Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

niezniszczalny mercedes

Featured Replies

Napisano

> A zdziwiłbyś się co leży po magazynach producentów samochodów.

ale nie powiesz mi na przykład, że amortyzator może leżeć 20 lat w magazynie na półce i nic się z nim złego nie stanie. To samo z elementami gumowymi. Niektóre części owszem, mogą lezeć dziesiątkami lat (chociaż nie zawsze jest opłacalne przechowywanie takiego gruzu), ale są elementy, które mają jakąś tam "datę ważności".

Napisano

> Ale bądźmy szczerzy - czy to akurat źle? Ja uważam, że jeśli tak będzie PR działał to nie mam nic

> na przeciw. Sam kupie MB i będę nim jeździł kolejne 25 lat.

IMO "aktualne" Mercedesy nie pojeżdżą 25 lat..

Napisano

> Ale bądźmy szczerzy - czy to akurat źle? Ja uważam, że jeśli tak będzie PR działał to nie mam nic

> na przeciw. Sam kupie MB i będę nim jeździł kolejne 25 lat.

nie twierdzę, że to źle. Aż miło się czyta te artykuły. Mercedes dzięki temu walczy z opinią coraz bardziej awaryjnej marki, którą zyskuje (niestety dla niech) od jakiegoś czasu.

Napisano

> nie twierdzę, że to źle. Aż miło się czyta te artykuły. Mercedes dzięki temu walczy z opinią coraz

> bardziej awaryjnej marki, którą zyskuje (niestety dla niech) od jakiegoś czasu.

ciekawe czemu nie głoszą tych rewelacji ... z inną kobietą ... niby też z klasą wink.gif

Quote:

Joanna Skulimowska spod Lublina, właścicielka felernego mercedesa o wartości prawie pół miliona złotych, wygrała sprawę w sądzie z potężną firmą motoryzacyjną. Jeśli wyrok się uprawomocni, ma otrzymać nowiutkie auto wolne od wad. To zapowiedź końca gehenny, bo samochód kupiony pod koniec 2001 roku psuł się bardzo często, a dealer, który je sprzedał nie chciał go wymienić na nowy. – To był jeden wielki koszmar – mówi Joanna Skulimowska spod Lublina.


Napisano

> IMO "aktualne" Mercedesy nie pojeżdżą 25 lat..

coś w tym jest, ale 25 lat to jeszcze nie jakiś dramat. Tu chodzi o awaryjność w ciągu tych 25 lat.

Starsze mietki są rzeczywiście niesamowicie odporne. Wiem coś o tym, bo mój tatuś ujeżdża 207D z niezniszczalnym silnikiem 2.4d. W tym samochodzie na prawdę nic się nie psuje (a ma prawie 30 lat!), mimo tego, że żywot ma ciężki... oj... bardzo ciężki.

Napisano

> ciekawe czemu nie głoszą tych rewelacji ... z inną kobietą ... niby też z klasą

możesz przytoczyć?

nie wiem o co chodzi.

Napisano

skoro nawet olej nie był zmieniany ciekawe w jakiej kondycji jest (było) zawieszenie czy np. układ hamulcowy...

Napisano

> w BMW np. można kupić w ASO większość nowych części do stosunkowo popularnej e30 czy e21 i do

> innych, starszych modeli...

> do W124 E500 w ASO Mercedesa są dostępne np. nowe błotniki i inne części - imho naprodukowali "na

> półkę"

Dokładnie tak jest. Do 123 coupe nie było żadnego problemu z częściami - co najwyżej z ceną wink.gif

Napisano

> ale nie powiesz mi na przykład, że amortyzator może leżeć 20 lat w magazynie na półce i nic się z

> nim złego nie stanie. To samo z elementami gumowymi. Niektóre części owszem, mogą lezeć

> dziesiątkami lat (chociaż nie zawsze jest opłacalne przechowywanie takiego gruzu), ale są

> elementy, które mają jakąś tam "datę ważności".

Niektórzy dostawcy są zobowiązywani kontraktami do gotowości na dostarczanie jakichś tam partii części serwisowych przez "X" lat po zakończeniu produkcji auta ok.gif

Napisano

> do W124 E500 w ASO Mercedesa są dostępne np. nowe błotniki i inne części - imho naprodukowali "na

> półkę"

To nie jest tak. Nie wiem jak w BMW ale w MB możesz zamówić dowolną część do dowolnego modelu. Jak nie mają to wyprodukują. Czytałem kiedyś artykuł na ten temat. Pozostaje tylko kwestia ceny. Taki bonus za markę premium. Choć podobno w Renault też nie ma problemu z częściami do starych modeli.

Napisano

> Niektórzy dostawcy są zobowiązywani kontraktami do gotowości na dostarczanie jakichś tam partii

> części serwisowych przez "X" lat po zakończeniu produkcji auta

Przez 10 lat od zakończenia produkcji danego modelu producent musi być w stanie dostarczyć każdą część zamienną. To reguluje jakiś przepis unijny. Potem jest to tylko jego dobra wola.

Napisano
  • Autor

> Tutaj jest parę fotek meśka po odpicowaniu.

> Pozdro

dosc dobrze to wyglada

Napisano
  • Autor

> skoro nawet olej nie był zmieniany ciekawe w jakiej kondycji jest (było) zawieszenie czy np. układ

> hamulcowy...

ciekawe widac na zdjeciach, ze samochod dostal calkiem nowe czesci ok.gif

Napisano

> To nie jest tak. Nie wiem jak w BMW ale w MB możesz zamówić dowolną część do dowolnego modelu. Jak

> nie mają to wyprodukują. Czytałem kiedyś artykuł na ten temat. Pozostaje tylko kwestia ceny.

> Taki bonus za markę premium. Choć podobno w Renault też nie ma problemu z częściami do starych

> modeli.

dokładnie tak jest. W zakładzie MB w Sindelfingen wyprodukują Ci każdy element ok.gif... wszystko tylko kwestia $$

Napisano

> Tutaj jest parę fotek meśka po odpicowaniu.

> Pozdro

uuu a ja myślałem naiwnie że to robili w fabryce zlosnik.gif

Napisano

> dokładnie tak jest. W zakładzie MB w Sindelfingen wyprodukują Ci każdy element ... wszystko tylko

> kwestia $$

No nie wiem... słyszałem, że powoli zaczynają się problemy z dostępnością niektórych części do niektórych klasyków właśnie z powodu wyczerpywania się zapasów magazynowych.

Zresztą jak to sobie wyobrażasz? Fabryka wyprodukuje również części których nigdy sama nie produkowała, nawet jeśli ówczesny poddostawca już nie istnieje?

Napisano

> dosc dobrze to wyglada

jakość i trwałość odpicowania wyjdzie za rok może dwa smile.gif niestety teraz firma nie jest już wyznacznikiem jakości a istnienie biur pracujących nad tym, żeby zaprojektować element/moduł/część tak, żeby wytrzymała tylko gwarancję daje realny obraz jakości obecnie produkowanych aut.

Napisano

> Choć podobno w Renault też nie ma problemu z częściami do starych

> modeli.

Niestety są problemy. Np. do Renault 12 nie ma nawet tak elementarnych el. eksploatacyjnych jak klocki czy szczęki hamulcowe frown.gif

Napisano

> Niestety są problemy. Np. do Renault 12 nie ma nawet tak elementarnych el. eksploatacyjnych jak

> klocki czy szczęki hamulcowe

Zależy gdzie pytałeś. Bo jak w polskim ASO to się zgodzę (chodź tu też są wyjątki). Natomiast we francuskich najczęściej nie ma problemu.

Napisano
  • Autor

> jakość i trwałość odpicowania wyjdzie za rok może dwa niestety teraz firma nie jest już

> wyznacznikiem jakości a istnienie biur pracujących nad tym, żeby zaprojektować

> element/moduł/część tak, żeby wytrzymała tylko gwarancję daje realny obraz jakości obecnie

> produkowanych aut.

teraz to polityka stosowana chyba juz u kazdego producenta nie zaleznie od branzy ok.gif

Napisano

> jakość i trwałość odpicowania wyjdzie za rok może dwa niestety teraz firma nie jest już

> wyznacznikiem jakości a istnienie biur pracujących nad tym, żeby zaprojektować

> element/moduł/część tak, żeby wytrzymała tylko gwarancję daje realny obraz jakości obecnie

> produkowanych aut.

ale akurat chyba te części projektowali 30 lat temu zlosnik.gif

Napisano

> zyskali spory rozgłos. Świetnie wykorzystali nietypowy przypadek i dobrze przemycili do mediów.

> Marketingowcy i spece od PR w tej firmie nie śpią.

ale kiedy tylko zadowolony klient odwróci na chwilę głowę - ci spece i marketingowcy pokazują wtedy, co naprawdę myślą o swym kliencie...

palec "grzecznościowy" biglaugh.gifhehe.gifrotfl.gif

284314047-7_9.JPG

post-109606-14352510156598_thumb.jpg

Napisano

> ale kiedy tylko zadowolony klient odwróci na chwilę głowę - ci spece i marketingowcy pokazują

> wtedy, co naprawdę myślą o swym kliencie...

> palec "grzecznościowy"

1. Zgadzam się z Sibuijem - skundlili youngtimera.

2. Babsko - fleja sick.gif

3. Gówno, a nie piarowcy - piarowcy nie odesłaliby baby z kwitkiem za pierwszym razem i nie publikowaliby w necie zdjęć skundlonego MB.

Napisano

> Zależy gdzie pytałeś. Bo jak w polskim ASO to się zgodzę (chodź tu też są wyjątki). Natomiast we

> francuskich najczęściej nie ma problemu.

Obyś miał rację smile.gif Niedługo się zabieram za renowację Dacii 1300 z 73 r, fajnie by było gdyby dało się dostac oryginalne graty od R12 TL, nawet gdyby wymagało to wycieczki do Francji smile.gif

Napisano

> 2. Babsko - fleja

Nie widzieliśmy stanu tego samochodu przed "renowacją" - ciężko cokolwiek powiedzieć.

Pamiętaj, że istnieją ludzie, którzy nie traktują swojego samochodu jak kapliczki, tylko dupowóz (a -> b i kropka).

> 3. Gówno, a nie piarowcy - piarowcy nie odesłaliby baby z kwitkiem za pierwszym razem i nie

> publikowaliby w necie zdjęć skundlonego MB.

Co do pierwszej części - pełna zgoda.

Co do reszty - w artykule-epilogu jest mowa, że jakiś czesiek tą renowację robił, a nie full profi.

NIESTETY - to widać.

Noo, chyba, że w oryginale były szerokie listwy i zderzaki "w półlakierze", a w trakcie eksploatacji "się wzięły i zmyły".

Tego nie wiemy.

Anałej - przywracanie samochodu do stanu choćby o milimetr odbiegającego od fabrycznej konfiguracji byłoby wręcz niesmaczne.

Napisano

> Nie widzieliśmy stanu tego samochodu przed "renowacją" - ciężko cokolwiek powiedzieć.

http://motoryzacja.interia.pl/news/15-lat-na-jednym-oleju-i-jezdzi,1546529 palacz.gif

> Pamiętaj, że istnieją ludzie, którzy nie traktują swojego samochodu jak kapliczki, tylko dupowóz

Dupowóz może być zadbany smirk.gif

> Co do reszty - w artykule-epilogu jest mowa, że jakiś czesiek tą renowację robił, a nie full profi.

> NIESTETY - to widać.

> Noo, chyba, że w oryginale były szerokie listwy i zderzaki "w półlakierze", a w trakcie

> eksploatacji "się wzięły i zmyły".

> Tego nie wiemy.

Wiemy, wiemy grinser006.gif

Alufelgi też nie z tej bajki zlosnik.gif

> Anałej - przywracanie samochodu do stanu choćby o milimetr odbiegającego od fabrycznej konfiguracji

> byłoby wręcz niesmaczne.

Właśnie - poza tym, skoro dystrybutor Mietków coś tam chlapnął 25 lat temu to efekt "renowacji" to chyba efekt działań Daimlera? A, że robili to w warsztacie pana Cześka (ASO MB rotfl.gif ) to inna mańka - nie zmieniająca faktu, że się tak wyrażę...

Napisano

> Stary nie był jednak spuszczany przez "dobre 15 lat"

Starego oleju to już grama nie było po kilku latach góra, bo cały czas był stopniowo zastępowany dolewanym.

Napisano

> Starego oleju to już grama nie było po kilku latach góra, bo cały czas był stopniowo zastępowany

> dolewanym.

raczej ... silnik był zalany zawsze starym olejem

uzupełnianie po pół litra nie wymieniło oleju ...

Napisano

> 2. Babsko - fleja

e tam fleja zaraz...po prostu nie roztkliwiała się nad kupą złomu. Niektorzy nie przywiązują się do rzeczy.

Napisano

> e tam fleja zaraz...po prostu nie roztkliwiała się nad kupą złomu. Niektorzy nie przywiązują się do

> rzeczy.

Tu nie chodzi o przywiązywanie się (no żesz w mordę, 25 lat z jedną kupą złomu to nie jest przywiązanie???) czy roztkliwianie się nad czymkolwiek. Tutaj chodzi o elementarne zasady kultury - nie wypada w damulkowatym płaszczyku siadać dupskiem na wyświechtanych fotelach zlosnik.gif

Napisano

> Właśnie - poza tym, skoro dystrybutor Mietków coś tam chlapnął 25 lat temu to efekt "renowacji" to

> chyba efekt działań Daimlera? A, że robili to w warsztacie pana Cześka (ASO MB ) to inna

> mańka - nie zmieniająca faktu, że się tak wyrażę...

Widzisz, pic cały polega na tym, że jakiś czas temu MB chwalił się, że mają fabryczny program renowacji klasyków.

Przez renowację klasyka ja osobiście rozumiem przywrócenie go co-do-joty do stanu w którym opuścił bramy fabryki. Oczywiście o ile tylko będzie to możliwe technicznie. Czyli żadnych "tóninkóf" i innych wynalazków - był w kołpaxie-jest w kołpaxie. Były szyby w korbexie - są szyby w korbexie. itd, itd.

Rozpatrując temat przez pryzmat zabiegów piarowych to remontującym powinno być centralne ASO M-B w Warszawie, lub powinni wywieźć auto do Stuttgartu, żeby "we fabryce" - właśnie po to, żeby pokazać, że to FIRMA potrafi, a nie diler. Niby drobna rzecz, ale BARDZO znacząca.

Anałej - trochę wymęczony, ale sympatyczny gest. Można było to lepiej rozegrać.

Napisano

> Tu nie chodzi o przywiązywanie się (no żesz w mordę, 25 lat z jedną kupą złomu to nie jest

> przywiązanie???) czy roztkliwianie się nad czymkolwiek. Tutaj chodzi o elementarne zasady

> kultury - nie wypada w damulkowatym płaszczyku siadać dupskiem na wyświechtanych fotelach

Widzisz.

Problem polega na tym, że siarą jest to tylko o tyle, o ile Ty jako siadający widzisz w tym problem.

Nie jest przypałem robienie zakupów w bidronce. Przypałem jest robienie z tego przypału.

Napisano

> Problem polega na tym, że siarą jest to tylko o tyle, o ile Ty jako siadający widzisz w tym

> problem.

W pewnym sensie tak, a w pewnym - nie. zlosnik.gif Dla przykładu paradowanie bez skrępowania w brudnym i ponaddzieranym tu i ówdzie odzieniu jest w sumie sprawą prywatną, jednak w kontaktach z innymi tego typu podejście raczej wielkiego entuzjazmu nie wzbudzi. I - biorąc jeden z bardziej spektakularnych przykładów zlosnik.gif - poobdzierane, od dawna nie czyszczone i wyposażone w strzępy sznurowadeł obuwie prezesa Kaczyńskiego świadczy w równym stopniu o flejowatości właściciela jak poruszanie się niechlujnym, tu i ówdzie nadrdzewiałym i poobijanym dookoła pojazdem z podartą tapicerką. W sumie jedno i drugie swoją podstawową funkcję spełnia ok.gif - a reszta to kwestia podejścia właśnie. biglaugh.gif

Napisano

> W pewnym sensie tak, a w pewnym - nie.

Wszystko zależy kim jesteś, co robisz - po prostu ZALEŻY.

Jak ktoś jest artysta-nudysta tudzież innym ekscentrykiem i po prostu pasuje mu to do stajla (i na dokładkę nie jest to wyreżyserowana poza) to jest OK.

Jeżeli kaczyński jest ciućmokiem, to po prostu na stołku premiera/prezydenta ciućmolstwo mu najzwyczajniej nie uchodzi, bo ZWYCZAJOWO przyjęło się, że na tym stołku trzeba "trzymać poziom".

Zawsze trzeba spojrzeć na konkretny przypadek, a nie osądzać od razu że "be" (lub cacy).

Dlatego też nie osądzam jednoznacznie, że "waćpanna" jest fleja, tylko że po prostu MOŻE być osobą, której taki właśnie "poobijany" styl bardzo pasuje.

(nie)stety nie znam, raczej nie poznam i jest mi z tego powodu straszliwie wszystko jedno :-)

Napisano

Mnie najbardziej bawi jak ktoś się dziwuje, że ktoś inny pomimo tego, że przykładowo ma kasy jak lodu jeździ starym zardzewiałym struclem.

Dla wielu ludzi to jest nie do pojęcia i robią wielkie oczy, że ktoś tak może robić.

Napisano

Mam rodzinkę w DE a dokładnie w Stuttgarcie.

Wujaszek ma takiego mietka i ma około 106 tyś przebiegu.

Już na niego poluje slinka.gif . Ale do rzeczy.

Ostatnio jak tam byłem pojechaliśmy do salony MB w którym sprzedawali właśnie odnowione/odrestaurowane fury.

Stała tam s klasa W126. Auto było odnowione i wyglądało jak NOWE yikes.gif

Podobno możesz zamówić tak jakiego mietka chcesz.

Oni szukają bazę do restauracji i zajmują się wszystkim od A do Z.

Ty tylko przychodzisz po odbiór.

Napisano

> Mnie najbardziej bawi jak ktoś się dziwuje, że ktoś inny pomimo tego, że przykładowo ma kasy jak

> lodu

Ale to z "kasą" niewiele w sumie ma wspólnego ok.gif - fleja to akurat sposób bycia raczej. Możena mieć nowe, kosztowne auto, które mimo to wygląda jak chlewik samobieżny zlosnik.gif, a można się poruszać wehikułem pamiętającym czasy PRL-u, który jest w miarę schludny. Flejowatość w jakiejkolwiek postaci nie jest IMO zabawna - raczej wzbudza odrazę po prostu.

Napisano

> Widzisz, pic cały polega na tym, że jakiś czas temu MB chwalił się, że mają fabryczny program

> renowacji klasyków.

> Przez renowację klasyka ja osobiście rozumiem przywrócenie go co-do-joty do stanu w którym opuścił

> bramy fabryki. Oczywiście o ile tylko będzie to możliwe technicznie. Czyli żadnych "tóninkóf"

> i innych wynalazków - był w kołpaxie-jest w kołpaxie. Były szyby w korbexie - są szyby w

> korbexie. itd, itd.

> Rozpatrując temat przez pryzmat zabiegów piarowych to remontującym powinno być centralne ASO M-B w

> Warszawie, lub powinni wywieźć auto do Stuttgartu, żeby "we fabryce" - właśnie po to, żeby

> pokazać, że to FIRMA potrafi, a nie diler. Niby drobna rzecz, ale BARDZO znacząca.

> Anałej - trochę wymęczony, ale sympatyczny gest. Można było to lepiej rozegrać.

100% zgody. Mało tego - gdzieś przeczytałem, nie wiem czy to prawda, nie chciało mi się sprawdzać. Podobno jak babsko Daimler odesłał na drzewo za pierwszym razem sprawę opisał Iwaszkiewicz w jednym z swoich moto-felietonów w którejś gazecie. No i się wzięli postarali - zamiast zrobić jak piszesz zrobili to w warsztaciku uważanym przez niektórych za najlepszy w Polsce zlosnik.gif a gdybym był dużym miśkiem w Daimlerze - za takie kundlostwo straciliby prawo do sprzedaży Mercedesów sick.gif

Napisano

> Widzisz.

> Problem polega na tym, że siarą jest to tylko o tyle, o ile Ty jako siadający widzisz w tym

> problem.

> Nie jest przypałem robienie zakupów w bidronce. Przypałem jest robienie z tego przypału.

Dobra, to nie jest istotą wątku, więc olejmy sprawę zlosnik.gif

Mam polewę, że babie zrobili (100% zgodności z VIN smirk.gif ) jasne wnętrze - ciekawe jak szybko je zrobi na "oryginał" rotfl.gif

Napisano

> pewnie tutaj przeczytałeś...

Nie, chyba w komentarzach na gazeta.pl - a linka z postu podanego przez Ciebie jakoś przeoczyłem smile.gif

Napisano

> Obyś miał rację Niedługo się zabieram za renowację Dacii 1300 z 73 r, fajnie by było gdyby dało

> się dostac oryginalne graty od R12 TL, nawet gdyby wymagało to wycieczki do Francji

Mam 2 progi oraz 2 przednie błotniki

Napisano

> Mam 2 progi oraz 2 przednie błotniki

Priv smile.gif

EDIT: No jednak nie priv, bo masz zablokowane wink.gif

Co to za części, jakiego pochodzenia?

Napisano

> coś w tym jest, ale 25 lat to jeszcze nie jakiś dramat. Tu chodzi o awaryjność w ciągu tych 25 lat.

> Starsze mietki są rzeczywiście niesamowicie odporne. Wiem coś o tym, bo mój tatuś ujeżdża 207D z

> niezniszczalnym silnikiem 2.4d.

A nie 2.3 ?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.