Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk

Featured Replies

Napisano
19 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Może dlatego: 

 

No tak, ekspert, ale może Cię zdziwię, bo to skakanie to zapewniła toitoia dlatego że trzeba im wskazać jakie wady się widzi na aucie, czego Pan detailer oraz pracownicy nie widzieli. 

Jeśli satysfakcjonuje cię wydanie 150k własnych środków na auto które tylko w małej części wygląda jak na dodanych zdjęciach, a mam ich duuużo wiecej, to gratuluje podejścia do tematu. Ja swoją kasę jednak szanuję.

Edytowane przez adamk

Napisano
9 minut temu, ghost2255 napisał(a):

O ile nie odbierasz Rolls-Royce ręcznie malowanego 13-to warstwowym lakierem, to zawsze znajdzie się jakaś wada lakiernicza, drobna ryska itp. To jest masówka, transportowana i przeładowywana kilkukrotnie. Za chwilę postawisz pod marketem i zdobędziesz kolejne uszkodzenia. 

To dotyczy nie tylko aut. Niektórzy każdą, najmniejszą rzecz tak kupują i oglądają. Jak się człowiek nauczy olewać takie rzeczy to życie staje się dużo prostsze.

Napisano
3 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

To dotyczy nie tylko aut. Niektórzy każdą, najmniejszą rzecz tak kupują i oglądają. Jak się człowiek nauczy olewać takie rzeczy to życie staje się dużo prostsze.

 

Ja nigdy żadnego z aut nie oglądałem przed sprzedażą i nawet na lakier nie zwracałem uwagi. Wyjątkiem był Jag mojej żony ale jak nam dali czarnego zamiast białego to trudno było nie zauważyć.

:lol:

Napisano
4 minuty temu, sherif napisał(a):

Często już tak się nie da. Same usługi online pochłaniają sporo czasu. Też chciałem ogarnąć w 15min, ale się nie dało, bo sprzedawca musi uruchomić pakiet danych i usługi (VW). Zeszło się na same logowania, piny, skanowania qr, i milion zgód :(. O mierzeniu lakieru nawet mi do głowy nie przyszło.

Szukaliśmy wcześniej jakiejś używki wiec w meganie woziłem miernik a na zakup corolli to miałem już nawet nowe opony zapakowane na odbiór i umówioną wizyte na wymianę bo nie chcieli moich opon wymienić. Jednak jak już do nowego auta podszedłem i pooglądałem to sie zastanowiłem czy mam go w aucie bo nie mogłem uwierzyć że to nowy lakier jest. 

Napisano

Taka ciekawostka co prawda dotycząca chińskich ciężarówek, ale dająca pewien obraz co się może dziać z chińskimi używkami na rynku wtórnym:

https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-chinskie-ciezarowki-za-bezcen-rosjanie-przerazeni-utrata-war,nId,22503320

 

Ma maksymalnym skrócie - prawie 70% utraty wartości w 3 lata na rynku rosyjskim. 

Napisano
9 minut temu, marcindzieg napisał(a):

To dotyczy nie tylko aut. Niektórzy każdą, najmniejszą rzecz tak kupują i oglądają. Jak się człowiek nauczy olewać takie rzeczy to życie staje się dużo prostsze.

Błagam, wtrącenia tak ( na nowej octavii miałem może z małe 3 i nie przeszkadzały)  ale jak widzisz dziury w lakierze i rysy i odbierasz to auto, to od kiedy życie staje się prostsze? Od pierwszej wizyty z autem w ASO na malowanie, na nowo, nowego auta kupionego za pełną cenę (bo negocjacje były na poziomie "może jakiś darmowy przegląd zrobimy...)? Wole go nie odebrać i kupić inne.

Napisano
17 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Ja nigdy żadnego z aut nie oglądałem przed sprzedażą i nawet na lakier nie zwracałem uwagi. Wyjątkiem był Jag mojej żony ale jak nam dali czarnego zamiast białego to trudno było nie zauważyć.

:lol:

Kupowałeś czy brałeś w leasing?

Napisano
29 minut temu, Jaruga napisał(a):

Taka ciekawostka co prawda dotycząca chińskich ciężarówek, ale dająca pewien obraz co się może dziać z chińskimi używkami na rynku wtórnym:

https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-chinskie-ciezarowki-za-bezcen-rosjanie-przerazeni-utrata-war,nId,22503320

 

Ma maksymalnym skrócie - prawie 70% utraty wartości w 3 lata na rynku rosyjskim. 

Może będzie jak z telefonami po wielu latach i wykoszeniu konkurencji z dolnych pułapów cenowych, zostaną tylko chińskie (z małym procentem innych którym uda się przetrwać) i będą za bezcen sprzedawane stare i kupowane nowe bo wyboru w niskiej cenie i tak nie będzie. 

Napisano
Godzinę temu, adamk napisał(a):

Takie auto chcieli mi wydać w salonie, lakier mierzony oryginalny ok. 80-90mikronów, na dachu więcej bo warstwa czarnego była. Chyba tylko prawe przednie drzwi na pierwszy rzut oka nie było widać żeby były z wadami, reszta jak nie dziury w lakierze to wtrącenia, jak nie wtrącenia to niedomalowania, jak nie niedomalowania to rysy ( i to np. przez całą maskę i jeszcze kokardę obok przyczepili....). Co ciekawe, chyba ta corolla zarażała bo obok stała nowa chr (już ta następna generacja) i na drzwiach na samym środku takie same wtrącenia... 

Skakaliśmy z żoną dookoła auta jak małpy i wad wyszło na 1-2strony a4 i tym samym skutecznie mi zje%ali zakup pierwszego nowego auta, a samo auto nie wyjechało z salonu.

Jeśli chodzi o ceramikę to przy zakupie była taka dodatkowa "promocja", chyba na drzwi otwarte we wrześniu 2023, że pakiet za 1000pln był w cenie. Ja akurat szukałem auta na wakacje za granica w roku następnym bo starszawa już Megana, dzielna, aczkolwiek już niepewna była. Moim zdaniem nowe toitoie powinni wydawać w ciemnej stodole i żeby jeszcze przykryta kocem była.
Jakbym miał opisać co za numery te firmy odp%^&%&lają przy sprzedaży i jak się bronią przed złymi opiniami, to się wcale nie dziwie że te złe nie trafiają do sieci.

 

Dla innych klientów toitoii mam cenną radę przed opłaceniem faktury (i jej podpisaniem bo ona zawiera klauzulę że nie wnosi się uwag co do stanu samochodu już na etapie kiedy auto stoi jeszcze na placu importera w Warszawie) aby dokładnie przeglądnąć samochód pomimo zapewnień w salonie że "co może być nie tak przecież to nowe auto".

 

2025-12-30-113728.png

Matko a po co ten cyrk? Kilka razy zaparkujesz na mieście i tak obija i obetrą. Ja zazwyczaj tylko rzucę okiem i jade. 

Napisano
Godzinę temu, adamk napisał(a):

No tak, ekspert, ale może Cię zdziwię, bo to skakanie to zapewniła toitoia dlatego że trzeba im wskazać jakie wady się widzi na aucie, czego Pan detailer oraz pracownicy nie widzieli. 

Jeśli satysfakcjonuje cię wydanie 150k własnych środków na auto które tylko w małej części wygląda jak na dodanych zdjęciach, a mam ich duuużo wiecej, to gratuluje podejścia do tematu. Ja swoją kasę jednak szanuję.

I co dali nowe auto, lakierowali? Nie odebrałeś w końcu? 

Napisano
4 minuty temu, wujek napisał(a):

Matko a po co ten cyrk? Kilka razy zaparkujesz na mieście i tak obija i obetrą. Ja zazwyczaj tylko rzucę okiem i jade. 

Może jednak pozwolisz żeby je obtarli i poobijali jak auto jest w moim posiadaniu a nie salonu.

Napisano
3 minuty temu, wujek napisał(a):

I co dali nowe auto, lakierowali? Nie odebrałeś w końcu? 

Jak niżej napisałem nie odebrałem. Kupiłem inne gdzieś indziej.

Napisano
Teraz, adamk napisał(a):

Jak niżej napisałem nie odebrałem. Kupiłem inne gdzieś indziej.

Calkiem słusznie 150k za Toyotę to juz jakieś premium będzie w biednej wersji. 

Napisano
21 minut temu, wujek napisał(a):

Calkiem słusznie 150k za Toyotę to juz jakieś premium będzie w biednej wersji. 

Poszedłem w inną strone, zamiast sie p&^%^%ić z zajebiaszczością i podejsciem toitoi, prawnik i rzecznik pomogli w zwrocie kasy za auto, opony, ubezpieczenia, rejestracje i odsetki karne i poszedłem grzecznie do skody którą mieli na stanie, opłukali, postawili pod dachem żeby sobie rzucić okiem i się przymierzyć zrobili cene ok 110 za 110 koni w automacie, i jestem zadowolony. Mi wystarcza, nic sie nie dzieje, dziur w lakierze nie ma, jest git i pali 5,5/100.

 

PS. i mogę tu sobie do was o tym napisać bo toitoia bardzo walczyła żebym tego zrobić nie mógł...

Edytowane przez adamk

Napisano
W dniu 28.12.2025 o 12:39, Ryb napisał(a):

Zatem już od 15 lat trudno nazwać go autorskim i zaprojektowanym od zera rozwiązaniem,

 

Paaanie, wszystkie auto to od ponad stu lat kopie pojazdu Karla Benza. Każdy ma koła, silnik, układ kierowniczy i hamulcowy, tak jak pierwowzór. Ale cała reszta to kopie, choćby i twórczo rozwijane i niekiedy lepsze. 

Napisano
1 minutę temu, torelek napisał(a):

 

Paaanie, wszystkie auto to od ponad stu lat kopie pojazdu Karla Benza. Każdy ma koła, silnik, układ kierowniczy i hamulcowy, tak jak pierwowzór. Ale cała reszta to kopie, choćby i twórczo rozwijane i niekiedy lepsze. 

 

Nie wiem jaki ma cel redukowanie argumentacji do absurdu. To znaczy wiem, ale nie rozumiem motywów. Nie lepiej sobie po prostu kupić chińskie auto zamiast udowadniać wszystkim wokół jakie to one są zajebiste, samemu jednak takim nie jeżdżąc?

:nie_wiem:

 

 

Napisano
4 minuty temu, Ryb napisał(a):

Nie lepiej sobie po prostu kupić chińskie auto zamiast udowadniać wszystkim wokół jakie to one są zajebiste, samemu jednak takim nie jeżdżąc?

:nie_wiem:

Bo może się okazać, że jednak zajebiste nie jest. I klops. 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Nie wiem jaki ma cel redukowanie argumentacji do absurdu. To znaczy wiem, ale nie rozumiem motywów. Nie lepiej sobie po prostu kupić chińskie auto zamiast udowadniać wszystkim wokół jakie to one są zajebiste, samemu jednak takim nie jeżdżąc?

:nie_wiem:

 

 

 

Voila.

IMG_20251230_132721.jpg

Napisano
Teraz, ghost2255 napisał(a):

Bo może się okazać, że jednak zajebiste nie jest. I klops. 

 

Obstawiam, że 90% kupujących nie przyzna się przed samym sobą do błędu i nadal będzie wszystkim wokół udowadniać jaki to był dobry wybór. Ze zdwojoną siłą - czy tego chcą czy nie. Zobacz na Teslan, oni też się w znakomitej większości nie potrafią do błędu przyznać.

;]

Napisano
Teraz, torelek napisał(a):

 

Voila.

IMG_20251230_132721.jpg

 

No i to rozumiem, przynajmniej eksperymentujesz na sobie. Szacun.

:ok:

Napisano
1 minutę temu, ghost2255 napisał(a):

Bo może się okazać, że jednak zajebiste nie jest. I klops. 

 

Jak na razie to mi się nim fajniej jeździ niż BMW 335d. Ale Omoda kupiona dla małżonki.

 

Napisano
2 minuty temu, torelek napisał(a):

 

Jak na razie to mi się nim fajniej jeździ niż BMW 335d. Ale Omoda kupiona dla małżonki.

 

Kupileś czy na firmę wzięty? Gdzieś czytałem że ściąga przy deptaniu, prawda to czy zazdrośnicy głupoty piszą? Troche tam koni chyba jest.

Napisano
3 minuty temu, torelek napisał(a):

 

Jak na razie to mi się nim fajniej jeździ niż BMW 335d. Ale Omoda kupiona dla małżonki.

 

Tylko jak dobrze kojarzę, to nie prowadzisz krucjaty aby udowodnić wszystkim że to najlepsze auto na świecie, tylko po prostu kupiłeś bo się spodobało. I nie udowadniasz, że to był najlepszy wybór na świecie. :oki:

Napisano
1 minutę temu, ghost2255 napisał(a):

Tylko jak dobrze kojarzę, to nie prowadzisz krucjaty aby udowodnić wszystkim że to najlepsze auto na świecie, tylko po prostu kupiłeś bo się spodobało. I nie udowadniasz, że to był najlepszy wybór na świecie. :oki:

 

Na razie największe krucjaty prowadzą ci, co nie mają.

:ok:

Napisano

 

5 minut temu, adamk napisał(a):

Kupileś czy na firmę wzięty? 

 

A co to za roznica, skoro w obu przypadkach trzeba za to auto zaplacic? :nie_wiem:

Napisano
Teraz, adamk napisał(a):

Kupileś czy na firmę wzięty? Gdzieś czytałem że ściąga przy deptaniu, prawda to czy zazdrośnicy głupoty piszą? Troche tam koni chyba jest.

 

Kupiony za gotówkę na osobę prywatną. Nie wyczułem żeby ściągał ale chyba tylko raz depnąłem od zera w trybie sport. Standardowo auto uruchamia się w trybie eko i nawet wtedy jest szybkie. Jeździ w zasadzie tylko na silnikach elektrycznych (o ile nie jest mocno rozładowane, to spalinowy chodzi sobie cichutko w tle i tylko ładuje akumulator). Moment ruszenia robi naprawdę wrażenie, katapulta jak moje F31. Potem trochę gorzej ale z dużym zapasem wystarczająco - to w końcu nie jest auto sportowe. Podoba mi się ten typ napędu (to jest zupełnie co innego niż typowy PHEV) i nie wykluczam, że kupię drugi egzemplarz dla siebie za jakiś czas.

Napisano
8 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Tylko jak dobrze kojarzę, to nie prowadzisz krucjaty aby udowodnić wszystkim że to najlepsze auto na świecie, tylko po prostu kupiłeś bo się spodobało. I nie udowadniasz, że to był najlepszy wybór na świecie. :oki:

 

Nie chwalę się, bo nie mogę się przyznać przed @PawelWaw, że mi się podoba jazda de facto elektrykiem :hehe: (ostatnie 400km po Wawie zrobione w 100% na prądzie ładowanym nocą z gniazdka w garażu).

Napisano
4 minuty temu, Maciej__ napisał(a):

 

 

A co to za roznica, skoro w obu przypadkach trzeba za to auto zaplacic? :nie_wiem:

Bo może chce się dowiedzieć więcej o warunkach zakupu? 

Napisano
1 godzinę temu, adamk napisał(a):

Błagam, wtrącenia tak ( na nowej octavii miałem może z małe 3 i nie przeszkadzały)  

Czyli w kolejnym kupionym aucie też znalazłeś wady lakieru? 

 

😂

Napisano
9 minut temu, torelek napisał(a):

 

Kupiony za gotówkę na osobę prywatną. ...

Wysłałem priwa. Trakcję gubi czy da się go opanować w miarę?

Napisano
1 minutę temu, adamk napisał(a):

Bo może chce się dowiedzieć więcej o warunkach zakupu? 

 

Na nowe nie dostaniesz grosz zniżki od ceny katalogowej (przynajmniej w Warszawie), możesz co najwyżej negocjować dodatki typu koła zimowe i to też poza Warszawą. Ja kupiłem demo od dealera (zarejestrowane 6 tygodni wcześniej i z przebiegiem 3000km) nieco taniej ala najważniejsze, że od ręki. Na nowe musisz czekać obecnie do maja 2026 (niektórzy sprzedawcy żeby złapać zamówienie mówią o lutym/marcu ale to nie prawda, bo auta do wszystkich idą jednym transportem).

Napisano
1 minutę temu, Danielpoz. napisał(a):

Czyli w kolejnym kupionym aucie też znalazłeś wady lakieru? 

 

😂

Tak, postanowiłem porównać jakość z toitoiową. 

Napisano
2 minuty temu, adamk napisał(a):

Tak, postanowiłem porównać jakość z toitoiową. 

Ja wybieram made in japan. Jakość doskonała😎

Napisano
2 godziny temu, adamk napisał(a):

Błagam, wtrącenia tak ( na nowej octavii miałem może z małe 3 i nie przeszkadzały)  ale jak widzisz dziury w lakierze i rysy i odbierasz to auto, to od kiedy życie staje się prostsze? Od pierwszej wizyty z autem w ASO na malowanie, na nowo, nowego auta kupionego za pełną cenę (bo negocjacje były na poziomie "może jakiś darmowy przegląd zrobimy...)? Wole go nie odebrać i kupić inne.

Ale ja nie oceniam. Nie wiem jak było. Stwierdziłem tylko fakt. Ludzie potrafią powerbank czy patelnie wybierać miesiącami.

Napisano
2 minuty temu, Danielpoz. napisał(a):

Ja wybieram made in japan. Jakość doskonała😎

No widzisz, a ja zamiast się naśmiewać pożyczę Ci abyś się z "jakością Japan" nie musiał ścierać tak jak ja musiałem.

Nie chodzi tu o to że auto wyszło jakie wyszło, kontrola jakości puściła co puściła, może to norma made in japan (nie wiem), ale podejście importera i salonu pokazało mi jak z toyotą jest naprawdę i może, jak będzie kiedyś jakaś okazja f2f, to pokażę ci jak pracownik importera potrafił ściemniać rzecznikowi, który i tak wszystkie maile miał w dyspozycji. O salonie (salonach) których ta sprawa tyczyła się nie wypowiem bo mi nie chce się robić jeszcze dłuższej epopei.

Ile tak naprawdę znaczysz dla nich jako klient doskonale mi pokazało że szeroko pojęta jakość toitoii to bujda i jak tylko mogą będą przeciągać sprawę, utrudniać a potem spróbują winą obarczyć Ciebie. Co więcej dla mnie temat powinien być rozwiązany w 2 tygodnie (tak jak mówią o tym przepisy) ale dziwne zachowania spowodowały że straciłem do nich całe zaufanie.

Rada jaką już wcześniej dałem, nie tyczy się tylko toyoty, to że zanim dasz kasę SPRAWDŹ WSZYSTKO co możesz, bo żeby ją odzyskać i "odkręcić skutki prawne" (np. rejestrację pojazdu) to pomimo przepisów i opinii prawników może być ciężko, przy czym jak ci nie zależy na szybkim jej odzyskaniu to odsetki za zwłokę są zdecydowanie lepsze niż np. na lokacie w banku :).

I jeszcze jedna rada: Urząd Skarbowy ma Cię w poopie jak potrzebujesz uzyskać korektę faktury od sprzedawcy, która przecież jest potrzebna do potwierdzenia zbycia pojazdu, wiec jeszcze raz powtarzam - SPRAWDŹ wszystko zanim zapłacisz fakturę i co gorsza jeszcze ją podpiszesz.

Napisano
4 minuty temu, adamk napisał(a):

No widzisz, a ja zamiast się naśmiewać pożyczę Ci abyś się z "jakością Japan" nie musiał ścierać tak jak ja musiałem.

Nie chodzi tu o to że auto wyszło jakie wyszło, kontrola jakości puściła co puściła, może to norma made in japan (nie wiem), ale podejście importera i salonu pokazało mi jak z toyotą jest naprawdę i może, jak będzie kiedyś jakaś okazja f2f, to pokażę ci jak pracownik importera potrafił ściemniać rzecznikowi, który i tak wszystkie maile miał w dyspozycji. O salonie (salonach) których ta sprawa tyczyła się nie wypowiem bo mi nie chce się robić jeszcze dłuższej epopei.

Ile tak naprawdę znaczysz dla nich jako klient doskonale mi pokazało że szeroko pojęta jakość toitoii to bujda i jak tylko mogą będą przeciągać sprawę, utrudniać a potem spróbują winą obarczyć Ciebie. Co więcej dla mnie temat powinien być rozwiązany w 2 tygodnie (tak jak mówią o tym przepisy) ale dziwne zachowania spowodowały że straciłem do nich całe zaufanie.

Rada jaką już wcześniej dałem, nie tyczy się tylko toyoty, to że zanim dasz kasę SPRAWDŹ WSZYSTKO co możesz, bo żeby ją odzyskać i "odkręcić skutki prawne" (np. rejestrację pojazdu) to pomimo przepisów i opinii prawników może być ciężko, przy czym jak ci nie zależy na szybkim jej odzyskaniu to odsetki za zwłokę są zdecydowanie lepsze niż np. na lokacie w banku :).

I jeszcze jedna rada: Urząd Skarbowy ma Cię w poopie jak potrzebujesz uzyskać korektę faktury od sprzedawcy, która przecież jest potrzebna do potwierdzenia zbycia pojazdu, wiec jeszcze raz powtarzam - SPRAWDŹ wszystko zanim zapłacisz fakturę i co gorsza jeszcze ją podpiszesz.

Ale co mnie to obchodzi?😱😱😱

 

Ja wybieram auta made in japan które mają super jakość. Ty jakieś budżetowe modele w których są problemy z lakierami🤣

 

Piąta sztuka (listopad 26) też pewnie będzie made in japan😎

Napisano
10 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Piąta sztuka (listopad 26) też pewnie będzie made in japan😎

Odpiszę tak samo 

Ale co mnie to obchodzi? :)

 

Jedyne co mnie interesuje to to, że komuś się może przyda info - albo może nikomu bo tu to tylko ja prawie dałem się naciąć na budżetowy model made in japan, reszta userów zapewne tylko HIFI DVD  HAJENT KLASS made in japan kupuje.

 

Napisano
54 minuty temu, adamk napisał(a):

bo tu to tylko ja prawie dałem się naciąć na budżetowy model made in japan

Corolla nie jest "made in Japan". 

Napisano
Godzinę temu, adamk napisał(a):

Odpiszę tak samo 

Ale co mnie to obchodzi? :)

 

Jedyne co mnie interesuje to to, że komuś się może przyda info - albo może nikomu bo tu to tylko ja prawie dałem się naciąć na budżetowy model made in japan, reszta userów zapewne tylko HIFI DVD  HAJENT KLASS made in japan kupuje.

 

Co to za auto że takie felerne?

Napisano
9 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Corolla nie jest "made in Japan". 

Racja UK to shit

Napisano
9 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Corolla nie jest "made in Japan". 

To była Corolla? To jakie made in japan🤣

Napisano
6 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

To była Corolla? To jakie made in japan🤣

Zgadza się, żadna japan na aplikacji miałem że płynie z jakiegoś wygwizdowa w UK

PS. Pewnie sie nawet nie przyznają do tego modelu.

Edytowane przez adamk

Napisano
15 minut temu, adamk napisał(a):

PS. Pewnie sie nawet nie przyznają do tego modelu.

Pewnie nie. To przecież niszowy model. 

 

 

Zrzut ekranu 2025-12-30 o 16.30.38.png

Napisano
6 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Pewnie nie. To przecież niszowy model. 

 

 

Nie było mnie tu dłuższa chwilę i zdazyłem zapomnieć że to "skrazmforum" ale sobie powoli przypominam.

Edytowane przez adamk

Napisano
4 godziny temu, Ryb napisał(a):

Ja nigdy żadnego z aut nie oglądałem przed sprzedażą i nawet na lakier nie zwracałem uwagi.

A przed zakupem? :cfaniak:

;l

Napisano
4 godziny temu, adamk napisał(a):

PS. i mogę tu sobie do was o tym napisać bo toitoia bardzo walczyła żebym tego zrobić nie mógł...

No to wszystko jasne, widać wszyscy co nie dadzą złego słowa o Toyocie powiedzieć maja z nią podpisane odpowiednie umowy 😄

 

Napisano
25 minut temu, zenek111 napisał(a):

No to wszystko jasne, widać wszyscy co nie dadzą złego słowa o Toyocie powiedzieć maja z nią podpisane odpowiednie umowy 😄

 

Umowy może tak, ci co mają podpisane "porozumienia" to raczej milczą :).

Jeśli by tak było, pomijając żarty, to takie zapisy w "porozumieniach" nie mają mocy prawnej. Nawet jeśli zostanie podpisane "porozumienie" ograniczające prawa konsumenta np. w ramach wypowiedzi odnośnie zaistniałych okoliczności odstąpienia od umowy, zapisy takie są uznawane za nie ważne. Żadna ze stron nie może uzależniać zwrotu środków po odstąpieniu od umowy, od podpisywania jakichkolwiek "porozumień". W takich przypadkach, jeśli firma uchyla się od zwrotu środków po prawidłowo przeprowadzonym odstąpieniu od umowy, konsument ma prawo do otrzymania ustawowo ustalonych odsetek za zwłokę. :)

 

Napisano
Godzinę temu, zenek111 napisał(a):

No to wszystko jasne, widać wszyscy co nie dadzą złego słowa o Toyocie powiedzieć maja z nią podpisane odpowiednie umowy 😄

 

Ja mam😎. Kasa leci gruba a jak u Ciebie?

Napisano
6 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Ja mam😎. Kasa leci gruba a jak u Ciebie?

Ino pozazdroscic

Napisano
4 godziny temu, ghost2255 napisał(a):

Corolla nie jest "made in Japan". 

 

Trochę słabo że nie są w stanie utrzymać kontroli jakości w swoich fabrykach, szczególnie że top management w UK jak w większości azjatyckich firm też pewnie jest japoński.

 

Kiedyś fanboje innych marek cisneli bekę z grupy VAG że trzeba doktoryzować się z kodów silnika przed zakupem a tu proszę- chcesz kupić Toyotę to musisz zweryfikować miejsce produkcji.

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.