Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mini-sonda - światła przez cały rok

Featured Replies

Napisano

> Największa bzdura jaką na ten temat przeczytałem

Toksyczność - nie.

Wielkość emisji - tak.

> Że też macie siłę kłócić się o to samo 2 razy do roku

Też mnie to zastanawia...

Napisano

> Po raz kolejny okazało się, że:

> - naród ciemny czytać nie umie.

> NIGDZIE nie napisałem, że neguję istotę włączania świateł poza

> okresem od zmierzchu do świtu. Napisałem WYRAŹNIE, że uważam za

> IDIOTYZM włączanie świateł w słoneczny, letni dzień, w obszarze

> zabudowanym, gdyż NIJAK NIE PODNOSI BEZPIECZEŃSTWA podróżowanie

> z włączonymi światłami w strumieniu pojazdów.

wszystko ok... ale obszar zabudowany nie ogranicza sie do stania w korku - jechalem po osiedlowej uliczce pod slonce, z przeciwka (granica terenu z duza iloscia drzew) jechala dosc szybko primera bez swiatel - gdybym skrecal w lewo moglbym jej nie zauwazyc dostatecznie szybko - nawyk wlaczania swiatel latwiej w ludziach wyrobic niz nawyk jezdzenia po drogach osiedlowych z predkoscia mniejsza niz 90...

co do jazdy w korku oraz zarzutow pod adresem rodakow - pelna zgoda zeby.GIF

Napisano

> jakiś tekst

> Tu masz linka do wykresu pokazującego jak zmienia się moc w funkcji

> świateł drogowych i wycieraczek. Spadek jest w granicach 1-2 KM.

Ja na tym wykresie nie widzę funkcji świateł drogowych i wycieraczek, tylko funkcję czasu. Może ktoś zapomniał czegoś jeszcze oznaczyć? 270751858-jezyk.gif

> Nie wiem jaką moc ma silnik pracujący na biegu jałowym, ale

> wydaje się, że jest niewielka i obciązenie go dodatkowym 1 KM

> może ilość spalin o kilkanaście procent.

crazy.gif

Napisano

> Widzisz. Twoja wypowiedź charakteryzuje Twoją postawe - upartość i

> odporność na argumenty innych.

Ja to samo mógłbym powiedzieć o wielu przeciwnikach biglaugh.gif

Napisano

> Też mnie to zastanawia...

Nuuda Panie, nuuda. Kolejny temat ogórkowy. I zawsze się kłócą 270751858-jezyk.gif

ziew.gif

Napisano

I uprzedzając komentarze w stylu Sibuiego zlosnik.gif - jeżdżę normalnie. Światła mam włączone po to, żeby być bardziej widocznym dla innych użytkowników drogi - także starszych ludzi na poboczu, którzy widzą świat jak przez dno butelki od piwa i dzieci, które na te światłą jedna lepiej reagują, niż na samochód nieoświetlony.

I jazda "na światłąch" w żaden posób nie daje mi większego poczucia bezpieczeństwa własnego ani nie uprawnia do ostrzejszej jazdy.

Napisano

Panowie,

Po pierwsze ciekawy jestem czy ci wszyscy zwolennicy jazdy na światłach cały rok, maja ustawione dobrze reflektory. Jedzie taki za tobą i oświetla ci podsufitkę, no i oczywiście jeszcze halogeny, że by było bardziej szpanersko. Druga sprawa, przepisy jasno określają kiedy na światłach trzeba jeździć. Jezeli ktoś ma problemy z interpretacją można się poradzić policjanta. Są to zasady jasno określone i zapewniające bezpieczeństwo w zakresie dopuszczalnych prędkości na polskich drogach. Jeżeli ktoś grzeje jak opętany to czemu się dziwi, że zbyt późno spostrzega inny samochód. To tak jakby wariat latał z nożem po mieście a policja kazałaby wszystkim zakładać zbroje, żeby było bezpiecznie.

Palmy światła wtedy kiedy trzeba (kiedy przepisy nakazują).

Zdejmijmy nogę z gazu kiedy trzeba - naprawdę wtedy lepiej widać innych użytkowników drogi.

Więcej wyobraźni za kierownicą...

Bo jak tego nie zrobimy to być może niedługo trzeba będzie wprowadzić taki zwyczaj jak z początków motoryzacji kiedy przed "automobilem" biegł człowiek z lampką i dzwonkiem

Pozdrawiam

Napisano

> kiedys bylem za, jezdzilem caly rok, i co? i palant wyjechal mi przed

> sam przod, dobrze ze pobocze szerokie bylo.

Czyli jak Ci ktoś wyjedzie na Twoim "zielonym", to od tej pory sam będziesz innym tak wyjeżdżał...? cfaniaczek.gif

Pozdr. P.

Napisano

> Jako motocyklista jestem zobowiązany używać świateł mijania cały rok,

> a nawet gdyby tak nie było, to i tak jeździłbym na światłach na

> okrągło. W słoneczne dni załączam nawet długie.

angryfire.gif

> W dzień nie

> oślepiam nikogo,

...nie, w ogóle... crazy.gif

> a jako kierowca samochodu (też takim pojazdem

> jeżdżę) wiem, że motocyklistę na światłach mijania widać gorzej,

> a co po niektórym zdarza się nawet taki motocykl przeoczyć.

A czym się rózni długie światło w moto, od tego w aucie..? hmm.gif Często spotykam takich "nadgorliwych" motonitów, na długich. W ramach akcji uświadamiającej - rewanżuje się im swoimi "długimi". Moze zrozumieją, ze dalekosiężne światła drogowe powodują oślepianie nawet w słoneczny dzień.

P.

Napisano

nie ma co, merytoryka na calego pad.gif "polactwo", "glupki", "analfabeci"

slabiutko, wstydz sie no.gif

Napisano

> nie ma co, merytoryka na calego "polactwo", "glupki", "analfabeci"

Jeśli już, to RETORYKA. :->

> slabiutko, wstydz sie

Ale co, mam Ci kadzić, że jest fajnie ?

To napisz, co chcesz usłyszeć, to ja Ci to napiszę.

No problem.

Ja dobry człowiek jestem.

Napisano

> nie ma co, merytoryka na calego "polactwo", "glupki", "analfabeci"

I jeszcze jedno, "merytoryku".

Poproszę o cytat, gdzie użyłem sformułowania:

"głupki"

oraz

"analfabeci"

Czy jednak czytanie ze zrozumieniem nie jest także Twoją mocną stroną ?

Napisano

> I jeszcze jedno, "merytoryku".

> Poproszę o cytat, gdzie użyłem sformułowania:

> "głupki"

> oraz

> "analfabeci"

> Czy jednak czytanie ze zrozumieniem nie jest także Twoją mocną stroną

> ?

"retoryka", mistrzu

edit

ps. EOT - nie ma sensu

Napisano

> "retoryka", mistrzu

Napisałeś merytoryka

> edit

> ps. EOT - nie ma sensu

Nie no, dlaczego, przed sekundą wykazałeś, że jednak nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

Jak rozumiem składasz broń, bo nie jesteś w stanie

a) zrozumieć tego co napisałem - czyli czytanie w ogóle, nawet po literce odpada.

b) wskazać, że jednak NAPISAŁEM to, co powiedziałeś ("analfabeci" oraz "głupki")

c) przyznać się, że usiłujesz jak koledzy z pis manipulować moją wypowiedź dla swoich określonych celów.

d) przynajmniej napisać, że to "skrót myślowy".

Napisano

> Napisałeś merytoryka

> Nie no, dlaczego, przed sekundą wykazałeś, że jednak nie umiesz

> czytać ze zrozumieniem.

> Jak rozumiem składasz broń, bo nie jesteś w stanie

> a) zrozumieć tego co napisałem - czyli czytanie w ogóle, nawet po

> literce odpada.

> b) wskazać, że jednak NAPISAŁEM to, co powiedziałeś ("analfabeci"

> oraz "głupki")

> c) przyznać się, że usiłujesz jak koledzy z pis manipulować moją

> wypowiedź dla swoich określonych celów.

> d) przynajmniej napisać, że to "skrót myślowy".

uszanuj EOT i mysl sobie co chcesz smile.gif nie szanujesz rozmowcow wiec spodziewaj sie tego samego

ponowny, ostateczny EOT

Napisano

> uszanuj EOT i mysl sobie co chcesz nie szanujesz rozmowcow wiec

> spodziewaj sie tego samego

> ponowny, ostateczny EOT

Hmmm...

Nie szanuję mówisz...

Jeśli Kali nie zgadzać się ze zdaniem Sibui'a i obrzucać go błotem to być OK, jeżeli Sibui TYLKO nie zgadzać się ze zdaniem większości, to to być "brak szacunku dla rozmówców"...

OK, poniał.

Napisano
  • Autor

słuszne argumenty padły już w tej dyskusji wielokrotnie...

Napisano

Większość kierowców jeździ "ile fabryka dała" a podnosi "bezpieczeństwo" jeżdżąc na światłach cały rok. Niby słusznie. Łatwiej zauważyć auto pędzące 160 w mieście gdy ma zapalone światła biglaugh.gif.

Jakie to rozsądne. cfaniaczek.gif

Hasło - bzdurą jest zapalać światła w słonecny dzień zostanie zakrakane przez bezpiecznych kierowców. Hasło - noga z gazu też. Przeca bezpieczny jestem bo zapalam świeczki a szybko jeżdżę i będę jeździł. Schumacher to przy mnie betka,

Napisano

TAK - Zdecydowanie. Wszystkie 'za' zostały już chyba wymienione, zatem dodaję swój głos waytogo.gif

Napisano

> Ja na tym wykresie nie widzę funkcji świateł drogowych i wycieraczek,

> tylko funkcję czasu. Może ktoś zapomniał czegoś jeszcze

> oznaczyć?

ok.gif

On/off świateł drogowych jest parametrem. Tak czy siak 2 KM w plecy.

Napisano

> On/off świateł drogowych jest parametrem. Tak czy siak 2 KM w plecy.

Nie oglądałem wykresu, ale 2 KM, to ok. 1,47 kW - aż tak mocne są żarówki w światłach...? hmm.gif

Napisano

Wtrace sie w dyskusje jezdze caly rok na swiatlach niezaleznie od tego jaki mialem samochod tak robilem nawet jezdzac PF125 z 1976 roku...

jakos mu to nie szkodzilo... i wiem, ze jestem widoczny dzieki temu a co do nieuzywania, mialem kilka przypadkow przez tych pare lat ze wlasnie dlatego ze kierownik z przeciwka mial swiatla nie zabralem sie za wyprzedzanie dotyczy to zwlaszcza gór, jazdy wczesnym rankiem kiedy soneczko jest nisko i ladnie jedzie po oczach i popoludnia tez przy pieknym ale nisko juz siedzacym sloncu.

I oczywiscie w ciemniejszych lasach.

Gdzie w ubieglym roku widzialem jak sie kolo przede mna wzial za wyprzedzanie i z naprzeciwka jechalo sejczento w kolorze, ktory idealnie sie zlal z tlem widzialem ze kolesiom nieduzo brakuje zeby sie pukneli centralnie. Wystarczylo zeby to sejczento mialo wlaczone swiatla problemu by nie bylo i jedna niebezpieczna sytuacja mniej...

a co do spalania nie wiem czy jest jakakolwiek roznica pewnie jest... Ale i tak spalanie dla mojego kiosku miesci sie w normach jakie przewidzial producent i w w znikomym stopniu zalezy od tego czy jade na swiatlach czy nie...

Koledzy tu jeszcze poruszali problem pieszych i rowerzystow poza miastem ze kontrast itd a ile procentowo jadac w trasie spotykasz rowerzystow i pieszych? Czy jak polecisz z nimi na czolowke to masz wieksze szanse ominac rowerzyste lub pieszego czy jadacy z naprzeciwka samochod?

Wiem, ze wprowadzenie obowiazku jazdy na swiatlach przez caly rok jest pod publiczke i ze jest tematem zastepczym w celu ukrycia braku budowy drog i nieudolnosci naszej wladzy ale przyczynia sie do wzrostu widzialnosci pojazdow zwlaszcza na naszych kretych dziurawych drogach...

pozdr.

M.

Napisano

> Większość kierowców jeździ "ile fabryka dała" a podnosi

> "bezpieczeństwo" jeżdżąc na światłach cały rok. Niby słusznie.

> Łatwiej zauważyć auto pędzące 160 w mieście gdy ma zapalone

> światła .

> Jakie to rozsądne.

> Hasło - bzdurą jest zapalać światła w słonecny dzień zostanie

> zakrakane przez bezpiecznych kierowców. Hasło - noga z gazu też.

> Przeca bezpieczny jestem bo zapalam świeczki a szybko jeżdżę i

> będę jeździł. Schumacher to przy mnie betka,

dlaczego zakladasz (zakladacie) ze wlaczenie swiatel=szybka (szybsza) jazda?

w sobote smignalem sobie do torunia - z obserwacji wyszlo mi, ze na swiatlach czesciej jeszcza auta male i jadace w maire przepisowo typu sei, matiz, uno, itp. z tymi szybszymi (najczesciej klasa passata) jest chyba najgorzej. te najlepsze (np. a8) z reguly tez juz maja swiatla.

aha, w slonczeny dzien swiatla tez sa bardzo przydatne. nawet moja dziewczyna pare razy stwierdzila ze nie widziala goscia z naprzeciwka (oczywiscie w pewnej odleglosci byl juz widoczny, ale duzo, duzo blizej). zwlaszcza w lasach i jesli przy drodze rosna drzewa. fajnie widac roznice jak na dlugiej prostej z naprzeciwka jedzie jeden samochod na swiatlach, a drugi bez..

pozdro

fosfor

Napisano

> dlaczego zakladasz (zakladacie) ze wlaczenie swiatel=szybka (szybsza)

> jazda?

bo brakuje sensownych argumentow, a cos napisac trzeba zlosnik.gif

Napisano

Ja na swiatlach jezdze caly rok, niezaleznie od pogody oraz warunkow atmosferycznych....

Jazda na swiatlach to przede wszystkim wieksze bezpieczenstwo.

Pozdrawiam smile.gif

Napisano

> "Włączyłem światła - jestem bezpieczny - nie zapinam pasów"

> "Włączyłem światła - jestem bezpieczny - zapierd.lam aż się kurzy"

> "Włączyłem światła - jestem bezpieczny - nic mi się nie stanie"

i dlatego nie nalezy zapalać świateł? icon_rolleyes.gifzlosnik.gif

To może podobna "zabawa" odnośnie używania świateł w nocy, co?

"Nie używam świateł w nocy, bo - mogę oslepić kierowców i przechodniów i spowoduję wypadek"

"Nie używam świateł w nocy, bo - jestem bezpieczny, wszystko widzę doskonale"

"Nie używam świateł w nocy, bo - a nuż się popsują" ( to odnośnie tego 75 letniego dziadka)

Napisano

> Więc tak mi się dzisiaj nasunęła myśl że ciekaw jestem ilu z Nas

> jeździ przez cały rok na światłach?

Jezdze na swiatlach caly rok bo

1. wsiadajac do auta zawadzam kolanem o wlacznik i zapominam wylaczyc,

2. nie musze pamietac o zmierzchu

3. nie musze zauwazac ze pada deszcz,

4. nie wiem co oznacza - dostateczna widocznosc

5. nie jest to niezgodne z prawem,

6. bo tak mi sie podoba, o!

Napisano

Ja też światła odruchowo włączam przez cały rok...wiec jestem jak najbardziej za wprowadzeniem nakazu jazdy na nich przez cały rok. Na pewno nikomu to nie zaszkodzi waytogo.gif

Napisano

> Widzisz. Twoja wypowiedź charakteryzuje Twoją postawe - upartość i

> odporność na argumenty innych. Widzisz w jeździe na światłach

> same zalety i żadnych wad.

Niezłe. Ciekawe gdzie to wyczytałeś - tak samo, jak na tym przedstawionym wykresie? z_lol1.gif

Napisano

> Więc tak mi się dzisiaj nasunęła myśl że ciekaw jestem ilu z Nas

> jeździ przez cały rok na światłach? Jeśli jeździcie lub nie to

> ciekaw jestem dlaczego (zwłaszcza jeśli chodzi o tych co "są na

> nie"). Ja jeżdzę cały rok na światłach mijania i powiem wam że

> uważam że powinni wprowadzić przepis nakazujący takie

> postępowanie. Myślę że znacznie by to poprawiło bezpieczeństwo

> na Polskich drogach (o ile możemy to nazwać drogami)

Ja się tez podpisuje pod tym aby jeżdzić cały rok na światłach.Sam się przekonałem że samochód oświetlony jest lepiej widoczny i jest to niezaprzeczalny fakt.Ktoś mówił że jazda na światłach odbija się na spalaniu a co powie o jeżdzie z włączoną klimą.Nie ma powównania.Przy klimie można się przeziębić a przy włączonych światłach uniknąć wypadku.Co jest bardziej opłacalne?ŚWIATŁA panie i panowie. busted.gif

Napisano

> Większość kierowców jeździ "ile fabryka dała" a podnosi

> "bezpieczeństwo" jeżdżąc na światłach cały rok. Niby słusznie.

> Łatwiej zauważyć auto pędzące 160 w mieście gdy ma zapalone

> światła .

> Jakie to rozsądne.

> Hasło - bzdurą jest zapalać światła w słonecny dzień zostanie

> zakrakane przez bezpiecznych kierowców. Hasło - noga z gazu też.

> Przeca bezpieczny jestem bo zapalam świeczki a szybko jeżdżę i

> będę jeździł. Schumacher to przy mnie betka,

A Tobie co znowu? Pokaz mi palcem statystyki, z ktorych wynika, ze jezdzacy na swiatlach jezdza szybciej. Jezeli to sie nie uda, to pokaz gdzie w tej dyskusji ktokolwiek wypowiadajac sie na "tak" uzyl argumentu, ze moze jechac szbciej.

Wyobraznia sie przydaje, ale niekoniecznie w tym watku smirk.gif

Napisano

> Po raz kolejny okazało się, że:

> - naród ciemny czytać nie umie.

Ależ oczywiście. Tu same ciemne ludzie hehe.gif

> NIGDZIE nie napisałem, że neguję istotę włączania świateł poza

> okresem od zmierzchu do świtu.

Obawiam się, że jest nawet obowiązkiem - od dawna. Do tego całkiem

uzasadnione.

> Napisałem WYRAŹNIE, że uważam za

> IDIOTYZM włączanie świateł w słoneczny, letni dzień, w obszarze

> zabudowanym, gdyż NIJAK NIE PODNOSI BEZPIECZEŃSTWA podróżowanie

> z włączonymi światłami w strumieniu pojazdów.

Coż, masz prawo do własnego zdania, ale nie masz dowodów na poparcie

swej tezy.

> Cóż - statystyki dowodzą, że czytanie ZE ZROZUMIENIEM nie jest mocną

> stroną rodaków :-D Jak widać znajduje to potwierdzenie, choćby w

> tym wątku.

Podziel się z nami tymi statystykami i zdefiniuj 'czytanie ze zrozumieniem'.

Resztę tyrady pomijam, ponieważ nie ma związku z omawianym tematem,

a jest przykładem braku argumentów i próbą skierowania dyskusji na manowce.

Obowiązek ten jest związany właśnie z dowolnością kierowców w tym zakresie.

Przejedź się kiedys do np. Francji i zobacz ja te barany świateł używają.

Odpuść sobie te argumenty o ciemnych rodakch, ponieważ są wręcz żałosne.

Napisałem już wczesniej - dowolność w tym zakresie nie jest niczym dobrym,

ponieważ pojawia się problem swiadomości różnych osób, oraz problemy

definicyjne - co to znaczy dobra widoczność, teren zabudowany, strumień

pojazdów. Tak samo jak nie chodzi o ściganie z urzedu, mandaty i inne

podobne kwestie - światła mają się palić wtedy kiedy są potrzebne,

niezależnie od ocen indywidualnych. Ich teoretyczna niepotrzebność (szkodliwość)

została skalkulowana w tych analizach. Lepiej niech się palą w 30% niepotrzebnie,

niż w pozostałych 70% może się pojawic ich brak. Rozwiązania unijne prowadzą

do braku dowolności w tym zakresie.

Napisano

> A Tobie co znowu? Pokaz mi palcem statystyki, z ktorych wynika, ze

> jezdzacy na swiatlach jezdza szybciej. Jezeli to sie nie uda, to

> pokaz gdzie w tej dyskusji ktokolwiek wypowiadajac sie na "tak"

> uzyl argumentu, ze moze jechac szbciej.

Statystyk nie znajdzie, a argumentów takich używają osoby, które są

przeciwne używaniu świateł, wobec osób które ten obowiązek akceptują.

> Wyobraznia sie przydaje, ale niekoniecznie w tym watku

W tym tez by się wielu przydała crazy.gif

Napisano

> Statystyk nie znajdzie, a argumentów takich używają osoby, które są

> przeciwne używaniu świateł, wobec osób które ten obowiązek akceptują.

Jak nie ma innych (czytaj logicznych) argumentow to trzeba tworzyc statystki, wyniki badan, dopatrywac sie cos, czego nie ma...

Swoja droga znaczna czesc odpowiedzi na nie jest poparta argumentacja "nie bo nie", "jesli nie musze wlaczac to nie wlacze bo niby po co". I w ten sposoba mamy na drogach twardoglowych, co jezdza bez swiatel do ostatniego dozwolonego dnia (czesto z przyzwyczajenia jeszcze dluzej), w deszczu nie wlacza bo zapomna, wieczorem z oszczednosci zarowek zwlekaja ile moga sick.gif

> W tym tez by się wielu przydała

Bo wyobrazni trzeba umiec uzywac smirk.gif

Napisano

> Statystyk nie znajdzie, a argumentów takich używają osoby, które są

> przeciwne używaniu świateł, wobec osób które ten obowiązek akceptują.

Bodaj wszyscy kierowcy akceptują używanie świateł zgodnie z zapisami PRD, a to zestawienie to chyba "palce po klawiaturze" poleciały w dyskusji?

Napisano

> Bodaj wszyscy kierowcy akceptują używanie świateł zgodnie z zapisami

> PRD,

Tak? Ja mam jednak inne wrażenie.

> a to zestawienie to chyba "palce po klawiaturze" poleciały

> w dyskusji?

niewiem.gif Może jasniej? TYlko merytorycznie jesli łaska.

Napisano

> Oooo, gulik skoczył, co ?

> Chciałoby się zz-cikiem pojeździć, nie mówiąc o maniu.

Chłopczyku, gówno Cię obchodzi mój stan posiadania i na co muszę wydawać kasę. Nigdy bym nie chciał mieć ZZ'cika a jeździłem nim zanim Ty wiedziałeś o jego istnieniu.

> Żałosny jesteś, kolego.

> Żałosny.

Żałosne:

> Po raz kolejny okazało się, że:

> - naród ciemny czytać nie umie.

> NIGDZIE nie napisałem, że neguję istotę włączania świateł poza

> okresem od zmierzchu do świtu. Napisałem WYRAŹNIE, że uważam za

> IDIOTYZM włączanie świateł w słoneczny, letni dzień, w obszarze

> zabudowanym, gdyż NIJAK NIE PODNOSI BEZPIECZEŃSTWA podróżowanie

> z włączonymi światłami w strumieniu pojazdów.

Najgorzej to jak się nie wie co się samemu napisało:

>Prawda jest taka, że włączone światła mijania w biały dzień a zwłaszcza w terenie zabudowanym g. dają poza (zbyt) dobrym samopoczuciem włączającego.

Wnioski wyciągnij sobie sam.

Napisano

> Tak? Ja mam jednak inne wrażenie.

> Może jasniej? TYlko merytorycznie jesli łaska.

W swojej poprzedniej wypowiedzi zestawiłeś osoby, które są przeciwne używaniu świateł (rozumiem, że miałeś na myśli przeciwników używania świateł zawsze) do osób, które akceptują ten obowiązek.

Tylko tego obowiązku ( w rozumieniu światła zawsze) jeszcze w PL nie ma-stąd moja uwaga.

Napisano

> bo brakuje sensownych argumentow, a cos napisac trzeba

Bo koledze jak widać wyobraźni nie starcza by zobaczyć, że więcej dla bezpieczeństwa ruchu drogowego zdziała zdjęcie nogi z gazu niz zapalenie kolejnych lampek. Że mimo obowiązku jazdy na światłach w okresie zimowym spadek ilosci wypadków jest żaden i nie da się go przypisać zapalonym światłom.

Mogę bez problemu przytoczyć wypadki którym zapobiegłoby obniżenie prędkości a nie znajdzie kolega takowych którym zapalenie światła (w dzień) by zapobiegło.

Jeśli jest inaczej poproszę o takowe fakty. Jeśli nie przestańcie młócić temat.

By podnieść bezpieczeństwo drogowe wystarczy obligatoryjnie wstawić kierowcom ogranicznik prędkości do 120 km/h. Można by nawet wtedy zrezygnować z pasów bezpieczeństwa. W niedzielę na niezbyt dobrej drodze Nieporęt - Marki ok. godziny 19 (niezła widoczność) jechałem 70 km/h. Na tej drodze wyprzedziło mnie - dziesiąt autek z których każde waliło sporo powyżej 100. Światła mieli zapalone wszyscy. Skóra mi cierpła gdy omijali ludzi przy drodze slalomując między wolniejszymi autami. Nie byłoby takiej potrzeby gdyby wszyscy jechali ze stałą prędkością.

Jak to się niektórym spieszy nawet w niedzielę hmm.gif

Jak bardzo bezpieczeństwo ludzi na poboczu wzrosło z zapalonymi światłąmi hmm.gif

Napisano

> W swojej poprzedniej wypowiedzi zestawiłeś osoby, które są przeciwne

> używaniu świateł (rozumiem, że miałeś na myśli przeciwników

> używania świateł zawsze) do osób, które akceptują ten obowiązek.

> Tylko tego obowiązku ( w rozumieniu światła zawsze) jeszcze w PL nie

> ma-stąd moja uwaga.

Owszem, tylko delikatnie zapytam - o czym mu tu dyskutujemy? Fakt, że

obowiązku jeszcze nie ma, nie stoi w sprzeczności z faktem, że sporo ilość

ludzi ten obowiązek akceptuje. Tym bardziej nie stoi to w sprzeczności, że

cześć osób jest przeciwnikami takiego obowiązku. Umocowanie prawne tego

obowiązku jest w tej dyskusji niestotne.

Co ciekawsze, u ludzi którzy akceptują ten obowiązek (którego jeszcze nie ma)

widzę zdecydowanie bardziej merytoryczną argumentację (w tym mniejszą

agresywność) oraz świadomość pewnych faktów, niż wsród osób, które są

zdecydowanymi przeciwnikami tego niestniejącego na dzień dzisiejszy obowiązjku.

Wniosek jest dla mnie raczej prosty - z czysto socjologicznego punktu widzenia.

Obowiązek wprowadzić nalezy. Dlaczego - napisałem już wczesniej.

Napisano

> Bo koledze jak widać wyobraźni nie starcza by zobaczyć, że więcej dla

> bezpieczeństwa ruchu drogowego zdziała zdjęcie nogi z gazu niz

> zapalenie kolejnych lampek.

Ale co jedno z drugim ma wspolnego? boje_sie.gif

> [...]

> Mogę bez problemu przytoczyć wypadki którym zapobiegłoby obniżenie

> prędkości a nie znajdzie kolega takowych którym zapalenie

> światła (w dzień) by zapobiegło.

Ja znajde. 24 kwietnia tego roku o godzinie 13.26 zobaczylem szarego forda focusa '03 1.8 tdci, ktorego prawdopodobnie nie zobaczylbym gdyby nie mial swiatel. Dzien pochmurny, lesna droga. Takich przykladow chcesz?

> Jeśli jest inaczej poproszę o takowe fakty. Jeśli nie przestańcie

> młócić temat.

> By podnieść bezpieczeństwo drogowe wystarczy obligatoryjnie wstawić

> kierowcom ogranicznik prędkości do 120 km/h. Można by nawet

> wtedy zrezygnować z pasów bezpieczeństwa.

O masz. Po co? Jakis limit obowiazkow na 2006 rok?

> [...] Na tej drodze wyprzedziło mnie -

> dziesiąt autek z których każde waliło sporo powyżej 100. Światła

> mieli zapalone wszyscy.

Opublikuj wyniki tego badania hahaha.gif

> Skóra mi cierpła gdy omijali ludzi przy

> drodze slalomując między wolniejszymi autami. Nie byłoby takiej

> potrzeby gdyby wszyscy jechali ze stałą prędkością.

Myslisz, ze gdyby wylaczyli swiatla predkosc tez by zmiejszyli? hehe.gif

Napisano

> Bo koledze jak widać wyobraźni nie starcza by zobaczyć, że więcej dla

> bezpieczeństwa ruchu drogowego zdziała zdjęcie nogi z gazu niz

> zapalenie kolejnych lampek.

Starcza mu, starcza. Tym bardziej, że my nie dyskutujemy o zdejmowaniu

nogi z gazu, tylko o fragmencie bezpieczeństwia związanym z oświetleniem.

W związku z powyższym dywagacje w zakresie poprawienie bezpieczeństwa

nie związane z tematem można sobie darować.

Napisano

A każdy kto wie jak fajnie widać ciemnyc samochód bez świateł w piękny słoneczny dzień jadący przez las. Pojawiam się i znikam....

Napisano

> Ależ oczywiście. Tu same ciemne ludzie

> Obawiam się, że jest nawet obowiązkiem - od dawna. Do tego całkiem

> uzasadnione.

Czytanie ze zrozumieniem :-D

Pokaż mi przepis, który nakazuje używanie świateł mijania POZA okresem od zmierzchu do świtu*

* wyjąwszy "okres zimowy".

> Coż, masz prawo do własnego zdania, ale nie masz dowodów na poparcie

> swej tezy.

> Podziel się z nami tymi statystykami i zdefiniuj 'czytanie ze

> zrozumieniem'.

No to co wyżej - czytanie ze zrozumieniem.

Nie literuję, ale ROZUMIEM słowo pisane.

Patrząc na powyższe... No rozumiesz chyba :-D

Napisano

> Co ciekawsze, u ludzi którzy akceptują ten obowiązek (którego jeszcze

> nie ma)

> widzę zdecydowanie bardziej merytoryczną argumentację

Zwolennicynie nie mają żadnych argumentów, nie mówiąc juz o merytorycznych. Nie dysponują żadną statystyką potwierdzającą spadek liczby wypadków poprzez zapalenie świateł mijania (nie została żadna przytoczona w tej dyskusji). Polsługują się argumentacją zdrowo rozsądkową typu: 'samochód będzie lepiej widoczny'. Co to znaczy?? Inaczej - konkretniej. O ile i czy w ogóle spadnie liczba wypadków po włączeniu świateł? Przeciwnicymają swoje kontrargumenty:

- Piesi, rowerzyści mniej widoczni;

- Zwiększona konsumpcja paliwa;

- Zwiększona emisja C02;

- Szybsze wypalanie się żarówek;

- Motocykliści mniej widoczni.

- Osłabienie czujności kierowcy;

Pokaż mi gdzie zwolennicy jazdy na światłach mijania wykazali się 'zdecydowani bardziej merytoryczną' argumentacją.

(w tym mniejszą

> agresywność) oraz świadomość pewnych faktów, niż wsród osób, które są

> zdecydowanymi przeciwnikami tego niestniejącego na dzień dzisiejszy

> obowiązjku.

> Wniosek jest dla mnie raczej prosty - z czysto socjologicznego

> punktu widzenia.

> Obowiązek wprowadzić nalezy. Dlaczego - napisałem już wczesniej.

Z 'czysto socjologicznego punku wiedzienia' to wiesz co Hitler chciał zrobić z Żydami......... clown.gif

A tak troche z innej beczki. Może wypadałoby zacząć od 'zmuszenia' Portugalczyków, Hiszpanów, Francuzów, Niemców czy mieszkańców Wielkiej Brytanii do jazdy z włączonymi światłami chociaż przez okres zimowy. Zobaczymy o ile spadnie liczba wypadków. Wyciągniemy wnioski. I w zgodzie zadecydujemy czy jeździć cały rok czy tylko przez zime na światłach mijania, bo bez konkretnych, sprawdzonych danych poruszamy się po omacku.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.