Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak to jest z żarówkami? Mogą zatrzymać dowód czy nie?

Featured Replies

Napisano

Ostatnio na jakiejś Drogówce pokazywali kolesia z Fabii, któremu miśki chciały zatrzymać dowód rejestracyjny za przepaloną żarówkę w jednym z reflektorów. Na miejscu wymienił więc oddali DR. Słyszałem, że do żarówek miśki już nie powinni się przyczepiać. Jak to jest?

Czy muszę wozić zapasową zarówkę czy jak to się tam zwie do ksenona? A co w przypadku, gdy np do wymiany żarówki jest konieczny demontaż klosza (u mnie tak z tyłu jest) czy wyjęcie akumulatora lub wykręcenie skrzynki z bezpiecznikami i w zasadzie kierowca bez wizyty w serwisie nie ma praktycznie możliwości samodzielnej wymiany?

Napisano

Tez to widzialem i chyba im sie cos pomylilo. Biulek w Felicji wymienial zarowe bez wyjecia puchy od filtra, chyba deszcz padal i w ogole.

Ja bym sie w zyciu na cos takiego nie pisal...

Napisano
  • Autor

> Tez to widzialem i chyba im sie cos pomylilo. Biulek w Felicji wymienial zarowe bez wyjecia puchy

> od filtra, chyba deszcz padal i w ogole.

> Ja bym sie w zyciu na cos takiego nie pisal...

tak, to była Felicja a nie Fabia. Mokro i deszczowo... I pan władza, paluszkiem pokazujący... crazy.gif

Napisano

U mnie jest tak jak piszesz. Prawa żarówka to około 15 minut

roboty, ale lewa... Trzeba (w sytujacji zatrzymania przez drogówkę):

- zdemontować osłonę akumulatora

- zdemontować skrzynkę bezpieczników

- odpiąć klemy akumulatora

- wyjąć akumulator

- zdemontować platikowy kosz na akumulator

i dopiero można wymieniać żarówkę.

Napisano

Teoretycznie mogą. Ale w praktyce trzeba mocno podpaść, albo trafić na półgłowków. Ja wożę ze sobą komplet żarówek, ale stawiam dobrą wódkę każdemu policjantowi, który bez narzędzi wymieni u mnie żarówkę na trasie hehe.gif

Napisano

> Teoretycznie mogą. Ale w praktyce trzeba mocno podpaść, albo trafić na półgłowków. Ja wożę ze sobą

> komplet żarówek, ale stawiam dobrą wódkę każdemu policjantowi, który bez narzędzi wymieni u

> mnie żarówkę na trasie

IMO gdyby jednak trafiły się takie półgłówki to ja podałbym producenta auta do sądu i zażądał odszkodowania.

Zresztą o ile mnie pamięć nie myli Unia nakazała wreszcie producentom takie rozwiązania techniczne, aby kierowca mógł sam na drodze wymienić żarówki reflektorów zlosnik.gif I bardzo dobrze = wreszcie jest bat na księgowych tnących koszty i cwaniaczków, chcących wyciągac od kierowców pieniądze za wizyty w serwisie

Napisano

> IMO gdyby jednak trafiły się takie półgłówki to ja podałbym producenta auta do sądu i zażądał

> odszkodowania.

> Zresztą o ile mnie pamięć nie myli Unia nakazała wreszcie producentom takie rozwiązania techniczne,

> aby kierowca mógł sam na drodze wymienić żarówki reflektorów I bardzo dobrze = wreszcie jest

Widzisz... No to mój samochód jest zgodny z "Łunijnym" rozporządzeniem, ale gdybym miał do wyboru wymianę żarówki na poboczu drogi, w deszczu (albo chociaż w zimę) lub zabranie dowodu - pozegnałbym sie z dowodem.

Bo mogę sam - bez pomocy serwisu i jakichkolwiek narzędzi - wymienić żarówkę ale wiąże sie to z upie... ręki po łokieć, klękaniem na ziemii itp. wink.gif Ale da się grinser006.gif

Napisano

> Tez to widzialem i chyba im sie cos pomylilo. Biulek w Felicji wymienial zarowe bez wyjecia puchy

> od filtra, chyba deszcz padal i w ogole.

> Ja bym sie w zyciu na cos takiego nie pisal...

tzn można jeździć z popalonym żarówkami ?

IMO auto jest nie sprawne i albo na miejscu doprowadzasz je do sprawności = wymiana żarówki

albo laweta grinser006.gif

zabranie dowodu to dziwne rozwiązanie, bo skoro auto niesprawne to jak ma jechać dalej spineyes.gif

Napisano

> zabranie dowodu to dziwne rozwiązanie, bo skoro auto niesprawne to jak ma jechać dalej

Pewnie sami sobie jesteśmy winni "tak, tak - ja wymienię tę żarówkę - jak tylko wrócę do domu" - zatrzymany tydzień później znowu zastosuje tę śpiewkę i tak aż straci dowód hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Ale chyba nie tyczy się to tylko nas zlosnik.gif

Nie tak dawno - po raz kolejny spotykałem przez kilka dni z rzędu ten sam radiowóz na drodze - zgadnij - przez min. tydzień nikt żarówki (przednia, świateł mijania) nie wymienił zlosnik.gif

Napisano

> Nie tak dawno - po raz kolejny spotykałem przez kilka dni z rzędu ten sam radiowóz na drodze -

> zgadnij - przez min. tydzień nikt żarówki (przednia, świateł mijania) nie wymienił

kia ceed? smile.gif U ich to niestety powszechne. Mieszkam obok komisariatu, 1/4 ceed'ów z reguły jeździ z przepalonymi żarówkami. Ktoś na AK pisał kiedyś, że podobno policjantowi nie wolno samemu wymieniać żarówek, tylko musi robić serwis. Ale ile prawdy w tym stwierdzeniu, to nie wiem.

Napisano

> tzn można jeździć z popalonym żarówkami ?

> IMO auto jest nie sprawne i albo na miejscu doprowadzasz je do sprawności = wymiana żarówki

> albo laweta

> zabranie dowodu to dziwne rozwiązanie, bo skoro auto niesprawne to jak ma jechać dalej

hmm, pracujesz jako pomoc drogowa? :>

Napisano

> hmm, pracujesz jako pomoc drogowa? :

nie, ale widzę ilu jeździ co dzień jednookich grinser006.gif

sam kiedyś zmieniałem żarówkę ... pod pracą bo bałem się jechać do domu 25km skromny.gif

ostatnio już byłem bardziej leniwy i zmieniłem pod domem wink.gif

a żarówki wożę ze sobą i w każdej chwili mogę zmienić cool.gif

niestety wielu jest takich, że jak im nie każesz zmienić od razu, to będą jeździć pół roku z przepaloną

jak komuś ciężko się wymienia żarówy to można założyć DLR, opłacić assistance itd

dla mnie tłumaczenie że ktoś się pobrudzi jest śmieszne, co koła też nie zmieni jak złapie kapcia ?

Napisano

> dla mnie tłumaczenie że ktoś się pobrudzi jest śmieszne, co koła też nie zmieni jak złapie kapcia ?

hym... nie mam zapasu ani dojazdówki ani nawet zestawu naprawczego w spraju - nawet nie jest dane mi się pobrudzić.

Napisano

> hym... nie mam zapasu ani dojazdówki ani nawet zestawu naprawczego w spraju - nawet nie jest dane

> mi się pobrudzić.

hmm.gif

ale nie wiem chwalisz się ? czy żalisz ? grinser006.gif

widzisz ja jak jechałem w trasę, to wywalam dojazdówkę i wkładam pełnowymiarowe koło ...

mimo że mam ubezpieczenie ...

ale szybciej zmienię koło sam, czy wymienię wspomnianą żarówkę niż wezwę pomoc

ps czemu nie jest dane ci się pobrudzić ? hmm.gif

Napisano

Oglądałem podobny program, tym razem był to bodajże Seat Alhambra i przepalone obie pozycyjne z tył. Gość normalnie rozmawiał z gliniarzami, tłumaczył że dużo jeździ i był w trasie od 2 w nocy. Zarabia tym, że jeździ i odbiera jakieś dokumenty, nieważne. W kazdym razie wkurzyli mnie gliniarze bo gość kajał się i obiecywał wymianę od razu jak ma lub podjazd do najbliższej stacji benzynowej zalkup i wymianę. Okazało się ż ema i wymienił, ale jakby nie miał to gliniarze zabraliby mu dowód i zostawili na środku drogi. Czy nie jest ich obowiązkiem pomoc obywatelowi i w tym przypadku eskorta do najbliższej stacji?? Tak trudno to zrobić??

Napisano

jak sie jezdzie za pasazera... hehe.gif

Napisano

> Oglądałem podobny program, tym razem był to bodajże Seat Alhambra i przepalone obie pozycyjne z

> tył. Gość normalnie rozmawiał z gliniarzami, tłumaczył że dużo jeździ i był w trasie od 2 w

> nocy. Zarabia tym, że jeździ i odbiera jakieś dokumenty, nieważne. W kazdym razie wkurzyli

> mnie gliniarze bo gość kajał się i obiecywał wymianę od razu jak ma lub podjazd do najbliższej

> stacji benzynowej zalkup i wymianę. Okazało się ż ema i wymienił, ale jakby nie miał to

> gliniarze zabraliby mu dowód i zostawili na środku drogi. Czy nie jest ich obowiązkiem pomoc

> obywatelowi i w tym przypadku eskorta do najbliższej stacji?? Tak trudno to zrobić??

widzisz tylko że kij ma dwa końce ... pewnie że mogli by pomóc itd

ale tak samo można powiedzieć o przekraczaniu prędkości ... gość pracuje, spieszy się, auto nie stygnie, więc te 20-30km/h to może przekroczyć ?

IMO część ludzi nie pilnuje stanu samochodu, nie patrzą na opony (ciśnienie), oświetlenie itd

nie wierzę że przepaliły mu się dwie żarówki na raz grinser006.gif

a w alhambrze jest akurat chyba dobry dostęp ... oceniam na podstawie sharan'a wink.gif

miał, wymienił waytogo.gif

happy end hehe.gif

Napisano

> ps czemu nie jest dane ci się pobrudzić ?

No - po prostu - nie zabierałbym się nawet za robotę tylko od razu telefon do asistans.

A zapas - do c-maxa wrzucasz pełne koło zapasowe? Podłoga chyba wtedy odstaje?

Napisano

> No - po prostu - nie zabierałbym się nawet za robotę tylko od razu telefon do asistans.

a jak padnie ci telefon, albo staniesz "w dołku bez zasięgu" ?

(miałem taki przypadek ostatnio, szukałem adresu i trza było zadzwonić a tu tel 30.GIF, zresztą nie pierwszy raz komórka zawiodła)

wink.gif

zresztą ja jechałem za granicę, to trochę inaczej

za sam tel wydał bym kupę kasy grinser006.gif

> A zapas - do c-maxa wrzucasz pełne koło zapasowe? Podłoga chyba wtedy odstaje?

koło leży w bagażniku luzem ok.gif

(butla jest w miejscu koła)

Napisano

> Czy nie jest ich obowiązkiem pomoc

> obywatelowi i w tym przypadku eskorta do najbliższej stacji?? Tak trudno to zrobić??

Chyba jaja sobie robisz.

To policja jest policją, czy mobilną stacją obsługi?

Napisano

> Chyba jaja sobie robisz.

> To policja jest policją, czy mobilną stacją obsługi?

Sytuacja chyba niezwykła? Gdzies w drodze, szarawo było więc wieczór zapewne i gość porzucony na środku drogi za spalone żarówki??

Policja jest by pomagać nie walić pałą po głowie

Napisano

> Sytuacja chyba niezwykła? Gdzies w drodze, szarawo było więc wieczór zapewne i gość porzucony na

> środku drogi za spalone żarówki??

> Policja jest by pomagać nie walić pałą po głowie

Wystarczy odpowiednio oznakować, albo zapewnić holowanie.

Sory, ale ten naród nie dorósł do takich akcji jak proponujesz, gdyż zaraz byłoby:

a) pismackie robienie sobie z tego jajec

bądź

b) mobilna, darmowa, otwarta 24h stacja obsługi.

Obowiązkiem kierującego jest zabezpieczyć właściwy stan techniczny pojazdu i KONIEC.

A policja jest od tego, aby powyższego WYMAGAĆ.

W szkole jak nie miałeś pracy domowej, to dostawałeś bańkę, a nie nauczyciel głaskał Cię po główce i mówił "no to chodź, zrobię za ciebie, Jasiu".

Napisano

> IMO gdyby jednak trafiły się takie półgłówki to ja podałbym producenta auta do sądu i zażądał

> odszkodowania.

Buahahahhahahahahaha :-)

> Zresztą o ile mnie pamięć nie myli Unia nakazała wreszcie producentom takie rozwiązania techniczne,

> aby kierowca mógł sam na drodze wymienić żarówki reflektorów I bardzo dobrze = wreszcie jest

> bat na księgowych tnących koszty i cwaniaczków, chcących wyciągac od kierowców pieniądze za

> wizyty w serwisie

Myli Ci się i to mocno.

Każda wymiana żarówki powinna się zakończyć w serwisie z uwagi na konieczność przynajmniej skontrolowania ustawienia świateł.

Napisano

> Wystarczy odpowiednio oznakować, albo zapewnić holowanie.

> Sory, ale ten naród nie dorósł do takich akcji jak proponujesz, gdyż zaraz byłoby:

Może czas by zaczął?

Mnie wystarczoło ostatnio spojrzenie na policjantów w DE, uśmiechnięci, pomocni... jakoś jak nie u nas frown.gif

> a) pismackie robienie sobie z tego jajec

> bądź

> b) mobilna, darmowa, otwarta 24h stacja obsługi.

> Obowiązkiem kierującego jest zabezpieczyć właściwy stan techniczny pojazdu i KONIEC.

> A policja jest od tego, aby powyższego WYMAGAĆ.

Ja się z tym nie zgodzę, wymagac i pomagać to tak.

> W szkole jak nie miałeś pracy domowej, to dostawałeś bańkę, a nie nauczyciel głaskał Cię po główce

> i mówił "no to chodź, zrobię za ciebie, Jasiu".

Porównanie niezbyt trafne, jeżeli Jaś nie zrobił z jakiegoś powodu to moze warto się zainteresowac z jakiego? Czy można pomóc?

Napisano

> Może czas by zaczął?

> Mnie wystarczoło ostatnio spojrzenie na policjantów w DE, uśmiechnięci, pomocni... jakoś jak nie u

> nas

uhm, abyś nie miał "przyjemności" spotkania się z Niemieckim Zoll'em. Ci są też uśmiechnięci i też Ci wszystko dokładnie wytłumaczą... po czym rozbiorą pół auta i zostawią tak jak leży, bo składać to już nie muszą hehe.gif

Napisano

> Porównanie niezbyt trafne, jeżeli Jaś nie zrobił z jakiegoś powodu to moze warto się zainteresowac

> z jakiego? Czy można pomóc?

a z jaki jest powód że kierowca ma nie sprawny samochód - spalona żarówka i nie ma żarówki na wymianę ?

lenistwo ? olewanie przepisów ?

ja rozumiem że są auta gdzie się tego nie da zarobić na ulicy, ale wtedy dla spokojności woził bym żarówkę grinser006.gif

wtedy faktycznie jeśli policial.gif zabierze dowód, to można mówić o nadgorliwości i braku zrozumienia wink.gif

Napisano

> widzisz tylko że kij ma dwa końce ... pewnie że mogli by pomóc itd

> ale tak samo można powiedzieć o przekraczaniu prędkości ... gość pracuje, spieszy się, auto nie

> stygnie, więc te 20-30km/h to może przekroczyć ?

tutaj tego nie można porównać.

Prędkość przekraczasz umyślnie jeśli wiesz że jest ograniczenie lub nieświadomie, kara jest za zagrożenie jakie powodujesz przekroczeniem prędkości.

Żarówka jeśli się spali z przodu, jesteś w stanie zauważyć, poza pozycją a z tyłu to różnie bywa.

Problem tutaj polega właśnie na dobrej woli Policji.

Zwrócili uwagę na spaloną żarówkę - OK, proszę mi pomóc dojechać do najbliższej stacji, bo nie mam żarówki, nie mam narzędzi czy po prostu jest ciemno i nie poradzę sobie z wymianą bez światła.

To są dwie różne sprawy. Jeżeli ktoś ich kulturalnie prosi o umożliwienie dojazdu do najbliższej stacji, to nie widzę w tym problemu ani zagrożenia, jeśli by kawałek za mną podjechali, unikając tym samym stwarzania zagrożenia w ruchu.

Sam miałem taką sytuację, gdzie miałem tylko jedną pozycję z tyłu w lawecie i poprosiłem o umożliwienie dojazdu na stację. Stali nademną dotąd aż żarówki zmieniłem a do wymiany musiałem się położyć pod lawetą - zimą. I chwała im za to ok.gif

Napisano

> Porównanie niezbyt trafne, jeżeli Jaś nie zrobił z jakiegoś powodu to moze warto się zainteresowac

> z jakiego? Czy można pomóc?

Jaś ma obowiązek mieć pracę domową.

Jeżeli ma sensowne usprawiedliwienie, to OK.

Ale usprawiedliwienie "weźta zróbta za mnie" to nie jest usprawiedliwienie.

Dzisiejsze samochody wyświetlają komunikaty o błędach gdy spali się żarówka, więc nawet argument "przed chwilą piardło, nawet nie zauważyłem" nie jest trafiony.

Aha, oświetlenie to BEZPIECZEŃSTWO (kocham szafowanie tym argumentem). Zwłaszcza innych uczestników drogi.

Napisano

> Każda wymiana żarówki powinna się zakończyć w serwisie z uwagi na konieczność przynajmniej

> skontrolowania ustawienia świateł.

ale masz na to jakis przepis czy tylko jest to Twoja interpretacja?

Napisano

> tutaj tego nie można porównać.

> Prędkość przekraczasz umyślnie jeśli wiesz że jest ograniczenie lub nieświadomie, kara jest za

> zagrożenie jakie powodujesz przekroczeniem prędkości.

> Żarówka jeśli się spali z przodu, jesteś w stanie zauważyć, poza pozycją a z tyłu to różnie bywa.

Kurde, gościu, toż OBOWIĄZKOWYM programem na egzaminie na PJ jest przygotowanie auta do jazdy, gdzie kursant/egzaminowany przez 5 minut biega dookoła samochodu sprawdzając, czy się żarówki świecą.

Więc nie opowiadaj, że "niewinny, bo się z tyłu żarówka spaliła a ja tam nie chodzę".

Jak napisałem wcześniej - znaczna (!) część współczesnych pojazdów generuje komunikat na zestawie wskaźników, że coś jest nie tak z oświetleniem, jeśli jakaś żarówka zdechnie.

> Zwrócili uwagę na spaloną żarówkę - OK, proszę mi pomóc dojechać do najbliższej stacji, bo nie mam

> żarówki, nie mam narzędzi czy po prostu jest ciemno i nie poradzę sobie z wymianą bez światła.

Obowiązkiem i problemem kierowcy jest zabezpieczenie samochodu.

Co w momencie, gdy dojdzie do wypadku podczas takiej "eskorty"?

Kto będzie odpowiadał?

a) jadący nieprawidłowo pojazdem,

czy

b) policja, za nie zabezpieczenie pojazdu generującego zagrożenie w ruchu drogowym?

> To są dwie różne sprawy. Jeżeli ktoś ich kulturalnie prosi o umożliwienie dojazdu do najbliższej

> stacji, to nie widzę w tym problemu ani zagrożenia, jeśli by kawałek za mną podjechali,

> unikając tym samym stwarzania zagrożenia w ruchu.

Patrz wyżej - a co jeśli dojdzie do wypadku?

Nie operujemy probabilistyką - zakładamy, że policjant był uprzejmy (jak sobie życzysz) a doszło do wypadku.

Co byś zrobił w takiej sytuacji?

Napisano

> ale masz na to jakis przepis czy tylko jest to Twoja interpretacja?

Nie, nie ma na to przepisu RD, natomiast należy tak zrobić zgodnie z procedurą serwisową przy wymianie żarówki.

Zgodnie z warunkami technicznymi użytkownik ma mieć ustawione prawidłowo światła.

A czy zrobi to na węch, czy na laserowe przyrządy to już jego problem.

Liczy się skutek, a nie sposób jego osiągnięcia.

Napisano

> Zgodnie z warunkami technicznymi użytkownik ma mieć ustawione prawidłowo światła.

> A czy zrobi to na węch, czy na laserowe przyrządy to już jego problem.

> Liczy się skutek, a nie sposób jego osiągnięcia.

ano właśnie. A z własnych doświadczeń i lektury forów wiem, że to ustawienie w warsztacie bywa nieprawidłowe i ludzie sami sobie ustawiają na ścianie zlosnik.gif

Napisano

> gość kajał się i obiecywał wymianę od razu jak ma lub podjazd do najbliższej

> stacji benzynowej zalkup i wymianę. Okazało się ż ema i wymienił, ale jakby nie miał to

> gliniarze zabraliby mu dowód i zostawili na środku drogi. Czy nie jest ich obowiązkiem pomoc

> obywatelowi i w tym przypadku eskorta do najbliższej stacji?? Tak trudno to zrobić??

I nagle, gdy okazało się, że dowód może powiedzieć 30.GIF żarówki się znalazły. Doprawdy, dziwne zjawisko...

Napisano

> Nie, nie ma na to przepisu RD, natomiast należy tak zrobić zgodnie z procedurą serwisową przy

> wymianie żarówki.

> Zgodnie z warunkami technicznymi użytkownik ma mieć ustawione prawidłowo światła.

> A czy zrobi to na węch, czy na laserowe przyrządy to już jego problem.

> Liczy się skutek, a nie sposób jego osiągnięcia.

ale zeby spieprzyc ustawienie swiatel przy wymianie zarowki, w nowszych samochodach, to trzeba byc zdolnym

Napisano

> ano właśnie. A z własnych doświadczeń i lektury forów wiem, że to ustawienie w warsztacie bywa

> nieprawidłowe i ludzie sami sobie ustawiają na ścianie

Bo wiele aut ma połamane wkręty regulacyjne i warsztat nie ma jak ustawić zlosnik.gif

A właściciel wie, że jak se wsadzi tu taki dynks i pociągnie za wihaister to mu światła w górę pójdą...

Napisano
kiedyś w trakcie akcji trzeźwość na kiełbasianej górce, po przedmuchaniu Pan sierż. nakazał mi wymianę pozycji i mijania, ale że to wiązało się z wyjęciem lampy - odpuścił hehe.gif
Napisano

> ale zeby spieprzyc ustawienie swiatel przy wymianie zarowki, w nowszych samochodach, to trzeba byc

> zdolnym

Nie trzeba.

Wystarczy na macajewa wsadzając żarówkę minimalnie ją przekrzywić, bądź np kupić jakąś żarówkę z cyklu "tesko lajting systems", która słabo trzyma geometrię.

ENYŁEJ - zgodnie ze sztuką powinno się ustawienie świateł sprawdzić i tyle.

Napisano

> ano właśnie. A z własnych doświadczeń i lektury forów wiem, że to ustawienie w warsztacie bywa

> nieprawidłowe i ludzie sami sobie ustawiają na ścianie

I jak rozumiem serwis trzeba ominąć szerokim łukiem, bo "tam to tylko sp....sują"...

Napisano

> I jak rozumiem serwis trzeba ominąć szerokim łukiem, bo "tam to tylko sp....sują"...

wiesz, skoro po ustawieniu świateł na OSKP świecą one ~10m przed autem, to nie jest to chyba najlepsze świadectwo na działanie przyrządu, a specjalnie się przyglądałem i wszystko niby OK na tarczy przyrządu... niewiem.gif

efekt był taki, jak bym skręcił regulację na "4", gdy tym czasem mam ustawione na "0".

teraz po podkręceniu o 2 obr. "w górę" jest prawie dobrze 30.GIF

Napisano

> ano właśnie. A z własnych doświadczeń i lektury forów wiem, że to ustawienie w warsztacie bywa

> nieprawidłowe i ludzie sami sobie ustawiają na ścianie

a co w tym złego jeśli się zrobi zgodnie z instrukcją?

Napisano

> a co w tym złego jeśli się zrobi zgodnie z instrukcją?

wszystko będzie OK

Tylko że znalezienie równego placu ze ścianą bywa trudne. Dobre byłyby parkingi przed marketami, ale nie sądzę że ochrona tolerowałaby, gdyby ktoś podjechał po zmroku i zaczął robić jakieś znaki na ścianie marketu zlosnik.gif

Napisano

> tzn można jeździć z popalonym żarówkami ?

> IMO auto jest nie sprawne i albo na miejscu doprowadzasz je do sprawności = wymiana żarówki

> albo laweta

> zabranie dowodu to dziwne rozwiązanie, bo skoro auto niesprawne to jak ma jechać dalej

na kwit który dostajesz...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.