Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowa moda ?

Featured Replies

Napisano

> Widze, ze to lekkie Best Motoring sie robi w temacie noga/pedaly

Iii tam. Ja piszę o cywilach - kapelusznikach, krawaciarzach i popierd..eńcach w nowych/starych, mocnych/słabowitych szrotach. Większość cywili lewej nogi używa do sprzęgła. I o ile przy puszczaniu pedału mają jakieś wyczucie, o tyle wciskanie rozsprzęglanie jest z reguły w formie 0-1.

Napisano

Raczej szukał jelenia na fotoradar, radar, lub wideorejestrator w jadącej z przeciwka Alfie grinser006.gif

Napisano

> Najlepsze że ci, którym niby tak się śpieszy, wcale wiele szybciej nie dojeżdżają.

Za to zużywają znacznie wiecej paliwa, klocków, sprzęgła i szczęścia.

Napisano

> Za to zużywają znacznie wiecej paliwa, klocków, sprzęgła i szczęścia.

Trudno powiedzieć - zależy od specyfiki trasy. Ten kolega o którym wspominam dojeżdża czasem o godzinę szybciej z Kraka do Warszawy niż ja. zlosnik.gif

Ale ja mam 4 punkty na koncie (niedawno załapałem na łące za wsią, bo mi się auto z "górki rozpędziło" wink.gif ) a on niedawno skarżył się, że przekroczył magiczną liczbę. Czy zdawał ponownie egzamin nie wiem, bo ostatnio nam się stosunki bilateralne pogorszyły. wink.gif

Napisano

> Rozumiem, ze jestesmy narodem coraz bogatszym. Mamy coraz szybsze samochody. Coraz wiecej szybszych

> samochodow. Coraz lepsze drogi. I spieszymy sie coraz bardziej. Bo kredyt sam sie nie splaci.

> Ostatnio jezdzac troche wiecej niz zwykle zauwazylem, ze coraz bardziej popularne staje sie

> jezdzenie na zderzaku.

> Nie jest to stare, dobre motywowanie do zjechania.

> Pacjenci potrafia przy 120km/h na drodze szybkiego ruchu przyczepic sie na zderzaku w ogleglosci

> 2m.

> I chcialem sie zapytac czy to tylko moje spostrzezenie czy tez manewry tego typu ciesza sie

> rosnacym powodzeniem.

> Oczywiscie uprzedzajac komentarze

> A) NIGDY nie zjade.

> B) Tak, moze jezdze juz wolniej

Nie zauważyłem tego problemu

Jeśli mi się spieszy to mi nikt na ogonie nie siedzi.

Jeśli chcę jechać wolniej (nie wyprzedzać wszystkich) to zjeżdżam zanim ten ktoś mi siądzie na ogonie). Zamiast szarpania nerwów mam satysfakcję, że przepuściłem popspieszalskiego a ten mi nawet za to podziękował.

Mnie za to boli coś innego - jazda lewym pasem autostrady sciana.gifsciana.gifsciana.gif

I to nawet nie chodzi mi o powolną jazdę. Wku....rza mnie nawet jak ktoś jedzie 140 ciągle lewym.

Ostatnio jechałem busem. Jeśli dojeżdżałem do tira i chciałem wyprzedzić to miałem spory problem bo non stop ktoś był na lewym. I co z tego, że daleko skoro on będąc tam niejako "był pierwszy"... i zawsze miałem wrażenie, że się komuś wciskam, mimo że był daleko...

Napisano

> I chcialem sie zapytac czy to tylko moje spostrzezenie czy tez manewry tego typu ciesza sie

> rosnacym powodzeniem.

Czy rosnącym to sam nie wiem, mi się to bardzo rzadko zdarza bo preferuję styl jazdy(a do tego najczęściej poruszam się po mieście) który nie sprzyja tego typu manewrom - jeżdżę średnio szybko i zwracam uwagę na innych uczestników ruchu z nastawieniem na współpracę, a nie "walkę" = widzę, że jedzie szybciej to zawczasu zjeżdżam lub w taki sposób kieruje swoją jazdą żebyśmy się nie spotkali, a jeśli już to ułatwiam mu, w miarę możliwości, wyprzedzanie(na autostradach na lewym jestem zazwyczaj tylko wtedy jak wyprzedzam).

Oczywiście, od czasu do czasu, ktoś się przyczepi. Akurat wczoraj, tyle że na Słowacji, trafił mi się jakiś lokalny "prześladowca"(nawet mu fote zrobiłem zlosnik.gif)

286152422-Impostor.jpg

Przy prędkości 90-100km/h siedział mi prawie cały czas na tyłku w odległości mniejszej niż długość samochodu, dodam że dosyć odważnie jechał jak na takie pudło, bo droga wąska i kręta, więc zaczekałem z metodą(jedną z dwóch) którą stosuje w takich przypadkach do momentu, aż trafiła się dłuższa prosta z dobrą widocznością - powoli odpuściłem gaz i spokojnie zwolniłem do ok 40-50km/h tak żeby mógł sobie wyprzedzić, tyle że on wcale na to nie miał ochoty, zwolnił i jechał dalej za mną. Zazwyczaj jak już się zdecyduję na tą metodę to zwalniam konsekwentnie prawie do zera, aż upierdliwiec mnie nie wyprzedzi, ale że chwilę później zaczynał się bardzo kręty górski odcinek to stwierdziłem że przechodzę do metody nr 2 , czyli... "sajonara" zlosnik.gif (kiedyś się zastanawiałem jak to działa i chyba jest to jakis psychologiczny sygnał, jak po paru zakrętach zostawisz takiego prześladowcę daleko z tyłu to uznaje swoją "porażkę" i trzyma się już w wiekszej odległości), o dziwo nawet ładnie się trzymał i po tych wszystkich serpentynach udało mi się wypracować jedynie ok 150-200 m przewagi , ale to chyba wystarczyło bo jak później jechałem sobie już tak spokojnie jak poprzednio i wróciłem do podziwiania widoczków to trzymał się już nieco dalej, a po paru kolejnych kilometrach chyba mu się znudziło i mnie wyprzedził.

Oprócz dwóch powyższych, są jeszcze dwie metody które w ostateczności dopuszczam w takich sytacjach, czyli zaświecenie stopów(lewą nogą, prawa na gazie tak żeby nie zwolnić - nie polecam osobom nie przyzwyczajonym do hamowania lewą bo pierwsza próba kontaktu lewej z hamulcem kończy się zazwyczaj ostrym hamowaniem grinser006.gif) i spryskiwacz - ale uważam je za lekko chamskie i raczej nie stosuję.

post-15579-14352517015912_thumb.jpg

Napisano

> hamulcem kończy się zazwyczaj ostrym hamowaniem ) i spryskiwacz - ale uważam je za lekko

> chamskie i raczej nie stosuję.

no i co? jak cham wisi ci na tyłku, to rozmawia się z nim jego językiem.

PS

Ja mam jeszce inną metodę na zgubienie "ogona" (to zazwyczaj są melepety i miszczowie prostej i wyprzedzania na ograniczeniach): mianowicie, dojeżdżamy do jakiejś powolnej ciężarówki, lewy kierunek i odczekuję na sznurek aut z przeciwka, następnie wyprzedzam w takim momencie, żeby patałach nie zdążył i zanim on wyprzedzi , to jestem zazwyczaj daleko. Faktem jest, że metoda wymaga pewnej wprawy i dobrej znajomości możliwości swojego auta.

Napisano

> fajny gość jesteś , brakuje żebyś tylko kija woził. Nie wiem skąd w Was tyle agresji za kołem?

Większość "kierowców" takimi zachowaniami jak sporo tutaj opisywanych, tylko podnosi i poszerza poziom agresji na drogach. Zamiast na chamstwo i glupote odpowiadać inteligencją ...

Napisano

> no i co? jak cham wisi ci na tyłku, to rozmawia się z nim jego językiem.

> PS

> Ja mam jeszce inną metodę na zgubienie "ogona" (to zazwyczaj są melepety i miszczowie prostej i

> wyprzedzania na ograniczeniach): mianowicie, dojeżdżamy do jakiejś powolnej ciężarówki, lewy

> kierunek i odczekuję na sznurek aut z przeciwka, następnie wyprzedzam w takim momencie, żeby

> patałach nie zdążył i zanim on wyprzedzi , to jestem zazwyczaj daleko. Faktem jest, że metoda

> wymaga pewnej wprawy i dobrej znajomości możliwości swojego auta.

I tak właśnie zrównujesz się poziomem z tym patałachem.

Napisano

> Większość "kierowców" takimi zachowaniami jak sporo tutaj opisywanych, tylko podnosi i poszerza

> poziom agresji na drogach. Zamiast na chamstwo i glupote odpowiadać inteligencją ...

Problem w tym że jak się spotka dwóch takich inteligentnych inaczej to może dojść do nieszczęścia a później się dziwią że są wypadki na prostej drodze.

Napisano

Nie moda tylko totalna durnota...

Tu przykład totalnej durnoty:

Napisano

> Problem w tym że jak się spotka dwóch takich inteligentnych inaczej to może dojść do nieszczęścia a

> później się dziwią że są wypadki na prostej drodze.

...a policja i rząd nadal utrzymują, że prędkość to największy problem.

Napisano

Ja mam takie teorie:

- Jest to sposób na oszczędzanie paliwa - ty pokonujesz opory powietrza i dosłownie ciągniesz go za sobą ( efekt można niesamowicie odczuć jadąc rowerem za ciężarówką .. )

- Ludziska mają teraz tempomaty z radarem i utrzymują odległość od poprzedzającego auta

Tak czy owak nie jest to ani bezpieczne ani przyjemne.... ale można zastosować kilka technik pozbycia się delikwenta:

- Zjeżdżasz na grzyby aby zaczerpnąć świeżego powietrza smile.gif

- Jeśli jest prosta która umożliwia wyprzedzanie przez "kolegę" puszczasz gaz - lub nawet na luz.... niech se wyprzedza

- Prosisz go przez CB żeby sie odczepił bo masz dzieci z tyłu .... ( można stosować technikę na amerykanina - otwierasz okno i machasz ręką aby cie wyprzedził .... większość jak to zobaczy to baranieje smile.gif )

Bardziej drastyczne:

- Wyprzedzasz inne auto przed nadjeżdżającym z przeciwka tak aby "kolega" nie mógł wykonać tego manewru

- Jeśli dojeżdżasz do skrzyżowania i musisz ustąpić pierwszeństwa to włączasz się do ruchu tuż przed innym autem tak aby twój "kolega"nie miał szans i został na tym skrzyżowaniu

- Przeciwmgielne

- Spryskiwacz

- Wsteczny

- $@@!$!@$!@% i rękoczyny .....

Napisano

> Dobrze zauważyłeś. Zaczyna to być w modzie. Ja np jestem bardzo cierpliwy i nawet jak się śpieszę,

> a zawsze się śpieszę, to zachowuję odstęp i czekam, aż ten przede mną zjedzie na prawy. Jeśli

> tego nie zrobi w ciągu kilku sekund mając wolny prawy, to ja zjeżdżam na prawy i wyprzedzam.

Gorzej jak koleś się ocknie, że coś za nim jechało i zjedzie Ci na prawy jak będziesz w jego martwym punkcie.

Też tak kiedyś próbowałem.

Nigdy więcej.

Napisano

Przeczytałem wątek i mam dwa wnioski:

1. Nie wiem dlaczego denerwujemy się o swoją pupkę skoro samochód jest z tyłu twardy, a z przodu miękki. Wydaje mi się, że to jakiś psychiczny, pozamotoryzacyjny lęk 270747800-sex.gif

2. Jeśli nagminnie ktoś siada nam na zderzak to sugeruje to, że zajmujemy niewłaściwy pas. To tak jak czasami staniemy jak krowa w przejściu i ktoś podchodzi do nas...blisko...że mógłby nas...pocałować biglaugh.gif i mówi "przepraszam" niemal nas przytulając. Nikt z daleka nie krzyczy "proszę zrobić drogę".

Wszystko więc zależy od nas, od tych wystrachanych o własną pupę. Wątek podsumuję hasłem "jedź i pozwól jechać".

Pozdrawiam.

Napisano

> Tak?

A co ma wspólnego siedzenie na zderzaku ze strzałem z rozpędu od ciężarówki? niewiem.gif

Chodzi po prostu o to, że ryzyko w 90% jest po stronie śledzącego, a nie śledzonego.

Napisano

> Raczej szukał jelenia na fotoradar, radar, lub wideorejestrator w jadącej z przeciwka Alfie

Tyle że ja jeżdżę przepisowo, więc to sensu nie ma.

Napisano

Stresy i się zachowanie ludzi zmienia, chcąc nie chcąc ludzie szaleją wink.gif Ja zauważyłem dużą poprawę w zachowaniu i kulturze na drodze.

Napisano

> Tyle że ja jeżdżę przepisowo, więc to sensu nie ma.

Ma, dzięki temu zderzakoleżca nie musi patrzeć na znaki drogowe, Ty to robisz, a on odpoczywa palacz.gifgrinser006.gif

Napisano

> Przeczytałem wątek i mam dwa wnioski:

> 1. Nie wiem dlaczego denerwujemy się o swoją pupkę skoro samochód jest z tyłu twardy, a z przodu

> miękki. Wydaje mi się, że to jakiś psychiczny, pozamotoryzacyjny lęk

Nieprawda. Z tyłu samochodu, i to od dawna, są miękkie do tylnej kanapy i baku. Pancerna klatka się zaczyna od tego miejsca, je obejmując.

Napisano

> Nieprawda.

2106-9_t2.jpg

hmm.gif

Ja bym wolał dostać w tył niż komuś zajechać z dyni. wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.