Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nawiązując do wątku o handlarzach: auto z salonu

Featured Replies

Napisano

Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

Czy trzeba zrobić autem jazdę próbną przed odbiorem?

Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem grinser006.gif

zlosnik.gif

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

moim zdaniem nie, już nie raz słyszeliśmy informacje, że nowy samochód był lakierowany ponownie z jakiegoś powodu itp.

> Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem

polska panie polska grinser006.gif

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

IMO nie

> Czy trzeba zrobić autem jazdę próbną przed odbiorem?

Ale w jaki sposób? po placu przed kupnem? czy po ulicy po kupieniu i zarejestrowaniu?

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

Wiocha będzie, jak się okaże że coś nie tak hehe.gif

> Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem

I całe szczęście, bo te BOSE to jest właśnie szajs 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

Nie. Wg mnie to normalna procedura, czesto robilem takie pomiary w nowych autach na zyczenie klienta.

> Czy trzeba zrobić autem jazdę próbną przed odbiorem?

Uzgodnic to ze sprzedawca/handlowcem odpowiedzialnym za sprzedaz Twojego auta,

> Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem

No bez przesady zlosnik.gif O takich kwiatkach to nie slyszalem angryfire.gif

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

> Czy trzeba zrobić autem jazdę próbną przed odbiorem?

> Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem

W ASO powinni mieć czujnik. Kiedyś kupujac używkę poprosiłem pana z ASO i przy mnie pomierzył grubość lakieru zlosnik.gif

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

> Czy trzeba zrobić autem jazdę próbną przed odbiorem?

> Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem

mnie się udało kupić w polskim salonie fiata punto z "poprawkami" ... każde następne tylko z miernikiem po oględzinach

poza lakierem sprawdzam jeszcze wyrywkowo kilka innych detali ... ostatniego punto mało nie odebrałem .... kompletowali na poczekaniu z innych samochodów czekających na placu na szczęśliwych właścicieli ...

tak wyrywkowo to opony i kołpaki z innego modelu ... braki w zaślepkach i wygłuszeniach dostępnych w droższych opcjach ( w tym miały być i się odziwo znalazły na miejscu u delera, mowa o wygłuszeniu silnika i wyliczonej ilości kołków montażowych ... )

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

Nie bedzie wiochy, od razu bym zapowiedzial, ze taka kontrole bede robil, oszczedzilo b ymi to nerwow i uzerania sie.

> Czy trzeba zrobić autem jazdę próbną przed odbiorem?

Niema takiej mozliwosci.

> Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem.

Zawsze wyrywkowo mozesz sprawdzic co siedzi w srodku´. O tym czy Bose w aucie to szajs mozna by podyskutowac, osobiscie mam system u siebie i jestem zadowolony, na pewno lepsze od oryginalnych biglaugh.gif

wink.gif

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

Tak.

> Czy trzeba zrobić autem jazdę próbną przed odbiorem?

Nie.

> Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem

Wszystkie te problemy rozwiązuje przecież gwarancja. Nawet jeśli Ci się przed odbiorem coś nie spodoba, to poczytaj dokładnie umowę - najczęściej i tak nic nie mozesz zrobic.

Napisano
  • Autor

> IMO nie

> Ale w jaki sposób? po placu przed kupnem? czy po ulicy po kupieniu i zarejestrowaniu?

przed odbiorem, po zarejestrowaniu

Napisano
  • Autor

> Wiocha będzie, jak się okaże że coś nie tak

> I całe szczęście, bo te BOSE to jest właśnie szajs

Nie wiem nie orientuję się ale ma być Bose niech będzie Bose zlosnik.gif

Napisano

> Opony sprawdź, niektórzy handlowcy po roku jeżdżenia wrzucają swoje do wydawanego klientowi nowego

> auta

To chyba jak niewidomy odbiera auto grinser006.gif

Napisano

> To chyba jak niewidomy odbiera auto

jak taki sprzedawca ma do roboty niedaleko to po 10 tyś km zużycia dużego nie ma , a ekipa na myjce wyplakuje odpicuje etc sick.gif

Napisano

> jak taki sprzedawca ma do roboty niedaleko to po 10 tyś km zużycia dużego nie ma , a ekipa na myjce

> wyplakuje odpicuje etc

Paski tez zrobi?

Napisano

> Wszystkie te problemy rozwiązuje przecież gwarancja. Nawet jeśli Ci się przed odbiorem coś nie

> spodoba,

Taaaaaa, Ciekawi mnie sposob w jaki udowodnisz, ze auto bylo uderzone, wyklepane i polakierowane przed odbiorem a nie w czasie uzytkowania przez wlasciciela, zdradzisz ten sekret ? O tym, ze sam podmieniles sobie glosniki czy niie czesci juz nawet nie wspomne.

wink.gif

Napisano

> Taaaaaa, Ciekawi mnie sposob w jaki udowodnisz, ze auto bylo uderzone, wyklepane i polakierowane

> przed odbiorem a nie w czasie uzytkowania przez wlasciciela,

Normalnie. Auto serwisujesz tylko u nich, a szkody komunikacyjne jak każdy normalny człowiek załatwiasz z ubezpieczenia za które niemało płacisz. Nie było naprawiane, nie ma śladu u ubezpieczyciela, więc?

Napisano

> Normalnie. Auto serwisujesz tylko u nich, a szkody komunikacyjne jak każdy normalny człowiek

> załatwiasz z ubezpieczenia za które niemało płacisz. Nie było naprawiane, nie ma śladu u

> ubezpieczyciela, więc?

I to ma byc wywód dla sądu?

No bez przesady...

Napisano

> Normalnie. Auto serwisujesz tylko u nich, a szkody komunikacyjne jak każdy normalny człowiek

> załatwiasz z ubezpieczenia za które niemało płacisz. Nie było naprawiane, nie ma śladu u

> ubezpieczyciela, więc?

więc bzdury opowiadasz.

Mogło być naprawiane nawet na gwarancji i z ubezpieczeniem i nigdzie tego zgłaszać nie musisz .... mietek w garażu by za 300zl polakierował ...

i co pojedziesz później do salonu i powiesz ,że panie gwarancja daliście mi auto po naprawach??

chyba cie wyśmieją

Napisano

ja przeleciałem i w nosie miałem co kto pomyślał.

Teść volva nie przeleciał i ma słupek A i drzwi pasażera malowane zlosnik.gif

Napisano

> ja przeleciałem i w nosie miałem co kto pomyślał.

> Teść volva nie przeleciał i ma słupek A i drzwi pasażera malowane

Nawet volvo, kurde a ja swojego nie sprawdzałem i kurde teraz się boję, poza tym nie mam miernika

Napisano

> Nawet volvo, kurde a ja swojego nie sprawdzałem i kurde teraz się boję, poza tym nie mam miernika

ale przecież znaczna część aut nowych jest malowana. zdarzają sie jakies odpryski, ryski podczas transportu, czy postoju, a auto ma być klientowi wydane "na perfekt". więc maluje się...

Napisano

> więc bzdury opowiadasz.

> Mogło być naprawiane nawet na gwarancji i z ubezpieczeniem i nigdzie tego zgłaszać nie musisz ....

Myślisz że dealer jest taki głupi i nie sprawdzi historii auta u ubezpieczyciela? Zwłaszcza że większość aut ma w pakiecie ubezpieczenie firmy współpracującej z dealerem.

> mietek w garażu by za 300zl polakierował ...

Czytaj wyraźnie wink.gif Ktoś kupuje nowe auto za ładnych parę groszy, często kilkuletnie oszczędności i w przypadku szkody na nowym aucie idzie do "mietka" naprawiać za 300zł skoro ma pełny pakiet ubezpieczenia i może skorzystać z naprawy bezgotówkowej?

> i co pojedziesz później do salonu i powiesz ,że panie gwarancja daliście mi auto po naprawach??

> chyba cie wyśmieją

No i powinni wyśmiać w takim przypadku bo zawsze jakiś cwaniak się znajdzie. To już tradycja naszego narodu.

Poza tym dealer powinien poinformować klienta że z autem było coś robione przed sprzedażą ale to jest Polska, jak nie zapytasz przy zakupie to sam nie wspomni o tym.

Napisano

> Teść volva nie przeleciał i ma słupek A i drzwi pasażera malowane

I ciekawe co teraz Sibui powie. hmm.gif

mar00ha

Napisano

> Taaaaaa, Ciekawi mnie sposob w jaki udowodnisz, ze auto bylo uderzone, wyklepane i polakierowane

> przed odbiorem a nie w czasie uzytkowania przez wlasciciela, zdradzisz ten sekret ? O tym, ze

> sam podmieniles sobie glosniki czy niie czesci juz nawet nie wspomne.

A po co mam to udowadniać? Jeśli się coś zepsuje, to mi na gwarancji naprawią. Jeśli się nie zepsuje, to nigdy się nie dowiem że było robione, bo:

- Skoro się nie psuje to znaczy, że dobrze zrobione - więc co za różnica?

- Skoro się nie psuje to po co mam szukać dziury w całym i sprawdzać czy było robione? Z upierdliwości chyba, a ja nie jestem upierdliwy.

Zresztą równie dobrze, gdy zepsuje Ci się np. sprzęgło na gwarancji, serwis może Ci powiedzieć, że to nie ich sprzęgło tylko jakieś Twoje, bo wymieniłeś sobie u Heńka w garażu na inne, po tym jak popsułeś wcześniej fabryczne. Przecież to idiotyczna argumentacja.

Napisano

> I ciekawe co teraz Sibui powie.

> mar00ha

A co ma powiedzieć? Że to auto sprzedawane z drugiej ręki nagle stanie się bezwypadkowym? Tak to już jest, że im auto starsze tym większa szansa że po wypadku. Kupowane w salonie jako nowe też może być po przejściach, ale raczej nigdy po takich, że będzie to zagrażać życiu użytkownika.

Napisano

> I ciekawe co teraz Sibui powie.

> mar00ha

Że to nic nowego.

Napisano

> ale przecież znaczna część aut nowych jest malowana. zdarzają sie jakies odpryski, ryski podczas

> transportu, czy postoju, a auto ma być klientowi wydane "na perfekt". więc maluje się...

Mylisz się.

Szkód transportowych jest naprawdę mało - znacznie częściej samochody padają ofiarą uszkodzeń/wandalizmu na placu u dilera.

Napisano

> Mylisz się.

> Szkód transportowych jest naprawdę mało - znacznie częściej samochody padają ofiarą

> uszkodzeń/wandalizmu na placu u dilera.

Ja bym te proporcje określił na 70/30 transport/dealer.

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

Jeśli taktownie lub z humorem uprzedzisz o tym sprzedawcę lub po prostu powiesz, że masz wcześniejsze przykre doświadczenia w takim temacie, żadnej wiochy nie będzie. Zdarzały się odbiory z rzeczoznawcą z PZM więc drobne sprawdzenie czujnikiem nikogo nie zdziwi. Ważne zeby uprzedzić, a nie wyskakiwać z czujnikiem z zaskoczenia - sprzedawca sam może nie wiedzieć że coś było robione.

A tak to przynajmniej będą mieli czas aby sprawdzić i najwyżej przełożyć element w takim samym kolorze z innego auta grinser006.gifzlosnik.gifgrinser006.gif

> Czy trzeba zrobić autem jazdę próbną przed odbiorem?

Nie trzeba, chyba że taki punkt jest ujęty w protokole odbioru.

> Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem

Eee tam grinser006.gif

Napisano

> A po co mam to udowadniać? Jeśli się coś zepsuje, to mi na gwarancji naprawią

Jeśli nie udowodnisz, to raczej nie naprawią hmm.gif - np. pękająca szpachla po nieudolnej naprawie blacharsko-lakierniczej (wykonanej przed wydaniem auta klientowi) nie kwalifikuje się jako coś do naprawy gwarancyjnej bez udowodnienia, że wykonano ją właśnie przed wydaniem: bez twardego dowodu usłyszysz co najwyżej, że nie trzeba było szpachlować auta w garażowych warunkach, tylko oddać do ASO. grinser006.gif A skoro się "samemu" kombinowało, to teraz żegnamy pana naciągacza, droga do wyjścia chyba jest znana...

Napisano

> Ja bym te proporcje określił na 70/30 transport/dealer.

Ja powiem tak - na ostatnie jakieś 150+ samochodów kupionych przez ostatnie 3 lata miałem 1 szkodę w transporcie i 1 szkodę na placu (kradzież obręczy + uszkodzenie nadwozia w jej wyniku).

Napisano

> Ja powiem tak - na ostatnie jakieś 150+ samochodów kupionych przez ostatnie 3 lata miałem 1 szkodę

> w transporcie i 1 szkodę na placu (kradzież obręczy + uszkodzenie nadwozia w jej wyniku).

Ja tam doświadczenia w kupowaniu setek aut nie mam, ale z miejsca gdzie teraz pracuję mam piekny widok na plac przysalonowy, wspólny dla salonów chyba 4 marek. Co chwilę podjeżdżają lawety, pakują, rozpakowują, przestawiają po placu. Nie dziwię się, że takich warunkach może dojść do jakiś szkód, bo robota jest naprawdę ciężka, aczkolwiek jeszcze nic takiego nie zauważyłem. Ludzie postępują z tymi autami naprawdę jak na mój gust mega ostrożnie, jeżdżą powolutku, parkują na kilka razy upewniając się, że się zmieszczą. A to nie jest proste, zjechać z lawety sorento i c-maxem, za chwilę wjechać i30 i i10. W każdym sprzęgło łapie inaczej, hamulec inaczej, gabaryty inne, a trzeba się wyrobić na centymetry. A raz jak przywieźli 2 GTRy, to parkowanie na placu było na 3 razy z wysiadaniem i upewnieniem się że wejdzie zlosnik.gif Także jak obserwuję, to jeszcze żadnych szkód nie zanotowałem, ale widząc jak to wygląda wnioskuję, że mogą się zdarzyć, jednak oceniłbym to na mniej niż 1% aut.

Napisano

> Ja tam doświadczenia w kupowaniu setek aut nie mam, ale z miejsca gdzie teraz pracuję mam piekny

> widok na plac przysalonowy, wspólny dla salonów chyba 4 marek. Co chwilę podjeżdżają lawety,

> pakują, rozpakowują, przestawiają po placu. Nie dziwię się, że takich warunkach może dojść do

> jakiś szkód, bo robota jest naprawdę ciężka, aczkolwiek jeszcze nic takiego nie zauważyłem.

> Ludzie postępują z tymi autami naprawdę jak na mój gust mega ostrożnie, jeżdżą powolutku,

> parkują na kilka razy upewniając się, że się zmieszczą. A to nie jest proste, zjechać z lawety

> sorento i c-maxem, za chwilę wjechać i30 i i10. W każdym sprzęgło łapie inaczej, hamulec

> inaczej, gabaryty inne, a trzeba się wyrobić na centymetry. A raz jak przywieźli 2 GTRy, to

> parkowanie na placu było na 3 razy z wysiadaniem i upewnieniem się że wejdzie Także jak

> obserwuję, to jeszcze żadnych szkód nie zanotowałem, ale widząc jak to wygląda wnioskuję, że

> mogą się zdarzyć, jednak oceniłbym to na mniej niż 1% aut.

Też kiedyś wierzyłem w opowieści o skakaniu samochodami z rampy ale wtedy to byłem młody i głupi.

Teraz jak parę razy do mnie przywozili różne auta - nówki, używki itd to widzę, jak ci, co wożą nowe auta (bo pomijam rzeźników-laweciarzy wożących rozbitki) pardon my french pitolą się z tym tematem jak ze śmierdzącym jajem.

Każde uszkodzenie auta w transporcie to kasa w plecy dla kierowcy - nie ma miłuj.

Owszem - z własnej kasy nie płaci, ale premia już "ino wspomnieniem"...

Napisano

> Teść volva nie przeleciał i ma słupek A i drzwi pasażera malowane

Ale przecież to samochód, a nie kapliczka w której modlił się Jezus Chrystus ani nie dziewictwo pierworodnej córki króla.

Jak mi serwis drzwi porysował, to nie domagałem się nowego auta, wycieczki na Bali dla całej rodziny i miliona złotych zadośćuczynienia - pomalowali drzwi, na czas malowania dali zastępczaka i jest waytogo.gif

Napisano

> Jak mi serwis drzwi porysował, to nie domagałem się nowego auta, wycieczki na Bali dla całej

> rodziny i miliona złotych zadośćuczynienia

Ale frajer jesteś...

Napisano

> Ale przecież to samochód, a nie kapliczka w której modlił się Jezus Chrystus ani nie dziewictwo

> pierworodnej córki króla.

> Jak mi serwis drzwi porysował, to nie domagałem się nowego auta, wycieczki na Bali dla całej

> rodziny i miliona złotych zadośćuczynienia - pomalowali drzwi, na czas malowania dali

> zastępczaka i jest

wydali auto bez poinformowania mnie że pomalowane są drzwi i słupek A.

Teraz ja chcąc to auto sprzedać to co? przyjeżdża klient z czujnikiem lakieru i to JA wychodzę na idiotę.

Napisano

> Ale frajer jesteś...

No nie ?

Można tez powiedzieć, że jestem dobry jak Lenin, co to mógł zabić, a tylko kopnął.

Napisano

> Ale przecież to samochód, a nie kapliczka w której modlił się Jezus Chrystus ani nie dziewictwo

> pierworodnej córki króla.

nie

jedynie sprzęt za 100-150 tysięcy, więc wypadało by, żeby był zwyczajnie nie walony, walone są po 70 ...

Napisano

> żeby był zwyczajnie nie walony, walone są po 70 ...

Pryśnięcie drzwi obniża cenę o 50% ?

Daj mi namiar gdzie tak jest - każde auto, którego cena spadła o 50% z powodu pryśniętych drzwi kupuję od ręki.

Napisano

> Pryśnięcie drzwi obniża cenę o 50% ?

> Daj mi namiar gdzie tak jest - każde auto, którego cena spadła o 50% z powodu pryśniętych drzwi

> kupuję od ręki.

A czy na fakturze było, że pojazd po naprawie w salonie?

Bo jeśli nie to znaczy, ze pojazd w stanie fabrycznym za 150 tyś. Jeśli chcą mi wcisnąć pojazd pokolizyjny za cene bezkolizyjnego to ja poprosze zniżkę.

Jeśli godzę się na malowany to równie dobrze mogę sobie kupić używkę.

Napisano

> Też kiedyś wierzyłem w opowieści o skakaniu samochodami z rampy ale wtedy to byłem młody i głupi.

> Teraz jak parę razy do mnie przywozili różne auta - nówki, używki itd to widzę, jak ci, co wożą

> nowe auta (bo pomijam rzeźników-laweciarzy wożących rozbitki) pardon my french pitolą się z

> tym tematem jak ze śmierdzącym jajem.

> Każde uszkodzenie auta w transporcie to kasa w plecy dla kierowcy - nie ma miłuj.

> Owszem - z własnej kasy nie płaci, ale premia już "ino wspomnieniem"...

no właśnie kierwcy (z CDSu) mówili że każdą szkodę mają jechane mocno po premii więc jak mają ryskę to płaczą jak dzieci. Zwyczajnie nie opłaca się niszzczyć aut

Napisano

> Jeśli się coś zepsuje, to mi na gwarancji naprawią.

Pod warunkiem, ze uznają ze to gwarancja obejmuje smirk.gif

Napisano

> no właśnie kierwcy (z CDSu) mówili że każdą szkodę mają jechane mocno po premii

Jest więc z czego pokryć rabat dealera dla kupującego. ok.gif

Napisano

> A po co mam to udowadniać? Jeśli się coś zepsuje, to mi na gwarancji naprawią. Jeśli się nie

> zepsuje, to nigdy się nie dowiem że było robione, bo:

> - Skoro się nie psuje to znaczy, że dobrze zrobione - więc co za różnica?

> - Skoro się nie psuje to po co mam szukać dziury w całym i sprawdzać czy było robione? Z

> upierdliwości chyba, a ja nie jestem upierdliwy.

> Zresztą równie dobrze, gdy zepsuje Ci się np. sprzęgło na gwarancji, serwis może Ci powiedzieć, że

> to nie ich sprzęgło tylko jakieś Twoje, bo wymieniłeś sobie u Heńka w garażu na inne, po tym

> jak popsułeś wcześniej fabryczne. Przecież to idiotyczna argumentacja.

He, he, no nie wiem, wiem tylko jedno gdy przychodzi kupiec kory zna sie n arzeczy to zauwazy i zbije cene ewentualnie nie kupi - kumasz ? Nie musze chyba mowic, ze w danym momencie zostajesz przewalony, placisz za nieuszkodzony towar a dostajesz po naprawie ( nie zawsze zreszta fachowej ) Reasumujac, jezelu lubisz byc walony w rogi i kopulowany bez mydla, coz, Twoj cyrk i Twoje malpy, z tematu wynika, ze inni nie lubia, ale kazdy ma inne hobby biglaugh.gif

wink.gif

Napisano

> Czy zrobię wiochę gdy podczas odbioru przelecę auto miernikiem grubości lakieru?

nie tak dawno odbieralem Zonowoz z salonu i w d... mialem czy to komus pasuje czy nie - sprawdzilem caly samochod dokladnie miernikiem - nikt na mnie krzywo nie patrzyl (chyba 270751858-jezyk.gif)

> Czy trzeba zrobić autem jazdę próbną przed odbiorem?

nie

> Bo, że mi wymontują oryginalne głośniki Bose i podmienią na jakiś szajs to wiem

  • 3 tygodnie później...
Napisano

> Jeśli taktownie lub z humorem uprzedzisz o tym sprzedawcę lub po prostu powiesz, że masz

> wcześniejsze przykre doświadczenia w takim temacie, żadnej wiochy nie będzie. ....Ważne zeby

> uprzedzić, a nie wyskakiwać z czujnikiem z zaskoczenia - sprzedawca sam może nie wiedzieć że

> coś było robione.

Uprzedziłem sprzedawcę, że będę chciał sprawdzić lakier - zarzekał się, że oni wszystkie auta sprawdzają (gwarantuje auto bez przygód) i nie ma problemu ze sprawdzeniem

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.