widzisz, podobnie jak kilku innych kolegów tutaj cały czas opowiadacie o jakichś konkretnych liczbach, wartościach, pieniądzach. Że jakiś przeciętny ktoś może sobie dzisiaj kupić za przeciętną pensję 0.18 sztuki samochodu osobowego, a kiedyś to mógł co najwyżej 0.11 i to jest ma być dowód na to że mnie ma być lepiej.
To jest myślenie typowe dla tego tak zwanego cywilizowanego świata opartego na wartościach, gdzie tak naprawdę jedyną wartością jest pieniądz. Dlatego mądre analizy "ekspertów" dotyczące Chin się nie sprawdzają, dlatego tylu "specjalistów" na zachodzie nie wierzyło że Putin zaatakuje, bo przecież mu się to nie opłaci. Myślenie w kategoriach pieniędzy. I do dzisiaj do wielu nie dociera że nie każdy mysli w kategoriach pieniędzy.
System w którym żyjemy różni się od tego co był czy tego który jest w krajach autokratycznych tym, że tam jest niewola i kontrola narzucona z góry i pilnowana siłą przez system i jego służby, a ten który my mamy teraz powoduje że sami się zniewalamy - ciągłą pogonią za pieniądzem, pracą, kolejnymi rzeczami, wzrostem gospodarczym, wyprzedzeniem kogośtam w czymśtam. I nie za bardzo jest inne wyjście. Nie trzeba człowieka do niczego zmuszać. Sam jest potulny bo musi kredyt spłacić. Jeszcze sąsiada podkabluje co ma działalność i z czegoś się nie rozliczył. Kiedyś nas władza pilnowała, teraz się sami pilnujemy. I taki to standard życia. A jak jakimś cudem dotrwasz tak do emerytury to faktycznie będzie bardzo pocieszające że mam lepszy dostęp do służby zdrowia, dzięki czemu mogę leczyć choroby, których bym nie miał gdybym nie musiał tyle pracować. Ale pocieszę się że na operację będę jako przeciętny obywatel czekał 95 dni, podczas gdy przeciętny Chińczyk czeka 140.
Wystarczyło dać ludziom złotą klatkę i już będą jej bronić całymi swoimi siłami, bo jest złota a nie zardzewiała metalowa jak kiedyś.