Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Te auta palą tyle co nic i są na każdą kieszeń?

Featured Replies

Napisano

W Polsce na nowy samochód decyduje się zaledwie siedem procent kupujących samochody. Cała reszta zdaje się na świeżo sprowadzone "okazje" z zachodu. Jaki jest tego powód - nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć. Zastanawiające jest jednak co innego. Skoro w Polsce nikogo nie stać na nowe auta - najtańszy na rynku Fiat Panda kosztuje prawie 26 tys. zł - nikt nie próbuje znaleźć sposobu na sprzedaż naprawdę tanich i nowych samochodów. Okazuje się, że na świecie jest całkiem sporo pojazdów znacznie tańszych niż przykładowa Panda, czy nawet Dacia. Co ciekawe, część aut, które sprzedawane są w Polsce, po za granicami naszego kraju są znacznie tańsze.

panda.jpeg

Kliken machen za interią !

Napisano

powiem trylko jedno czemu niektore zaprerzentowane auta sa drozsze u nas - PODATKI!

co w tym zlego zeby jezdzic nowym matizem za 15kpln?

Napisano

> powiem trylko jedno czemu niektore zaprerzentowane auta sa drozsze u nas - PODATKI!

> co w tym zlego zeby jezdzic nowym matizem za 15kpln?

Ty wiesz jaką można mieć furę za taką kasę? A do tego w dieslu i prawie nowa...

Napisano

I co, że niby mam się stać pośmiewiskiem wszyskich i jeździć jakimś "szery-kjukju", podczas gdy za te pieniądze kupię bejce piątke z zydlem w czarnej świni?

Chyba kpisz...

Napisano

> Ty wiesz jaką można mieć furę za taką kasę? A do tego w dieslu i prawie nowa...

od dziadka z Niemiec? zlosnik.gif

Napisano

A ja powiem że jak by miał kosztować tyle co w artykule (15000zł) to bardzo chętnie bym go kupił:

mr_ex_07.jpg

autosforeveryone.blogspotcomjpg.jpg

geely_mr.jpg

cheapest-car-4th-geely-mr.jpg

u_66837651710.jpg

Silniki 1.3 (86 KM) lub 1.5 (94 KM) więc całkiem niezłe cool.gif

Napisano

> I co, że niby mam się stać pośmiewiskiem wszyskich i jeździć jakimś "szery-kjukju", podczas gdy za

> te pieniądze kupię bejce piątke z zydlem w czarnej świni?

> Chyba kpisz...

Co to za dziwny zwyczaj przypierniczania się ciągle do wolności wyboru.

Napisano

> Co to za dziwny zwyczaj przypierniczania się ciągle do wolności wyboru.

Wolności wyboru nikt nikomu nie odbiera.

Poza tym jest jeszcze wolność słowa...

Napisano

> I co, że niby mam się stać pośmiewiskiem wszyskich i jeździć jakimś "szery-kjukju", podczas gdy za

> te pieniądze kupię bejce piątke z zydlem w czarnej świni?

> Chyba kpisz...

masz rację, w życiu nie kupiłbym pudła w stylu panda/szery/lacetti itp. Po prostu jak patrzę na takie pudło z plastiku to mam odruch cofająco-zwrotny zlosnik.gif

nie to żebym się wyśmiewał z właścicieli - i nie to żebym sie osobiście takim prześmiewaniem przejmował (choć podziwiam odporność ich żołądków i zaciskanie zębów żeby tym jeździć i patrzeć na toto codziennie) - raczej jest mi strasznie przykro że świat zmierza w takim kierunku wciska nam coraz większe g i mówi że to papu biglaugh.gif

najgorsze jest to że poniżej 200kzł praktycznie nie ma żadnego nowego ciekawego auta buu.gif

Napisano

> Co to za dziwny zwyczaj przypierniczania się ciągle do wolności wyboru.

Phi.

Wolę pchać swojego fałweja, niż jeździć takim "kjukju".

Jak to brzmi?! "mam kjukju"...

Napisano

> masz rację, w życiu nie kupiłbym pudła w stylu panda/szery/lacetti itp.

Mi się akurat Panda i Lacetti htb dość podobają, więc to wszystko kwestia gustu, upodobań, odporności... wink.gif

> Po prostu jak patrzę na

> takie pudło z plastiku to mam odruch cofająco-zwrotny

> nie to żebym się wyśmiewał z właścicieli - i nie to żebym sie osobiście takim prześmiewaniem

> przejmował (choć podziwiam odporność ich żołądków i zaciskanie zębów żeby tym jeździć i

Jeździłem 3 lata Albeą. Ani nie zaciskałem zębów, ani nie byłem nieszczęśliwy. Ani razu się nie zepsuła. Czasem jakiś pastuch przyspieszał przy wyprzedzaniu, nie chcąc zostać w tyle za niegodnym modelem. Poza tym było OK. Wszystko jest kwestią priorytetów.

A! Jeździłem też 2 lata Pandą. Dla studenciaka to samochód idealny. Pali kropelkę i nie psuje się. zlosnik.gif Dla mnie to wystarczało.

> patrzeć na toto codziennie) - raczej jest mi strasznie przykro że świat zmierza w takim

> kierunku wciska nam coraz większe g i mówi że to papu

> najgorsze jest to że poniżej 200kzł praktycznie nie ma żadnego nowego ciekawego auta

Ma to też dobre strony. Upowszechnienie samochodów. Teraz byle student przyjeżdża furą na zajęcia (zwykle lepszą niż jego profesor zlosnik.gif ).

Napisano

> Ma to też dobre strony. Upowszechnienie samochodów. Teraz byle student przyjeżdża furą na zajęcia

> (zwykle lepszą niż jego profesor ).

i potem nie ma gdzie zaparkować zlosnik.gifgrinser006.gif

Napisano

> I co, że niby mam się stać pośmiewiskiem wszyskich i jeździć jakimś "szery-kjukju", podczas gdy za

> te pieniądze kupię bejce piątke z zydlem w czarnej świni?

> Chyba kpisz...

Przechodziłem coś podobnego dwa razy, jak kupowałem w 2004 roku nowe seicento oraz w lutym po kupnie nowego grande punto.

Napisano

> Przechodziłem coś podobnego dwa razy, jak kupowałem w 2004 roku nowe seicento oraz w lutym po

> kupnie nowego grande punto.

umówmy się, masz niewygodne, brzydkie, plastikowe, bezawaryjne, bezpieczne, ekonomiczne auto na gwarancji. I dobrze. Jesteś świadom i wybrałeś. smirk.gif

ale mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę że W140 za 30 koła jeździ się fajniej ? zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> I co, że niby mam się stać pośmiewiskiem wszyskich i jeździć jakimś "szery-kjukju", podczas gdy za

> te pieniądze kupię bejce piątke z zydlem w czarnej świni?

> Chyba kpisz...

Czytaj ze zrozumieniem a potem rób jak chcesz ! smirk.gif

Napisano

> umówmy się, masz niewygodne, brzydkie, plastikowe, bezawaryjne, bezpieczne, ekonomiczne auto na

> gwarancji. I dobrze. Jesteś świadom i wybrałeś.

> ale mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę że W140 za 30 koła jeździ się fajniej ?

I dlatego najwazniejszy jest swiadomy wybor grinser006.gifok.gif

Gorzej jak ktos kupi takie W140 na kreske na 5 lat i pozniej musi skladac pol roku na np amoortyzatory, albo zaczyna sie polska specjalnosc z drutowaniemhehe.gif

Napisano

> ale mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę że W140 za 30 koła jeździ się fajniej ?

Jak jeździ a nie jak stoi w garażu bo zbierasz na części lub paliwo. Takie auta nadają się "jazd weekendowych" a nie codziennego uzytkowania - dam jesteś tego najlepszym przykładem , pomysł tylko , ze nie każdego stać na luksus posiadania weekendowego e32.

Napisano

> Jak jeździ a nie jak stoi w garażu bo zbierasz na części lub paliwo.

W140 to ekstremalny przykład... ale weźmy takie E39 520i

załóżmy że mamy kase na nowego Ceeda za 70kzł. Każdy chyba sie zgodzi że to E39 jest fajniejsze i wygodniejsze. Kupujemy je z końca lat 90 za ok 20kzł (da się kupić naprawdę ładne za te pieniądze, niedowiarkom mogę pokazać) Zostaje nam 50kzł na ewentualne naprawy i różnice w spalaniu. Chyba nie tak źle ? zlosnik.gif

Napisano

> umówmy się, masz niewygodne, brzydkie, plastikowe, bezawaryjne, bezpieczne, ekonomiczne auto na

> gwarancji. I dobrze. Jesteś świadom i wybrałeś.

> ale mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę że W140 za 30 koła jeździ się fajniej ?

Byłem świadomy wyboru, grande punto mnie się spodobało w momencie gdy je pokazał fiat,ale moim marzeniem nie jest, a na auta które bym chciał mieć, póki co mnie nie stać

Napisano

> Chyba nie tak źle ?

Chyba jednak źle. Nie wierzyłbym w niezawodność takiego wozu.

Poza tym cyrki z ubezpieczeniem (kwestia wartości samochodu, rodzaju i wartości części, ewentualnej szkody całkowitej) i spalanie jak smok dla mnie wykluczają je do spokojnego użytku w charakterze wozu rodzinnego.

Napisano

> Chyba jednak źle. Nie wierzyłbym w niezawodność takiego wozu.

> Poza tym cyrki z ubezpieczeniem (kwestia wartości samochodu, rodzaju i wartości części, ewentualnej

> szkody całkowitej) i spalanie jak smok dla mnie wykluczają je do spokojnego użytku w

> charakterze wozu rodzinnego.

ale to tylko kwestia Twoich upodobań i wymagań, w sensie że masz je wyczulone akurat na tym punkcie. Dla niektórych priorytetem jest prowadzenie, wygląd, wygoda, cisza smile.gif

Napisano

> Poza tym cyrki z ubezpieczeniem (kwestia wartości samochodu, rodzaju i wartości części, ewentualnej

> szkody całkowitej) i spalanie jak smok dla mnie wykluczają je do spokojnego użytku w

> charakterze wozu rodzinnego.

No jak dla Ciebie w zakupie auta jest najwazniejsze ubezpieczenie spineyes.gif i spalanie spineyes.gif , a nie przyjemnosc z jazdy i "fajnosc" samochodu, to oczywiscie ze raczej nie jest to oferta dla Ciebie... ok.gif

Napisano

> masz rację, w życiu nie kupiłbym pudła w stylu panda/szery/lacetti itp. Po prostu jak patrzę na

> takie pudło z plastiku to mam odruch cofająco-zwrotny

coraz wiecej ludzi niestety kupuje takie plastikowe niewiadomo co, dobrze ze jeszcze sa tacy ktorzy docenia prawdziwe samochody ok.gif

Napisano

> ale to tylko kwestia Twoich upodobań i wymagań, w sensie że masz je wyczulone akurat na tym

> punkcie. Dla niektórych priorytetem jest prowadzenie, wygląd, wygoda, cisza

Oczywiście. Jednak ocenę można próbować nieco zobiektywizować - samochód ma mieć wartość użytkową. Jeśli stary spełnia kryteria niezawodności to może być równie użyteczny jak nowy. Pozostaje jeszcze kwestia szkody całkowitej przy ewentualnym rozbiciu reflektora, tudzież urwaniu lusterka. zlosnik.gif

Napisano

> No jak dla Ciebie w zakupie auta jest najwazniejsze ubezpieczenie i spalanie , a nie

> przyjemnosc z jazdy i "fajnosc" samochodu, to oczywiscie ze raczej nie jest to oferta dla

> Ciebie...

Nie stać mnie na kierowanie się jedynie przyjemnością przy zakupie samochodu. Gdyby chodziło tylko o przyjemność to z pewnością nie popatrzyłbym na większość samochodów uznawanych przez naszych rodaków za godne pożądania. Nie ośmieszajmy się panowie i nie nazywajmy przyjemnymi samochodów dla nieco bogatszego ludu.

Napisano

> W140 to ekstremalny przykład... ale weźmy takie E39 520i

> załóżmy że mamy kase na nowego Ceeda za 70kzł. Każdy chyba sie zgodzi że to E39 jest fajniejsze i

> wygodniejsze. Kupujemy je z końca lat 90 za ok 20kzł (da się kupić naprawdę ładne za te

> pieniądze, niedowiarkom mogę pokazać) Zostaje nam 50kzł na ewentualne naprawy i różnice w

> spalaniu. Chyba nie tak źle ?

No ja sie z Toba zgadzam, ze takie podejscie jest jak najbardziej OK grinser006.gif

Niestety w naszym kraju takie BMW kupuja Ci co maja ledwo 20kPLN i pozniej zaczynaja sie schodyhehe.gif

Napisano

> No jak dla Ciebie w zakupie auta jest najwazniejsze ubezpieczenie i spalanie , a nie

> przyjemnosc z jazdy i "fajnosc" samochodu, to oczywiscie ze raczej nie jest to oferta dla

> Ciebie...

Sam nie raz pisales, ze robisz rocznie jakies smieszne przebiego swoim autem, wiec mozesz sobie gdybachehe.gif

Gdybam ja robil 5kkm to bym sobie kupil V8 i nawet nie myslal o gazie...

Ale niestety robie 20kkm, wiec mi sie to juz srednio kalkuluje...

Napisano

> No ja sie z Toba zgadzam, ze takie podejscie jest jak najbardziej OK

> Niestety w naszym kraju takie BMW kupuja Ci co maja ledwo 20kPLN i pozniej zaczynaja sie schody

I to jeszcze te 20k w kredycie skromny.gif

Napisano

> Sam nie raz pisales, ze robisz rocznie jakies smieszne przebiego swoim autem, wiec mozesz sobie

> gdybac

> Gdybam ja robil 5kkm to bym sobie kupil V8 i nawet nie myslal o gazie...

> Ale niestety robie 20kkm, wiec mi sie to juz srednio kalkuluje...

Zgadzam sie z Toba, i to samo napisalem wyzej - jak dla kogos spalanie jest wazne, to nie jest to oferta dla niego (kupno "starej fajnej beemki"). Wszystko zalezy co kto potrzebuje. Autem sluzbowym robie 50kkm rocznie i tez nie wyobrazam sobie miec np. V8 jako auto sluzbowe - wiadomo to narzedzie do pracy, musi byc ekonomiczne i niezawodne. Co innego auto prywatne.

Napisano

> Oczywiście. Jednak ocenę można próbować nieco zobiektywizować - samochód ma mieć wartość użytkową.

> Jeśli stary spełnia kryteria niezawodności to może być równie użyteczny jak nowy. Pozostaje

> jeszcze kwestia szkody całkowitej przy ewentualnym rozbiciu reflektora, tudzież urwaniu

> lusterka.

wszystko jest kwestią przebiegów. Wiadomo że jak ktoś robi 50kkm+ w roku to musi patrzeć inaczej niż ktoś kto robi rocznie 20kkm.

Ciekaw jestem jaki jest średni przebieg roczny NIEFIROMOWEGO samochodu w PL zlosnik.gif Obstawiam że coś w granicach 10kkm?

Napisano

> Zostaje nam 50kzł na ewentualne naprawy i różnice w

> spalaniu. Chyba nie tak źle ?

Postoje beemki w serwisach , abstrakcyjne awarie , ubezpieczenie , ruda...

Pokaz te 520i w idealnym stanie za 20kpln waytogo.gif

Napisano

> coraz wiecej ludzi niestety kupuje takie plastikowe niewiadomo co, dobrze ze jeszcze sa tacy ktorzy

> docenia prawdziwe samochody

Slowa wlasciciela B5FL hahaha.gif

Napisano

> Ciekaw jestem jaki jest średni przebieg roczny NIEFIROMOWEGO samochodu w PL Obstawiam że coś w

> granicach 10kkm?

No nie wiem... Ja prywatnym robię ok. 30kkm, a wcale jakoś dużo nie jeżdżę. Żona swoim jeździ właściwie tylko do pracy i z powrotem i wychodzi 15kkm rocznie. Służbowym potrafiłem zrobić nawet 100kkm rocznie grinser006.gif

Napisano

> W140 to ekstremalny przykład... ale weźmy takie E39 520i

> załóżmy że mamy kase na nowego Ceeda za 70kzł. Każdy chyba sie zgodzi że to E39 jest fajniejsze i

> wygodniejsze.

Ja sie nie zgodzę! Dla mnie fajniejsze jest np. grande punto. Dlaczego? Za cenę o 15 kzł większą mam auto, którym żona robi 16km/ dzień wioząc dziecko do przedszkola, którego obsługa ogranicza się do przeglądów, prawdopodobieństwo awarii w pierwszych 3 latach jest znikome a przez następne 3 niewiele większe więc żona nie zawraca mi gitary, że trzeba to i to naprawić, jest wystarczająco wygodne dla żony (jest niewielkiego wzrostu) i dziecka i niesamowicie wygodne jeśli trzeba zaparkować, pali niewiele a mocy żonie nie trzeba bo te 16 km to po wąskich wioskowych drogach albo w mieście, wystarczająco bezpieczne bo dalej te wioskowe drogi i niewielkie prędkości. I pewnie jeszcze kilka zalet w stosunku do starego e39.

I dalej do Twojego przykładowego ceeda zostaje mi 35kzł do wydania nie na samochód a na przyjemności.

Do innych potrzeb związanych z dalszymi wyprawami jest 2-gie pakowne auto.

O co mi chodzi? o to, że auto każdy powinien sobie skroić auto do swoich potrzeb i mozliwości. Dla moich potrzeb nastoletnie e39 to chyba najgorszy wybór. I dlatego będą sie sprzedawać staruszki e39 i nowe grande punto.

Napisano

> Slowa wlasciciela B5FL

No i? hmm.gif Pisalem cos o moim aucie? hmm.gif

Napisano

> No i? Pisalem cos o moim aucie?

Dziwia Cie ludzie a sam masz plasticzera.

Napisano

> sluzbowym robie 50kkm rocznie i tez nie wyobrazam sobie miec np. V8 jako auto sluzbowe -

> wiadomo to narzedzie do pracy, musi byc ekonomiczne i niezawodne.

A są tacy co sobie wyobrażają i koszty paliwa nie są dla nich w ogóle istotne. Więc nie bardzo rozumiem dlaczego akurat twoje wyobrażenia mają być lepsze od wyobrażeń kogoś innego.

Napisano

> W140 to ekstremalny przykład... ale weźmy takie E39 520i

> załóżmy że mamy kase na nowego Ceeda za 70kzł. Każdy chyba sie zgodzi że to E39 jest fajniejsze i

> wygodniejsze. Kupujemy je z końca lat 90 za ok 20kzł (da się kupić naprawdę ładne za te

> pieniądze, niedowiarkom mogę pokazać) Zostaje nam 50kzł na ewentualne naprawy i różnice w

> spalaniu. Chyba nie tak źle ?

Wszystko zawsze pozostaje kwestią indywidualnego podejścia i potrzeb.

Dla mnie ów Ceed za 70 kzł będzie fajniejszy. Bardzo wysoko cenię sobie święty spokój. A taki Ceed mi go zapewni. Koszty przewidywalne, gwarancja, nie zawracam sobie głowy czy mi się zepsuje to czy tamto. I jest fajnie zlosnik.gif

Napisano

> Dziwia Cie ludzie a sam masz plasticzera.

A Ty co masz? zlosnik.gif

Napisano

> coraz wiecej ludzi niestety kupuje takie plastikowe niewiadomo co, dobrze ze jeszcze sa tacy ktorzy

> docenia prawdziwe samochody

Siebie też widzisz w grupie pasjonatów "prawdziwych samochodów" ze swoim wyborem?

Napisano

> A Ty co masz?

Dwa plasticzery i zrozumiem ludzi , którzy kupują nowe auta.

Napisano

> A ja powiem że jak by miał kosztować tyle co w artykule (15000zł) to bardzo chętnie bym go kupił:

> Silniki 1.3 (86 KM) lub 1.5 (94 KM) więc całkiem niezłe

a ja wręcz przeciwnie. Jak na prawdziwy Chiński wyrób (w tej cenie) przystało nie będzie spełniał żadnych norm bezpieczeństwa i do tego będzie fatalnie wykonany.

Napisano

> Dwa plasticzery i zrozumiem ludzi , którzy kupują nowe auta.

Różni ludzie, różne potrzeby zlosnik.gif

Napisano

> Dwa plasticzery i zrozumiem ludzi , którzy kupują nowe auta.

Co nowe to nowe. Dziwne że nikt nie kupuje używanych sprzętów AGD - pralek, lodówek czy telewizorów natomiast do samochodów dorabia się jakąś kretyńską ideologię w tej kwestii.

Napisano

> Co nowe to nowe. Dziwne że nikt nie kupuje używanych sprzętów AGD - pralek, lodówek czy telewizorów

> natomiast do samochodów dorabia się jakąś kretyńską ideologię w tej kwestii.

Nie mów hop! Znam paru co ze sprzedazy kuchenek , pralek itp z niemieckich wystawek bardzo dobrze zyja. Zwykle dorabianie ideologii do braku kasy. 90% kupujących używki nie robi tego z miłości do "prawdziwych aut" tylko z braku $$$ na nowke z dobrym wspolczynnikiem sasiedzkim.

Napisano

> Co nowe to nowe. Dziwne że nikt nie kupuje używanych sprzętów AGD - pralek, lodówek czy telewizorów

> natomiast do samochodów dorabia się jakąś kretyńską ideologię w tej kwestii.

Jest bieda w kraju, nie stać na prawdziwe auta terenowe (2 sztywne mosty, rama, prosty silnik, brak pierdyliarda systemów elektronicznych), których z resztą prawie się nie produkuje już.

Ile kosztuje nowa pralka, a ile kosztuje nowy PRAWDZIWY samochód? smirk.gif Porównanie z dupy.

Napisano

> Nie mów hop! Znam paru co ze sprzedazy kuchenek , pralek itp z niemieckich wystawek bardzo dobrze

> zyja.

I może mówi nabywcy jeszcze mówią, że taka stara zmywarka to prawdziwy sprzęt, nie taki co to teraz produkują?

Napisano

> Co nowe to nowe. Dziwne że nikt nie kupuje używanych sprzętów AGD - pralek, lodówek czy telewizorów

> natomiast do samochodów dorabia się jakąś kretyńską ideologię w tej kwestii.

Zgadzam się. Ja bym osobiście chciał pojechać do salonu i wyjechać nowym autem za 60-80 kpln. Ponieważ jednak mnie na takie nie stać to kupuję używane. Ludzie lubią dorabiać ideologię, że stare auta nie robili księgowi, mają duszę, etc.. Najgłupszym przykładem była dyskusja, że nowego nie warto kupować bo w ASO mogło być ponownie lakierowane, mechanik dał w palnik, etc., natomiast używanych ten problem nie dotyczy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.