/h takie wspomaganie jest wręcz

> przerażające - lekkie drgnięcie ręki powoduje praktycznie zmianę pasa jezdni.

kurde, a mnie sie wydawało ze wraz ze wzrostem predkosci sila wspomagania maleje....widac, jestem niedouczony i jezdzilem zbyt mala iloscią aut sciana.gif

Napisano

> kurde, a mnie sie wydawało ze wraz ze wzrostem predkosci sila wspomagania maleje....widac, jestem

> niedouczony i jezdzilem zbyt mala iloscią aut

imho tylko w przypadku układów elektrycznych i to na dodatek odpowiednio sterowanych/oprogramowanych

jak sobie wyobrażasz zmianę siły konwencjonalnego napędzanego paskiem?

Napisano

> kurde, a mnie sie wydawało ze wraz ze wzrostem predkosci sila wspomagania maleje....widac, jestem

> niedouczony i jezdzilem zbyt mala iloscią aut

W europejskich autach to powoli się staje standardem (nawet taka Fabia I ma wspomaganie progresywne), w przypadku amerykańskich samochodów to wciąż marzenie.

Napisano

A pochwaliłbyś się Marku jakimi furkami miałeś okazję pośmigać wJueseju( takie których nie ma na runku Europejskim) i którym śmigało Ci się najlepiej?? food.gif

Napisano

> imho tylko w przypadku układów elektrycznych i to na dodatek odpowiednio

> sterowanych/oprogramowanych

> jak sobie wyobrażasz zmianę siły konwencjonalnego napędzanego paskiem?

nie wiem, nie znam się. Wiem tylko że juz w starym caro tak dzialalo wspomaganie

Napisano
  • Autor

> A pochwaliłbyś się Marku jakimi furkami miałeś okazję pośmigać wJueseju( takie których nie ma na

> runku Europejskim) i którym śmigało Ci się najlepiej??

Tyle tego było że trudno będzie mi wymienić. W sumie jeżdżenie nie-swoimi pojazdami udaje mi się w czterech sytuacjach:

a) wynajem w czasie wyjazdów - ten sposób pozwala na najdokładniejsze zbadanie samochodu, ale zwykle dostaje się jakąś bida-wersję.

b) wszelkie auto-wystawy gdzie proszą się żeby się ich samochodem przejechać. Tutaj niestety zwykle można tylko polizać przez papierek, ale czasem pozwolą poszaleć (jak już nie istniejący GM AutoShow in Motion gdzie można było poszaleć Corvette Z06 na torze, czy Mazda Challenge). Dawniej chodziłem na każdą taką imprezę, obecnie mi się nie chce.

c) samochód zastępczy na czas napraw/przeglądów - niestety dealer Lexusa jest już nudny i daje mi albo ES 350 albo RX 350 frown.gif

d) testowanie samochodów przed zakupem. Mam zamiar w ten sposób pobawić się w ten weekend z okazji zakupu samochodu dla córki.

Ale jak pytasz o najfajniejsze wspomnienia z jazd, to pewnie muszę wspomnieć Hummera H2 na torze który gdyby nie instruktor obok, to sam bym nigdy nie próbował pokonać (do dziś jestem pod wrażeniem możliwości terenowych tego samochodu) no i wspomnianą wcześniej Corvette Z06 z zdumiewającym przyspieszeniem i wręcz niewyobrażalnym trzymaniem w zakrętach - trzeba spróbować żeby uwierzyć.

Napisano
  • Autor

> jak sobie wyobrażasz zmianę siły konwencjonalnego napędzanego paskiem?

Elektrozawór puszczający coraz więcej płynu "bokiem" wraz z wzrostem prędkości.

Napisano

> nie wiem, nie znam się. Wiem tylko że juz w starym caro tak dzialalo wspomaganie

icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif a co sterowalo zmina cisnienia w ukladzie? icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif

Napisano

Mi z typowo "amerykańskich samochodów nowej generacji" Marzy się Chrysler C300 w wersji SRT8, bądź Cadillac Escalade 6,2l V8 serduszka.gif

miałeś może przyjemność z tymi samochodami??

Napisano
  • Autor

> Mi z typowo "amerykańskich samochodów nowej generacji" Marzy się Chrysler C300 w wersji SRT8, bądź

> Cadillac Escalade 6,2l V8

> miałeś może przyjemność z tymi samochodami??

Niestety jeden i drugi tylko tylko "macałem" - u dealera. Escalade jeździłem kiedyś na jakimś pokazie GM, ale nie mam pojęcia jaki to był model. Oba samochody są ordynarnie wykończone w środku. Nie wiem jak jest z najnowszymi modelami Cadillac'a, bo ta marka mnie zupełnie nie interesuje. Ale Chrysler praktycznie nic nie zmienił w wnętrzach swoich samochodów, więc pewnie moje wrażenia są nadal aktualne. A to że SRT-8 ma 425 KM silnik to obecnie nic wielkiego - Infiniti M56 ma podobną moc a zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz wygląda o niebo lepiej. Zresztą moim zdaniem takie moce w dużych sedanach nie mają sensu, bo wyścigi po prostej są nudne a w zakrętach byle Honda S2000 Cie pogoni...

Napisano

a śmialiście się z tworzyw chińskiego fiata palio\siena , przecież dodge niczym od nich nie odbiega ;

ale z drugiej strony jak się w nim wnętrze zabrudzi to spokojnie można użyć karchera , brakuje tylko siedzeń plastikowych hehe.gif

Napisano

> a śmialiście się z tworzyw chińskiego fiata palio\siena , przecież dodge niczym od nich nie odbiega

> ;

> ale z drugiej strony jak się w nim wnętrze zabrudzi to spokojnie można użyć karchera , brakuje

> tylko siedzeń plastikowych

plastik w nowych autach Dodge/Chrysler jest fatalny no.gifsick.gif

moja żona ma PT Cruizer z 2004 i wnętrze jest niezłej jakości ok.gif

niedawno dostała z wypożyczalni nowego 2010 i okazalo się ,że Chrysler spieprzył wszystko co się dało w tym aucie ,a materiały

są gorszej jakości niż mój kosz na śmieci clown.gif

HanYs

Napisano

> Nieporęczny to jest Magnum.

bez przesady

Napisano
  • Autor

> a śmialiście się z tworzyw chińskiego fiata palio\siena , przecież dodge niczym od nich nie odbiega

> ;

Tak i nie - w Palio nie ma automatu, radio jest o niebo gorsze, zamiast silnika jest jakiś pierdzioszek a i tak w końcu kosztuje więcej niż Charger smile.gif

Większość produktów Chrysler/Dodge sprzedaje się obecnie wyłącznie do wypożyczalni - a tam zasada jest prosta - ma być jak najtańszy i jak największy i nie zepsuć się przez rok/dwa.

Napisano

> Elektrozawór puszczający coraz więcej płynu "bokiem" wraz z wzrostem prędkości.

nooo, czyli miałeś zepsuty elektrozawór w tym Dodge'u grinser006.gif

Napisano

miałem na myśli jakość użytych materiałów ,

> Tak i nie - w Palio zamiast silnika jest jakiś

> pierdzioszek a i tak w końcu kosztuje więcej niż Charger

i to jest straszne

Napisano
  • Autor

> miałem na myśli jakość użytych materiałów

Niestety, ale jak się chce zrobić tani samochód, to jedynym materiałem jaki jest dostępny cenowo jest mieszanina starych butelek po Coca Coli i zmielonych opon.

Napisano

> Niestety, ale jak się chce zrobić tani samochód, to jedynym materiałem jaki jest dostępny cenowo

> jest mieszanina starych butelek po Coca Coli i zmielonych opon.

Tańszym materiałem są już tylko zmielone guziki z marynarek chińskich więźniów politycznych wink.gif

Napisano

hmmm... nie chce nic mówić ale stary ruski wóz wyglada lepiej w środku

00000011.jpg

hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

Podstawowa rzecz o której zapomina lub nie wie masa ludzi w Polsce to różnice w klasach samochodów u nas i w US.

Dla nas taki Charger jest postrzegany jako auto klasy min Passata a tak naprawde w US jest on uklasowany na takim poziomie jak u nas Golfa/Jetta

Napisano

Załamka, to co piszecie o autach made by USA. Kiedyś miałem okazję znajdować się we wnętrzu Hummera H3 - byłem w szoku. Fura kupiona za kupę kasy (bo nie z importu prywatnego) a w środku plastik, że w moim Bravolocie nie gorszy wcale.

Ale Amerykanie nigdy raczej nie byli estetami, skoro im to odpowiada to trudno dyskutować. Przynajmniej tanio.

A ten Charger to fajny, ale moim zdaniem czwórka drzwi do niego nie za bardzo pasuje. I ten tył jak w Chryslerze 300M... tym starszym ooniee.gif

Aha, no i na fotce nr 7... tak się jakoś dziwnie te krawędzie od drzwi i deski schodzą

Napisano

Przesadzacie z szyderczymi uwagami na temat plastikow - mam to wiem. Porownajcie sobie te plastiki do Fatowskiego Brawo albo Puga 207....ciekawe gdzie beda lepsze...

Przynajmniej decha w tych Dodgach jest miękka.

Napisano

> PPorownajcie sobie te plastiki

> do Fatowskiego Brawo

No własne porównaliśmy. I fiatowskie nie wychodzą tak źle

I nie chodzi o szyderstwo, zdaję sobie sprawę że Amerykanie tak lubią, za to mają taniej.

Napisano

> Niestety, ale jak się chce zrobić tani samochód, to jedynym materiałem jaki jest dostępny cenowo

> jest mieszanina starych butelek po Coca Coli i zmielonych opon.

Tez nie do konca takhmm.gif.

Jaki % Charger ma udzial "US Made"hmm.gif

Np GMH-H tylne plastikowe blotniki sa Made in China - koszt z transportem do Oz bez podatkow i przed pomalowaniem .... $8 + GST = $8.80facepalm.gif

Ten sam blotnik u dealer-a juz opakowany w karton kosztuje ponad $400zlosnik.gif ... Pricelesszlosnik.gif

Wiec da sie zrobic taniej i niekoniecznie po Cokehmm.gif

112_0704_03z+2007_holden_commodore_SSV+right_rear_view.jpg

Trudno zeby koszt produkcji AWU workers a Jose z Mexico byl taki samzlosnik.gif

Napisano

> Dla nas taki Charger jest postrzegany jako auto klasy min Passata a tak naprawde w US jest on

> uklasowany na takim poziomie jak u nas Golfa/Jetta

no proszę Cię , do vw golf\jetta spoooooro mu brakuje pod tym względem , więc to nie to , raczej Marek objaśnił przyczynę tej tandety , ja bym się skłaniał także ku temu iż taki charger to finansowy odpowiednik pandy\dacii logan , wtedy wszystko nabiera sensu ,

amerykanie nawet nie starają się tej tandety maskować różnymi zabiegami stylistycznymi , itp. , co innego europejczycy ,

Napisano

> hmmm... nie chce nic mówić ale stary ruski wóz wyglada lepiej w środku

prawie jak luksusowa limuzyna zlosnik.gif

Napisano

> No własne porównaliśmy. I fiatowskie nie wychodzą tak źle

> I nie chodzi o szyderstwo, zdaję sobie sprawę że Amerykanie tak lubią, za to mają taniej.

Rok temu z wypozyczalni dostalem Bravo...wystarczylo paznokciem przejechac po desce zeby pozostala rysa....dla mnie srodek fiata nadaje sie do muzeum a nie do jazdy...

Ale jak sam zauwazyles - na szczescie kazdy lubi co inneg - inaczej byloby nudno

Napisano

> Mi z typowo "amerykańskich samochodów nowej generacji" Marzy się Chrysler C300 w wersji SRT8, bądź

> miałeś może przyjemność z tymi samochodami??

Jeździłem 300C SRT-8 w Polsce. Wrażenia są... FANTASTYCZNE ok.gifcool.gif Innymi wersjami 300C nie jeździłem ale SRT prowadzi się OK (może nie jakoś nadzwyczajnie ale poprawnie) ma super hamulce brembo i świetne fotele. Plastiki wewnątrz są dość marne, ale do przeżycia. Skrzynia biegów jest taka ciut przeciętna, niby wszystko robi ale jakoś tak nie za szybko i nie za mądrze. Wszystko wynagradza moc, osiągi i DŹWIĘK!! Tego się nie da opisać trophy.gif Polecam każdemu - ale uwaga, można na to zachorować, ja zachorowałem zlosnik.gif Dźwięk tego samochodu w tunelu przy jeździe full-power brzmi jak połączenie startującego F-16 czołgu T34 i jeszcze czegoś co podnosi włosy na rękach serduszka.gif

Fajna jest dzikość w tym aucie - tył często chce wyprzedzać przód, trzeba uważać cool.gif Bardzo łątwo kręcić nim "bączki", ESP całkowicie wyłączalny wink.gif

Spalanie - wcale nie dramat! Delikatna jazda w trasie - nie ślamazarna ale jak na to auto to naprawdę delikatna = 10-11l/100, dynamiczna trasa koło 15l/100 (dynamiczna oznacza że raczej nie znajdzie się nikt zdolny wyprzedzić tego potworka smile.gif) w mieście 14-20l/100 zależy jaką kto ma fantazję cool.gif

Ogólnie: mając 100tys wolnej gotówki kupiłbym to auto lub Jeepa Grand Cherokee SRT-8 (może nawet fajniejszy bo ma 4x4) jako pojazd weekendowy. Niezapomniany relaks i uśmiech na gębie na cały tydzień pracy i przemieszczania się jakimiś pseudoautkami z silniczami 2.0 od kosiarek zlosnik.gif

Napisano

> Jeździłem 300C SRT-8 w Polsce. Wrażenia są... FANTASTYCZNE

>...

>Ogólnie: mając 100tys wolnej gotówki kupiłbym to auto lub Jeepa Grand Cherokee SRT-8 (może nawet fajniejszy bo ma 4x4) jako pojazd weekendowy.

rozumiem, że za np. 75-100k (300c) i 130-150k (JGC) mówimy o wersjach używanych (2006-2008)?

Przyznaję - bardzo fajne wozidełka, ale w tym przedziale cenowym/rocznikowym jest do wyboru (szukane na szybko: "2005r i 400KM" -w górę) np.: A8 6.0 i Cayenne Turbo i Corvette 6.0.

Obawiam się, że pod względem wykonania zarówno Audi jak i Prosię zjadają amerykański plastik na śniadanie.

Jeżeli natomiast chodzi o 'auto weekendowe' o którym wspomniałeś - Corvette deklasuje całą resztę

Fakt, że koszty utrzymania są zapewne adekwatne do prestiżu marki

Napisano

> Rok temu z wypozyczalni dostalem Bravo...wystarczylo paznokciem przejechac po desce zeby pozostala

> rysa....dla mnie srodek fiata nadaje sie do muzeum a nie do jazdy...

> Ale jak sam zauwazyles - na szczescie kazdy lubi co inneg - inaczej byloby nudno

Przejechałeś po "pseudokarbonie", który faktycznie jest trudny w utrzymaniu, bo bardzo łatwo się rysuje. Do innych tworzyw w Bravo nie mam zastrzeżeń.

Napisano

> imho tylko w przypadku układów elektrycznych i to na dodatek odpowiednio

> sterowanych/oprogramowanych

> jak sobie wyobrażasz zmianę siły konwencjonalnego napędzanego paskiem?

leganza z 1997 miala wposmaganie hydraulicze ze zmienna sila w zaleznosci od predkosci

Napisano

> rozumiem, że za np. 75-100k (300c) i 130-150k (JGC) mówimy o wersjach używanych (2006-2008)?

> Przyznaję - bardzo fajne wozidełka, ale w tym przedziale cenowym/rocznikowym jest do wyboru

> (szukane na szybko: "2005r i 400KM" -w górę) np.: A8 6.0 i Cayenne Turbo i Corvette 6.0.

> Obawiam się, że pod względem wykonania zarówno Audi jak i Prosię zjadają amerykański plastik na

> śniadanie.

> Jeżeli natomiast chodzi o 'auto weekendowe' o którym wspomniałeś - Corvette deklasuje całą resztę

> Fakt, że koszty utrzymania są zapewne adekwatne do prestiżu marki

Pokazałeś przykłady aut za ok 150 tys.

Ja myślę o czymś takim http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C12406861 na pewno za ok. 60 tys do kupienia ok.gif I trudno w tej cenie kupić coś dającego większy weekendowy FUN cool.gif Należy tylko kupić z USA sportowy wydech i dolot powietrza, wtedy moc wzrasta do około 450km a dźwięk jest jeszcze bardziej odlotowy ok.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Jeździłem 300C SRT-8 w Polsce. Wrażenia są... FANTASTYCZNE

Każdy kto się na chwile przesiądzie z jakiegoś małolitrażowca do pojazdu z wielkim silnikiem ma podobne wrażenia. Problem w tym że jest spora różnica między przejechaniem się raz a życiem na codzień (podobnie jak z kobietą). Gazety testujące długodystansowo Chryslera 300 SRT-8 wymieniały trzy podstawowe problemy tego samochodu - bardzo nisko umieszczony i delikatny przedni spoiler którego wymiana kosztuje majątek, olbrzymie zużycie paliwa i bardzo duże koszty eksploatacji związane przede wszystkim z kosztami częstych wymian olbrzymich (i bardzo drogich) opon.

Napisano

> trzy podstawowe problemy tego samochodu

> bardzo nisko umieszczony i delikatny przedni spoiler którego wymiana kosztuje majątek,

> olbrzymie zużycie paliwa

> bardzo duże koszty eksploatacji związane przede wszystkim z kosztami częstych wymian olbrzymich (i bardzo drogich) opon.

czyli: obwisłe zderzaki, drogie koszty utrzymania i indywidualne zachcianki zlosnik.gif

...tak... to zupełnie

> (podobnie jak z kobietą).

oink.gifgrinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.