Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowa moda ?

Featured Replies

Napisano

Rozumiem, ze jestesmy narodem coraz bogatszym. Mamy coraz szybsze samochody. Coraz wiecej szybszych samochodow. Coraz lepsze drogi. I spieszymy sie coraz bardziej. Bo kredyt sam sie nie splaci.

Ostatnio jezdzac troche wiecej niz zwykle zauwazylem, ze coraz bardziej popularne staje sie jezdzenie na zderzaku.

Nie jest to stare, dobre motywowanie do zjechania.

Pacjenci potrafia przy 120km/h zlosnik.gif na drodze szybkiego ruchu przyczepic sie na zderzaku w ogleglosci 2m.

I chcialem sie zapytac czy to tylko moje spostrzezenie czy tez manewry tego typu ciesza sie rosnacym powodzeniem. zlosnik.gif

Oczywiscie uprzedzajac komentarze

A) NIGDY nie zjade. zlosnik.gif

B) Tak, moze jezdze juz wolniej zlosnik.gif

Napisano

Ja ogolnie nigdy nie jezdzilem w zadnym innym kraju, gdzie siedzenie na zdezaku byloby tak wszechobecne.

I ja bym tu wyroznil 3 opcje.

1. Siada ci ktos na zdezaku, zebys mu zjechal (na prawy pas, na pobocze, itp).

2. Siada ci ktos na zdazaku, bo planuje wyprzedzac, wiec siedzi pol metra za toba i sie wychyla zeby kuknac.

3. Siada ktos na zdezaku poto zeby tak jechac i trzyma sie tak przez dziesatki kilometrow.

Przykladowo na trasie 200km w Irlandii, trafi mi sie moze 1 przypadek takiego zachowania, a i tak nie zawsze.

W Polsce na trasie 200km, strzelam ze przynajmniej z 20 takich wyczynow mozna zaobserwowac.

Po co ludzie tak jezdza to nie wiem, ale wiem ze jest to cholernie niebezpieczne i do niczego nikomu nie potrzebne.

Policja sie powinna ostro z kopyta wziac, za karanie takich magikow siedzacych na zdezaku.

Napisano

Dobrze zauważyłeś. Zaczyna to być w modzie. Ja np jestem bardzo cierpliwy i nawet jak się śpieszę, a zawsze się śpieszę, to zachowuję odstęp i czekam, aż ten przede mną zjedzie na prawy. Jeśli tego nie zrobi w ciągu kilku sekund mając wolny prawy, to ja zjeżdżam na prawy i wyprzedzam. Nigdy nie mrugam itp. Dojeżdżam do wolniejszych aut na odległość około 15-20 m i czekam. Zdarzało się, że za mną ktoś się przyklei tak, że nie widzę go w bocznych lusterkach (czytaj na 1-2 metry) to wtedy przeważnie nachodzi mnie chęć umycia przedniej szyby. Później ten kierowca z tyłu jakoś dziwnie rękami macha.

Napisano

> Ostatnio jezdzac troche wiecej niz zwykle zauwazylem, ze coraz bardziej popularne staje sie

> jezdzenie na zderzaku.

> Nie jest to stare, dobre motywowanie do zjechania.

> Pacjenci potrafia przy 120km/h na drodze szybkiego ruchu przyczepic sie na zderzaku w ogleglosci

> 2m.

> I chcialem sie zapytac czy to tylko moje spostrzezenie czy tez manewry tego typu ciesza sie

> rosnacym powodzeniem.

Witam wydaje mi się ,że tak!coraz więcej cwaniaczków widać na naszych'' szybkich'' drogach,bywają tacy,że potrafią jeszcze perfidnie błyskać długimi żebyś się usunął ty zawalidrogo spir....aj na pobocze bo ja mam tdi i się spieszę i 3,8l/100 mój bierze przy 140 co tam 180 na godzinę itd,itp znam takich.Później jest płacz i lament on jeździł powoli,ostrożnie to tamtego wina....

Mam jedną zasadę nigdy nie usuwam się cwaniaczką chyba że sytuacja do tego zmusza bo czub zagraża otoczeniu i naprawdę przesadza to puszczam!jedź rozpędź się a drzewo samo się znajdzie.To tyle z mojej skromnej osoby dla tych co sobie wyścigi uprawiają.

Napisano

> Nie jest to stare, dobre motywowanie do zjechania.

1. włączam awaryjne, zwykle gość odpuści i zrozumie.

2. nie odpuści - zwykle wyhamowuję miluśińskiego.

Awaryjnych nauczył mnie swego czasu ukrainiec nie dający się wyprzedzić (przyspieszanie gdy ja atakowałem, włączanie bez powodów prawego kierunku), któremu siadłem sam na zderzaku przy próbach przeskoczenia ...

Napisano

> Pacjenci potrafia przy 120km/h na drodze szybkiego ruchu przyczepic sie na zderzaku w ogleglosci

> 2m.

Po prostu daj się wyprzedzić i zapomnij markę tego samochodu grinser006.gif. Będziesz zdrowszy zlosnik.gif. Uznaj swoje miejsce w szeregu biglaugh.gifok.gif.

Napisano

> To tyle z mojej skromnej osoby dla tych co sobie wyścigi uprawiają.

Moja skromna osoba powiada: zakup słownik ortograficzny i zapoznaj się z rozdziałem dotyczącym odmiany rzeczowników (np. rzeczownika "cwaniaczek") przez przypadki oraz przestań przeklinać na Motokąciku. zolta.gif

mar00ha

Napisano

Mam niestety podobne obserwacje. Niedawno taki pacjent w audi o mało mnie nie skasował gdy przyhamowałem z powodu wyjeżdżającego z bocznej drogi rowerzysty...

Jeszcze później bardzo mocno machał rękami i coś krzyczał - ale zastosowałem proponowaną tu kiedyś metodę wyobrażenia sobie że głowa mu czerwienieje, puchnie i eksploduje zlosnik.gif

Napisano

Wczoraj miałem ochotę trochę mocniej zahamować, bo mam tył w Lanosie do lakierowania, ale było mi szkoda auta, bo mogło by się to skończyć całką jak by mi pacjent w Astrze w zadek wjechał.

Napisano

> Ostatnio jezdzac troche wiecej niz zwykle zauwazylem, ze coraz bardziej popularne staje sie

> jezdzenie na zderzaku.

Też zauważyłem tą przypadłość. Ale metoda na to jest prosta - puszczamy delikatnie gaz i pozwalamy samochodowi zwolnić do prędkości przy której zderzakogwałciciel już nie może wytrzymać i nas wyprzedzi. Konsekwentnie stosowałem tą technikę w Polsce i działała za każdym razem nie powodując żadnych wrogich manewrów ze strony zderzakogwałcicieli. Wszelkie inne metody (hamulec, pryskanie na szybę itp.) mogą spowodować wrogą reakcję = nie ma co prowokować.

Napisano

nie ma się co napinać - świata nie zmienisz

mam kilka metod - puścić gaz i czekać aż wyprzedzi - zredukować o dwa i patrzeć jak w panice hamuje - olać totalnie i nie zwracać uwagi

jak mam dobry humor to puszczam i siadam na nim a potem mrugam, trąbię i pokazuję różne takie klnie.gif jak hamuje przed pustym fotopstykiem hehe.gif

Napisano

Jedna noga na gaz, druga na hamulec.

Jak koleś widzi przyspieszającą brykę z włączonymi stopami, to nagle traci pewność i trzyma odstęp.

Napisano

> I chcialem sie zapytac czy to tylko moje spostrzezenie czy tez manewry tego typu ciesza sie

> rosnacym powodzeniem.

wg mnie ciesza sie nieslabnacym powodzeniem od... dawna

i dziwie sie ze dopiero teraz to zauwazyles

Napisano

ostatnio miałem taka sytuację, że jechałem w mieście 50-60km/h. za mną od ładnych paru km na zderzaku siedział mi jakis gość. Najdziwniejsze było tu, że jak specjalnie zwalniałem do 40 to on dalej za mną czepił się i nie chce puścić. a były dwa pasy w jednym kierunku więc mógł smialo wyprzedzić. dopiero jak włączyłem przeciwmgielne (już mnie zirytował mocno, a było już ciemno więc mu dało trochę po oczch) to chyba zrozumiał o co mi chodzi i najpierw się oddalił od mojego zadka, a po paru sekundach w koncu wyprzedził... Dziwnie się ludzie zachowują czasem icon_eek.gifscrewy.gif

Napisano

> Pacjenci potrafia przy 120km/h na drodze szybkiego ruchu przyczepic sie na zderzaku w ogleglosci

> 2m.

> I chcialem sie zapytac czy to tylko moje spostrzezenie czy tez manewry tego typu ciesza sie

> rosnacym powodzeniem.

Sam tak nie jeżdżę, ale denerwuje mnie taki pacjent na moim tylnym zderzaku. Wtedy nie hamuję i żadnych przeciwmgielnych, tylko noga z gazu. Albo klient wyprzedzi jak ma taką możliwość, albo załapie o co biega i robi dystans.

Napisano

> nie ma się co napinać - świata nie zmienisz

> mam kilka metod - puścić gaz i czekać aż wyprzedzi - zredukować o dwa i patrzeć jak w panice hamuje

> - olać totalnie i nie zwracać uwagi

> jak mam dobry humor to puszczam i siadam na nim a potem mrugam, trąbię i pokazuję różne takie jak

> hamuje przed pustym fotopstykiem

Super metoda. Klient w panice nie zdążą z tym hamowaniem i ląduje w Twoim bagażniku. Później w niego wjeżdża kolejne samochód.

Albo facet próbuje uciec na lewy pas a tam jadący z przeciwka samochód...

Ciekawi mnie czy zdaża Ci się o tym myśleć gdy uczysz innych jazdy swoimi metodami.

Napisano

I mnie to drazni, kiedys TIR na 70kmh pod gore za ktora wiem ze czesto stoja panowie z suszara wiec jade grzecznie, a TIR dlugie i na zderzak, a ja 70kmh, TIR coraz blizej, a ja nic,podwojna ciagla, a ja 70kmh, TIR juz na zderzaku i jeb podwojna ciagla i cisnie, z naprzeciwka auta to ja 112 i mowie, chba pijany smile.gif

za 10km inspekcja:) i jakies ze 20-30 minut pewnie zeszlo.

Napisano

spryskuje szybe, czesc wyladuje na szybie kolesia za mna, powtarzam do skutku, zamierzony efekt nastepuje po drugiej turze spryskiwania szyby.

Napisano

> Też zauważyłem tą przypadłość. Ale metoda na to jest prosta - puszczamy delikatnie gaz i pozwalamy

> samochodowi zwolnić do prędkości przy której zderzakogwałciciel już nie może wytrzymać i nas

> wyprzedzi.

Ale wtedy jesteś przegrany na drodze crazy.gifno.gif

zlosnik.gif

Napisano

> Ale wtedy jesteś przegrany na drodze

Mi się nigdzie nie spieszy. Wlę dojechać 10 minut później żywy.

Napisano

"Ecodrajwing" panie nie wiesz , że im bliżej auta poprzedzającego tym mniejsze masz spalanie? cfaniaczek.gificon_rolleyes.gif

Napisano

> I chcialem sie zapytac czy to tylko moje spostrzezenie czy tez manewry tego typu ciesza sie

> rosnacym powodzeniem.

To nie słyszałeś o eko-draftingu? smile.gif

Napisano

> (...)

> Pacjenci potrafia przy 120km/h na drodze szybkiego ruchu przyczepic sie na zderzaku w ogleglosci

> 2m.

> I chcialem sie zapytac czy to tylko moje spostrzezenie czy tez manewry tego typu ciesza sie

> rosnacym powodzeniem.

> (...)

Zdarzało mi się coś takiego nawet na drodze gdzie są dwa pasy w każdym kierunku. Jadę prawym, lewy wolny więc można mnie wyprzedzić. Ale koleś nie - dojeżdża do zderzaka i wisi tak przez wiele kilometrów. Jak przyspieszam - przyspiesza, jak zwalniam - zwalnia. Eko-driving jakiś czy co?

screwy.gif

Napisano

> Sam tak nie jeżdżę, ale denerwuje mnie taki pacjent na moim tylnym zderzaku. Wtedy nie hamuję i

> żadnych przeciwmgielnych, tylko noga z gazu. Albo klient wyprzedzi jak ma taką możliwość, albo

> załapie o co biega i robi dystans.

Stosuję dokładnie tą samą metodę. ok.gif

Napisano

> Też zauważyłem tą przypadłość. Ale metoda na to jest prosta - puszczamy delikatnie gaz i pozwalamy

> samochodowi zwolnić do prędkości przy której zderzakogwałciciel już nie może wytrzymać i nas

> wyprzedzi.

Czasem jak jezdzę wolniejszymi samochodami (np. żonowozem) to zdarza się że mi ktoś wsiada na zderzak. O ile osobowka nawet jak jedzie debil to w koncu wyprzedzi to z kierowcami tirów jest trochę inaczej bo często to są mega psychole i są zdecydowanie większym zagrozeniem. Więc nie polecam takich zabaw...no chyba że lubisz adrenalinkę zlosnik.gif

Napisano

> Jedna noga na gaz, druga na hamulec.

> Jak koleś widzi przyspieszającą brykę z włączonymi stopami, to nagle traci pewność i trzyma odstęp.

Nie da rady buu.gif naciśniecie hamulca "odłącza" pedał gazu...

Krawiec

Napisano

> Też zauważyłem tą przypadłość. Ale metoda na to jest prosta - puszczamy delikatnie gaz i pozwalamy

> samochodowi zwolnić do prędkości przy której zderzakogwałciciel już nie może wytrzymać i nas

> wyprzedzi. Konsekwentnie stosowałem tą technikę w Polsce i działała za każdym razem nie

> powodując żadnych wrogich manewrów ze strony zderzakogwałcicieli. Wszelkie inne metody

> (hamulec, pryskanie na szybę itp.) mogą spowodować wrogą reakcję = nie ma co prowokować.

Robie tak samo.Jak mnie wyprzedza to udaje ślepego kładąc sie na kierownicy i przystawiam głowe do samej szyby cool.gif

.

Napisano

ja też dostrzegam to zjawisko, chociaż według mnie raczej jest coraz rzadsze niż coraz częstsze. Od 6 lat codziennie jeżdżę autostradą. Niezbyt długi kawałek, z 15km w jedną stronę.

Fakt, że Polacy nie umieją jeździć po autostradach, jednak zachowania typowo chamskie, czyli siedzenie na zderzaku, poganianie długimi, zajeżdżanie drogi obserwuję zdecydowanie coraz rzadziej.

Napisano

> ja też dostrzegam to zjawisko, chociaż według mnie raczej jest coraz rzadsze niż coraz częstsze. Od

> 6 lat codziennie jeżdżę autostradą. Niezbyt długi kawałek, z 15km w jedną stronę.

> Fakt, że Polacy nie umieją jeździć po autostradach, jednak zachowania typowo chamskie, czyli

> siedzenie na zderzaku, poganianie długimi, zajeżdżanie drogi obserwuję zdecydowanie coraz

> rzadziej.

A nie pomyślałeś, że ludzie coraz rzadziej poganiają bo coraz rzadziej muszą? Ja np obserwuje wyraźny trend o nazwie "wracam na prawy i cisnę dalej" i to mi się podoba. Jeszcze kilka lat temu na topie było "jadę 110 lewym bo mi wolno! O!" smile.gif

Napisano

> A nie pomyślałeś, że ludzie coraz rzadziej poganiają bo coraz rzadziej muszą? Ja np obserwuje

> wyraźny trend o nazwie "wracam na prawy i cisnę dalej" i to mi się podoba. Jeszcze kilka lat

> temu na topie było "jadę 110 lewym bo mi wolno! O!"

w tym temacie akurat jestem pesymistą. Obserwuję raczej długie kolejki sunących lewym pasem, bo na prawym daleko na horyzoncie majaczy ciężarówka hehe.gif

Napisano

> w tym temacie akurat jestem pesymistą. Obserwuję raczej długie kolejki sunących lewym pasem, bo na

> prawym daleko na horyzoncie majaczy ciężarówka

A moim zdaniem jest z dnia na dzień coraz lepiej. @-3 razy w roku jadę sobie A4 od Kirchheim do Krakowa i za każdym razem zajmuje to mniej czasu i jest mniej stresujące. smile.gif

Napisano

> A moim zdaniem jest z dnia na dzień coraz lepiej. @-3 razy w roku jadę sobie A4 od Kirchheim do

> Krakowa i za każdym razem zajmuje to mniej czasu i jest mniej stresujące.

Być może znaczenie ma fakt, że odcinek którym ja się poruszam codziennie (A4 na odcinku obwodnicy Krakowa) w godzinach szczytu jest bardzo mocno obciążona, a natężenie ruchu przypomina raczej zwykłą dwupasmową ulicę w mieście. Wiele ludzi może dlatego zlewa jazdę prawym pasem, bo ciąle trzeba skakać prawy - lewy. Ale to nie jest usprawiedliwienie imho

Napisano

> Nie da rady naciśniecie hamulca "odłącza" pedał gazu...

> Krawiec

Było samochód kupić, a nie komputer zlosnik.gif

Napisano

Też to niestety obserwuję. Pisałem niedawno, że jest to kompletnie idiotyczne i wypadkogenne, szczególnie gdy robi się zbitka kilku takich pacjentów. Cokolwiek się zdarzy i masz karambol.

Ja od lat widząc że przede mną robi się taka zbitka, robię sobie do niej odległość co najmniej kilkuset metrów, żeby w razie czego kawałkami nie dostać.

Napisano

> Mi się nigdzie nie spieszy. Wlę dojechać 10 minut później żywy.

Najlepsze że ci, którym niby tak się śpieszy, wcale wiele szybciej nie dojeżdżają.

Napisano

> Było kupić samochód a nie das Auto

W moim nic mi nie odcina gazu, no chyba że przekroczę 7200 obr/min zlosnik.gif

Napisano

> W moim nic mi nie odcina gazu, no chyba że przekroczę 7200 obr/min

Bo Twój jest jeszcze z czasów jak VAG nie starał się być bardziej zielony niż musi. Dziś niestety stają na głowie i sami nakręcają trend eko.

Napisano

> Bo Twój jest jeszcze z czasów jak VAG nie starał się być bardziej zielony niż musi. Dziś niestety

> stają na głowie i sami nakręcają trend eko.

Ciekawe, czy ktoś policzył, ile środowiska niszczy produkcja gadżetów dodawanych do samochodów, żeby były Eko? zlosnik.gif

Napisano

na lewym pasie mi się to raczej nie zdarza, bo to ja wyprzedzam zlosnik.gif

ale jak jest jeden pas i dziurawa droga to standard, bo moje auto jest baaaardzo niskie i trzeba mega uważać, przez co denerwują się kierowcy służbówek, ale po tylu latach już sobie odpuściłem i mam w nosie trąbienie, mruganie i wymachiwanie rękami, nie wzrusza mnie już nawet wyprzedzanie na przejazdach kolejowych, tramwajowych czy innych skrzyżowaniach, które pokonuje z powolną prędkością grinser006.gif

Napisano

Bo wszystko zależy od tego jak kto się spieszy wink.gif

Jak mi siada na dupie i blika długimi a ja jadę przepisowo to mam go w poważaniu i jadę sobie dalej.

Jak ktoś czeka w dalszej odległości ale się wychyla to puszcze go zjeżdżając minimalnie na pobocze o ile to możliwe, on szybciej dojedzie, mi się krzywda nie stanie i do tego zazwyczaj obojgu nam lepiej na duszy.

Ale jak widać buraków którzy uważają się za Panów świata to niech czekają w kolejce zlosnik.gif

Gorzej jak taki zaczyna wyprzedzać i zajeżdża drogę, wtedy życzę mu twardego drzewa 30.GIF

Napisano

> Nie da rady naciśniecie hamulca "odłącza" pedał gazu...

> Krawiec

uścislijmy. Nacisnać pedał hamulca - ale w zasadzie musnąć go żeby tylko swiatła STOP sie zaswieciły, absolutnie nie hamować.

Stosuję to z powodzeniem od lat. Zawsze głupieją gdy nagle im stopy sie zapalają przed nosem.

Napisano

> I chcialem sie zapytac czy to tylko moje spostrzezenie czy tez manewry tego typu ciesza sie

> rosnacym powodzeniem.

Moim zdaniem ekstremalnej jazdy na zderzaku jest jakby mniej, ale to może się wiązać z faktem, że jeżdżę nieco szybciej niż dawniej. Miałem ze 2-3 lata, kiedy testowałem jazdę w pełnej zgodzie z przepisami i muszę powiedzieć, że była o wiele bardziej stresująca niż obecne +10 +20km/h...

A w temacie - w przypadku kilku znajomych zauważyłem, że ekstremalna jazda na zderzaku jest uznawana za oznakę wysokich umiejętności kierowcy. Tendencja ta pojawiła się u wszystkich, którzy przeprowadzili się do Warszawy (tak przy okazji wink.gif ). Niektórzy są przypadkami beznadziejnymi i nie uczą się nawet po którymś z rzędu remoncie przedniego zderzaka. Inni nie mają po prostu wyobraźni - np. siostrze żony udało się wytłumaczyć (tak mi się zdaje, ale kto tam wie naprawdę... wink.gif ), ale już jej mężowi nie - za to rozumiem czemu jest tak dramatycznie umęczony po kilkusetkilometrowej trasie. Jadąc z nim jako pasażer skróciłem sobie życie ze 2 lata i posiwiałem wink.gif , a on tak jeździ cały czas...

Co do zjeżdżania takim chętnym do zbliżenia to z zasady tego nie robię, choć gdy czuję się szczęśliwy to bywam też wspaniałomyślny i mogę nawet przez chwilę wskoczyć na pobocze... zlosnik.gif

Napisano

> uścislijmy. Nacisnać pedał hamulca - ale w zasadzie musnąć go żeby tylko swiatła STOP sie

> zaswieciły, absolutnie nie hamować.

> Stosuję to z powodzeniem od lat. Zawsze głupieją gdy nagle im stopy sie zapalają przed nosem.

Też tak robię, ale bywa, że jest to zbyt ryzykowne - np. gdy nie widzę całej maski jadącego za mną to nie odważyłbym się zdejmować nogi z gazu, nie mówiąc już o muskaniu hamulca... Chyba że lewą stopą, ale nie umiem z czuciem. zlosnik.gif

W sumie to te awaryjne mogą być niezłym pomysłem...

Napisano

> Też tak robię, ale bywa, że jest to zbyt ryzykowne - np. gdy nie widzę całej maski jadącego za mną

> to nie odważyłbym się zdejmować nogi z gazu, nie mówiąc już o muskaniu hamulca... Chyba że

> lewą stopą, ale nie umiem z czuciem.

> W sumie to te awaryjne mogą być niezłym pomysłem...

nie, no musnąć hamulec ale nie sciagac nogi z gazu!

Napisano

> nie, no musnąć hamulec ale nie sciagac nogi z gazu!

Sęk w tym, że to trzeba najpierw przećwiczyć. Bo lewa noga to jednak przyzwyczajona jest do solidnego wdeptywania sprzęgła.

To tak samo jak pierwsza jazda autem z ASB. Lepiej sobie lewą nogę przywiązać do fotela, bo w pewnym momencie nadejdzie nagła chęć zmiany biegu i gwałtowne wdepnięcie szerokiego pedału hamulca ową lewą.

Napisano
  • Autor

> Sęk w tym, że to trzeba najpierw przećwiczyć. Bo lewa noga to jednak przyzwyczajona jest do

> solidnego wdeptywania sprzęgła.

> To tak samo jak pierwsza jazda autem z ASB. Lepiej sobie lewą nogę przywiązać do fotela, bo w

> pewnym momencie nadejdzie nagła chęć zmiany biegu i gwałtowne wdepnięcie szerokiego pedału

> hamulca ową lewą.

Widze, ze to lekkie Best Motoring sie robi w temacie noga/pedaly zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.