Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.09.2025 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Dorzucę jeszcze NRF, ale to chyba daremny wysiłek.
  2. Sama kanalizacja + własna studnia to najlepsze rozwiązanie - płaci się ryczałt za ścieki a wody leje ile się chce.
  3. też ostatnio próbowałem to rozkminić, ale się poddałem
  4. Na przykład Sebring, jak dobrze i długo popada to składa się w pół.
  5. No dobra, dawno nie było tradycyjnego podsumowania auta po 100kkm. To znaczy było, bo wrzucałem wiosną podsumowanie Jaguara ale teraz coś jeszcze bardziej nietypowego, bo 100kkm stuknęło Rangerowi. Na początek ważna informacja: auto użytkowane jest wyłącznie w trybie wakacyjno-weekendowym, nie jeździ na co dzień. Stąd np. użytkowanie w mieście mogę opisać na podstawie Paryża, Rzymu czy Aten ale nie wiem jak spisywałby się w Warszawie czy Poznaniu. Podobnie spalanie, gdzie znakomita większość przebiegu to długie podróże (zwykle autostradami) ale też np. długie postoje z włączonym silnikiem (na granicach, w kolejkach na prom itp.) – z pewnością nie są to normalne warunki użytkowania ale nie jest to też normalne auto. Zacznijmy od podstaw: samochód to Ford Ranger 2.0 biturbo diesel 213KM 10s AT w wersji Wildtrak. Auto z 2021 roku. Ponieważ ta wersja praktycznie wszystko co wtedy można było mieć miała na pokładzie z dodatków mam tylko system przesuwnych szyn do mocowania bagażu z boków paki, inne felgi (grafitowe zamiast polerowanych srebrnych) oraz zabudowę paki. No i po kolei. Wygląd: Jak wygląda pikap każdy widzi. IMO Ranger jest jednym z ładniejszych aut w segmencie, ma fajne proporcje, w tej wersji grafitowe dodatki, trochę srebrnego na relingach i progach. Generalnie wygląda na wielki samochód bo to jest wielki samochód (5,35m długości, niemal 2m szerokości, 1,83m wysokości). Standardowo nad paką jest mały spoiler, u mnie zdjęty bo jest zabudowa. Z zabudową auto wygląda trochę jak olbrzymie kombi na sterydach. Spory prześwit, felgi 18 z grubymi oponami (265/60 R18), u mnie jeszcze są to AT-ki z białymi napisami, wygląda jak prawdziwy offroader, bo w sumie to jest prawdziwy offroader. Wielki grill i wysoko umieszczone światła sprawiają, że bez trudu toruje sobie drogę na lewym pasie, nikt nie chce mieć takiego w lusterku. Wewnątrz tylko plastiki przypominają o utylitarnym pochodzeniu samochodu, a i to tylko w dolnej części kokpitu. Góra deski jest ładnie obszyta imitacją skóry z kolorową nitką, kierownica też, na fotelach taka sama pseudoskóra, twarda i odporna (plus) ale nie taka nawet zła w dotyku. W dzisiejszych czasach nawet w premiumach czasem nie jest dużo lepiej a naturalnej skóry ze świecą szukać. Układ wnętrza logiczny i fajny, dużo dużych schowków, sporo guzików na desce rozdzielczej (wygodne), portów ładowania, jest nawet gniazdko 230V z tyłu. Obsługa bez zarzutu, podobnie sterowanie funkcjami z kierownicy. Przed kierowcą jest jeden analogowy prędkościomierz i dwa ekrany po jego bokach, konfigurowalne, choć bez bardzo rozbudowanych funkcji. Na środku deski ekran bodaj 8”, nie za duży jak na dzisiejsze standardy ale wystarczająco czytelny. Tylna kanapa wyraźnie bardziej pionowa niż w SUVach ale dzieciaki jeżdżą tysiące kilometrów i nie narzekają. Podłokietnik, kieszenie w oparciach, miejsca na nogi wystarczająco. Da się tym bezstresowo podróżować. Dodatkowo pod kanapą i za oparciem niewielkie schowki. „Bagażnik” to paka, wyłożona plastikiem, pełno uchwytów do mocowania bagażu. Połyka wszystko co tylko tam wrzucimy, auto ma niemal tonę ładowności. Aha, na zabudowie paki mam dodatkowy reling więc zakładając dwa komplety belek mogę nawrzucać jeszcze mnóstwo rzeczy na górę. Nie żeby to było potrzebne ale mogę. Ja korzystam z tego żeby przesunąć mocno do tyłu box gdy jadę na narty. Wtedy chowa się w opływającym nadwozie powietrzu, nie powoduje hałasu i praktycznie nie podnosi spalania. Na hak można wziąć 3,5 tony, więc nie ma takiego zadania, któremu on nie podoła jeśli chodzi o możliwości przewozowe. Trzeba jednak mieć kategorię B+E bo samo auto ma ok. 3.3t DMC więc zapięcie czegokolwiek poza przyczepą lekką to już jest masa wymagająca większych uprawnień. Jazda: Szumy powietrza słychać (trudno żeby nie było ich słychać przy takim nadwoziu) ale do ok. 140km/h nie przeszkadzają. Na pewno głośniej niż w SUVie ale w nie jest to jeszcze uciążliwe. Bardzo dobrze za to wyciszone jest podwozie, prawie nie słychać opon mimo że to AT-ki. Niestety silnik tak sobie, słychać go w kabinie podczas przyspieszania. Dodatkowo głośniki emitują dźwięk mający „pomagać”. Faktycznie, nie klekocze jak diesel bo z głośników idzie pomruk ale moim zdaniem można by zamiast tego więcej zainwestować w wyciszenie. Zawieszenie jest bardzo miękkie i ma ogromny skok. Fajnie połyka wszystkie możliwe dziury ale oczywiście nie jest to mistrz zakrętów, kładzie się jak parostatek. Do tego jest bardzo ciche, wiedziałem że Ford umie w zawieszenia ale byłem w szoku, bo po takim aucie nie spodziewałem się tak wiele. Układ kierowniczy jest w miarę precyzyjny i chodzi bardzo lekko, przydatne w terenie i podczas manewrów tym kolosem. Ja z powodzeniem pchałem się nim nawet w wąskie uliczki miast na południu Europy ale wymaga to pewnego przyzwyczajenia i uwagi. Generalnie plus jest taki, że inni raczej ustępują ale np. na ciasnych parkingach trzeba się czasem namęczyć a samo miejsce do parkowania wybrać uważnie, mając w głowie że potem trzeba będzie wyjechać a auto może być dłuższe niż szerokość alejki, co uczyni wyjazd praktycznie niemożliwym. Lepiej brać miejsca skrajne lub przy trawnikach lub innych przeszkodach, on w razie czego na te przeszkody po prostu wjedzie. Przy pustym aucie czuć, że tylna oś jest na resorach piórowych a tył niedociążony, zwłaszcza na krótkich nierównościach. Po załadowaniu jest dużo lepiej. Tak samo podczas przyspieszania, lekki tył i 500Nm przy włączonym napędzie tylko na tył z łatwością zrywa przyczepność. Zimą warto włączyć 4x4 ale tu jest wada, bo auto nie ma centralnego mechanizmu różnicowego więc spina na sztywno i na asfalcie można coś ukręcić. Dopiero MY’23 ma tryb automatycznego rozdziału napędu z możliwością korzystania na każdej nawierzchni. To jest ficzer, którego mi w moim brakuje najbardziej. Dziesięciobiegowej skrzyni przydałoby się lepsze oprogramowanie bo czasem za dużo kombinuje z biegami, np. podczas przyspieszania na autostradzie zdarza jej się zmienić bieg na wyższy żeby potem jednak się rozmyślić i zredukować z powrotem. Plus jest taki, że zawsze jest gotowa do błyskawicznej redukcji jeśli tylko muśniemy gaz. Minus jest taki, że czasem nie chcemy redukcji tylko spokojnie przyspieszyć a ona zachowuje się jak w trybie sportowym. Plus jest taki, że potrafi zmieniać biegi niepostrzeżenie, minus jest taki, że tylko gdy sama chce bo w moim egzemplarzu żyje własnym życiem, potrafią jej się mapy rozjechać i szarpie. Serwis twierdzi, że TTM (serwis jest słaby by the way), wgrywa nowe oprogramowanie i sytuacja się poprawia albo nie. A czasem sama się zaadaptuje i jest znów dobrze. Np. przez ostatnie kilka tysięcy kilometrów szarpała przy zmiania z 2 na 3 i z 4 na 5 a niedawno się sama naprawiła i teraz jest idealnie. Za to potrafi czasem dość twardo zmienić bieg z 10 na 9. Robi co chce i nie ma na nią rady, ciekawe kiedy znów będzie miała humor się popsuć. Osiągi są więcej niż wystarczające, te 500Nm robi robotę zwłaszcza gdy chcemy przyspieszyć np. na autostradzie. Od 0 do 100 szału może nie ma (ale wstydu też nie), za to przy zmianach prędkości potrafi miło zaskoczyć. Aha, w terenie za dużo nie jeździłem ale widziałem co te auta potrafią i jest to offroader pełną gębą. Spinany na sztywno napęd przód/tył, blokada tylnego dyferencjału, reduktor, spory prześwit, nie takie złe zwisy (słaby jest tylko kąt rampowy bo rozstaw osi długi), brodzenie do bodaj 80cm, dobre opony i mamy gwarancję, że gdy już wreszcie wklei to piesza wycieczka po traktor będzie długa i emocjonująca. Spalanie: Średnia 9,6l/100km z całych 100kkm. Moim zdaniem to całkiem nieźle. Na autostradzie spala między 9 a 10l przy prędkości 130km/h. Przy mniejszych prędkościach i spokojnej jeździe potrafi zejść poniżej 9, po mieście powyżej 10 to norma. Zbiornik ma chyba 80 czy 85l więc bez trudu wystarcza na ponad 800km autostradą. Bezpieczeństwo i ułatwiacze życia: Aktywny tempomat działa idealnie, przez 100kkm pomylił się może ze 2 razy i to w niegroźny sposób. Minus, że poniżej 20km/h się wyłącza. W nowym modelu to zmienili i potrafi jeździć nawet w korku. Ostrzeganie przed kolizją jest IMO trochę zbyt czułe ale może skalibrowali pod auto z toną na pace i to by zmieniało postać rzeczy więc się nie czepiam. Za to trzymanie pasa ruchu jest takie sobie, niby trzyma ale jak delikatnie i powoli dojeżdżasz do linii to potrafi zgłupieć i przestać ją widzieć. Więc na nim za bardzo nie polegam. Nie trzyma auta w środku pasa, tylko zapobiega przekraczaniu linii. Aktywne trzymanie auta ma znów dopiero nowy model. Nawigacja jest ok, AA i Aple CP tylko po kablu więc wolę fabryczną. Minus jest taki, że ściąga dane o korkach kiedy chce a częściej nie chce niż chce. Nie można na tym polegać, zwykle po prostu nie ma połączenia z serwerem. Biorąc pod uwagę, że płacę za to 17zł/miesiąc to właściwie trochę wyrzucona kasa. Za to fajnie działa hotspot, płaci się ok. 300zł za 100GB i masz Internet w całej Europie (co ważne, również np. w Szwajcarii czy Monako, gdzie nie działają tanie roamingi EU). Radio działa dobrze, głośniki grają zadziwiająco ładnie jak na takie auto ale oczywiście do Meridiana, którego mam w Jagu jest przepaść. Aha, dobrze działa też automatyczne przełączanie świateł z długich na krótkie i z powrotem, lepiej niż w Jaguarze, który lubi świecić ludziom w oczy. Mimo to wysoko umieszczone światła powodują, że niektórzy histerycy mi mrugają nawet gdy jestem na krótkich. Za to ja widzę wyśmienicie. Z ekstrasów warto jeszcze wymienić apkę, która umożliwia zdalne odpalenie auta. I wtedy dzieje się magia, bo w zależności od warunków na zewnątrz auto samo albo odpali klimę i schłodzi wnętrze albo będzie je grzać, razem z fotelami i odmrażaniem szyb (przednia też jest elektrycznie ogrzewana). Wracając z nart wystarczy kliknąć kilka minut wcześniej apkę i wsiadamy do odmrożonego auta. Wracają z plaży podobnie, tylko do schłodzonego. Absolutnie genialne. Awaryjność: Poza żyjącą własnym życiem skrzynią (nie wiem czy to uznać za awarię czy za taką urodę samochodu) zaliczyłem jeszcze awarię mechanizmu składającego lewe lusterko (naprawione od ręki w ASO na gwarancji, jakaś kostka straciła styk) i anteny GPSu – tu zapłaciłem sam bodaj chyba ok. 700zł w niezależnym warsztacie (specjalizującym się w Fordach) bo ASO Forda nie potrafiło oddzwonić i podać terminu na kiedy może się umówić na naprawę. Więcej się nic nie zepsuło więc jestem zachwycony, zwłaszcza że zapuszczałem się nim w miejsca, gdzie szukanie assistance i warsztatu mogło być utrudnione. Z drugiej strony, jeżdżenie takim autem ma zalety, bo nawet w dzikich miejscach jest szansa, że lokalni rolnicy jeżdżą po polach starymi Rangerami i dostęp do serwisu i części dzięki temu jest całkiem niezły. Ford modernizuje te auta dość powoli, więc niektóre części pasują nawet ze starszych modeli, co jest niewątpliwym plusem konstrukcji. No i na koniec cena: Ja zapłaciłem 170k po rabatach za gotowe auto, czekające w salonie (w cenniku stał za niecałe 200). Jak na rok 2021 to nie było mało ale też nie jest dużo, zwłaszcza jak na dzisiejsze czasy i możliwości auta. Nowy model w takiej specyfikacji to ok. 230kPLN więc (biorąc pod uwagę lepsze wyposażenie) nadal nie taka zła oferta. Podsumowując: Na co dzień to auto dla pasjonata, który lubi pikapy lub chce żeby codzienna podróż do pracy była emocjonująca. Ale na różne wyjazdy IMO jest idealny, bo wystarczająco wygodny, wystarczająco szybki i ekonomiczny, można spakować do niego co tylko chcemy, dodatkowo zapiąć na hak drugie tyle i jeszcze w dojeździe pod sam wyciąg na nartach lub wprost na plażę praktycznie nie ma sobie równych. Czy kupiłbym jeszcze raz? Bez wahania. Nadal chyba nie jako daily ale jako auto do rekreacji z pewnością.
  6. Niestety wygląda na to, że TTTM, bo z tym samym się zmagam w służbowym Rangerze.
  7. Dzisiaj jest sobota, trzeba było pytać w piątek
  8. Diagności zarabiają więcej i nadal opłaca się mieć SKP ponieważ ilość pojazdów od 2000 r. wzrosła 2,7 krotnie. Jednym z argumentów przeciw, które tu padły jest fakt, że sposób badania się nie zmienia, a podwyżka jest znaczna, bo aż 50% (dla samochodów bez gazu). Moim zdaniem już pal sześć, że od ćwierć wieku stawka była stała i kiedyś w końcu musiała wzrosnąć - jednak jest w tym trochę racji, że powinno coś się zmienić, nie tylko cena, zwłaszcza w kontekście diesli bez dpf, przez które często jeżdżę z obiegiem zamkniętym, a w końcu w technologii samochodów ten czas, który minął od ostatnich zmian dzieli przepaść.
  9. Umowę trzeba mieć ale określoną ilość faktur niekoniecznie, szczegółowe zapisy o konieczności ilości wywozów są określane w regulaminie czystości i porządku na terenie gminy
  10. No tacy niby są i w zleceniuu mieli niby wszystko ogarnąć i nie y ze sobą współpracują... Tylko jak widać co do czego to żaden odpowiedzialności za robotę wziąć nie chce i w razie WU zwalić ja na inwestora czyli mnie :-//
  11. 1 punkt
    Ale wiesz, że to że na zdjęciu jest więcej pojazdów nie oznacza odrazu, że nie można ustalić auta dla którego dokonano pomiaru (zależy od radaru)?
  12. Pamiętam, bo czytałem Twoje wrażenia jak byłem przed wyborem służbówki, a miałem właśnie Quashquai`a i Tucsona do wyboru. Niestety ten pierwszy nie był ePower tylko zwykłe turbo, a Tucson NLine i poszedłem w stronę Hyundaia. Ale nadal bardzo podoba mi się kierunek stylistyczny Nissana po wcześniejszych okrutnych latach z Juke`m.
  13. U mnie, właściwie u żony, to jedyne auto które było 5 lat, a z którym było zero problemów, to Ford Fiesta. W innych zawsze coś, jak nie akumulator (Mazda, Nissan, Suzuki), to sworzeń wahacza (Suzuki), sprężyny z tyłu (Nissan) po rozpad silnika (też Nissan)
  14. Dawaj jakieś zdjęcie z tankowania 😎
  15. 1 punkt
    Ja mam kwarcyt, to chyba najtwardszy materiał. Można go dać cienko, co ładnie wygląda. Nie rysuje się, można też stawiać na nim gorące naczynia. Zlew od dołu, ładniej wygląda i jest praktyczny bo nie masz progu.
  16. U mnie było minimalne wgłębienie. Więc nóż w rękę i wycinanie styropianu:)
  17. Warunki, jak warunki. U siebie nająłem projektanta, który ma załatwić projekt i jego uzgodnienie. Geodeta ma zrobić mapkę. Potem wykonawca robót ma załatwić resztę. Nie martw się na zapas. Poradzą sobie. Ale weź takich, co mają znajomości na miejscu
  18. Na pierwszy rzut oka ciekawy. Poczekam aż jakaś firma kupi do floty dla przedstawicieli to zobaczymy ile to warte
  19. u mnie dało się wyjąć w tych miejscach kółka styropianowe
  20. 1 punkt
    Jeden taki jest na Florydzie, w St Petersburg. Zasięgu mi nie starczy żebym tam dojechał i naładował
  21. U mnie w trzech kaskach były wgłebienia w styropianie pod wyściółką.
  22. Pisz priv, serio. Parę zdjęć, krótki opis i cena.
  23. 1 punkt
    Płyta z żywicy. Można łączyć kawałki tak, że nie widać łączenia. Na drewno szkoda kasy. Marmur/granit tak, choć nie jest tak dobrze, jak z żywicą. Zlew jest dlatego pod blatem, bo można "zrzucić" wszystko do zlewu i nie pozostaje widoczny syf w szczelinach.
  24. przymierzałem się dzisiaj do tej Omody 9 w salonie. Mam jak Pan Jacek Balkan, tylko odwrotnie. Pierwsze wrażenie na NIE i już nic go nie poprawi, nawet jakby to wciskało w fotel i paliło 1l/100. Wielkie auto a za kierownicą ciasno. Ogromny tunel środkowy, który napiera mi na prawą nogę. Regulacja kierownicy za krótka, nie mogę jej wyciągnąć tak jakbym chciał, więc chciałbym się przysunąć bliżej ale nie mogę, bo tunel napiera. W najbardziej optymalnej pozycji, kierownica zasłania mi połowę wyświetlacza. Wrażenie ciasnoty. Sam fotel też trochę za krótki, chociaż materiał, skóra, nie wnikam czy prawdziwa czy sztuczna, całkiem fajna. NIezłe materiały, ale dużo piano black, dużo srebrnych wstawek, do tego czerwona skóra, ogólnie za duży miks kolorystyczny dla moich oczu lubiących raczej stonowane barwy. Za bardzo przypomina mi to mercedesa, a ja nie znoszę współczesnych mercedesów za ten cygańsko-dubajski styl we wnętrzu. Chociaż i tak bym wolał tę Omodę niż Mercedesa. Za to Jaecoo 7 dokładnie odwrotnie. Coraz bardziej mi się ten samochód podoba. Dzisiaj przymierzałem się do hybrydy, tam jest trochę inne wnętrze. Może w benzynowych są fajniejsze boczki drzwi, ale jest nadal nieźle. Schludnie, prosto, dobre materiały, dobra pozycja, kierownicy może też brakuje trochę regulacji, ale nie jest tak źle. Bardzo fajne auto.
  25. Dokładnie. U mnie Ateca byla 6 lat i 0 awarii, citigo 4.5 roku również 0 awarii i kosztów serwisowych w ogóle. Teraz Tucson także zero problemów, odpukać, ale to dopiero niecałe 2 lata. Generalnie, odkąd sie na nowe auta przesiadłem, dużo spokojniej spie i nie mam porannego stresa, czy auto odpali.
  26. rozwijałem i wbijałem do pomiarów A w czasie budowy zanim zasypywałem ławy fundamentowe to, w ziemię poszło kilkadziesiąt metrów bednarki, do tego wbijałem 5 sztuk szpilek długości 6 metrów, potem te szpilki dospawałem do bednarki. Mocno przyłożyłem się do dobrego zrobienia zarówno uziemienia, jak i odgromówki w czasie budowy.
  27. 1 punkt
    To im napisz, że jechaliście ze szwagrem na zmianę. Jeden prowadził, a drugi spał na tylnym siedzeniu i nie jesteś w stanie dzisiaj powiedzieć który prowadził na jakim odcinku. Jak wyślą fotkę kierowcy, to chętnie rozpoznasz.
  28. Zrobiłem taką transakcję, kwota sprzedaży ok. 50 kpln. Podczas przeliczania gotówki okazało się, że pacjent ma tylko połowę bo drugiej koperty mu żona nie spakowała (pociągiem przyjechał). Po rozmowie z żoną (jego) wykonała ona przelew online, ale nie express wobec czego kasa nie dotarła - była sobota. Machnęliśmy ręką, wzięliśmy połowę kasy, zatrzymaliśmy obie umowy ale daliśmy gościowi auto i dowód rejestracyjny. Kasa dotarła w poniedziałek. Część gotówki postanowiliśmy wpłacić do wpłatomatu (transakcja odbywała się w ASO), okazało się że jedna dwusetka jest fałszywa. Wydaliśmy ją z małżonką (moją) pięć minut później w Żabce, przebraliśmy się na parkingu w eleganckie ciuchy i poszliśmy na randkę, do teatru, później na kolację i do hotelu. Polecam takie załatwianie spraw.
  29. jak czytam takie posty, to żałuję że przestałem prowadzić dokładne dzienniki kosztów, co kiedyś robiłem. Teraz już tylko spalania notuję na motostat, ale ostatnio popsuli motostat... znaczy zaktualizowali i jest gorszy, daje mniej ciekawych statystyk i w ogóle go nie lubię. Pewnie to już kwestia podejścia do nowości związana z peselem . Ale przynajmniej takie coś dają:
  30. Mahle, Nissens itp, firmowe. No i tak wszystko z Chin😁
  31. Pozostaje postawić stodołę/tudzież inny budynek gospodarczy i wstawić do środka podnośnik kolumnowy. Budynki gospodarcze są na zgłoszenie.
  32. Ale europejskie koncerny już od dawna mają prawdziwą i mocną konkurencję z Azji czy USA i nikt nie ma z tym problemu. Problem jest tylko z Chińczykami, bo wjeżdżają tu na ukradzionych patentach, z komunizmem w tle i w warunkach wojny handlowej.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.