Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.06.2026 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. 3 punkty
  2. Podobno bez problemu wyłączają dźwięki ostrzegania na stałe w ASO, da się to zrobić programowo.
  3. Tym razem nie była to samotna wyprawa tylko w towarzystwie 2 kolegów. Motocykle to same hondy, moja swt 600 i kolegów cbf 600 i litr. Długo odkładana bieszczadzka wyprawa w końcu się doczekała realizacji. Pojechaliśmy w poniedziałek, wróciliśmy w piątek już po zmroku. W sumie 1700 km. Bieszczady klasycznie, mała i duża pętla, serpentyny gór Słonnych, Solina i szybowisko Bezmiechowa. Dodatkowo wszelkie atrakcje ujęte w licznych opisach typu Siekierezada itp. Dodatkowo pojechaliśmy na wypał węgla drzewnego, to jest jazda dopiero i prawdziwe bieszczady. Buty po tej eskapadzie myliśmy na myjni wysokociśnieniowej tak były uwalone w błocie. Mieszkaliśmy w Lesku w hotelu Szelców, uważam, ze super miejscówka, dostaliśmy nawet garaż do dyspozycji coby motury na deszczu joe stały. Podsumowując to moja najlepsza wyprawa na 600 etce. Wspaniałe towarzystwo, super jazda i widoki i jako bonus regionalna kuchnia, zupa Kiesełycia bo tak sie chyba nazywa to luxtorpeda moich doznań kulinarnych ostatnich czasów.
  4. Tak dopiero w nowych modelach ogarnęli. Kolega kupił 8.5 club sport i mówi że działa dużo lepiej niż 8. Zadatkowalem Cupre Ateke mam nadzieję że nic nie popsuli
  5. Zapytaj @wladmar . Wytłumaczy Ci że jak jeździsz przepisowo to jest wszędzie tak samo. I tablet ważniejszy.
  6. Poza tym kiedyś komuś zepsuł się Volkswagen, BMW czy Mercedes a nie słyszeliśmy żeby kiedyś komuś się zepsuł Hongqi, Voyah czy inny Forthing. Wnioski co jest lepsze nasuwają się same. No i tańsze - nie zapominajmy!
  7. Jeździć bez pasażera wtedy nie będzie zrywało polaczenia.
  8. Takie podsumowanie historii samochodu. Rocznik 2017, od nowości mój, 1.4 140 KM, 4WD, AT (hydrokinetyczna Aisin), wersja Premium. Przebieg 198.500 km. Przy przebiegu 30 kkm była jakaś akcja serwisowa na przekładnie kierownicze, wymienili podczas przeglądu. Podobno coś tam komuś przeciekało. Przeglądy zgodnie z książką serwisową, na gwarancji w ASO, po gwarancji w dobrym warsztacie zajmującym się głównie japończykami. Zużyłem dwa komplety opon wielosezonowych, założony trzeci komplet przy 160 kkm. Trzy razy wymienione klocki z przodu, raz tarcze. Z tyłu raz wymienione klocki, tarcze nadal fabryczne. Nie konserwowałem podwozia, widocznej rdzy brak (może i jest tam pod plastikowymi osłonami, ale nie wnikałem). Rozrząd jest na łańcuchu, więc nie było potrzeby go ruszać, pracował nadal tak samo cicho jak od nowości. Żadnych żarówek nie wymieniałem, bo tam nie ma żarówek, żaden LED się nie przepalił. Dwa razy wymieniałem przednią szybę (kamienie). Klimy nie ruszałem nigdy (poza odgrzybianiem), działała tak samo jak od początku. Jedyną awarią/usterką był łącznik stabilizatora przy przebiegu 193.000. Spalanie - miasto 7-9 (ale to Kraków), trasa zwykła 5.5-6.5, autostrada 7.5-8.5. Sprzedany za 45% ceny zakupu. Podsumowując - jak chcecie mieć auto może i nudne, ale niezawodne i przewidywalne, idźcie do Suzuki. Albo Mazdy. Albo Toyoty. Albo Subaru. Mnie Japonia pasuje
  9. 1 punkt
    Tak samo pozamiata jak Lancia Musa. Podobnie była reklamowana jako mega komfortowe auto, można było sobie leżankę zrobić. Cały jeden raz rozłożyłem, żeby sprawdzić czy działa , podobnie jak całym sukcesem sprzedaży była owa Lancia.
  10. Latanie też to feature, działa razem z asystentem pasa. Według chińskich mediów zdarzenie miało miejsce 13 czerwca na drodze ekspresowej numer 331. SU7 jechał z aktywnym systemem centrowania na pasie ruchu. Za zakrętem na jezdni pojawiła się duża hałda ziemi, ale auto nie zwolniło ani nie uruchomiło hamowania awaryjnego. Samochód wjechał w przeszkodę i przeleciał nad nią. Chińskie samochody w Polsce - AktualnościXiaomi SU7 przeleciał nad hałdą ziemi. Dlaczego systemy n...W Chinach Xiaomi SU7 wjechał w hałdę ziemi na drodze i przeleciał nad nią, mimo że jechał z…
  11. 1 punkt
    Chińczycy nie pokazali tym modelem niczego przełomowego, co "zamiotłoby" Europę. Po prostu wsadzili elektryczny napęd do vana, jakich w Europie (Mercedes V) i Azji (Lexus LM) na rynku mamy wystarczająco. Ten napęd niczym się nie wyróżnia, poza tym, że jest elektryczny. A cała reszta materiału to zachwyty ludzi, którzy pierwszy raz w życiu zobaczyli z bliska nowoczesnego vana, że ten ma przesuwane siedzenia. Każdy ma przesuwane siedzenia, a jeśli chodzi o komfort to ten chiński wynalazek nie może się równać ani z Lexusem ani z klasą V. I do tego jeszcze wcale nie jest taki atrakcyjny cenowo. Moim zdaniem naprawdę coś zamiata VLS, na którego premierę Chińczycy będą musieli dopiero poczekać żeby go skopiować. Na razie kopiują rozwiązania obecne w luksusowych vanach 10 lat temu. I przy okazji - takich vanów nie ma zbyt wiele na rynku nie dlatego, że Europa ten rynek przespała ale dlatego, że klienci takich aut nie chcą. Poza hotelami, które robią z tego busiki do wożenia gości z lotniska kupują to nieliczni.
  12. A że czasem odpadnie kierownica czy koło. To feature a nie problem
  13. Widac nie jezdzisz do Rumunii
  14. Nie ma co narzekać bo przecież jest tanio, a europejscy producenci zapewne komuś też czegoś nie uznali więc nie ma różnicy a jak nie ma różnicy to jest różnica bo jest taniej i nie ma różnicy, znaczy że jest lepiej bo jest przynajmniej taniej.
  15. 1 punkt
    Podziękował, ale zarówno ja, jak i Ty po takich miejscach nie jeździmy. Moje potrzeby jazdy terenowej zaspokaja nawet TM3P (którą zresztą jeździłeś) na gwintowanym KWv3 i samislicku Pilot Sport Cup 2.
  16. Pierwszej Dacii Logan dawno nie widziałem
  17. Ja tu czytałem że ważniejszy jest tablet niż porządne zawieszenie. Więc pewnie opony też
  18. WD3 byłby idealny, ale nie ma gniazda.
  19. 1 punkt
    Jak jeszce nie sprawdzales, to moze obejrzyj Renault Captur Wg mnie bardzo fajne auto w tym segmencie.
  20. 1 punkt
    Lepiej pewnie jest i to wiem, ale HS mi nie wejdzie do garażu, więc nie biorę pod uwagę.
  21. Trzeba tu rozdzielić kilka rzeczy, bo pod hasłem „studnia głębinowa” ludzie wrzucają wszystko: od zwykłej studni wierconej na kilkanaście metrów po profesjonalne ujęcie wody z dokumentacją hydrogeologiczną. Po pierwsze: „studnia głębinowa” to potoczna nazwa. Prawnie ważniejsze są parametry: głębokość ujęcia, ilość pobieranej wody i cel korzystania z tej wody. Jeżeli mówimy o studni na własnej działce, na potrzeby własnego gospodarstwa domowego albo rolnego, to zasadniczo mieścimy się w tzw. zwykłym korzystaniu z wód. W takim wariancie kluczowe są dwa limity: ujęcie do 30 m głębokości, pobór wody do 5 m³ na dobę średniorocznie. Jeżeli oba warunki są spełnione, to co do zasady nie jest wymagane pozwolenie wodnoprawne ani zgłoszenie wodnoprawne. Czyli nie jest tak, że każdą studnię trzeba od razu zgłaszać do Wód Polskich i robić operat. Ale są ważne „ale”. Po pierwsze, te 5 m³ to limit średnioroczny. To nie znaczy, że codziennie można lać 5000 litrów bez zastanowienia, tylko że w skali roku pobór nie może przekroczyć średnio 5 m³ na dobę. Po drugie, chodzi o potrzeby własne. Jeżeli ktoś chce z tego zasilać działalność gospodarczą, większą produkcję, nawadnianie upraw na poważną skalę itd., to może wypaść ze zwykłego korzystania z wód i wtedy wchodzą pozwolenia wodnoprawne. Po trzecie, głębokość ma znaczenie. Jak odwiert ma mieć więcej niż 30 m, to sprawa robi się zupełnie inna: dochodzą wymogi geologiczne, dokumentacja/projekt robót geologicznych i zwykle temat powinien prowadzić ktoś, kto robi to zawodowo, a nie „pan z wiertnicą i jakoś to będzie”. Po czwarte, sama susza nie oznacza automatycznie, że nie wolno wykonać studni. Zakazy „przez suszę”, które pojawiają się w gminach, najczęściej dotyczą podlewania ogrodów, napełniania basenów albo używania wody z wodociągu do celów innych niż bytowe. Trzeba sprawdzić konkretną uchwałę, komunikat gminy albo regulamin wodociągów, bo to może być lokalne i czasowe ograniczenie korzystania z wody, a nie ogólnopolski zakaz wykonywania studni. Po piąte, nawet jeśli nie trzeba pozwolenia wodnoprawnego, to nadal trzeba sensownie ją zlokalizować. Studnia do wody pitnej powinna mieć zachowane odległości m.in. od granicy działki, rowu, szamba, budynków inwentarskich czy drenażu oczyszczalni. To nie jest detal, bo źle umieszczona studnia może dawać wodę, której potem i tak nie powinno się pić. Czyli najkrócej: jeżeli to ma być zwykła studnia wiercona na własne potrzeby, do 30 m i z poborem do 5 m³/dobę średniorocznie, to zasadniczo nie wymaga pozwolenia wodnoprawnego ani zgłoszenia wodnoprawnego. Ale trzeba sprawdzić lokalne ograniczenia związane z suszą, warunki na działce i odległości sanitarne. A jeśli ma być głębiej niż 30 m albo do większego poboru, to już nie jest „bez papierów”.
  22. 1 punkt
    baterii też nie maja dobrych. Jak dobrze trafisz to jest dobra, jak nie, to masz pecha i spadaj.
  23. Podziwiam zachwyt, niech służy i wozi po całym świecie Dla mnie to motoryzacyjny koszmar, za który musieliby mi dopłacić, żebym to na podjeździe postawił
  24. Jako właściciel od 3 lat i blisko 70kkm, w większości się zgadzam z tym, co napisałeś. Jednak ta ekonomia do końca się nie spina. Potwierdzasz za to moją opinię, że najwięcej o spalaniu w 3.0 mają do powiedzenia właściciele 2.0 :P. Może mój wóz nie jest dobrym benchmarkiem, bo jest podniesiony o 2 cale, na większych kołach (seryjne nie są wielkie - najwyżej akuratne, a na 35 calach dopiero wygląda spójnie), z zabudową i rzeczami w niej oraz namiotem - wszystko waży ponad 3t. Z trasy 9kkm miałem średnie spalanie poniżej 12l i to w 3.0 noPb podkręconej na 430KM/700Nm. Okej, że 98, na której był strojony jest droższe od ON, ale nadal wrażenia z jazdy są bez porównania do diesla, zupełnie bez porównania. Chciałem powiedzieć, żeby nie demonizować paliwożerności tego EcoBoosta, bo umiejętnie operując prawą nogą da się jeździć ekonomicznie i to nie na zderzaku tira w tunelu aerodynamicznym za nim. Mówiąc jeszcze od innej strony - mój klient ma 2.0 w Raptorze właśnie ze względu na ekonomię. Wóz jest na takich samych kołach, podniesiony i o podobnej wadze - spalanie mam większe niż on dopiero powyżej 130km/h. Jakbym miał się czegoś jeszcze doczepić, to skrzynia jest inna niż niż w Mustangu czy poprzedniej generacji Rangera. Teraz to 10R60, a tam było 10R80, co nie zmienia faktu, że działa lepiej, ale też czasem potrafi randomowo kopnąć. Pamiętaj też o częstej zmianie oleju w niej - 40kkm to taki rozsądny interwał. W dieslach one nie mają chłodnicy oleju, tylko wymiennik na układzie chłodzenia silnika. W 3.0 jest już chłodnica. Dodatkowo na zegarach jest parametr temperatury skrzyni - nie jest to temperatura oleju w skrzyni, tylko temperatura obudowy skrzyni. Warto to mieć na uwadze i śledzić ten odczyt w trakcie jazdy. Na długich podjazdach potrafi wzrosnąć do ponad 100 stopni czyli olej może mieć okolice 120 stopni, co źle wpływa na jego żywotność i przyspiesza degradację elementów skrzyni. Serwis olejowy to pobożne życzenia - ten silnik jest spi3&dolony mokrym paskiem rozrządu. Wymieniając olej zgodnie z instrukcją możesz spowodować, że zatrzesz motor nie dojeżdżając nawet do fabrycznego interwału paska (160kkm). Dość powiedzieć, że na innych rynkach poza EU interwał jest skrócony o połowę - co 10kkm lub co pół roku. BTW pasyk też do 100kkm należałoby wymienić. Zawieszenie Foxa też wymaga opieki - ASO się o tym nie zająknie, ale każdy wóz po 20kkm ma azot w oleju w przednich amortyzatorach czyli uwalone uszczelnienia. Znajdź sobie dobry aftermarketowy serwis tej zawiechy, który rozbierze i poskłada tobie amory na oryginalnych gratach, oleju i wystroi pod twoje upodobania, a będziesz jeszcze bardziej zadowolony. Warto nie przestrzelić tutaj z przebiegiem, bo zwykle nieserwisowane amortyzatory po 100-120kkm nie nadają się już do odbudowy. Wychodzi na to, że z punktu widzenia użytkownika to wóz specjalnej troski, ale tak jest, albo inaczej - to wóz typu "performance" i jak mawiają amerykanie: "High performance needs special maintenance". Ale czy z tych powodów zmieniłbym ten samochód na inny? Zdecydowanie nie, nadal jestem zakochany.
  25. 1 punkt
    Elektryczny VAN, jeszcze za tyle a komu to potrzebne ?
  26. Nie wiem, może robię coś źle ale jeździłem z różnymi automatami w górach, nawet całkiem wysokich (Alpy) i w większości przypadków gdy im dać trochę czasu to wykrywają zjazd i same zaczynają jechać na niskich biegach hamując silnikiem. Czasem wystarczy raz czy dwa dohamować żeby się automat zorientował, czasem wystarczy ustawiona prędkość na tempomacie, a czasem po prostu dość szybko sam odkrywa o co chodzi (może bierze info z nawigacji, nie wiem). Nawet nie pamiętam kiedy byłem zmuszony użyć łopatek pod kierownicą do wymuszenia niskiego biegu. Za to jako ciekawostkę napiszę, że Ford Ranger ma opcję, z którą nie spotkałem się nigdzie dotąd - można mu ręcznie zdefiniować najwyższy bieg na jakim może jechać. Jest to fajne zwłaszcza w zróżnicowanym terenie, gdzie podjazdy i zjazdy następują po sobie lub bywają równiejsze odcinki między stromymi zjazdami. Auto wtedy normalnie zmienia biegi w górę ale tylko do tego, który zdefiniujemy jako najwyższy - wyżej nie zmieni. Jednocześnie przy dohamowywaniu hamulcem nadal pomaga i redukuje biegi żeby uzyskać jak największy efekt hamowania. Niesamowicie to wygodne, można ustawić żeby np. nie wrzucał więcej niż 3 biegu (a można nawet ograniczyć tylko do 1 biegu) i normalnie jechać bez obaw, że auto się rozpędzi za mocno lub nie będzie gotowe na kolejny zjazd. Przy tym bardzo łatwo się te zakresy zmienia. Genialna funkcja, bardzo mi się przydawała. Ale podejrzewam, że ona tam jest bo auto może ważyć ponad 3 tony i drugie tyle mieć na haku - stąd pewnie takie udziwnienia, bo przy większej masie kończą się żarty. Ja w dużych górach (włoskie przełęcze ponad 2000m npm) jechałem załadowanym "zaledwie" do ok. 3 ton a już było na zjazdach czuć, że hamulce mają co robić.
  27. Może nie wyprzedzają na trzypasmówkach z prawej?
  28. 1 punkt
    Jak patrzę na nowe Ferrari i teraz to BMW, to mam wrażenie, ze gdyby Jaguar nie dokleił gejowskiej ideologii do swojego konceptu, to jako jedyny miałby szansę się wybronić oryginalnością Z drugiej strony - 1000 koni dla każdego kto ma trochę siana to znak czasów, które nastały szybciej niż chyba ktokolwiek przypuszczał
  29. Żuk to niedościgniony ideał. Tam wszystko było najlepsze
  30. 1 punkt
    To nie jest dobry rok dla motoryzacji…
  31. 1 punkt
    Ten motong kojarzy mi się z takim gościem 😀
  32. A to jest akurat ogromny plus
  33. Zgodnie z instrukcją obsługi, czyli silnikowy co 15 kkm, w skrzyni co 60 kkm (zwykła wymiana, nie dynamiczna).
  34. 1 punkt
    Krótka recenzja: Motocykl odebrałem z salonu w Warszawie jakoś pod koniec marca Kosztował katalogowo 26,4k - ja dałem 25k Dużo myślenia o wyborze koloru - wszystkie są piękne Od razu w salonie poprosiłem o zdjęcie kanapy pasażera - tak zdecydowanie bardziej wg mnie jest stylowy a druga sprawa że jeżdżę sam Od razu zamówiłem też przez stronę Royal Enfiled kanapę akcesoryjną (brązowa a nie czarna, przeszywana, 2cm grubsza i z logo :-)) oraz sprężyny imitujące amortyzację jak w starych siedziskach. Kanapa 450, sprężyny 150 - zamontowałem sam Przez kwiecień robiłem kurs na PJ (minimalna temp 8 stopni) i w połowie maja zdany egzamin. Jak ktoś odwleka robienie PJ na A to moto w garażu jest świetną motywacją Sam motocykl przede wszystkim jest piękny. Klasyka klasyki. Nie choppery dla grubych dziadów, nie ścigacze dla Sebów, nie turystyki z milionem kufrów, klasyka to relaksacyjnej jazdy w pięknym stylu. Silnik 350cm brzmi pięknie i ma charakterystykę dosyć ciekawą i trochę mnie to zaskoczyło - lepiej idzie z dołu jak na wysokich obrotach. Przekłada się to na to że jeżeli jedziemy na 4 biegu i chcemy wyprzedzić, to lepiej wbić 5tkę i z dołu pójść do przodu niż redukować na 3 i krącić obroty. Silnik cały czas robi pach, pach, pach jak na starych filmach (np w Znachorze - tym pierwszym) Pozycja jest wyprostowana, nogi nie są podgięte, siedzi się dość wysoko i ktoś niższy będzie do ziemi dotykał tylko palcami. Ja nie jest bardzo wysoki (176cm) a pięt nie postawię ale do jazdy jest przyjemnie ale inaczej niż miałem na 125 i zupełnie inaczej niż na Gladiusie na kursie. Prędkości do jazdy to 80-90. On maksymalnie idzie 120 ale jako że nie ma żadnej owiewki to 80-90 jest miło. Kupiłem sakwę Shad sr38 (zawsze mi siępodobały) ok 450 zł i mocowanie do Triumfa Scramblera (240zł) - nie ma dedykowanego do Enfielda i z kątownika dorobiłem mocowanie. Z sakwą inne życie - do roboty mieści się laptop, a i na 2 dni się spakowałem na Szlak Orlich gniazd. Spalanie na razie nie liczone ale pewnie ze 3 - może 3,5 litra Pierwszy przegląd po 500km - 800zł - drogo, kolejne co rok lub 5tys km Z modyfikacji jakie chciałbym jeszcze zrobić to zmienić opony na takie z białymi pasami - są Mtzeler i kosztują 1000zł za komplet. Podsumowując Bardzo polecam ten model ale musi to być zdecydowany użytkownik, nastawiony na spokojną jazdę (tam jest ze 20 koni max) Ktoś wcześniej w tym wątku napisał że po przesiadcie ze 125 (miałem Barton Cafe Racer) nie poczuję różnicy. Różnica jest kolosalna. Prędkości podróżne podobne, ale sposób jak te prędkości osiąga, jak nie słabnie na podjazdach to zupełnie inna bajka. I jeszcze - motocykl jest dość ciężki - waży 200kg na sucho, jest cały metalowy - błotniki, boczki. Przy przetaczaniu, parkowaniu czuć masę ale w jeździe jest wspaniale - nie podskakuje, ładnie kładzie się w zakręty. I jeszcze jedno - społeczność użytkoników Royal Enfield jest rewelacyjna - oni się spotykają, wspólnie jeżdżą - często są skupieniu wokół salonów gdzie kupili i czasem te salony robią pojeżdżawki a czasem sami ludzie się skrzykują i na 5 - 10 maszyn jadą dookoła komina - taką grupę spotkałem przy Pustyni Błędowskiej. Jak ktoś ma jakieś pytań - dajcie znać
  35. 1 punkt
    3 tygodnie od zdania prawka i na liczniku w Enfieldzie 2170km
  36. Idz do Mercedesa, bedziesz mial biegi przy kierownicy. A tak naprawde, to jest jedynie kwestia przyzwyczajenia.
  37. Czyli bez zmian niby klima jest ale nie ma to pewnie kosztuje tyle co jakaś Skoda czy Renault no w życiu bym tego nie kupił.
  38. Czyli podsumowując, ekonomia Pandy z LPG, właściwości terenowe Sherpa N1200, komfort Maybacha, osiągi Porsche, zasięg na jednym tankowaniu na poziomie Airbusa A350-1000... Czyli jak każdy Twój samochód, po prostu najlepszy. Zdziwilibyśmy się gdyby było inaczej Enjoy
  39. Dzisiaj 29.05.2026 r. 219 km byłem zobaczyć Kaplicę Templariuszy w Rurce.
  40. 1 punkt
    Otóż lejce zrobione w ostatni czwartek (za pierwszym razem) Enfield wyjechał na drogi :-) Dostał jeszcze sakwę żeby można było kąkuter chować jadąc do fabryki
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.