Różnica polega na tym, że jak np. w MG ZS klienci narzekali, że nie ma regulacji kolumny kierownicy przód - tył, to nagle, od marca 2025 producent ją wprowadził. Bez żadnego faceliftingu, czy zmiany modelu. Jak klienci narzekali, że przy 120 km/h skrzynia się gubi, bo akurat wtedy przełącza bieg na 3, to producent wprowadził aktualizację softu, przesuwając ten proces na bodajże 144 km/h...
Teraz porównaj to z tempem wprowadzania usprawnień, które wprowadzają producenci europejscy w swoich pojazdach, np. poprawa silnika Pure Tech, skrzynie DQ200, Powershift, cały Golf 8 na początku, itp. podzespoły się sypią, a producenci udają, że wszystko jest ok. Oczywiście jest szansa, że chińczyki też nagle zaczną się sypać, ale są ludzie, którzy wolą zaryzykować i oszczędzić 20 czy 40 tysięcy złotych, niż "przepłacać" za europejskie marki, których prawdopodobieństwo awarii jest znane i czasem dość wysokie.
Poza tym targetem dla tych aut są raczej ludzie, którzy chcą kupić używkę za 70-100 tys zł, ale widzą, że dokładając "trochę" mogą mieć auto z 7 letnią gwarancją, które pewnie ustępuje pod wieloma względami tej używce, ale jest nowe i ma gwarancję.
Sytuacja pewnie zmieni się za 2-3 lata, jak floty będą znały wartość rezydualną tych pojazdów i wtedy pewnie zacznie się boom na ich leasingi/wynajmy, bo jak wiemy 75-80% aut jednak finansowana jest w leasingu.