Mam taką obserwacją ostatnio po lecie, że jak jest już - albo jeszcze - ciemno i sobie jadę krajówką (odcinek 30km), to czasami jeden, a czasami nawet dwóch czy trzech jedzie na światłach drogowych, przy czym jest to barwa albo H4, albo LED.
Ja rozumiem, że jak sobie jeden z drugim włącza Auto, to się DRL same zmieniają w mijania, a potem w drogowe, ale jeśli jednak się nie zmieniają, to coś jest nie tak pomiędzy kierownicą i fotelem. Przecież jak się jedzie, to widać, czy się jedzie na mijania (czy w ogóle na DRL) czy na drogowych. Ludzie nie zwracają na takie rzeczy uwagi więc nie powinienem nawet wymagać, żeby widzieli, czy mijania są w miarę poprawnie ustawione czy nie. Kiedyś to była podstawowa wiedza, a dziś koleś szuka batmanów i nawet o tym nie wie albo, co gorsza, ma to głęboko, bo on widzi.
Wczoraj takiemu z super hiper LEDem zaświeciłem, to mi odmrugnął długimi. Wiem stąd, że na reflektorze z boku zaświeciło się coś w lekko innym kolorze, więc zostało uruchomione kolejne źródło światła, które nie spowodowało już większego oślepienia.