Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

OOOO Q7 3.0 TDI

Featured Replies

Napisano

Mam okazję jeździć takim prestiżem.

2010 r. Serwisowany. Zadbany. Automat :ok:

Ale przebieg bliski 300 000 km. 

Pojeździ to jeszcze?

Jest sens się tym interesować, by pojeździć 2-3 lata 70-80 tys. km?

Jakieś typowe usterki?

 

Napisano
Teraz, rwIcIk napisał:

Mam okazję jeździć takim prestiżem.

2010 r. Serwisowany. Zadbany. Automat :ok:

Ale przebieg bliski 300 000 km. 

Pojeździ to jeszcze?

Jest sens się tym interesować, by pojeździć 2-3 lata 70-80 tys. km?

Jakieś typowe usterki?

 

 

Jezeli masz swiadomosc potencjalnych kosztow serwisowania to pojezdzi ;]

Ja bym sie nie pchal w taki wynalazek ;) 

Napisano

wymiana rozrządu około 8000 zł w niezależnym warsztacie... To mnie wyleczyło z tego silnika... :(

Napisano
3 minuty temu, rwIcIk napisał:

Mam okazję jeździć takim prestiżem.

2010 r. Serwisowany. Zadbany. Automat :ok:

Ale przebieg bliski 300 000 km. 

Pojeździ to jeszcze?

Jest sens się tym interesować, by pojeździć 2-3 lata 70-80 tys. km?

Jakieś typowe usterki?

 

 

Kolega ma od nowości X5 z podobnym przebiegiem i jakoś jeździ.

Natomiast ja osobiście bałbym się kosztów serwisowania oraz czasu ile by to auto musiało stać u Henka w serwisie bo o serwisowaniu w ASO to można zapomnieć.

 

No chyba , że zarabiasz kokosy :)

 

Napisano
6 minut temu, rwIcIk napisał:

Mam okazję jeździć takim prestiżem.

2010 r. Serwisowany. Zadbany. Automat :ok:

Ale przebieg bliski 300 000 km. 

Pojeździ to jeszcze?

Jest sens się tym interesować, by pojeździć 2-3 lata 70-80 tys. km?

Jakieś typowe usterki?

 

 

Ktoś tu kiedyś pisał o kosztach jazdy, serwisowania i przykładowych napraw tego kloca przy podobnych przebiegach. Kojarzy mi się @Łukasz___F ale nie jestem pewny

Napisano
12 minut temu, polleck napisał:

wymiana rozrządu około 8000 zł w niezależnym warsztacie... To mnie wyleczyło z tego silnika... :(

 

A to nie czasem przy V12?

Napisano
11 minut temu, maro_t napisał:

 

Ktoś tu kiedyś pisał o kosztach jazdy, serwisowania i przykładowych napraw tego kloca przy podobnych przebiegach. Kojarzy mi się @Łukasz___F ale nie jestem pewny

Dobrze pamiętasz :oki:

 

Później napiszę coś w temacie. 

 

Napisano
5 minut temu, marcindzieg napisał:

 

A to nie czasem przy V12?

Z tego co kojarzę to przy 4.2 V12 jest podbnie tylko troszkę taniej.

Napisano
Mam okazję jeździć takim prestiżem.
2010 r. Serwisowany. Zadbany. Automat :ok:
Ale przebieg bliski 300 000 km. 
Pojeździ to jeszcze?
Jest sens się tym interesować, by pojeździć 2-3 lata 70-80 tys. km?
Jakieś typowe usterki?
 

Dowiedz się co było robione (np rozrząd czy tam łańcuch wahacze dpf wtryski). Dowiedz się co jest do zrobienia. Co ile olej w skrzyni wymieniany. To by pasowało wiedzieć bo koszty zapewne dużo wyższe niż u mnie, spalanie też.

Wysłane z mojego SM-G800H przy użyciu Tapatalka

Napisano
20 minut temu, polleck napisał:

Z tego co kojarzę to przy 4.2 V12 jest podbnie tylko troszkę taniej.

 

4.2 to jest chyba V8. V12 miał 6 litrów i jakiś dziwaczny rozrząd. Którego wymiana kosztowała straszne pieniądze.

Napisano

Myśle, jeżeli stać Cie na kupno takiego nowego, to serwisowanie używki nie będzie bolało.

Napisano

Podłączę się, sorry ;]

 

A jak z kosztem serwisowania Merca ML 270 (W164) rocznik '05? Ktoś wie? Chodzi mi o nieautoryzowane serwisy.

Napisano
2 godziny temu, Marcin79 napisał:

 

Kolega ma od nowości X5 z podobnym przebiegiem i jakoś jeździ.

Natomiast ja osobiście bałbym się kosztów serwisowania oraz czasu ile by to auto musiało stać u Henka w serwisie bo o serwisowaniu w ASO to można zapomnieć.

 

No chyba , że zarabiasz kokosy :)

 

X5 ma jedna turbine a nie dwie i łańcuch rozrządu.

Co do Q7 to koszty mogą generować różne rzeczy. Skrzynia, zawieszenie, elektryka, silnik. Myślę, że zakładając w granicach 10kpln raz w roku na wrzucenie w to auto to będzie w sam raz. Jak się poszczęści to mniej. Więcej nie powinno.

Napisano

Na Twoim miejscu bym sobie odpuścił. 300 000 km to przebieg przy którym dużo może się dziać... a koszty napraw w Q7 niskie nie będą. To nie jest tak, że z wiekiem to q7 się stało tanim samochodem - to nadal jest drogi samochód ze wszytskimi tego konsekwencjami, tylko jego cena zakupu została obniżona.

Napisano
6 godzin temu, rwIcIk napisał:

Mam okazję jeździć takim prestiżem.

2010 r. Serwisowany. Zadbany. Automat :ok:

Ale przebieg bliski 300 000 km. 

Pojeździ to jeszcze?

Jest sens się tym interesować, by pojeździć 2-3 lata 70-80 tys. km?

Jakieś typowe usterki?

 

 

Nie ma sensu :ok: Odpuść :ok:

Napisano
  • Autor
26 minut temu, Dembu napisał:

 

Nie ma sensu :ok: Odpuść :ok:

Chciałem tylko potwierdzenia - dawno temu przyjąłem zasadę, że jako podstawowe auto w domu kupuję nówkę, by mieć spokój przez kilka lat.

Opiekuję się tym klocem przez kilka dni i sonduję co to warte ;]

Na razie przyzwyczajam się do jazdy automatem. Muszę pilnować lewej nogi i prawej ręki :hehe:

 

Napisano
7 godzin temu, rwIcIk napisał:

Na razie przyzwyczajam się do jazdy automatem. Muszę pilnować lewej nogi i prawej ręki :hehe:

 

 

Ojjjj, w tą stronę jest łatwiej. Ja jak nieraz wsiadam do Cruza z manualem teraz to zazwyczaj ze 2-3 razy mi gasnie na pierwszych skrzyżowaniach bo hamuje i zapominam sprzęgła wcisnąć ;]

Napisano
7 godzin temu, rwIcIk napisał:

Na razie przyzwyczajam się do jazdy automatem. Muszę pilnować lewej nogi i prawej ręki :hehe:

Ojj tam - lewa naga pod fotel, prawa na podłokietnik i po godzinie nauczony :phi:

To w drugą stronę nauka byłaby trudniejsza. Po roku przerwy manuala najpierw zawsze zgaszę przy hamowaniu,a dopiro potem przypominam sobie nawyki z 14 lat z manualem.

Napisano
18 godzin temu, Manx napisał:

Na Twoim miejscu bym sobie odpuścił. 300 000 km to przebieg przy którym dużo może się dziać... a koszty napraw w Q7 niskie nie będą. To nie jest tak, że z wiekiem to q7 się stało tanim samochodem - to nadal jest drogi samochód ze wszytskimi tego konsekwencjami, tylko jego cena zakupu została obniżona.

Wlasnie,

auta luksusowe , ktore jako nowe kosztuja 300-600 tys staly sie nagle w zasiegu kowalskiego, bo np 50-60tys to juz jakiegos 12 latka  z SUVow mozna szukac.

Ale bywa ze glupie amorki pneumatyki zabijaja cena, a gdzie reszta?

Zastanawiam sie po co  ludzie kupuja takie 10 letnie auta premium?

W teren>????:)

Napisano
2 minuty temu, fanlan napisał:

Zastanawiam sie po co  ludzie kupuja takie 10 letnie auta premium?

W teren>????:)

No w teren..do ludzi, wisz ta radość "w koncu stac mnie na luksusowe premium"

Napisano
Teraz, Rado_ napisał:

No w teren..do ludzi, wisz ta radość "w koncu stac mnie na luksusowe premium"

taaaa....i modly by cos nie padlo :) ale sasiad za to  ma za swoje :)))))

 

Nie mowiac o spalaniu , nieporecznosci w miescie, permanentnym braku miejsca na zaparkowanie, nie mozna rowerow na dach wsadzic bez drabinki.

 

Jeszcze jest AC do zaplaty niemale

 

Same plusy:)

 

 

Napisano
29 minut temu, Rado_ napisał:

No w teren..do ludzi, wisz ta radość "w koncu stac mnie na luksusowe premium"

 

napisze Ci jak wygląda przykład mojego byłego sąsiada.

 

Typowy dres, 3 paski prawie zawsze! Dziunia lalunia z yorkiem;]

Miał pierw BMW 7 jakieś takie z 2002 czy 2003 roku, poobijane, porozpiedylane, ale szacun miał :hehe:. Potem stare Q7, podobnie stan trup +. Następne takie samo BMW co poprzednio, ale tym razem z dziurą w zderzaku tylnym i porysowanymi wszystkimi drzwiami ;l

 

Także jak widzisz niektórzy mają potrzeby :skromny:

Napisano
1 godzinę temu, fanlan napisał:

Ale bywa ze glupie amorki pneumatyki zabijaja cena, a gdzie reszta?

 

Tam trzeba trójkę za opony ze średniej półki dać. I ciężko kupić bieżnikowane. A Ty o amorkach  ;]

Napisano
1 godzinę temu, fanlan napisał:

Wlasnie,

auta luksusowe , ktore jako nowe kosztuja 300-600 tys staly sie nagle w zasiegu kowalskiego, bo np 50-60tys to juz jakiegos 12 latka  z SUVow mozna szukac.

Ale bywa ze glupie amorki pneumatyki zabijaja cena, a gdzie reszta?

Zastanawiam sie po co  ludzie kupuja takie 10 letnie auta premium?

W teren>????:)

 

A ja mam kolegę który przerobił mnóstwo takich aut (używane premium).

Kilka siódemek (E38, E65), piątek (E39, E34), trójek (E36, E46), mercedesów (CL), Cayenna GTS i inne (wszystkich nie pamiętam).

I nie pamiętam nigdy jakichś wielkich dramatów eksploatacyjnych. Auta trzyma około roku.

 

Jakie są plusy? Popróbujesz różnej, ciekawszej niż przeciętna motoryzacji. Nawet jeśli coś Ci czasem padnie, to dla kogoś kto lubi auta, to niewielka cena za różnorodność.

Zmieniając tak często kobiety zbankrutujesz. Przy autach będzie taniej i życie mniej do góry powywracasz :-) No i jak się zajmiesz autami, to odwracasz uwagę od kobiet :-)

 

Trochę mnie tym pozarażał, chociaż zmieniałem rzadziej i kupowałem młodsze samochody.

Niemniej jednak ilekroć przesiadam się na służbówkę( a zazwyczaj mam taki przywilej) i sprzedaję własne auto - zawsze z podziwem spoglądam na jego park maszynowy i codzienne doznania, których w Mondeo mi brak :-). Żadno R4 nie da CI tyle frajdy co fajne R6, V6, V8, czy jak ktoś pójdzie szerzej to V12. A te silniki zazwyczaj się dostępne właśnie w segmencie premium. I tylko takie silniki w segmencie premium dadzą Ci w pełni odczuć co to znaczy "premium".

 

Chcesz przeżyć motoryzacyjną przygodę - kombinuj - dzisiaj jest wolność wyboru. Chcesz spokój - kup nową Kię, czy Mondeo. Będzie pewnie, ale nudno.

Osobiście bardzo szanuję kolegę, za to, że ma odwagę spełniać swoje motoryzacyjne marzenia nie wydając na nie po kilkaset tysięcy. Gadamy pewnie co drugi dzień o tym co by można następnego kupić - i bardzo lubię te rozmowy.

 

Q7 z takim przebiegiem pewnie bym nie kupił, ale rzeczony kolega, gdyby stwierdził, że stan jest dobry - pewnie by wziął. I byłby bogatszy o to doświadczenie.

Nie ma się co "onanizować" tym jacy to wspaniali i rozsądni jesteśmy, dokonująć wyborów praktycznych. Bo są one po prostu nudne...

Bo Mondeo, Kia, czy Passat - są w porządku, ale są nudne. Cayenne, czy Q7 - są przesadzone, za duże, za głośne, za drogie i w ogóle jest ich "za dużo" - ale czy są nudne...?

 

Dobra, idę do Mondeo i jadę do roboty :-)

 

 

 

Edytowane przez bnow

Napisano
9 minut temu, bnow napisał:

A ja mam kolegę który przerobił mnóstwo takich aut (używane premium).

Kilka siódemek (E38, E65), piątek (E39, E34), trójek (E36, E46), mercedesów (CL), Cayenna GTS i inne (wszystkich nie pamiętam).

I nie pamiętam nigdy jakichś wielkich dramatów eksploatacyjnych. Auta trzyma około roku.

 

 

Ale przy zakupie takiego auta trzeba myśleć i mądrze wybrać. We wszystkich, które wymieniłeś można znaleźć konfiguracje nie generujące wielkich kosztów. Można kupić i cieszyć się fajnym autem. Natomiast Q7 z dużym dieslem nie jet dobrym pomysłem na taką zabawę.

Napisano
Teraz, marcindzieg napisał:

 

Ale przy zakupie takiego auta trzeba myśleć i mądrze wybrać. We wszystkich, które wymieniłeś można znaleźć konfiguracje nie generujące wielkich kosztów. Można kupić i cieszyć się fajnym autem. Natomiast Q7 z dużym dieslem nie jet dobrym pomysłem na taką zabawę.

 

Dlatego napisałem, że nie kupiłbym takiej Q7 (po edycji). 

Zakupy takich aut, powinny poprzedzać studia na forach - jaką wersję i z jakiego rocznika wybrać.

 

Chodzi mi o to, że warto mieć trochę fantazji w życiu, a nie wszystko kalkulować. Przy założeniu, że nas na takie zabawy stać. Bo kupić i potem drutować, to żadna sztuka - i takowej nie uznaję

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, fanlan napisał:

 

Nie mowiac o spalaniu , nieporecznosci w miescie, permanentnym braku miejsca na zaparkowanie, nie mozna rowerow na dach wsadzic bez drabinki.

 

Pojeździłem trochę i potwierdzam - tym gabarytem ciężko się poruszać w mieście. Słabo na skrzyżowaniach, słabo z parkowaniem, ciężko wsiąść i wysiąść :hehe:

Jednak zwykły kompakt lepiej sprawdza się w takiej roli.

Na drodze przy większych prędkościach też nieciekawie, bo to jednak jest wysokie.

Znów w teren też nie bardzo, bo niezbyt komfortowe - dopiero ustawienie zawiechy w tryb komfort daje jako tako mniej odczuć wyboje.

Ale frajda jest - kilka dni można poczuć się prestiżem ;]

 

Napisano
  • Autor
10 godzin temu, Manx napisał:

Ojj tam - lewa naga pod fotel, prawa na podłokietnik i po godzinie nauczony :phi:

To w drugą stronę nauka byłaby trudniejsza. Po roku przerwy manuala najpierw zawsze zgaszę przy hamowaniu,a dopiro potem przypominam sobie nawyki z 14 lat z manualem.

Ja już sobie zapowiedziałem, że następne auto będzie z automatem :)

 

Napisano
  • Autor
10 godzin temu, Elephant napisał:

 

Ojjjj, w tą stronę jest łatwiej. Ja jak nieraz wsiadam do Cruza z manualem teraz to zazwyczaj ze 2-3 razy mi gasnie na pierwszych skrzyżowaniach bo hamuje i zapominam sprzęgła wcisnąć ;]

Ja teraz mam odwrotnie - zdarza mi się wcisnąć sprzęgło, którego nie ma ;]

 

Napisano
Dnia 7/31/2017 o 09:57, rwIcIk napisał:

Mam okazję jeździć takim prestiżem.

2010 r. Serwisowany. Zadbany. Automat :ok:

Ale przebieg bliski 300 000 km. 

Pojeździ to jeszcze?

Jest sens się tym interesować, by pojeździć 2-3 lata 70-80 tys. km?

Jakieś typowe usterki?

 

typowa usterka to czas od 0-100 - naprawdę zaskakujący jak na nominalną moc tegoż :) w tym roczniku...

Napisano
Teraz, rwIcIk napisał:

Ja teraz mam odwrotnie - zdarza mi się wcisnąć sprzęgło, którego nie ma ;]

 

mam tak samo. 

 

1 z samochodów ma manual. i generalnie o tyle o ile jazda manualem to nie problem. czasem łapię się na wysprzęglaniu w automacie przy hamowaniu :)

 

w sumie to jeszcze też mam nawyki z lexa i Puga - aby odpalać auto przyciskiem którego nie ma ;)

Napisano
Teraz, rwIcIk napisał:

Zbiera się mizernie :hehe:

 

no dokladnie. od 230-240 KM oczekiwałbym (nawet biorąc pod uwagę gabaryt) okolic 7.5-8 sek. a tutaj 9+ :)

 

 

Napisano
4 minuty temu, rwIcIk napisał:

Zbiera się mizernie :hehe:

 

 

czy ten samochód ma więc według Ciebie jakieś zalety?

Napisano
Teraz, maro_t napisał:

 

czy ten samochód ma więc według Ciebie jakieś zalety?

 

Gul sasiadom skacze, za kazdym razem jak podjezdza pod blok ;)

Napisano
 
A ja mam kolegę który przerobił mnóstwo takich aut (używane premium).
Kilka siódemek (E38, E65), piątek (E39, E34), trójek (E36, E46), mercedesów (CL), Cayenna GTS i inne (wszystkich nie pamiętam).
I nie pamiętam nigdy jakichś wielkich dramatów eksploatacyjnych. Auta trzyma około roku.
 
Jakie są plusy? Popróbujesz różnej, ciekawszej niż przeciętna motoryzacji. Nawet jeśli coś Ci czasem padnie, to dla kogoś kto lubi auta, to niewielka cena za różnorodność.
Zmieniając tak często kobiety zbankrutujesz. Przy autach będzie taniej i życie mniej do góry powywracasz :-) No i jak się zajmiesz autami, to odwracasz uwagę od kobiet :-)
 
Trochę mnie tym pozarażał, chociaż zmieniałem rzadziej i kupowałem młodsze samochody.
Niemniej jednak ilekroć przesiadam się na służbówkę( a zazwyczaj mam taki przywilej) i sprzedaję własne auto - zawsze z podziwem spoglądam na jego park maszynowy i codzienne doznania, których w Mondeo mi brak :-). Żadno R4 nie da CI tyle frajdy co fajne R6, V6, V8, czy jak ktoś pójdzie szerzej to V12. A te silniki zazwyczaj się dostępne właśnie w segmencie premium. I tylko takie silniki w segmencie premium dadzą Ci w pełni odczuć co to znaczy "premium".
 
Chcesz przeżyć motoryzacyjną przygodę - kombinuj - dzisiaj jest wolność wyboru. Chcesz spokój - kup nową Kię, czy Mondeo. Będzie pewnie, ale nudno.
Osobiście bardzo szanuję kolegę, za to, że ma odwagę spełniać swoje motoryzacyjne marzenia nie wydając na nie po kilkaset tysięcy. Gadamy pewnie co drugi dzień o tym co by można następnego kupić - i bardzo lubię te rozmowy.
 
Q7 z takim przebiegiem pewnie bym nie kupił, ale rzeczony kolega, gdyby stwierdził, że stan jest dobry - pewnie by wziął. I byłby bogatszy o to doświadczenie.
Nie ma się co "onanizować" tym jacy to wspaniali i rozsądni jesteśmy, dokonująć wyborów praktycznych. Bo są one po prostu nudne...
Bo Mondeo, Kia, czy Passat - są w porządku, ale są nudne. Cayenne, czy Q7 - są przesadzone, za duże, za głośne, za drogie i w ogóle jest ich "za dużo" - ale czy są nudne...?
 
Dobra, idę do Mondeo i jadę do roboty :-)
 
 
 




Wlasnie,
auta luksusowe , ktore jako nowe kosztuja 300-600 tys staly sie nagle w zasiegu kowalskiego, bo np 50-60tys to juz jakiegos 12 latka  z SUVow mozna szukac.
Ale bywa ze glupie amorki pneumatyki zabijaja cena, a gdzie reszta?
Zastanawiam sie po co  ludzie kupuja takie 10 letnie auta premium?
W teren>????:)

Nic dodac nic ujac

Sam wybrałem duzego uzywanego suva (moze nie premium bo to tylko subaru) zamiast nowej daci duster

I ani przez chwile nie zalowalem tegi wyboru

Najwazniesze to wiedziec co wybrac zeby konfikuracja silnik/skrzynia/zawias/hamulce/elektronika w ew. naprawie nie kosztowala worka zlota.

wysłane z tel.

Napisano

Z wątka motokącikowego zrobiło się HP :skromny:

@rwIcIk Czyli nie kupujesz?? ;]

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, komor napisał:

Z wątka motokącikowego zrobiło się HP :skromny:

@rwIcIk Czyli nie kupujesz?? ;]

Testuję.

Będzie do kupienia na jesieni.

Ale raczej nie zdecyduję się.

Za duży. gabaryt jak dla mnie.

No i jednak wolę chyba nowe. Poważnie rozważam Tiguana.

 

Napisano
1 minutę temu, rwIcIk napisał:

Prestiż :ok:

Poważnie piszę.

 

 

a naprawdę go potrzebujesz :) ?? czegoś Ci brak ;]?

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, Marcin79 napisał:

 

a naprawdę go potrzebujesz :) ?? czegoś Ci brak ;]?

Jednak w takim aucie człek czuje się jakoś lepiej - bardziej dowartościowany :ok:

Nawet nie spodziewałem się tego po sobie ;]

 

Napisano
33 minuty temu, rwIcIk napisał:

Pojeździłem trochę i potwierdzam - tym gabarytem ciężko się poruszać w mieście. Słabo na skrzyżowaniach, słabo z parkowaniem, ciężko wsiąść i wysiąść :hehe:

Jednak zwykły kompakt lepiej sprawdza się w takiej roli.

Na drodze przy większych prędkościach też nieciekawie, bo to jednak jest wysokie.

Znów w teren też nie bardzo, bo niezbyt komfortowe - dopiero ustawienie zawiechy w tryb komfort daje jako tako mniej odczuć wyboje.

Ale frajda jest - kilka dni można poczuć się prestiżem ;]

 

Mnie się bardzo dobrze xc90 jeździło a gabarytowo to chyba to samo :ok:

Już myślę sprzedać v60 i zakupić co najmniej xc60 :skromny:

Napisano
1 minutę temu, rwIcIk napisał:

Jednak w takim aucie człek czuje się jakoś lepiej - bardziej dowartościowany :ok:

Nawet nie spodziewałem się tego po sobie ;]

 

 

prawie jak w kościele i można komuś faka pokazać albo drogę zajechać bez strachu przed rewanżem ;]

już nie wspominając o waleniu długimi na autostradzie ;] same zalety :oki:

Napisano
Godzinę temu, jimbo22 napisał:

no dokladnie. od 230-240 KM oczekiwałbym (nawet biorąc pod uwagę gabaryt) okolic 7.5-8 sek. a tutaj 9+ :)

 

 

 

Przecież to waży dużo i ma aerodynamike kiosku ruchu. Czego oczekujesz? Tam diesel V8 albo najlepiej V12 wymiata.

Napisano
4 godziny temu, komor napisał:

 

napisze Ci jak wygląda przykład mojego byłego sąsiada.

 

ja znam takiego jednego co przy stłuczeniu lampy w takim  Q7 auto stało pod 2 msc w warsztacie bo czekał gdzie trafić pasującą i tanią używkę ;]

Napisano
Godzinę temu, marcindzieg napisał:

 

Przecież to waży dużo i ma aerodynamike kiosku ruchu. Czego oczekujesz? Tam diesel V8 albo najlepiej V12 wymiata.

 

już nie cukruj. kolejna generacja ma ledwo kilka koni więcej a daje radę grubo sekundę szybciej. czyli oczekuję tego co osiągalne :)

Napisano
1 minutę temu, jimbo22 napisał:

 

już nie cukruj. kolejna generacja ma ledwo kilka koni więcej a daje radę grubo sekundę szybciej. czyli oczekuję tego co osiągalne :)

 

A nie waży czasem sporo mniej?

Napisano
2 minuty temu, marcindzieg napisał:

 

A nie waży czasem sporo mniej?

waży, ale 10-15% zależnie od konfiguracji oczywiście. to pomaga, ale nie na tyle ile poprawili parametry miedzy generacjami.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.