Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.06.2026 w Odpowiedzi

  1. Jako właściciel od 3 lat i blisko 70kkm, w większości się zgadzam z tym, co napisałeś. Jednak ta ekonomia do końca się nie spina. Potwierdzasz za to moją opinię, że najwięcej o spalaniu w 3.0 mają do powiedzenia właściciele 2.0 :P. Może mój wóz nie jest dobrym benchmarkiem, bo jest podniesiony o 2 cale, na większych kołach (seryjne nie są wielkie - najwyżej akuratne, a na 35 calach dopiero wygląda spójnie), z zabudową i rzeczami w niej oraz namiotem - wszystko waży ponad 3t. Z trasy 9kkm miałem średnie spalanie poniżej 12l i to w 3.0 noPb podkręconej na 430KM/700Nm. Okej, że 98, na której był strojony jest droższe od ON, ale nadal wrażenia z jazdy są bez porównania do diesla, zupełnie bez porównania. Chciałem powiedzieć, żeby nie demonizować paliwożerności tego EcoBoosta, bo umiejętnie operując prawą nogą da się jeździć ekonomicznie i to nie na zderzaku tira w tunelu aerodynamicznym za nim. Mówiąc jeszcze od innej strony - mój klient ma 2.0 w Raptorze właśnie ze względu na ekonomię. Wóz jest na takich samych kołach, podniesiony i o podobnej wadze - spalanie mam większe niż on dopiero powyżej 130km/h. Jakbym miał się czegoś jeszcze doczepić, to skrzynia jest inna niż niż w Mustangu czy poprzedniej generacji Rangera. Teraz to 10R60, a tam było 10R80, co nie zmienia faktu, że działa lepiej, ale też czasem potrafi randomowo kopnąć. Pamiętaj też o częstej zmianie oleju w niej - 40kkm to taki rozsądny interwał. W dieslach one nie mają chłodnicy oleju, tylko wymiennik na układzie chłodzenia silnika. W 3.0 jest już chłodnica. Dodatkowo na zegarach jest parametr temperatury skrzyni - nie jest to temperatura oleju w skrzyni, tylko temperatura obudowy skrzyni. Warto to mieć na uwadze i śledzić ten odczyt w trakcie jazdy. Na długich podjazdach potrafi wzrosnąć do ponad 100 stopni czyli olej może mieć okolice 120 stopni, co źle wpływa na jego żywotność i przyspiesza degradację elementów skrzyni. Serwis olejowy to pobożne życzenia - ten silnik jest spi3&dolony mokrym paskiem rozrządu. Wymieniając olej zgodnie z instrukcją możesz spowodować, że zatrzesz motor nie dojeżdżając nawet do fabrycznego interwału paska (160kkm). Dość powiedzieć, że na innych rynkach poza EU interwał jest skrócony o połowę - co 10kkm lub co pół roku. BTW pasyk też do 100kkm należałoby wymienić. Zawieszenie Foxa też wymaga opieki - ASO się o tym nie zająknie, ale każdy wóz po 20kkm ma azot w oleju w przednich amortyzatorach czyli uwalone uszczelnienia. Znajdź sobie dobry aftermarketowy serwis tej zawiechy, który rozbierze i poskłada tobie amory na oryginalnych gratach, oleju i wystroi pod twoje upodobania, a będziesz jeszcze bardziej zadowolony. Warto nie przestrzelić tutaj z przebiegiem, bo zwykle nieserwisowane amortyzatory po 100-120kkm nie nadają się już do odbudowy. Wychodzi na to, że z punktu widzenia użytkownika to wóz specjalnej troski, ale tak jest, albo inaczej - to wóz typu "performance" i jak mawiają amerykanie: "High performance needs special maintenance". Ale czy z tych powodów zmieniłbym ten samochód na inny? Zdecydowanie nie, nadal jestem zakochany.
  2. Po testach Rangera Wildtraka w dieslu, Rangera Wildtraka PHEV mogę dopisać kolejny odcinek - tym razem Ranger Raptor 2.0 diesel biturbo. Auto ma już miesiąc, zrobiło ponad 7kkm więc można coś więcej napisać. Nadwozie: Auto wygląda o tak: Moim skromnym zdaniem pod względem wyglądu nie ma sobie równych na rynku pikapów (i nie tylko pikapów). I rzeczywiście, mało kto przechodzi obok niego obojętnie, ludzie zaczepiają, pytają, pokazują kciuki w górę z mijanych samochodów. Trudno się w nim wtopić w tłum i pozostać niezauważonym. Użytkowo jest to 5,4m długości, ponad 2m szerokości (aż o 17cm więcej niż w standardowym Rangerze, który przecież nie jest małym autem), 1,93cm wysokości. Ledwo się mieści na podziemne parkingi, ledwo się mieści na miejscu parkingowym, ze względu na prześwit trzeba korzystać z progów przy wsiadaniu/wysiadaniu (próba pominięcia progu kończy się wypadnięciem na pysk ku uciesze gapiów), promień skrętu ma jak tankowiec - gdyby ktoś nie zauważył auta wcześniej, to po tym jak zablokuje ono pół parkingu zostanie zauważone na pewno. Plus, że są kamery z każdej strony, można sobie zobaczyć co lub kogo się właśnie przejechało. Podwozie: Prześwit około 29-30cm, ogromne koła z oponami AT BFG KO2, porządne, stalowe opancerzenie, można nim jeździć w kopalni. Aleeee... To, czym się Raptor różni od innych pikapów to właśnie bycie Raptorem. Czyli wzmocniona rama, wzmocnione wahacze i inne elementy zawieszenia, wzmocnione gniazda amortyzatorów, wzmocnione wszystko. Do tego wyczynowe zawieszenie FOX i mamy to, z czego słyną Raptory. Nie, nie umiejętność skakania - choć jej oczywiście nie brakuje. Coś innego - prowadzenie i jazdę po nierównych nawierzchniach. Jaka by droga nie była dziurawa, z jakich płyt nie poskładana, jak by nie byli pijani drogowcy, jakich by progów zwalniających nie nastawiali - Raptor ma na to jedną odpowiedź: szybciej! Im auto jedzie po dziurach szybciej, tym jest bardziej komfortowo i sprawia więcej frajdy. Brzmi to bez sensu i jest wbrew logice ale tak właśnie jest. To pierwsze w życiu auto, którym celowo i dla zabawy jeżdżę szybko po dziurach. Mam w okolicy pofałdowaną i dziurawą drogę - dali tam "30" bo przy większej prędkości urywasz koło albo chociaż zderzak. Raptorem przejechałem tam 90km/h i auto chciało więcej. To jest nie do opisania co to zawieszenie potrafi, polecam każdemu się przejechać. Dodatkowo dzięki temu, że auto ma takie zawieszenie również z tyłu (zamiast resorów piórowych, które są we wszystkich pozostałych wersjach Rangera), po normalnych drogach prowadzi się jak luksusowy SUV - pewnie i niezwykle komfortowo. Spokojnie pod względem komfortu może się mierzyć z pneumatyką w takim GLS czy X7. Trudne do uwierzenia co oni tam zrobili. Ale żeby nie wyszła taka laurka to trochę o wadach - takie GLSy czy X7 oprócz bycia komfortowymi potrafią też skręcać. Raptora nie wyposażono w tę funkcję, przynajmniej na asfaltowych drogach. Na szutrowych zakręty najlepiej brać bokami, wtedy się sprawdzi. Ale na normalnych, krętych drogach czuć ogromną masę i terenowe opony. Czuć to też przy hamowaniu (zwłaszcza na mokrym), lepiej żeby wszelkie przeszkody schodziły Wam z drogi zamiast sprawdzać czy się zatrzymacie - bo mogą się zdziwić. Bagażnik, możliwości przewozowe: Paka ma ok. 1,5x1,5m ale ładowność na tym zawieszeniu jest ograniczona z niemal tony do "zaledwie" 700kg. To i tak więcej niż normalny człowiek załaduje a do wożenia cegieł na budowę są normalne wersje Rangerów. Mniejsza jest też masa przyczepy - zamiast 3,5t Raptor pociągnie tylko 2,5t. Moja wersja miała elektryczną, sterowaną z pilota roletę ale ją zdemontowałem i założyłem zabudowę, przekształcając auto w ogromne kombi. Aha, auto fabrycznie nie ma relingów dachowych i nie są dostępne nawet w opcji. Ale jak ktoś jest uparty (znaczy ja) to można dokupić i zamontować relingi ze zwykłej wersji bo dach jest ten sam. Wnętrze: Poza wyglądem zewnętrznym Raptor "kupił mnie" właśnie wnętrzem. Megawygodne, usportowione fotele (wiem co mówię, zrobiłem już nim trasy po 1500km na raz), równie fajnie wyprofilowana tylna kanapa, sportowa (naprawdę sportowa!) kierownica, bardzo przyzwoite materiały. Skóra może i sztuczna ale dość przyjemna w dotyku, na desce coś, co przypomina piankę do nurkowania (fajny materiał), punkty gdzie auta dotykamy dość miękkie, trudno się przyczepić. Minus to brak wentylacji foteli w tej wersji auta. Plus to elektryczne ich sterowanie i duży zakres regulacji. Bardzo dobre multimedia, wielki, pionowy ekran na środku i bardzo duży ekran elektronicznych zegarów (co ciekawe, zwykłe wersje mają mały ekran pod daszkiem zegarów - duży jest zarezerwowany tylko dla wersji Platinum oraz Raptora). Do tego bardzo poprawnie grające audio (nie jest to Meridian z Jaga ale też nie ma się czego wstydzić) i mamy zadziwiająco komfortowe miejsce do podróżowania. Co ciekawe, dzięki temu wykończeniu i fotelom kabina jest bardzo wygodna i przytulna. Siedzi się nisko, wrażenie jest jak w sportowym aucie - takie Porsche Macan by się nie powstydziło. Jazda: Auto ma wszystkie współczesne systemy pomagające w jeździe. Samo trzyma pas ruchu, dobry aktywny tempomat ze wspomaganiem jazdy w korku, świetne światła (Raptor ma seryjnie matrixy). Nie ma systemu BlueCruise (ten będzie dostępny dopiero za pół roku i nawet nie wiadomo czy też w Raptorach) więc trzeba trzymać kierownicę palcem. Auto jeździ absurdalnie wręcz komfortowo w stosunku do tego, czego się spodziewamy patrząc na nie z zewnątrz. Żaden Jeep Wrangler, żaden Bronco, żaden LandCruiser nie mogą się równać. Ba, nawet nie musi konkurować z terenówkami czy SUVami, wśród aut klasy D nie ma się czego wstydzić. I gwóźdź programu: wyciszenie! Ja mam pewne doświadczenia z Rangerem (120kkm w poprzedniej wersji), nawet z tym samym silnikiem. Mam też doświadczenia z cichymi samochodami (Jaguar). Ale tego się nie spodziewałem - poza wyraźnie większymi niż w normalnym samochodzie szumami powietrza (fizyki nie oszukasz) cała reszta jest wyciszona wręcz wyśmienicie. Największe wrażenie robi to, że nie słychać tych wielkich, terenowych opon oraz bardzo słabo słychać silnik, który w poprzedniku był przecież dość głośny. Serio, po długiej podróży autostradą nie wysiadam z niego bardziej zmęczony niż z Jaga. Oczywiście jest tu pewne zastrzeżenie, to wszystko dzieje się tak do prędkości ok. 150km/h. Powyżej (auto ma Vmax 180km/h) już fizyka wygrywa i nie ma się co dziwić. Ale ponieważ ja jeżdżę po autostradach z V=130km/h to auto jest mega komfortowe w pełnym zakresie używanych przeze mnie prędkości. Napęd i spalanie: Pod maską siedzi ten sam, stary dobry, dwulitrowy, podwójnie doładowany diesel, którego miałem w poprzednim Rangerze. W Raptorze można mieć też podwójnie doładowane, benzynowe V6 ale to wciąga tyle paliwa, że nie ma sensu w aucie na trasy, gdzie chcemy mieć zasięg większy niż kierowcy elektryków. O kosztach nie wspominając. Tak więc mamy do dyspozycji 210KM i 500Nm momentu. Demon prędkości to nie jest ale dziesięciobiegowa skrzynia z Mustanga (nareszcie poprawili jej oprogramowanie, działa o niebo lepiej niż w poprzedniku) i dużo momentu na samym dole zapewniają zupełnie bezstresowe przemieszczanie się bez konieczności wciskania pedału zbyt głęboko. Nawet potrafi niektórych zadziwić, zwłaszcza zmiany prędkości odbywają się bardzo sprawnie. Gdybym nie wiedział to bym nie uwierzył, że to ten sam silnik, bo rozwija moc harmonijniej niż poprzednik i jest przy tym nieporównywalnie cichszy. Spala mi toto jak na razie średnio 10,3l/100km co uważam za niezły wynik jak na te gabaryty. Pełny bak wystarcza na 700-800km. Koszty: Auto z dieslem jest trochę tańsze od benzyny ale ceny i tak zaczynają się powyżej 300k. Na szczęście Ford potrafi dawać fajne rabaty. Niestety zabudowa czy inne dodatki też swoje kosztują i w sumie trzeba się liczyć, że auto na gotowo wyjdzie w pobliżu tych 300k. Serwis w tym dieslu jest co 20kkm, co jest plusem, bo inne wersje mają co 15kkm. Podsumowując: Nieślubne dziecko Bojowego Wozu Piechoty i Porsche 911. Przez wszelkie przeszkody przejeżdża jak ten pierwszy ale daje przy tym tyle dziecięcej, głupiej radości z prowadzenia co to drugie. IMO nie ma chyba na rynku auta, które w bardziej absurdalny sposób łączyłoby dwa z pozoru niemożliwe do połączenia światy, a przy tym pozostawało całkiem wygodnym towarzyszem podróży. Nie jest to najlepsze auto na świecie - jest to zlepek najlepszych cech różnych samochodów na świecie, który został podany w zadziwiający sposób. Nie każdemu musi takie danie smakować ale trudno odmówić mu oryginalności. Fajnie, że w świecie zalewanym podobnymi do siebie chińskimi mydelniczkami niektórzy producenci mają jeszcze odwagę zrobić coś tak szalonego i fascynującego zarazem. Taka powinna być motoryzacja dla ludzi, którzy ją kochają. Reszta niech jeździ mydelniczkami.
  3. Ja często wyprzedzam z prawej, lecę 140 na tempomacie i nie będę skakał przez trzy pasy, żeby jegomościa na środkowym wyprzedzić.
  4. 2 punkty
    W 2026 nie poszło tak dobrze ekipie Roberta. Zawody wygrała Toyota nr 7. Wyścig kończył japoński kierowca Kamui Kobayashi. Razem z nim wygrali Brytyjczyk Mike Conway i Holender Nyck de Vries. Druga była ekipa BMW nr 20, a trzecia Toyota nr 8. W klasie LMP2 dwa pierwsze miejsca zajęły auta polskiego Inter Europol Competiton. W drużynie numer 43 jechał Jakub Śmiechowski. W zwycięskim zespole zawody kończył Francuz Tom Dillmann. W drużynie był także Brytyjczyk Nick Yelloly. Dla tego samochodu to trzecia wygrana w historii, a druga z rzędu. W sobotę drugie miejsce zajęła ekipa z numerem 343. https://eurosport.tvn24.pl/wec/24-heures-du-mans/2026/24-godzinny-wyscig-le-mans-2026.-podwojny-sukces-polskiej-ekipy-w-le-mans.-kubica-tym-razem-bez-podium.-wygrala-toyota-numer-7_sto23309498/story.shtml
  5. 2 punkty
    Oglądałem to wczoraj. Na żywo to auto jest nijakie. Niby nie jest jakieś brzydkie, ale niczym nie zachwyca czy wyróżnia. IMO czy ma 400KM czy 1000KM to bez różnicy. Jedyny bajer to pokazywali zawracanie w miejscu, robi wrażenie, śmierdzi oponami. Ciekawe jak z mandatami za to i kto potem kostkę czyści. Ciekawe też kapsle w felgach które się poziomują. Mimo tego jestem na nie.
  6. 2 punkty
    Kiedyś pisałeś że Toyota zbankrutuje bo nie ma elektryków
  7. Na indiańskich targach Auto Expo 2023 odbyła się premiera nowego Suzuki Jimny 5 door Wymiary: 3,985 mm x 1,645 mm x 1,720 mm Rozstaw kół: 2,590 mm Silnik: 1.5L (w Europie będzie - o ile będzie - prawdopodobnie 1.4T) Skrzynia: 5-Speed MT/4-Speed AT Dźwięk lepiej wyłączyć Patrzę na ten samochód i nie wiem czy jednak wersja 3 drzwiowa nie ma większego sensu i bardziej mi się podoba O nowym Jimny mówiono co prawda Baby-G, ale raczej z sympatią. Wersja 5 drzwiowa wygląda jak dosłowna parodia G-klasy. Zagadką jest cena kiedy/jeśli to auto dotrze do Polski. Sugerowana cena przed premierą w 2019 zaczynała się od 67 900 za podstawową wersję. Strzelam, że ten będzie kosztował między 149 900 a 159 900
  8. Ale sprawdzałeś ten czujnik czy tak na pałę, wymienisz pół silnika?
  9. Podziwiam zachwyt, niech służy i wozi po całym świecie Dla mnie to motoryzacyjny koszmar, za który musieliby mi dopłacić, żebym to na podjeździe postawił
  10. Tym razem nie była to samotna wyprawa tylko w towarzystwie 2 kolegów. Motocykle to same hondy, moja swt 600 i kolegów cbf 600 i litr. Długo odkładana bieszczadzka wyprawa w końcu się doczekała realizacji. Pojechaliśmy w poniedziałek, wróciliśmy w piątek już po zmroku. W sumie 1700 km. Bieszczady klasycznie, mała i duża pętla, serpentyny gór Słonnych, Solina i szybowisko Bezmiechowa. Dodatkowo wszelkie atrakcje ujęte w licznych opisach typu Siekierezada itp. Dodatkowo pojechaliśmy na wypał węgla drzewnego, to jest jazda dopiero i prawdziwe bieszczady. Buty po tej eskapadzie myliśmy na myjni wysokociśnieniowej tak były uwalone w błocie. Mieszkaliśmy w Lesku w hotelu Szelców, uważam, ze super miejscówka, dostaliśmy nawet garaż do dyspozycji coby motury na deszczu joe stały. Podsumowując to moja najlepsza wyprawa na 600 etce. Wspaniałe towarzystwo, super jazda i widoki i jako bonus regionalna kuchnia, zupa Kiesełycia bo tak sie chyba nazywa to luxtorpeda moich doznań kulinarnych ostatnich czasów.
  11. Skoro niektórzy chwalą, to mamy chyba argument nie do przebicia
  12. za 150 kPLN kupisz wypasioną Octavię z pakietem Sunset (przyciemnione i akustyczne szyby) i LED Matrix. Miejsca jest całkiem sporo. W Golfie hatchback jest zdecydowanie mniej miejsca. Byłem poszukać Golfa kombi ale w najbliższym salonie nie mieli. Nie wiem tylko jeszcze, bo się nie dopytałem, jak jest z podświetleniem sterowania tabletu. W Cuprze Leon/Formentor mnie to denerwowało że po ciemku trzeba było odrywać oczy żeby wcelować w czujnik dotyku pod tabletem a to nie była krótka przygoda z tymi autami.
  13. 1 punkt
    a to racja, hydraulik był u mnie rozpadającym się T4, masę narzędzi tam wchodzi. Taki elektryczny VAN w sam raz dla niego .
  14. Dokładnie, jeśli używać pilota to okazuje się to megawygodne.
  15. Nie mogę, kominek zawalony fakturami jest
  16. Może po prostu weź tyle kasy ile udźwigniesz i napal nią w kominku? Zaoszczędzisz chociaż na podróżach.
  17. No właśnie miałem napisać. Że 151 jak na LR to promocja
  18. 1 punkt
    Ktoś już zamówił? Niech opisze wrazenia😂
  19. No tak miałem w starym Subaru dlatego mi się skojarzyło. W nowym nie sprawdzałem ale też mi się wydaję że jak zapnę na 3 to nie jest cały czas 3 tylko maks 3.
  20. 1 punkt
    Mozesz kupic abo na miesiac, sekunde potem zrezygnowac i masz aktywny na miesiac.
  21. Ale to chyba każdy automat ma.
  22. Nie wiem, może robię coś źle ale jeździłem z różnymi automatami w górach, nawet całkiem wysokich (Alpy) i w większości przypadków gdy im dać trochę czasu to wykrywają zjazd i same zaczynają jechać na niskich biegach hamując silnikiem. Czasem wystarczy raz czy dwa dohamować żeby się automat zorientował, czasem wystarczy ustawiona prędkość na tempomacie, a czasem po prostu dość szybko sam odkrywa o co chodzi (może bierze info z nawigacji, nie wiem). Nawet nie pamiętam kiedy byłem zmuszony użyć łopatek pod kierownicą do wymuszenia niskiego biegu. Za to jako ciekawostkę napiszę, że Ford Ranger ma opcję, z którą nie spotkałem się nigdzie dotąd - można mu ręcznie zdefiniować najwyższy bieg na jakim może jechać. Jest to fajne zwłaszcza w zróżnicowanym terenie, gdzie podjazdy i zjazdy następują po sobie lub bywają równiejsze odcinki między stromymi zjazdami. Auto wtedy normalnie zmienia biegi w górę ale tylko do tego, który zdefiniujemy jako najwyższy - wyżej nie zmieni. Jednocześnie przy dohamowywaniu hamulcem nadal pomaga i redukuje biegi żeby uzyskać jak największy efekt hamowania. Niesamowicie to wygodne, można ustawić żeby np. nie wrzucał więcej niż 3 biegu (a można nawet ograniczyć tylko do 1 biegu) i normalnie jechać bez obaw, że auto się rozpędzi za mocno lub nie będzie gotowe na kolejny zjazd. Przy tym bardzo łatwo się te zakresy zmienia. Genialna funkcja, bardzo mi się przydawała. Ale podejrzewam, że ona tam jest bo auto może ważyć ponad 3 tony i drugie tyle mieć na haku - stąd pewnie takie udziwnienia, bo przy większej masie kończą się żarty. Ja w dużych górach (włoskie przełęcze ponad 2000m npm) jechałem załadowanym "zaledwie" do ok. 3 ton a już było na zjazdach czuć, że hamulce mają co robić.
  23. 1 punkt
    Musieli przeczytać mojego posta i od tego czasu jakieś elektryki wprowadzili.
  24. 1 punkt
    Przy Greenway to było chyba 55 kWh żeby abo za 30 zł się zwrócił. Stawki się zmieniły więc pewnie jest trochę mniej. Bo jeździsz Teslą. Ci co nie jeżdżą a jest ich sporo albo mają kartę do ładowania od swojego producenta pojazdu z preferencyjnymi stawkami albo mają 1-2 abonamenty jeśli trzeba by się bardziej opłacało. W Tesli masz abo w cenie A, że punktów ładowania przybywa to jeździ się coraz przyjemniej. Dalej największym minusem dla Tesli jest stawianie SuC przy centrach handlowych, ładowania zawsze tańsze niż potrzebne/niepotrzebne zakupy Ale jednak ostatnio w Szczecinie kupiłem buty dla dzieci zamiast siedzieć w aucie
  25. 1 punkt
    Hmmm... Nie.
  26. Dodam, że info miejscowych planach czy warunkach zabudowy można podejrzeć za pomocą przysłowiowego "kliknięcia".
  27. 1 punkt
    Ale jeździłeś tym po dziurach?
  28. 1 punkt
    Gdzieś czytałem, że to gekon im inspekcję załatwił
  29. Z opisu zgaduję że VW lub coś od VAG. To tam tak działa, ale sa tutaj userzy na forum twierdzący, że u nich jest ok
  30. No i właśnie zapragnąłem kupić takiego Jimny 5D. Chciałem kupić trzydrzwiowego, ale czasami trzeba będzie pojechać gdzieś dalej w ostępy, i wiem że powyżej 80 km/h, mniejszy Jimny chce cie zabić. Ma dostać u mnie dożywocie z racji prostej konstrukcji, którą byle kowal ogarnie.
  31. 1 punkt
    Różnica między naszymi przypadkami jest taka, że ja mam auta, które lubię a Ty masz takie, którego nie lubisz.
  32. 1 punkt
    Z pewnością w tym GP LH/zespół trafili we wszystko, a problemy Leclerca to nie problem ciśnienia - prześladuje go pech, głównie techniczny. Fajnie wyszło - własnie obejrzałem :
  33. 1 punkt
    Ja to się nie znam ale widzę kreatywność Chińczyków w wymyślaniu tekstów do katalogów. Widziałem już czasy ładowania podawane od 30 do 80% żeby wyglądało na szybciej (oczywiście te 30% było dramatycznie mniej wyeksponowane niż 80) więc podejrzewam, że tutaj też jest to raczej czas od 30 do 70%. A potem piszą, że się tankuje prawie jak spalinowy. Owszem, prawie jak spalinowy oznacza, że dwa-trzy razy dłużej niż spalinowy, dodatkowo spalinowy tankuje się o 0 do 100% a nie 50% i spalinowemu starczy to na 800-1000km a nie 300. No ale jest już "prawie". Ale żeby nie było, że tylko hejtuję, to faktycznie fajna propozycja dla łowców chińskich koni. Za jedyne pół miliona (cena normalnego samochodu) można mieć chińskie auto, które ma jakieś cyferki w katalogach, których ani nie widać ani się zapewne nie przekładają bezpośrednio na osiągi. Założę się, że ta moc jest dostępna tylko bardzo krótko, w ściśle określonych warunkach i po wykonaniu jakiejś magii. A na końcu i tak rozczaruje, bo auto pojedzie jakby miało tych koni 600. Oczywiście 600KM to nadal nie jest mało ale finalnie kończymy z chińskim autem za pół miliona, które na co dzień jeździ po prostu jak... chińskie auto. Powodzenia - idealne do przekrzykiwania się przy świątecznym stole, że mamy więcej mocy niż szwagra GLS. Tylko że ludzie, których stać na GLSa czy elektryka za pół miliona raczej nie przekrzykują się przy świątecznym stole. Tak więc nie bardzo widzę na to klienta.
  34. A niewentylowana cerata może być? Bardzo chwalą niektórzy
  35. Po prostu jazda bez niego jest płynniejsza. Limiter nie wyhamowuje mnie jak jestem na prawym pasie, zbliżam się do wolniej jadącego samochodu a na lewym ktoś zapiernicza i czekam, aż przejedzie - często bez zmniejszenia prędkości lub z delikatnym tylko mogę go płynnie wyprzedzić podczas gdy tempomat, nawet ustawiony na najmniejszą odległość będzie już hamował. Jak z daleka widzę, że oba pasy są zajęte przez wyprzedzające się tiry, to zdejmuję nogę z gazu i spokojnie wytracam prędkość - a tempomat mi będzie trzymał prędkość a potem hamował. Jest wiele takich sytuacji, gdzie jazda z limiterem jest płynniejsza niż z tempomatem.
  36. 1 punkt
    Ten przypadek bawi mnie niezmiernie. 5m auto, z paką na pralkę, gdzie nie mieści się rower Komfortowe, dobrze się prowadzące, ciche, idealne na dalekie trasy z rodziną. Podobne warunki miał Gustlik i ekipa
  37. 1 punkt
    otoz to. problem z ładowaniem jest jak trzeba sie ladowac 40 min co 200 km (przerabialem). 20 min co 400 km nie jest żadnym problemem. a ładowanie w 7 minut w moich warunkach moze byc wrecz czasem uciazliwe (przeparkowywanie w trakcie postoju), ale ja prodrozuje z rodzina i potrzebuje tych 20 minut.
  38. Zwracałem już uwagę kilka dni temu@el_guapo na te sprawy. To że ojciec tak mówi to nie znaczy że tak jest. Trzeba sprawdzić najpierw bo może się okazać że jak ruszy temat to zacznie się robić swąd...
  39. 1 punkt
    Gdyby nie ten wyświetlacz doczepiony, to całkiem zgrabne auto. Znacznie ładniejsze niż bobry. Zobaczymy jak to będzie wyglądać na żywo i ile kosztować. Ceny noPb i EV mają być zbliżone.
  40. Sprawdziłem i wsteczny jest do przodu, D do tyłu. Jak widzisz musiałem przetestować w aucie, bo nawet nie wiedziałem jak, bo prosto przyzwyczajenie wsiadam i wbijam bieg nie zastanawiając się, także zupełnie to nie wadzi. Zapewne chcieli zachować RND a nie robić DNR (dobrze że nie NRD ). Szybsze to niż jechanie wajchą przez wszystkie przełożenia, jak mam w Mustangu PRND12
  41. 1 punkt
    Jak patrzę na nowe Ferrari i teraz to BMW, to mam wrażenie, ze gdyby Jaguar nie dokleił gejowskiej ideologii do swojego konceptu, to jako jedyny miałby szansę się wybronić oryginalnością Z drugiej strony - 1000 koni dla każdego kto ma trochę siana to znak czasów, które nastały szybciej niż chyba ktokolwiek przypuszczał
  42. 1 punkt
    Czyli pierwszy właściciel może wykupi, kolejnych dresiarzy nie będzie już stać na taki luksus.
  43. 1 punkt
    To nie jest dobry rok dla motoryzacji…
  44. Prowadzenie srodkiem pasa przydaje sie bo mozna spokojnie odkreci butelke wody na autostradzie, napic i odlozyc a auto caly czas jedzie jak po sznurku
  45. Zawsze kupuje auta z lpg więc inne bez gazu odpadają.
  46. Uważam inaczej, nie będą do końca alternatywą, bo używane popularne będą dużo tańsze niż nowe premiumy. Poza magią znaczka, dlaczego premiumy to premiumy? Ja na używki się decydowałem ponieważ auto było większe, miało mocniejszy silnik albo lepsze wyposażenie, w tej samej cenie, ale kosztem gwarancji. Teraz chińczyki deklarują spore moce, mają duże auta i sporo wyposażenia, a 5 letnie premiumy są narażone na bardzo kosztowne naprawy. Pożyjemy, zobaczymy.
  47. Czyli podsumowując, ekonomia Pandy z LPG, właściwości terenowe Sherpa N1200, komfort Maybacha, osiągi Porsche, zasięg na jednym tankowaniu na poziomie Airbusa A350-1000... Czyli jak każdy Twój samochód, po prostu najlepszy. Zdziwilibyśmy się gdyby było inaczej Enjoy
  48. To przez to, a może dzięki temu, że taka fajna ta toyka Ci sie trafiła.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.