To ja coś może opowiem o Captivie, bo mam od 3 lat. Z rodziny 2+0, zrobiła mi się w szybkim tempie 2+2 (no wiecie, śliczna sporo młodsza żona i takie tam...) w związku z tym rozejrzelismy się za SUVem. Bałem się Captivy ze względu na opinie, ale żonie się spodobała i ..... okazała się moim jak dotąd najmniej kłopotliwym i najmniej awaryjnym autem. Mam wersję po drugim lifcie 2013+, do tego diesel 2.0 163KM znany m.in z Cruze, Orlando. Zrobiłem nim już prawie 60kkm od zakupu i nic się nie dzieje. Na dzień dobry wymieniłem 3 tuleje w zawieszeniu i 1 piastę oraz akumulator. Gdzieś tam w międzyczasie zauważyłem że tylny amorek lekko zapocony, więc wymieniłem za kwotę poniżej 400zl za parę i to wszystko. Captiva śmiga, wszystko działa, wymieniam tylko płyny i filtry. Pali sporo ale bez tragedii jak na 2tony. W mieście 9-10, w trasie 7-8. DPF wypala się systematycznie co ok. 700km, a w dbaniu o niego pomaga darmowa apka w telefonie. Zdecydowanie polecam, choć pewnie coraz trudniej znaleźć egzemplarz z salonu PL od 1 właściciela z niskim przebiegiem.