Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

7000 km rocznie

Featured Replies

Napisano

> A to czemu ?

a nie wiem grinser006.gif

czasem taniej będzie nie kupować auta tylko taksówką i wypożyczalnią się wspomóc

znajoma odmówiła przyjęcia samochodu służbowego tłumacząc dyrekcji , że jeżdżąc codziennie taksówką do pracy i z powrotem wyda połowę tego co rata leasingu nie licząc ubezpieczenia, eksploatacji i paliwa

Napisano

dla mnie jedno i drugie zużycie jest z kara.gif

Napisano

> Jeśli szukać faktycznie argumentów przeciw Twojemu 1.9 TDI w mieście to:

> - bardzo głośna praca

bez przesady.

> - długie nagrzewanie

ujdzie, choc benzynowe 1.8 w Golfie nagrzewa sie szybciej

> - droższy w zakupie

no niby tak, ale rekompensuje palac prawie polowe tego co benzynowy

> Plusy to:

> - relatywnie niskie spalanie, nawet przy (dlatego ciekaw byłem ile Tobie spala, bo jeździsz ponoć

> w kapeluszu )

mi w miescie pali 5-6l - w trasie 3,5-5,5l srednia z ostatnich 3kkm - 4,8l

> - możliwy pad turbo - i tylko to w zasadzie

narazie zapielklu sie tylko kierownice

> - droższy w odsprzedaży

nie oplaca sie sprzedawac auta ktore sie nie psuje i pali 5l

Napisano

> dla mnie jedno i drugie zużycie jest z

no ale co za różnica jaka to wartość, grunt żeby proporcje zachować wink.gif

Powiem Ci tak, 2.0 benzyna w automacie średnie spalanie ma na poziomie 7,5 litra, dieslem raczej też średnio tych 5,5 nie osiągniesz, koło 6 weźmie więc proporcja jest zachowana praktycznie. A benzyna w mieście pali 8,5, na trasie schodzi do 6,5 zlosnik.gif

Napisano

> a nie wiem

> czasem taniej będzie nie kupować auta tylko taksówką i wypożyczalnią się wspomóc

> znajoma odmówiła przyjęcia samochodu służbowego tłumacząc dyrekcji , że jeżdżąc codziennie taksówką

> do pracy i z powrotem wyda połowę tego co rata leasingu nie licząc ubezpieczenia, eksploatacji

> i paliwa

ostatnio zmowilem taxowke bo utknalem z autobusem w warsztacie na drugim koncu miasta - makabra gdybym mial chwile wiecej czasu to wracalbym autobusem - byl w niej wiekszy syf niz komunikacji miejskiej...

Napisano

> no ale co za różnica jaka to wartość, grunt żeby proporcje zachować

> Powiem Ci tak, 2.0 benzyna w automacie średnie spalanie ma na poziomie 7,5 litra, dieslem raczej

> też średnio tych 5,5 nie osiągniesz, koło 6 weźmie więc proporcja jest zachowana praktycznie.

> A benzyna w mieście pali 8,5, na trasie schodzi do 6,5

moim zdaniem to jest bardzo indywidualna sprawa grinser006.gif zarówno przy wartościach maksymalnych jak i w proporcjach

Ty mi tu jakieś bajki opowiadasz wink.gif po kolei o 2l benzynie w automacie która ma średnie spalanie na poziomie 7,5 litra jak mi klekot więcej palił hehe.gif za to benzyna 1.3 kotłowała w mieście 11.5 IThankYou.gif miała 90KM, a później o klekocie co pail 5.5 a mi klekot 190KM 7,3 średnio a w mieście 8,5.

Dla MPS średnie podają 9,4 chyba a ja mam 12,3 hehe.gif ale za to w mieście podają 13,4 czy 13,7 i to się zgadza.

Napisano

> moim zdaniem to jest bardzo indywidualna sprawa zarówno przy wartościach maksymalnych jak i w

> proporcjach

ale ja się zgadzam z Tobą w 100%, jednakoż próbowałem w ten sposób odpowiedzieć na pytanie Kolegi - założyciela wątku wink.gif A że wartości katalogowe to inna inszość, powiedzmy, że najbardziej bezsporne. W jakiś tam zunifikowany sposób marki osiągają te spalania, warunki specyficzne, proporcje, prędkości, warunki, szmery bajery ale jakiś punkt zahaczenia jest wink.gif

> Ty mi tu jakieś bajki opowiadasz po kolei o 2l benzynie w automacie która ma średnie spalanie na

> poziomie 7,5 litra jak mi klekot więcej palił za to benzyna 1.3 kotłowała w mieście 11.5

Już odpowiadam, po kolei, od początku:

Marea 2.0 20v 2000 rok - spalanie w mieście ze 12 jak drut, na trasie 8-9 litrów.

Avensis 2.0 16v 2005 rok - spalanie w mieście koło 10,5 litra, na trasie 7-8,5 litra.

Avensis 2.0 16v 2010 rok, automat (bezstopniowy, z zaprogramowanymi 7 przełożeniami - Multidrive) w mieście 8,5 litra na trasie przy normalnej jeździe około 7,5, kapeluszniczo nawet koło 6,5 litra osiąga i wcale nie jest to męczarnia. Jazda krajoznawcza poza miastem czyli do 90.

> miała 90KM, a później o klekocie co pail 5.5 a mi klekot 190KM 7,3 średnio a w mieście 8,5.

> Dla MPS średnie podają 9,4 chyba a ja mam 12,3 ale za to w mieście podają 13,4 czy 13,7 i to się

> zgadza.

Dla porównania, miałem przez tydzień Rav4, 2.2 150 KM, która w zimą paliła mi w mieście 11,5 ropy. Ale to co już pisałem w innym wątku ja mam miasto specyficzne, bo przejazdy koło 2 km i stop zlosnik.gif

Napisano

> a w dieslach masz dodatkowo dpf i dwumase (nowoczesna benzyna tez ma ale praktycznie dozywotnia)

Bez przesady, dwumasa w turbobenzynach moze i posluzy dluzej niz w td, ale dozywotnia to z pewnoscia nie jest. Z tego co mi mowiono w "zaprzyjaznionym" warsztacie to zaleznie od producenta i uzytkownika przebiegi z jakim spotkali sie w tb do "padu dwumasy" byly o jakies 30-50% wieksze niz w td tego samego producenta.

Moj dobry kolega kupil sobie Octavie I 1.8T z przebiegiem okolo 130kkm (pewnym, od pierwszego wlasciciela, sprawdzilismy przebieg w ASO), pojezdzil jakies 25kkm i niestety komplet sprzeglo+dwumasa do wymiany.

Napisano

> Od przeglądu do przeglądu, silnik diesel - tyle mi wyszło. Ktoś mi powiedział, że dieslem trzeba

> jeździć dużo kilometrów, bo inaczej się nie opłaca. A to czemu ?

Kwestia ceny zakupu tego auta, po prostu diesel sie nie zwroci.

Napisano

I rozrząd i

> turbiny w benzynach tez trzeba robić

Kij w mrowisko wsadzasz zlosnik.gif

Zara pojawi sie czciciel religi LPG ze Stettina i Cię zmiarzdźy argumentacją hehe.gif

BTW: ca. 10.000km rocznie dizlem, a co?! Mam fanaberię i stać mnie! clown.gif.

Napisano

> Od przeglądu do przeglądu, silnik diesel - tyle mi wyszło. Ktoś mi powiedział, że dieslem trzeba

> jeździć dużo kilometrów, bo inaczej się nie opłaca. A to czemu ?

Ja dowiedziałem się z ak że moc silnika musi zależeć od pokonywanych dystansów.

Po wsi - tico

po mieście corolla

dalszy wypad mercedes

za granicę tir

ok.gif

Napisano

> I rozrząd i

> Kij w mrowisko wsadzasz

> Zara pojawi sie czciciel religi LPG ze Stettina i Cię zmiarzdźy argumentacją

> BTW: ca. 10.000km rocznie dizlem, a co?! Mam fanaberię i stać mnie! .

Twoja sprawa, zaczelismy rozmowe od oplacalnosci wiec tego sie trzymamy zlosnik.gif po prostu jazda dieslem od nowosci przy malych przebiegach rocznych jest mniej oplacalna ze wzgledu na roznice w cenie zakupu.

Tyle. A ze Ty masz kaprys zlosnik.gif

Mnie osobiscie bawia ludkowie, ktorzy kupuja klekota na podstawie stereotypow i mecza sie pozniej takim autem, bo diesel w miescie to troche meczarnia.

Napisano

> I rozrząd i

> Kij w mrowisko wsadzasz

> Zara pojawi sie czciciel religi LPG ze Stettina i Cię zmiarzdźy argumentacją

> BTW: ca. 10.000km rocznie dizlem, a co?! Mam fanaberię i stać mnie! .

Ta fanaberia to się nazywa bezrefleksyjna podatność na modę. Absolutnie jedyną zaletą diesla jest jego nieco wyższa sprawność i niektóre konsekwencje które z tego faktu wynikają ( np. niższe spalanie, czy większy zasięg). Gdyby mnie było stać to bym w życiu dieslem nie jeździł.

Napisano

> Mnie osobiscie bawia ludkowie, ktorzy kupuja klekota na podstawie stereotypow i mecza sie pozniej

> takim autem, bo diesel w miescie to troche meczarnia.

Mnie osobiście bawią ludkowie, ktorzy kupują noPb i inwestują kolejne 2,5 koła w sekwencyjny LPG.

Co do jazdy dizlem po mieście - nie wiem skąd masz takie odczucia, bo ja turlając się autami na ON od 2007 roku nie odczułem żadnego dyskomfortu.

Napisano

> Co do jazdy dizlem po mieście - nie wiem skąd masz takie odczucia, bo ja turlając się autami na ON

> od 2007 roku nie odczułem żadnego dyskomfortu.

Bo nie chcesz odczuwać. Gdy auto stoi na skrzyżowaniu, czy w korku wybitnie mocno słychać różnicę między dieslem a benzyniakiem. Taniutkie, koreańskie auto potrafi być absolutnie ciche jeśli ma silnik benzynowy. Wypasiony merc, czy beema z dieslem nie ma szans zejść do tego poziomu hałasu. Krótkie biegi są wybitnie wkurzające w mieście, choć i w trasie potrafią wkurzyć. Jazda na wiecznie niedogrzanym silniku nie jest niczym przyjemnym ani dla kierowcy ani dla silnika. Benzyniak nagrzewa się kilkukrotnie szybciej.

Oczywiście można to wszystko ignorować, bagatelizować i udawać, że nie ma żadnego dyskomfortu. To się nazywa brak obiektywizmu.

Napisano

> ja turlając się autami na ON

> od 2007 roku

Ja tez. grinser006.gif

> nie odczułem żadnego dyskomfortu.

Jest głośniejszy i trzęsie - szczególnie odczuwalne na zimnym silniku.

No i podstawowy - dla mnie - mankament, to gorsze nagrzewanie. Po mieście w korkach w zimę jest kiepściutko. W nowszych wsadzają elekrtyczne podgrzewanie, więc pewnie to ratuje sytuację, ale w moich nie było. icon_rolleyes.gif

Napisano

> Bo nie chcesz odczuwać. Gdy auto stoi na skrzyżowaniu, czy w korku wybitnie mocno słychać różnicę

> między dieslem a benzyniakiem. Taniutkie, koreańskie auto potrafi być absolutnie ciche jeśli

> ma silnik benzynowy. Wypasiony merc, czy beema z dieslem nie ma szans zejść do tego poziomu

> hałasu

Nie jeździłeś autem z dobrym dieslem.

Nie pytam - STWIERDZAM.

I kończy to zasadniczo dalszą dyskusję z tym argumentem...

Napisano

> Ja tez.

> Jest głośniejszy i trzęsie - szczególnie odczuwalne na zimnym silniku.

Przy CR nie zaobserwowałem znaczącej rożnicy w hałasie/wibracjach, natomiast Zafira z 2.0 DTH hałasowała i wibrowała bardzo.

> No i podstawowy - dla mnie - mankament, to gorsze nagrzewanie. Po mieście w korkach w zimę jest

> kiepściutko.

Motor JTD nagrzewał się średnio, ale kabina pozostawała zimna;

Motor DTH nagrzewał się beznadziejnie, ale przynajmniej z kratek leciało ciepłe;

Motor CDTI z grzałką jest rewelacyjny w obu konkurencjach ok.gif.

Napisano

> się nazywa brak obiektywizmu.

Słonce - gdybym nie miał 3xnoPb, 2xnoPb+LPG i 3xON to mogłbyś mi zarzucać brak obiektywizmu, ale nie piszę tego, żeby podreprować sobie ego, czy poprawić humor że kupiłem dizla - mi po prostu to pasuje.

O hałasie/wibracjach/nagrzewaniu napisałem obiektywnie post wyżej, wiec nie widzę sensu żeby się powtarzać.

Pa

Napisano

> bo inaczej się nie opłaca. A to czemu ?

Ależ w czym problem - kto bogatemu zabroni ?

Jazda autem w ogóle się nie opłaca.

Jeśli lubisz posłuchać z rana odgłosu mieszania śrub w wiadrze, w zimie jeździć w czapce i ciągle mieszać wajchą (bo elastyczność diesla to mit) - Twoja sprawa.

Dziwią mnie dżihadowcy - co kogo obchodzi czym pędzę swoje auto ? Ja wybieram portfelem, ale biedny jestem. Jakbym był bogaty to bym wybierał co chcę.

Napisano

> Jest głośniejszy i trzęsie - szczególnie odczuwalne na zimnym silniku.

> No i podstawowy - dla mnie - mankament, to gorsze nagrzewanie. Po mieście w korkach w zimę jest

> kiepściutko. W nowszych wsadzają elekrtyczne podgrzewanie, więc pewnie to ratuje sytuację, ale

> w moich nie było.

Musiałeś jeździć czymś bardzo starym albo szwabięciną TDI. Nie mogłeś mieć do czynienia z nowoczesnymi dieslami Peugeota lub Fiata, bo nie opowiadałbyś nonsensów o głośności i wibracjach.

Z moich osobistych doświadczeń: stary fiatowski silnik benzynowy 1.6 103km jest na wolnych obrotach głośniejszy i mocniej trzęsie budą, niż pedziotowy 1.4 HDi

Napisano

> Ta fanaberia to się nazywa bezrefleksyjna podatność na modę.

Fanaberia? - częsciowo się zgodzę. Podatność na modę? - icon_eek.gifhahaha.gif Sorry, ale nie identyfikuje się z siłownią pod maską, na tyle zeby był to wyznacznik mojej mody i stylu życia.

> które z tego faktu wynikają ( np. niższe

> spalanie, czy większy zasięg).

Przełomowe odkrycie.

Zwłaszcza ten zasięg, ktory można zwiększyć w sumie do nieskonczoności niezależnie od silnika i rodzaju zasilania.

Napisano

> Nie jeździłeś autem z dobrym dieslem.

> Nie pytam - STWIERDZAM.

> I kończy to zasadniczo dalszą dyskusję z tym argumentem...

Spoko, szkoda, że brak Ci świadomości, że diesel im lepszy tym sprawniejszy. A im sprawniejszy tym dłużej się nagrzewa (pomijam oczywiście jakieś dodatkowe instalacje dogrzewające typu webasto). Z jednej strony jego zaleta w postaci wyższej sprawności z której się można cieszyć w trasie staje się wadą i udręką w mieście.

Rzeczy idealnych na tym świecie nie ma. Trzeba mieć tego świadomość i stosować dane rozwiązanie w warunkach gdzie zalety przysłaniają wady, a nie zaklinać rzeczywistość i udawać, że jest cudownie kiedy nie jest.

Rzeczywiście jeszcze nie słyszałem diesla, który na wolnych obrotach jest tak cichy, że go nie słychać. Może mnie oświeć jakimś przykładem?

Pokaż mi też diesla który ma biegi porównywalnie długie jak benzyniak porównywalnej mocy w porównywalnym wielkościowo aucie.

Oświeć mnie bracie co to za cudowny diesel, a ja pójdę i się przejadę i zdam relację. Howgh.

Napisano

> Musiałeś jeździć czymś bardzo starym albo szwabięciną TDI.

TDI 2003 r. i TDCi 2005 r.

> Nie mogłeś mieć do czynienia z

> nowoczesnymi dieslami Peugeota lub Fiata, bo nie opowiadałbyś nonsensów o głośności i

> wibracjach.

Bo i nie miałem.

> Z moich osobistych doświadczeń: stary fiatowski silnik benzynowy 1.6 103km jest na wolnych obrotach

> głośniejszy i mocniej trzęsie budą, niż pedziotowy 1.4 HDi

Z dwóch ww. TDCi jest o wiele "spokojniejszy", ale do noPb jeszcze mu brakuje.

Napisano

Poza argumentami merytorycznymi przeciw, za itd, ja dodam jeszcze

taki, którego nie da się obalić. Jeżdżę dieslem, BO TAK. grinser006.gif

Napisano

> Z dwóch ww. TDCi jest o wiele "spokojniejszy", ale do noPb jeszcze mu brakuje.

PAtrzac na moj nabytek (1.6HDi) to jest roznie. Jak jest zimny (bardzo, bardzo zimny) to z poczatku slychac takie parkotanie (wewnatrz i na zewnatrz), po nagrzaniu wewnatrze jest cicho, ale jak sie uchyli okno nadal slychac. Co do benzyn (porownam do Octavii 1.8T i Laguny II 2.0T) to byly cichsze na biegu jalowym do momentu zalacznie sie klimatyzacji - w obu od razu zwiekszaly sie obroty i dzwiek silnika stawal sie wyrazny (nawet w kabinie), w HDi poki co zalaczenie sie klimatyzacji nie powoduje praktycznie zadnej zmiany w dzwieku silnika.

Napisano

> Ta fanaberia to się nazywa bezrefleksyjna podatność na modę. Absolutnie jedyną zaletą diesla jest

> jego nieco wyższa sprawność i niektóre konsekwencje które z tego faktu wynikają ( np. niższe

> spalanie, czy większy zasięg). Gdyby mnie było stać to bym w życiu dieslem nie jeździł.

Czyli jazda dieslem w Twoim wypadku jest ekonomicznie uzasadniona?

Ale przecież auto na NoPB kupisz taniej.

Napisano

> Jazda autem w ogóle się nie opłaca.

I na tym ten watek nalezaloby zakonczychehe.gif

Sam mam obecnie diesla, bo taki sie akurat trafil do sprzedazy w firmie, a ze cena byla dobra to tym bardziejok.gif

Ja jestem bardzo zadowolony, auto zarowno w domu jak i firmie jest w garazu, wiec klopot z nagrzewaniem nie wystepuje zlosnik.gif

Spala mi srednio przy mojej jezdzie 6-6,5 ltr, co mnie w pelni zadowala.

noPB o podobnej mocy palilo 8 -9, wiec roznica znacza.

Napisano

> Z dwóch ww. TDCi jest o wiele "spokojniejszy", ale do noPb jeszcze mu brakuje.

Myślę, że tu sporo może zależeć od egzemplarza, stopnia zużycia itp. Peugeoty HDi, którymi jeździłem, były nowe, oba benzyniaki kupiłem używane i oba (stilo 1.6 i uno 0.9) trzęsą się na wolnych obrotach bardziej, niż peugeoty. Być może nie jest to norma dla tych silników, ale ponieważ poza tym nie wykazują innych niepokojących objawów, przyjąłem te drgania za "dobrodziejstwo inwentarza" i nie próbuję naprawiać.

Napisano

> Spoko, szkoda, że brak Ci świadomości, że diesel im lepszy tym sprawniejszy. A im sprawniejszy tym

> dłużej się nagrzewa (pomijam oczywiście jakieś dodatkowe instalacje dogrzewające typu

> webasto).

Ale przeczytałeś do czego się odniosłem, prawda?

Bo jeżeli porównujesz gównianą skodzinę w tedeiku z samochodem z DOBRYM dieslem, a zwłaszcza DOBRYM samochodem z DOBRYM dieslem, to...

No krótko - za mało dobrych diesli znasz, co widać z daleka po Twojej wypowiedzi n/t tego, że "prosty koreański jest z daleka do odróżnienia od super-mercedesa.

Chyba, że zatrzymałeś się na etapie mercedesa-beczki, albo fałweja w pimpe-dize...

Napisano

> TDI 2003 r. i TDCi 2005 r.

JAKI.

Kolego, PRECYZJA...

Ostatnio jechałem 1,8 TDCi w Tourneo Connect - bosz, normalnie C330 to przy tym szczyt kultury i ciszy...

Napisano

> Czyli jazda dieslem w Twoim wypadku jest ekonomicznie uzasadniona?

> Ale przecież auto na NoPB kupisz taniej.

"Jakieś" auto tak, ale nie to którym aktualnie jeżdżę. Niestety nie mam wyboru - alternatywna benzyna jest prawie 30 tys droższa w zakupie (pojemność powyżej 2 litrów i akcyza).

Napisano

> Ale przeczytałeś do czego się odniosłem, prawda?

> Bo jeżeli porównujesz gównianą skodzinę w tedeiku z samochodem z DOBRYM dieslem, a zwłaszcza DOBRYM

> samochodem z DOBRYM dieslem, to...

> No krótko - za mało dobrych diesli znasz, co widać z daleka po Twojej wypowiedzi n/t tego, że

> "prosty koreański jest z daleka do odróżnienia od super-mercedesa.

> Chyba, że zatrzymałeś się na etapie mercedesa-beczki, albo fałweja w pimpe-dize...

Podaj mi więc JEDEN przykład konkretnego silnika diesla w konkretnym aucie którego pracę można poznać jedynie po wychylonej wskazówce obrotomierza.

Napisano

> "Jakieś" auto tak, ale nie to którym aktualnie jeżdżę. Niestety nie mam wyboru - alternatywna

> benzyna jest prawie 30 tys droższa w zakupie (pojemność powyżej 2 litrów i akcyza).

Mówimy o 1-nce? Poważnie aż taka różnica na korzyść zakupu diesla?

Napisano

> Mówimy o 1-nce? Poważnie aż taka różnica na korzyść zakupu diesla?

Jakże by inaczej. Pewnie za parę miesięcy się to zmieni. W X1 jest już dostępny silnik 2.0 245KM który gdyby był dostępny w jedynce siedziałby u mnie pod maską. Różnica w cenie nie wynosi 30 tys lecz 3 tys. Do tego ośmiobiegowy automat a nie sześciobiegowy jak u mnie...

Napisano

> Od przeglądu do przeglądu, silnik diesel - tyle mi wyszło. Ktoś mi powiedział, że dieslem trzeba

> jeździć dużo kilometrów, bo inaczej się nie opłaca. A to czemu ?

Dwa pwytania:

1. Auto kupione było jako nowe??

2. Czy jest to nowoczesny diesel common rail, dwumasy, VTG czy raczej stary kibel na pompie, bez dwumasy i turbo bez VTG itd zlosnik.gif??

Jeżeli na powyższe dwa pytania odpowiedziałeś 'tak', to znaczy, że nie umiesz liczyć pieniędzy lub nie znasz się się na motoryzacji. Jeżeli zaś odpowiedziałeś 'nie' to gratuluję udanego zakupu ok.gifzlosnik.gif.

Napisano

> Podaj mi więc JEDEN przykład konkretnego silnika diesla w konkretnym aucie którego pracę można

> poznać jedynie po wychylonej wskazówce obrotomierza.

Sam jestem ciekaw jaki silnik poda, bo ja takiego diesla nie spotkałem jeszcze hehe.gif

Ale może jak kiedyś będę zmieniać auto, to wybiorę silnik zaproponowany przez Sibuja ok.gif

Napisano

> JAKI.

> Kolego, PRECYZJA...

> Ostatnio jechałem 1,8 TDCi w Tourneo Connect - bosz, normalnie C330 to przy tym szczyt kultury i

> ciszy...

TDCi w tym roczniku, to chyba jeden był - jeszcze fjiordowski z dwiema opcjami - 115 i 130 KM.

Jeżeli się nie mylę, to dopiero w MK IV zaczęli wkładać 2.0 PSA. niewiem.gif

Napisano

> Ale przeczytałeś do czego się odniosłem, prawda?

> Bo jeżeli porównujesz gównianą skodzinę w tedeiku z samochodem z DOBRYM dieslem, a zwłaszcza DOBRYM

> samochodem z DOBRYM dieslem, to...

Z ciekawosci, jaki w/g Ciebie to mialby byc samochod i z jakim silnikiem.?

Napisano

> TDCi w tym roczniku, to chyba jeden był - jeszcze fjiordowski z dwiema opcjami - 115 i 130 KM.

> Jeżeli się nie mylę, to dopiero w MK IV zaczęli wkładać 2.0 PSI.

Silnik silnikowi nie równy.

Ostatnio jeździłem w jeden dzień parunastoma modelami różnych producentów, trasa na tyle długa, żeby wyrobić sobie konkretną opinię i różnice wielokrotnie zwalają z nóg.

Generalizowanie, jak coponiektórzy, że "dizel to ZAWSZE tyrka i głośny jest" to "wielkie semantyczne nadużycie", cytując słusznie przebrzmiałego klasyka.

Napisano

> Z ciekawosci, jaki w/g Ciebie to mialby byc samochod i z jakim silnikiem.?

Eklasa z dieslem pracuje b. przyjemnie :-)

A tak bardziej przyziemnie - francuzi robią wspaniałe pod względem kultury pracy diesle. Porównywanie takich sprzętów do kup typu wymieniony wyżej przeze mnie 1,8 Forda, czy inne "kultowe" pimpe-dize by fałwej (CR zresztą też) to jak porównywać normalny silnik do perkinsa w C330...

Napisano

> Eklasa z dieslem pracuje b. przyjemnie :-)

o, to auto dla kowalskiego

> A tak bardziej przyziemnie - francuzi robią wspaniałe pod względem kultury pracy diesle.

raz piszesz, ze tdci to kupa i porownujesz jego prace do traktora a tu znow napisales, ze francuskie sa ok

ja juz nie wiem niewiem.gif

> Porównywanie takich sprzętów do kup typu wymieniony wyżej przeze mnie 1,8 Forda, czy inne

> "kultowe" pimpe-dize by fałwej (CR zresztą też) to jak porównywać normalny silnik do perkinsa

> w C330...

wiadomo, ze nie ma takiego motoru, najwyzej jest auto z bardzo dobrze wyciszona komora silnika

Napisano

> Podaj mi więc JEDEN przykład konkretnego silnika diesla w konkretnym aucie którego pracę można

> poznać jedynie po wychylonej wskazówce obrotomierza.

Doprecyzuj powyższe, bo zmierzasz w niebezpiecznym (dla siebie) kierunku.

Najpierw wypuściłeś (mylną) tezę, że "gruźlik ZAWSZE pracuje tak, że nie masz wątpliwości co pod maską i z daleka jest be", teraz zmierzasz w kierunku samochodu, który pracuje bezgłośnie w ogóle, czyli np. Lexa serii LS.

Konkretnie.

Albo uderz się w pierś i przyznaj, że Twoja teza dotyczy aut, z którymi się spotkałeś, ale dopuszczasz do głowy myśl, że są samochody, w których można mieć POWAŻNE problemy z rozpoznaniem co pod maską terkocze.

I wcale nie jakieś och-wypasy.

Napisano

Pomijając to, podaj nadal konkretny silnik, który uważasz że

jest tak cichy, że w kabinie już nic nie słychać, ani nie czuć.

Silnik diesla, w jakim modelu samochodu, jaki silnik, jaka pojemność,

jaki rocznik... Tak z ciekawości.

Napisano

> o to auto dla kowalskiego

Się kupi od dziadka :-)

Troszku się jak widzę niektórym miesza temat i celem obrony swoich tez idą w ślepe uliczki :-)

> raz piszesz, ze tdci to kupa i porownujesz jego prace do traktora a tu znow napisales, ze

> francuskie sa ok

No zgadza się.

W czym Ty widzisz problem?

Jeżeli mówię, że silnik np Fiata pracuje gówniano a np Citroena miodnie, to są to TE SAME silniki?!

> ja juz nie wiem

> wiadomo, ze nie ma takiego motoru, najwyzej jest auto z bardzo dobrze wyciszona komora silnika

Są.

Można zrobić naprawdę fajnie pracującego diesla, można się też do roboty nie przykładać - wszystko jest kwestią z jednej strony know-how, a z drugiej strony segmentu rynku, jaki ten silnik ma obstawiać, a więc BUDŻETU.

Napisano

> Pomijając to, podaj nadal konkretny silnik, który uważasz że

> jest tak cichy, że w kabinie już nic nie słychać, ani nie czuć.

> Silnik diesla, w jakim modelu samochodu, jaki silnik, jaka pojemność,

> jaki rocznik... Tak z ciekawości.

Podobno w Chevrolecie diesel 2.0 chodzi ciszej od benzyny.

Słabe wyciszenie kabiny w wersji z benzyną pod maską mogę potwierdzić zlosnik.gif

Dieslem nie jeździłem.

Napisano

> Się kupi od dziadka :-)

> Troszku się jak widzę niektórym miesza temat i celem obrony swoich tez idą w ślepe uliczki :-)

> No zgadza się.

> W czym Ty widzisz problem?

> Jeżeli mówię, że silnik np Fiata pracuje gówniano a np Citroena miodnie, to są to TE SAME silniki?!

dlatego ze w fordzie u pugu siedza pewnie te same silniki.

Napisano

> Pomijając to, podaj nadal konkretny silnik, który uważasz że

> jest tak cichy, że w kabinie już nic nie słychać, ani nie czuć.

> Silnik diesla, w jakim modelu samochodu, jaki silnik, jaka pojemność,

> jaki rocznik... Tak z ciekawości.

Tłinsen, Ty też nie umiesz czytać?

Odnosimy się do tego:

Quote:

Bo nie chcesz odczuwać. Gdy auto stoi na skrzyżowaniu, czy w korku wybitnie mocno słychać różnicę między dieslem a benzyniakiem.
Taniutkie, koreańskie auto potrafi być absolutnie ciche jeśli ma silnik benzynowy. Wypasiony merc, czy beema z dieslem nie ma szans zejść do tego poziomu hałasu
. Krótkie biegi są wybitnie wkurzające w mieście, choć i w trasie potrafią wkurzyć. Jazda na wiecznie niedogrzanym silniku nie jest niczym przyjemnym ani dla kierowcy ani dla silnika. Benzyniak nagrzewa się kilkukrotnie szybciej.

Oczywiście można to wszystko ignorować, bagatelizować i udawać, że nie ma żadnego dyskomfortu. To się nazywa brak obiektywizmu.


Mam rozumieć, że w "taniutkim, koreańskim aucie" pracę silnika benzynowego rozpoznajesz jedynie po ruchu wskazówki obrotomierza?

To wskaż proszę takie auto...

Ułatwię Ci robotę - budżet za nowy pojazd do 100 000 PLN.

Mówimy o (przynajmniej JA mówię) o silnikach, które mają poziom hałasu i kulturę pracy nie odbiegającą od silników benzynowych. Również w tych samych modelach.

I - choć jeszcze parę lat temu powiedziałbym, że nigdy tego nie napiszę - takie silniki ISTNIEJĄ i wcale nie są rzadkością.

Różnice w kulturze pracy między WSPÓŁCZEŚNIE PRODUKOWANYMI dieslami między poszczególnymi markami/modelami są nieraz szokujące. Wsiądź, zobacz, objeździj trochę aut - zdziwisz się.

Napisano

> dlatego ze w fordzie u pugu siedza pewnie te same silniki.

akurat 1.8 to silnik forda, pamiętający czasy sierry grinser006.gif

2.0 i 1.6 były od PSA, ale też nie wszystkie

Napisano

> dlatego ze w fordzie u pugu siedza pewnie te same silniki.

Mylisz się i to bardzo.

W fordzie mogą być diesle:

1,8 (stary kibel forda, reanimowany przez doklejenie metki "tidisiaj" i dołożenie CR)

2.0 (patrz wyżej)

1,6 PSA

2,0 PSA

(oraz wiele wariacji, np 1,4 czy 2,2 - skupiamy się na najbardziej podstawowych motorach).

Silniki Forda od silników PSA dzieli przepaść techniczna - PSA to technologia z końca lat 90, wielokrotnie modyfikowana, Ford to wczesne lata 80.

Tu widać, słychać i czuć różnicę na pierwszy rzut oka.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.