Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Bye bye Cayman bye bye Boxster

Featured Replies

Napisano
  • Autor
6 godzin temu, Piotrus napisał(a):

 

Może to czysta matematyka. Np. najmniej rentowny jest 718 i do tego najgorzej się sprzedaje. Zrobią z niego elektryka, sprzedaż padnie na ryj ale w koszyku zmieszczą się w limicie CO2 i nie będą musieli dopłacać za emisję. A kasiorę będą trzepać na Macanach i Cayenne...


 

Macan spalinowy też ubity. 

Napisano
W dniu 12.07.2024 o 11:36, Maciej__ napisał(a):

Mozna tez poleciec samolotem, wynajac auto z wypozyczalni, albo wlasnie jak w tym przypadku zabrac sie ze znajomymi :ok:

 

Nie tylko można, ale nawet trzeba. Właśnie DLATEGO, ze nie ma się samochodu, który odpowiada na 100% potrzeb. Wyboru brak. Natomiast w takim momencie następuje zwykle narracja, że przecież to niepotrzebne bo i tak by nie było używane, adwersarz akurat lubi nie mieć bagażnika, i tak by nie korzystał. Z pominięciem tej różnicy, że mając go nie korzysta się z wyboru a nie mając - z musu.

 

 

W dniu 12.07.2024 o 11:36, Maciej__ napisał(a):

Nie musisz mnie kolejny raz przekonywac, ze telepanie sie nascie godzin z calym majdanem autem po EU to jedyny sluszny sposob spedzania urlopu.

 

A gdzież bym śmiał! Przecież to jest forum lotnicze, tu się lata samolotem. Przypadkiem tylko nikt nie ma samolotu. Zresztą sam przekonujesz wyżej, że jazda własnym autem z własnymi bagażami i własną rodziną na wakacje to głupie. O wiele lepsza jest opcja "zabrać się ze znajomymi", ergo jazda cudzym autem, z cudzymi bagażami i cudzą rodziną. Oczywiście ważne też, żeby nam się podobało miejsce, w które akurat oni jadą.

:skromny: 

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
W dniu 12.07.2024 o 11:46, G.O.A.T. napisał(a):

Do tego tramwaje, autobusy, pociągi i rower. 

Spokojnie, już niedługo. :oki:

 

Ważne żeby mieć tak funkcjonalny samochód żeby można było polecieć samolotem i podróżować innym, wynajętym. Lub wpakować się do auta znajomym. Tu widzę pewną lukę w rozumowaniu: przecież znajomi mogą naczytać się internetów, też kupić EV skoro to takie fajne i chcieć się wpakować nam.

;l

 

Widać też, że skoro niektóre samochody się nie nadają do podróżowania to podróżowanie stało się niefajne. Czekam aż Musk wyprodukuje telefon bez funkcji dzwonienia i powstanie argumentacja, że dzwonienie szkodzi, zawsze można zadzwonić z budki lub pożyczyć komórkę od znajomego.

;l

 

 

Napisano
Godzinę temu, G.O.A.T. napisał(a):

Macan spalinowy też ubity. 

 

Ale ten nowy Macan im wyszedł ładny. Mimo że elektryczny.

:hmm:

Napisano
W dniu 11.07.2024 o 01:54, Florydzialski napisał(a):


Z jednej strony się cieszę że się zdążyłem załapać na 718 Cayman, choć szkoda że nie na GTS 4.0 z manualem. Z drugiej strony jestem ciekaw co Porsche wymyśli z elektryczną wersją - Cayman był lekki jak piórko i nie wiem jak mają zamiar to osiągnąć w elektrycznej wersji. 

Normalnie. Po prostu będzie stosunkowo lekki, jak na elektryka.

Edytowane przez fred77

Napisano
4 godziny temu, G.O.A.T. napisał(a):


 

Macan spalinowy też ubity. 

 

Wg wyników Porsche, najlepiej sprzedające się modele to Macan i Cayenne, sprzedaż po 80 tys szt rocznie. Może też wygrał Excel...

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Ważne żeby mieć tak funkcjonalny samochód żeby można było polecieć samolotem i podróżować innym, wynajętym. Lub wpakować się do auta znajomym. Tu widzę pewną lukę w rozumowaniu: przecież znajomi mogą naczytać się internetów, też kupić EV skoro to takie fajne i chcieć się wpakować nam.

;l

 

 

To kiedy wyprawa Rangerem do Patagonii, Kalifornii lub Kambodzy? ;]

Wazne przeciez, zeby miec tak funkcjonalny samochod, zeby nie trzeba bylo ograniczac i leciec samolotem czy podrozowac innym, wynajetym :hehe:

 

 

 

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, Maciej__ napisał(a):

 

To kiedy wyprawa Rangerem do Patagonii, Kalifornii lub Kambodzy? ;]

Wazne przeciez, zeby miec tak funkcjonalny samochod, zeby nie trzeba bylo ograniczac i leciec samolotem czy podrozowac innym, wynajetym :hehe:

 

 

 

 

 

 

EV nie dojedzie do domku na wsi ale żeby to udowodnić to ICE musi jechać na koniec świata ;l

 

EV fanboy to jednak stan umysłu jest. :oki:

 

Goat Cutie GIF by MOODMAN

 

 

Napisano
10 minut temu, G.O.A.T. napisał(a):

EV nie dojedzie do domku na wsi ale żeby to udowodnić to ICE musi jechać na koniec świata ;l

 

EV fanboy to jednak stan umysłu jest. :oki:

 

 

Ale ja nie mam EV i nie planuje w najblizszym czasie :ok:

 

Napisano
5 minut temu, Maciej__ napisał(a):

To kiedy wyprawa Rangerem do Patagonii, Kalifornii lub Kambodzy? ;]

Wazne przeciez, zeby miec tak funkcjonalny samochod, zeby nie trzeba bylo ograniczac i leciec samolotem czy podrozowac innym, wynajetym :hehe:

 

Do czepiania się mnie osobiście w odpowiedziach co prawda już przywykłem ale jednocześnie uważam, że Motokącik nie jest dobrym miejscem do tego. Jest wystarczająco dużo wątków, gdzie padają różne wypowiedzi ad personam na HP, można z któregoś skorzystać.

:ok:

 

Odpowiem tylko, że Ranger od kwietnia zrobił ponad 8kkm, co uważam za niezły wynik jak na różne wyjazdy wakacyjne i weekendowe (wiem dokładnie ile, bo w kwietniu miał przegląd). Myślę, że przed zimą będzie 20 bo wakacje mamy i zaplanowałem troche pojeździć. Biorąc pod uwagę, że on nie jeździ na krótkie dystanse to ewentualne ładowania przy takim sposobie eksploatacji nie mogłyby się odbywać pod domem. Zakładając też zużycie energii na poziomie 25kWh/100km, co jest chyba dość ostrożnym założeniem jak na 3,5 tony (a zakładam, że elektryczny Ranger miałby DMC rzędu 4250kg skoro spalinowy ma 3300), baterię rzędu 100kWh (czyli użyteczne w trasie około 70% tej wartości) i maksymalną szybkość ładowania w okolicach 150kW to w najbardziej optymistycznym scenariuszu spędziłbym pod ładowarkami od kwietnia jakieś 13 godzin.

Czy to dużo czy mało i czy można tyle czasu sikać niech każdy rozważy już sam.

 

 

 

PS. Moi znajomi niedawno polecieli na wakacje do Albanii. Podróż trwała niemal 16 godzin i daleka była od komfortu. Ot, przewoźnik miał problem i tak jakoś niechcący przerzucił go na pasażerów.

:skromny:

 

 

Napisano
23 minuty temu, G.O.A.T. napisał(a):

EV nie dojedzie do domku na wsi ale żeby to udowodnić to ICE musi jechać na koniec świata ;l

EV fanboy to jednak stan umysłu jest. :oki:

 

Goat Cutie GIF by MOODMAN

 

Jeden i drugi dojedzie, tylko EV pojadą ci, którym się nie śpieszy gdy jadą EV bo lubią się co chwila zatrzymywać i którzy jednocześnie uważają, że podróż ICE przez Europę trwa zbyt długo. Jest w tym sens.

;l

 

 

Napisano
8 godzin temu, G.O.A.T. napisał(a):


 

Macan spalinowy też ubity. 

 

Dla Europy. Na innych rynkach nadal będzie dostepny

Napisano
  • Autor
12 minut temu, Filipfm napisał(a):

 

Dla Europy. Na innych rynkach nadal będzie dostepny

 

Super! Cieszmy się szczęściem innych rynków :phi:

Napisano
15 minut temu, G.O.A.T. napisał(a):

 

Super! Cieszmy się szczęściem innych rynków :phi:

 

wzięliśmy na siebie ciężar ratowania planety, muszą być ofiary.

 

A Boxtera i Caymana ubili globalnie czy też tylko w EU

 

edit. sam sobie odpowiedzialem

Cytat

In regions where the relevant EU legislation is not applied, the 718 models with an internal combustion engine can remain available for longer.

 

i nie chodzi o sam napęd a o regulacje czarnej skrzynki 

 

Cytat

The main reason for this is the General Safety Regulation of the European Union (including cybersecurity), to which the platform will not be converted. Any models that do not meet these requirements will no longer be eligible for new registration in the EU after the beginning of July 2024. 

 

Edytowane przez Filipfm

Napisano
  • Autor
4 minuty temu, Filipfm napisał(a):

 

wzięliśmy na siebie ciężar ratowania planety, muszą być ofiary.

 

A Boxtera i Caymana ubili globalnie czy też tylko w EU

 

 

While U.S. Porsche customers have continued to enjoy the ability to purchase a new 718 Cayman or Boxster, European customers have been prematurely denied the chance. After a slew of new cybersecurity regulations hit the European market, Porsche was forced to retire the 718 Boxster and Cayman as well as the gasoline-powered Macan.

Notably, as the Macan EV is now available, the timeline for ICE Macan 

Napisano
1 godzinę temu, G.O.A.T. napisał(a):

 

Super! Cieszmy się szczęściem innych rynków :phi:

I panelami solarnymi fundowanymi dzieki temu  przez EU:ee:

Napisano
10 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

Jeden i drugi dojedzie, tylko EV pojadą ci, którym się nie śpieszy gdy jadą EV bo lubią się co chwila zatrzymywać i którzy jednocześnie uważają, że podróż ICE przez Europę trwa zbyt długo. Jest w tym sens.

;l

 

 

https://www.facebook.com/share/r/8QkAtCjJeE4sPA8S/

:phi:

Edytowane przez zinger

Napisano
W dniu 11.07.2024 o 10:14, G.O.A.T. napisał(a):

EV nie jest rozwiązaniem, szybko się to okazało, bajka nie miała nawet okazji się rozwinąć a już się zwija. 

 

Jak będzie to czas pokaże.

Jednak uważam, że jeśli technologia pozwoli produkować przystępne cenowo elektryki z realnym zasięgiem powiedzmy 1.500 km (2.000, lub nawet 3.000...), to sprzedaż tych aut może znacząco wzrosnąć.

Mówimy o braku infrastruktury, ale jeśli zasięg takiego auta pozwoli na ładowanie przez przeciętnego kierowcę raz w miesiącu, to moim zdaniem mocno zmieni układ sił.

Jeśli baterie będą jeszcze pojemniejsze i wydajniejsze i zasięg wyniesie 1.500 lub więcej km, przy niezmienionej masie to statystyczny kierowca wybierze moim zdaniem elektryka. Dostanie w zamian zasięg, ciszę, ekonomię, osiągi, niższe koszty eksploatacji i relatywnie niewielką niedogodność w postaci ładowania.

 

Lepsze baterie, trochę wydajniejsza infra i za 20 lat może się okazać, że motoryzacja zmieni się na zawsze.

 

P.S.

Nigdy nie jeździłem elektrykiem, ale jako drugie auto do jeżdżenia wokół domu pewnie w końcu sobie sprawię.

Napisano
Godzinę temu, bnow napisał(a):

 

Jak będzie to czas pokaże.

Jednak uważam, że jeśli technologia pozwoli produkować przystępne cenowo elektryki z realnym zasięgiem powiedzmy 1.500 km (2.000, lub nawet 3.000...), to sprzedaż tych aut może znacząco wzrosnąć.

Mówimy o braku infrastruktury, ale jeśli zasięg takiego auta pozwoli na ładowanie przez przeciętnego kierowcę raz w miesiącu, to moim zdaniem mocno zmieni układ sił.

Jeśli baterie będą jeszcze pojemniejsze i wydajniejsze i zasięg wyniesie 1.500 lub więcej km, przy niezmienionej masie to statystyczny kierowca wybierze moim zdaniem elektryka. Dostanie w zamian zasięg, ciszę, ekonomię, osiągi, niższe koszty eksploatacji i relatywnie niewielką niedogodność w postaci ładowania.

 

Lepsze baterie, trochę wydajniejsza infra i za 20 lat może się okazać, że motoryzacja zmieni się na zawsze.

 

P.S.

Nigdy nie jeździłem elektrykiem, ale jako drugie auto do jeżdżenia wokół domu pewnie w końcu sobie sprawię.

 

Wg mnie takie elektryki nie powstana bo to nie ma praktycznego uzasadnienia...

Rozwoj pojdzie raczej w infrastrukture i predkosc ladowania niz zasieg.

Niby dlaczego EV mialaby miec zasiegi wieksze niz auta spalinowe? Przeciez duzo latwiej byloby dolozyc zbiornik 200l do ICE.

Wiekszosc ludzi nie potrzebuje takiego zasiegu wiecej niz 1-2 razy w roku, a ciezarkowki pozostana spalinowe.

 

 

Napisano
3 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

Wg mnie takie elektryki nie powstana bo to nie ma praktycznego uzasadnienia...

Rozwoj pojdzie raczej w infrastrukture i predkosc ladowania niz zasieg.

Niby dlaczego EV mialaby miec zasiegi wieksze niz auta spalinowe? Przeciez duzo latwiej byloby dolozyc zbiornik 200l do ICE.

Wiekszosc ludzi nie potrzebuje takiego zasiegu wiecej niz 1-2 razy w roku, a ciezarkowki pozostana spalinowe.

 

 

 

Narzekanie na dzisiejsze elektryki dotyczy głównie zasięgu i czasu ładowania.

Większy zasięg to mniejsze obciążenie infra (1 tankowanie vs 3 lub 4) i wieksza uzytecznosc drogowa, oszczednosc czasu.

 

A zalet EV jednak masz sporo. Tanszy serwis, super osiagi, wieksze wnetrza przy tych samych gabarytach, nizsze bariery wejscia do biznesu dla nowych producentow. Odsprzedaz na rynku sie unormuje jak bedzie wiecej aut na rynku.

 

Prawdopodobnie bedzie tak, ze poprawi sie infra i baterie, kwestia w jakich proporcjach.

 

Mozemy sobie tu narzekac, ale jesli grube ryby tego swiata zainwestowaly w ten biznes, to temat nie zginie.

Tabletow w autach nikt nie chce i laduja to wszedzie. Przyklad tego co robi Porsche pokazuje, ze megatrendow nie zatrzymasz. Ten nie pochodzi od strony popytowej, ale od eko mody, eko wymagan i idacych za tym regulacji. Z oferty znikna spalinowce, a my sie przyzwyczimy do elektrykow i tak sie to skonczy.

 

Ale jesli bede mogl sobie jezdzic cichym, bardzo sprawnym autem i ladowac go nawet 1 na 1000 km, to chyba jakos przezyje brak dzwieku R6....

 

P.S.

Mialem tu dyskucje na tenat sensu wejscia do UE z jakims gosciem w 2002. Mialem z 22 lata on ponad 40. I jak argumentowalem, że wejscie do UE da nam nowe drogi i nowe mozliwosci to nie dawał wiary.

 

Jesteśmy coraz starsi i z natury oporni na zmiany, ale one przyjdą tak, czy owak. Oby w ogolnym rozrachunku na plus.

Napisano
4 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

Wg mnie takie elektryki nie powstana bo to nie ma praktycznego uzasadnienia...

Rozwoj pojdzie raczej w infrastrukture i predkosc ladowania niz zasieg.

Niby dlaczego EV mialaby miec zasiegi wieksze niz auta spalinowe? Przeciez duzo latwiej byloby dolozyc zbiornik 200l do ICE.

Wiekszosc ludzi nie potrzebuje takiego zasiegu wiecej niz 1-2 razy w roku, a ciezarkowki pozostana spalinowe.

 

Problemem elektryków jest kombinacja niskiego zasięgu i mało wydajnej infrastruktury. Można to naprawić albo zwiększając zasięgi albo poprawiając infrastrukturę. Też uważam, że słuszniejsza droga prowadzi przez infrastrukturę. Natomiast na co byśmy się nie zdecydowali to pozostała przed nami część tej drogi wciąż jeszcze jest długa i kosztowna.

Napisano
34 minuty temu, bnow napisał(a):

Ale jesli bede mogl sobie jezdzic cichym, bardzo sprawnym autem i ladowac go nawet 1 na 1000 km, to chyba jakos przezyje brak dzwieku R6....

 

Z tym nie ma problemu, dźwięki już można mieć do wyboru, do koloru. Co prawda z głośników ale jednak dźwięki.

;]

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Z tym nie ma problemu, dźwięki już można mieć do wyboru, do koloru. Co prawda z głośników ale jednak dźwięki.

;]

 

Diesel, którym jeżdżę też ma już podbicie dźwięku, choć sam silnik i bez tego przyzwoicie gada...

Napisano
8 godzin temu, bnow napisał(a):

Jednak uważam, że jeśli technologia pozwoli produkować przystępne cenowo elektryki z realnym zasięgiem powiedzmy 1.500 km (2.000, lub nawet 3.000...), to sprzedaż tych aut może znacząco wzrosnąć.

 

spalinowce nie mają takich zasięgów (nie mówimy o ciężarówkach i autobusach).

Większosć aut ma baki w okolicy 50-60 litrów - przy srednim spalaniu ok 7 litrów daje zasięgi 700-800. Oczywiscie są auta mające większe baki i co udowadnia np GOAT mozna robic zasięgi grubo ponad 1000. Nie w tym rzecz. Ja przejade na baku od rodzaju jazdy od 350 do 500km - i nie mam z tym problemu, bo zatankowanie niewielkiego baku (formalnie 47 litrów - realnie przy zasięgu 0 wchodzi 42-42) to jakieś 1.5 minuty (od 0 do 100%) a stacji jest jak wiemy pod dostatkiem. Z elektrykiem jest nieco inaczej, nie każde auto sie ładuje szybko, nie kazda stacja ma wysoka moc a samo ładowanie o sensownej prędkości jest w ograniczonym zakresie pojemności. Jak władujesz baterię na 2000km to auto będzie ważyło 5 ton a ładowanie nawet na szybkiej ładowarce będzie trwało bardzo długo. 

Napisano
2 godziny temu, Filipfm napisał(a):

 

spalinowce nie mają takich zasięgów (nie mówimy o ciężarówkach i autobusach).

Większosć aut ma baki w okolicy 50-60 litrów - przy srednim spalaniu ok 7 litrów daje zasięgi 700-800. Oczywiscie są auta mające większe baki i co udowadnia np GOAT mozna robic zasięgi grubo ponad 1000. Nie w tym rzecz. Ja przejade na baku od rodzaju jazdy od 350 do 500km - i nie mam z tym problemu, bo zatankowanie niewielkiego baku (formalnie 47 litrów - realnie przy zasięgu 0 wchodzi 42-42) to jakieś 1.5 minuty (od 0 do 100%) a stacji jest jak wiemy pod dostatkiem. Z elektrykiem jest nieco inaczej, nie każde auto sie ładuje szybko, nie kazda stacja ma wysoka moc a samo ładowanie o sensownej prędkości jest w ograniczonym zakresie pojemności. Jak władujesz baterię na 2000km to auto będzie ważyło 5 ton a ładowanie nawet na szybkiej ładowarce będzie trwało bardzo długo. 

 

Nie chodzi o baterie, z ktora auto bedzie wazylo 5 ton, bo to nic nie da, gdyż cięższe auto będzie zużywać więcej energii.

 

Chodzi o przeskok technologiczny, dzięki któremu przy tej samej masie zasięg na baterii będzie większy.

Wtedy zyskujesz:

- czas w trasie, bo rzadziej ładujesz

- czas na codzień jeśli nie masz domu, czy własnego gniazda, bo rzadziej jeździsz się ładować.

Jeśli do tego dołożysz więcej miejsc do ładowania, czy z czasem zastąpienie dystrybutorów ładowarkami to z czasem zacznie ludzi przekonywać, a nie przekonani stracą wybór.

Jak obserwuję zachód, gdzie często bywam (Niemcy, Francja) i ilość paneli fotowoltaicznych, ładowarek i samochódów EV to mam nieprzeparte wrażenie, że to już się nie zatrzyma.

A jak będzie to czas pokaże :-).

Nie zamykam się na to i nie jaram. 

Napisano
5 minut temu, bnow napisał(a):

Jak obserwuję zachód, gdzie często bywam (Niemcy, Francja) i ilość paneli fotowoltaicznych, ładowarek i samochódów EV to mam nieprzeparte wrażenie, że to już się nie zatrzyma.

Tylko trzeba powiedzieć uczciwie, że ten rozwój jest napędzany preferencyjnymi warunkami dla elektryków i obostrzeniami dla spalinowych. Gdyby nie sztuczne promowanie, to by tak kolorowo nie było. 

Napisano
2 godziny temu, janusz napisał(a):

Tylko trzeba powiedzieć uczciwie, że ten rozwój jest napędzany preferencyjnymi warunkami dla elektryków i obostrzeniami dla spalinowych. Gdyby nie sztuczne promowanie, to by tak kolorowo nie było. 


Albo odwrotnie. Właściciele spalinowych nie płacą w pełni za zniszczenia środowiska jakie ich samochody powodują. Gdyby obłożyć spalinowce pełnymi kosztami tego jak niszczą środowisko to ich sprzedaż by się kompletnie załamała. Dlatego zamiast tak zrobić to daje się preferencje elektrykom. 

Napisano
2 godziny temu, janusz napisał(a):

Tylko trzeba powiedzieć uczciwie, że ten rozwój jest napędzany preferencyjnymi warunkami dla elektryków i obostrzeniami dla spalinowych. Gdyby nie sztuczne promowanie, to by tak kolorowo nie było. 

Być może, nie znam szczegółów.

Jednak w 2023 w Europie elektryki przeskoczyły diesle, a najlepiej sprzedajacym sie modelem wg tego co wyczytalem byla Tesla Y.

 

Benzyny maja sie dobrze, ale widac, ze EV to juz jest kawal rynku.

 

https://www.wyborkierowcow.pl/najlepiej-sprzedajace-sie-samochody-w-europie-w-2023-roku/

 

https://www.infor.pl/twoje-pieniadze/zakupy/6469061,rynek-samochodow-osobowych-w-polsce-elektrykow-cztery-razy-mniej-niz.html.amp

 

To się już dzieje, dlatego masz takie ceny na klasyki, czy youngtimery.

Napisano
9 godzin temu, bnow napisał(a):

 

Narzekanie na dzisiejsze elektryki dotyczy głównie zasięgu i czasu ładowania.

Większy zasięg to mniejsze obciążenie infra (1 tankowanie vs 3 lub 4) i wieksza uzytecznosc drogowa, oszczednosc czasu.

 

A zalet EV jednak masz sporo. Tanszy serwis, super osiagi, wieksze wnetrza przy tych samych gabarytach, nizsze bariery wejscia do biznesu dla nowych producentow. Odsprzedaz na rynku sie unormuje jak bedzie wiecej aut na rynku.

 

Prawdopodobnie bedzie tak, ze poprawi sie infra i baterie, kwestia w jakich proporcjach.

 

Mozemy sobie tu narzekac, ale jesli grube ryby tego swiata zainwestowaly w ten biznes, to temat nie zginie.

Tabletow w autach nikt nie chce i laduja to wszedzie. Przyklad tego co robi Porsche pokazuje, ze megatrendow nie zatrzymasz. Ten nie pochodzi od strony popytowej, ale od eko mody, eko wymagan i idacych za tym regulacji. Z oferty znikna spalinowce, a my sie przyzwyczimy do elektrykow i tak sie to skonczy.

 

Ale jesli bede mogl sobie jezdzic cichym, bardzo sprawnym autem i ladowac go nawet 1 na 1000 km, to chyba jakos przezyje brak dzwieku R6....

 

P.S.

Mialem tu dyskucje na tenat sensu wejscia do UE z jakims gosciem w 2002. Mialem z 22 lata on ponad 40. I jak argumentowalem, że wejscie do UE da nam nowe drogi i nowe mozliwosci to nie dawał wiary.

 

Jesteśmy coraz starsi i z natury oporni na zmiany, ale one przyjdą tak, czy owak. Oby w ogolnym rozrachunku na plus.

 

ogolnie sie zgadzam tylko nie ogarniam tego czemu od EV wymagamy 1000 km zasiegu :)

i ze przy takim zasiegu jeszcze ladowanie uznajemy za wade, przeciez to przy jezdzie na stacje, brudne rece tylko zaleta, podlaczamy wieczorem wtyczke w garazu a rano naladowany, mniej sie czasu na to poswieca niz tankowanie spalinowca :)

 

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, Florydzialski napisał(a):


Albo odwrotnie. Właściciele spalinowych nie płacą w pełni za zniszczenia środowiska jakie ich samochody powodują. Gdyby obłożyć spalinowce pełnymi kosztami tego jak niszczą środowisko to ich sprzedaż by się kompletnie załamała. Dlatego zamiast tak zrobić to daje się preferencje elektrykom. 


 

Czy elektryki są obłożone kosztami budowy i remontów dróg które niszczą bardziej niż spalinowe? Nie, gdyż podatek drogowy jest zawarty w cenie paliwa. 

 

Kopalnie odkrywkowe do napędzania elektryków też trzeba by opłacić, degradacja środowiska jest okrutna. 

Edytowane przez G.O.A.T.

Napisano
9 minut temu, G.O.A.T. napisał(a):


 

Czy elektryki są obłożone kosztami budowy i remontów dróg które niszczą bardziej niż spalinowe? Nie, gdyż podatek drogowy jest zawarty w cenie paliwa. 

 

Kopalnie odkrywkowe do napędzania elektryków też trzeba by opłacić, degradacja środowiska jest okrutna. 


Rozumiem ze stal i aluminium do zwykłych samochodów spada nam z nieba bez robienia dziur w ziemi? Faktem jest że produkcja jednego i drugiego zanieczyszcza. Elektryki trochę bardziej. Jednak eksploatacja elektryków jest nieporównanie czystsza, nawet jeżeli prąd pochodzi z węgla. A jak jeszcze używamy „zielonego” prądu to…

 

Podatek drogowy - to się musi zmienić.

Napisano
W dniu 11.07.2024 o 08:01, G.O.A.T. napisał(a):

 

Masakra jakaś, to naprawdę super auta, więc elektryfikacji powinni szukać  w ramach koncernu i jakies paście VW, Skody czy Seata kasować a nie 718... co za durnie. 

Tak - posunięcie wydaje się głupie, ale tu winna jest KE - dodatkowe wymagania, których ten stary model nie spełni. Modernizacją się tez nie opłaca, bo nie zagościł by na rynku już za długo - winna jest Dyrektywa CAFE.

Napisano
W dniu 17.07.2024 o 09:48, Maciej__ napisał(a):

 

Wg mnie takie elektryki nie powstana bo to nie ma praktycznego uzasadnienia...

Rozwoj pojdzie raczej w infrastrukture i predkosc ladowania niz zasieg.

Niby dlaczego EV mialaby miec zasiegi wieksze niz auta spalinowe? Przeciez duzo latwiej byloby dolozyc zbiornik 200l do ICE.

Wiekszosc ludzi nie potrzebuje takiego zasiegu wiecej niz 1-2 razy w roku, a ciezarkowki pozostana spalinowe.

 

 

Różnie może być.

Jeśli auta miałyby się stać bankami energii, a technologia by to umożliwiała to czemu nie. 

Ja bym nawet poszedł krok dalej, i myślał o jakimś reaktorku i 100.000 km zasięgu ;)

 

Ciężko przewidzieć, w którą stronę to pójdzie, ale kto pojeździ EV, ten zrozumie, że ten kierunek jest właściwy. 

Spalinowe jeszcze długo z nami będą, ale o ile lobby naftowe nie będzie mącić, to EV będzie szybko szło do przodu. 

 

Napisano
W dniu 17.07.2024 o 16:52, Filipfm napisał(a):

Jak władujesz baterię na 2000km to auto będzie ważyło 5 ton a ładowanie nawet na szybkiej ładowarce będzie trwało bardzo długo. 

Zdaje się nie rozmawiamy o tym co dziś, tylko o potencjalnej przyszłości?! 

Napisano
W dniu 17.07.2024 o 22:59, G.O.A.T. napisał(a):

Kopalnie odkrywkowe do napędzania elektryków też trzeba by opłacić, degradacja środowiska jest okrutna. 

Te, które będą się niedługo zamykać? 

Mogą nie zdążyć :skromny:

Napisano
W dniu 17.07.2024 o 22:42, PawelWaw napisał(a):

 

ogolnie sie zgadzam tylko nie ogarniam tego czemu od EV wymagamy 1000 km zasiegu :)

Ja bym chętnie miał takie z 2000 km, a 5000 km to już malina.

Nafukałbym go darmowym prądem zpaneli i poleciał na Hiszpanię :palacz:

Napisano
W dniu 17.07.2024 o 13:17, bnow napisał(a):

 

Narzekanie na dzisiejsze elektryki dotyczy głównie zasięgu i czasu ładowania.

Większy zasięg to mniejsze obciążenie infra (1 tankowanie vs 3 lub 4) i wieksza uzytecznosc drogowa, oszczednosc czasu.

 

A zalet EV jednak masz sporo. Tanszy serwis, super osiagi, wieksze wnetrza przy tych samych gabarytach, nizsze bariery wejscia do biznesu dla nowych producentow. Odsprzedaz na rynku sie unormuje jak bedzie wiecej aut na rynku.

 

Prawdopodobnie bedzie tak, ze poprawi sie infra i baterie, kwestia w jakich proporcjach.

 

Mozemy sobie tu narzekac, ale jesli grube ryby tego swiata zainwestowaly w ten biznes, to temat nie zginie.

Tabletow w autach nikt nie chce i laduja to wszedzie. Przyklad tego co robi Porsche pokazuje, ze megatrendow nie zatrzymasz. Ten nie pochodzi od strony popytowej, ale od eko mody, eko wymagan i idacych za tym regulacji. Z oferty znikna spalinowce, a my sie przyzwyczimy do elektrykow i tak sie to skonczy.

 

Ale jesli bede mogl sobie jezdzic cichym, bardzo sprawnym autem i ladowac go nawet 1 na 1000 km, to chyba jakos przezyje brak dzwieku R6....

 

P.S.

Mialem tu dyskucje na tenat sensu wejscia do UE z jakims gosciem w 2002. Mialem z 22 lata on ponad 40. I jak argumentowalem, że wejscie do UE da nam nowe drogi i nowe mozliwosci to nie dawał wiary.

 

Jesteśmy coraz starsi i z natury oporni na zmiany, ale one przyjdą tak, czy owak. Oby w ogolnym rozrachunku na plus.

 

Miło poczytać otwarty umysł w tym temacie, a na w tym temacie aktualnie to rarytas ;]

Napisano
W dniu 17.07.2024 o 19:24, janusz napisał(a):

Tylko trzeba powiedzieć uczciwie, że ten rozwój jest napędzany preferencyjnymi warunkami dla elektryków i obostrzeniami dla spalinowych. Gdyby nie sztuczne promowanie, to by tak kolorowo nie było. 

Gdy promowane były diesle, to było ok? 

Gdy promowane są pompy ciepła zamiast kopciuchów to jest ok? 

Gdy promowane są panele fotowoltaiczne to jest ok? Magazyny energii? 

Czy promowanie miliarda socjalnych rozwiązań dla patusów jest ok? 

 

Jest i nie jest ok, tak skonstruowany jest ten świat.

 

Przejedź się dobrym EV i sam będziesz za tym, by jak najszybciej się to upowszechniło, szczególnie w miastach.

Napisano
Godzinę temu, mrBEAN napisał(a):

Gdy promowane były diesle, to było ok? 

Gdy promowane są pompy ciepła zamiast kopciuchów to jest ok? 

Gdy promowane są panele fotowoltaiczne to jest ok? Magazyny energii? 

Czy promowanie miliarda socjalnych rozwiązań dla patusów jest ok? 

 

Jest i nie jest ok, tak skonstruowany jest ten świat.

 

Przejedź się dobrym EV i sam będziesz za tym, by jak najszybciej się to upowszechniło, szczególnie w miastach.

Ja stwierdziłem tylko fakt, a Ty mi zaczynasz wykład robić o który nie prosiłem 😉 Nic nie pisałem, że elektryki są nie ok czy ok. 

Napisano
11 godzin temu, janusz napisał(a):

Ja stwierdziłem tylko fakt, a Ty mi zaczynasz wykład robić o który nie prosiłem 😉 Nic nie pisałem, że elektryki są nie ok czy ok. 

Również przedstawiłem fakty, a o komentarz nie prosiłem 😌

Napisano
11 godzin temu, mrBEAN napisał(a):

Zdaje się nie rozmawiamy o tym co dziś, tylko o potencjalnej przyszłości?! 

 

Od kiedy sie pojawily elektryki (i nie mowie o melexach i wozkach w pkp) pojawiaja sie naglowki o rewolucji w bateriach ;)

I wlasnie pierwsza generacja leafa (ktory chyba mozemy rozpatrywac jako pierwszy masowy EV) konczy na zlomie bo baterie poumierały, a rewolucji jak nie bylo tak nie ma. 

Jest ewolucja - glownie wynikajaca z zapewnienia infastruktury o wysokiej mocy

Napisano
27 minut temu, Filipfm napisał(a):

 

Od kiedy sie pojawily elektryki (i nie mowie o melexach i wozkach w pkp) pojawiaja sie naglowki o rewolucji w bateriach ;)

I wlasnie pierwsza generacja leafa (ktory chyba mozemy rozpatrywac jako pierwszy masowy EV) konczy na zlomie bo baterie poumierały, a rewolucji jak nie bylo tak nie ma. 

Jest ewolucja - glownie wynikajaca z zapewnienia infastruktury o wysokiej mocy

Leafy nie kończą na złomie , baterie poumierały tylko w autach z pierwszych 2 lat produkcji. (wadliwa chemia baterii). 
Reszta ma się dobrze, i elektryfikuje powoli kraje trzeciego świata.

 

Tak, wystarczy ewolucja. 

Dajmy horyzont jak w przypadku spalinowych i wtedy będzie można dyskutować. 
 

Rewolucji nie będzie, bo to jest biznes. I zarabia się na ewolucji.

 

 

Napisano
  • Autor
W dniu 20.07.2024 o 21:58, mrBEAN napisał(a):

Przejedź się dobrym EV i sam będziesz za tym, by jak najszybciej się to upowszechniło, szczególnie w miastach.

 

Ja jestem przeciw ale może nie jechałem dobrym, tylko tą tandetną Teslą :(

 

 

Napisano
13 minut temu, G.O.A.T. napisał(a):

 

Ja jestem przeciw ale może nie jechałem dobrym, tylko tą tandetną Teslą :(

 

 

Tak, Cybertruck do miasta tak średnio 😌

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, mrBEAN napisał(a):

Tak, Cybertruck do miasta tak średnio 😌

 

Akurat Cybertruck, jak się okazuje nie nadaje się do niczego prócz cynkowania właśnie na mieście. :phi:

Napisano
26 minut temu, G.O.A.T. napisał(a):

 

Akurat Cybertruck, jak się okazuje nie nadaje się do niczego prócz cynkowania właśnie na mieście. :phi:

Czyli jednak 😎

Napisano
W dniu 20.07.2024 o 21:58, mrBEAN napisał(a):

Gdy promowane były diesle, to było ok? 

Gdy promowane są pompy ciepła zamiast kopciuchów to jest ok? 

Gdy promowane są panele fotowoltaiczne to jest ok? Magazyny energii? 

Czy promowanie miliarda socjalnych rozwiązań dla patusów jest ok? 

 

Jest i nie jest ok, tak skonstruowany jest ten świat.

 

png-clipart-vladimir-lenin-beard-telegra

Napisano
W dniu 22.07.2024 o 02:52, G.O.A.T. napisał(a):

 

Ja jestem przeciw ale może nie jechałem dobrym, tylko tą tandetną Teslą :(

 

 

 

Wsiądź do Audi ;)

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.