Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Szukanie samochodu i rozmowy telefoniczne

Featured Replies

Napisano

> Jako że szukam nowego środka transportu, co wiąże się z zadawaniem różnych pytań przez telefon

> sprzedającym, to chciałem sobie zrobić taka listę pytań.

> Więc o co wy pytacie gdy dzwonicie w sprawie jakiegoś samochodu ?

> A tak na marginesie nim nie sprzeda się swojego samochodu to jest mnóstwo atrakcyjnych ofert, ale

> zaraz gdy sprzedamy nie ma nic ciekawego

Po co przez telefon? Niczego sie nie dowiesz, uslyszysz tylko klamstwa. Nigdy nie pytam o nic przez telefon, tylko sie umawiam na ogledziny. Jedyne co mozna sie dowiedziec to z jakiego kraju byl sprowadzony, czy zarejestrowany itp sprawy prawne, a nie pytac o stan techniczny hehe.gif

Jak ja sprzedaje samochod to przez telefon zawsze klamie , niech klient sobie przyjezdza i oglada , a nie wypytuje...

Napisano

> Z perspektywy sprzedającego (nie tak dawno) mogę powiedzieć, że zdarzają się bezmózgi wymagające

> auta wyglądającego jak nowe za 1/3 ceny salonowego. To że auto jest bezwypadkowe i utrzymane

> idealnie mechanicznie, serwisowane, etc. to nic, malowany błotnik (w ASO!) po obcierce

> parkingowej i zerwana spinka zderzaka sprawia że auto jest "złomem".

> Także ja, po swoich doświadczeniach z kupującymi szukającymi "igiełki" już bym z kimś rzucającym mi

Miałem takiego jednego co to się pytał czy samochód wygląda jakby dopiero co z salonu wyjechał. Potem przyjechało dwóch gości, zobaczyli podrapaną Corolle z obitym błotnikiem. Do tego jeszcze brudna była bo zadzwonili godzinę wcześniej, że wpadną. Obeszli dookoła, pomierzyli miernikiem, pełni uznania powiedzieli, że nie picowana, runda honorowa po szutrówce żeby zobaczyć czy rzeczywiście nic nie puka i po 5 minutach kupili smile.gif

Napisano

> Jak ja sprzedaje samochod to przez telefon zawsze klamie , niech klient sobie przyjezdza i oglada ,

> a nie wypytuje...

nie czujesz kiedy sobie w stope strzelasz ? facepalm.gif

Napisano

sprzedalem jedno auto na telefon . Pan zapytal czy jest auto w porzadku, bo on z daleka. Powiedzialem co mialem powiedziec a ze fura byla wychuchana wydmuchana (znaczaca roznica od picowania przedsprzedazowego) to nie bardzo bylo o czym rozmawiac. Chlop przyjechal , kopnal w kolo i wyciagnal grabe na znak "deala" hehe.gif

Napisano

> nie czujesz kiedy sobie w stope strzelasz ?

Nie mam czasu na gadki przez tel, mowie to co klient chce uslyszec, jak przyjedzie to pogadamy.

Napisano

> Nie mam czasu na gadki przez tel, mowie to co klient chce uslyszec, jak przyjedzie to pogadamy.

Aż samo ciśnie się na usta, że masz bardzo silną psychikę hehe.gifgrinser006.gif

Napisano

> Aż samo ciśnie się na usta, że masz bardzo silną psychikę

Wiele aut sprzedalem i chyba za kazdym razem pierwszy klient ktory przyjechal to kupowal.

Napisano

> no i wszystkie auta od handlarzy od

> razu z definicji odrzucałem.

Dlaczego?

Napisano

> Nie mam czasu na gadki przez tel, mowie to co klient chce uslyszec, jak przyjedzie to pogadamy.

Ale wiesz, że któregoś dnia trafisz na takiego narwańca jak kolega Gobi i stracisz uzębienie? zlosnik.gif

Zresztą w sumie z jednego sztucznego siekacza to mogę ci nawet życzyć za kombinatorstwo, do którego sam się przyznajesz.

Napisano

> Ja jako sprzedajacy zawsze mowie ze nigdzie nie bylo malowane, nawet jesli bylo. Przyjedz i sobie

> sprawdz.

A jak przyjedzie i powie Ci gdzie malowane to kleisz wtedy głupa ,że to widocznie poprzedni właściciel i Ty nic nie robiłeś???

Napisano

> Wiele aut sprzedalem i chyba za kazdym razem pierwszy klient ktory przyjechal to kupowal.

Jak ludzie się nie znają to każdy bajer łykają... Często "ciemnotę" można poznać z kilometra.

Napisano

> I chwalić Pana że odkładali bo z oszustami nie mam zamiaru mieć nic do czynienia.

> Nie o połamane kołpaki tu chodzi i wiesz o tym doskonale.

Myślisz, ze handlarz kupujac auto wejdzie w nie i od razu zna jego historie?

Czesto samochod przyjezdza na plac na kolach lub lawecie idzie na myjke i w ogloszenie. Co wie to wie, a czego nie to nie i tyle. Dla niego samochod to rzecz, a dla kupujacego skarb i stad roznice.

I ludzie chca skarbow to maja, wypicowane, male przebiegi, a potem placza bo jednak nie jest to taka nowka, przejechali po auto 500km i nie pali 5 litrow jak oni mysleli. sick.gif

Napisano

> Ale wiesz, że któregoś dnia trafisz na takiego narwańca jak kolega Gobi i stracisz uzębienie?

Nie sądze by mial powód. Do tej pory zaden klient ktory przyjechal nie narzekal.

> Zresztą w sumie z jednego sztucznego siekacza to mogę ci nawet życzyć za kombinatorstwo, do którego

> sam się przyznajesz.

Nie wiem czy kombinatorstwo, po prostu mowie przez tel to co klient chce uslyszeć, czyli ideał-nówka-jak-z-salonu.

Napisano

> A jak przyjedzie i powie Ci gdzie malowane to kleisz wtedy głupa ,że to widocznie poprzedni

> właściciel i Ty nic nie robiłeś???

Akurat auta ktore sprzedawalem, czy moje, czy znajomych, nie byly to jakies "skladaki z przystanków", co najwyzej mialy jeden element malowany, nie wiecej, ale przez telefon - nic nie malowane, i szczerze mowiac nie przyszedl nigdy nikt z miernikiem lakieru. Raz mi jeden twierdzil ze cale auto bylo malowane, to byla bzdura ale mogl myslec ze to ja go wkrecam i trudno, tak to juz jest.

Napisano

> Jak ludzie się nie znają to każdy bajer łykają... Często "ciemnotę" można poznać z kilometra.

Zgadzam sie. Ja akurat nie mam nic na sumieniu, bo auta ktore sprzedawalem byly naprawde w dobrym stanie, ale dobrze rozumiem handlarzy ktorzy o kazdym nawet najwiekszym złomie mowia ze bezwypadkowy ideał - bo jak jeden klient pomarudzi i odjedzie, to pare dni pozniej przyjedzie nastepny i wezmie szczesliwy - wiec warto klamac przez telefon i zachecac zeby przyjechal bo nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi, a nuz na takiego co przyjedzie i kupi bez ogladania.

A ze klienci lubia sluchac klamstw przez telefon (zamiast ogladac na żywo) to widac nawet po tym wątku...

Napisano

> Ostatnie moje rozmowy w sprawie zakupu auta odbywały się juz 3 lata temu ale po oględzinach kilku

> aut w atanie dużo odbiegajacym od opisów z ogłoszenia zadawałem jedno pytanie :

> Czy stan tego auta jest faktycznie taki jak w opisie ? Bo jeśli coś się nie zgadza a ja przyjadę

> oglądać auto kilkaset kilometrów na daremno to nie będę żądał zwrotu kosztów za podróż tylko

> p......lę tak że z butów wyrwie .... OK ?

> Na 9 wykonanych telefonów 8 sprzedających , rzucało słuchawkę a ten ostatni okazał się człowiekiem

> od którego kupiłem samochód.

Od razu bym rzucil sluchawke po takich Twoich slowach. Za pare dni zadzwoni nastepny ktory przyjedzie i kupi bez ogladania i bedzie szczeliswy. Po co sie szarpac z kims kto juz przez telefon pyskuje?

Napisano

> Ostatnie moje rozmowy w sprawie zakupu auta odbywały się juz 3 lata temu ale po oględzinach kilku

> aut w atanie dużo odbiegajacym od opisów z ogłoszenia zadawałem jedno pytanie :

> Czy stan tego auta jest faktycznie taki jak w opisie ? Bo jeśli coś się nie zgadza a ja przyjadę

> oglądać auto kilkaset kilometrów na daremno to nie będę żądał zwrotu kosztów za podróż tylko

> p......lę tak że z butów wyrwie .... OK ?

> Na 9 wykonanych telefonów 8 sprzedających , rzucało słuchawkę a ten ostatni okazał się człowiekiem

> od którego kupiłem samochód.

Jakbyś mi zadał takie pytanie, a miałbym nawet samochód w stanie idealny i tak bym rzucił słuchawką - z chamem i prymitywem interesów po prostu nie robię no.gifsmirk.gif

Napisano

> Nie wiem czy kombinatorstwo, po prostu mowie przez tel to co klient chce uslyszeć, czyli

> ideał-nówka-jak-z-salonu.

Czyli OSZUKUJESZ. Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu.

Napisano

>... co najwyzej mialy jeden element malowany, nie wiecej, ale przez telefon - nic nie malowane, i szczerze mowiac nie przyszedl nigdy nikt z miernikiem lakieru.

Nie każdy ma dostęp to takiego urządzenia, ale ja na szczęście mam. 3/4 sztuk które oglądałem miały malowane elementy, ale sprzedający dopiero wygadał się jak zobaczył czym dysponuje no.gif

> Raz mi jeden twierdzil ze cale auto bylo malowane, to byla bzdura ale mogl > myslec ze to ja go wkrecam i

> trudno, tak to juz jest.

Z tego co piszesz wyżej, to miał jak najbardziej słuszne podejrzenia smirk.gif

Napisano

> Ja jako sprzedajacy zawsze mowie ze nigdzie nie bylo malowane, nawet jesli bylo. Przyjedz i sobie

> sprawdz.

Dziwny jest ten świat... palacz.gif Jak łatwo można sprowadzić drugiego człowieka na ziemię - co właśnie uczyniłeś. Do tej pory uważałem Cię za uczciwego AK-owca, okazuje się, że Ty normalny krętacz i kłamca jesteś. but.gif

Kupiłem dla znajomego jedno autko z AK - jechałem w ciemno 400km, z pełnym zaufaniem - od usera z datą rejestracji 10 lat wstecz. Okazuje się, że miałem szczęście bo mogłem trafić na Ciebie.

Napisano

> Dlaczego? Według niego auto było na tyle tanie, że jaśnie książe nie ma czasu na wycieczki po

> serwisach...

kUPOWALEM dla zonki w wakacje KAczke. za 5tysi.

nawet mi przez mysl nie przeszlo, zeby jezdzic po serwisach i ponosic dodatkowe koszty.

wsiadlem, przejechalem sie, klima chlodzi, pare zdan o cenie i tyle.

na drugi dzien do bankomatu i po fure.

sprzedajacy twierdzi, ze mial telefony z jakis odleglych miejscowosci, z pytaniem czy nie moze podjechac z tym samochodem do nich. no chyba kogos niezle pogrzalo, zeby dymac tym autem kawal drogi tylko po to, zeby sie komus nie spodobaly rysy na masce 10-letniego samochodu : )

Napisano

> Od razu bym rzucil sluchawke po takich Twoich slowach. Za pare dni zadzwoni nastepny ktory

> przyjedzie i kupi bez ogladania i bedzie szczeliswy. Po co sie szarpac z kims kto juz przez

> telefon pyskuje?

Ty wiesz i ja wiem że sobie nie pogadamy przez telefon.

Napisano

> Jakbyś mi zadał takie pytanie, a miałbym nawet samochód w stanie idealny i tak bym rzucił słuchawką

> - z chamem i prymitywem interesów po prostu nie robię

Jakbyś mnie próbował oszukać to dla mnie jesteś "spalony" bo od oszustów i złodziei staram się trzymać z daleka.

Napisano

> Dziwny jest ten świat... Jak łatwo można sprowadzić drugiego człowieka na ziemię - co właśnie

> uczyniłeś. Do tej pory uważałem Cię za uczciwego AK-owca, okazuje się, że Ty normalny krętacz

> i kłamca jesteś.

Prawda...?

Smutne trochę jednak, że dla Niego kłamstwo przez telefon, to normalność i oczywistość. crazy.gif

Napisano

> Prawda...?

> Smutne trochę jednak, że dla Niego kłamstwo przez telefon, to normalność i oczywistość.

za telefonem/ monitorem to kazdy kozak maslak. Zadziwiajace ze w lesie wszyscy pokornieja tuk.gif

Napisano

> za telefonem/ monitorem to kazdy kozak maslak. Zadziwiajace ze w lesie wszyscy pokornieja

Oj, kilka rozmów telefonicznych o autach odbyłem, i niestety wiekszość sprzedających przyzna się do wad dopiero jak im się je palcem wskaże... czyli to jednak z mojej obserwacji raczej reguła. Niestety sick.gif

I jak tu [motyla noga przez głośne "R"] ma być normalnie?

Napisano

> - a można kupić na raty? (CC za 2 tys. )

Ciekawe na jaką kwotę ratę oszacowali zlosnik.gif

Ja jak sprzedawałem BMW za 21 tys. dostałem ofertę:

"Mogę Panu płacić w ratach po 400zł miesięcznie - być może spłacę wcześniej"

Poległem, gdy to przeczytałem rotfl.gif

Napisano

> Niestety

> I jak tu [motyla noga przez głośne "R"] ma być normalnie?

no widzisz , jak sie czegos w otoczeniu nie da zmienic, - zmien punkt widzenia zeby.GIF

TO WLASNIE JEST NORMALNE oslabiony.gifno.gif20.GIF

Napisano

> no widzisz , jak sie czegos w otoczeniu nie da zmienic, - zmien punkt widzenia

Przyzwyczaiłem się i traktuję te opowieści jako ciekawy popis fantazji opowiadającego. Co nie znaczy, że nie wolałbym inaczej, ale świata nie zmienię, dopóki ludzie chcą słyszeć, że 12-letnim dieslem w Niemczech jeździł dziadek tylko do Kościoła, a nie był bardzo wierzący i wypadku nie miał od 1930 kiedy się urodził, będą słuchać takich bredni.

> TO WLASNIE JEST NORMALNE

Nie jest. Ty tylko to tolerujesz, ale to nie jest normalne sick.gif

Napisano

> Ja jako sprzedajacy zawsze mowie ze nigdzie nie bylo malowane, nawet jesli bylo. Przyjedz i sobie

> sprawdz.

Ja sprzedaje Golfa i jakoś nie mam sumienia nie przyznać się że było coś lakierowanego i chyba dlatego do tej pory nie sprzedałem grinser006.gif Z drugiej strony to nie mam ochoty kogoś okłamywać i potem sie tłumaczyć, jednak z tego co ludzie do mnie dzwonią to faktycznie jest tak że niektórzy woleliby usłyszeć że jest ideał crazy.gif

Jakby coś to sprzedam Golfa VI cena 53500 zł zlosnik.gif

Napisano

> Dlaczego?

Bo nie ma uczciwych handlarzy.

Wtedy musiałby dokładać do interesu.

Napisano

> Ja jako sprzedajacy zawsze mowie ze nigdzie nie bylo malowane, nawet jesli bylo. Przyjedz i sobie

> sprawdz.

po prostu jestes klamca? Zachowanie handlarzyny i tyle. facepalm.giffacepalm.gif

Napisano

> Ja jako sprzedajacy zawsze mowie ze nigdzie nie bylo malowane, nawet jesli bylo. Przyjedz i sobie

> sprawdz.

Ty... oink.gifkara.gifsmile.gif

Napisano

> Dlaczego?

Wyjaśniłem. Statystycznie większa szansa trafienia "kombinowanego". Poza tym cena zawsze wyższa - handlarz musi swoje zarobić. Nie jest to regułą, ale dla mnie jak coś stoi w komisie to znaczy:

1. Trefny

2. Za drogi

3. Niepopularna marka

Każde inne auto nie spełniające przynajmniej jednego z w/w warunków sprzedaje się zanim wjedzie na plac.

Edit: Co oczywiście nie oznacza, że bezpośrednio od właściciela nie można kupić też padła biglaugh.gif.

Napisano

> Czyli OSZUKUJESZ. Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu.

Przez telefon - tak.

Napisano

> Dziwny jest ten świat... Jak łatwo można sprowadzić drugiego człowieka na ziemię - co właśnie

> uczyniłeś. Do tej pory uważałem Cię za uczciwego AK-owca, okazuje się, że Ty normalny krętacz

> i kłamca jesteś.

skromny.gif

> Kupiłem dla znajomego jedno autko z AK - jechałem w ciemno 400km, z pełnym zaufaniem - od usera z

> datą rejestracji 10 lat wstecz. Okazuje się, że miałem szczęście bo mogłem trafić na Ciebie.

Tez sprzedalem jedno auto przez AK ok.gif Wszystko dokladnie opisalem, zero sciemniania, i pierwsza osoba z AK ktora przyjechala kupila , potem jakis czas pozniej po sprzedazy jeszcze do tej osoby wyslalem priva czy wszystko z autem jest ok - i wszystko bylo ok, mam nadzieje ze nadal jest. Z tego co widze po postach tej osoby w kąciku tej marki - to nie mial zbyt wiele problemow z moim autem ok.gif

Napisano

> po prostu jestes klamca? Zachowanie handlarzyny i tyle.

Przez telefon tak - zachowuje sie jak handlarz, nie mam czasu na gadanie, mowie ze wszystko ideał-jak-nowy, jak ktos bedzie powaznie zainteresowany to przyjedzie i wtedy sobie obejrzy. Natomiast nigdy w zadnym aucie nie cofnalem licznika i nigdy niczego nie "odpicowalem" na sprzedaz, wiec raczej nie prezentuje zachowania handlarzyny.

Napisano

> Nie boisz się, że wyłapiesz kiedyś w dziób?

Nie mam czego sie bac, bo kazde auto ktore sprzedalem to kupila chyba pierwsza osoba ktora przyjechala, zadna nie marudzila. Wiec nie bylo tak zle z moimi autami. Nie sprzedawalem zadnych przywiezionych na handel tylko auta wlasne lub znajomych, wiec tym bardziej byly zadbane.

Napisano

> Nie każdy ma dostęp to takiego urządzenia, ale ja na szczęście mam. 3/4 sztuk które oglądałem miały

> malowane elementy, ale sprzedający dopiero wygadał się jak zobaczył czym dysponuje

No tak to juz jest, ze niestety wiekszosc aut jest malowanych i sprzedajacy sie przyzna dopiero jak mu pokazesz na mierniku. Tak sie sprzedaje auta w Polsce i nie zamierzam byc tym jednym z niewielu uczciwych bohaterów ktorzy od razu przez tel mowia "panie, no malowalem caly bok bo mi ktos ryse gwozdziem zrobil" - nawet jesli to prawda to klient od razu sobie Twoje auto odpuszcza bo mysli ze klamiesz z tą rysą i ze pewnie auto bylo zawiniete na latarni. Wiec lepiej nie mowic nic i niech przyjedzie sam zobaczy.

> Z tego co piszesz wyżej, to miał jak najbardziej słuszne podejrzenia

Nie mam nic do niego ze mi nie wierzyl bo nie nalezy wierzyc sprzedajacemu w zadnym przypadku. Akurat sie mylil ze cale auto mialem malowane bo chyba tylko zderzak byl wymieniany, ale przeciez nie musial mi wierzyc - obejrzal, nie chcial kupic, nie ma problemu ok.gif

Napisano

> Ty...

95% sprzedawców nic zlego o aucie przez telefon nie powie, tylko na AK sa wszyscy swieci i oczywiscie od razu mowia wszystkie wady auta wink.gif

Napisano

> Nie każdy ma dostęp to takiego urządzenia, ale ja na szczęście mam. 3/4 sztuk które oglądałem miały

> malowane elementy, ale sprzedający dopiero wygadał się jak zobaczył czym dysponuje

> Z tego co piszesz wyżej, to miał jak najbardziej słuszne podejrzenia

a ja zawsze mowie co bylo malowane. 3 odpusci bo dla nich auto z malowanym czy wymienionym elementem to "zlom" a czwarty przyjedzie sprawdzi sobie co chce, kupi i odjedzie szczesliwym. w reguly mam zdejcia jak auto wygladalo przed - jak ktos chce to wysylam. przeciez logiczne ze zeby z zachodu przywiesc auto w dobrym stanie to musi byc cos z nim nie tak - inaczej "glupi" niemiec nie odda auta ktore ma maly przebieg i dobry stan techniczny. niestety auta bezwypadkowe z reguly sa pozajezdzane technicznie. bo "glupi" niemiec do kosciolka nim nie pomykal w niedziele ale smigal codziennie kupe kilosow. smiesza mie taki ludzie dla ktorych np pomalowany i wymieniony blotnik to dyskwalifikacja dla auta. niech sobie nowego w salonie szukaja. dla mnie wazne zeby zaden element konstrukcyjny nie byl ruszony. wszystkie zgrzewy musza byc cale. a to ze wymienie drzwi czy blotnik czy pomaluje kilka elementow to juz kwalifikuje auto na zlom ? pomiajac fakt ze mam takiego lakiernika ze bez miernika lakieru nie jestes w stanie powiedziec ktory element byl malowany.

dal kupujacego to najlepiej zeby auto mialo przebieg max 10 000, stan salonowy z folia na siedzeniach i za 1/3 ceny oczywiscie z gwarancja techniczna. facepalm.gif

Napisano

> Ja sprzedaje Golfa i jakoś nie mam sumienia nie przyznać się że było coś lakierowanego i chyba

> dlatego do tej pory nie sprzedałem Z drugiej strony to nie mam ochoty kogoś okłamywać i

> potem sie tłumaczyć, jednak z tego co ludzie do mnie dzwonią to faktycznie jest tak że

> niektórzy woleliby usłyszeć że jest ideał

> Jakby coś to sprzedam Golfa VI cena 53500 zł

Widzisz, ale tak to jest ze Ty sie przyznasz ze lekko byl lakierowany, a klient i tak Ci nie wierzy i mysli ze skoro sie przyznajesz do malej stluczki to pewnie cale auto bylo skladane z przystanku i tez klamiesz hehe.gif I tak zle, i tak niedobrze. Lepiej sie nie przyznawac, a jesli wyjdzie jeden element malowany to i tak klient kupi, skoro reszta auta mu sie bedzie podobac. Ale przynajmniej przyjedzie, a jak z gory slyszy ze cos bylo malowane to czesto odpuszcza w ogole wyjazd.

Napisano

> Przez telefon tak - zachowuje sie jak handlarz, nie mam czasu na gadanie,

To ile masz tych aut do sprzedaży? Jak nie masz czasu na gadanie to po co się tego podejmujesz? A czy idealizując sprzedawany pojazd nie tracisz czasu?

> mowie ze wszystko

> ideał-jak-nowy, jak ktos bedzie powaznie zainteresowany to przyjedzie i wtedy sobie obejrzy.

Kłamiesz, żeby zwabić "klienta". Poza tym kogoś kto przyjeżdża oglądać zareklamowany w ten sposób samochód nie można nazwać "poważnie zainteresowanym", a raczej "idiotycznie zainteresowanym".

> Natomiast nigdy w zadnym aucie nie cofnalem licznika i nigdy niczego nie "odpicowalem" na

> sprzedaz, wiec raczej nie prezentuje zachowania handlarzyny.

Trudno powiedzieć co prezentujesz, bo pierwszym kłamstwem możesz determinować dalsze zdarzenia (przynajmniej w przypadku "klienta" naiwnego.

Napisano

> Widzisz, ale tak to jest ze Ty sie przyznasz ze lekko byl lakierowany, a klient i tak Ci nie wierzy

> i mysli ze skoro sie przyznajesz do malej stluczki to pewnie cale auto bylo skladane z

> przystanku i tez klamiesz I tak zle, i tak niedobrze. Lepiej sie nie przyznawac, a jesli

> wyjdzie jeden element malowany to i tak klient kupi, skoro reszta auta mu sie bedzie podobac.

> Ale przynajmniej przyjedzie, a jak z gory slyszy ze cos bylo malowane to czesto odpuszcza w

> ogole wyjazd.

Niestety muszę się zgodzic z tobą grinser006.gif

Napisano

> Kłamiesz, żeby zwabić "klienta". Poza tym kogoś kto przyjeżdża oglądać zareklamowany w ten sposób

> samochód nie można nazwać "poważnie zainteresowanym", a raczej "idiotycznie zainteresowanym".

Idiotycznie zainteresowany to ktos kto chce sobie pogadac przez telefon, przez sluchawke poznac stan techniczny i moze jeszcze na koncu przez sluchawke negocjowac cene. Samochod sie oglada na zywo, na zywo sie ocenia wady i zalety - tylko wtedy ktos jest powaznie zainteresowany wedlug mnie.

Napisano

> Bo nie ma uczciwych handlarzy.

Ja kupiłem samochód od gościa, który sprowadzał samochody.

Takiego chyba też można określić mianem handlarza.

Szukałem na giełdzie Punto. Znalazłem Astrę, o jakiej zawsze marzyłem smile.gif Samochód miał 9 lat i 90 kkm przebiegu. Wtedy byłem młody, głupi i dałem się nabrać na bajkę, że kobieta mało nim jeździła.

Po 2 miesiącach wyszła rdza. Jednak jeżdżę tym samochodem do teraz (mam już go 9 lat) i nic wielkiego się w nim nie stało.

Zatem chyba nie każdy handlarz taki zły smile.gif

Napisano

> Zatem chyba nie każdy handlarz taki zły

Szwagier kupił Lybre stojącą w komisie. Samochód nie był tani ale był w bardzo dobrym stanie. Niedługo minie dwa lata i wszystko jest w porządku. A tłucze trochę tych kilometrów. Tylko on nie chciał kupić nówki za 1/3 ceny. A chyba z tym jest największy problem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.