Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Toyota Rav4 z 2010 roku - niesmak po serwisowaniu

Featured Replies

Napisano

Siostra w lutym ubiegłego roku kupiła ravke w topowym wyposażeniu, namawiałem na kię ale uparła się że chce toyote.

koszt ponad 130 tysięcy bo ma wszystko.To juz jej trzecia ravka brana w aso więc była pewna że będzie super jakosc jak w poprzednich wersjach.

W lutym tego roku przy przebiegu 15 tysięcy kilometrów jechałem autem doszpitala i dziwnie nim rzucało, co zwalałem na zly stan zdrowia i moje widzimisię. W marciu auto trafiło na przegląd po roku od zakupu gdzie nie stwierdzono nieprawidłowości. Siostra narzekała na autko, aż miły starszy pan trzasnął zderzakiem tavrii w ravke i trzeba było poprawić osłonę pod silnikiem.

Dorwałem ravkę i przy 130 km/h prawie sie zabiłem bo autem miotał szatan. W aso olali mnie, ale uparłem się i auto trafiło na geometrię. kąty zwalone, zbieżnosc zwalona mocno i teraz najlepsze - wylane wszystkie 4 amortyzatory. Auto słuzy do dowozu dzieci do szkoły i dojazdu do pracy drogami które w 95% maja standard niemiecki - równe jak stół.

W aso przeprosili i trzeci dzień z tym walczą - koszt naprawy na gwarancji 8 tysięcy złotych ( przebieg 25 000 km )

Do tego spaliła się lampka nad lusterkiem koszt naprawy 700 zł bo trzeba wymieniać mikroprzełącznik w daszku przeciwsłonecznym - też na gwarancji.

To jest ostatnia toyota dwie poprzednie jeżdza bezawaryjnie do dziś po rodzinie.

Napisano

ja tylko nie rozumiem jednego. Dlaczego od razu jak czułeś że z autem jest coś nie tak nie jechałeś tego diagnozować, jak nie do jednego serwisu, to do innego?

Napisano

i przez podejscie jednego z serwisow skreslasz cala marke? hmm.gificon_eek.gif

Napisano

> Nie uważasz,że jak na tak młpde auto trochę za dużo rzeczy się wysrało,a dwa marka w jakiś sposób

> każe wierzyć w jakość wyrobu.

te 2 części zdania nawzajem się wykluczają smile.gif

jak wierzyć w jakość wyrobu jak sie tak młode auto "wysrało" ? wink.gif

Napisano

> Nie uważasz,że jak na tak młpde auto trochę za dużo rzeczy się wysrało,a dwa marka w jakiś sposób

> każe wierzyć w jakość wyrobu.

co się wysrało? Że trafiła się wadliwa partia amortyzatorów? Po to jest gw. żeby takie rzeczy wymienić bez kosztu dla użytkownika. A to że serwis dupiaty, to inna sprawa. Więc po następną Toyotę siostra autora wątku powinna udać się do innego dealera i tyle.

PS. Chyba że ta spalona lampka według Ciebie przelewa czarę goryczy usterkowości tego auta?

Napisano

> co się wysrało? Że trafiła się wadliwa partia amortyzatorów?

a zbierznosc przy 25 tys km to sie zwykła sama przestawiac i uważasz to za normalne?

Napisano

> a zbierznosc przy 25 tys km to sie zwykła sama przestawiac i uważasz to za normalne?

zrozumiałem, że ta zbieżność była skutkiem wadliwych amortyzatorów... hmm.gif

Napisano

> zrozumiałem, że ta zbieżność była skutkiem wadliwych amortyzatorów...

to ze ciekną nie musi miec wplywu na zaden element geometrii, ew. na pochylenie... a na zbierznosc, czy wyprzedzenie tym bardziej nie!

Napisano

> to ze ciekną nie musi miec wplywu na zaden element geometrii, ew. na pochylenie... a na zbierznosc,

> czy wyprzedzenie tym bardziej!

To że amorki ciekną, wszystkie i to, że zbieżność rozjechała się świadczy raczej o dziwnej przeszłości tego auta.

Napisano

> To że amorki ciekną, wszystkie i to, że zbieżność rozjechała się świadczy raczej o dziwnej

> przeszłości tego auta.

amorki bym przypial do wady fabrycznej serii. ale geometrii (nie tylko zbieznosci!) to faktycznie dziwna sprawa.

blad producenta raczej nie, bo na tasmie nie popelnia sie takich bledow (niedokrecone zawieszenie itp). i faktycznie cos jest nie halo.

Napisano

> amorki bym przypial do wady fabrycznej serii. ale geometrii (nie tylko zbieznosci!) to faktycznie

> dziwna sprawa.

Seria? - Ale czy na przód i tył nie idą różne amorki.

W moim aucie, kiedy go kupiłem ponad 5 lat temu zdarzył się cieknący amor - jeden. smile.gif

> blad producenta raczej nie, bo na tasmie nie popelnia sie takich bledow (niedokrecone zawieszenie

> itp). i faktycznie cos jest nie halo.

Ano właśnie. Ja obstawiam przygodę podczas transportu lub już w czasie użytkowania. Np. zbyt szybkie przejechanie poprzecznej przeszkody.

Napisano

> Seria? - Ale czy na przód i tył nie idą różne amorki.

> W moim aucie, kiedy go kupiłem ponad 5 lat temu zdarzył się cieknący amor - jeden.

no seria. moze wiecej ravek ma tą przypadlosc - nie wiem.

> Ano właśnie. Ja obstawiam przygodę podczas transportu lub już w czasie użytkowania. Np. zbyt

> szybkie przejechanie poprzecznej przeszkody.

ale cóż to musialaby byc za przygoda!

Napisano

> i przez podejscie jednego z serwisow skreslasz cala marke?

Jakie "podejście", skoro robią wszystko na gwarancji?!

Napisano

> a zbierznosc przy 25 tys km to sie zwykła sama przestawiac i uważasz to za normalne?

1.

Zbieżność

2.

Tak, widywałem koślawo jeżdżące auta po 1000 (jednym tysiącu kilometrów) przebiegu.

W Polen jest to (niestety) normalne.

Napisano

> To że amorki ciekną, wszystkie i to, że zbieżność rozjechała się świadczy raczej o dziwnej

> przeszłości tego auta.

Musi skakał z rampy/spadł z lawety - wszystkie nowe przecież tak mają :-)

Napisano

> Musi skakał z rampy/spadł z lawety - wszystkie nowe przecież tak mają :-)

Jednemu mogło się zdarzyć - ale tak jak pisałem, mogło i użytkownikowi.

Mojej żonie ostatnio udało się ruszyć z 3 i 1200zł na sprzęgło trza było wydać zlosnik.gif

Napisano

> Jednemu mogło się zdarzyć - ale tak jak pisałem, mogło i użytkownikowi.

> Mojej żonie ostatnio udało się ruszyć z 3 i 1200zł na sprzęgło trza było wydać

po jednym razie blush.gif

Napisano

> Tak, widywałem koślawo jeżdżące auta po 1000 (jednym tysiącu kilometrów) przebiegu.

> W Polen jest to (niestety) normalne.

Zaraz Ci tu powiedza, ze jezdzili i 100kkm po PL i nic sie nie przestawilo biglaugh.gif

Napisano

> po jednym razie

Sprzęgło było już na wykończeniu, ale by jeszcze trochę pojeździł. A w ten sposób przypalone zakończyło żywot od razu. Można by próbować jeździć i mieć nadzieję, że odzyska sprawność, ale niebezpiecznie się robiło, bo przy gwałtowniejszych manewrach dostawało uślizgu.

Napisano

> Zaraz Ci tu powiedza, ze jezdzili i 100kkm po PL i nic sie nie przestawilo

No ale tak jest w większości przypadków.

W moim Lacetti zawiecha fabryczna i nic nie stuka, nic nie puka. A raczej nie oszczędzam go. zlosnik.gif

Napisano

> Sprzęgło było już na wykończeniu, ale by jeszcze trochę pojeździł. A w ten sposób przypalone

> zakończyło żywot od razu. Można by próbować jeździć i mieć nadzieję, że odzyska sprawność, ale

> niebezpiecznie się robiło, bo przy gwałtowniejszych manewrach dostawało uślizgu.

rozumiem ok.gif Zdziwiłem się po prostu, że to jest aż tak szkodliwe dla sprzęgła 270751858-jezyk.gif

Napisano

> rozumiem Zdziwiłem się po prostu, że to jest aż tak szkodliwe dla sprzęgła

Jak kobita się uprze, to nie poradzisz. zlosnik.gif

Miała zły bieg, auto zgasło, więc odpaliła, mocny gaz i w końcu ruszyła.

Sprzęgło nowe pewnie by odzyskało sprawność. Stare zakończyło żywot.

Napisano

> Jak kobita się uprze, to nie poradzisz.

270751858-jezyk.gif

> Miała zły bieg, auto zgasło, więc odpaliła, mocny gaz i w końcu ruszyła.

a to "trochę" zmienia postać rzeczy 270751858-jezyk.gif

> Sprzęgło nowe pewnie by odzyskało sprawność. Stare zakończyło żywot.

teraz już jasne smile.gif

Napisano

> No ale tak jest w większości przypadków.

> W moim Lacetti zawiecha fabryczna i nic nie stuka, nic nie puka. A raczej nie oszczędzam go.

Stukanie i pukanie nie ma nic do zbieznosci.

Napisano
  • Autor

> ja tylko nie rozumiem jednego. Dlaczego od razu jak czułeś że z autem jest coś nie tak nie jechałeś

> tego diagnozować, jak nie do jednego serwisu, to do innego?

Bo w miedzyczasie walczyłem o życie, a potem nie jechałem tym autem. siostra jeździ powoli i myślała że tak ma być.

W aso mówili że zdarza sie więc bedzie mini clubman

Napisano
  • Autor

> Jakie "podejście", skoro robią wszystko na gwarancji?!

Z łaską, ale nie w tym rzecz.

Skoro po 25 tysiącach pojawiła sie nie pierwsza awaria bo np w czasie jazdy siostre walnął plastik - nakładka słupka B, który wyskoczył z zaczepów co jest normalne - zwłaszcza na autostradzie.

Ogólnie sporo rzseczy na nie jak 25 tys przebiegu i nie chce palic mniej niż 10 l/100. Wyzerowałem licznik i zrobiłem 50km i średnia wyszła 8.9 a jechałem jak kapelusz. Land crusier v8 szwagra pali 12 ale waży ponad tonę wiecej i ma 2x wiekszy silnik

Napisano

> Z łaską, ale nie w tym rzecz.

> Skoro po 25 tysiącach pojawiła sie nie pierwsza awaria bo np w czasie jazdy siostre walnął plastik

> - nakładka słupka B, który wyskoczył z zaczepów co jest normalne - zwłaszcza na autostradzie.

No popatrz.

A mi przy przebiegu 45kkm wymieniono cały silnik.

I?

> Ogólnie sporo rzseczy na nie jak 25 tys przebiegu i nie chce palic mniej niż 10 l/100. Wyzerowałem

> licznik i zrobiłem 50km i średnia wyszła 8.9 a jechałem jak kapelusz. Land crusier v8 szwagra

> pali 12 ale waży ponad tonę wiecej i ma 2x wiekszy silnik

Spala kierowca, nie samochód.

Ale to to wiesz, prawda?

Napisano

> Zaraz Ci tu powiedza, ze jezdzili i 100kkm po PL i nic sie nie przestawilo

Nieeee, po dojczland...

Napisano

> 1.

> Zbieżność

przeprasza, mialem fajerfoxa na english ustawionego smile.gif

> 2.

> Tak, widywałem koślawo jeżdżące auta po 1000 (jednym tysiącu kilometrów) przebiegu.

> W Polen jest to (niestety) normalne.

regułą to nawet w polen nie jest, że się cała geometria po 1k km wali.

Napisano

> No ale tak jest w większości przypadków.

> W moim Lacetti zawiecha fabryczna i nic nie stuka, nic nie puka. A raczej nie oszczędzam go.

Zauważyłeś, że mowa o geometrii zawieszenia (zwanej przez interlokutorów "zbierznością").

Zawieszenie możesz mieć w stanie prima-sort, a geo będzie koślawe jak stopięćdziesiąt.

Bo w nowoczesnym samochodzie, zwłaszcza z wydumanym zawieszeniem niezależnym, geo może się rozjechać nawet po energiczniejszym podjechaniu pod krawężnik, a co dopiero po jeździe po PL drogach.

A fakt rozjeżdżania sie geo w nowym (fabrycznie nowym) samochodzie to nic dziwnego, wręcz poniekąd normalne zjawisko

Mało osób o tym wie, ale po zmontowaniu samochodu wjeżdża on na stanowisko pomiarowe (rolki/"utrząsacz") po to, żeby zawieszenie się "ułożyło" i dopiero potem jedzie na ustawienie geometrii. W zawieszeniu jest całkiem sporo połączeń metalowo-gumowych i one po prostu MUSZĄ chwilkę popracować przed ustawieniem geometrii, czy "zbierzności".

Jeżeli zawieszenie się nie "uleży" na takim "utrząsaczu", to potem mamy efekt taki, że po parunastu-parudziesięciu pierwszych kilometrach (nie TYSIĄCACH - jednościach) rozjeżdża się geometria.

Napisano

> przeprasza, mialem fajerfoxa na english ustawionego

> regułą to nawet w polen nie jest, że się cała geometria po 1k km wali.

Napisałem niżej - wbrew pozorom absolutnie NIE jest to nic niezwykłego.

Przykład mam u siebie ostatnio na 2 sztukach - zeżarło po jednej zimie opony na przedniej osi (niecałe 10 kkm przebiegu). Samochód jeżdżony spokojnie, bo pierwsze klocki dojeżdżą przeglądu po 60 kkm (zwykle po 40 idą precz).

Napisano

> Jednemu mogło się zdarzyć - ale tak jak pisałem, mogło i użytkownikowi.

> Mojej żonie ostatnio udało się ruszyć z 3 i 1200zł na sprzęgło trza było wydać

Ale wiesz, ja stale słyszę "bo ja po dobrych drogach i ostrożnie jeżdżę".

A potem wsiadam z takim delikwentem i widzę, że może drogi i dobre, ale każda studzienka jego, a krawężnik to tylko taki niewielki garb spowalniający.

I potem płacz i zgrzytanie pochwy, że po 40 kkm amortyzatory siadły.

I coby śmieszniej było - taki człowiek jest przekonany o tym, że jeździ prawidłowo, bo "przecież już 40 lat tak jeździ". Tyle, że pewne nawyki są niezauważalne dla człowieka - widać je dopiero z prawego siedzenia.

Napisano
  • Autor

> I?

i to że zostawiliśmy w toyocie sporo... 3 ravki, land crusier v8 kilka yarisów, aygo, teraz verso i koniec bo nowe nabytki są awaryjne - zrywają z tradycjami aut niezawodnych

Napisano

> co się wysrało? Że trafiła się wadliwa partia amortyzatorów? Po to jest gw. żeby takie rzeczy

> wymienić bez kosztu dla użytkownika. A to że serwis dupiaty, to inna sprawa. Więc po następną

> Toyotę siostra autora wątku powinna udać się do innego dealera i tyle.

> PS. Chyba że ta spalona lampka według Ciebie przelewa czarę goryczy usterkowości tego auta?

przestań, ewidentnie auto bubel, mozliwe, że tylko akurat ten egzemplarz.

gdyby to była Tata byście od razu pisali, że gauno i powinni zabronic sprzedaży tego ale jak uznanemu producentowi znanemu skądinąd z niezawdoności to głupie tłumaczenie się zaczyna hehe.gif

Napisano

> i to że zostawiliśmy w toyocie sporo... 3 ravki, land crusier v8 kilka yarisów, aygo, teraz verso i

> koniec bo nowe nabytki są awaryjne - zrywają z tradycjami aut niezawodnych

I uważasz, że gdzie indziej będzie lepiej?

Napisano
  • Autor

> I uważasz, że gdzie indziej będzie lepiej?

siostra idzie w mini bmw

Napisano

> siostra idzie w mini bmw

No OK, flicny jest i tak dalej, ale odpowiedz proszę na moje pytanie.

Bo ja np mam "w obserwacji" Mini Cooper D, w którym po przebiegu 45 kkm na przeglądzie wyszło napraw dodatkowych na drobne 6,5 kpln...

Inna sprawa, że skończyło się na częściowym "cudownym ozdrowieniu" części, a w pozostałości uznaniu gwarancyjnie (bo tydzień po gwarancji było).

I żeby nie było - można takie przypadki mnożyć w KAŻDEJ marce. W obie strony.

Napisano
  • Autor

Ja np po 4 latach wierności toyocie poszedłem w Kie i nie żałuje.

znajomi kupili 3 x aurisa i po przejażdze kijanka każdy żałował decyzji. Jedyna awaria przez 50 tys bo tyle zrobiłem to filtr paliwa do wymiany i lawetowanie ale złe paliwo zadzialało. Kia pali litr mniej na mieście i 1,5 mniej na trasie niż 1,4 w aurisie.

W obydwu 90 koni a spod światel nie ma czego szukac auris.

No i plastik w ki jest na sporo wyższym poziomie niż to coś w toyocie z butelek chyba zrobione.

Przegląd tańszy w aso o 300 złotych a naprawy potencjalne przez pół.

Trzeba szukac alternatyw.

Napisano

> Ja np po 4 latach wierności toyocie poszedłem w Kie i nie żałuje.

> znajomi kupili 3 x aurisa i po przejażdze kijanka każdy żałował decyzji. Jedyna awaria przez 50 tys

> bo tyle zrobiłem to filtr paliwa do wymiany i lawetowanie ale złe paliwo zadzialało. Kia pali

> litr mniej na mieście i 1,5 mniej na trasie niż 1,4 w aurisie.

> W obydwu 90 koni a spod światel nie ma czego szukac auris.

> No i plastik w ki jest na sporo wyższym poziomie niż to coś w toyocie z butelek chyba zrobione.

> Przegląd tańszy w aso o 300 złotych a naprawy potencjalne przez pół.

> Trzeba szukac alternatyw.

yhy.

Ale nie zmienia to faktu, że jest to taki sam samochód jak każdy inny i - ojej - też może się popsuć...

A to co będzie, jak na autostradzie nakładka ze słupka odpadnie?! :-)

Napisano

> Przegląd tańszy w aso o 300 złotych a naprawy potencjalne przez pół.

Dwa przykłady z brzegu:

Kia Rio (stara, brzydka, rocznika nie pamiętam) - zacisk przedni 550. Zamienników brak.

Kia Sorrento - sprzęgło + dwumasa 12500. Zamienników brak.

Mam znajomego, który jest fanem tej marki. I z jednym się zgadzamy - części są droższe niż w Subaru które podobno jest strasznie drogie.

Napisano

> Skok z rampy

to samo mialem napisac. a do tego maly Camel Trophy po okolicznych wsiach w wykonaniu mechanika z salonu.

Napisano

> Zaraz Ci tu powiedza, ze jezdzili i 100kkm po PL i nic sie nie przestawilo

Ewentualnie nic nie poczuli a to akurat jest bardzo mozliwe.

Napisano

> rozumiem Zdziwiłem się po prostu, że to jest aż tak szkodliwe dla sprzęgła

na mocich oczach facet spalil nowe sprzego po wyjezdzie z warsztatu i probie zaparkowania na chodniku. Podjazfd pod wysoki kraweznik byl koncem zycia sprzegla. Czas zycia liczony w minutach. Chciec znaczy moc hehe.gif

Napisano

> Ja np po 4 latach wierności toyocie poszedłem w Kie i nie żałuje.

Ok... jeśli jesteś zadowolony to suuper. Skoro produkuje się toyotki w Europie z części producentów Europeiskich to i jakość jest europejska zlosnik.gif podobnie jak Kijanki

Napisano

> Dwa przykłady z brzegu:

> Kia Rio (stara, brzydka, rocznika nie pamiętam) - zacisk przedni 550. Zamienników brak.

> Kia Sorrento - sprzęgło + dwumasa 12500. Zamienników brak.

> Mam znajomego, który jest fanem tej marki. I z jednym się zgadzamy - części są droższe niż w Subaru

> które podobno jest strasznie drogie.

z tym porownaniem do Subaru to troche przesadziles. Akurat dwumasa ze sprzeglem w ASO Subaru do tanich takze nie nalezy, a pewnie wiesz, ze same klocki do Forka turbo poza ASO to ok 400zl.

Napisano

> z tym porownaniem do Subaru to troche przesadziles. Akurat dwumasa ze sprzeglem w ASO Subaru do

> tanich takze nie nalezy, a pewnie wiesz, ze same klocki do Forka turbo poza ASO to ok 400zl.

OK. Ale porównaj modele o podobnej mocy. Śmiem twierdzić że kolega od Kii Rio płaci drożej za części ode mnie. Poza tym bardziej się odniosłem do wypowiedzi kolegi od Kii, który twierdzi że jest tanio. Tanio to jest we Fiacie. W Kii jest drogo. A w stosunku do tego co oferuje bardzo drogo.

Napisano

> A to co będzie, jak na autostradzie nakładka ze słupka odpadnie?! :-)

Co nie zmienia faktu, ze przy przebiegu 25tys km elementy wnetrza nie powinny odpadac, nie sadzisz? smirk.gif

Napisano

> OK. Ale porównaj modele o podobnej mocy. Śmiem twierdzić że kolega od Kii Rio płaci drożej za

> części ode mnie. Poza tym bardziej się odniosłem do wypowiedzi kolegi od Kii, który twierdzi

> że jest tanio. Tanio to jest we Fiacie. W Kii jest drogo. A w stosunku do tego co oferuje

> bardzo drogo.

Ok -nie bedzie porownajmy ceny przegladow Cee'd i Forek. W Cee'dzie ojciec za przeglady placil cos kolo 500zl w ASO, za tyle w Subaru to Ci chyba oleju nawet nie zmienia grinser006.gif, a ze nie jest tanio jak w Fiacie to zrozumiale, w koncu to marka azjatycka a jeszcze na tyle malo popularna, ze nie ma wiekszosci zamiennikow.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.