To nie jest tak, że jedną markę wkłada się do tego samego wora patrząc na wszystkie referencje, które produkuje. Duża firma, np Lemforder chce mieć wahacz do 90% aut, ale nie opłaca się tyle produkować, więc robią do 20% aut, a resztę kupują gdzie? No właśnie od Chińczyka, podmalują (bo wahacze płyną w kontenerze jeden na drugim bez opakowania), ewentualnie swoją tuleję wcisną, zrobią grawer i sprzedadzą z przybitką 500%. Potem nawet jak duży % wróci na reklamację, to i tak są do przodu, bo wymienią na ten sam produkt kupiony za śmieszne pieniądze. Trzeba wiedzieć do jakiego auta, co zazwyczaj lądowało na oem i wtedy kupować zamiennik. Mam sprawdzoną belgijską firmę, która robi dużo referencji sama i ich produkty są dobre, SIDEM. Jak nie robią sami, to nie mają w ofercie.