Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

2015 Fiat Punto ....

Featured Replies

Napisano

> tylko wujek niestety fakty przeczą Twoim obserwacjom. Mimo, że są dwa modele, Alfa w Polsce

> aktualnie sprzedaje się najlepiej w histori. Tutaj masz statystykę od roku 2007:

> 2007 - 718

> 2008 - 606

> 2009 - 935

> 2010 - 1132

> 2011 - 1548

> 2012 - 1484

> 2013 - 1017

> Magiczne 1000 sztuk rocznie udało się przekroczyć, dopiero po wprowadzeniu MiTo i Julietty, mimo że

> drogie i szału nie ma

Spadek procentowy z 1484 szt. na 1017 to chyba w kategoriach tragedii jednak trzeba traktowac, chyba ze w 2014 poszybuje sprzedaz, ale nie wydaje mi sie to mozliwe.

Napisano

> Spadek procentowy z 1484 szt. na 1017 to chyba w kategoriach tragedii jednak trzeba traktowac,

> chyba ze w 2014 poszybuje sprzedaz, ale nie wydaje mi sie to mozliwe.

Skończyli w tym czasie sprzedaż 159. Ciekawe, że i tak mając dwa modele, sprzedają więcej niż wtedy gdy mieli kilka i to podobno według AK były prawdziwe Alfy, a nie te plastiki co dziś zlosnik.gif

Napisano

> No nie znam nikogo komu się te wynalazki 500L podobają. Nie wiem w ogóle skąd pomysł na ta nazwę.

> Nazwaliby "Multipla" i każdy by wiedział o co chodzi.

> Wróżę świetlaną przyszłość.

A oglądałeś to w ogóle? 500L to świetny samochód miejski, przestronny, z dobrą widocznością na wszystkie strony, idealny do miasta, ładniejszy i przestronniejszy w środku niż np. konkurencyjna w tym segmencie Kia Venga. Na razie sprzedaje się całkiem dobrze, więc nie musisz się martwić zlosnik.gif

Napisano

> A oglądałeś to w ogóle? 500L to świetny samochód miejski, przestronny, z dobrą widocznością na

> wszystkie strony, idealny do miasta, ładniejszy i przestronniejszy w środku niż np.

> konkurencyjna w tym segmencie Kia Venga. Na razie sprzedaje się całkiem dobrze, więc nie

> musisz się martwić

No sam widzisz. Opisałeś zalety Multipli.

Napisano

> No sam widzisz. Opisałeś zalety Multipli.

Być może, to źle?

Napisano

> Być może, to źle?

Źle marketingowo. Bardzo źle.

500 kojarzyło się z czymś super. Fajny wygląd.

A 500L to właśnie Multipla. Wygląd samochodu dla działkowców. Psuje tylko nazwę "500".

Napisano

> Źle marketingowo. Bardzo źle.

> 500 kojarzyło się z czymś super. Fajny wygląd.

> A 500L to właśnie Multipla. Wygląd samochodu dla działkowców. Psuje tylko nazwę "500".

I myślisz, że wszyscy tak tylko tymi nazwami się kierują? hmm.gif

Napisano

> Skończyli w tym czasie sprzedaż 159. Ciekawe, że i tak mając dwa modele, sprzedają więcej niż wtedy

> gdy mieli kilka i to podobno według AK były prawdziwe Alfy, a nie te plastiki co dziś

Ja sie nie znam, ale moim zdaniem ostatnie czasy prawdziwych alf (mominmy prehistorie i modele sportowe) to 156 i 166, a to przelom wiekow byl, czyli ok. 2000r.

Masz dane sprzedazowe w PL z tych lat (choc zapewne wiekszosc to import po 2004 byl)?

Napisano

> Jacys chetni?

> EU ma miec podobno:

> 1.4l 57kW/115Nm

> 1.3l 62kW Diesel

> 1.2l 50kW

> 0.9l 62kW

> 2015 ma byc ostatnim rokiem klepania, 2016 Punto pojdzie - RIP - i zostanie zastapione przez '500

> Plus'

> Source:na [....]

Brzydal, a światła ukradli z nowego Ceed'a grinser006.gif

Napisano

> Spadek procentowy z 1484 szt. na 1017 to chyba w kategoriach tragedii jednak trzeba traktowac,

> chyba ze w 2014 poszybuje sprzedaz, ale nie wydaje mi sie to mozliwe.

barany zaprzestały produkcji 159 i w zamian miała być Giulia , i do dzisiaj jej nie ma , Giulia jest jak yeti lub ufo , niby gdzieś tam istnieje (prototyp , projekt) ale nikt nigdy tego nie widział ;

fiat niszczy alfę , a fiata niszczą koligacje polityczne uniemożliwiające mu sensowne ekonomicznie posunięcia

Napisano

> Wspomaganie dali mu hydrauliczne jak na kraje 3-go świata, czy zwykłe europejskie-elektryczne co

> się sypie jak piach ze stara?

NIGDY nie popsuło mi się wspomaganie elektryczne Fiata. Czy to

w Seicento, Punto czy Stilo. Jest to rozwiązanie rewelacyjne, nie mam

się do czego przyczepić.

Napisano

> a innym?

U nas tego nikt nie kupuje. Nie mam pojęcia czym kierują się klienci

z innych krajów - małe, drogie, słabe. A wg mnie jeszcze koszmarnie

brzydkie.

Napisano

> NIGDY nie popsuło mi się wspomaganie elektryczne Fiata. Czy to

> w Seicento, Punto czy Stilo. Jest to rozwiązanie rewelacyjne, nie mam

> się do czego przyczepić.

może wyczytał to w auto-szmat że się psują , też mam auto z elektrycznym wsp. i też bezproblemowo

Napisano

> I myślisz, że wszyscy tak tylko tymi nazwami się kierują?

Niema "wszyscy" i niema "nikt". Świat nie jest czarno biały wink.gif

Tak się jednak składa, że Golf to nadal Golf (bo ma dobrą historię), a Stilo z rynku zniknęło, bo się tragicznie kojarzyło (podobno tylko przedliftingowe). Corolla zmieniła nazwę na Auris, bo się kojarzyła z dziadkami.

Jak widać nazwa jest ważna, chociaż się wydaje że jednak nie.

Napisano

> U nas tego nikt nie kupuje. Nie mam pojęcia czym kierują się klienci

> z innych krajów - małe, drogie, słabe. A wg mnie jeszcze koszmarnie

> brzydkie.

tak jak alfy mito i julka (te muminy) , koszmarnie brzydkie a ludzie ten badziew kupują ;

tak więc jako alfista oświadczam że ostatnia ładna dobra alfa to 159 skromny.gif

Napisano

> tak jak alfy mito i julka (te muminy) , koszmarnie brzydkie a ludzie ten badziew kupują ;

> tak więc jako alfista oświadczam że ostatnia ładna dobra alfa to 159

widzisz, ja uważam odwrotnie. Alfa 159 jest nieproporcjonalna i już z samego wyglądu ociężała. To Alfa, która nigdy nie powinna powstać. To beznadziejny Opel Vectra C w przebraniu, o kilkaset kg za ciężki, bez żadnego sensownego silnika, ze zwisami uniemożliwiającymi wjazdy na większość krawężników, samochód duży na zewnątrz, a ciasny w środku. Ani ładny, ani sportowy, ani praktyczny, auto bez sensu.

Julietta też szczytem techniki nie jest, ale jest własną konstukcją Alfy, zwykłym kompaktem, ale bez większych wad, za to ładnym, z fajnym wnętrzem, dobrymi silnikami T-Jet i MultiAir, bez nadwagi, z niezłymi osiągami, gdzie siedząc na miejscu kierowcy nie mam wrażenia ciasnoty jak w 159

Napisano

Eat this :

Fiat Tipo 1.4S - kupiony jako 6 letni. 4 lata użytkowania, zepsuł się rezystor wentylatora.Nawiew działał tylko na 4, najszybszym biegu. Wymieniony przy okazji corocznej wymiany oleju, nie wiem ile kosztowało, jakieś drobne pieniądze. Poza tym - nic.

Fiat Uno 0.9 - kupiony jako roczny, 4-5 lat jezdzenia. Obiektywnie musze stwierdzić że nic się nie zepsuło. Oprócz eksloatacji normalnej (oleje, kolcki jesli potrzeba itd.) Wymieniłem w nim ... tłumik. Gdzieś na zrzewie po zimie i polskich zasolonych drogach weszła rdza i dziura. Koszt - pamietam jak dziś - 150PLN.

(w miedzyczasie był stary, poniemiecki Ulysse, ale nigdy nie doprowadzony do stanu użytkowania, wiec nie licze - sprzedany niejeżdzony)

Opel Astra 1.6 - kupiony 10 letni, 8 lat uzytkowania - 2 X skrzynia biegów, alternator, pompa wody, uszczelka pod głowicą i kilka innch drobiazgów. Przez 8 lat w naprawy poszło kilka tyś PLN. Naprawiany tylko dlatego że kochałem to auto ponad rozsądek.

Skoda Octavia 1.9D - kupiony 2 letni,3 lata użytkowania, łozyska kół przednich + przy okazji naciągneli mnie na końcówki drażków i inne pierdoły. F-ra na 2.5tyś PLN. Koszmarny klekot, pierwszy i ostatni diesel w życiu, chyba że będzie jakiś lepiej wygłuszony... sprzedałem z ulgą, mi nie podpasował wyjątkowo.

Chevrolet Trans Sport 3.4 - kupiony 10 letni, rok jazdy, nic się nie zepsuło. Fajne, wielkie auto. Za wielkie.

Fiat Grande Punto (jak w podpisie, obecnie w uzyciu) - kuiony roczny, 2 lata, zero usterek - nie licząc przegryzienia przewodów podciśnienia przez kuny - przecież to nie wina kropka, wiec nie liczę jako awarii.

Renault Fluense - (obecnie w uzyciu) miesiac po odbiorze awaria listwy wtryskowej, naprawa gwarancyjna.

U mnie statystycznie Fiat najmniej kłopotliwy, zobaczymy co dalej będzie. Może i właściwości jezdne, komfort itd itd - no słabe, co tu dodawać ideologie.. . Ale normalnie użytkowane, z wyczuciem a nie deptane przez jakiegoś buraka granatem z pola wyrwanego - odwdzięczają się niekłopotliwym uzytkowaniem. Pewnie jak więszość aut w ten sposób użytkowanych. Mam wrażenie, a z wiekiem nabieram pewnośći - że awaryność aut jest kwestią kierowców i ich stylu jazdy, oraz trwałości eletryki na ktorą styl jazdy nie ma wpływu...

Napisano

> a ten twój golf się sprzedał? bo coś chyba kiedyś o tym było?

Nie sprzedał się jeszcze. Czekam na konesera.

mar00ha

Napisano

> Nie sprzedał się jeszcze. Czekam na konesera.

I tak czekasz i czekasz, a wartość auta spada z dnia na dzień...

Napisano

> I tak czekasz i czekasz, a wartość auta spada z dnia na dzień...

Ja go rozumiem, doczeka się. ok.gif

Napisano

> O i przechodzimy do kolejnego standardowego tekstu właścicieli Fiatów: "Te wszystkie graty

> produkuje ta sama firma i do Fiatów i do VW i do Mercedesów, więc psują się tak samo"

...no chyba coś w tym jest jednak. W Fordach, Mercedesach, Suzuki, Volvo jeżdzą francuzkie diesle , w Audi ten sam silnik do w Skodzie. Problem taki że typowy posiadacz Volvo S80 nie spojrzy nawet na C2 bo szmelc, a ma to samo po maską. Nie mówiąc już o posiadaczu Mazdy 3, owianego legendą bezawaryności. A w Mazdzie pod maską 1.6HDI hehe.gif

A typowy posiadacz Audi gardzi podgatunkiem Skody, choć ma też to samo serce. Jakby powiedział "grucha" - he-he, he-he, śmieszne rzeczy opowiadasz zlosnik.gif

Napisano

> Nie sprzedał się jeszcze. Czekam na konesera.

> mar00ha

ale że taka marka i taka perełka się nie sprzedała ? zlosnik.gif

Napisano

> ale że taka marka i taka perełka się nie sprzedała ?

Jak napisałem - czekam na konesera. Wyceniłem wysoko i czekam aż trafi się ktoś gotowy zapłacić.

mar00ha

Napisano

> ...no chyba coś w tym jest jednak. W Fordach, Mercedesach, Suzuki, Volvo jeżdzą francuzkie diesle

> , w Audi ten sam silnik do w Skodzie. Problem taki że typowy posiadacz Volvo S80 nie spojrzy

> nawet na C2 bo szmelc, a ma to samo po maską. Nie mówiąc już o posiadaczu Mazdy 3, owianego

> legendą bezawaryności. A w Mazdzie pod maską 1.6HDI

> A typowy posiadacz Audi gardzi podgatunkiem Skody, choć ma też to samo serce. Jakby powiedział

> "grucha" - he-he, he-he, śmieszne rzeczy opowiadasz

Skupiasz się na silnikach które teraz malo kto produkuje sam dla siebie i do każdego modelu.

ja mówię o amorkach, klockach, tyrbinach, sprężynach, fotelach, podnośnikach szyb, mechanizmach wycieraczek i diabli wiedzą co tam jeszcze jest w aucie. A te rzeczy sprawiają problemy. Chociaż często tanie, to musisz z tym jechac do mechanika.

Napisano

> ale że taka marka i taka perełka się nie sprzedała ?

Bo w Polsce nikt nie chce kupować dobrych samochodów za uczciwe pieniądze, tylko wizję dobrego samochodu na "full wypasie" za małe pieniądze i żyć wyobrażeniami o samochodzie, a nie rzeczywistości, która potrafi być brutalna.

Napisano

> Jak napisałem - czekam na konesera. Wyceniłem wysoko i czekam aż trafi się ktoś gotowy zapłacić.

Jakoś wątpię w jakość logiki takiego rozumowania. Nie sądzę bowiem

że sprzedasz to auto za tą cenę...

Napisano

> Jakoś wątpię w jakość logiki takiego rozumowania. Nie sądzę bowiem

> że sprzedasz to auto za tą cenę...

Mam cały czas aktualne dwie oferty odkupu po cenie z Eurotaxu. Ale jednak chcę, żeby auto kupił naprawdę ktoś, kto potrzebuje wszystkiego co w nim jest.

mar00ha

Napisano

> A Twoja poszła, duzo zjechałes z ceny?

Poszła za 40.000 czyli za tyle ile chciałem.

Napisano

> Poszła za 40.000 czyli za tyle ile chciałem.

Z ciekawosci, jaka byla % utrata wartosci w tym przypadku?

Napisano

> Skupiasz się na silnikach które teraz malo kto produkuje sam dla siebie i do każdego modelu.

> ja mówię o amorkach, klockach, tyrbinach, sprężynach, fotelach, podnośnikach szyb, mechanizmach

> wycieraczek i diabli wiedzą co tam jeszcze jest w aucie. A te rzeczy sprawiają problemy.

> Chociaż często tanie, to musisz z tym jechac do mechanika.

Nie no spoko, rozumiem - masz racje. Problem polega na tym że w Mazdzie 3 ten sam silnik co we francuzie jest owiany zależnie od marki - złą i dobrą opinią. We francuzie ciągle kłopoty - nie wiem z filtrem czastek, czy EGR - a w Mazdzie niby wszystko OK, a konstrukcja ta sama. To samo ze skodą - 2.0TD w audi "nie no spoko, fajnie chodzi" - a w Octavi - eee, to szmelc - awaryjny, weź 1.6 MPI - o sso chodzi ? Jakość osprzętu sprawia że silnik jest bardziej lub mniej awaryjny ? ..... confused.gif Co na przykład - alternator słabszy w Skodzie ? Inny sposób wygięcia kolektora we/wy ? O legendy miejskie chodzi, przywary .... generalizujac, coś w tym jest.... ciekawe iloma fiatami jeżdził autor wątku, że fakie ma zdecydowane opinie ... o to tez chodzi.... Ja osobiście Fiata bronić nie będę, bo to jeżdzidełko takie, komfort - no słabo, wygłuszenie też. Ani to przyspiesza, pali - w normie,. Nic specjalnego. Kompromis cenowy bym powiedział. Ale żeby takie cuda o awaryności pisać, to już przesada...

Napisano

> Nie no spoko, rozumiem - masz racje. Problem polega na tym że w Mazdzie 3 ten sam silnik co we

> francuzie jest owiany zależnie od marki - złą i dobrą opinią. We francuzie ciągle kłopoty -

> nie wiem z filtrem czastek, czy EGR - a w Mazdzie niby wszystko OK, a konstrukcja ta sama. To

> samo ze skodą - 2.0TD w audi "nie no spoko, fajnie chodzi" - a w Octavi - eee, to szmelc -

> awaryjny, weź 1.6 MPI - o sso chodzi ? Jakość osprzętu sprawia że silnik jest bardziej lub

> mniej awaryjny ? .....

Nie wiem dlaczego tak jest, ale zgadzam się że tak się czasem dzieje.

Może chodzi o jakieś konkretne umieszczenie danego elementu, np o kąt albo bliskość czegoś ciepłego. A może strumień powietrza jakoś idzie inaczej i dany element jest piaskowany w aucie B a osłonięty w aucie C.

Ja np ostatnio wyczytałem że skrzynia automatyczna którą mam w Mitsubishi potrafi się sypać w jakimś Nissanie. A w Mitsubishi działa i osób z wysypana skrzynią właściwie niema. a skrzynia jest jakiegoś trzeciego producenta.

W moim Punto na potęgę gniły tłumiki. Raz na pół roku u tłumikarza. Rozumiem że fabryczne mogły zgnić, ale zamiennik jaki bym nie kupił to to samo. W końcu zamówiłem z nierdzewki. Kosztował jeden o ile pamiętam 600-800PLN i służyły aż auta nie sprzedałem. Razem te wszystkie tłumiki na bank kosztowały więcej niż 2500PLN. Widać jakoś kształt podwozia i tłumików do tego konkretnego modelu powodował że coś tam się chyba musiało na nich albo w nich zbierać niewiem.gif W testach to na bank musiało wyjść, ale producent olał. To tylko przykład wydatków częstych które miałem w Punto.

Podobnie z wahaczami. Raz do roku średnio wymiana. I oryginały i zamienniki. Ewidentnie coś zostało zaprojektowane do pracy pod złym kątem, albo pod mniejszym obciążeniem. Producent może i wahacza był wspólny z producentem dla Mercedesa, ale projekt wahacza był od Fiata. To Fiat zamówił taki kształt wahacza o konkretnej grubości i budowie.

Napisano

Co pół roku wymiana tłumika? Nie wierzę. A oryginalny ile wytrzymał? Aż się boję napisać, że w moim siedmioletnim Fiacie mam oryginalne tłumiki. zlosnik.gif Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że końcowy chyba już niedługo

Napisano

> Co pół roku wymiana tłumika? Nie wierzę. A oryginalny ile wytrzymał? Aż się boję napisać, że w moim

> siedmioletnim Fiacie mam oryginalne tłumiki. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że końcowy

> chyba już niedługo

Kupiłem auto jak miałem 3 czy 4 lata.

Pierwszy tłumik musiałem wymienić prawie zaraz jakoś. Za kilka miesięcy kolejny. Nie wiem jaki był odstęp czasu. Może 6 miesięcy, może 4, a może 8. Dawno to było.

Później przyszła kolej na plecionkę i tutaj już zacząłem poznawać pracowników zakładu tłumikarskiego.

Za kolejne kilka miesięcy padł tłumik który robiłem już za mojej kadencji. Nie wiem ile miał, ale na pewno nie 2 lata.

Nie pamiętam już czy zdecydowałem się na jego wymianę, czy już poszedłem w nierdzewkę. Wydaje mi się, że chyba jeszcze wymieniłem.

Później chyba jeszcze ze 3x wymieniałem plecionki. Po chyba drugiej z rzędu ktoś mi powiedział że poduszki pod silnikiem warto wymienić. Wymieniłem. Plecionki padały dalej. Może dlatego że nowe tłumiki były cięższe? Juz się tego nie dowiem....całe szczęście ok.gif

Miałem wszystkie usterki typowe dla tego modelu. Jedyną rzeczą najbardziej trwałą był silnik. Podkreślam to celowo, bo założenie było takie że silnik w Punto HGT to najbardziej awaryjna część. Żarł olej, ale problemów nie sprawiał innych. Nie wyszedł tłok bokiem czy coś w ten deseń.

Pamiętam na pewno, że był wymieniany alternator, linka fotela, silnik wycieraczek, wspomaganie (tutaj naprawa, a nie wymiana), klamki (z nieuzywania prawa nie odbijała), sprzęgło.

To tak na szybko. Nie pamiętam juz w tej chwili co było jeszcze, ale kiedyś się złapałem na tym, że u mechanika byłem każdego miesiąca przez okres pół roku. Zawsze jakas drobna rzecz która właściwie nie uniemożliwia jazdy.

No i nieszczęsne żarówki. Chyba nigdy nie wymieniałem tylko tych od kierunkowskazów. Od mijania to ze 20x.

Napisano

> To jest inna sprawa. Chodzi mi tylko o to, że obserwacje wujka są błędne. W ogóle wyciąganie

> wniosków na podstawie specyficznego polskiego rynku jest bez sensu.

ale pand 3 po obnizce ceny jezdzi coraz wiecej

Napisano

nie wiem, jedyne co mi przychodzi do głowy, to krótkie trasy, woda w wydechu i gnicie. Jak nie to nie wiem, fenomen jakiś, nawet jak na Fiata hehe.gif

Dla porównania: plecionka, którą wymieniłem teraz w stilo (auto ma 10 lat - rocznik 2004) była jeszcze fabryczna, przynajmniej tak twierdził mechanik.

Napisano

> ale pand 3 po obnizce ceny jezdzi coraz wiecej

no, nawet moi teściowie taką kupili, po jakiś 17-stu latach jazdy Unem zlosnik.gif

Napisano

> I co? I nic, tak samo codziennie odpala

Kup sobie Toyotę, bo póki co tylko potwierdziłeś to co większość tu sądzi. "Nic tylko to i tamto".

Napisano

> Kup sobie Toyotę, bo póki co tylko potwierdziłeś to co większość tu sądzi. "Nic tylko to i tamto".

nigdy w życiu, byłem raz w salonie Toyoty, do dzisiaj te wspomnienia bolą zlosnik.gif

Napisano

Przeciez to staroc po FL.

Silniki tez nie pasuja do obecnych trendow.

Napisano

> Przeciez to staroc po FL.

> Silniki tez nie pasuja do obecnych trendow.

To akurat może być zaletą. Są trwałe ok.gif

Napisano

> Kupiłem mega stary shit, czyli Daewoo Nubira. Rok 2000. Zwykłe 2.0 133KM.

> Po dwóch miesiącach od sprzedaży Punto, stwierdzilismy z żoną, że jednak drugie auto potrzebujemy.

> Myślałem, myślałem i wymyśliłem. Przypomniałem sobie że Lanos się właściwie nie psuł, więc czemu

> nie Nubira?

> Na tą chwilę wiem że zrobiłem dobrze. Kosztowało to grosze. Sprzedający był właścicielem skupu

> złomu, ale stwierdził że auto ma stan zbyt dobry żeby złomować, to odsprzedał.

> Poobijane, porysowane, ale jeździ jak złoto. Jak skończe budowę, to pewnie oddam to na złom i kupię

> cos normalnego.

> Nigdy więcej włoskiego padła. Ja wiedziałem że z Punto było źle, ale dopiero ten koreański złom

> uświadomił mi jak bardzo było źle. Żeby auto ze złomowiska było bardziej godne zaufania od

> auta które ma się od 8 lat i serwisowało zgodnie z książką?

Miałem p2. Wcześniej 2 inne fiat. Każdy się sypal. Jednak dopiero gdy zmieniłem marke najpierw na śkode obecnie na chewy widzę jakiś różnice dziela fiata od konkurencji. Fiat niestety jest tania

Psująca się padlina. Niestety sypie się wszystko a najgorsze ze ciągle z modelu na model te same podzespoly...

Napisano

> nie wiem, jedyne co mi przychodzi do głowy, to krótkie trasy, woda w wydechu i gnicie. Jak nie to

> nie wiem, fenomen jakiś, nawet jak na Fiata

> Dla porównania: plecionka, którą wymieniłem teraz w stilo (auto ma 10 lat - rocznik 2004) była

> jeszcze fabryczna, przynajmniej tak twierdził mechanik.

W moim p2 pierwszy raz strzelił po ok 6 latach później leciały kolejne. Faktem jest ze plecionke wymieniałem co pół roku, to mogę potwierdzić

Napisano

> W moim p2 pierwszy raz strzelił po ok 6 latach później leciały kolejne. Faktem jest ze plecionke

> wymieniałem co pół roku, to mogę potwierdzić

nie dziwię więc takiej opinii. Jakbym miał co pół roku robić wydech, to bym na pewno nie wytrzymał z takim autem. Myślałem, że wymiana tłumika co 2 lata w Daewoo to było często hehe.gif

Napisano

> nie dziwię więc takiej opinii. Jakbym miał co pół roku robić wydech, to bym na pewno nie wytrzymał

> z takim autem. Myślałem, że wymiana tłumika co 2 lata w Daewoo to było często

Ciekawe. W mojej Marei wydech z oryginalnego na zamiennik wymieniłem jak auto miało coś ponad 10 lat. Stilo w wielu 13 lat miało 2gi wydech i powoli zbliżał się termin wymiany. Alfa ma jeszcze oryginalny wydech z fabryki. Myślę że jeszcze rok pojeździ.

Napisano

> Ciekawe. W mojej Marei wydech z oryginalnego na zamiennik wymieniłem jak auto miało coś ponad 10

> lat. Stilo w wielu 13 lat miało 2gi wydech i powoli zbliżał się termin wymiany. Alfa ma

> jeszcze oryginalny wydech z fabryki. Myślę że jeszcze rok pojeździ.

nie wiem, ale nie mam powodów żeby nie wierzyć. Może to punto to faktycznie taka "kupa wydechowa". Tak jak pisałem, w dziesięcioletnim stilo też teraz pierwszy raz wymieniłem plecionkę. Czy tłumik jest oryginalny, to nie mam pojęcia. Bravo w wieku 7 lat ma cały wydech oryginalny, ale tak jak pisałem, tłumik końcowy ma się ku końcowi

Napisano

> To akurat może być zaletą. Są trwałe

A kto takim pudlem bedzie setki tysiecy km robic?

Napisano

> nie dziwię więc takiej opinii. Jakbym miał co pół roku robić wydech, to bym na pewno nie wytrzymał

> z takim autem. Myślałem, że wymiana tłumika co 2 lata w Daewoo to było często

Gdyby tylko tłumiki leciały byłbym zadowolony ;-)

Upg, nagrzewnica, alternator, kończące się sprzęgło, kończące się wspomaganie, ciegna wycieraczek, się klamka pasażera, i masę [motyla noga] typu uszczelka pod pokr zawodów, simering, problem z dobrym odpowietrzeniem układu, uszkodzony mech blokowania /ryglowania fotela kierowcy , wystarczy. ;-)?

Napisano

Can I vomit?... Please???

Dobrze, że Mamie kupiliśmy Grande Punto z pierwszego wypustu - wygląda to fajnie, FL i to ochydne koreańsko-podobne coś z Twojego posta świadczy o tym, że Fiat obciął budżet działu stylistycznego do pewnie jakichś... 15 Euro? wink.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.