Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Brak abs - niezgodność z opisem?

Featured Replies

Napisano

Dzień dobry,

 

Taka sytuacja: potrzebowaliśmy dla żony tanie auto na dojazdy do pracy. Niewielkie wymagania, znaleźliśmy auto w wersji "bida", ale z małym przebiegiem, wszystko wygląda na zadbane, braki serwisowe zostały nam zgłoszone, nie było żadnych podejrzeń i generalnie żona jest zadowolona. Jest to Citroen C3 1.1 z 2005 roku.

 

Po paru dniach, przy mocniejszym hamowaniu okazało się, że w samochodzie nie ma ABS. Kontrolka na desce faktycznie nie zapala się na dzień dobry. Upewnimy się jeszcze u mechanika, ale zakładam że faktycznie ABS nie ma. W ogłoszeniu stało jak byk, że ABS jest (było to jedno z niewielu wymagań, które wobec tego auta mieliśmy) - było zarówno zaznaczone na liście wyposażenia, jak i wpisane w treści opisującej auto.

 

No i teraz nasz dylemat. Czy jest to podstawa do zwrotu samochodu na podstawie niezgodności z opisem? Od transakcji minął ledwo tydzień, auto prawie nie jeżdżone. Sprzedający ma działalność gospodarczą na sprzedaż aut. Twierdzi jednak, że to była z jego strony "zwykła pomyłka" i nie godzi się na zwrot auta. Jak do tego podejść? Pomijam tu aspekt czysto mechaniczny, że brak ABS nie oznacza że samochód jest zły. Po prostu chcemy mieć ABS i gdyby nie było go w opisie, nie kupowalibyśmy tego samochodu.

 

Z góry dziękuję za opinie, także te pesymistyczne :(

Muha

Napisano

ABS na naszym rynku miał być obowiązkowy od 2006 r. (deklaracja producentów).

Miałem kiedyś Astrę, która na zachodnie rynki miała w standardzie ABS, ale na Polskę była "zaślepka".

Napisano

Jest to wada istotna i jak najbardziej możesz odstąpić od umowy.

Proponuję od tej pory tylko korespondencję drogą pisemną, wysyłasz pismo w którym informujesz sprzedającego że odstępujesz od umowy kupna z powodu braku systemu ABS o istnieniu którego byłeś zapewniony przez sprzedającego w momencie zawierania umowy K-S, żądasz zwrotu zapłaconej ceny plus ewentualnych kosztów dodatkowych jakie poniosłeś w związku z zakupem i czekasz na odpowiedź sprzedawcy. Wypadałoby zakończyć używanie pojazdu w momencie wysłania takiego pisma.

Napisano

Sprawdź bezpiecznik. Może spalony. Mało prawdopodobne żeby Citroen z 2005 nie posiadał tak podstawowego wyposażenia.

Napisano
  • Autor

Sprawdziłem jako pierwszą rzecz - bezpiecznik jest OK. A dzisiaj sprawdziłem po VIN, no i stoi jak byk "bez systemu ABS".

Napisano

@@marcindzieg skoro kontrolki nie ma to po co jeszcze coś sprawdzać :hmm:

 

Może zepsuty i wyciągnął żarówkę :)

Kolega sprawdził i rzeczywiście nie ma.

Napisano

To jest bardzo istotny element podnoszący bezpieczeństwo. Więc jak najbardziej możesz reklamować jako niezgodność z umową. Ale podejrzewam, że będzie musiało skończyć się w sądzie. Handlarze tak łatwo nie przyznają się do oszustw.

Napisano

Już dziś walisz pozew do sądu. Bez babrania się z prawnikami, adwokatami, organizacjami konsumenckimi, etc. Jedynie zrób sobie zrzut ogłoszenia, w którym jest ten ABS. Pozew + w załączniku ten zrzut oraz wyciąg z VIN że w realu ABS-u nie ma. To sądowi wystarczy. Jedyna wada - poczekasz z rok. Ale sprawa jest wygrana, o zwrot kosztów wszelakich musisz także wnieść do sądu (zwrot podatku od umowy kupna jeśli takowy opłacony, zwrot kosztów rejestracji auta, zwrot kosztów dojazdów na rozprawy - bo sąd właściwy jest dla miejsca gdzie ma siedzibę pozwany).

Napisano

Dzień dobry,

 

Taka sytuacja: potrzebowaliśmy dla żony tanie auto na dojazdy do pracy. Niewielkie wymagania, znaleźliśmy auto w wersji "bida", ale z małym przebiegiem, wszystko wygląda na zadbane, braki serwisowe zostały nam zgłoszone, nie było żadnych podejrzeń i generalnie żona jest zadowolona. Jest to Citroen C3 1.1 z 2005 roku.

 

Po paru dniach, przy mocniejszym hamowaniu okazało się, że w samochodzie nie ma ABS. Kontrolka na desce faktycznie nie zapala się na dzień dobry. Upewnimy się jeszcze u mechanika, ale zakładam że faktycznie ABS nie ma. W ogłoszeniu stało jak byk, że ABS jest (było to jedno z niewielu wymagań, które wobec tego auta mieliśmy) - było zarówno zaznaczone na liście wyposażenia, jak i wpisane w treści opisującej auto.

 

No i teraz nasz dylemat. Czy jest to podstawa do zwrotu samochodu na podstawie niezgodności z opisem? Od transakcji minął ledwo tydzień, auto prawie nie jeżdżone. Sprzedający ma działalność gospodarczą na sprzedaż aut. Twierdzi jednak, że to była z jego strony "zwykła pomyłka" i nie godzi się na zwrot auta. Jak do tego podejść? Pomijam tu aspekt czysto mechaniczny, że brak ABS nie oznacza że samochód jest zły. Po prostu chcemy mieć ABS i gdyby nie było go w opisie, nie kupowalibyśmy tego samochodu.

 

Z góry dziękuję za opinie, także te pesymistyczne :(

Muha

 

dobrze by bylo jakbys mial screena ogłoszenia. gdzie jest ten ABS zaznaczony.

 

pomyłka sprzedającego - ok. każdemu się zdarza, ale.... wtedy za pomyłki ponosi się odpowiedzialność...

 

zwrot: niezgodność towaru z umową i jechane.

Napisano

dobrze by bylo jakbys mial screena ogłoszenia. gdzie jest ten ABS zaznaczony.

 

pomyłka sprzedającego - ok. każdemu się zdarza, ale.... wtedy za pomyłki ponosi się odpowiedzialność...

 

zwrot: niezgodność towaru z umową i jechane.

Hue hue, jak ja miałem dylemat gdzie w ogłoszeniu koleś pisał, że żaden element nie był malowany, później ze na kazdym fabryczny lakier i wszedzie było napisane ze bezwypadkowy w dodatku pierwszy wlasciciel, kacikowicze pisali ze to nie wazne bo to tylko ogloszenie i w zaden sposob nie jest wiazace i to tylko informacja i jeszcze łaciną rzucali Caveat emptor jak nie ma w umowie wpisanego tego samego to na drzewo kupujacy, a tutaj sprzedajacy zaznaczył coś ptaszkami w ogłoszeniu i radzicie autorowi, żeby do sądu i że sprzedający ponosi odpowiedzianość za błędy w ogłoszeniu... Zyg Zyg marchewka kącikowicze

 

EDIT - niezgodnosc z umową jak piszesz a nie niezgodność z ogłoszeniem....

Edytowane przez lisik

Napisano

niestety dla kupującego niezgodność towaru z umową, to nie jest niezgodność z ogłoszeniem, które nawet nie jest ofertą handlową w rozumieniu ustawy

 

więc trochę ... dupa

Napisano
  • Autor

No to po sprawie. Dziękuję za wszystkie komentarze, widać że dominuje w narodzie podejście stanowcze - i chyba dobrze. Udało się wszystko załatwić bezkonfliktowo, obaj ze sprzedającym przyznaliśmy że brak ABS nas zdziwił, no i ostatecznie wszystko wróciło do punktu wyjścia - auto do niego, pieniążki do mnie. Oby taka normalność dominowała.

Napisano

To jest bardzo istotny element podnoszący bezpieczeństwo. Więc jak najbardziej możesz reklamować jako niezgodność z umową. Ale podejrzewam, że będzie musiało skończyć się w sądzie. Handlarze tak łatwo nie przyznają się do oszustw.

Ale to może nie było oszustwo. Pewnie handlarz myślał że jest i kliknął tak w opisie.

@@muha. Masz screena ogłoszenia?

Edit. Widzę że załatwione :)

Edytowane przez diter_

Napisano

Handlarze tak łatwo nie przyznają się do oszustw.

 

Nie no, od razu oszustw. Tak jak handlarzy tępię, tak tu gościu się mógł po prostu pomylić. No bo auto z 2005 bez ABS...

 

kacikowicze pisali

 

Chyba Jay :D :D :D Tu też są grupy osób które zarabiają na  waleniu ściemy po forach. 

Edytowane przez teg

Napisano

Dzień dobry,

 

Taka sytuacja: potrzebowaliśmy dla żony tanie auto na dojazdy do pracy. Niewielkie wymagania, znaleźliśmy auto w wersji "bida", ale z małym przebiegiem, wszystko wygląda na zadbane, braki serwisowe zostały nam zgłoszone, nie było żadnych podejrzeń i generalnie żona jest zadowolona. Jest to Citroen C3 1.1 z 2005 roku.

 

Po paru dniach, przy mocniejszym hamowaniu okazało się, że w samochodzie nie ma ABS. Kontrolka na desce faktycznie nie zapala się na dzień dobry. Upewnimy się jeszcze u mechanika, ale zakładam że faktycznie ABS nie ma. W ogłoszeniu stało jak byk, że ABS jest (było to jedno z niewielu wymagań, które wobec tego auta mieliśmy) - było zarówno zaznaczone na liście wyposażenia, jak i wpisane w treści opisującej auto.

 

No i teraz nasz dylemat. Czy jest to podstawa do zwrotu samochodu na podstawie niezgodności z opisem? Od transakcji minął ledwo tydzień, auto prawie nie jeżdżone. Sprzedający ma działalność gospodarczą na sprzedaż aut. Twierdzi jednak, że to była z jego strony "zwykła pomyłka" i nie godzi się na zwrot auta. Jak do tego podejść? Pomijam tu aspekt czysto mechaniczny, że brak ABS nie oznacza że samochód jest zły. Po prostu chcemy mieć ABS i gdyby nie było go w opisie, nie kupowalibyśmy tego samochodu.

 

Z góry dziękuję za opinie, także te pesymistyczne :(

Muha

 

Sytuacja dokładnie identyczna jak w naszym przypadku, tylko u nas auto było dwa lata młodsze i inna marka. W naszym przypadku tłumaczenie było: nie wiedziałem, że nie działa. Rozważaliśmy opcje jn.:

 

- zwrot auta (pewnie bez sądu by się nie obeszło)

- sprzedaż auta i zakup innego

- dołożenie ABS

- naprawę ABS jeżeli okazałby się popsuty

 

Skończyło się na naprawie, bo wyszła przystępnie kwotowo porównując do szarpania się po sądach, ale sprzedający na 100% wiedział, że nie działa ponieważ w desce rozdzielczej były pocięte ścieżki, aby kontrolka nie informowała o uszkodzeniu.

 

Niech kolega pilnie zabezpieczy treść ogłoszenia, w przypadku zwrotu będzie to prawdopodobnie najważniejszy dowód. Wydaje mi się też, że jeżeli kupione z DG to będzie łatwiej zwrócić niż osobie prywatnej. Niemniej bez dobrej woli stron bez sądu się raczej nie obędzie.

Napisano

Niech kolega pilnie zabezpieczy treść ogłoszenia, w przypadku zwrotu będzie to prawdopodobnie najważniejszy dowód. Wydaje mi się też, że jeżeli kupione z DG to będzie łatwiej zwrócić niż osobie prywatnej. Niemniej bez dobrej woli stron bez sądu się raczej nie obędzie.

 

Przeciez autor napisal juz wyzej, ze sprawa zalatwiona polybownie ;]

Napisano

Hue hue, jak ja miałem dylemat gdzie w ogłoszeniu koleś pisał, że żaden element nie był malowany, później ze na kazdym fabryczny lakier i wszedzie było napisane ze bezwypadkowy w dodatku pierwszy wlasciciel, kacikowicze pisali ze to nie wazne bo to tylko ogloszenie i w zaden sposob nie jest wiazace i to tylko informacja i jeszcze łaciną rzucali Caveat emptor jak nie ma w umowie wpisanego tego samego to na drzewo kupujacy, a tutaj sprzedajacy zaznaczył coś ptaszkami w ogłoszeniu i radzicie autorowi, żeby do sądu i że sprzedający ponosi odpowiedzianość za błędy w ogłoszeniu... Zyg Zyg marchewka kącikowicze

 

EDIT - niezgodnosc z umową jak piszesz a nie niezgodność z ogłoszeniem....

 

oj zaraz "do sądu"...poprostu najpierw podjąć pewne kroki formalne, aby w razie czego był materiał... sąd zawsze to ostateczność, na początku wystarczy najczęściej kilka pisemek ładnie sformułowanytch.

 

jak widać udało się dogadać...

Napisano

No to po sprawie. Dziękuję za wszystkie komentarze, widać że dominuje w narodzie podejście stanowcze - i chyba dobrze. Udało się wszystko załatwić bezkonfliktowo, obaj ze sprzedającym przyznaliśmy że brak ABS nas zdziwił, no i ostatecznie wszystko wróciło do punktu wyjścia - auto do niego, pieniążki do mnie. Oby taka normalność dominowała.

Widzę Gdańsk

Co za Firma?

Napisano
  • Autor

Widzę Gdańsk

Co za Firma?

To nie "firma" w sensie dealera samochodowego czy komisu. Człowiek z Żukowa sprzedaje Citroeny, ale ma na to działalność gospodarczą. Nie znam się na szczegółach formalnych, więc nie chcę tu nakłamać - ale wystawiał fakturę na pełną kwotę, umowa, komplet dokumentów itd. Jakby co, tu jest link do aukcji: http://otomoto.pl/oferta/citroen-c3-polski-salon-klimatyzacja-100-bezwypadkowy-73-tys-km-ID6yAktD.html

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.