Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Trasy po Polsce a silnik w aucie

Featured Replies

Napisano

> To chyba różnica wynika z przejazdu w godzinach szczytu (sam wyjazd z Wawy może zająć godzinę

> dłużej niż poza) oraz przejazdem w środku nocy bez zważania na jakiekolwiek ograniczenia prędkości.

Typowy sobotni poranek.

mar00ha

Napisano

To taki skrót myślowy, podbarwienie wypowiedzi, akcja "Jak ci leci" jeszcze mnie nie dotyczy biglaugh.gif

Napisano

> DK7 ze ŚREDNIĄ pow 100 km/h?

> Obawiam się, że albo ponosi Cię fantazja, albo masz sieczkę zamiast mózgu.

Ostatnio trasę Zgierz - Łysa Polana zrobiłem w 3 godziny i 49 minut, po drodze tankując się w Łodzi na rogu Drewnowskiej i Al. Włókniarzy na BP, później dotankowanie na BP na wylocie z Nowego Targu w stronę Zakopca.

Czy to znaczy, że mam sieczkę ? Czy po prostu w Polsce jednak da się normalnie jeździć ?

Zapomniałem yaya.gif była to niedziela

Napisano

> Dlatego nie można "odpierać takich ataków" - trzeba szeroooookim łukiem omijać i niech jadą jak

> najdalej od nas.

Odpierać, w sensie umieć przyspieszyć gdy jego zachowanie zacznie zagrażać bezpieczeństwu. A następnie pozwolić mu pojechać w siną dal żeby próbował zabić się gdzie indziej.

> BTW, jeżeli wyprzedzasz takowego i "nagle" ktoś siada Ci na zderzak, to nader często nie spojrzałeś

> w lustro...

Nie. Wystarczy jechać z przepisową prędkością. Wyprzedzanie TIRa przy prędkościach ja 100 on 90 trwa tyle, że nieraz auto widoczne bardzo daleko zdąży do zderzaka dojechać.

Napisano

> A słyszałeś o tym, że manewr wyprzedzania powinien zostać przeprowadzony szybko i bezpiecznie?

> Szybko a nie z różnica powodującą konieczność przebywania na niewłaściwym pasie kilkadziesiąt

> sekund bo ktoś ma w głowie właczone "eco" ?

Nie "eco" tylko z prędkością dozwoloną na danym odcinku. Moja sprawa jak długo przebywam na danym pasie, jesli wykonuję manewr.

> Nie wiem czy mamy na myśli to samo, ale jeżeli mówimy o wyprzedzaniu na trasie gdzie jezdnia jest w

> obu kierunkach to również usiadłbym Ci na tyłku żebyś zrobił to sprawnie.

No i kto tu łamie przepisy?

PS. No i mamy przykład tego o czym wcześniej pisałem. Posiadacz słabego silnika jest w naszym kraju narażony na ataki takich, co chcą go zmusić żeby jechał "sprawnie". Oczywiście wg ICH kryteriów. Za granicą Polski rzadko się z taką głupotą spotykam.

Napisano

> To przeprowadźmy kolejny eksperyment myślowy.

Ale realny ruch składa się z aut takich jakie są a nie jakie sobie wymyślimy. I w tym realnym ruchu zachodza konkretne zjawiska. Nie ma co wywarzać otwartych drzwi.

Napisano

> Aż poszukałem

> Jakbym do SC zasadził 2.0 turbo, to nadal byłbym niegodny. > Łykały mnie na styk dzisiaj Astry F

> wersja czarny zderzak. Pewnie 60KM .

Albo potwory typu Yaris 1.0 smile.gif Tak jak Matiza mojej żony. Generalnie jechanie za Matizem jest poniżej godności. Nawet jak ktoś jedzie przystankiem poskręcanym sznurkiem.

> Siedziały na zderzaku ewidentnie wymuszając abym zjechał na pobocze. Po wyprzedzeniu jechały o

> jedną pozycję lepszą przez 30km

Zjeżdżanie to jest błąd. Chyba że jedziesz bardzo wolno. Ale jak jedziesz normalnie to jak ma dość mocy i umiejętności to niech wyprzedza. A jak nie to niech jedzie grzecznie.

> Rozumiem niewygodę jechania za wysokim SUVem, czy >dostawczakiem. Nic nie widać. Ciężko ocenić

> sytuację na drodze.

Niby dlaczego? Wystarczy jechać w odpowiedniej odległości. Jak jedzie normalnie to nie widzę najmniejszego powodu żeby wyprzedzać.

>Ale za Seicento? Ewidentnie problem z małym siurkiem

Dokładnie smile.gif

Napisano

> niekoniecznie. jedz z kakowa do krynicy. jadac przepisowo ciagniesz sie bardzo dlugo - cos ponad

> 3h. znajac trase, lamiac ograniczenia i wiedzac gdzie sa proste nadajace sie do wyrzedzania

> idzie duzo szybciej.

OK, tak z ciekawości: ile zajmuje Ci przejazd z Kraka do Krynicy. Normalnie oraz z szaleństwami. To pozwoli nieco uściślić kwestię szaleństwa. Aha, jeszcze mniej więcej trasa, bo można na kilka sposobów dojechać... wink.gif

Napisano

> Mimo kilkuset kilometrowych tras

Silnik nie lubi takich tras. Kilkaset kilometrowych tras to nawet się nie nagrzeje dobrze...

No offence, ale w całym tekście masz jeszcze przynajmniej jeden taki kwiatek...

Napisano

> Wyprzedzali tylko Seicento. Reszty nie ruszali

Przyjmuje sie że SC to auta wolne, wręcz zawalidrogi i reszta pojedzie, zaś SC zawsze będzie na końcu.

W Lanosie mam podobnie jak opisałeś, dosć często ludzi dopada skrajny debilizm gdy widzą, że Lanos ich

wyprzedza i wówczas cisną na gaz i uniemożliwiają manewr.

Napisano

Ja tam wolę jechać ciut szybciej i spokojnie sobie gdzieś na trasie zatankować, skorzystać z WC i zjeść obiad,

ba nawet coś pozwiedzać po drodze jakiś zamek, muzeum lub inne cudo i w w końcu o rozsądnej porze

zjawić się w u celu podróży, niżeli jechać wolno, super przepisowo i dojechać w podobnym czasie, ale głodny i nie zobaczywszy nic.

Natomiast masz rację. Jazda równa daje komfort psychiczny. Im więcej u nas dróg ekspresowych, autostrad lub nawet zwykłych obwodnic miast tym jedzie sie równiej, spokojniej, bezstresowo.

Jadąc zwykłą drogą w dzień powszechny mijamy stada TIRów, można albo jechać 60-70km/h za nimi, albo

je wyprzedzać. Im auto ma mniej KM, tylko się jedzie gorzej, a jak klima działa to już wogóle gorzej.

Napisano

> OK, tak z ciekawości: ile zajmuje Ci przejazd z Kraka do Krynicy. Normalnie oraz z szaleństwami. To

> pozwoli nieco uściślić kwestię szaleństwa. Aha, jeszcze mniej więcej trasa, bo można na kilka

> sposobów dojechać...

spokojnie około 2,5h. Jadąc nocą trochę ponad godzinę. Liczone od wyjazdu z krakowa do wjazdu w krynice.

Dawniej jeździłem przez brzesko. Obecnie wolę pagórkami bo mniejszy ruch. W nocy z zasady brzesko bo lepiej znam trasę.

Napisano

> spokojnie około 2,5h. Jadąc nocą trochę ponad godzinę. Liczone od wyjazdu z krakowa do wjazdu w

> krynice.

Co do spokojnego to mnie uspokoiłeś. 2,5 zdarza mi się łącznie z przejazdem przez Kraków i Krynicę. Rekord wykręciłem raz z domu do domu w 90 minut, co ciekawe Pandą...

Z szaleństwami to zauważ, że wykręcasz średnią w okolicach 130-140 km/h po drogach z ograniczeniami 50, 70 i 90. Jak dla mnie to ociera się mocno o nieodpowiedzialność...

> Dawniej jeździłem przez brzesko. Obecnie wolę pagórkami bo mniejszy ruch. W nocy z zasady brzesko

> bo lepiej znam trasę.

Podobnie, choć parę razy jadąc na GPS udało mi się gdzieś pod N. Sączem pojechać przez górki i przy dość intensywnym ruchu przejechać w 2-2.5 godziny. Za to żona (zwłaszcza zimą) później się do mnie nie odzywa przez parę godzin.

Napisano

> Co do spokojnego to mnie uspokoiłeś. 2,5 zdarza mi się łącznie z przejazdem przez Kraków i Krynicę.

> Rekord wykręciłem raz z domu do domu w 90 minut, co ciekawe Pandą...

Bo to specyficzna trasa. Jak trafi się pusta droga i masz jaja żeby jechać po winklach to wychodzi naprawdę wysoka średnia. W gęstym ruchu nie ma szans - chyba że naprawdę ostro pchasz się pod ludzi na lewym pasie. Najlepszy przejazd jaki widziałem na tej trasie to poniżej godziny - autem mającym 75 koni...

> Z szaleństwami to zauważ, że wykręcasz średnią w okolicach 130-140 km/h po drogach z ograniczeniami

> 50, 70 i 90. Jak dla mnie to ociera się mocno o nieodpowiedzialność...

Doskonale wiem jaka wychodzi średnia i jak trzeba jechać żeby ją uzyskać.

> Podobnie, choć parę razy jadąc na GPS udało mi się gdzieś pod N. Sączem pojechać przez górki i przy

> dość intensywnym ruchu przejechać w 2-2.5 godziny. Za to żona (zwłaszcza zimą) później się do

> mnie nie odzywa przez parę godzin.

Takie tempo to ja tylko gdy jadę sam

Napisano

> Generalnie jechanie za Matizem jest poniżej

> godności. Nawet jak ktoś jedzie przystankiem poskręcanym sznurkiem.

> Zjeżdżanie to jest błąd. Chyba że jedziesz bardzo wolno. Ale jak jedziesz normalnie to jak ma dość

> mocy i umiejętności to niech wyprzedza. A jak nie to niech jedzie grzecznie.

Ja się przesiadłem na wolniejszy samochód. Z 92KM/940kg na 55KM/1040 kg hehe.gif

I powiem tyle. W deche. Przelotowa predkość 70-80 km /h hehe.gif Nareszccie spokój. Zero problemu z wyprzedzaniem, bo poprostu się nie ma kogo wyprzedzić hehe.gif A to że za mną ktoś dostaje nerwicy. To już jego sprawa. Mógł wyjechać wczesniej z domu hehe.gif Albo jechać autostradą, no albo kupić samochód z lepszym przyśpieszeniem wink.gif

Napisano

> Proporcje typu co najmniej 300-350KM i

> okolice 1600kg sa w miare idealne...wtedy mozna naprawde konkretnie jechac.

Chyba żartujesz ! 350KM w 1600 kg nie jedzie, musi być z 800KM, albo jeszcze lepiej 1200KM.

Napisano

> Jakie drogi są w Polsce wiemy. Dobrze że sporo się buduje i remontuje. Przybywa nadal aut na

> drogach i jest tłoczno. Dyskusję chcę rozwinąć na inny temat.

> Jakiś czas temu jeździłem często służbowo lub turystycznie po kilku częściach kraju, najczęściej na

> stałych trasach. Mimo kilkuset kilometrowych tras, różnica w czasie przejazdu między stylem

> jazdy spokojnym acz nie emeryckim a w miarę dynamicznym, sięgała góra kilkanaście do

> kilkudziesięciu minut. Stwierdziłem szybko że nie warto - szkoda auta, zwiększonego ryzyka

> zdarzeń na drodze czy paliwa.

> Ameryki nie odkryłem ale chciałem zapytać o to, jak na czas poruszania się po naszych drogach ma

> silnik w aucie. Oczywiście chodzi o możliwość sprawniejszego wyprzedzania na trasie. Prędkość

> a szczególnie za wysoka za bardzo mnie nigdy nie fascynowała ale może ktoś inny się o realiach

> w temacie prędkości wypowie. Pytam o to, bo miałem okazję robić trasy po kraju raptem kilkoma

> autami o przeważnie nie za dużej mocy.

> Chyba do czasu powstania sieci choćby dróg ekspresowych, posiadających po minimum dwa pasy w jednym

> kierunku ruchu, czas przejazdu przez Polskę mocno się nie skróci. Może wtedy nie będzie trzeba

> jechać za jakimś zawalidrogą kilometrami, bez możliwości bezpiecznego go wyprzedzenia. O

> autostradach nie wspominam, bo jak wprowadzone zostaną na nie wysokie względem naszych

> zarobków opłaty, to i tak wiele osób z nich korzystać nie będzie. Teraz jeśli mogę wyjeżdżam

> wieczorem lub późnym popołudniem i jedzie się sprawniej. Mniej mi zależy na czasie przejazdu a

> najbardziej na bezpiecznym dotarciu do celu.

> Zapraszam do dyskusji szczególnie tych, którzy jeżdżą po kraju dosyć często a szczególnie różnymi

> autami, różniącymi się osiągami. Ciekaw jestem ich opinii.

W Polsce z racji wąskich i słabych dróg najlepiej jest mieć auto z mocnym silnikiem by czas wyprzedzania był jak najkrótszy.

Mała sieć dróg dwupasmowych i autostrad sprawia, że "walczysz" z każdym wyprzedzaniem.

Wiec albo nastawiasz się, że daną trasę przejeżdżasz w tempie dowolnym - nie ma znaczenia czy jedziesz 5.5 czy 7 h albo nastawiasz się na dojechanie w czasie "realnym" i wtedy bez 150KM w ogóle nie ma co ruszać.

Napisano

> Jakie drogi są w Polsce wiemy. Dobrze że sporo się buduje i remontuje. Przybywa nadal aut na

> drogach i jest tłoczno. Dyskusję chcę rozwinąć na inny temat.

> Jakiś czas temu jeździłem często służbowo lub turystycznie po kilku częściach kraju, najczęściej na

> stałych trasach. Mimo kilkuset kilometrowych tras, różnica w czasie przejazdu między stylem

> jazdy spokojnym acz nie emeryckim a w miarę dynamicznym, sięgała góra kilkanaście do

> kilkudziesięciu minut. Stwierdziłem szybko że nie warto - szkoda auta, zwiększonego ryzyka

> zdarzeń na drodze czy paliwa.

> Ameryki nie odkryłem ale chciałem zapytać o to, jak na czas poruszania się po naszych drogach ma

> silnik w aucie. Oczywiście chodzi o możliwość sprawniejszego wyprzedzania na trasie. Prędkość

> a szczególnie za wysoka za bardzo mnie nigdy nie fascynowała ale może ktoś inny się o realiach

> w temacie prędkości wypowie. Pytam o to, bo miałem okazję robić trasy po kraju raptem kilkoma

> autami o przeważnie nie za dużej mocy.

> Chyba do czasu powstania sieci choćby dróg ekspresowych, posiadających po minimum dwa pasy w jednym

> kierunku ruchu, czas przejazdu przez Polskę mocno się nie skróci. Może wtedy nie będzie trzeba

> jechać za jakimś zawalidrogą kilometrami, bez możliwości bezpiecznego go wyprzedzenia. O

> autostradach nie wspominam, bo jak wprowadzone zostaną na nie wysokie względem naszych

> zarobków opłaty, to i tak wiele osób z nich korzystać nie będzie. Teraz jeśli mogę wyjeżdżam

> wieczorem lub późnym popołudniem i jedzie się sprawniej. Mniej mi zależy na czasie przejazdu a

> najbardziej na bezpiecznym dotarciu do celu.

> Zapraszam do dyskusji szczególnie tych, którzy jeżdżą po kraju dosyć często a szczególnie różnymi

> autami, różniącymi się osiągami. Ciekaw jestem ich opinii.

Jechałem do poznania w zeszłym tygodniu, w jedną stronę kierowca cisnął ile fabryka dała (saab 2.3t) czyli na zwykłej drodze do 150-160 + wyprzedzanie na autostradzie 200+. W drugą się nie spieszył więc jechał 90-130 i na banie 150, jaki efekt ? Taki sam czasowy bo to co nadrabiał tempem jazdy stracił tankując dwukrotnie kiedy wracając przejechał trasę na jednym baku hehe.gif

Napisano

> W Polsce z racji wąskich i słabych dróg najlepiej jest mieć auto z mocnym silnikiem by czas

> wyprzedzania był jak najkrótszy.

Pełna zgoda. Dodam tylko że odwrotnie jak w Polsce, w takiej Francji czy Szwajcarii moc ma mniejsze znaczenie, bo jezdzi się przepisowo. Na autostradzie nie przekracza się 140 km/h nieważne czy silnik ma 55 kM czy 200+ KM. Ja np 55 konnym Clio wyprzedziłem Ferrarii Testarosse bo na autostradzie było ograniczenie predkości do którego kierowca się automatycznie dostosował. Ja też ale dopiero jak go wyprzedziłem.

Napisano

gnaj chłopie, jedź, leć pruj ile wlezie i urwij jeszcze choćby i sekundę, ale....

nie na drodze publicznej tylko na torze

aha i daj znać jak jeżdzisz i gdzie będę omijał w tym czasie te drogi - bo przecież Twoich nawyków raczej nie zmienię

Napisano

> Pełna zgoda. Dodam tylko że odwrotnie jak w Polsce, w takiej Francji czy Szwajcarii moc ma mniejsze

> znaczenie, bo jezdzi się przepisowo. Na autostradzie nie przekracza się 140 km/h nieważne czy

> silnik ma 55 kM czy 200+ KM. Ja np 55 konnym Clio wyprzedziłem Ferrarii Testarosse bo na

> autostradzie było ograniczenie predkości do którego kierowca się automatycznie dostosował. Ja

> też ale dopiero jak go wyprzedziłem.

Druga kwestia, że kierowcy wcale nie ułatwiają wyprzedzania.

Nie zjeżdżają na prawo, przyspieszają jak ich wyprzedzasz.

Dlatego jeżdżenie po PL to męczarnia.

IMO lepiej odpuścić i jechać na luzie niż się zabić przy okazji "ucząc" jakiegoś barana

Napisano

> Dla osób nie rozumiejących, a jednocześnie interesujących się sprawami męsko-damskimi, można to

> przyrównać do ryzyka zapadnięcia na chorobę weneryczną u jurnego kulturysty wspomagającego

> swoje libido dodatkowymi hormonami i u eunucha. Ten pierwszy może wykazywać nadludzką

> wstrzemięźliwość, ten drugi po prostu nic nie może. Robiąc więc zakłady który z nich zapadnie

> na AIDS, czy rzeżączkę stawiałbym na kulturystę.

Chyba, ze eunuch da częściej odwłoka zlosnik.gif

Napisano

> Druga kwestia, że kierowcy wcale nie ułatwiają wyprzedzania.

> Nie zjeżdżają na prawo,

Nie muszą. Takie ich prawo.

> przyspieszają jak ich wyprzedzasz.

Jestem dosyć starym kierowcą i naprawdę nie zauważyłem tego zjawiska. Chyba przesadzasz. smile.gif

Napisano

> Nie muszą. Takie ich prawo.

> Jestem dosyć starym kierowcą i naprawdę nie zauważyłem tego zjawiska. Chyba przesadzasz.

Chyba na prawdę jesteś starym kierowcą. Bo jak byś był "starym" kierowcą to byś nie pisał takich farmazonów.

To, że nie mają takie obowiązku gwarantowanego KRD nie oznacza, że nie można zastosować prawa zwyczajowego, które właśnie pozwala ułatwić manewr wyprzedzania.

Ja zawsze zjeżdżam na prawo jeżeli jest tylko miejsce/pobocze. To na prawdę ułatwia.

Napisano

> Nie muszą. Takie ich prawo.

A o kulturze za kolkiem to Szanowny Dosc Stary Kierowca nie slyszal ?

Jesli jest mozliwosc, zeby zjechac i nie spowoduje sie w ten sposob zadnego niebezpieczenstwa, to nie widze powodow dlaczego by tego nie uczynic...

> Jestem dosyć starym kierowcą i naprawdę nie zauważyłem tego zjawiska. Chyba przesadzasz.

A ja zauwazylem - o dziwo czesciej wystepuje to u osob w slusznym wieku, w szczegolnosci, gdy probuje ich wyprzedzic "gowniarz" albo ktos slabszym autem.

Napisano

> A o kulturze za kolkiem to Szanowny Dosc Stary Kierowca nie slyszal ?

> Jesli jest mozliwosc, zeby zjechac i nie spowoduje sie w ten sposob zadnego niebezpieczenstwa, to

> nie widze powodow dlaczego by tego nie uczynic...

Ja przyznam, że też prawie nigdy nie zjeżdżam dalej niż do krawędzi swojego pasa. Pobocze nie służy do jazdy i tego się trzymajmy.

> A ja zauwazylem - o dziwo czesciej wystepuje to u osob w slusznym wieku, w szczegolnosci, gdy

> probuje ich wyprzedzic "gowniarz" albo ktos slabszym autem.

Moim zdaniem nagminne to nie jest, ale zdarza się. Jak jeździłem słabszym autem to tak średnio raz na 1000-2000 km, a więc nie tak znowu rzadko.

Ostatnio np. jechałem niegodnym pojazdem za panią w Maździe 323 i kilkakrotnie próbowałem ją wyprzedzić, bo jechała stałym tempem 70. Niestety w trakcie mojej próby wyprzedzania była skłonna rozpędzić się nawet do ponad 130... Ostatecznie zrezygnowałem i wyprzedziłem ją w mieście, bo nie umiała korzystać z kilku pasów ruchu. zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.