Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak to jest z bezpieczeństwem podczas zderzeń ?

Featured Replies

Napisano

Wiele osób zapewne widziało m.in. te filmy:

i wiele wiele innych.

Czy można gdzieś znaleźć, testy dotyczące auta np 3-4 gwiazdkowego klasy D czy E wraz z autem 5 gwiazdkowym klasy C ? Widzimy jak stare volvo przegrywa z miarę młodym 5 gwiazdkowym modusem, czy skrajności klasowe aut 5 gwiazdkowych fiata 500 i audi Q7.

Zastanawia mnie, jak się zachowują auta których jest u nas wiele na drogach, czyli auta klasy B, C, D, które otrzymały 3-4 gwiazdki. Jakie szanse w zderzeniach ze sobą mają ich pasażerowie ? jak znoszą wzajemne kolizje auta 3-4 gwiazdkowe z autami 5 gwiazdkowymi ? Jakie są wyniki kolizji ze sobą aut 5 gwiazdkowych ? Zapewne ważny jest stan tych aut (wiek, wyeksploatowanie, ewentualna rdza itp itd).

Jaki byłby wynik zderzenia dla pasażerów auta tak popularnego jak astra II (4 gwiazdkowa), konstrukcyjnie pamiętająca lata 90' z astrą III czy IV (auta 5 gwiazdkowe) przy prędkościach testowych NCAP ? To taki przykład, żeby konkretnie wskazać o co mi m.in. się rozchodzi.

Mocno mnie zastanawia ten temat. Pamiętam że wśród użytkowników AK byli ludzie biorący udział w ratowaniu poszkodowanych podczas zdarzeń drogowych, czy to zawodowo czy z przypadku i mogą nieco informacji, spostrzeżeń czy sugestii, na ten temat, przekazać.

Czyżby wychodziło na to, że najlepiej mieć auto jak najmłodsze, największe, najlepiej wypadające przy tym w testach zderzeniowych ?

Co z kwestią wysokości auta ? Lepiej wybrać SUV'a bądź VAN'a a może duże auto typu liftback/sedan ale klasy D w górę ?

Sami jeśli zwracaliście uwagę na te kwestie które wyżej poruszyłem, to co wybraliście i dlaczego ?

Wybaczcie mi proszę moje słabe ujmowanie myśli w słowa.

Może uda się przeprowadzić ciekawą dyskusję w temacie bezpieczeństwa.

Napisano

Dużo zależy od prędkości oraz czasu jej wytracania. Do tego dochodzi kwestia przypadku. Oczywiscie duże auto dobrze zbudowane daje większe szanse, ale nic nie gwarantuje. Może je zmiazdzyc dobrze rozpędzony maluch. Ten z kolei ma wieksze szanse uniknąć wypadku.

Napisano

Ile gwiazdek mógłby mieć Fiat 126P? Pewnie pierwiastek z gwiazdki, a przywaliłem takim centralnie w betonowy słup. Było to w 1997r, auto z 1981r czyli 16-to letnie. Jechałem 50 km/h, brak zapiętych pasów, koledze na prawym fotelu nic, ja lekko rozcięte czoło od uderzenia w kierownicę (kierownica się pokrzywiła). Auto po dwóch miesiącach klepania wyjechało na drogę i kilka miesięcy później miałem podwójne dachowanie przy 80 km/h. Przy drugim wypadku ani mnie, ani pasażerowi nic się nie stało poza jednym, byłem strasznie wku%&*^$%ny, ale po postawieniu auta na koła, odgięciu nadkola i błotnika łomem, dało się wrócić do domu o własnej benzynie. Co prawda bez szyb, ale bez holowania.

Nie wiem, na ile te testy mówią prawdę, a na ile są tylko porównaniem między autami i nijak się mają do rzeczywistości.

Napisano

sa testy zderzeniowe Poloneza a pewnie i 125p

te auta mimo wszystko byly dosyc pancerne i odporne ok.gif

Napisano

Najpierw fizyka. Zasada zachowania energii i pędu.

Auto cięższe i twardsze (równocześnie !!!) - bezpieczniejsze.

Auto wyższe - bezpieczniejsze (najeżdża na niższe)

Potem technika:

Auto mające odpowiednie strefy zgniotu i strefy twarde - bezpieczniejsze.

A na końcu systemy ochrony pasażerów - poduszki i inna pirotechnika.

Ale należy pamiętać, że pirotechnika pomaga tylko wtedy, gdy strefa twarda jest nieodkształcona lub niewiele odkształcona!!!

Napisano

> sa testy zderzeniowe Poloneza a pewnie i 125p

> te auta mimo wszystko byly dosyc pancerne i odporne

Polonez był w miarę bezpieczny ze względu na twardość i masę.

PF 125p - był w porównaniu do poldosa miękki i lekki.

Napisano

> Ile gwiazdek mógłby mieć Fiat 126P? Pewnie pierwiastek z gwiazdki, a przywaliłem takim centralnie w

> betonowy słup. Było to w 1997r, auto z 1981r czyli 16-to letnie. Jechałem 50 km/h, brak

> zapiętych pasów, koledze na prawym fotelu nic, ja lekko rozcięte czoło od uderzenia w

> kierownicę (kierownica się pokrzywiła). Auto po dwóch miesiącach klepania wyjechało na drogę i

> kilka miesięcy później miałem podwójne dachowanie przy 80 km/h. Przy drugim wypadku ani mnie,

> ani pasażerowi nic się nie stało poza jednym, byłem strasznie wku%&*^$%ny, ale po

> postawieniu auta na koła, odgięciu nadkola i błotnika łomem, dało się wrócić do domu o własnej

> benzynie. Co prawda bez szyb, ale bez holowania.

> Nie wiem, na ile te testy mówią prawdę, a na ile są tylko porównaniem między autami i nijak się

> mają do rzeczywistości.

Kilka osób przeżyło masakrę na Woli w czasie Powstania 44.

To nie oznaczało, że był to bezpieczny czas i miejsce.

Napisano

Ja kiedys fanatyk malych autek. I nadal jak do takiego wsiadam to mi sie duzo lepiej jezdzi.

Ale mimo to wole od jakiegos czasu jezdzic duzym autem mimo, ze poruszam sie w maks 2 osoby

Ja stwierdzilem, ze nie ma sie co za bardzo nad tymi wszystkimi testami za bardzo rozczulac bo i tak nie bedziesz mial "testowego" zderzenia

Wybieram wiec auto duzo i w miare bezpieczne.

Jak stracilem Audi w wypadku to mialem zajawke na pewne hamerykanskie auto, ale zerknalem na testy, w ktorych mimo wielkosci wychodzil bardzo slabo wiec stwierdzilem, ze odpuszcze

Napisano

> Polonez był w miarę bezpieczny ze względu na twardość i masę.

> PF 125p - był w porównaniu do poldosa miękki i lekki.

hmm ale gdzie ta prędkość musi się wytracić, wcale twarde = bezpieczne

bo wtedy prędkość wytraca się dość gwałtownie = obrażenia wewnętrzne ?

ile poldek ważył ? pewnie sporo mniej niż jakiś przeciętny kompakt

a tyle co dziś auta klasy B hmm.gif

teraz pytanie czy lepiej siedzieć w poldku czy fieście/corsie itp hmm.gif

do tego dochodzą kwestie jak np łamana kolumna kierownicy która się nie wbija w brzuch

Napisano

> hmm ale gdzie ta prędkość musi się wytracić, wcale twarde = bezpieczne

> bo wtedy prędkość wytraca się dość gwałtownie = obrażenia wewnętrzne ?

Jak walisz w betonową ścianę - to masz rację.

Ale przy zderzeniu z innym pojazdem masa, twardość i wysokość ma kluczowe znaczenie. Po prostu samochód cięższy przesunie samochód lżejszy.

Samochód twardszy wjedzie do środka miękkiego. Samochód wyższy przejedzie po niższym.

Napisano

> Dużo zależy od prędkości oraz czasu jej wytracania. Do tego dochodzi kwestia przypadku. Oczywiscie

> duże auto dobrze zbudowane daje większe szanse, ale nic nie gwarantuje. Może je zmiazdzyc

> dobrze rozpędzony maluch. Ten z kolei ma wieksze szanse uniknąć wypadku.

dokładnie tak jest... najbezpieczniejsza IMO jest dobrze rozbudowana klatka + odpowiednie kubły + szelki + kask. Wtedy można czuć się w miarę bezpiecznie choć też w takich autach giną ludzie. Reszta to niestety w znacznej większości przypadek. Nie ma wątpliwości że nowe auta są bezpieczniejsze, ale znów natężenie ruchu jest znacznie większe niż kiedyś i szanse na wypadek przy dużej prędkości również. Generalnie lepiej o tym nie myśleć za dużo i po prostu jeździć z głową zlosnik.gif

Napisano

> hmm ale gdzie ta prędkość musi się wytracić, wcale twarde = bezpieczne

> bo wtedy prędkość wytraca się dość gwałtownie = obrażenia wewnętrzne ?

Polonez ponoć od samego początku produkcji miał już strefy kontrolowanego zgniotu i wzmocnienia w drzwiach (to drugie akurat da się namacalnie potwierdzić biglaugh.gif), 125p nie.

> ile poldek ważył ? pewnie sporo mniej niż jakiś przeciętny kompakt

> a tyle co dziś auta klasy B

Polonez waży ok. 1145 kg, 125p 1025 kg ok.gif

> teraz pytanie czy lepiej siedzieć w poldku czy fieście/corsie itp

Na pewno w tym, który jest mniej zardzewiały hehe.gif

> do tego dochodzą kwestie jak np łamana kolumna kierownicy która się nie wbija w brzuch

To już było od bardzo dawna stosowane w autach, zarówno Polonez i 125p to miały, poza tym wszystkie inne elementy we wnętrzu o ograniczonej wytrzymałości (tak jak np. kaczorek79 napisał - lepiej niech się np. kierownica połamie niż żeby rozbić sobie poważnie głowę) ok.gif

Napisano

> Wiele osób zapewne widziało m.in. te filmy:

> i wiele wiele innych.

Duży, nowy SUV. W tym masz największe szanse podczas zderzenia. O ile zatrzymujemy się na autach osobowych wink.gif

No i należy założyć, że mamy na myśli tylko zderzenia, a nie szanse na kraksę.

Tutaj z SUVem może być już gorzej. Znacznie łatwiej się wywraca i gorzej prowadzi, a z tego co widzę na drogach to te auta chyba nie mają uspokajających właściwości. Takie właściwości ma auto z kiepską dynamiką i mega długimi przełożeniami biegów. Kierowcy nie chce się w tym wariować.

Napisano

> Na pewno w tym, który jest mniej zardzewiały

co ciekawe rdza ma zadziwiająco mało do gadania

po tych filmikach czuję sie bezpiecznie w W108, serio

miło wiedzieć że Mercedes juz dawno temu robił strefy które jak widać - działają lepiej niż w nie jednym nowszym aucie zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> co ciekawe rdza ma zadziwiająco mało do gadania

> po tych filmikach czuję sie bezpiecznie w W108, serio

> miło wiedzieć że Mercedes juz dawno temu robił strefy które jak widać - działają lepiej niż w nie

> jednym nowszym aucie

icon_eek.gif Przy jakiej prędkości był ten test ?

A to widziałeś ?

Napisano

> Zapominasz o prędkości. Auto szybsze przesunie cięższe.

Nie. Auto o większym pędzie przesunie to o mniejszym pędzie

Napisano

> Przy jakiej prędkości był ten test ?

64km/h

oczywiscie manekin nie miał nawet pasów wink.gif

> A to widziałeś ?

http://en.wikipedia.org/wiki/B%C3%A9la_Bar%C3%A9nyi

to dzięki temu pracownikowi mercedesa, właśnie W120 jako pierwsze miało pełne strefy zgniotu + sztywną klatkę pasażerską cool.gif

Napisano
  • Autor

> 64km/h

> oczywiscie manekin nie miał nawet pasów

> http://en.wikipedia.org/wiki/B%C3%A9la_Bar%C3%A9nyi

> to dzięki temu pracownikowi mercedesa, właśnie W120 jako pierwsze miało pełne strefy zgniotu +

> sztywną klatkę pasażerską

W124 - auto które mi się bardzo podoba - już naprawdę dobrze w swoich czasach wypadało w testach zderzeniowych.

Napisano

> Nie. Auto o większym pędzie przesunie to o mniejszym pędzie

Zasada zachowania pędu ma zastosowanie do zderzeń sprężystych i o minimalnym czasie trwania.

W pozostałych przypadkach pełniej oddaje rzeczywistość zasada zachowania energii.

Napisano
  • Autor

> Dużo zależy od prędkości oraz czasu jej wytracania.

Czasu wytracania czyli hamowania czy może pochłania energii już podczas kolizji ?

> Do tego dochodzi kwestia przypadku. Oczywiscie

> duże auto dobrze zbudowane daje większe szanse, ale nic nie gwarantuje. Może je zmiazdzyc

> dobrze rozpędzony maluch. Ten z kolei ma wieksze szanse uniknąć wypadku.

Szanse uniknięcia dają mniejsze gabaryty, zwinność czy o co chodzi ?

Napisano

> Zapominasz o prędkości. Auto szybsze przesunie cięższe.

Jadące 100km/h BMW serii 1 zderza się z jadącym 80km/h Volvo FH12 z naczepą ...

Napisano

> Jadące 100km/h BMW serii 1 zderza się z jadącym 80km/h Volvo FH12 z naczepą ...

w takim wypadku to lepiej nie mieć nawet zapietych pasów - większa szansa że się wyleci gdzieś na zewnątrz i łatwiej o cud zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Dużo zależy od prędkości oraz czasu jej wytracania. Do tego dochodzi kwestia przypadku. Oczywiscie

> duże auto dobrze zbudowane daje większe szanse, ale nic nie gwarantuje. Może je zmiazdzyc

> dobrze rozpędzony maluch. Ten z kolei ma wieksze szanse uniknąć wypadku.

Czy możesz się wypowiedzieć na temat pytań dotyczących zderzeń aut 3-4 "gwiazdkowych" z tymi mającymi 5 "gwiazdek" hmm.gif Jak też zachowa się auto 3-4 * ale klasy D czy E z autem 5* ale np klasy B czy C hmm.gif

Napisano

> Czy możesz się wypowiedzieć na temat pytań dotyczących zderzeń aut 3-4 "gwiazdkowych" z tymi

> mającymi 5 "gwiazdek"

Nie. Temat jest moim zdaniem zbyt skomplikowany i jednostkowo nieprzewidywalny by mówić tu o jakichś regulach. Ja bym to raczej rozpatrywał w kategoriach prawdopodobieństwa. Twoje szanse rosną ale czy to bedzie 5 czy 25 procent chyba nikt bez solidnej analizy statystycznej nie powie.

Zwykle zapomina sie ze skutki wypadku zależą tez od samego uczestnika. Osoba z solidnym gorsetem mięśni moze wyjść w znacznie lepszej kondycji niż ktoś kto tej ochrony nie ma. Tu jest tyle "zależy " ze trudno o odpowiedz.

Jak już pisałem wiele zależy tez od prędkości. Małe auto moze dzięki większej prędkości mieć energię zderzenia równa lub większa od auta dużego. Energia ta rośnie wykładniczo więc czasem wystarczy różnica 20 km/h.

Napisano

Nie. Najpierw po prostu szczęście.

Jeżeli będziesz go miał bardzo dużo, nigdy Ci się wypadek nie przydarzy.

Jeżeli jeżeli wystarczająco dużo, to i maluchem się nie zabijesz.

A jeżeli go nie będziesz miał, to zabijesz się i samochodem "ze wszystkimi gwiazdkami".

Napisano

No tak. Liczymy więc na szczęscie i jeździmy dwudziestoletnimi trupami. To chciałeś powiedziec?

Napisano

> Nie. Najpierw po prostu szczęście.

> Jeżeli będziesz go miał bardzo dużo, nigdy Ci się wypadek nie przydarzy.

> Jeżeli jeżeli wystarczająco dużo, to i maluchem się nie zabijesz.

> A jeżeli go nie będziesz miał, to zabijesz się i samochodem "ze wszystkimi gwiazdkami".

No chyba, ze skonczysz jako kaleka, gdzie w nowszym aucie wyszedlbys z tego bez szwanku hehe.gif

No ale kto by sie takimi drobiazgami przejmowal...

Spore nadzieje pokladasz w czyms tak niemierzalnym jak szczescieok.gif

Napisano

> No tak. Liczymy więc na szczęscie i jeździmy dwudziestoletnimi trupami. To chciałeś powiedziec?

Antybiotyki to tez glupota, jak bedziesz miec pecha to nie pomoga grinser006.gif

Napisano

> Nie. Najpierw po prostu szczęście.

> Jeżeli będziesz go miał bardzo dużo, nigdy Ci się wypadek nie przydarzy.

> Jeżeli jeżeli wystarczająco dużo, to i maluchem się nie zabijesz.

> A jeżeli go nie będziesz miał, to zabijesz się i samochodem "ze wszystkimi gwiazdkami".

Ja nie wierze w szczęście. Wierze w rachunek statystyczny.

Napisano

> No tak. Liczymy więc na szczęscie i jeździmy dwudziestoletnimi trupami. To chciałeś powiedziec?

ja tak robię i żyję zlosnik.gif

Napisano

> ja tak robię i żyję

Lucyfer tez żyje. Ci którzy nie żyją sie na forum nie wypowiedzą. W Polsce od 30 lat ginie na drogach mniej wiecej tyle samo ludzi z lekko malejącą tendencja. Mam rozumieć, ze mimo kilkudziesięciokrotnie większej liczbie przejezdzanych kilometrów jest to zasługa szczęścia ?

Napisano

> Nie. Najpierw po prostu szczęście.

Nie. Najpierw umiejetnosci. Nie tylko prowadzenia pojazdów, a raczej głównie przewidywania.

Napisano

> Nie. Najpierw umiejetnosci. Nie tylko prowadzenia pojazdów, a raczej głównie przewidywania.

Nie zawsze Ci to pomoże...... Wypadki to zdarzenia losowe... Ostatnio facet wjechał mi w tyłek , nie byłem w stanie tego przewidzieć.

Napisano

> Nie zawsze Ci to pomoże...... Wypadki to zdarzenia losowe... Ostatnio facet wjechał mi w tyłek ,

> nie byłem w stanie tego przewidzieć.

Ale jak polaczysz wszystko( technikę jazdy, przewidywane, nawyki, bezpieczny samochod z oponami wysokiej klasy i w dobrym stanie) to w sposób znaczący minimalizujesz ryzyko i to chodzi.

Napisano

> Lucyfer tez żyje. Ci którzy nie żyją sie na forum nie wypowiedzą. W Polsce od 30 lat ginie na

> drogach mniej wiecej tyle samo ludzi z lekko malejącą tendencja. Mam rozumieć, ze mimo

> kilkudziesięciokrotnie większej liczbie przejezdzanych kilometrów jest to zasługa szczęścia ?

myślę że jest to zjawisko czysto chaotyczne, zarówno wypadek jak i Twoja tendencja... chyba nikt poza politykiem nie próbowałby dowodzić że jest inaczej zlosnik.gif

Napisano

> myślę że jest to zjawisko czysto chaotyczne, zarówno wypadek jak i Twoja tendencja... chyba nikt

> poza politykiem nie próbowałby dowodzić że jest inaczej

Zapominasz o działach marketingu producentów samochodów zlosnik.gif

Napisano

> Antybiotyki to tez glupota, jak bedziesz miec pecha to nie pomoga

Nie, trzeba mieć szczęście żeby trafić na lekarza, który trafi z właściwym antybiotykiem zlosnik.gif Bo teraz się trafia, kiedyś robiono wymazy i na ich podstawie dobierano antybiotyk.

Napisano

Mam podobne zdanie jak kolega powyzej:

Najpierw fizyka. Zasada zachowania energii i pędu.

Auto cięższe i twardsze (równocześnie !!!) - bezpieczniejsze.

Auto wyższe - bezpieczniejsze (najeżdża na niższe)

Potem technika:

Auto mające odpowiednie strefy zgniotu i strefy twarde - bezpieczniejsze.

A na końcu systemy ochrony pasażerów - poduszki i inna pirotechnika.

Ale należy pamiętać, że pirotechnika pomaga tylko wtedy, gdy strefa twarda jest nieodkształcona lub niewiele odkształcona!!!

Mialem 126 i jak Mercedesem Vito mi babka zajechala to miala ryse na zderzaku a w maluchu odpadl zderzak, rozbily sie swiatla i kola zapasowego nie moglem wyciagnac bo przod poszedl do tylu.

W Astre F (auto roczne) jak mi taxiarz w dupe wjechal na przejsciu dla pieszych to mu sie tylko swiatlo stluklo a Astra byla krotsza o 10cm.

Rok pozniej najechalo mnie 206. W astrze na srodku podloga poszla 10cm do przodu a 206 mialo nos zadarty do gory.

W lutym tego roku mialem crash test, autostrada, czarny lod, predkosc 40km/h.

W A6 poszly blotniki, klapa, lampy, i wracalem w takim stanie 300km do domu. Astra kombi na ktora najechalem byla krotsza o kilka centymetrow i tylne kolo poszlo pod samochod. Gosc uskarzal sie na to rze przywalil glowa w zaglowek a mnie z siedzenia pasazera kromki nie spadly, dziecko z tylu sie nie obudzilo! U mnie poduchy nie odpalily a u goscia pasy bezpieczenstwa strzelily

Moje zdanie jest takie. Jak przypier...lic to tak zeby mialo sie co zgniatac.

Napisano

> W124 - auto które mi się bardzo podoba - już naprawdę dobrze w swoich czasach wypadało w testach

> zderzeniowych.

Moja żona pewnie by tego nie potwierdziła - poważne obrażenia wewnętrzne w wyniku przeciążenia przy uderzeniu W124 w twardą przeszkodę.

Napisano

> Nie, trzeba mieć szczęście żeby trafić na lekarza, który trafi z właściwym antybiotykiem Bo teraz

> się trafia, kiedyś robiono wymazy i na ich podstawie dobierano antybiotyk.

Taaaa. Pamiętam te czasy.

Robiono wymaz aby przypisać jedyny dostępny antybiotyk : penicylinę hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.