Wrzucam aktualizację wątku.
Auto kupione.
Ale poszedłem na 'łatwiznę'. Dwóch znajomych kupiło auto od 'sprowadacza' z fejsa. Takiego większego, z większością pozytywnych opinii Byli zadowoleni więc oprócz przeglądania lokalnych ogłoszeń, wyklikałem w ichniejszym formularzu czego szukam. Podałem 3-4 auta i w sumie zapomniałem. Po dwóch tygodniach telefon, że jest takie i takie auto; gość ma do niego 40km i pytanie czy jest zainteresowanie, czy ma jechać oglądać.
Tak, jedź Pan oglądać. Pojechał, obejrzał, było wszystko ok, ale od razu gość mu powiedział, że była przygoda. Tylne prawe drzwi były przerysowane (plus kawałek błotnika). Auto było już zrobione, ale gość dał do wglądu stare drzwi Dostałem też ich foto i ok- nie było dyskwalifikacji Minus był taki, że typ kupił czarne drzwi i polakierował tylko na zewnątrz, środek został stary.
Ugadałem się z gościem na cenę, w której gratis miał ogarnąć te drzwi do opcji salonowej.... I pojechałem wczoraj prawie na Śląsk Trochę z ceny urwałem, bo 'spóźnił się' o 1,5 tygodnia i wróciłem, na szczęście na 'legalnych' blaszkach
Auto ok, tylko minimalnie tarcze biją, ale tak przy hamowaniu ze 140. Normalnie nic złego nie czuć. I.... nie działa klakson, nie wiem, może poszukam dzisiaj bezpiecznika czy cuś
Zrobiłem od razu wczoraj przegląd, jadę za chwilę zarejestrować.
Później umówię się z @kaczorek79 na olej, filtry i rozrząd
Mam nadzieję, że niespodzianek nie będzie