eGolf ma już 5 lat, leasing się skończył. Trzeba go sprzedać, bo jak go zostawię, bo chyba już na dożywozie. Będzie to moim zdaniem tracić już dramatycznie na wartości.
A co do GTE, to podobna sytuacja z leasingiem. Auta na siebie nie chcę przepisać, bo będę musiał z nim kolejne 6 lat kiblować. A jak mam jdg to nie ma sensu trzymać auta, na które nic VAT czy kosztów nie odliczę
Co do samego A4, to uwiera mnie to, że jest większe. Chocby nie wiem jak zaklikać rzeczywistość, to parkowanie taką gropą jest gorsze niż kompaktem, bo miejsc na takie coś jest mniej niż na kompakta, wyjechac z ciasnego parkingu ciężej i co więcej, w moim garażu takie auto też zajmie tyle miejsca, że będzie niewygodnie.
Jednak jeśli chodzi o prowadzenie, to A4 jest bardzo "zwarte" i jedzie się nim bardzo przyjemnie. Nie masz ani trochę wrażenia że to jakaś krowa. Ładnie otula, byłem pod wrażeniem.
Tak, osiągi są zdumiewająco słabe w moim odczuciu, ale po "prądzie" takie odczucie jest. Nawet dodam, że pod salon podjechałem eGolfem, który ma tylko 136KM, a odczuwalnie przy tym A4 204KM jest zwyczajnie rakietą.
A4 na dłuższe podróże, jakiegoś elektryka mniejszego na pewno i tak będę w domu miał, aby pociskać po mieście. Nie wiem jeszcze co.
Przyznam, że ten Prius mi się cholernie spodobał i w kontekście wejścia w dorosłe życie syna za mniej więcej tyle lat, kiedy by się na Priusa leasing kończył, to może być wybór na podstawowe auto do miasta, a później do przekazania potomkowi
Dzisiaj jeszcze oglądam coś jeszcze innego, to już ostatnia próba. I być może z tej układanki wyjdzie coś czego nie planowałem.
Siedziałem wczoraj z Excelem i różnice w kosztach pomiędzy tymi trzema autami, na planowane 100kkm przebiegu nie są gigantyczne, a biorąc pod uwagę, że to i tak szacunki, te różnice mogą się jeszcze bardziej zatrzeć....ale i totalnie rozjechać