Napiszę pokrótce o co mi chodzi Przede wszystkim:
- skrzynia biegów w tym samochodzie działa w sposób nieakceptowalny. Ruszając z miejsca, po przełożeniu nogi z hamulca na gaz, trzeba poczekać 2-3 sekundy zanim cokolwiek się wydarzy (auto zaczyna się toczyć, ale zupełnie bez mocy). O ile ruszanie spod świateł jest specyficzne to wyjeżdżanie z podporządkowanej jest zwyczajnie niebezpieczne. Dodatkowo, podczas normalnego przyśpieszania - czyli gaz na ~1/3 - biegi zmieniają się jakby było ich czterdzieści i jak najszybciej chciał osiągnąć ostatni. Na plus, trzeba przyznać, że jak się już jedzie i wciśnie gaz, to w 4 na 5 przypadków ładnie zredukuje i całość jakoś się odpycha.
- ogrzewanie i linia szyby bocznych drzwi - wiem, że dziwne połączenie, ale już tłumaczę: klimatyzacja w tym modelu, który mam jest manualna i nie da się jej raz ustawić na optymalną temperaturę; albo wieje zimą albo mamy żar tropików; w efekcie trzeba co chwilę kręcić gałką. Rozwiązaniem jest uchylenie szyby, ale z uwagi na kąt łączenia linii dachu z drzwiami, tworzy się "kieszeń" przez którą do środka leci woda (akurat wczoraj mżyło jak odbierałem samochód) …i to by jeszcze było pół biedy, ale jakoś tak to zaprojektowali, że woda z dachu zawija się na uszczelce do środka kabiny i skrapla na panel drzwi, fotel i kierowcę. Efekt jest taki, że mamy mało komfortowe środowisko w którym się albo gotujemy albo wycieramy z wody.
Pozostałe to pierdoły i gdyby nie powyższe to pewnie bym nie zwrócił uwagi:
- system start stop jest na tyle inwazyjny, że gasi silnik kiedy podjeżdżam na parking i przerzucam z D na R, żeby wyrównać. Na ulicy mam wrażeniem że najchętniej by wyłączył silnik zanim dobrze się zatrzymam na skrzyżowaniu. Na plus jedynie to, że startuje w miarę sprawnie.
- audio/głośniki - niby w samochodzie są jakieś systemy trzymania pasa, informujące o oddalającym się pojeździe, doświetlanie zakrętów… ale radio (podstawowe, jak na zdjęciu gdzieś wyżej) gra tak fatalnie, że aż przeszkadza.
- system trzymania pasa - czasem działa dobrze, czasem w ogóle, czasem wyrywa kierownicę na prostej ale dziurawej drodze.
- widoczność - tutaj subiektywnie, bo jestem przyzwyczajony do Forestera który jest jak akwarium - widoczności brak, słupki zasłaniają zakręt, linia okien zasłania wszystko co jest dookoła podczas parkowania.
- kluczyk - to już w sumie półżartem - jest ogromy i zacina się przy otwieraniu (scyzoryk, trzeba podważyć i wyciągnąć grot palcem)
Na plus:
- gabarytowo to jest chyba spory samochód z dużą ilością miejsca z przodu.
- fotel jest wygodny i da się go pod siebie ustawić.
- światła są dobre, doświetlanie zakrętów działa fajnie.
- wersja którą posiadam to chyba jakaś podstawa ale ma dużo pierdół pokroju czujników parkowania czy informacji o oddalającym się pojeździe (dla tych co śpią na światłach)
- prowadzenie - jak się jeździ wolno i zbyt często nie skręca to jest nijako-pozytywne.
- środek jest… no jest; plastik fantastik, taka górna półka tandety.
W skrócie - gdyby nie skrzynia i to nieszczęsne okno to byłoby fajne auto do wożenia cementu, ale jak ktoś nie potrzebuje przestrzeni to osobiście szukałbym gdzieś indziej.
Jeździłem masą nieporównywalnie gorszych samochodów, ale czym innym jest potwierdzenie założeń a czym innym niemiłe rozczarowanie