1. Nie namawiaj mnie proszę na Teslę, bo raz, że dla mnie to jeżdżąca kupa z wyglądu, dwa, że nawet ładowarki na osiedlu nie ma, a na całej dzielnicy są może cztery, z czego dwie zawsze z awarią (nawet nie wiem czy takie zwykłe ładowarki obsługują Teslę, bo ev to nie moja bajka).
2. Ja kupuję auta prywatnie, nic z tego nie odliczam, nic nie wynajmuję, więc przy odsprzedaży za X lat też liczy się utrata wartości. Golf GTI zaczyna się od 152 tys, Clubsport od 160 tys, R od 175 tys. To są obecnie realne ceny brutto, gdzie idziesz, zamawiasz, płacisz i zabierasz. Możesz z tym robić, co ci się podoba, nawet nie wykupić AC. Tesli za te pieniądze nie dostanę, ale i tak wróć do pkt nr 1.
Kolejna kwestia, auto ma mi służyć na daily, do wożenia dupy do pracy, Córki pod szkołę 3 razy w tygodniu, do spontanicznych wyjazdów i rodzinnych wakacji 4 kkm po Europie. Przykładowo 2 tygodnie temu byłem sobie w pracy, aż tu nagle trzeba było wsiąść do auta, podjechać z Gdyni za Poznań i zdążyć na konkretną godzinę, stamtąd zrobić szybką trasę w 2 godziny do Skierniewic, a następnie wrócić do Gdyni o normalnej porze, bo rano do pracy. 980 km ot tak z jednym tankowaniem 5 minut.
EV? Nie dziękuję.