Nissan qashqai. Nowoczesny wynalazek, hybryda szeregowa, wszystko elektroniczne, nawet zegary, milion asystentów i systemów, oczywiście światła mijania też już mogą być tylko w pozycji AUTO lub ON, nie da się wyłączyć i wymusić jazdy na dziennych, ale nikt nie wpadł na to, że jak mam włączone wycieraczki i leje deszcz, to żeby światła też się włączały. Do tej pory we wszystkich (kilku) autach z którymi miałem do czynienia, które mają czujnik zmierzchu, to również włączały światła jak wycieraczki pracują. I serio tak się do tego przyzwyczaiłem, że zdarzyło mi się kilka razy jechać na dziennych w mocny deszcz.
Ale najbardziej irytują mnie takie drobne oszczędności, na których producent zyskał 1 Euro ale mnie by się przydały. Np jak są dwie lampy w podsufitce, z przodu i na środku, a jest tylko jeden włącznik. Obie mogą być włączone, wyłączone lub zapalać się przy otwartych drzwiach. Nie da się ustawić, żeby tylko np ta środkowa świeciła.
Albo gumowe dywaniki. Dywanik kierowcy ma zatrzaski w podłodze dzięki czemu się nie ślizga, a ten pasażera już nie. Przez to jak się wsiada/wysiada, ten dywanik trochę podejżdża do góry i cały syf z butów idzie w wykładzinę.