ja bym działał w takiej kolejności:
- sprawdzić co jest napisane w gwarancji. Czy tylko tyle, że elementy oświetlenia nie podlegają gwarancji. Czy może jest osobny punkt o oświetleniu LED, że podlega gwarancji, jeśli tak, to czy się łapiesz.
- jeśli jest wprost napisane, że np. tak jak w Kia gwarancja na LEDy to 2 lata/20kkm i się łapiesz, to wiadomo, pokazać palcem i domagać się wymiany.
- Jeśli to minęło, to możesz najwyżej grzecznie negocjować rabat na naprawę
- jeśli nie ma nic osobnego o LEDach, to próbować walczyć argumentując, że LEDy nie mają prawa się tak szybko przepalać, musi być wada i tak dalej. Wtedy sytuacja nie jest do końca jasna.
- jeśli serwis będzie twardo odmawiał, to tak jak ktoś wyżej napisał, prosić o odpowiedź na piśmie i od razu informować o planowanym kontakcie z centralą marki. To wbrew pozorom często działa, bo te serwisy są przeczulone na te centrale. Nie wiem do końca dlaczego, ale nawet jak jadę na przegląd, to mnie proszą, że jak zadzwonią z cenrtali z ankietą, to żebym dał maksymalną notę, bo nawet 9/10 to dla nich problem. "Jak Pan ma jakieś zastrzeżenia, to proszę omówmy je i rozwiążmy teraz od razu, a jak zadzwonią z centrali to proszę dać 10/10". I to w różnych markach podobnie. Tylko przemyśl co chcesz osiągnąć. W takim przypadku ja bym uważał, że partycypacja w kosztach to już coś i zgodził się gdybym miał coś dopłacić, ale w granicach rozsądku, np po 50%
I ważna uwaga. W takich rozmowach, zwłaszcza jak sytuacja nie jest do końca jasna i każdy może ją interpretować inaczej, warto być miłym i grzecznym, przynajmniej na początku. Dopiero jak to nic nie daje, to można zmieniać ton. Miałem dawno temu podobe akce we Fiacie. Po przebiegu jakichś 10 tys. km przepaliła się dioda podświetlenia pokręteł klimatyzacji (potem zrozumiałem, że we Fiacie to to kolejny element ekploatacyjny do wymiany co przegląd). Pojechałem do ASO, oni mi mówią, że gwarancja nie obejmuje elementów oświetlenia. No ale chwila rozmowy, że to absurdalnie wcześnie na takie usterki i tak dalej i gość stwierdził, że wymienią mi te diody w ramach gwrancji księgując to na gwarancyjną naprawę spasowania elementów deski rozdzielczej, tylko żebym zapłacił klikanaście pln za diody, bo tego już sobie nie zaksięgują. Dało się. Oni jak chcą to potrafią rozwiązywać różne problemy.