Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Samochód po L i zatajenie tego przez sprzedającego

Featured Replies

Napisano
Widać nie rozumiesz.
Czy znam?
Tak, "znam".
Czy do niesprawności zaliczysz przegrzewanie się silnika?
Auto jeździ wbrew temu co się Tobie wydaje.
Ot przegrzewa się i to mocno.
Jeździ? Jeździ. Kursanty są uczone? Są.
Tak ze jak chcesz smieszkowac to na HP.

A teraz napisz czy chciał byś kupić auto które przez 2 miesiące jeździło przegrzane


Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka


A skad wiesz ze przegrzane było?
Napisano

Czy istnieją prawne przesłanki do zwrotu samochodu przez kupującego i gotówki przez sprzedającego, jeśli samochód jeździł na L-ce i sprzedający o tym nie poinformował i nie ma też żadnej wzmianki o tym w umowie?
Umowa posiada standardową regułkę, że stan techniczny jest znany kupującemu. Od zakupu minęło kilka miesięcy.

Musialbys wykazac wade ukryta.
Gdyby ci po zakupie padł rozrusznik, zawiasy i ogranicznik drzwi kierowcy, sprzegło, skrzynia to wtedy tak.

A tak dostałeś auto ktore miało dużo kierowców.
Analogia jak z samochodem do rozwożenia pizzy albo służbowka ew. pożyczakiem w warsztacie.

Realnie liczy sie stan auta.
Napisano
43 minuty temu, TWENTIS napisał:


A skad wiesz ze przegrzane było?

 

Dość prosta sprawa. Taki zbieg wydarzeń

1. autem jeździła moja pierworodna więc

2. odbierałem ja z kursu akurat tego dnia

3. pojazd nie utrzymał ciśnienia i posiusiał się.

4. po rozmowie wyszło że całą godzinę jeździli z włączonym ogrzewaniem przy temp otoczenia pod 25 stopni. I nie była to jej pierwsza jazda w takich warunkach.

Jak się instruktor tłumaczył nie ,muszę pisać czy jednak muszę?

Jak się potoczyły losy tegoż pojazdu nie wiem, pewnie ktoś go kupił bo już go w tej "szkle" nie mają

Napisano
Just now, WaWeR said:

 

Dość prosta sprawa. Taki zbieg wydarzeń

1. autem jeździła moja pierworodna więc

2. odbierałem ja z kursu akurat tego dnia

3. pojazd nie utrzymał ciśnienia i posiusiał się.

4. po rozmowie wyszło że całą godzinę jeździli z włączonym ogrzewaniem przy temp otoczenia pod 25 stopni. I nie była to jej pierwsza jazda w takich warunkach.

Jak się instruktor tłumaczył nie ,muszę pisać czy jednak muszę?

Jak się potoczyły losy tegoż pojazdu nie wiem, pewnie ktoś go kupił bo już go w tej "szkle" nie mają

 

No to faktycznie wyjatkowo reprezentatywna proba ;)

Kazda jedna uzywka to loteria, niezaleznie czy po L-ce czy nie...

Szczegolnie w przypadku tanich sztrucli to mysle, ze bedzie coraz gorzej ze stanem technicznym bo ceny uslug mocno wzrosly.

 

Edytowane przez Maciej__

Napisano
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

 

No to faktycznie wyjatkowo reprezentatywna proba ;)

Kazda jedna uzywka to loteria, niezaleznie czy po L-ce czy nie...

Szczegolnie w przypadku tanich sztrucli to mysle, ze bedzie coraz gorzej ze stanem technicznym bo ceny uslug mocno wzrosly.

 

Dokładnie, będzie jak w Niemczech, gdzie wymiana tylnich łożysk w golfie 4 i tulei w tylnej belce = wartość tegoż golfa. Kuzyna syn po prostu „oddał Turkowi”.

Napisano
 
No to faktycznie wyjatkowo reprezentatywna proba [emoji6]
Kazda jedna uzywka to loteria, niezaleznie czy po L-ce czy nie...
Szczegolnie w przypadku tanich sztrucli to mysle, ze bedzie coraz gorzej ze stanem technicznym bo ceny uslug mocno wzrosly.
 
A to miała być reprezentatywna próbka?
A jak tak to OK.

Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka

Napisano

Żaden sprawny samochód się nie przegrzeje nawet manewrując cały dzień po placu.

Napisano
  • Autor
Żaden sprawny samochód się nie przegrzeje nawet manewrując cały dzień po placu.
Raz, ok. Ale codziennie? Przez kilka lat?
Można gdybać, bo w normalnych warunkach nie tak wygląda eksploatacja.
Napisano
6 godzin temu, gilbert3 napisał:

Raz, ok. Ale codziennie? Przez kilka lat?
Można gdybać, bo w normalnych warunkach nie tak wygląda eksploatacja.

Sprawny nigdy.

Napisano
7 hours ago, gilbert3 said:

Raz, ok. Ale codziennie? Przez kilka lat?
Można gdybać, bo w normalnych warunkach nie tak wygląda eksploatacja.

 

Jesli tylko uklad chlodzenia jest sprawny, to nic mu nie bedzie.

Napisano

Walka na detale. Nikt mi nie powie że Łka choćby nie wiem jak zadbana nie będzie bardziej "styrana" niż użytkowana w tym czasie przez normalnego prywatnego.... Jak do tego dołożymy zazwyczaj więcej motogodzin i kilometrów w tym samym czasie....cena musi to odzwierciedlać i koledzy instruktorzy nie mają co zaklinać rzeczywistości i się denerwowac
( Kwestia zadbania i kultury technicznej poprzedniego właściciela/ użytkownika akurat jest dość łatwa do sprawdzenia w momencie zakupu)

Napisano
4 godziny temu, Fili_P napisał:

Walka na detale. Nikt mi nie powie że Łka choćby nie wiem jak zadbana nie będzie bardziej "styrana" niż użytkowana w tym czasie przez normalnego prywatnego.... Jak do tego dołożymy zazwyczaj więcej motogodzin i kilometrów w tym samym czasie....cena musi to odzwierciedlać i koledzy instruktorzy nie mają co zaklinać rzeczywistości i się denerwowac
( Kwestia zadbania i kultury technicznej poprzedniego właściciela/ użytkownika akurat jest dość łatwa do sprawdzenia w momencie zakupu)

Nie zapomnij tylko, że L ma na siebie, a więc musi być naprawiana na bieżąco. Zużycia mogą być widoczne we wnętrzu i to nie zawsze jak i na zewnątrz.

Napisano
Nie zapomnij tylko, że L ma na siebie, a więc musi być naprawiana na bieżąco. Zużycia mogą być widoczne we wnętrzu i to nie zawsze jak i na zewnątrz.
Ale po kiego zaklinać rzeczywistość?
Jeśli auto miało specjalne przeznaczenie, należy o tym informować, i mieć świadomość ze wielu to może odstraszyć, oraz ze wpływa na cene.
Po kiego zaklinać rzeczywistość?

Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka

Napisano
48 minut temu, WaWeR napisał:

Ale po kiego zaklinać rzeczywistość?
Jeśli auto miało specjalne przeznaczenie, należy o tym informować, i mieć świadomość ze wielu to może odstraszyć, oraz ze wpływa na cene.
Po kiego zaklinać rzeczywistość?

Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka
 

Ciekawe, czy tak faktycznie sprzedający niby prywatnego zawsze wszystko mówi jak kupujesz.

Napisano
50 minut temu, WaWeR napisał:

Ale po kiego zaklinać rzeczywistość?
Jeśli auto miało specjalne przeznaczenie, należy o tym informować, i mieć świadomość ze wielu to może odstraszyć, oraz ze wpływa na cene.
Po kiego zaklinać rzeczywistość?

Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka
 

Tylko z założenie, dlaczego ma być tańszy od "podobnego" od przedstawiciela handlowego 😏

Napisano
29 minut temu, PrimoSort napisał:

Ciekawe, czy tak faktycznie sprzedający niby prywatnego zawsze wszystko mówi jak kupujesz.

 

Ale są rzeczy, które zgodnie z prawem muszą być wbite w kartę pojazdu (np. właśnie nauka jazdy) i nie bez powodu. Zatajenie tego to gruba sprawa. 

Napisano
Ciekawe, czy tak faktycznie sprzedający niby prywatnego zawsze wszystko mówi jak kupujesz.
Nie zrozumiałeś czy celowo zmieniasz optykę problemu?

Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka

Napisano
Godzinę temu, wladmar napisał:

 

Ale są rzeczy, które zgodnie z prawem muszą być wbite w kartę pojazdu (np. właśnie nauka jazdy) i nie bez powodu. Zatajenie tego to gruba sprawa. 

Czy jeśli jest to wbite w dowód i kartę pojazdu, a ja o tym nie wspomnę to robię coś nie tak? Przecież jak ktoś to kupi, a potem się zorientuje, że to była L to może sobie sam zarzucać, że niewłaściwie sprawdził sobie auto. Ja nie mam obowiązku prawnego (nie mówię o jakiejś przyzwoitości) mówić takich rzeczy

Napisano
Czy jeśli jest to wbite w dowód i kartę pojazdu, a ja o tym nie wspomnę to robię coś nie tak? Przecież jak ktoś to kupi, a potem się zorientuje, że to była L to może sobie sam zarzucać, że niewłaściwie sprawdził sobie auto. Ja nie mam obowiązku prawnego (nie mówię o jakiejś przyzwoitości) mówić takich rzeczy
Jeśli dobrze zrozumiałem autora wątku to tu oryginalna karta pojazdu jest zniknięta.


Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka

Napisano
1 godzinę temu, Camel napisał:

Tylko z założenie, dlaczego ma być tańszy od "podobnego" od przedstawiciela handlowego 😏

Bo jest zamulony, a po PH nie. :phi:

Napisano
6 minut temu, WaWeR napisał:

Jeśli dobrze zrozumiałem autora wątku to tu oryginalna karta pojazdu jest zniknięta.


Wysłane z mojego SM-A705FN przy użyciu Tapatalka
 

A DR? Nagle wszystko zniknęło? Przypadek? To jakbym był kupującym to bym się grubo zastanowił. 

Napisano
1 minutę temu, angrius napisał:

A DR? Nagle wszystko zniknęło? Przypadek? To jakbym był kupującym to bym się grubo zastanowił. 

Do końca życia auta przepisują w DR to, że kiedyś był L-ką?

Zdaję się, że auto z wątku sprzedawał 2 właściciel, a L-ką była za czasów 1-go.

Chyba, że źle coś zapamiętałem.

Napisano

A czy wyłączyli rękojmię?

;l

 

 

Napisano
18 godzin temu, ZUBERTO napisał:

Do końca życia auta przepisują w DR to, że kiedyś był L-ką?

Zdaję się, że auto z wątku sprzedawał 2 właściciel, a L-ką była za czasów 1-go.

Chyba, że źle coś zapamiętałem.

Nie chce mi się przekopywać przez cały wątek, ale w pierwszym poście nie ma wzmianki o braku dokumentów (PJ czy KP). 

Edycja 

Z tego co zauważyłem autor pisze o jakiejś wadzie, której auto nie powinno mieć (nie precyzuje o co chodzi) i o zatajeniu sposobu użytkowania auta przez poprzedniego właściciela (nie precyzując na czym zatajenie na polegać). Jeśli informacja o "L" jest ogólnie dostępna, to pisanie o zatajeniu tego faktu jest wg mnie nadużyciem. 

Edytowane przez janusz

Napisano
47 minut temu, janusz napisał:

Nie chce mi się przekopywać przez cały wątek, ale w pierwszym poście nie ma wzmianki o braku dokumentów (PJ czy KP). 

Edycja 

Z tego co zauważyłem autor pisze o jakiejś wadzie, której auto nie powinno mieć (nie precyzuje o co chodzi) i o zatajeniu sposobu użytkowania auta przez poprzedniego właściciela (nie precyzując na czym zatajenie na polegać). Jeśli informacja o "L" jest ogólnie dostępna, to pisanie o zatajeniu tego faktu jest wg mnie nadużyciem. 

Od tamtej pory wątek mocno ewoluował i poszedł w domysły, zwłaszcza że zakładający go podał ogólniki nie uszczegółowiając później za bardzo, a ja nie odpowiadałem na 1-go posta.

Napisano
  • Autor
Teraz, ZUBERTO napisał:

Od tamtej pory wątek mocno ewoluował i poszedł w domysły, zwłaszcza że zakładający go podał ogólniki nie uszczegółowiając później za bardzo, a ja nie odpowiadałem na 1-go posta.

 

To nie moje auto ani nikogo bliskiego, więc nie wiem czy "L" jest w karcie pojazdu, czy to wtórnik czy oryginał i czego tam jeszcze nie dopatrzył kupujący. I raczej nie będę o to pytać, sam zastanawiałem się czy można w ogóle taką informację zataić bez śladu. 

Wada tego auta polegała na tym, że totalnie rozleciało się sprzęgło przy jakimś relatywnie niskim przebiegu, nie pamiętam jakim, na pewno poniżej 100kkm (auto unieruchomione, od zakupu auto nie zrobiło za dużo kilometrów). Więcej informacji nie mam. 

 

 

Napisano
40 minut temu, gilbert3 napisał:

Wada tego auta polegała na tym, że totalnie rozleciało się sprzęgło przy jakimś relatywnie niskim przebiegu,

Rozumiem rozgoryczenie kupującego, ale raczej ciężko będzie mu coś "ugrać" po kilku miesiącach użytkowania auta. Sprzęgło można "zabić" dość szybko i przyczyna nie musi być związana z "L". 

Napisano

Równie dobrze sprzęgło mogło się rozlecieć w perełce od babci co tylko do kościoła w niedzielę... 

Napisano
W dniu 17.05.2022 o 07:17, angrius napisał:

Nawet nie wiesz ile osób jeździ nieświadomie L i pewnie jeszcze zachwalają. Dlaczego nieświadomie? Bo szkoła jazdy sprzedała auto handlarzowi, a ten już zrobił co trzeba by zatrzeć przeszłość auta

No właśnie słowo klucz "zatrzeć".

Czy gdyby auto nie było po L musiałby to robić?

Tu w zasadzie jest odpowiedź na wszystko.

......i nie ma co kolegom z OSK ciśnienie puszczać 😉

Napisano
37 minut temu, aviator napisał:

Równie dobrze sprzęgło mogło się rozlecieć w perełce od babci co tylko do kościoła w niedzielę... 

Oczywiście, że może - jak zawsze chodzi o świadomość i informację żeby kolejny kupujący mógł sam świadomie wybrać i zdecydować mając pełna informację a nie "zatajoną" ("zatartą")

Napisano
25 minut temu, Fili_P napisał:

Oczywiście, że może - jak zawsze chodzi o świadomość i informację żeby kolejny kupujący mógł sam świadomie wybrać i zdecydować mając pełna informację a nie "zatajoną" ("zatartą")

Ta dyskusja od dłuższego czasu drepcze w miejscu. Dalej nie dowiedziałem się na czym miało polegać to "zatajenie"? 

 

Pierwsze co robię szukając auta to sprawdzam dostępną historie po vin. O inne szczegóły to mogę popytać sprzedającego po oddzieleniu plew od zboża... 

Edytowane przez aviator

Napisano
16 minut temu, Fili_P napisał:

Oczywiście, że może - jak zawsze chodzi o świadomość i informację żeby kolejny kupujący mógł sam świadomie wybrać i zdecydować mając pełna informację a nie "zatajoną" ("zatartą")

Ale trudno tu mówić o zatajeniu informacji, która jest ogólnie dostępna. Nie idźmy w stronę USA. 

Napisano
3 godziny temu, gilbert3 napisał:

 

To nie moje auto ani nikogo bliskiego, więc nie wiem czy "L" jest w karcie pojazdu, czy to wtórnik czy oryginał i czego tam jeszcze nie dopatrzył kupujący. I raczej nie będę o to pytać, sam zastanawiałem się czy można w ogóle taką informację zataić bez śladu. 

Wada tego auta polegała na tym, że totalnie rozleciało się sprzęgło przy jakimś relatywnie niskim przebiegu, nie pamiętam jakim, na pewno poniżej 100kkm (auto unieruchomione, od zakupu auto nie zrobiło za dużo kilometrów). Więcej informacji nie mam. 

 

Eeeee - sprzęgło to można rozwalić po kilku parkowaniach. A jak się kończyło to jest jednak dosyć dobrze wyczuwalne. Tak nagle to rzadko się rozlatuje. Choć oczywiście może się zdarzyć. To jest relatywnie tanie - wymienić i jeździć a nie włóczyć się po sądach. Chyba że ktoś nie chce auta i szuka pretekstu.

Napisano
W dniu 18.05.2022 o 17:35, Camel napisał:

Dokładnie, będzie jak w Niemczech, gdzie wymiana tylnich łożysk w golfie 4 i tulei w tylnej belce = wartość tegoż golfa. Kuzyna syn po prostu „oddał Turkowi”.

No bez jaj to pod blokiem można zrobić ale kto bogatemu zabroni. Zakładam ze w DE tez są jakieś hale na godziny ze sprzętem wiec jak ktoś bloku nie ma to tez ogarnie.

Napisano
7 minut temu, marcindzieg napisał:

Eeeee - sprzęgło to można rozwalić po kilku parkowaniach. A jak się kończyło to jest jednak dosyć dobrze wyczuwalne. Tak nagle to rzadko się rozlatuje. Choć oczywiście może się zdarzyć. To jest relatywnie tanie - wymienić i jeździć a nie włóczyć się po sądach. Chyba że ktoś nie chce auta i szuka pretekstu.

czasami jednak pada z nienacka - pada "słoneczko" w docisku i już :) 

 

Co do zatajenia, ja i koledzy pisali że wszystko jest widoczne w systemach, do sprawdzenia za darmo.

Napisano
2 minuty temu, Camel napisał:

czasami jednak pada z nienacka - pada "słoneczko" w docisku i już :) 

Dlatego napisałem że może. Ale trudno za to winić kogokolwiek. Po prostu pech i tyle.

Napisano
4 minuty temu, wujek napisał:

No bez jaj to pod blokiem można zrobić ale kto bogatemu zabroni. Zakładam ze w DE tez są jakieś hale na godziny ze sprzętem wiec jak ktoś bloku nie ma to tez ogarnie.

No nie każdy wybije i wbije tuleje w belce pod blokiem. Trzeba mięs nieco sprytu i pary w łapach :)

Na ten przykład syn mojej kuzynki po technikum samochodowym nie potrafi sam klocków hamulcowych zmienić - taki poziom kształcenia mamy w szkołach i ambitnych uczniów.

Napisano
Teraz, marcindzieg napisał:

Dlatego napisałem że może. Ale trudno za to winić kogokolwiek. Po prostu pech i tyle.

Dokładnie, yebbbbb........o to yebbbbbbb...o na ch... kopię kruszyć.

Mi w nowym SC sprzęgło padło po tygodniu a później 5x przez 18 miesięcy, aż sprzedałem auto. Wszystko wymieniane na gwarancji. A i uszczelka pod głowicą też w międzyczasie padła, ach fiat łezka w oku się kręci 😁

Napisano
2 minuty temu, Camel napisał:

Dokładnie, yebbbbb........o to yebbbbbbb...o na ch... kopię kruszyć.

Mi w nowym SC sprzęgło padło po tygodniu a później 5x przez 18 miesięcy, aż sprzedałem auto. Wszystko wymieniane na gwarancji. A i uszczelka pod głowicą też w międzyczasie padła, ach fiat łezka w oku się kręci 😁

Po prostu Cię nie lubił. Nowemu właścicielowi nic się nie psuło ;]

Napisano
45 minut temu, janusz napisał:

Ale trudno tu mówić o zatajeniu informacji, która jest ogólnie dostępna. Nie idźmy w stronę USA. 

Akurat auta z USA można pięknie prześwietlić dzięki carfax... 

Napisano
2 godziny temu, aviator napisał:

Akurat auta z USA można pięknie prześwietlić dzięki carfax... 

Chodziło mi bardziej o tworzenie instrukcji jak dla idiotów (typu że żelazkiem można się popażyć, a nożem skaleczyć) i żądanie odszkodowań za brak takich ostrzeżeń. 

Napisano
Ta dyskusja od dłuższego czasu drepcze w miejscu. Dalej nie dowiedziałem się na czym miało polegać to "zatajenie"? 
 
Pierwsze co robię szukając auta to sprawdzam dostępną historie po vin. O inne szczegóły to mogę popytać sprzedającego po oddzieleniu plew od zboża... 
Jaka była idea wydawania kart pojazdu?
Napisano
W dniu 23.05.2022 o 21:44, Fili_P napisał:
W dniu 23.05.2022 o 15:08, aviator napisał:
Ta dyskusja od dłuższego czasu drepcze w miejscu. Dalej nie dowiedziałem się na czym miało polegać to "zatajenie"? 
 
Pierwsze co robię szukając auta to sprawdzam dostępną historie po vin. O inne szczegóły to mogę popytać sprzedającego po oddzieleniu plew od zboża... 

Jaka była idea wydawania kart pojazdu?

 

Ja nie wiem. Znaczy wiem, ograniczenie kradzieży, podobnie jak z naklejkami. Tak słyszałem. Zarabianiu też - na mienie przesiedleńcze nie wydali choć powinni. Parę lat później przy kłopotach z przerejestrowaniem wydać wstecznie owszem, ale za 10x więcej ;l

Napisano
 
Ja nie wiem. Znaczy wiem, ograniczenie kradzieży, podobnie jak z naklejkami. Tak słyszałem. Zarabianiu też - na mienie przesiedleńcze nie wydali choć powinni. Parę lat później przy kłopotach z przerejestrowaniem wydać wstecznie owszem, ale za 10x więcej ;l
Zatem zgadzamy się że brak karty pojazdy to wada prawna pojazdu, a celowe jej zagubienie, mające na celu wydanie wtórnika bez kompletu wpisów poprzednich typu "L" to przestępstwo?
Napisano
5 minut temu, Fili_P napisał:
40 minut temu, futrzak napisał:
 
Ja nie wiem. Znaczy wiem, ograniczenie kradzieży, podobnie jak z naklejkami. Tak słyszałem. Zarabianiu też - na mienie przesiedleńcze nie wydali choć powinni. Parę lat później przy kłopotach z przerejestrowaniem wydać wstecznie owszem, ale za 10x więcej ;l

Zatem zgadzamy się że brak karty pojazdy to wada prawna pojazdu, a celowe jej zagubienie, mające na celu wydanie wtórnika bez kompletu wpisów poprzednich typu "L" to przestępstwo?

 

Nie. Karta pojazdu jest zbędna - wszystko jest w historii i karty będą likwidowane. Ja te przygody miałem nie w 2022, a sporo wcześniej. Wtórnik miałem z wszystkimi wpisami. 

Edytowane przez futrzak

Napisano
 
Nie. Karta pojazdu jest zbędna - wszystko jest w historii i karty będą likwidowane. Ja te przygody miałem nie w 2022, a sporo wcześniej. Wtórnik miałem z wszystkimi wpisami. 
Zatem na dzisiaj słowo klucz to: " będą".
Napisano
25 minut temu, Fili_P napisał:
12 godzin temu, futrzak napisał:
 Nie. Karta pojazdu jest zbędna - wszystko jest w historii i karty będą likwidowane. Ja te przygody miałem nie w 2022, a sporo wcześniej. Wtórnik miałem z wszystkimi wpisami. 

Zatem na dzisiaj słowo klucz to: " będą".

 

Dla mnie możesz to traktować jak mantrę - stąd też kiedyś wstecznie odtwarzałem kartę, by nie mieć problemów przy odsprzedaży, bo się trafi jakiś nawiedzony i będzie kombinował czemu tej karty nie ma. Ja bez karty samochód przerejestrowałem, zgodnie z prawem. 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.