Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak jeździć po autostradzie

Featured Replies

Napisano

Sam czasami jadę szybciej, i gdy widzę że ktoś się wpakował na lewy i wyprzedza to po prostu zwalniam i czekam. Co więcej - zwalniam zawczasu, żeby nie podjeżdżać zbyt blisko i nie zwalniać za bardzo.

To, że jadę szybciej nie czyni ze mnie pojazdu uprzywilejowanego - a wielu chyba tego nie rozumie.

 

.

Nic dodać, nic ująć.

Tak to powinno wyglądać. :brawo:

Napisano

Nic dodać, nic ująć.

Tak to powinno wyglądać. :brawo:

 

Pod kilkoma warunkami:

- nikt nie ładuje się bezpośrednio przed maskę

- zostanie użyty kierunkowskaz

- manewr wyprzedzania, zwłaszcza w dużym natężeniu ruchu, aby nie utrudniać życia innym, należny wykonać w miarę sprawnie. Co oznacza tyle, że skoro wyprzedzam Tira jadącego 90km/h, mając 100km/h, to sprawnie już nie jest. Osobiście, nie mam problemów przed wyprzedzaniem w takich sytuacjach zredukować do 4 biegi kładąc pedał po podłodze.

- dla mistrzów lewego pasa + max dozwolona ustawiona na tempomacie kodeks powinien przewidzieć dodatkowe nagrody

 

Jeżeli ktoś CC 700/Maluchem podejmuje wyzwanie wyprzedzenia Tir-a na autostradzie, to przymykam oko. Wiem, że nie za bardzo ma czym jechać ;)

 

Ale gdy taki sam numer odwala kierowca SL500, wyskakując przed maskę, dalej "tocząc się" 100km/h..... :out:

Napisano

Niestety, mam awersje do wyprzedzania prawa stroną. Jedyne co pomaga to spora przewaga prędkości i zganianie delikwenta światłami już z odległości kilkuset metrów.

Awersja czy nie awersja - tak samo masz obowiązek jazdy prawym pasem jak i ci wolniejsi.

Ja po prostu zjeżdżam na prawy zawsze - nawet jak jadę 200. Wtedy tych wolniejszych wyprzedza się w sposób naturalny.

Napisano

Albo dlatego, że wyprzedzanie prawa stroną jest niebezpieczne.

Tak samo jak i lewą.

Sygnalizowanie światłami "jadę szybciej, przepuść mnie" lub ""nie wbijaj na pas, zaczekaj" to całkiem normalna sprawqa.

Jeżeli delikwent na lewym wyprzedza, to ma pełne prawo to robić bez względu na to czy jedziesz szybciej czy nie. A ty masz czekać i nie masz prawa mrugać długimi. 

Jeżeli delikwent nie wyprzedza, a prawy jest pusty, to go wyprzedzasz prawym. Zresztą - gdybyś zawczasu na prawy zjechał, co również masz obowiązek uczynić - to wtedy ten na lewym by cię nie blokował. Czyli wymagasz od innych tego, czego sam nie robisz.

Jeżeli delikwent jedzie równo z tym na prawym, to wtedy ewidentnie blokuje i mruganie jest usprawiedliwione.

 

Oto co się robi gdy się jest "blokowanym" zamiast mrygania i siania zamętu:

 

 

Napisano

Tzn.? Jeśli prawy pas porusza się 100-110, a on mija ich wszystkich, jednego za drugim, jadąc cały czas 140, to chyba nic złego? Chyba że prawy pas ma pusty na długim odcinku i może tam zjechać bez hamowania. Jak nie, to robi dobrze, zgodnie z przepisami, dlaczego miałby zjeżdżać i zwalniać, bo inni chcą szybciej niż przepisy jechać?

 

no mówię o takich co nie zjeżdżają jak mają pusty pas, na obwo KRK to nagminne

Napisano

Tak samo jak i lewą.

 

wyprzedzanie prawą stroną jest niebezpieczne min dlatego że wiele ludzi jest nieświadomych że jest to zgodne z przepisami i może się nie spodziewać czy wręcz wystraszyć auta które przeleci z prawej - ja tam wolę tego unikać, bo co mi po racji jeśli potem ktoś się przez to rozwali...

Napisano

wyprzedzanie prawą stroną jest niebezpieczne min dlatego że wiele ludzi jest nieświadomych że jest to zgodne z przepisami i może się nie spodziewać czy wręcz wystraszyć auta które przeleci z prawej - ja tam wolę tego unikać, bo co mi po racji jeśli potem ktoś się przez to rozwali...

Od wielu lat wyprzedzam z prawej i problemów żadnych nie było. Jeżeli już, to właśnie na lewy się pakowali że trzeba było hamować.

Więc teoretycznie masz rację, ale w praktyce wygląda to trochę inaczej.

Napisano

Wychodzi na to, że ten cały obowiązek jazdy prawym pasem jest bez sensu skoro i tak można wyprzedzać zarówno z jednej jak i z drugiej strony.

Napisano

Wychodzi na to, że ten cały obowiązek jazdy prawym pasem jest bez sensu skoro i tak można wyprzedzać zarówno z jednej jak i z drugiej strony.

Możliwość wyprzedzania z prawej nie jest po to, żeby można było jechać lewym kiedy się komuś podoba, tylko po to, żeby nie być "blokowanym" przez kogoś, kto de facto blokuje tylko jeden pas ruchu.

Napisano

Możliwość wyprzedzania z prawej nie jest po to, żeby można było jechać lewym kiedy się komuś podoba, tylko po to, żeby nie być "blokowanym" przez kogoś, kto de facto blokuje tylko jeden pas ruchu.

 

To ja wolę model niemiecki - nie można wyprzedzać z prawej (nie licząc korka), ale karana jest nieuzasadniona jazda lewym oraz wyprzedzanie ze zbyt małą różnicą prędkości, a także zbyt wolny powrót na prawy pas po wyprzedzaniu.

 

Pomimo że nie mają ograniczeń to jakoś ruch nie jest tak nerwowy jak w PL, może dlatego że kierowca może się spodziewać że na lewym może ktoś lecieć +200 km/h

Napisano

To ja wolę model niemiecki - nie można wyprzedzać z prawej (nie licząc korka), ale karana jest nieuzasadniona jazda lewym oraz wyprzedzanie ze zbyt małą różnicą prędkości, a także zbyt wolny powrót na prawy pas po wyprzedzaniu.

 

Pomimo że nie mają ograniczeń to jakoś ruch nie jest tak nerwowy jak w PL, może dlatego że kierowca może się spodziewać że na lewym może ktoś lecieć +200 km/h

Jakbyś nie zauważył na polskiej autostradzie jest ograniczenie do 140. Gdyby ludzie tego przestrzegali to tez by bylo mniej nerwowych sytuacji. Ale nie... Polak musi swoje ego nadmuchać i pokazac ze ma super furę i poleci min. 200. Idioci jednym słowem i zakompleksieni gogusie

Napisano

To ja wolę model niemiecki - nie można wyprzedzać z prawej (nie licząc korka), ale karana jest nieuzasadniona jazda lewym oraz wyprzedzanie ze zbyt małą różnicą prędkości, a także zbyt wolny powrót na prawy pas po wyprzedzaniu.

 

Pomimo że nie mają ograniczeń to jakoś ruch nie jest tak nerwowy jak w PL, może dlatego że kierowca może się spodziewać że na lewym może ktoś lecieć +200 km/h

 

Odwrotnie. Ruch nie jest nerwowy bo ten jadący na lewym 200km/h spodziewa się, że na prawym ktoś może jechać 130 lub 90.

Napisano

Jakbyś nie zauważył na polskiej autostradzie jest ograniczenie do 140. Gdyby ludzie tego przestrzegali to tez by bylo mniej nerwowych sytuacji. Ale nie... Polak musi swoje ego nadmuchać i pokazac ze ma super furę i poleci min. 200. Idioci jednym słowem i zakompleksieni gogusie

 

Zawsze mnie podczas powrotów do Polski uderza moment przekroczenia granicy. Mam wrażenie, że wjeżdżam z kraju, w którym obowiązują ograniczenia prędkości na autostradzie (Niemcy) do takiego, w którym nie obowiązują (Polska).

Chyba powinno być na odwrót?

Napisano

Ogólnie z tym wyprzedzaniem z prawej na autostradzie to jest bubel prawny.

 

W Niemczech gdzie mimo wszystko mają większe doświadczenia z autostradami jest to zabronione ale karana jest niuzasadniona jazda lewym pasem i to ma sens.

Jest proste, logiczne i bezpieczne dla wszystkich.

Napisano

Jakbyś nie zauważył na polskiej autostradzie jest ograniczenie do 140. Gdyby ludzie tego przestrzegali to tez by bylo mniej nerwowych sytuacji.

Wielu wyprzedza lewym dużo wolniej niż 140. Nie żeby to była minimalna na lewym - po prostu to nie  nieprzestrzeganie ograniczenia autostradowego jest przyczyną takich sytuacji tylko irracjonalne przekonanie "jadę szybciej - jestem uprzywilejowany".

Napisano

To ja wolę model niemiecki - nie można wyprzedzać z prawej (nie licząc korka), ale karana jest nieuzasadniona jazda lewym oraz wyprzedzanie ze zbyt małą różnicą prędkości, a także zbyt wolny powrót na prawy pas po wyprzedzaniu.

Najlepsze jest połączenie obu modeli. 

Bo jak patafian jedzie uparcie lewym, to co szkodzi go wyprzedzić pustym po horyzont pasem?

Napisano

Zawsze mnie podczas powrotów do Polski uderza moment przekroczenia granicy. Mam wrażenie, że wjeżdżam z kraju, w którym obowiązują ograniczenia prędkości na autostradzie (Niemcy) do takiego, w którym nie obowiązują (Polska).

Chyba powinno być na odwrót?

ale zauwaz ze w tym watku na pytanie:

 dlaczego miałby zjeżdżać i zwalniać, bo inni chcą szybciej niż przepisy jechać?

Od egzekwowania przepisów jest ktoś inny. jak go obywatelskie sumienie gryzie to niech zapisze numer i zadzwoni po polociję.

dostales  taka odpowiedz :ee:

czyli jak ktos zapieprza 200 na 140 to od egzekwowania przepisow jest ktos inny.gdy ktos zbyt pozno[w/g wyprzedzajacego ofkors]] zaczyna wyprzedzac w swoim tempie-aaa,to inna sprawa.to nadaje sie do egzekwowania przez kazdego cwoka w sluzbowce :facepalm:

Napisano

Zawsze mnie podczas powrotów do Polski uderza moment przekroczenia granicy. Mam wrażenie, że wjeżdżam z kraju, w którym obowiązują ograniczenia prędkości na autostradzie (Niemcy) do takiego, w którym nie obowiązują (Polska).

Chyba powinno być na odwrót?

 

Też odnoszę takie wrażenie wracając z Niemiec.

 

Generalnie w Polsce na drogach jest bardzo nerwowo, ale nie ma się co dziwić, Polacy jako naród są nerwowi i sfrustrowani a to co się dzieje na drogach to po prostu odzwierciedlenie tego stanu.

 

W Niemczech spokojnie i bezstresowo jeździ się po autostradzie 85 KM Astrą, natomiast w Polsce to czasem i Audi A6 3.0 jest za mało :(

Napisano

ale zauwaz ze w tym watku na pytanie:

Od egzekwowania przepisów jest ktoś inny. jak go obywatelskie sumienie gryzie to niech zapisze numer i zadzwoni po polociję.

dostales  taka odpowiedz :ee:

czyli jak ktos zapieprza 200 na 140 to od egzekwowania przepisow jest ktos inny.gdy ktos zbyt pozno[w/g wyprzedzajacego ofkors]] zaczyna wyprzedzac w swoim tempie-aaa,to inna sprawa.to nadaje sie do egzekwowania przez kazdego cwoka w sluzbowce :facepalm:

 

Zmiana pasa na niemieckiej autostradzie = 0 stresu.

Zmiana pasa na polskiej autostradzie = miej oczy dookoła głowy.

Napisano

Pod kilkoma warunkami:

 

Tu nawet nie chodzi o prędkość już osiągniętą z jaką się jedzie, tylko częściej o sytuacje że samochody ze słabszymi silnikami potrzebują trochę więcej czasu żeby ją osiągnąć.

 

Nawet mając dużo wolnego na lewym pasie przyspieszenie z tych 100 km/h do 140 km/h zajmuje często tyle czasu, że ktoś lecący szybko lewym zdjąży dojechać. Różnica między Niemcami a Polską jest taka, że tam widząc taką sytuację ten szybszy już wcześniej odpuści trochę gaz i poczeka a u nas siada na zderzak i mruga jak głupi.

 

Druga częsta sytuacja w Polsce to np. wyprzedzanie lewym pasem z prędkościami dajmy na to rzędu 130 - 140 km/h (wbrew pozorom dla wielu samochodów to już blisko górnej granicy) samochodów, które jadą prawym z prędkościami ok. 110 km/h. Tutaj też często szybcy siadają na zderzak i poganiają. Problem tylko jest w tym, że różnica prędkości na prawym i na lewym jest na tyle duża, że zjeżdżając z drogi szybkiemu, ten wyprzedzający musi hamować i znów utyka na prawym pasie, który jedzie wolniej i powtarza się historia z problemem osiągnięcia prędkości przez słabsze samochody.

 

Trochę jeżdżę autostradami (głównie A4) i to różnymi samochodami (od 85 KM Astry po właśnie Audi A6 3.0 - nawet nie wiem ile to ma KM) i z racji tego wiem jak to wygląda zarówno od strony tych wolniejszych jak i tych szybszych.

 

Poza tym wbrew pozorom sytuacja w której ktoś uparcie jedzie lewym pasem, gdy prawy ma wolny nie zdarza się zbyt często (co innego turlanie się powoli środkowym pasem - to jest nagminne). Zwykle jest to jednak wyprzedzanie wolniejszych na prawym pasie, tyle że zbyt wolne dla tych szybkich.

 

Dużo jeszcze Polakom brakuje to kultury jazdy po autostradach, jaka jest w Niemczech.

Napisano

Zmiana pasa na niemieckiej autostradzie = 0 stresu.

Zmiana pasa na polskiej autostradzie = miej oczy dookoła głowy.

jadac  przez Niemcy moge spac gdy zona prowadzi.w Polsce -nie do pomyslenia.kazdy manewr wyprzedzania to moja kontrola czy przypadkiem  gdzies tam z nadswietlna predkoscia nie zbliza sie PH czy tez inny,rownie wazny czlowiek.

Napisano

Też odnoszę takie wrażenie wracając z Niemiec.

 

Generalnie w Polsce na drogach jest bardzo nerwowo, ale nie ma się co dziwić, Polacy jako naród są nerwowi i sfrustrowani a to co się dzieje na drogach to po prostu odzwierciedlenie tego stanu.

 

W Niemczech spokojnie i bezstresowo jeździ się po autostradzie 85 KM Astrą, natomiast w Polsce to czasem i Audi A6 3.0 jest za mało :(

 

Dokładnie, mam wrażenie że na niemieckich autostradach by mi 1.2 starczyło. W Polsce ze słabym silnikiem jesteś wciąż z lewego pasa przeganiany.

Napisano

Różnica między Niemcami a Polską jest taka, że tam widząc taką sytuację ten szybszy już wcześniej odpuści trochę gaz i poczeka a u nas siada na zderzak i mruga jak głupi.

Szczerze powiedziawszy, to bardzo rzadko zdarzają mi się takie sytuacje które opisujesz, gdy ktoś z tyłu dojeżdża. Zazwyczaj właśnie widać, że zwalnia wcześniej i czeka. Czasami zaczyna się z powrotem rozpędzać gdy widzi, że zaraz mogę zjechać. Ta tendencja się utrwala z roku na rok.

Za to na przełomie mileniów zjawiska przez ciebie opisane były nagminne. 

Napisano

Szczerze powiedziawszy, to bardzo rzadko zdarzają mi się takie sytuacje które opisujesz, gdy ktoś z tyłu dojeżdża. Zazwyczaj właśnie widać, że zwalnia wcześniej i czeka. Czasami zaczyna się z powrotem rozpędzać gdy widzi, że zaraz mogę zjechać. Ta tendencja się utrwala z roku na rok.

Za to na przełomie mileniów zjawiska przez ciebie opisane były nagminne. 

 

Niestety się darza.

Pojeździj trochę więcej po autostradach czymś < 100KM wtedy doświadczysz tego częściej.

 

Fakt, że jest coraz lepiej, ale obawiam się że jeszcze dużo czasu minie zanim kierowcy zaczną ze sobą współpracować zamiast udowadniać że skoro mogą, to przecież muszą jechać szybciej.

Napisano

Pojeździj trochę więcej po autostradach czymś < 100KM wtedy doświadczysz tego częściej.

Nie tak dawno jeździłem czymś takim: fabią 80 KM. Jak by nie patrzeć, auto zupełnie nie wzbudzające respektu, a mimo to wszelkie bmw i inne tego typu podobne trzymały odstęp.

Oczywiście wyjątki się zdarzały, ale to raz na kilka miesięcy - a jeździłem ekspresówką 2 razy w tygodniu.

Ucywilizowało się to znacznie i jest coraz lepiej.

Napisano

Odwrotnie. Ruch nie jest nerwowy bo ten jadący na lewym 200km/h spodziewa się, że na prawym ktoś może jechać 130 lub 90.

 

Ja bym powiedział że mimo wszystko, ten na lewym ma większe zaufanie do reszty uczestników że nikt mu nie wskoczy przed maskę. W PL tego zaufania nie ma, niezależnie od prędkości.

Napisano

Najlepsze jest połączenie obu modeli. 

Bo jak patafian jedzie uparcie lewym, to co szkodzi go wyprzedzić pustym po horyzont pasem?

 

Jak już kilku kolegów powiedziało, jest to niebezpieczne bo mało kto się tego spodziewa - zawsze robię quiz wśród pasażerów jak jedziemy autostradą czy można prawym i jeszcze nikt nie odpowiedział prawidłowo.

 

Naprawdę nie rozumiem tych kierowców przyspawanych do jednego pasa - ja zawsze sobie zmieniam pas na prawy po wyprzedzeniu, choćby na 10 sekund, żeby nie było monotonii w jeździe.

Napisano

 

 

Poza tym wbrew pozorom sytuacja w której ktoś uparcie jedzie lewym pasem, gdy prawy ma wolny nie zdarza się zbyt często (co innego turlanie się powoli środkowym pasem - to jest nagminne). Zwykle jest to jednak wyprzedzanie wolniejszych na prawym pasie, tyle że zbyt wolne dla tych szybkich.

 

Dużo jeszcze Polakom brakuje to kultury jazdy po autostradach, jaka jest w Niemczech.

 

Ja widzę dużo sytuacji że np. dwóch delikwentów jedzie szybciej niż ograniczenie lewym pasem, na prawym jest miejsce w którym ten z tyłu mógłby bez problemu wyprzedzić pierwszego jakby mu zjechał, ale ten uparcie nie chce zjechać.

Napisano

Dokładnie, mam wrażenie że na niemieckich autostradach by mi 1.2 starczyło. W Polsce ze słabym silnikiem jesteś wciąż z lewego pasa przeganiany.

 

Ja, mając 1.4 95KM w D nie miałem problemu, by prz średnim ruchu jechać tempem aut znacznie mocniejszych z V~160km/h. W razie potrzeby zjeżdżałem na prawy, przepuszczałem a potem wyprzedzałem. Tyle, że nie można bać się zmiany pasa...

 

Owszem, jak ruch malał to szans nie miałem, bo szybsi mieli więcej swobody i więcej miejsca na rozwinięcie nadświetlnej...

Napisano

Dokładnie, mam wrażenie że na niemieckich autostradach by mi 1.2 starczyło. W Polsce ze słabym silnikiem jesteś wciąż z lewego pasa przeganiany.

 

Tam ruch idzie płynnie i ludzie korzystają z lusterek non stop.

 

Do płynności potrzeba ciągłej analizy ruchu przez tych wolniejszych, szybszych i najszybszych.

 

W Niemczech w dużym ruchu najlepiej się jedzie non stop lewym pasem, tylko auto jest potrzebne mocniejsze i leci się w przedziale 90-200 km/h.

Napisano

Jak już kilku kolegów powiedziało, jest to niebezpieczne bo mało kto się tego spodziewa - zawsze robię quiz wśród pasażerów jak jedziemy autostradą czy można prawym i jeszcze nikt nie odpowiedział prawidłowo.

 

Naprawdę nie rozumiem tych kierowców przyspawanych do jednego pasa - ja zawsze sobie zmieniam pas na prawy po wyprzedzeniu, choćby na 10 sekund, żeby nie było monotonii w jeździe.

 

Bo to jest chyba tylko polski bubel?

 

W innych krajach można, bo nie analizowałem tematu?

Napisano

Jak już kilku kolegów powiedziało, jest to niebezpieczne bo mało kto się tego spodziewa

Koledzy teoretyzują - ja to sprawdzam w praktyce bardzo często. I jest to bezpieczne.

Napisano

Bo to jest chyba tylko polski bubel?

To nie jest bubel. Bublem jest zakaz jazdy pustym pasem.

Napisano

To nie jest bubel. Bublem jest zakaz jazdy pustym pasem.

 

Podobnie jak zakaz jazdy przez puste skrzyżowanie, tylko dlatego że pali się czerwone światło.

Napisano

Podobnie jak zakaz jazdy przez puste skrzyżowanie, tylko dlatego że pali się czerwone światło.

Gdybyś dodał, że tylko wtedy, gdy czerwone jest po prawej - to byłaby adekwatna analogia.

Napisano

a jak ja jade od dłuższego czasu po prawym z dozwoloną prędkością i zbliżam się do samochodu na środkowym, któy jedzie sporo wolniej to mam zjechać za o dwa pasy w lewo i tak go wyprzedzać skoro prawy jest pusty?

póki ludzi nie nauczą, że jedzie się najbliżej prawej to wprowadzenie zakazu wyprzedzania prawym pasem jest bez sensu...

zgadzam się, że nie jest to bezpieczne ale tak samo nie jest bezpieczne jechanie po autostradzie cały czas lewym pasem czy środkowym jak reszta jest pusta, niezależnie od prędkości...

Napisano

Gdybyś dodał, że tylko wtedy, gdy czerwone jest po prawej - to byłaby adekwatna analogia.

 

Jeśli nie widzisz zagrożenia w wyprzedzaniu z prawej to co ja mogę jeszcze napisać?  :nie_wiem:

Napisano

Jeśli nie widzisz zagrożenia w wyprzedzaniu z prawej to co ja mogę jeszcze napisać?

Trudno widzieć zagrożenie w czymś, co się wykonuje setki razy bez pojawienia się choćby śladu zagrożenia.

Od samego pisania to zagrożenie się nie wytworzy.

Napisano

A co do jazdy na A - nie dalej, jak w sobotę "podziwiałem" babę w corsie z rejestracją SOmalia, która niczym nie skrępowana leciała setką środkowym pasem na odcinku Katowice - Gliwice... (kilkanaście km) prawy pas wolny, ale się do środkowego przykleiła...   :facepalm:

 

Niestety takich kierowców na tym odcinku nie brakuje. Podobnie (a nawet gorzej) jest na " średnicówce", gdzie jazda środkiem to chleb powszedni.

Powinni częściej karać takich.

 

Ja jak widzę takiego jadącego powoli środkiem, to jak najdłużej jadę za nim i wyprzedzam w ostatniej chwili, czasem łaskawie zjedzie. Kolega jest bardziej "cięty" - wyprzedza prawym trąbiąc ;)

 

Inna sytuacja, spotykana na drogach typu "wiślanka", gdzie nie wszystkie skrzyżowania są bezkolizyjne i mamy światła. Jedzie sobie taki albo taka i już dwa kilometry przed swoim zjazdem  leci lewym pasem sukcesywnie zwalniając.

Napisano

a jak ja jade od dłuższego czasu po prawym z dozwoloną prędkością i zbliżam się do samochodu na środkowym, któy jedzie sporo wolniej to mam zjechać za o dwa pasy w lewo i tak go wyprzedzać skoro prawy jest pusty?

 

Czasem tak robię i powiem ci że kilka razy podziałało to "edukacyjnie" - to znaczy po moim wyprzedzeniu ów samochód zjechał na prawy pas.

A jeśli o zagrożeniu mówisz, to raz widziałem taką sytuację, że ów jadący środkiem zjechał wprost pd wyprzedzającego go z prawej strony. Dobrze, że pobocze było szerokie i puste, a wyprzedzający miał refleks...

Napisano

Trudno widzieć zagrożenie w czymś, co się wykonuje setki razy bez pojawienia się choćby śladu zagrożenia.

Od samego pisania to zagrożenie się nie wytworzy.

 

Założę się, że koleś z wątku na HP co się owinął z piątką pasażerów na drzewie też setki razy przejeżdżał obok drzewa i nie widział śladu zagrożenia.

Napisano

Założę się, że koleś z wątku na HP co się owinął z piątką pasażerów na drzewie też setki razy przejeżdżał obok drzewa i nie widział śladu zagrożenia.

Podobnie jak ten, co przejechał na zielonym świetle.

Napisano

Podobnie jak ten, co przejechał na zielonym świetle.

 

Znaczy tylko, ze tacy np. Niemcy czy inni Europejczycy to durni, bo nie pozwalają. A w Polsce wolno i jest git.

 

Faktu, że mamy dramatycznie wyższe wskaźniki wypadków i śmiertelności na drogach nie musimy przecież z tym łączyć.

Napisano

Kolega jest bardziej "cięty" - wyprzedza prawym trąbiąc

 

Ja też... ;]

Napisano

Inna sytuacja, spotykana na drogach typu "wiślanka", gdzie nie wszystkie skrzyżowania są bezkolizyjne i mamy światła. Jedzie sobie taki albo taka i już dwa kilometry przed swoim zjazdem  leci lewym pasem sukcesywnie zwalniając.

 

to akurat jest zrozumiałe. bo jakby miał do ostatniej chwili jechać prawym i zwalniać, to logiczne, ze wszyscy zaczęli by zjeżdżać na lewy i wkońcu ten co ma skręcić, nie może tego zrobić, bo jedzie sznur aut lewym pasem. i wtedy pchać się na chama?

Napisano

i wtedy pchać się na chama?

 

No właśnie. A bo to człowiek wie na kogo się pcha?

 

 

 

 

mar00ha

Napisano
 Kolega jest bardziej "cięty" - wyprzedza prawym trąbiąc ;)

ja też :skromny: tyle  że  klakson  dopiero  jak  jestem  juz  przed  takim  autem  

Napisano

Faktu, że mamy dramatycznie wyższe wskaźniki wypadków i śmiertelności na drogach nie musimy przecież z tym łączyć.

Nie ma to jak łączyć potrącenia pieszych (bo w tym "brylujemy") z wypadkami spowodowanymi wyprzedzaniem z prawej.

Napisano

Jeśli nie widzisz zagrożenia w wyprzedzaniu z prawej to co ja mogę jeszcze napisać? :nie_wiem:

 

a czym się różni, w sensie zagrożenia i samego manewru, wyprzedzanie na autostradzie po prawej a po lewej?

 

 

ja też :skromny: tyle że klakson dopiero jak jestem juz przed takim autem

 

chyba każdy kto jeździ często tym odc A4 już się nauczył wyprzedzania po prawej. Inaczej można szału dostać z tymi przyspawanymi do środka.

Napisano

a czym się różni, w sensie zagrożenia i samego manewru, wyprzedzanie na autostradzie po prawej a po lewej?

 

 

 

 

 

chyba każdy kto jeździ często tym odc A4 już się nauczył wyprzedzania po prawej. Inaczej można szału dostać z tymi przyspawanymi do środka.

z  tym  ze  to  juz  nie  tylko  o  A4  chodzi  :sciana: 

DTŚ to  samo  

A1  to  samo  

 

a  już szczytem  są  miejsca  gdzie   z  pasa  ktory  sie  włacza (np DTS zabrze przy mosir) goście wpadają  i  z  CA~50 sie  ładuja  na  srodkowy :sciana: 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.