Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dylemat z wyborem

Featured Replies

Napisano
  • Autor

Szukać czegoś większego , niby jeździ żona i córka ale mimo wszystko, aktualnie mamy Passata b8 i żona wolałaby coś krótszego aczkolwiek jeśli bd spoko , np jak kia ev6 to przeżyję xd 

 

Orientujecie się właśnie czy na ev6 2023 rocznik , zakładając że auto sprzedawane jest przez autoryzowany salon Kia mogę wziąć dotacje na elektryka ?  

Napisano
28 minut temu, mikgri91sa napisał(a):

Szukać czegoś większego , niby jeździ żona i córka ale mimo wszystko, aktualnie mamy Passata b8 i żona wolałaby coś krótszego aczkolwiek jeśli bd spoko , np jak kia ev6 to przeżyję xd 

 

Orientujecie się właśnie czy na ev6 2023 rocznik , zakładając że auto sprzedawane jest przez autoryzowany salon Kia mogę wziąć dotacje na elektryka ?  


oczywiscie ze sie orientujemy :jem:

Napisano
  • Autor

Podpowiecie co nie co ? 
czytałem to niby tylko na nowe miało być ale jednak też na używane więc sam już niewiem co z czym cd

Napisano
 
Jak odrzucisz RAV4, Sportage i Sorento, Tucsona i Santa Fe... To co pozostaje rozsądnego w kategoriach PHEV? 

Tak na szybko cała reszta: Mitsubishi, mini, pug, renault, volvo, MB, BMW, vag


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
  • Autor

A właśnie pytanie z kategorii hev… żonie podoba się Tucson i sportage, w budżecie są 2023 1.6tgdi hev , jakieś rady opinie ? 
ja podchodzę do tego w sposób następujący dct automat tgdi po paru latach koszty serwisu duże a dla mnie auta nie za specjalnie bo ani szybkie mimo 230km ani oszczędne , plus chyba 4x4 realizowany mechanicznie więc serwis napędu dochodzi. 

Napisano
8 minut temu, mikgri91sa napisał(a):

A właśnie pytanie z kategorii hev… żonie podoba się Tucson i sportage, w budżecie są 2023 1.6tgdi hev , jakieś rady opinie ? 
ja podchodzę do tego w sposób następujący dct automat tgdi po paru latach koszty serwisu duże a dla mnie auta nie za specjalnie bo ani szybkie mimo 230km ani oszczędne , plus chyba 4x4 realizowany mechanicznie więc serwis napędu dochodzi. 

Hev fajne auta 👍

Nie przejmuj się na zapas.

Napisano
21 minut temu, mikgri91sa napisał(a):

A właśnie pytanie z kategorii hev… żonie podoba się Tucson i sportage, w budżecie są 2023 1.6tgdi hev , jakieś rady opinie ? 
ja podchodzę do tego w sposób następujący dct automat tgdi po paru latach koszty serwisu duże a dla mnie auta nie za specjalnie bo ani szybkie mimo 230km ani oszczędne , plus chyba 4x4 realizowany mechanicznie więc serwis napędu dochodzi. 

 

HEV nie ma DCT, tylko skrzynie hydrauliczna, jezdze takim od kilku miesiecy i jestem zadowolony.

Przy jezdzie po miescie czy drogach krajowych jest wg mnie naprawde oszczedny (5-6/100), troche gorzej na austoradzie ale tez nie ma dramatu (8.5-9).

Osiagi bardzo przyzwoite, ale faktycznie po mocy 230KM mozna by oczekiwac wiecej.

 

Napisano
9 minut temu, mikgri91sa napisał(a):

Żona by oszalała jak bym jej takiego sprawił … masz awd? 

 

Nie FWD, kolega @zinger ma AWD jesli dobrze pamietam.

Napisano
50 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

Nie FWD, kolega @zinger ma AWD jesli dobrze pamietam.

Mam, na śniegu, szczegolnie w trybie snow daje rade no i nie zrywa na starcie jak fwd.

Po roku nadal polecam.

Napisano
5 godzin temu, mikgri91sa napisał(a):

Orientujecie się właśnie czy na ev6 2023 rocznik , zakładając że auto sprzedawane jest przez autoryzowany salon Kia mogę wziąć dotacje na elektryka ?  

Na to pytanie nikt Ci nie odpowie dopóki nie pojawią się oficjalne informacje na stronach gov.pl

Napisano
2 godziny temu, mikgri91sa napisał(a):

A właśnie pytanie z kategorii hev… żonie podoba się Tucson i sportage, w budżecie są 2023 1.6tgdi hev , jakieś rady opinie ? 
ja podchodzę do tego w sposób następujący dct automat tgdi po paru latach koszty serwisu duże a dla mnie auta nie za specjalnie bo ani szybkie mimo 230km ani oszczędne , plus chyba 4x4 realizowany mechanicznie więc serwis napędu dochodzi. 

 

HEV ma 6 biegowy automat hydrauliczny. MHEV ma 7 biegowy dwusprzęgłowy. 

Napisano
22 godziny temu, wujek napisał(a):

Nie każdy jest cyganem żeby pół domu zabierać ze sobą. W EU zachodniej znakomita większość aut rodzinnych to klasa B.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Osobiście z poznanych mi osób z tej EU zachodniej nikt nie posiada auta klasy B jako rodzinnego. Drugie czy trzecie na miasto to owszem. 

Napisano
3 godziny temu, Rado_ napisał(a):

Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Osobiście z poznanych mi osób z tej EU zachodniej nikt nie posiada auta klasy B jako rodzinnego. Drugie czy trzecie na miasto to owszem. 

Wąskie uliczki w miastach, większe podatki za większe auta. No i oglądam czym tam ludzie jezdza. Najlepiej w EU sprzedaje się Sandero, Golf, Clio p 208 etc. Raczej małe auta. Zakładam, ze normalna rodzina na weekend może pojechać gdzieś autem klasy B albo jakimś Yaris Cross. Zwłaszcza, ze one są duże. W krajach na dorobku jak w PL auto to status. Jeżdżą Passatem kombi bo a nóż może się bagażnik przydać 3x w roku.

 

Twoim Clio bez problemu w 4 osoby z malym bagazem možná jechac. Tak samo Renault 5. A wiadomo gdzieś dalej lepiej czymś większym.

Napisano
W dniu 23.01.2025 o 22:12, slawekw napisał(a):

Patrząc tylko na sposób użytkowania szukałbym jakiegoś fajnego PHEV z zasięgiem elektrycznym 50-100 km.

Ale uwzględniając resztę - elektryk wydaje się niegłupim pomysłem. Tylko że ja osobiście z elektryków uznaję w zasadzie tylko Teslę, więc ciężko mi coś innego doradzić. A tutaj budżet może być ograniczeniem.

Po co mu źle życzysz? 😬

Napisano
W dniu 23.01.2025 o 18:47, mikgri91sa napisał(a):

Dziękuję serdecznie za pomoc oraz udzielone rady. 

Dobrze kombinujesz, bierz EV i nawet już nie myśl o innym kierunku. 
To EV3 to porównaj do EV6 (póki jeszcze są w promocyjnych cenach), bo ceny podobne, a to zupełnie różne auta. 


Ogólnie mocno przeanalizuj rynek i wybierz co odpowiada 👍

Ale weź od razu coś konkretnego z 800V, żeby się później nie męczyć ;) 

Napisano
  • Autor

Martwi mnie tylko cena auta elektrycznego i w jakim kierunku sytuacja będzie się rozwijać , cena mam na myśli utrata wartości, np Kia ev6 77kw 228km ile kosztuje dziś a ile kosztowała nowa ? Dziś na otomoto oglądałem ogłoszenie skody enyaq coupé 80 2023 rok z tego co pamiętam , 15k przebiegu, auto prodemonstracyjne sprzedawane przez salon , 139 tys zł , cena w dniu sprzedaży 299 tys zł.
Skąd takie utraty wartości ? Przez dotacje tylko? Różnica na paliwie i serwisie względem auta spalinowego po 5 latach zniknie w momencie sprzedaży samochodu.  

Napisano
Godzinę temu, mikgri91sa napisał(a):

Martwi mnie tylko cena auta elektrycznego i w jakim kierunku sytuacja będzie się rozwijać , cena mam na myśli utrata wartości, np Kia ev6 77kw 228km ile kosztuje dziś a ile kosztowała nowa ? Dziś na otomoto oglądałem ogłoszenie skody enyaq coupé 80 2023 rok z tego co pamiętam , 15k przebiegu, auto prodemonstracyjne sprzedawane przez salon , 139 tys zł , cena w dniu sprzedaży 299 tys zł.
Skąd takie utraty wartości ? Przez dotacje tylko? Różnica na paliwie i serwisie względem auta spalinowego po 5 latach zniknie w momencie sprzedaży samochodu.  

 

musisz kupic ten za 139, spadnie max do 50k w rok

Napisano
1 godzinę temu, mikgri91sa napisał(a):

Martwi mnie tylko cena auta elektrycznego i w jakim kierunku sytuacja będzie się rozwijać , cena mam na myśli utrata wartości, np Kia ev6 77kw 228km ile kosztuje dziś a ile kosztowała nowa ? Dziś na otomoto oglądałem ogłoszenie skody enyaq coupé 80 2023 rok z tego co pamiętam , 15k przebiegu, auto prodemonstracyjne sprzedawane przez salon , 139 tys zł , cena w dniu sprzedaży 299 tys zł.
Skąd takie utraty wartości ? Przez dotacje tylko? Różnica na paliwie i serwisie względem auta spalinowego po 5 latach zniknie w momencie sprzedaży samochodu.  

Obecne 2-3 latki były sprzedawane w peaku po-covidowym, kiedy były absurdalne ceny (ogólnie, nie tylko ev) a ludzie i tak kupowali, bo były problemy z dostępnością. Do tego minął szal na elektryki i efekt jest taki, że producenci musieli zejść na ziemię z cena nowych, przez co używki też musiały potanieć.

Edytowane przez zinger

Napisano
8 godzin temu, wujek napisał(a):

Twoim Clio bez problemu w 4 osoby z malym bagazem možná jechac. Tak samo Renault 5. A wiadomo gdzieś dalej lepiej czymś większym.

Mozna, ale po co jeżeli masz do tego większe auto? Nikt nieniw kupuje tego jako jedyne rodzinne auto w domu.

Napisano
7 godzin temu, Rado_ napisał(a):

Mozna, ale po co jeżeli masz do tego większe auto? Nikt nieniw kupuje tego jako jedyne rodzinne auto w domu.

Większego elektryka za 140k nie ma.

Napisano
2 godziny temu, wujek napisał(a):

Większego elektryka za 140k nie ma.

A musi być elektryk? Skuter będzie tanszy;]

Napisano
19 minut temu, Rado_ napisał(a):

A musi być elektryk? Skuter będzie tanszy;]

Nie musi ale jak ma być elektryk to trzeba iść na kompromis.

Napisano
3 minuty temu, wujek napisał(a):

Nie musi ale jak ma być elektryk to trzeba iść na kompromis.

Nigdzie musi. Ktoś zmusza? Wyobrażasz sobie taką sytuację, że kupujesz to male reno zamiast choćby auta kompaktowego i jedzisz 4 osobową rodziną w podróże z bagażami? Oczywiście da się, tylko ja się pytam jaki to ma sens, szczególnie, że to auto nie jest tanie. Już lepiej kupić Captura, czy Symbiza w hybrydzie.

Napisano
1 godzinę temu, Rado_ napisał(a):

Nigdzie musi. Ktoś zmusza? Wyobrażasz sobie taką sytuację, że kupujesz to male reno zamiast choćby auta kompaktowego i jedzisz 4 osobową rodziną w podróże z bagażami? Oczywiście da się, tylko ja się pytam jaki to ma sens, szczególnie, że to auto nie jest tanie. Już lepiej kupić Captura, czy Symbiza w hybrydzie.

Jeżdzę po mieście. Na wakacje lecę albo wypożyczam coś większego. Osobiście wziąłbym wypasioną Skodę Scalę 1.5 TSI z DSG i miałbym auto uniwersalne. 

Napisano
4 minuty temu, wujek napisał(a):

Jeżdzę po mieście. Na wakacje lecę albo wypożyczam coś większego. Osobiście wziąłbym wypasioną Skodę Scalę 1.5 TSI z DSG i miałbym auto uniwersalne. 

Każdemu wg potrzeb. Rozumiem, że ktoś na siłę chciałby EV, ale nie stać go na auto rodzinne, więc kupi leapmotor i jak za dawnych czasów Maluchem, wybierze się z Gdańska do Zakopanego z rodziną i psem;] Co kto lubi.

Tez tak z rodzicami jeździłem, ale wyboru nie było.

Napisano
W dniu 24.01.2025 o 17:32, PawelWaw napisał(a):

 

to nie fiat

Przez 16 lat we fiacie żony popsuł się tylko alternator i dwa razy wydech :ok:

Napisano
14 minut temu, maras77 napisał(a):

Przez 16 lat we fiacie żony popsuł się tylko alternator i dwa razy wydech :ok:

Poważnie myślisz, że nikt z Nas nie miał nigdy Fiata ?

Napisano
5 godzin temu, HanYs napisał(a):

Poważnie myślisz, że nikt z Nas nie miał nigdy Fiata ?


napewno nie przez 16 lat ;l

Napisano
Godzinę temu, PawelWaw napisał(a):


napewno nie przez 16 lat ;l

 

Tylko ten Fiat przez 16 lat zrobil taki przebieg co wiekszosc nakreci w 2-3 lata max ;)

 

Napisano
W dniu 25.01.2025 o 09:57, format napisał(a):

 

900 :hehe:

 

To netto? Prawie jak w Jaguarze.

;l

 

 

Napisano
W dniu 25.01.2025 o 14:02, grogi napisał(a):

Rotfl... 

 

Wujek lata tanimi liniami z biletami za 10zł to się nauczył pakować do kabinówki o wymiarach kartki A4.

;l

 

 

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

Wujek lata tanimi liniami z biletami za 10zł to się nauczył pakować do kabinówki o wymiarach kartki A4.

;l

 

 

 

To jest akurat bardzo sluszan koncepcja :ok:

Jak lecimy na wakacje samolotem, to zona sie potrafi bez problemu spakowac w bagaz podreczny na 2 tygodnie.

Jak jedziemy autem to jest zawalony caly bagaznik az pod rolete, a na powrocie to jeszcze trzeba upychac na siedzeniach z tylu :hehe:

Na szczescie urloip autem to u nas raczej wyjatek od reguly.

Edytowane przez Maciej__

Napisano
42 minuty temu, Maciej__ napisał(a):

To jest akurat bardzo sluszan koncepcja :ok:

Jak lecimy na wakacje samolotem, to zona sie potrafi bez problemu spakowac w bagaz podreczny na 2 tygodnie.

Jak jedziemy autem to jest zawalony caly bagaznik az pod rolete, a na powrocie to jeszcze trzeba upychac na siedzeniach z tylu :hehe:

Na szczescie urloip autem to u nas raczej wyjatek od reguly.

 

No. Ale daleko stąd do wniosku, że bagażnik w aucie niepotrzebny i klasa B wystarczy bo na wakacje autem zwykle zabiera się inny zestaw niż do samolotu. Co zresztą sam napisałeś. Moim zdaniem bagażnik w aucie jest niepotrzebny jeśli się podróżuje wyłącznie samolotem. Próba forsowania koncepcji jazdy (nawet okazjonalnie) na wakacje autem klasy B to co innego, bo pomijając problem z czterema walizkami to jeszcze mamy problem tym jak wytrzymać w czwórkę długą podróż w ciasnej kabinie.

Auto klasy B nie wystarczy, trzeba wtedy po prostu na długie podróże wybrać inny środek lokomocji.

 

 

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

No. Ale daleko stąd do wniosku, że bagażnik w aucie niepotrzebny i klasa B wystarczy bo na wakacje autem zwykle zabiera się inny zestaw niż do samolotu. Co zresztą sam napisałeś. Moim zdaniem bagażnik w aucie jest niepotrzebny jeśli się podróżuje wyłącznie samolotem. Próba forsowania koncepcji jazdy (nawet okazjonalnie) na wakacje autem klasy B to co innego, bo pomijając problem z czterema walizkami to jeszcze mamy problem tym jak wytrzymać w czwórkę długą podróż w ciasnej kabinie.

Auto klasy B nie wystarczy, trzeba wtedy po prostu na długie podróże wybrać inny środek lokomocji.

 

 

 

Wszystko jest wzgledne ;) Jak ktos jezdzi na codzien duzym SUVem klasy premium to sie na pewno umeczy.

Ale przesiadka z 15letniego kompakta raczej nie bedzie szokiem, wspolczesne auta klasy B jednak znaczaco urosly.

Jak zwykle to dyskusje glownie akademickie ;]

Napisano
6 minut temu, Ryb napisał(a):

 

No. Ale daleko stąd do wniosku, że bagażnik w aucie niepotrzebny i klasa B wystarczy bo na wakacje autem zwykle zabiera się inny zestaw niż do samolotu. Co zresztą sam napisałeś. Moim zdaniem bagażnik w aucie jest niepotrzebny jeśli się podróżuje wyłącznie samolotem. Próba forsowania koncepcji jazdy (nawet okazjonalnie) na wakacje autem klasy B to co innego, bo pomijając problem z czterema walizkami to jeszcze mamy problem tym jak wytrzymać w czwórkę długą podróż w ciasnej kabinie.

Auto klasy B nie wystarczy, trzeba wtedy po prostu na długie podróże wybrać inny środek lokomocji.

 

 

 

Ja jeżdżę z rodziną 2+2 Golfem. 

Serio bagażnik starczy. A Golf nie ma jakiegoś porywającego bagażnika, szczególnie z baterią pod podłogą.

Napisano
Godzinę temu, Maciej__ napisał(a):

 

To jest akurat bardzo sluszan koncepcja :ok:

Jak lecimy na wakacje samolotem, to zona sie potrafi bez problemu spakowac w bagaz podreczny na 2 tygodnie.

Jak jedziemy autem to jest zawalony caly bagaznik az pod rolete, a na powrocie to jeszcze trzeba upychac na siedzeniach z tylu :hehe:

Na szczescie urloip autem to u nas raczej wyjatek od reguly.

 

Bagaże działają zgodnie z mechaniką gazów - wypełniają całą dostępną objętość 😄 

Jezdziłem z kolegą Chryslerem Town&Country na narty do Włoch, to tam brakowało chyba tylko jaccuzi i sauny :panic:i jak po nas przyjezdzał to trzeba było już nasze bagaże upychać 😄 

Napisano
W dniu 24.01.2025 o 11:40, PawelWaw napisał(a):

 

czytacie wymagania autora czy odpisujecie bez czytania ?

gosc robi 100 km dziennie i ma fotowoltaike.

robi TYLKO dwie trasy po 600 km w roku.

po co mu spalinowka ?

Bo ma za mało kasy na elektryka?

 

W dniu 23.01.2025 o 18:47, mikgri91sa napisał(a):

Chcieliśmy kupić Hondę hrv 2024 r, fajne auto, ekonomiczne , dużo miejsca w środku, ładne , wystarczający bagażnik, wersja advanse 131 tys plus kolor 135 tys , generalnie nie chcemy przeznaczać na auto więcej niż 140 tys zł , celujemy bardziej w auto nowe niż lepsze wyższej klasy a np 2 letnie .

bardzo fajny wybór

Trochę rozrzut z tymi przebiegami podałeś między 50 a 100km. Jakby było bliżej 100 czyli prawie 30tys rocznie to można pomyśleć o dieslu

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/skoda-octavia-selection-fl-2024-2-0tdi-115km-led-matrix-super-cena-sprawdz-ID6GB6Yz.html

 

 

Napisano
7 minut temu, kravitz napisał(a):

Ja jeżdżę z rodziną 2+2 Golfem. 

Serio bagażnik starczy. A Golf nie ma jakiegoś porywającego bagażnika, szczególnie z baterią pod podłogą.

 

No ale Golf to kompakt a nie klasa B. IMO dla większości ludzi pomysł używania auta klasy B na długie wyjazdy będzie niekomfortowy, chociaż zdaję sobie sprawę, że wszyscy pozostali będą udowadniać, że akurat nie dla nich.

:ok:

 

 

 

Napisano
7 minut temu, Filipfm napisał(a):

Bagaże działają zgodnie z mechaniką gazów - wypełniają całą dostępną objętość 😄 

Jezdziłem z kolegą Chryslerem Town&Country na narty do Włoch, to tam brakowało chyba tylko jaccuzi i sauny :panic:i jak po nas przyjezdzał to trzeba było już nasze bagaże upychać 😄 

 

Przełamałem tę teorię dopiero Rangerem. Nie udało mi się go nigdy napełnić bardziej niż do linii okien.

;]

 

 

Napisano
16 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Przełamałem tę teorię dopiero Rangerem. Nie udało mi się go nigdy napełnić bardziej niż do linii okien.

;]

 

 

 

Microcara zabieraj na pakę 😄 

Napisano
18 minut temu, Ryb napisał(a):

 

No ale Golf to kompakt a nie klasa B. IMO dla większości ludzi pomysł używania auta klasy B na długie wyjazdy będzie niekomfortowy, chociaż zdaję sobie sprawę, że wszyscy pozostali będą udowadniać, że akurat nie dla nich.

:ok:

 

 

 

 

Mam dzisiaj trochę zajęty dzień i nie chce mi sie szukać po necie danych ;)

Wydaje mi się, że taki Golf PlugIn może mieć bagażnik jak klasa B właśnie.

Tak, w klasie B będziesz miał może nieco gorsze wyciszenie, może nieco mniej miejsca w środku. Zależy tez kto ma jechać, w sensie gabaryty tych ludzi. U mnie tylko córka ma poniżej 180cm wzrostu...jeszcze ;]

A jednak dajemy radę i to bez jakiegoś dyskomfortu w tym Golfie. W bagażniku oczywiście nawalone po dach i "tetris" przed wyjazdem.

Napisano
41 minut temu, kravitz napisał(a):

 

Ja jeżdżę z rodziną 2+2 Golfem. 

Serio bagażnik starczy. A Golf nie ma jakiegoś porywającego bagażnika, szczególnie z baterią pod podłogą.

Widać masz mało genów cygańskich. Taki Polo jest wielkości kompakta z przed paru lat. Sąsiad ma GLE i mówi że się nie mieści bo bagażnik za mały. 

Napisano
1 minutę temu, Filipfm napisał(a):

Microcara zabieraj na pakę 😄 

 

Widziałem duże kampery z garażem na jakieś małe autko lub systemy sztywnego holu do holowania np. Pandy za sobą. Taki mikrosamochód sprawdziłby się do takich zastosowań idealnie.

:ok:

 

 

Napisano
15 minut temu, kravitz napisał(a):

Mam dzisiaj trochę zajęty dzień i nie chce mi sie szukać po necie danych ;)

Wydaje mi się, że taki Golf PlugIn może mieć bagażnik jak klasa B właśnie.

Tak, w klasie B będziesz miał może nieco gorsze wyciszenie, może nieco mniej miejsca w środku. Zależy tez kto ma jechać, w sensie gabaryty tych ludzi. U mnie tylko córka ma poniżej 180cm wzrostu...jeszcze ;]

A jednak dajemy radę i to bez jakiegoś dyskomfortu w tym Golfie. W bagażniku oczywiście nawalone po dach i "tetris" przed wyjazdem.

 

Ja nie twierdzę, że się nie da, tylko że komfort jest ograniczony dramatycznie. Bo jednak w małym aucie (cały czas odnoszę się do klasy B) pasażerowie są podczas podróży stłoczeni, schowków czy przestrzeni na różne podręczne drobiazgi jest mało, czasem jakaś część bagażu musi leżeć obok bo nie weszła do bagażnika, napełnienie samego bagażnika to zabawa w tetris jak pisałeś, gdy po drodze zrobi się zimniej i ktoś będzie chciał kurtkę to nawet przećwiczysz ten tetris kilka razy, przez tylną szybę nic nie widać a zawieszenie ciężko pracuje i prześwitu pod tylną osią mniej. Cztery osoby i bagaż potrafią przekroczyć dopuszczalną ładowność małego samochodu, to też wpływa negatywnie na prowadzenie, pomijając już, że im większe auto tym się na autostradach czuje lepiej. A do tego akurat w tych najmniej korzystnych okolicznościach jedzie się wiele godzin. Nie ma szans żeby nie wysiąść zmęczonym.

 

I właściwie to ja zaczynam rozumieć dlaczego niektórzy przy każdej okazji wyśmiewają dłuższe wakacyjne podróże samochodem - bo przez pryzmat doświadczeń kogoś, kto jeździ niedużym samochodem to może wyglądać mało zachęcająco. A tymczasem gdy masz wygodną kabinę z mnóstwem miejsca, wszystko co może umilić podróż pod ręką, bagaże wrzucasz luźno i bez przejmowania się miejscem a dodatkowy ciężar nie robi na aucie absolutnie żadnego wrażenia taka podróż wygląda jednak zupełnie inaczej. Ja po dojechaniu na miejsce zwykle mam jeszcze mało.

:ok:

 

Oczywiście ja nie każę nikomu się na co dzień poruszać ponadpięciometrowym kolosem żeby te 2-3 razy w roku mieć komfort na wakacjach, sam na co dzień też jeżdżę mniejszym autem przecież. Ale jeśli wakacje mają się kojarzyć z relaksem i wypoczynkiem to trudno na początku i na końcu zafundować sobie różne niedogodności. Moim zdaniem segment C to jest rozsądne minimum dla auta uniwersalnego, B to typowo miejski pojazd na krótkie dystanse i nie ma co zaklinać rzeczywistości.

:ok:

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
38 minut temu, Ryb napisał(a):

Ja nie twierdzę, że się nie da, tylko że komfort jest ograniczony dramatycznie. Bo jednak w małym aucie (cały czas odnoszę się do klasy B) pasażerowie są podczas podróży stłoczeni, schowków czy przestrzeni na różne podręczne drobiazgi jest mało, czasem jakaś część bagażu musi leżeć obok bo nie weszła do bagażnika, napełnienie samego bagażnika to zabawa w tetris jak pisałeś, gdy po drodze zrobi się zimniej i ktoś będzie chciał kurtkę to nawet przećwiczysz ten tetris kilka razy, przez tylną szybę nic nie widać a zawieszenie ciężko pracuje i prześwitu pod tylną osią mniej. Cztery osoby i bagaż potrafią przekroczyć dopuszczalną ładowność małego samochodu, to też wpływa negatywnie na prowadzenie, pomijając już, że im większe auto tym się na autostradach czuje lepiej. A do tego akurat w tych najmniej korzystnych okolicznościach jedzie się wiele godzin. Nie ma szans żeby nie wysiąść zmęczonym.

 

To co piszesz oczywiście jest w jakiejś części prawdą.

Jednak na drugiej szali masz manewry codziennie dużą lorą, a małym autem klasy B.

 

I ja wiem, że to AK i każdy wyjeżdżą 6 metrowym pickupem na raz z miejsca parkingowego w centrum handlowym, tylko że ja nie widzę na co dzień jednak tak sprawnych kierowców, a tylko takich co juz Skodą Octavią blokują alejki ;)

 

Trzymanie vana czy czego tam, bo się jedzie na wakacje 2x do roku?

 

Ja np kiedyś miałem auto klasy B. Punto. Jak przestaliśmy się mieścić, to kupiłem trumnę na dach. Wtedy była rodzina 2+1.

Mały dzieciak był jeszcze, wózek zajmował połowę bagażnika.

Napisano
5 minut temu, kravitz napisał(a):

To co piszesz oczywiście jest w jakiejś części prawdą.

Jednak na drugiej szali masz manewry codziennie dużą lorą, a małym autem klasy B.

 

Z tym się zgadzam bez dyskusji, sam nie jeżdżę tą lorą na co dzień z właśnie m.in. takich powodów.

:ok:

 

 

5 minut temu, kravitz napisał(a):

I ja wiem, że to AK i każdy wyjeżdżą 6 metrowym pickupem na raz z miejsca parkingowego w centrum handlowym, tylko że ja nie widzę na co dzień jednak tak sprawnych kierowców, a tylko takich co juz Skodą Octavią blokują alejki ;)

 

To nie tylko to. Ja sobie radzę sprawnie, dodatkowo Ranger potrafi np. sam równolegle zaparkować ale i tak jest to uciążliwe bo część miejsc jest dla Ciebie po prostu za mała a przy wąskich alejkach nawet jak wjedziesz to się zastanawiasz czy wyjedziesz jeśli naprzeciw stanie ktoś większym autem albo auta z boków będą blisko. Na wakacjach to nie ma takiego znaczenia bo po prostu parkujesz w miejscach niedostępnych dla innych korzystając z jego właściwości terenowych ale w mieście i wśród cywilizacji to nie wchodzi w rachubę, tu nie możesz sobie po prostu trawnika rozjechać.

Ja bardzo lubię tym jeździć ale nie ma co udawać, że te gabaryty są wygodne, bo nie są.

:ok:

 

 

5 minut temu, kravitz napisał(a):

Trzymanie vana czy czego tam, bo się jedzie na wakacje 2x do roku?

 

Jeśli ktoś może to polecam, takie auto zachęca do aktywnego życia, u mnie zawsze to było więcej niż 2x w roku ale z czasem zrobiły się wakacyjne przebiegi rzędu 25kkm rocznie. Ale utrzymywanie dwóch aut, płacenie dwóch polis, serwisowanie itd. okazuje się bardzo drogą zabawą.

:ok:

 

 

5 minut temu, kravitz napisał(a):

Ja np kiedyś miałem auto klasy B. Punto. Jak przestaliśmy się mieścić, to kupiłem trumnę na dach. Wtedy była rodzina 2+1.

Mały dzieciak był jeszcze, wózek zajmował połowę bagażnika.

 

 

:ok:

 

Napisano
51 minut temu, kravitz napisał(a):

Trzymanie vana czy czego tam, bo się jedzie na wakacje 2x do roku?

To ja jeszcze o wakacjach. Jeżdżenie Forkiem po wąskich uliczkach Drezna czy Norynbergii stanowiło spore wyzwanie. Nie wyobrażam sobie robić tego czymś większym.

Napisano
4 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

To ja jeszcze o wakacjach. Jeżdżenie Forkiem po wąskich uliczkach Drezna czy Norynbergii stanowiło spore wyzwanie. Nie wyobrażam sobie robić tego czymś większym.

 

Jak jeżdżę Teslą Y, to czasem przejeżdżam pewne miejsca, bo nie chcę tam parkować. Mam tak kilka razy w tygodniu, jak jadę odebrać córkę z treningu.

Parking pod halą sportową, miejsca takie, że oczywiście wjadę, ale córka niekoniecznie wejdzie do auta potem. 

To jest ogólnie upierdliwe w codziennym użyciu, a plusy oczywiście ma, ale kilka razy do roku.

 

Kto co woli.

Napisano
44 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

To ja jeszcze o wakacjach. Jeżdżenie Forkiem po wąskich uliczkach Drezna czy Norynbergii stanowiło spore wyzwanie. Nie wyobrażam sobie robić tego czymś większym.

 

Ja mam wprawę w pchaniu Rangera we włoskie, chorwackie czy greckie uliczki. Każdy zakręt trzeba robić na kilka razy i nigdy nie ma pewności czy nie będzie trzeba całej drogi odbyć w drugą stronę na wstecznym bo na końcu jednak nie przejdzie. Raz w Grecji cofałem taką uliczką chyba z 300m, aż się spociłem z wrażenia. Dlatego tak w kółko ględzę o tym Raptorze bo mi się on okrutnie podoba ale jest aż o 17cm szerszy od normalnego Rangera i jestem w stanie z głowy wymienić długą listę miejsc, gdzie się zmieściłem moim a na pewno nie zmieściłbym się czymś o kolejne 17cm szerszym. Więc pewnie na ględzeniu się skończy bo kupienie tego byłoby bez sensu.

:hehe:

 

Plusem wsiowozu jest natomiast, że niespecjalnie dbasz o lakier, są wielkie zderzaki, progi, całe auto bardziej opancerzone to i stres mniejszy. Większym zmartwieniem jest żeby komuś boku auta nie przeorać. No ale lokalesi jak widzą, że takie coś się pcha to uciekają. Nawet Włosi, którzy normalnie nie odpuszczają nigdy.

:lol:

 

 

Edytowane przez Ryb

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.